memphis90
11.12.13, 16:44
Do tej pory nabijałam się z przekręcanej nazwy alledrogo, kojarzyłam all raczej z okazjami i cenami niższymi z racji mniejszych kosztów sprzedawcy. Ale szukałam dziś prezentow świątecznych i trafilam na aukcję: allegro.pl/primark-pizamka-z-b-cieplego-polaru-5-6lat-116cm-i3778761602.html I tam właśnie zapis
" Pizamka jest bez metki papierowej-urwala sie w transporcie ale jest 100% nowa, oryginalnie zapakowana i polaczona gora z dolem-z tego wzgledu cena jest nizsza."
Hmm, pomyślałam, a może metka urwała się dlatego, żeby kupujący nie zdał sobie sprawy, że cena tej piżamki wynosi 4 euro?
Kurczę, to już kolejny raz, kiedy się nacinam na zawyżanie cen. W zasadzie do podbijania kosztów wysyłki się przyzwyczaiłam, skrupulatnie są sprawdzam albo kupuję z możliwością odbioru własnego. Ale dopiero co kolega w porę ostrzegł mnie przed zakupem bielizny termicznej dostępnej w duuuużo niższej cenie w decathlonie, przepłaciłam na handmadzie od polskiego rzemieślnika (tair-trade itd mi się zamarzył), teraz przypadkiem znałam rzeczywistą cenę sprzedawanej okazyjnie piżamki... Brrrr! Chyba naprawdę zacznę stawiać na sieciówki...