dulinka2
15.12.13, 04:34
Przepraszam, że pisze pod zmienionym loginem ale nie chce być rozpoznana na swoim hmmm lokalnym forum, na którym się czasem udzielam. Dzisiaj zalogowałam się na konto FB mojego męża (właściwie włamałam się). Okazało się, że prowadzi gorącą korespondencję ze swoją była dziewczyną tak około pół roku. W pewnym momencie jak doszło do ustalania spotkania w Polsce, nie dałam rady czytać. Dla wyjaśnienia sytuacji: Mamy po 40 lat. Mąż pracuje zagranicą około 1,5 roku. Ja zostałam z 6 letnim synem w Polsce, ponieważ nie chciałam stracić dobrej pracy. Poza tym traktowaliśmy to jako wyjście czasowe. Nasze małżeństwo przeżywało wzloty i upadki jak pewnie wszystkie. Mąż miał różne sprawki na sumieniu (wydawało mi się, że niektóre osoby potrzebują więcej czasu, żeby dorosnąć) i miałam wysoką tolerancję. Jednak tego nie jestem wstanie wybaczyć. Nie wiem co mam robić. Wiem jedno, ze z kłamcą nie chce żyć. Szkoda mi własnego syna, że coś takiego go spotyka. Nie wiem co dalej robić. Powiedziałam na skype mężowi, ze wiem. Przyjeżdża w piątek na święta. Synek czeka z utęsknieniem na tatę. Ja jestem wstanie to przeżyć ale co z synem..... Zdaje sobie sprawę, że za chwile przeczytam komentarze w rodzaju "ze nie trzeba było męża wypuszczać samego" ale muszę gdzieś napisać. Pierwszy raz w życiu nie wiem co mam robić. Wiem jedno, że z kłamcą nie chcę żyć.