Dodaj do ulubionych

Owacje na stojąco

20.12.13, 19:55
Może to bardziej pytanie na forum sv, ale zapytam na razie tutaj.
Jeśli np. w teatrze, na koncercie na koniec rozpoczynają sie owacje na stojąco, to czy wypada nie wstać, zostać na siedząco, czy jest to buractwo? Przyznam że rzadko cos zachwyca mnie aż tak żeby ten zachwyt tak demonstrować, więc jak widze że ludzie wokół zaczynają wstawać i klaskać na stojąco to czuję się niezręcznie.
Czy to takie wstawanie to wolna wola, czy jednak "wypada"?
Obserwuj wątek
    • kanna Re: Owacje na stojąco 20.12.13, 20:55
      Technicznie rzecz biorąc, ludzie mają w nosie, czy wstajesz, czy siedzisz :p
    • podkocem Re: Owacje na stojąco 20.12.13, 20:58
      Nie musisz, ale możesz np wstać i kierować się do wyjścia...
      • joa66 Re: Owacje na stojąco 20.12.13, 21:01
        zgadzam się.
    • ichi51e Re: Owacje na stojąco 20.12.13, 21:00
      Jak wiekszosc wstaje to wypada wstac imho
    • totorotot Re: Owacje na stojąco 20.12.13, 21:11
      Chyba raczej wypada
      • mamaemmy Re: Owacje na stojąco 20.12.13, 21:27
        ale zabiłaś klina smile
        Chyba raczej wypada jednak.
        Zawsze jak były owacje na stojąco w teatrze,to byłam jedną z pierwszych w rzędzie która wstała-nie zauwazyłam,żeby ktoś siedział. Ale nie wiem jak byłoby ,gdybym poszła na marną sztukę,taką jak w LO (aż dziwne,że nie nie zrazili do teatru w ogóle..),tam nikt nie wstawał,raczej wychodzili w trakcie..
    • klubgogo Re: Owacje na stojąco 20.12.13, 22:08
      Do teatru nie chodzę, ale w operze czy na spektaklu baletowym jestem na tyle zachwycona, by bić owacje na stojąco. może chodzisz na nudne sztuki, że się nimi nie zachwycasz?
    • ida771 Re: Owacje na stojąco 20.12.13, 22:35
      Ja nie uzależniam swoich reakcji od reakcji większości. Zdarzyło mi się inicjowac oklaski na stojąco, zdarzyło mi się nie ulegac ogólnemu zachwytowi. Może buractwo ale krzywdy tym nikomu nie robię.
    • mamablue Re: Owacje na stojąco 20.12.13, 23:47
      Nie uważam tego za buractwo, masz prawo wyrazić swoją opinię i absolutnie nie masz obowiązku wstać, jak cię nie zachwyca. Ale rozumiem, że to głupie uczucie tak siedzieć jako jedyna.
    • pibelle Re: Owacje na stojąco 21.12.13, 03:22
      Jako oklaskująca na stojąco kompletnie nie zwracam uwagi na tych, którzy nie wstali.
      Jednak pomyśl, że ci klaszczący oklaskują wykonawcę i w jego stronę kierują emocje i uwagę, a nie w Twoim smile
    • kammik Re: Owacje na stojąco 21.12.13, 07:33
      Na premierze i jubileuszówkach wypada, na kolejnych spektaklach możesz śmiało siedzieć. Też nie kumam wstawania na sztukach przeciętnych albo wręcz słabych, trochę mi to przypomina klaskanie w samolocie wink i zawsze mam wrażenie, że wstają głównie zakładowe wycieczki.
    • mindtriper Re: Owacje na stojąco 21.12.13, 10:08
      Aplauz jest wyrazem uznania, więc jeśli nie podobał się nam występ to nie możemy być zmuszani do jego wyrażania, tym bardziej w formie owacji na stojąco.
      Wielokrotnie takie brawa dostają twórcy, którzy, krótko mówiąc, "jadą na opinii".
      Taki Wajda, z każdym filmem jest gorszy, ale obowiązkowo - brawa na stojaka.
    • paul_ina Re: Owacje na stojąco 21.12.13, 10:13
      Szczerze? Jak mi się AŻ TAK nie podobało, to nie wstaję. Nie jestem klakierem.
      I nie oceniałabym tego jako buractwo, skąd aktorzy mają miarodajnie ocenić jak im poszło, jak zaczniemy wszyscy wstawać i robić owacje - tylko dlatego, że inni to robią?
    • sumire Re: Owacje na stojąco 21.12.13, 11:18
      podoba się - wstajesz, nie podoba - nie.
      ale wiele zależy od lokalnych obyczajów. w Krakowie na przykład prawie wcale się tego nie praktykuje, wszyscy zachowują się, jakby śpieszyli się na tramwaj (i to nawet na przedstawieniach, które w innych częściach kraju/świata są entuzjastycznie oklaskiwane).
      • drinkit Re: Owacje na stojąco 21.12.13, 12:51
        W Krakowie idzie się pod scenę, strzela Rejtana i wyzywa reżysera smile
    • girl.anachronism Re: Owacje na stojąco 21.12.13, 13:24
      Ja niemal zawsze ta stojąca jestem tongue_out Ale jak już idę i oglądam to coś, co na bank mnie zachwyci, więc nigdy nie miałam takiego dylematu. Nie widzę natomiast niczego złego w tym, żeby pozostać na siedząco, jeśli faktycznie nie ma się jakichś euforycznych wrażeń z przedstawienia - to miłe, ale niewiele jest takich przedstawień, które u całej sali wywołują skrajny podziw.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka