Dodaj do ulubionych

kulinarne profanacje- watek light

04.01.14, 16:17
z kuchni brytyjskiej- ravioli ze szpinakiem polane sosem pomidorowym i podane na toscie (?). ravioli rozumiem, ale dlaczego na toscie? zreszta na wyspach oni chyba wszystko podaja na toscie.
z kuchni filipinskiej- gotowany ryz z jajecznica i parowka, podany na zimno. kolega mnie poczestowal i nie moglam sie wykrecic, ale to danie gleboko mna wstrzasnelo...
znacie jeszcze jakies przyklady dan, budzacych groze i niezapomniane wrazenia organoleptyczne tongue_out
Obserwuj wątek
    • redheadfreaq Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:23
      Sos miętowy w kuchni angielskiej, czyli mięta utarta z octem. Do tego - chipsy octowe. Nie mam nic do octu jako takiego, ale na boga, nie jako dominujący smak!
      • raczek47 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:31
        Ja też dorzucę "rarytas" z kuchni angielskiej-ryba w sosie agrestowym, brrr i rzyg.
        Wg mnie angielska kuchnia jest najgorsza na świecie.
        Nie ma jak schabowy z kapustą
      • madi138 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:32
        chipsy solone z octem sa calkiem dobre, ale juz fenomenu frytek z octem nie rozumiem, a tutaj wszyscy to uwielbiaja. no i zapytaj brytyjczyka o ulubione danie- wiekszosc powie, ze to fish and chips.
        • volta2 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:34
          Bo ten fish and chips rzeczywiscie chyba najlepszy jest. Oczywiscie bez chips.
          • yuka12 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:46
            Fish and chips z malej rodzinnej smazalni otwartej tylko kilka godzin dziennie i z wieloletnia historia- mniam. I dluga kolejka tubylcow, ktorzy w tym wypadku wiedza, co jest dobre. A kuchnia brytyjska jest calkiem smaczna, jezeli ten, co gotuje, uzywa odpowiednich skladnikow w odpowiednich proporcjach i wedlug porzadnej receptury. Polecam mince pies domowej roboty- pycha.
        • cherry.coke Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:17
          madi138 napisała:

          > chipsy solone z octem sa calkiem dobre, ale juz fenomenu frytek z octem nie roz
          > umiem, a tutaj wszyscy to uwielbiaja.

          A probowalas? Bo ja tez nie rozumialam, az kiedys sprobowalam i okazalo sie, ze ten ocet odparowuje podczas niesienia do domu i sluzy ponoc tylko do poprawy konsystencji.
          Ale wszelkich kombinacji pieczywa z frytkami nie rozumiem...
          • ichi51e Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:20
            Fish and chips pyszne z octem tez. Najbardziej nas zdziwilo jak podali nam frytki w pubie z majonezem (?) jemy te frytki maczamy w majonezie pyszne pyszne w koncu wacham a to nie majonez a maselko... Ale pyszne byly...
            Profanacja - ryba i sos pomidorowy(ketchup w wersji ekstremalnej)
      • run_away83 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:43
        Hmmm ja akurat zarówno sos miętowy jak chipsy o smaku octu bardzo mi smakują smile

        A dla mnie profanacja to zalewanie czego się da keczupem. Keczup do tostów, frytek, burgerów, kiełbasek - mniam.

        Ale od czasu do czasu goszczę osobę, która doprawia sobie garściami wegety i zalewa najpodlejszym keczupem, takim który składa się głównie z glutaminianu sodu, absolutnie każdą przyrządzoną przeze mnie potrawę i to jeszcze przed skosztowaniem - w ten sposób widzialam już utopioną w keczupie grillowaną rybę, risotto, makaron z różnymi sosami, lazanię, moussakę, pizzę, tajskie curry, burrito. Już przywykłam, ale początkowo nie wiedziałam jak mam reagować wink
        • madi138 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:45
          nastepnym razem schowaj ketchup i powiedz, ze sie skonczyl. ciekawe co zrobi smile
          • run_away83 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:52
            Ja nawet nie mam w donu ketchupu który ta osoba jada. Wegety takoż. Nie używam. Przywozi swoje tongue_out
    • volta2 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:33
      Jeden z tradycyjnych kaukaskich przysmakow to owczy wygotowany tluszcz w rosole. Taki galaretowaty. Sam rosól bardzo ok.

      Przez rok te kawalki tluszczu odsuwalam na bok, po roku z lekkim zaciekawieniem zaczelam konsumowac z duza iloscia chleba anpo trzecim zaczelam sie tym tluszczem delektowac, chleba uzywajac w ilosciach sladowych.

      Po pieciu latach tesknie za ta potrawa.
    • jak_matrioszka Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:34
      Norwegia: lasagne podawane z bialym pieczywem (tostowym) posmarowanym maslem. Niby w Polsce zupy sie z chlebem podaje (w niektorych domach i niektore zupy), ale zupa wodnista jest, a makaron zapiekany z gestym sosem to ja musze popic, a nie zagryzc.
      • ichi51e Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:22
        W Estonii do wszystkiego nam chleb dawali. Rowniez do smazonego ziemniaka...
        • cherry.coke Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:27
          W ogole w niektorych krajach ludzie do jakiejs kielbasy potrafia miec na talerzu dwa rodzaje ziemniakow, ryz i zagryzc tostem. Mnie to troche dziwi, zapchalabym sie po trzech kesach...
          • jak_matrioszka Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 21:59
            Dwa rodzaje ziemniakow i ryz bym uznala za trzymajace sie normy, ale chleb do ziemniaka, ryzy, makaronu czy kaszy to dla mnie juz za duzo.
            • schiraz Re: kulinarne profanacje- watek light 05.01.14, 00:46
              Podane jako przekąska w UK tosty posmarowane masłem i na to świeżo usmażone frytki. Do jakości i świeżości dania nie można się przyczepić, jedynie połączenie smaków było dla mnie nie do przełknięcia..
            • nanuk24 Re: kulinarne profanacje- watek light 05.01.14, 02:55
              ale chleb do z
              > iemniaka, ryzy, makaronu czy kaszy to dla mnie juz za duzo.

              Z czym jesz nasze golabki? Bo ja z chlebem.
              • jak_matrioszka Re: kulinarne profanacje- watek light 05.01.14, 20:01
                Z klarowna zupa jem, wersja z sosem pomidorowym zaciagnietym maka staje mi w gardle - takie obskrobuje najlepiej jak umiem i jem czyste golabki (umylabym pod kranem, ale w gosciach nie wypada...).
    • imogen0 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:36
      W ukeju jeszcze frytki w tosty kładąsmile
      Dla mnie rosół z ziemniakami
      • madi138 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:40
        o tak zapomnialam! w knajpach serwuja kanapke z chleba tostowego z paluszkami rybnymi, do tego smazony bekon i salata. kuchnia brytyjska jest okropna, choc to taki mily kraj smile
        • jamesonwhiskey Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:47
          To chba taka sama knajpa jak buda na targu kababami
          • madi138 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:50
            a nie, bo nawet kelnerki maja i prawdziwe sztucce smile
            • jamesonwhiskey Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:56
              Spoko rzuc nazwe tego fenomenu to se zobacze
      • enatealie Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:40
        Barszcz z fasolą szparagową, fenomen, którego za nic nie mogę zrozumieć.
        • neffi79 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:51
          robilam taki, szczególnie w lecie gdy jest duzo warzywsmile
          Młode buraczki, marchewka, ziemniaki, fasolka, trochę kapusty. Pycha
          są rózne odmiany barszczu. mam kilka przepisów.
        • yuka12 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:57
          E tam. Sprobowalabys barszczu czerwonego z duza iloscia rozmarynu i innych ziol z przewaga majeranku i tymianku- to jest przezycie smakowe!
      • krecik Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:47
        W bulke, nie tosty. Sie to "chip butty" nazywa. Fenomen. smile
        Chutneye wszelakie dla mnie niestrawne, bo z zasady za slodkie.

        A za czipsy octowe sie dam pokroic. Ale to uzaleznienie u mnie wystapilo dopiero po jakichs 2-3 latach pobytu. Tu w ogole wiekszosc przetworow jest o wiele bardziej octowa niz w Polsce. Ale ten ocet to zazwyczaj nie nasz typowy, spirytusowy bodajze, ale jablkowy lub slodowy.

        Ag
    • yuka12 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:52
      Najwiekszym dla mnie wstrzasem kulinarnym, przez ktory i tak przeszlam, byl sernik na zimno z prazonym na zwyklym oleju sezamie i z taka iloscia dodatkow typu orzeszki i rodzynki, ze sie nie mogl zsiasc. Zimna jajecznica czy ravioli na toscie przynajmniej jakos smakuja i wygladaja w porownaniu do takiego sernika. Ale, jak juz wspomnialam, i tak go z grzecznosci jadlam.
    • neffi79 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:52
      w Belgii: fryty z majonezem, dużą ilością. Miałam mdłości.
      • enatealie Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:54
        Frytki z majonezem jada się też często w Wielkiej Brytanii. Fakt, ohydne są w wyglądzie i w smaku.
        • ella_nl Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 20:01
          Ja jadałam w Holandii frytki z majonezem. Uwielbiałam jesmile
          • gulcia77 Re: kulinarne profanacje- watek light 05.01.14, 16:43
            Eee w Holandii to ja od razu kupuję "pommes sauce" i na fryty leję :d Dziwne jest jednak, ze mi w Polsce już nie smakuje smile
            Co do chleba podawanego do wszystkiego, to ja się spotkałam z tym na Ukrainie, a w Polsce na Lubelszczyźnie. Niepojęte dla mnie, ale ja jem w ciągu tygodnia z pięć kromek chleba najwyżej. Dla znajomych z Norwegii niepojęte natomiast jest gotowanie owsianki na mleku i dodawanie do niej miodu, a ja to uwielbiam big_grin
      • sumire Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:58
        najlepsze fryty na świecie! a z sosem orzechowym (1000 kcal w łyżce) jeszcze lepsze smile
      • redheadfreaq Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 20:17
        Ja uwielbiam fryty z majonezem big_grin
    • mvszka Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 16:55
      z kuchni UK - pork pie , nie mogłam uwierzyć jak w ciasto kruche można wpakować konserwę turystyczną

      z domu- pyszny pasztet nadziany nie wiem po co śliwkami, które pewnie nie wypłukane porządnie z konserwantu powodują sr.aczkę 10 minut po spożyciu a i smaku nie mają słodkiego tylko lekarsko gorzki

      podobny smak znam z samolotu, kiedy to prze parę Holendrów zostałam poczęstowana czarnym cukierkiem - myślałam, że się przekręcę ( to anyż chyba? )
      • yuka12 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:01
        Pork pie tez moze byc smaczne, jezeli mieso robi sie ze swiezego a ciasto na masle a nie na oleju palmowym. Co trudno kupic w wiekszosci sklepow i barow czy nawet w piekarniach.
        • mvszka Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:07
          > Pork pie tez moze byc smaczne

          nie dla mnie, nie zniosę połączenia mięsa i ciasta w jednym, żeby nie wiem jakie szlachetne mięsko było
          ugryzłam tylko dlatego, że spodziewałam się owocowego nadzienia
          • olena.s Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 20:00
            > nie dla mnie, nie zniosę połączenia mięsa i ciasta w jednym, żeby nie wiem jaki
            > e szlachetne mięsko było

            A, to spróbuj kiedyś polędwicy a'la Wellington, byle od doskonałego kucharza - podejrzewam, że mogłabyś zmienić zdanie.
            • jamesonwhiskey Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 22:18
              Z ciekawosci spytam w ktorym momencie ten doskonaly kucharz ma sie wykazac potrawa jest wyjatkowo prosta trudno zrobic lipe poza zbyt dlugim pieczeniem
              • olena.s Re: kulinarne profanacje- watek light 05.01.14, 06:59
                Głównie tym, żeby soki nie rozmoczyły spodu. Oraz tym, co (ewentualnie) się dołoży jako półnadzienie.
                Ale masz rację, przeformułuję: należy zjeść polędwicę tam, gdzie nie podają przeleżanych potraw.
      • run_away83 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:02
        Pork pie wciaga mój mąż i mu smakują tongue_out

        W kuchni angielskiej podejrzliwie podchodzilam do tzw. yorkshire pudding, ale okazał się zjadliwy.

        Cukierki anyżowe lubię ale nie jestem w stanie zjeść więcej niż jednego wink
        • jamesonwhiskey Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:12
          Dlaczego tzw y. Pudding? Jest akurat bardzo dobry jako cos dziwnego polecam haggis nie jest nawet zly tylkowyglad ma koszmarny
          • run_away83 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:50
            Yorkshire pudding zdecydowanie był pozytywnym zaskoczeniem wink Podobnie jak hashbrown podawany w niektorych miejscach jako element cieplego śniadania - wygląda podejrzanie, a dmakuje bardzo dobrze (trochę jak placki ziemniaczane). A ci co twierdzą że brytyjska kuchnia jest fuj chyba nigdy nie jedli czegoś co tutaj nazywają sunday roast dinner - mniam! A fish and chips może być pyszne, tylko trzeba wiedzieć gdzie kupic. I koniecznie musi być podane z mashed peas, bez tego się nie liczy.

            Na haggis się chyba mimo wszystko nie skuszę, bo nie lubię podrobów. Polskie wątróbki, cynaderki i inne takie wynalazki też mi nie podchodzą.
            • ichi51e Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 19:33
              Hash browns to sa placki ziemniaczane big_grin
              • run_away83 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 19:40
                Owszem ale te na które za pierwszym razem trafilam wyglądały jak kupa tongue_out
              • cherry.coke Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 19:42
                Niekoniecznie, bo czasem robia tez z gotowanych (podgotowanych?) ziemniakow.
        • landora Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:48
          Yorkshire pudding akurat lubię, smakuje mi też mince pie i steak pie. Natomiast nie znoszę cottage pie i shepherd's pie - ale ja generalnie nie lubię utłuczonych ziemniaków.
          Ciekawe są dania z Glasgow - deep fried Mars bar na przykład big_grin
      • amidala Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:15
        Te czarne cukierki to lukrecja. Straszne świństwo, ale Skandynawia się tym zażera...
      • ichi51e Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:23
        Lukrecja! Pyszne choc trzeba sie przyzwyczaic. W duzej ilosci gwarantuje sraczke.
      • notting_hill Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:30
        > a czarnym cukierkiem - myślałam, że się przekręcę ( to anyż chyba? )

        Lukrecja. Też nie znoszę.
      • ella_nl Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 20:07
        mvszka napisała:
        >
        > podobny smak znam z samolotu, kiedy to prze parę Holendrów zostałam poczęstowan
        > a czarnym cukierkiem - myślałam, że się przekręcę ( to anyż chyba? )
        >
        To lukrecjasmile
        >
    • dzika41 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:08
      rosół z ziemniakami bleh......
      • bi_scotti Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:15
        Choc lubie dojrzewajace sery i np. kefir czy zsiadle mleko, inne "gnijace" potrawy budza moje watpliwosci: gnijaca soya w kuchni japonskiej czy gnijace ryby w kuchni skandynawskiej i islandzkiej, gnijace jajka w kilku kuchniach azjatyckich. Uprzejmie probowalam/probuje za kazdym razem ale jeszcze sie we mnie nie obudzila fascynacja tymi akurat smakami tongue_out
        • ichi51e Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:25
          Natto (czyli soja zgnila w slomie) jest ekstra! Z ryzykiem! Fakt konsystencja i zapach powala ale jak juz sie czlowiek przelamie.... Moje najbardziej ulubione danie sniadaniowe...
          • bi_scotti Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:30
            ichi51e napisała:

            > Natto (czyli soja zgnila w slomie) jest ekstra! Z ryzykiem! Fakt konsystencja i
            > zapach powala ale jak juz sie czlowiek przelamie.... Moje najbardziej ulubione
            > danie sniadaniowe...

            Good for you smile Moja corka tez uwielbia. Podobno chroni przed nieprzyjemnymi skutkami menopauzy wiec bedziesz miec w przyszlosci remedium jak znalazl wink Bon apetit!
    • anorektycznazdzira Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:16
      Opowiem od drugiej strony:
      kiedyś w rozmowie z Portugalczykami zeszło na potrawy tradycyjne w różnych krajach i wyznali mi, co ich absolutnie zszokowało w Polsce. Otóż był to żurek z białą kiełbasa, którym ich ktoś najwyraźniej w dobrych zamiarach uraczył. Była to dla nich mega-trauma jak się okazało i kulinarny szok. Jak się tak zastanowiłam, że to zupa właściwie ze skisłej mąki, ostra, kwaśna, zalatująca tą skisłością całkiem szczerze, i jeszcze pływa w niej kiełbasa, która, jeśli się takiej dotąd nie widziało, wygląda więcej niż podejrzanie (też skisła? spleśniała? z czegoś zupełnie dziwnego???), to przyznałam im rację big_grin

      Na swój własny użytek za perwersję uważam rosół z ziemniakami, byłam w szoku jak pierwszy raz zobaczyłam.
      • laquinta Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 21:09
        anorektycznazdzira napisała:

        Jak się tak zastanowił
        > am, że to zupa właściwie ze skisłej mąki, ostra, kwaśna, zalatująca tą skisłośc
        > ią całkiem szczerze, i jeszcze pływa w niej kiełbasa, która, jeśli się takiej d
        > otąd nie widziało, wygląda więcej niż podejrzanie (też skisła? spleśniała? z cz
        > egoś zupełnie dziwnego???),

        Poplakalam sie...smilesmile Wlasnie, wlasnie, ale najpierw trzeba zrobic to - ZASTANOWIC SIE. Wtedy rzeczy dla nas oczywiste, przestaja byc takie oczywiste.
        Swietnie to opisalas.smile
        • anorektycznazdzira Re: kulinarne profanacje- watek light 05.01.14, 17:41
          smile przyznaję, że chwilę mi zajęło przestawienie się na tok rozumowania poczęstowanych żurkiem Portugalczyków.wink
          Przemyślenia miałam takie, że nie będę ryzykować z żurkiem, jak mnie któryś obcokrajowiec poprosi o zaserwowanie tradycyjnego polskiego dania big_grin
          • jak_matrioszka Re: kulinarne profanacje- watek light 05.01.14, 23:05
            Nie znam Norwega, ktoremu zurek by nie smakowal. Pochodzenia zupy im nie tlumacze, delektuja sie nieznanym wink
    • ioanna80 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:18
      Nie calkiem danie, ale wstrzasajace: finskie czarne cukierki nie mam pojecia z czego. Na poczatku w smaku slonawe, potem smak przechodzi w blizej nieokreslona ohyde. Ja nie wytrzymalam I polecialam wypluc do smietnika, kolega byl twardy, po minucie stwierdzil slabo ze zaczynaja "jechac kupa" smile
      • moofka Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:25
        salmiakk, lukrecja z dodatkiem soli
        jak ja to lubie smile
        • elske Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 18:24
          W Norwegii salmiakk to plyn do mycia wszelkiej powierzchni , amoniak ( dodaje sie go do wody , smierdzi , szczypie w oczy ale rewelacyjnie myje lazienke i kuchnie ).
          A czarne cukierki nazywaja sie lakris .
          • kj-78 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 19:55
            Ale sa tez cukierki z salmiakk, a lakris to po polsku lukrecja. Dla mnie ohyda, a tu mozna kupic doslownie wszystko w tym smaku, lacznie z lodami, guma do zucia i czekolada, bleeee!
            • jak_matrioszka Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 22:01
              Dopiz do listy likier :p Moj malzonek ten smak uwielbia, zarowno cukierki jak i alkohol, ja sie z daleka od tego trzymam.
    • lola211 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:26
      To co wymieniacie nie jest dla mnie profanacja tylko kulinarną ciekawostka.
      Prawdziwa profanacja jest przygotowywanie potraw z uzyciem podłych skladnikow i wbrew sztuce.Sypania wegety do wszystkiego.Doprawianie ponad rozsadek.Psucie zup topionym serkiem ,ktory w skladzie ma same E.Jajecznica na oleju.
      Mialam okazje widziec jak w restauracji,gdzie serwuje sie naprawde przepyszne dania klientka zamówiwszy delikatny krem ze szparagów zasypala go dosłownie czarnym pieprzem.Bo ona lubi doprawione.Dramat.

      A jesli chodzi o niesmaczne dania to dla mnie sa to stołowkowe cynaderki.Smierdza moczem.
      • moofka Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:35
        > Prawdziwa profanacja jest przygotowywanie potraw z uzyciem podłych skladnikow i
        > wbrew sztuce.Sypania wegety do wszystkiego.Doprawianie ponad rozsadek.Psucie z
        > up topionym serkiem ,ktory w skladzie ma same E.Jajecznica na oleju.

        ja tez tak myslalam patrzac na tytuł
        ze o skaszanionych przepisach bedzie
        i tego jest pelno wokol
        do tego co wymienilas ja dodam np tzw carbonare ze smietana
        co do paskudnych przepisow z natury swojej wszystko na bazie rozmoczonej bulki
        makiełki i takie cos z jablkami
      • mvszka Re: kulinarne profanacje- watek light 05.01.14, 11:26
        > Prawdziwa profanacja jest przygotowywanie potraw z uzyciem podłych skladnikow i
        > wbrew sztuce.

        cenna uwaga, czyli ja dołożę do tego zbioru tort z udziałem batonów snickersów
    • run_away83 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:28
      A jeszcze z bardziej swojskiego kulinarnego repertuaru - dla mnie totalną profanacją jest kuchnia śląska i pchanie kapusty do potraw, które nic z kapustą nie mają wspólnego. Ja osobiście kapusty nie jadam i nie trawię w żadnym wydaniu - bigos/kiszona/w surówce/kapuśniak/łazanki - to wszystko dla mnie niezjadliwe więc nie ruszam metrowym kijem. Ale na będąc gościem w śląskich domach natknęlam się na kapustę: w pomidorowej, w rosole, w krupniku, w zupie kalafiorowej, w kotletach devolai, w pierogach ruskich (sic! - nadzienie z ziemniaków, sera i kapusty!), kotletach mielonych (nadziene tą kapustą w środku) i pewnie jeszcze w paru innych, które szczęśliwie już wymazałam z pamięci... no i oczywiscie każde mięso jedt podawane na stół obficie obłożone kapustą...

      Ble.
      • landora Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:55
        Spałam kiedyś w hotelu Lazur (tak, tym od sera) i ta z kolei we wszystkim był pleśniowy ser (którego szczerze nie znoszę) - nawet w zupie pomidorowej...
      • naomi19 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 18:30
        big_grin
        Nie trafiłaś na ślązaków tylko maniaków kapusty, a to nie to samo!
      • misterni Pierwsze słyszę o dodawaniu kapusty do wszystkiego 05.01.14, 20:59
        w kuchni śląskiej wink
        Mąż pochodzi z Górnego Śląska, moja teściowa uprawia głownie kuchnię regionalną i nigdy nie jadłam u niej niczego z kapustą poza bigosem, kapuśniakiem, gołąbkami i surówkami z kapusty.
        Jeszcze oczywiście kapustę modrą do rolad czy kaczki.
    • kropkacom Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:35
      Ryż z jajecznicą i szczypiorkiem - pycha.
      • kropkacom Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:39
        Posypka taka na tort na chlebie podobnym do naszego tostowego. Beneluks.
        • olena.s Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 20:04
          O, tak, tak! W szkole dziecka na międzynarodowym bufecie (zbiorowy wysiłek matek z 72 krajów) było to podawane chyba na kanadyjskim stole. Ale młodsze dzieci ustawiały się w ogonku!
          • agni71 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 21:24
            Moim dzieciom mąż przywiózł tę posypkę z Holandii - do tej pory wspominają z łezka w oku wink Przyznam, ze i ja się skusiłam pare razy (oczywiście na chlebie tostowym z masłem lub na chałce ) i jest OK, choć faktycznie szczyt wyrafinowania kulinarnego to to nie jest.

            Chipsy octowe z UK tez mi smakowały smile

            Ohydny za to był zimny quiche w UK (stołówkowy w college). Wrażenie było tym gorsze, że wyglądał tak smakowicie...
            • kk345 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 22:29
              > Moim dzieciom mąż przywiózł tę posypkę z Holandii - do tej pory wspominają z łe
              > zka w oku wink

              Kup cukrowe perełki do ozdabiania tortów,to to samosmile Takie tosty z niebieską lub różową posypką cukrową to w niektórych częściach Holandii tradycyjna przekaska dla gości, odwiedzających rodzinę z okazji urodzenia dzieckasmile

              Mój holenderski szwagier za to uwielbia pomidory z cukrem , albo chleb tostowy z masłem i kruchymi ciasteczkami piernikowymi w charakterze obkładusmile
    • barbibarbi Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:40
      Zimny śledź w śmietanie + gorące ziemniaki. Wiem, że niektórzy tak lubią, ale dla mnie to danie jest nie do pojęcia.
      • annakate Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:51
        Czerwone wino z coca colą - wiem, że herezja, co gorsza smakowało mi, ale za Chiny Ludowe nie mogłam dojść, co piję
        a drugie z serii "nie powtarzaj tego w domu" - moja śp babcia miała skłonność do kulinarnych eksperymentów, czasem odważnych - doszła do wniosku, że skoro rybę można podać w galarecie oraz do ryby podaje się cytrynę można rzecz całą uprościć i zalała rybę typu dorsz galaretkę cytrynową z papierka. Czegoś tak niewiarygodnie obrzydliwego nie jadłyście w życiu na pewno.
        • lola211 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 18:08
          i zalała rybę typu dorsz galaretkę cytrynową z papierka.

          big_grin babcia wygrywa konkurs na antytalencie kulinarnesmile).
        • redheadfreaq Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 20:26
          O matko!!!

          To mój eks też kiedyś pojechał po bandzie: zrobił naleśniki po meksykańsku. Problem w tym, że do naleśników dodał... waniliowe białko dla sportowców. Nadzieniem była mrożona mieszanka na patelnię (nienawidzę), a sos był ze słoika, to tego tona pieprzu. W dodatku strasznie się wtedy o coś pożarliśmy. Zaprawdę powiadam Wam - po pierwszym kęsie myślałam,że się udławię z wrażenia.
      • kk345 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 20:31
        barbibarbi napisała:

        > Zimny śledź w śmietanie + gorące ziemniaki. Wiem, że niektórzy tak lubią, ale d
        > la mnie to danie jest nie do pojęcia.

        Sugerujesz, by podgrzać śledzia, czy ostudzić ziemniaki? big_grin
        • aneta-skarpeta Re: kulinarne profanacje- watek light 05.01.14, 22:39
          dla mnie to też dziwne połączenie, ale uwielbiam śledzie z cebulą w oleju i gorące ziemniaki

          mój mąż puka się w czoło

          kiedys znajomy mamy został poczęstowany u niej w domu plackami ziemniaczanymi i poprosił do nich kromkę chleba

          aha, uwielbiam placki ziemniaczane z cukrem- wydaje mi sie to normalne i tradycyjne
    • lykaena Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 17:54
      Jak ktoś już zauważył: dania charakterystyczne dla danych regionów to nie profanacje!

      Można nazwać je ohydnymi, dziwnymi, niesmacznymi w zależności od gustu, ale dlaczego niby miałaby być to profanacja?

      Profanacja to coś, co wiele znajomych mi osób nazywa po prostu: spaghetti.
      Ulubiona potrawa: spaghetti, co masz na obiad: spaghetti.

      Przyznam, że znęcam się troszkę i pytam zupełnie poważnie: Znaczy sam makaron?
      A zwykle chodzi o makaron spaghetti z sosem ze słoika, zwanym sosem do spaghetti.

      Profanacja to dla mnie:

      - Wszystko z ketchupem i tu mega kuriozum jest pewna znana mi osoba osoba jedząca bigos z ketchupem, tzn. przyrządzony przez kogoś zacny bigos polewała obficie ketchupem;
      I inna osoba prosząca o ketchup do zupy...

      - Wszystko z wegetą- mój współpracownik codziennie kupował całkiem sporą torebkę tego i całą zużywał w ciągu jednego dnia, jadł z tym serki wiejskie, kanapki, gorące kubki tym doprawiał, posypywał pierogi, właściwie wsypywał do wszystkiego oprócz kawy i herbaty

      - Nazywanie "pomidorową" zupy zrobionej z 2 l wody i jednego małego słoiczka 30% koncentratu pomidorowego oraz startych i suszonych warzyw

      - Nazywanie rosołem zupy z piersi kurczaka zakupionych w markecie, włoszczyzny i kostek rosołowych

      - Profanowanie jakiegokolwiek mięsa jakimiś fixami, torebkami i jeszcze podawanie tego gościom

      - Wywar do zupy, będący właśnie zalanymi wrzątkiem kostkami rosołowymi

      - Sok do piwa (dobrego- kosztującego 20 zł za 0,5 ) i coś co przyprawiło mnie o rzyg, a mianowicie zamówienie równie dobrego indian pale ale i dosładzanie go słodzikiem

      - Dosładzanie wytrawnego wina sokiem wiśniowym z kartonu

      Widziałam tego sporo, wszystkie wymienione są popełniane wciąż przez te same osoby, które gdzieś tam koegzystują w moim w miarę bliskim otoczeniu, a jedna z nich to moja matka, ale o tym to już książkę mogłabym napisaćwink
      • lola211 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 18:21
        Ja dostaje drgawek, jak moja córka i facet polewaja ketchupem pizze, ktora ja pieczołowicie im przygotuje.Cieniutkie ciasto ze specjalnej maki, wlasnorecznie robiony sos z pomidrów,dobra jakosciowa szynka, pieczarki, oliwki, kapary itd.A oni bezceremonialnie wala na to ten sos z plastiku.Ale im wybaczam, bo sama nie jestem bez grzechu-dla odmiany lubie ruskie pierogi dosmaczone ketchupem wlasnie,ale w wyjatkowych sytuacjach sobie pozwalam.
    • mala-wiedzma Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 18:01
      może nie profanacja, ale...

      mam znajomą, która się szczyci tym, że nie używa w ogóle soli w kuchni, bo ta jest niezdrowa, zatrzymuje wodę w organizmie itd. na początku pomyślałam WOW, ja bym tak nie potrafila. i razu pewnego byłam świadkiem jak koleżanka gotowała klopsy na obiad. mięsko do miski, cebulka, ciut pieprzu i chyba z pół szklanki MAGGI!! padłam...
    • kota_marcowa Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 18:01
      Kuchnia brytyjska, to najohydniejsza, jakiej próbowałam. Zresztą kucharze też tak twierdząwink
      Druga paskuda, z którą się spotkałam, to na Ukrainie, dodawanie do wszystkiego śmietany. Bierzesz rosół i buch, łycha śmietany do tego, bleeee.
      • run_away83 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 18:11
        Do rosołu śmietany bym nue zaryzykowała, ale uwielbiam zupę neapolitańską - delikatny bulion zabielony śmietaną i podany z drobnymi kluseczkami, posyoany tartym parmezanem - pyyyycha. Robilam też kiedyś zupę cytrynową (nie słodką tylko wytrawną), też na delikatnym bulionie, też zabieloną śmietaną i dodatkowo żółtkiem. Również barfzo dobra.
        • kota_marcowa Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 18:17
          I owszem. Ale oni dają śmietanę do WSZYSTKIEGO, dosłownie.
          • nanuk24 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 18:56
            Tak! Moj maz jest tego zywym przykladem. Nie ma smietany, doda majonezuuncertain
            Nawet buraki z chrzanem musi zabielic. przywyklam, ale wczesniej dostawalam furii.
    • myszomle Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 18:12
      Pulpety z mięsa mielonego w obrzydliwie słodkim sosie pomidorowym, jakie dali nam w 1987 podczas obozu OHP na Węgrzech. I te rozpaczliwe próby oddzielenia mięsa od mdlącego sosu przez wygłodniałych biesiadników.

      ---
      truskawkiwmilanowku.blox.pl/html
      • agni71 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 21:29
        Ach, przypomniała mi się z czeskiej kuchni papryka faszerowana mielonym mięsem - c ałkiem OK, jak na czeską kuchnię, ale podana w obrzydliwie słodziutkim, mdlącym sosie pomidorowym. Sosu było tyle, ze nie dałam rady zjeść papryczki sad Normalnie mnie zemdliło. Doświadczenie porównywalne z tym brytyjskim quiche na zimno, o którym wspomniałam wyżej.
    • ledzeppelin3 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 18:16
      Nic nie przebije cudownego wątku na Kuchni, gdzie laska poszła powku...ać tamtejszych snobów i zapodała przepis na suszi z parówki smile smile smile
      • run_away83 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 18:20
        Blagam zalinkuj je§li możesz! Ja chcę suszi z parówki!!!
        • myszomle Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 18:26
          Pamiętam ten wątek:

          forum.gazeta.pl/forum/w,77,36000747,36000747,sushi_z_parowka.html
          • run_away83 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 19:59
            Bossskie smile
      • cherry.coke Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 18:27
        ledzeppelin3 napisała:

        > Nic nie przebije cudownego wątku na Kuchni, gdzie laska poszła powku...ać tamte
        > jszych snobów i zapodała przepis na suszi z parówki smile smile smile

        O to jeszcze byl watek o pysznej zupie z ketchupu...
        • kota_marcowa Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 18:34
          No ale zupa z keczupu, to faktycznie profanacja i przegięcie. Chyba bym takiego wynalazku nie przełknęła.
      • olena.s Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 20:09
        Koreańczycy robią suszi z gotowanym władem: w ryżu mogą się znaleźć ścinki wołowiny z sezamem, albo jakaś podkręcona jajecznica....
    • elske Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 18:38
      Norweskie sledzie i ogorek konserwowy. Jedno i drugie na slodko . To znaczy sledzie sa w slodkiej zalewie ( wszystkie sledzie ktorych tu probowalam sa slodkie ). Ogorki konserwowe maja smak slodko - octowy.
      U mnie w domu tylko ja jadam lakris , czarne cukierki . Maz za to nie lubi fiskepudding (cos jak ciasto rybne , biale , jada sie na zimno ), fiskekaker (wyglada jak racuchy , sa to placki rybne ) i fiskeboller (cos jak biale klopsy rybne w smierdzacej zalewie ). Ja wszystkie te rzeczy jadam , dzieciaki tez.
      • landora Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 21:17
        Mój mąż jada takie kombinacje jak ciasto czekoladowe z sosem pieczeniowym oraz śledzie z lodami owocowymi, więc mnie już nic nie zdziwi. Chociaż dodając curry do sernika na zimno, troszkę już przegiął.
        • imogen0 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 23:04
          Znam faceta który uwielbia mięsa na słodko więc u nich kurczak na słodko,pasztet czy schab ze śliwką jest na codzień(ok,ja też lubię)- ale on potrafi też posmarować dżemem kanapkę z szynką albo schabowegosmile
          • ichi51e Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 23:09
            Moje ciotki na wielkanoc obowiazkowo jedza babke drozdzowa z szynka. Brzydzilo mnie to zawsze nieziemsko. Ale jak wyszlam ze szpitala po urodzeniu dziecka to mialam potworna faze wlasnie na placek z szynka... Dobry byl... smile))
          • wuika Re: kulinarne profanacje- watek light 05.01.14, 00:15
            Albo np. żurawiną, czy inną borówką. Która jest po prostu nieco innym dżemem suspicious
            • kwiat_w_kratke Re: kulinarne profanacje- watek light 05.01.14, 00:26
              Zupa mleczna z ziemniakami. Jadłam kiedyś u koleżanki, gdy u niej nocowałam. Trochę słonawe, trochę słodkawe było. Smak nieokreślony, ale paskudny - przynajmniej dla mnie.
          • aneta-skarpeta Re: kulinarne profanacje- watek light 05.01.14, 23:07
            a teściowa jak kupuje swiniaka- teraz juz raczej nie- to z tych okrawków i słoninek robi...ciastka

            jadłam i niezgorsze, w sumie jakbym nie wiedziała z czego są to by mi bardziej smakowaływink

            i u jednej z rodzin jak bywam np na obiedzie typu świąteczny to dają mięsa- np kotlety, udka etc i do tego sałatke jarzynową jako surówka
      • kota_marcowa Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 21:56
        Ja jadłam takie norweskie śledzie, pyszne były smile
    • azomim Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 18:45
      Może nie profanacja, ale doznanie ekstremalne-dla mnie przynajmniej. Drozdzowe słodkie bułki z kruszonka i parowka albo innym miesiwem środku. I ogólnie połączenie slodkiego pieczywa i wytrawnej treściwink Popularne w Azji.
      • sea.sea Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 22:07
        Uwielbiam takie zestawy na słodko-słono, chałka z szynką albo z rokforem <3 <3 <3 Posolone placki ziemniaczane ze śmietaną i cukrem...
        Fryty w majonezie też, ale najlepiej jak ten majonez jest w parze z keczupem. Poza tym do niczego innego nie dodaję keczupu. A zdziwiło mnie nieco, jak mój najmilszy poprosił do frytek o musztardę...
        • kk345 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 22:31
          sea.sea napisała:

          > Uwielbiam takie zestawy na słodko-słono, chałka z szynką albo z rokforem <3
          > <3 <3 Posolone placki ziemniaczane ze śmietaną i cukrem...
          > Fryty w majonezie też, ale najlepiej jak ten majonez jest w parze z keczupem.

          Siostro moja zaginiona w dzieciństwie!!! big_grin
          • agni71 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 23:56
            Ja tez lubię chałkę z szynką, ogórki na słodko, wszelkie chutneye (sama od niedawna robię) itp. zestawienia słodko pikantne...
        • wuika Re: kulinarne profanacje- watek light 05.01.14, 00:13
          Chleb cebulowy z konfiturą! Słodkie bułki maślane z oscypkiem. Love love love! smile
        • sanciasancia Re: kulinarne profanacje- watek light 05.01.14, 01:12
          > Uwielbiam takie zestawy na słodko-słono, chałka z szynką albo z rokforem <3
          > <3 <3 Posolone placki ziemniaczane ze śmietaną i cukrem...
          Zupa ogórkowa zagryzana gruszkami. I jabłka z rokforem/lazurem.
    • mid.week Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 18:48
      z kuchni "mojejwłasnej" - polędwica wołowa robiona dużo bardziej niż " very well done". Nic nie poradzę - każde mięso, z którego wycieka krew jub jakilowiek płyn wywołuje u mnie wmioty.
      • jamesonwhiskey Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 22:24
        To po co to jesz zwykle marnotrawstwo a do tego taka spieczona smakuje jak stara podeszwa
        • arim28 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 22:44
          Jajka gotowane w moczu (koniecznie dzieciecym) . Tak dlugo az zzolkna calkowicie.. Kraj azjatycki, nie pamietam jaki.
          Przysmak, ktory sprzedawany jest w setkach sztuk dziennie.
          • arim28 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 22:46
            Znalazlam w sieci - to chinski przysmak.

            www.fakt.pl/Jajka-gotowane-w-moczu,galeria,3982,1.html
    • 5justi Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 18:56
      Ja przeżyłam szok jak zobaczyłam mojego kolegę,
      który do zwykłej bułki zarzucił jako nadzienie gotowanego dużego ziemniaka...

      nie wierzyłam w to co widzę
      a on po prostu zamknął bułkę i zjadł...
      • ledzeppelin3 Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 19:05
        Pamiętam audycję w Radiu 94 w niedzielę taki gość trochę zblazowany zawsze kuchnię wysublimowaną promował, a to rosół z bażanta, a to przepiórki w płatkach róży i zaprasza żeby radiosłuchacze dzwonili i dzielili się wiedzą kulinarną i ciekawymi przepisami. I zadzwonił a jakże student mocno skacowany i mówi, że ma taki super przepis na makaron, oni w akademiku to danie ponad każde inne przedkładają. No to ten radiowiec mówi, proszę, podziel się z nami przepisem, a ten student: bierze się paczkę makaronu, gotuje, potem makaron się odcedza, na to należy wylać pól butelki keczupu i się wpie....... smile
    • figrut Re: kulinarne profanacje- watek light 04.01.14, 19:09
      Z polskiego stołu. Wspomniany już tu rosół z ziemniakami. Dla mnie ohyda, a jak się jeszcze te ziemniaki w klarownym rosole nieco rozsypały, to i wygląd bardzo niesmaczny.
      Ni cholery nie rozumiem, po co chleb do sałatki jarzynowej z ziemniakami albo do sałatki z makaronem. Profanacją dla mnie jest też mizeria z ogórków, kwaśnego lub słodkiego mleka doprawionego octem, solą i cukrem. Pierogi z ziemniakami - połączenie wypełniacza mąki z wypełniaczem ziemniaki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka