z kuchni brytyjskiej- ravioli ze szpinakiem polane sosem pomidorowym i podane na toscie (?). ravioli rozumiem, ale dlaczego na toscie? zreszta na wyspach oni chyba wszystko podaja na toscie.
z kuchni filipinskiej- gotowany ryz z jajecznica i parowka, podany na zimno. kolega mnie poczestowal i nie moglam sie wykrecic, ale to danie gleboko mna wstrzasnelo...
znacie jeszcze jakies przyklady dan, budzacych groze i niezapomniane wrazenia organoleptyczne