Dodaj do ulubionych

Zoo warszawskie

09.01.14, 07:41
Weszlam na strone warszawskiego zoo (ktorym zawsze gardzilam btw - kto byl ten wie ze jest to pokaz przewagi czlowieka nad zwierzeciem, szerokie alejki dla ludzi mikroklatki dla zwierzat w tle kapela baloniki i ludzie zajadajacy gofry i lody) i coz widze?
1. Urodzil sie szympanski (super)
2. Nosorozec (?) swietuje 1 urodziny dostal tort ktorym podzielil sie z mama (wtf?)
3. Wigilia u bialych niedzwiedzi - na zdjeciach niedzwiedze rozsaarpuja choinke (w pelni udekorowana) - ciekawe czy na pasterce byly/podzielily sie oplatkiem
Co to jest? Idea ogrodu zeologicznego zawsze wydawala mi sie pomylka ale to przeciez jakis Madagaskar jest. Gdzie chociaz cien checi udawania ze to nie cyrk?

Dla chetnych www.zoo.waw.pl/pl/nowinki.html
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 07:41
      * szympansik mialo byc
    • chalsia Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 08:20
      ja tam nie widzę nic złego ani cyrku w świetowaniu urodzin czy świąt z ulubieńcami - moje zwierzaki zawsze w swoje urodziny i na święta dostawały prezenty - albo zabawkę albo jakiś przysmak
      a dla pracowników zoo ich podopieczni to ich ulubieńcy

      aaa, zapomniałaś (tendencyjnie ???) dopisać, że tort nosorożca to były tylko owoce bez świeczki a choinka niedźwiedzi nie była przystrojona w bombki i światełka oraz nie była rozszarpana, tylko niedźwiedzie przewróciły ją by zdjąć z niej powieszony na niej prezent dla nich (mięso)
    • babsee Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 08:31
      Uwielbiam takie posty.
      Czy masz swiadomosc, ze zwierzyna w Zoo sie nudzi?dostaja- pniaczki, choinki, kawalki europalet-zeby sie bawily tym.
      Jesli rodzi sie zwierze w Zoo, to znaczy,ze nie jest tak zle.
      I czy masz swiadomosc, ze coraz wiecej zwierzat isteniej TYLKO dzieki ogrodom zoolgicznym?bo sa krytycznie zagrożone wyginięciem?
      niektore sa tylko w zoo, na wolnosci juz ich w ogole nie ma...np. oryksy we wroclawskim zoo.
    • triss_merigold6 Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 08:53
      Uwielbiam warszawskie zoo. Byliśmy w drugi dzień świąt i była to najlepsza wycieczka - o 9 rano tylko my i jeszcze jedna para z dziećmi, cisza, spokój, wszystkie budki z badziewiem zamknięte, zero balonikowo-gofrowo-jeździkowych pokus dla dzieci.
      Nosorożce zjadły po prostu tort z owoców.
      Informacje o przyjściu na świat różnych zwierząt mają popularyzować zoo i zachęcać do odwiedzania.
      Miśki dostały choinkę bez bombek czy świeczek, są młode, nudzą się i trzeba im wymyślać zajęcia.
      Inne zwierzęta, zwłaszcza małpy, też się nudzą, a znudzone chorują - stąd zmieniane zabawki, telewizor, gigantyczne pluszaki, lusterka itd.
    • czar_bajry Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 08:54
      Warszawskie zoo od lat się rozwija, wybiegi są nowoczesne i naprawdę trzeba dużo złej woli żeby się do nich przyczepić. Resztę o której piszesz uważam za bardzo fajną...
      Wiesz coraz bardziej utwierdzasz mnie w przekonaniu o... nie ważne o czym.
      • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:06
        No wlasnie pokazujecie ze zoo to taka zabawka dla ludzi niestety. Misie sie nudza to zrobimy im urodziny. Albo choinke postawimy na pewno o tym marza.

        Nienawidze idei zoo. Zoo nie chroni ginacych zwierzat (do tego sa zamkniete instytuty badawcze) tylko jest cyrkiem dla gawiedzi i sposobem na zdobycie kasy. Zadne zoo na swiecie nie uratowalo jeszcze gatunku przed wyginieciem.
        • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:11
          www.peta.org/issues/animals-in-entertainment/animals-used-entertainment-factsheets/zoos-pitiful-prisons/
          • landora Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:30
            A może poczytaj jakieś fachowe strony, a nie opinie nawiedzonych amatorów z Born Free Foundation? Znam ten raport, słyszałam też o konferencji w Warszawie i o poziomie wygłoszonych tam referatów.
            Profesjonalne ogrody należą do EAZA, która narzuca im standardy, kontroluje i wyznacza, co należy poprawić. Za niedostosowanie się można wylecieć z organizacji i to jak najbardziej się zdarza.
            Ogrody zoologiczne nie są idealne, ale twierdzenie, że niczym nie różnią się od cyrków świadczy niestety o ogromnej ignorancji.
          • misiu-1 Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 10:20
            Ty też jesteś miłośniczką zwierząt? Gdyby zwierzęta potrafiły się modlić, prawdopodobnie modliłyby się: "Panie Boże, strzeż mnie od miłośników..."
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,4003448.html
            www.petakillsanimals.com/
            • landora Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 10:32
              Born Free Foundation jest organizacją mocno kontrowersyjną, w dodatku założona i prowadzona przez amatora - fanatyka, który pewnie nieźle na tym zarabia.
              Wole dać pieniądze na profesjonalne programy ochrony zwierząt: Kampanie EAZA Przynejmniej wiem, ze ci ludzie wiedzą, co robią.
            • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 10:33
              Nie jestem. Jestem przeciwnikiem znecania sie nad zwierzetami.
              • misiu-1 Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 10:38
                W takim razie czego chcesz od warszawskiego ZOO? Odwiedzam je regularnie kilka razy w roku i nie widziałem ani razu żadnego przypadku znęcania się nad zwierzętami.
                • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 10:46
                  Wiem ze trolujesz ale nie powstrzymam sie -
                  A ja bylam latem. W pelnym sloncu siedzialy na skale dwa polarne niedzwiedzie z ktorych jeden kolysal sie jak w chorobie sierocej (czym dzieci byly zachwycone i wolaly ze mis tanczy) a drugi z wsciekloscia tlukl glowa o zelazne drzwi prowadzace do zamknietej czesci. Trzeciego ludzie polewali fanta.
                  W sumie norma w zyciu niedzwiedzi polqrnych.
                  • misiu-1 Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 11:03
                    Być może kołysał się właśnie po to, żeby dzieci były zachwycone, bo zachwycone dzieci rzucają więcej smakołyków. Uprzedzenia bardzo zmieniają sposób interpretacji rzeczywistości. Byłaś tam latem którego roku, że z ciekawości spytam?
                  • landora Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 11:41
                    No to rzeczywiście wstyd dla warszawskiego zoo. To zupełnie co innego, niz choinka i tort z pierwszego postu, to są konkretne zarzuty.
                    Mogę Cię tylko zapewnić, że nie wszystkie polskie zoo są takie.
                  • chalsia Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 12:28
                    > Wiem ze trolujesz ale nie powstrzymam sie -
                    > A ja bylam latem. W pelnym sloncu siedzialy na skale dwa polarne niedzwiedzie z
                    > ktorych jeden kolysal sie jak w chorobie sierocej (czym dzieci byly zachwycone
                    > i wolaly ze mis tanczy)

                    nie przenosiłabym zachowań typowych dla choroby sierocej naczelnych na niedżwiedzia polarnego, u niedźwiedzi w naturze tez sie widuje takie kołysanie

                    >a drugi z wsciekloscia tlukl glowa o zelazne drzwi pro
                    > wadzace do zamknietej czesci.

                    skąd wiesz, że z wścieklością ? a nawet gdyby, to może po prostu chciał tam wejść?
                    mój pies jak chce wejść gdzieś, gdzie są zamkniete drzwi, to drapie w te drzwi, i to tym bardziej im bardziej chce tam wejść
                    czy to świadczy, że mojemu psu jest OBIEKTYWNIE źle?

                    >Trzeciego ludzie polewali fanta.

                    to akurat świadczy o ludziach burakach, ale niedźwiedziowi krzywdy to nie zrobiło, one akurat bardzo lubią być mokre jak jest gorąco
                    • landora Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 13:27
                      Nie ma co tłumaczyć warszawskiego zoo. Kiwanie się i autoagresja świadczą, że coś jest nie tak jak być powinno i nie ma co udawać, że to normalne. Jeśli wybieg nie jest wystarczający, to zoo powinno go jak najszybciej zmienić. Wiadomo, często wszystko rozbija się o fundusze.
                      Ssaki spoza naczelnych też wykazują chorobę sierocą. Na przykład ostatnio słyszałam, jak pielęgniarz słoni we Wrocławiu opowiadał, ile czasu i wysiłku zajęło wyprowadzenie dwóch starych, pocyrkowych słonic z choroby sierocej. Teraz już się nie kołyszą smile
                      • chalsia Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 13:41
                        > Ssaki spoza naczelnych też wykazują chorobę sierocą. Na przykład ostatnio słysz
                        > ałam, jak pielęgniarz słoni we Wrocławiu opowiadał, ile czasu i wysiłku zajęło
                        > wyprowadzenie dwóch starych, pocyrkowych słonic z choroby sierocej. Teraz już
                        > się nie kołyszą smile

                        choroba sieroca z kołysaniem jako objawem na bank stwierdzona jest u naczelnych
                        u tych słoni czy u niedźwiedzi nie wiadomo czy jest i jak się objawia, tym bardziej, że w naturalnych warunkach na wolności NIEOSIEROCONE niedźwiedzie i słonie się też kołyszą
                        natomiast wiadomo, ze zwierzęta robią różne rzeczy jak się NUDZĄ - a kołysanie się jest jednym z bardziej typowych takich zachowań, robia tak też np. konie w boksach
                        • landora Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 17:05
                          I właśnie do zadań zoo należy zapewnienie zwierzętom takiego środowiska, żeby się nie nudziły.
                  • claudel6 Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 16:59
                    choroba sieroca big_grin
        • triss_merigold6 Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:12
          Doprawdy? Są gatunki, które rozmnażają się niemal wyłącznie w ogrodach zoologicznych i pod kontrolą, bo na wolności ich populacje giną - patrz chociażby pandy, te wielkie.

          Ogrody zoologiczne przeróżne funkcje pełnią, w tym edukacyjne. Miśki dostały drzewko do szarpania i odzierania z gałęzi i kory, wymienne drzewko, bo takie rosnące by szybko zużyły.
          • antyideal Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:25
            Funkcja edukacyjna, owszem, ale nie da sie ukryc, ze dzieje sie to kosztem zwierzat.
            Moze taki patyczak nie przezywa wielkich cierpien w swojej klateczce, ale np.wilk
            biegajacy w kółko z oszalała miną nie wyglada na szczesliwego
            • triss_merigold6 Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:31
              Przecież ten wilk nie został wyciągnięty z lasu, tylko urodził się w zoo.
              • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:35
                Coz moj brat tez twierdzi ze swinie na farmie miesa tez nie cierpia bo przeciez innego zycia nie znaja,
            • chalsia Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:33
              ale np.wi
              > lk
              > biegajacy w kółko z oszalała miną nie wyglada na szczesliwego

              a kiedy ostatni raz widziałaś taki obrazek w warszawskim zoo?
              • antyideal Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:36
                Nie wpadam codziennie na kontrolę, wybacz.

                Poza tym mowa jest ogolnie o przybytkach zwanych ogrodami zoologicznymi
                • chalsia Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:45
                  > Poza tym mowa jest ogolnie o przybytkach zwanych ogrodami zoologicznymi

                  akurat ten wątek nosi tytuł "Zoo warszawskie" smile
                  • antyideal Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:53
                    To o niczym, jak to na ematce, nie swiadczy wink
                    Akurat odpowiadalam na post Triss, ktory mowil o zalozeniach takich instytucji,
                    sprawdz drzewko


            • landora Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 10:16
              Nie wiem, jaki wybieg mają wilki w Warszawie, ale ostatnio byłam w Opolu i te wilki mają rewelacyjny wybieg.
              Weź pod uwagę, że jeśli zwierzę urodzone w zoo ma:
              - pokarm
              - sex
              - zapewnione zajęcie
              - środowisko zbliżone do naturalnego
              to zaspokojone są jego potrzeby. Zwierzę nie wie, że w naturze miałoby do dyspozycji Puszczę Białowieską wink A natura, wbrew dość naiwnemu powszechnemu przekonaniu, nie jest dobrotliwą babunią, tylko wredna heterą. Życie na swobodzie nie jest sielanką, gdzie sarenka przytula sie do wilka i razem słodko sobie śpią. A zwierze nie zna pojęcia więzienia, to czysto ludzki wymysł.
              Jak zawsze w takich wątkach, bardzo polecam książki Geralda Durrella, pisane znakomicie i z ogromnym humorem, a jednocześnie doskonale tłumaczące role i funkcję nowoczesnych zoo.
              • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 10:19
                Wszystko w linku bylo nie chce mi sie powtarzac. Oczywiscie ze mozna zrobic zoo w ktorym zwierzeta beda zyly jak ludzie (;p) ale warszawskie zoo takim nie jest.
              • nenia1 Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 15:56
                landora napisała:

                > A natura, wbrew dość naiwnemu powszechnemu przekon
                > aniu, nie jest dobrotliwą babunią, tylko wredna heterą. Życie na swobodzie nie
                > jest sielanką, gdzie sarenka przytula sie do wilka i razem słodko sobie śpią. A
                > zwierze nie zna pojęcia więzienia, to czysto ludzki wymysł.

                Dokładnie tak, ludzie mają przesłodzoną wizję życia zwierząt na wolności rodem z okładki Strażnicy Zwiastującej Królestwo Jehowy, podczas gdy natura nie ma sentymentów, wystarczy poczytać jaki procent przychodzących na świat młodych różnych gatunków dożywa dojrzałości. Dodajmy do tego człowieka polującego i kłusującego na wszystko co się rusza, wierzącego w magiczną moc sproszkowanego rogu nosorożca i suszonego tygrysiego penisa, naturalną medycynę azjatycką - dziesiątkującą populacje niedźwiedzi, kurczące się środowiska naturalne, zanieczyszczenie środowiska i to wystarczy żeby dojść do wniosku, że pobyt w dobrym ogrodzie zoologicznym jest jak wygrana na loterii.
                • antyideal Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 16:11
                  Na ematce poglady zmieniaja sie jak wiatr zawieje - gdy któras placze nad losem
                  zwierzat czy ptakow zjadanych przez inne stworzenia to nazywany jest sentymentalną idiotką.
                  Teraz czytam, ze zwierzaki trzeba wsadzac do klatek, zeby uchronic je przed dzialaniem praw natury big_grin (i to nie w kontekscie ratowania zagrozonych gatunkow bynajmniej)
                  Idzcie na łąkę, do lasu i wyłapujcie co sie da zanim sie wzajemnie nie pozjadają.

                  No i nie, nie łamcie mi serca, 40lat zyje i zawsze myslalam, ze wilki, sarenki, zajaczki
                  to tak wieczorem razem siadaja do kolacji a potem zasypiaja w siebie wtulone ;p
                  • nenia1 Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 16:17
                    antyideal napisała:

                    > Teraz czytam, ze zwierzaki trzeba wsadzac do klatek, zeby uchronic je przed dzi
                    > alaniem praw natury big_grin (i to nie w kontekscie ratowania zagrozonych gatunkow by
                    > najmniej)

                    Prawa natury? Litości, człowiek zaburzył wszelkie prawa natury - zwierzęta z zderzeniu z ludzką cywilizacją i możliwościami nie mają szans.
                    • antyideal Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 16:22
                      "Dokładnie tak, ludzie mają przesłodzoną wizję życia zwierząt na wolności rodem z okładki Strażnicy Zwiastującej Królestwo Jehowy, podczas gdy natura nie ma sentymentów, wystarczy poczytać jaki procent przychodzących na świat młodych różnych gatunków dożywa dojrzałości"

                      Przeciez to Ty napisalas to powyzej...
                      A czlowiek ? jedna ręka jest katem, druga wybawcą ?
                      • nenia1 Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 16:26
                        antyideal napisała:

                        > Przeciez to Ty napisalas to powyzej...

                        No i czego w tym nie rozumiesz

                        > A czlowiek ? jedna ręka jest katem, druga wybawcą ?

                        Ludzie są różni, tego też nie wiesz?
                        • antyideal Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 16:34
                          Mam wrazenie ze to Ty wlasnych postów nie rozumiesz...
                          • nenia1 Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 16:50
                            Ty nie rozumiesz. Piszę o dość częstym, bezrefleksyjnym przekonaniu niektórych ludzi, że życie w naturze to najlepsze co może spotkać zwierzęta, przy czym ci sami zwolennicy naturalności, w codziennym życiu skwapliwie korzystają z dogodności mniej naturalnego środowiska - no ale powiedzmy, że tu wchodzimy na grunt rozważań "człowiek to nie zwierzę" vs "człowiek to też zwierzę". I teraz clou - oczywiście, że ciągle istnieją tzw. "prawa natury" ale zostały one bardzo mocno zachwiane postępowaniem człowieka. Natura, dość okrutna na swój sposób jest jednak logiczna tylko ma podstawową wadę - przystosowanie się gatunku zabiera masę czasu.
                            Tymczasem człowiek zaintrodukuje gatunek obcy i voila, najczęściej gatunki rodzime nie mają szans, bo w toku naturalnej ewolucji nigdy nie miały styczności z nowym gatunkiem i nie mają z nim szans. Więc tak owszem, dalej działa prawo natury - ginie słabszy, ale ginie bo czynnik wyzwalający całą reakcję wprowadził człowiek a nie natura. W tym sensie trudno mówić i powoływać się na istnienie "czystych" praw naturalnych - teraz rozumiesz?
                            • antyideal Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 17:19
                              Nie zmienia to faktu, ze zoo tak naprawde spelnia marginalna funkcje w procesie
                              ochrony gatunkow zagrozonych wyginieciem, pomijajac pewien absurd tej ochrony
                              w momencie, gdy ładowane sa ogromne pieniadze w proces ochrony takiego czy innego gatunku a niszczone jest srodowisko, do ktorego dany gatunek powinien byc reintrodukowany.
                              Naczelną funkcją ogrodow jest rekreacja i edukacja - jesli mozna mowic o edukacji
                              opierajac sie na przykladzie zwierzat nie zyjacych w naturalnym otoczeniu a wiec i zachowujacych sie inaczej niz w naturze.
                              • landora Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 18:04
                                Ale zoo zajmują się również ochroną gatunków w ich środowiskach naturalnych, zakładają rezerwaty, ośrodki rehabilitacji dzikich zwierząt itp. Poczytaj sobie o kampaniach EAZA czy o działalności Zoo na Jersey albo w Colchester.
                                Naczelną rolą ogrodów zoologicznych jest ochrona ginących gatunków.
                  • landora Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 17:08
                    Po pierwsze, nigdy nie zmieniałam swoich poglądów na ten temat.
                    Po drugie, udajesz, że nie rozumiesz, co piszemy, czy rzeczywiście trzeba ci dokładniej wytłumaczyć?
            • dziennik-niecodziennik Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 10:56
              znakomita wiekszosc tych zwierzat innego życia nie zna, a jakby je uwolnić to by tego nei przetrwały. nierzadko w zoo zwierzaki znajdują ratunek przed gorszym losem, np mieszkający w gdańskim zoo niewidomy mis cyrkowy czy kilka ptaków ktore po wypadkach straciły mozliwosc latania.
              nie mozna tak jednoznacznie zakładac ze to złooooo i nic wiecej. owszem, to nie jest dla zwierząt ich wymarzony los, ale w danej sytuacji - czesto najlepsze rozwiązanie.
          • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:29
            Pandy sie bardziej w zoo rozmnazaja? Chyba sobie kpisz...
            • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:33
              animal.discovery.com/mammals/panda-birth-rate.htm
              • kocianna Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:37
                Poza tym w przypadku, kiedy populacja światowa liczona jest w sztukach, 10 pand, które urodziły się w zoo w ostatnich latach CZYNI różnicę.
                Lwy, tygrysy i kangury są dla gawiedzi, żeby zoo miało z czego utrzymać siebie i gatunki, które bada i rozmnaża, bo bez tego by wyginęły, a nie interesują się nimi zwiedzający. I takich gatunków jest całkiem sporo. Jeżeli zwierzęta w zoo się rozmnażają - a w warszawskim tak jest - to znaczy, że mają tam DOBRE warunki.
                • dziennik-niecodziennik Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 11:08
                  > Lwy, tygrysy i kangury są dla gawiedzi, żeby zoo miało z czego utrzymać siebie
                  > i gatunki, które bada i rozmnaża, bo bez tego by wyginęły, a nie interesują się
                  > nimi zwiedzający.

                  z lwami i tygrysami zresztą tez tak różowo nie jest uncertain
                  • landora Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 11:43
                    No właśnie, akurat populacja dziko żyjących tygrysów kurczy się w zastraszającym tempie... (między innymi dzięki Chińczykom i ich "medycynie") sad
          • martishia7 Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 12:35
            Triss, a propos pandy (tej małej) i warszawskiego zoo, bo już kolejny raz piszesz, że jesteś fanką i stałą bywalczynią - czy udało Ci się kiedykolwiek dostrzec pandę małą? Ja tam zawsze stoję i nic, kompletnie nic. Z chłopem zaczęliśmy sobie żartować, że to tylko taka reklama, że niby mają pandę małą, a tak naprawdę jej nie ma. Widziałaś kiedyć na żywo i w kolorze?
            • chalsia Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 12:43
              chłopem zaczęliśmy s
              > obie żartować, że to tylko taka reklama, że niby mają pandę małą, a tak naprawd
              > ę jej nie ma. Widziałaś kiedyć na żywo i w kolorze?

              tak, za każdym razem, gdy byłam w warszawskim zoo smile
              • martishia7 Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 12:52
                To chyba następnym razem muszę Cię zabrać ze sobą smile
                • twoj_aniol_stroz Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 18:01
                  Ona siedzi w zasadzie zawsze na drzewie smile Tam są takie wielkie drzewa na jej wybiegu i ona na którymś z konarów siedzi. Tam jej szukaj smile
            • triss_merigold6 Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 12:50
              Raz mi się udało, ale ona wtapia się w tło i w ogóle jakaś niewspółpracująca jest.
              Ale tak w ogóle to teraz skupiamy się na dużych, wyraźnych zwierzętach - misie, pingwiny, żyrafy, słonie, foki, małpy, sowy itd. (takich, które młoda identyfikuje). Lubię oglądać karmienie pingwinów i fok, zawsze mnie bardzo bawi.
              • martishia7 Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 12:55
                Tez mam wrażenie, że musi być bardzo skryta. Ale z tego co mówicie istnieje, więc trzeba walczyć. Zrozumiałe że dla dzieci bardziej interesujące są większe zwierzaki. Kiedy byłam ostatnio źródłem ogromnej konsternacji u rodziców był lew, który postanowił oddać się imitowaniu stosunku z innym lwem. Mina rodziców na "A co on mu robi?" - bezcenna. Chyba muszę się wybrać teraz, skoro zachwalasz brak tłumów, a i pogoda jeszcze sprzyja.
                • chalsia Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 13:07
                  Chyba muszę się wybrać teraz, skoro zachwalasz b
                  > rak tłumów, a i pogoda jeszcze sprzyja.

                  Najfajniejszą wizytę w stołecznym zoo miałam rok temu we wtorek powielkanocny - pogoda była śnieżna, byłam od ok. 10 rano, ludzi może z fafnaście - łatwo było zidentyfikować pracowników, z wieloma udało się pogadać o "ich" zwierzakach.
                  Najlepszy był pan z działu edukacyjnego, który w hipopotamiarni czekał na jakąś grupę, więc czekając odpowiadał na różne nasze pytania, a co najlepsze miał ze sobą 3 różne węże i dzieciaki mogły każdego wziąć do ręki, potrzymać, obejrzeć no i o nich pogadać. Np. dowiedzieliśmy się, dlaczego w basenie hipopotamów brak jednego gatunku dużych ryb. Okazało się, że w basenie jest kilka dużych gatunków, w tym piranie i one akurat jeden gatunek wyżarły doszczętnie. A inne jakoś się dobrze z piraniami układają big_grin
                  Podobnie było "u rekina". Jeden większy zeżarł mniejszego i jakieś konkretne inne ryby.

                  I nie zrozumiem nigdy ludzkiego buractwa - np. u rekina czy w małpiarni jak byk w kilku miejscach, w tym na szybie akwarium/malpiarni są znaczki zakazujące robienia zdjęć z lampami błyskowymi. I stoi taki burak na wprost tego znaczka i buch fotę z fleszem.
                  • martishia7 Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 13:22
                    > I nie zrozumiem nigdy ludzkiego buractwa - np. u rekina czy w małpiarni jak byk
                    > w kilku miejscach, w tym na szybie akwarium/malpiarni są znaczki zakazujące ro
                    > bienia zdjęć z lampami błyskowymi. I stoi taki burak na wprost tego znaczka i b
                    > uch fotę z fleszem.

                    Nic mi nawet nie mów. Zwłaszcza tam gdzie pływa rekin i ma zaciemnienie. Niektóre barany już nawet piktogramów nie są w stanie przyswoić, bo o słowo pisane nawet nie podejrzewam.
                    • chalsia Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 13:24
                      Niektó
                      > re barany już nawet piktogramów nie są w stanie przyswoić, bo o słowo pisane na
                      > wet nie podejrzewam.

                      nie obrażaj baranów !! smile
                      • martishia7 Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 13:39
                        Składam samokrytykę na plenum forumowym wink
        • chalsia Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:23
          > Nienawidze idei zoo.

          Twoje prawo
          ale nie przekonuj innych, że tylko Twoje podejście jest jedyne słuszne i me szukaj na siłę na to argumentów - bo więcej jest akurat tych na "tak", niż na "nie"

          > Zoo nie chroni ginacych zwierzat (do tego sa zamkniete ins
          > tytuty badawcze) tylko jest cyrkiem dla gawiedzi i sposobem na zdobycie kasy. Z
          > adne zoo na swiecie nie uratowalo jeszcze gatunku przed wyginieciem.

          co do ochrony ginących gatunków mylisz się w obu wyżej zacytowanych zdaniach

          wiesz, w sumie to też bym chciała, by wszystkei zwierzęta żyły w swoich naturalnych środowiskach w dobrobycie, by nie zmniejszała się ich populacja ORAZ by każdy człowiek mógł jeżdzić tam, gdzie żyją by je TAM obserwować - ale nie jest to możliwe
          a nawet gdyby - to zawsze można by było zarzucić, że organizatorzy takich wyjazdów/parki narodowe, etc na tym zarabiają tongue_out
          • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:30
            No to zobacz ie sobie link peta ktory wkleilam a nie powtarzajcie co wam wygodne.
        • landora Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:23
          Wybacz, ale bzdury gadasz.
          Gdzie te zamknięte instytuty badawcze trzymają te chronione zwierzęta?
          Ochrona gatunków jest podstawą istnienia zoo. Oczywiście, są różne placówki, lepsze i gorsze. Warszawa jest średnia, ale należy przecież do EAZA, więc standardy spełnia.
          Ogrody zoologiczne są swoistą arką Noego. Chronią ex situ i biorą udział w ochronie in situ. Poczytaj sobie np. o reintrodukcji susłów w Polsce.

          >jest cyrkiem dla gawiedzi i sposobem na zdobycie kasy.
          Zoo nie należą do najbardziej dochodowych biznesów świata, bardziej oplacaloby się założyć wesołe miasteczko.
          Z
          > adne zoo na swiecie nie uratowalo jeszcze gatunku przed wyginieciem
          Może trochę się dowiedz o temacie najpierw, co? Pierwszy z brzegu gatunek: żubr.
        • mvszka Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:26
          > Nienawidze idei zoo.

          to po kiego tam łazisz, animal planet pooglądaj

          > Zoo nie chroni ginacych zwierzat

          sprawa dyskusyjna

          > jest cyrkiem dla gawiedzi i sposobem na zdobycie kasy

          późno na to wpadłaś

          pół biedy gdy zwierzęta są w miarę szczęśliwe ( co potwierdza fakt rozmnażania się ) i mają jakąś przestrzeń, ja się wybrałam podczas pobytu w USA do zoo w San Diego i widziałam tam takie rzeczy, że wyszłam po prostu chora- w życiu więcej nie pójdę do żadnego zoo
          • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:31
            Ale one nie rozmnazaja sie w zoo naturalnie - co mialoby swiadczyc o ich szczesciu - tylko prze iv... Myslalam ze wszyscy to wiedza...
            • mvszka Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:34
              zestresowany organizm ciąży nie utrzyma
              • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:42
                Potem zapewne sa na lekach - nie po to lase w noe laduja.
                Ale spoko rozumiem ze uwazasz ze w zoo yo jak w naturze tylko jeszcze lepiej smile
                • mvszka Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:45
                  >>rozumiem ze uwazasz ze w zoo yo jak w naturze tylko jeszcze lepiej smile

                  brawo, lepszego podsumowania nie mogłaś wyprodukować
                  • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:51
                    O a jak twojej swince w klatce? Gorzej czy lepiej niz na wolnosci suspicious
                    Rozumiem ze ludzie lubicie ogrody zeologiczne - ale czas przestac sie oklamywac ze spelniaja inna role niz komercyjna. Na pewno nie ma takiego zoo w pl bo moze na swiecie sa.
                    • dziennik-niecodziennik Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 11:19
                      > Rozumiem ze ludzie lubicie ogrody zeologiczne - ale czas przestac sie oklamywac
                      > ze spelniaja inna role niz komercyjna.

                      znam bardziej dochodowe biznesy.
                      a moze inaczej - niewiele znam mniej dochodowych...
                    • mvszka Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 15:22
                      O a powiedz czy oprócz chwalenia się niejedzeniem mięska i pisaniem pseudo odkrywczych łzawych wątków robisz coś konkretnego w sprawie ochrony zwierząt??
                      • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 15:37
                        A musze cos robic zeby uwazac ze idea zoo jest pokrewna idei cyrku i sluzy uciesze gawiedzi? Nie musze.
                        • mvszka Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 15:45
                          wypadałoby, ale jeśli nie robisz to każdy jeden pracownik zoo wcinający codziennie hamburgery jest obrońcą zwierząt w porównaniu z Tobą
                          • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 16:02
                            On tez laski nikomu nie robi - placa mu za to.

                            I we wroclawiu panstwo Gucwinscy tez obroncami uciesnionych niedzwiedzi byli co nie?

                            Nie jestem wrogiem zoo - jestem wrogiem udawania ze zwierzeta to ludzie w celu zrobienia kasy - czy to tak trudno zrozumiec od pierwszego kopa? uncertain
                            • landora Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 17:15

                              > I we wroclawiu panstwo Gucwinscy tez obroncami uciesnionych niedzwiedzi byli co
                              > nie?
                              >

                              Nie byli. I na szczęście zostali uznani za winnych i skazani, tylko na karę grzywny, ale zawsze to coś.
                        • landora Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 17:12
                          Uważać sobie możesz, ale będzie to pogląd niezgodny z rzeczywistością.
                          Ideą nowoczesnego ogrodu zoologicznego jest ochrona ginących gatunków. Na drugim miejscu edukacja. Na trzecim dopiero rozrywka, a to tylko dlatego, że bez niej trudno zrealizować cele nr 1 i 2.
                • landora Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 10:25
                  Akurat pandy w Chinach rozmnażają się praktycznie w laboratoriach, a nie w zoo. Chiny z pand uczyniły ogromny biznes, bardzo nieetyczny z resztą.
                  Generalnie ogrody zwierząt nie kupują - są programy rozrodcze i hodowlane, i koordynatorzy gatunków decydują, gdzie zwierze trafi. Sprawdzają tez warunki w danym ogrodzie (tak ostatnio Wrocław dostał okapi). A Chiny żądają za pandy ogromnych opłat. dodatkowo, każda panda na świecie należy do Chin, także gdyby się urodziła np. w Edynburgu. I trzeba ja albo oddać, albo płacić.
        • dziennik-niecodziennik Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 10:52
          > No wlasnie pokazujecie ze zoo to taka zabawka dla ludzi niestety.

          a ktoś uważa inaczej?
          owszem, zoo jak najbardziej są rozrywką dla ludzi. ale tez pełnią dodatkowe funkcje.
        • demonii.larua Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 17:25
          >Zadne zoo na swiecie nie uratowalo jeszcze gatunku przed wyginieciem.
          A to żeś teraz piznęła jak łysy grzywą o beton big_grin
          W polskich (i nie tylko) ogrodach zoologicznych rozmnażają się gatunki, które są bliskie wyginięciu - zresztą polskie hodowle są znane na całym świecie.
          W ogrodach zoologicznych znajdują schronienie zwierzęta z przemytu zarekwirowane przez celników, zwierzęta odebrane nieodpowiedzialnym właścicielom.
          Zresztą mam "pod domem" oliwskie zoo, które bardzo często odwiedzamy, więc tego... pitolisz pani jak nie powiem kto tongue_out
          • kooreczka Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 17:31
            Był żubr.
            To jelenie milu i Oryksy Arabskie. Zresztą, co się będę produkować
            en.wikipedia.org/wiki/IUCN_Red_List_extinct_in_the_wild_species_%28Animalia%29
            Miłośnicy zwierz at od siedmiu boleści tongue_out
            • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 17:33
              Ale one nie byly odtwarzane w ogrodach zoo tylko w osrodkach badawczych sponsorowanych czesciowa z kasy zoologicznej.
              Zreszta nie bede sie upierac - skazalam sie na porazke piszac zbyt kategorycznie ;p
              • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 17:36
                Zeby nie bylo jednostronnie tu o tym jest www.scientificamerican.com/article.cfm?id=how-do-zoos-help-endangered-animals
          • antyideal Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 17:36
            Co z tego kiedy duza czesc z podtrzymywanych gatunkow
            nie ma mozliwosci wrocic do naturalnego srodowiska ?
            A takie sa przeciez załozenia i cel.
            • demonii.larua Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 17:41
              To z tego, że może kiedyś jednak możliwość będą miały?
              To ludzie są główną przyczyną tego, że pewne gatunki znikają ze swoich środowisk niech więc pracują nad tym by mogły tam wrócić.
              • antyideal Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 17:52
                Niech pracują, nie mam nic przeciwko. Ale jednak nie pracuja.





                • demonii.larua Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 18:16
                  Ogrody zoologiczne jak najbardziej biorą udział w reintrodukcji gatunków, żubr to taki spektakularny przykład, ale to są i ptaki i motylki. Zresztą oryksy też przywraca się w naturalne środowisko i to z sukcesem.
    • landora Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:24
      To się nazywa behavioural enrichment. Infantylne opisy są dla zwiedzających.
    • maja.london888 Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:37
      Ja też nie lubię idei zoo, ale myślę że ich funkcjonowanie się poprawia i niektórym zwirzętom jest naprawdę wszystko jedno gdzie mieszkają, zwłaszcza tym, które już się w niewoli urodziły.

      A jesz mięso?
      • mvszka Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:42
        ja mam problem ze świnką morską, w życiu nie chciała wyjść z klatki, na czas sprzątania nawet siedzi w samych drutach gdy spód jest czyszczony, nigdy nie biegała po pokoju/ trawniku więc jeśli dla kogoś jest nieszczęśliwa/ ułomna to ona o tym nie wie
      • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:43
        Nie jem. Nie pije tez mleka. Ja wiem gdzie bylam jak byl holokaust zwierzat.
    • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:40
      Oczywiscie nikomu nie zabraniam chodzic - chodzilo mi tylko o to ze takie "uczlowieczanie zwierzat" np wigilia jest zenujace i sluzy tylko jeszcze bardziej ucyrkowieniu.
      • triss_merigold6 Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:46
        To nie jest uczłowieczanie. Przypuszczam, że nosorożcowi lata kiedy dostanie tort i czy będzie to z okazji urodzin czy z okazji wtorku. Za to te urodziny popularyzują zoo i przypominają, że warszawskie ma duże sukcesy w reprodukcji trudnych gatunków.
      • chalsia Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:49
        takie "uczl
        > owieczanie zwierzat" np wigilia jest zenujace i sluzy tylko jeszcze bardziej uc
        > yrkowieniu.

        ja tam nie uważam, że prezent wigilijny dla zwierzaka jest żenujący, czy że jest uczłowieczaniem zwierzęcia - pokazuje tylko, ze jest ono ważne dla opiekuna
        nie wiedziałam, że mam w domu cyrk smile
        • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:57
          Moim zdaniem zwierzeta w domu to nie zwierzeta w zoo. Zwierzeta w zoo powinny chyba zachowac choc pozory tego ze staramy sie im odtworzyc srodowisko naturalne (w przeciwienstwie do zwierzat domowych ktore zyja zupelnie innym cyklem - chamstwem byloby psu czy kotu imienin urodzin czy gwiazdki nie wyprawiac jak i tak ona soe w zyciu stada pojawi).
          Bylam w zoo (dla goryli) w uk i tam mi sie podobalo. Gigantyczny wybieg ludzie daleko za szybami goryli w sumie nie bylo widac bo mialy sie gdzie schowac - byly za to wielkie portrety goryli filmy z ich zycia objasnienia co to goryl i dlaczego jest w zoo. Goryle sobie siedzialy w bezpiecznej odleglosci w krzakach i pokazywaly sie lub nie. Krzakow bylo duzo.

          A u nas tak jak w tym linku napisano - ludzie ida w sumie zwierzaki to tapeta wszystko jedno na co sie patrzy bo klatka w niej zwierzaczek klatka w niej zwierzaczek... Skoncentrowac sie na jednym gatunku reszte sprzedac i zrobic osrodek w ktorym bedzie sie mozna czegos dowiedziec faktycznie pomoc - takie jest moje zdanie.
          • landora Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 10:28
            W ilu polskich i w ilu brytyjskich ogrodach byłaś?
            Uwierz, że zwierzęta w UK też maja nadawane imiona, a w dodatku wiele z ogrodów jest prywatnych i muszą na siebie zarabiać, a takie akcje typu "tort urodzinowy" to atrakcja dla zwiedzających. Zwierzę nie musi stawać na głowie, żeby ten tort dostać, to żaden cyrk...
            • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 10:31
              A wigilie tez maja? Bo tort mnie w sumie tez nie dziwil - zwierze na pewno sie ucieszylo z przysmaku.
              Dla mnie taka choinka jest tylko o krok od przebrania zwierzat w mikolajpwe czapki - o jakby to smiesznie wygladalo... Sluzy wylacznie temu zeby sie czlowiek lepiej poczul.
              • landora Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 10:41
                Wiesz, skąd się biorą choinki w zoo? To są niesprzedane choinki, które inaczej trzeba by było wyrzucić (przed dekoracją, po dekoracji nie nadają się już dla zwierząt). Wrzuca się je na wybiegi, bo zwierzaki mogą się nimi pobawić - wiesz, takie urozmaicenie. A jedzenie ukrywa się w różny sposób, żeby zwierzęta musiały trochę popracować nad jego zdobyciem.

                Wątpię, czy mają wigilię w UK, ale ludzie też nie mają, wiesz? tongue_out
                O, mam zdjęcie: https://www.bbc.co.uk/essex/content/images/2005/12/16/christmas_stocking_352_352x470.jpg
                • landora Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 10:42
                  Aha, fotka z Colchester Zoo, jakby co.
              • dziennik-niecodziennik Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 11:24
                no ale choinka to tez byl de facto dodatkowy poczetunek - ubrana byla w owoce, a prezentem bylo mieso.
                i zapewniam Cie ze tylko to misie doceniły. czy by to lezało luzem, czy na choince - misiom zwisa
    • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 09:48
      Ojej - jakos na stronie warszawskiego zoo brak informacji o badaniach nad zwierzetami i ratowaniu ginacych gatunkow... Pewnie zapomnieli wkleic.

      A sory jest fundacja panda big_grin ktorej celem jest rozwoj zoo... big_grin
      • chalsia Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 10:23

        ichi51e napisała:

        > Ojej - jakos na stronie warszawskiego zoo brak informacji o badaniach nad zwier
        > zetami i ratowaniu ginacych gatunkow... Pewnie zapomnieli wkleic.
        >
        > A sory jest fundacja panda big_grin ktorej celem jest rozwoj zoo... big_grin

        słabo guglasz

        ZOO w Warszawie realizowało dwa projekty, które uzyskały dofinansowanie z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2007–2013 (EFRR).
        1. Projekt „Ośrodek Rehabilitacji Krajowych Ptaków Chronionych Ptasi Azyl”, którego wartość
        realizacji wynosi 3 776,6 tys. zł, obejmuje (do września 2013 r.) budowę nowego azylu
        dla ptaków oraz przekształcenie dotychczasowego obiektu w podległy Ośrodek Hodowli
        Gatunków Zagrożonych, w tym hodowanych dotychczas kulonów, głuszców, sokołów wędrownych, podgorzałek, batalionów, rożeńców i świstunów. Głównym celem azylu dla ptaków
        jest zapewnienie warunków do rehabilitacji i powrotu do życia w naturalnych warunkach
        ptaków trafiających w ręce ludzi oraz rozmnażanie gatunków zagrożonych wymarciem na
        terenie Polski (głuszce, kulony, sokoły wędrowne, podgorzałki, bataliony, rożeńcei i świstuny).
        2. Projekt „Utworzenie i prowadzenie Centrum CITES na terenie Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Warszawie”, którego wartość wykonania wynosi 3 396,4 tys. zł, obejmuje
        stworzenie (do września 2014 r.) wyspecjalizowanego ośrodka dla żywych okazów zagrożonych
        wyginięciem zatrzymanych na granicy, na terenie kraju, skonfiskowanych, znajdowanych
        i podrzucanych, w celu wypełnienia zobowiązań Polski wynikających z ratyfikowanej Konwencji
        Waszyngtońskiej.
        • ichi51e Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 10:28
          Odszczekuje z pod stolu w takim razie :p

          Oficjalnie hau hau oczernilam

          Do zoo jako takich nic nie mam tylko niech spelniaja swoja funkcje a nie sie wyglupiaja w wigilie u misiow...
    • dziennik-niecodziennik Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 10:51
      nie rozumiem za bardzo Twojego oburzenia szczerze mówiąc.
      • wioskowy_glupek Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 11:32
        Zoo to rozrywka dla ubogich umysumysłowo podobnie jak cyrk.
        Rozmnażanie, chronienie gatunków to jedno, trzymanie w klatkach w nieprzystosowanych warunkach i dręczenie niewolą to niestety główna funkcja tych przybytków.

        "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
        • landora Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 11:45
          Nie, zoo i cyrk to dwie zupełnie różne instytucje. Doedukuj się, bo chyba jesteś uboga wiedzą.
        • dziennik-niecodziennik Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 12:30
          nie da się utożsamić cyrku i zoo. mało tego - nie wszystkie cyrki da się zaszeregowac do jednej kategorii.
          • chalsia Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 12:34
            > mało tego - nie wszystkie cyrki da się zaszeregowac do jednej kategorii.

            np. w Cirque du Soleil w ogóle nie ma zwierząt
    • na_pustyni Re: Zoo warszawskie 09.01.14, 17:51
      nie chodze do zoo, do cyrku rowniez (nie, nie utozsamiam obu tych miejsc)
      dziecko bylo z przedszkolem, podobalo sie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka