Dodaj do ulubionych

Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy

09.01.14, 13:55
Taka sytuacja: moja koleżanka ma córkę i razem z moją córką chodzą do jednej klasy. Więc dzielimy się dowożeniem i odwożeniem dzieci do i ze szkoły. Dzisiaj ja zawiozłam dziewczyny, a odebrać je miała koleżanka. przed chwilą córka wróciła ze szkoły i powiedziała, że odwiózł je mąż rzeczonej koleżanki. Tylko że jej mąż nie ma prawa jazdy i ma zakaz wyrobienia na jakiś czas, bo prowadził kiedyś rower po pijaku. Nosz kurna trzęsie mną. No i skończy się dzielenie, niech sobie radzi sama, a ma dosyć trudną sytuację, bo ma jeszcze młodsze dziecko, teraz poszła do pracy i nie wie, jak się zorganizować. Nawet miałam jej zaproponować jakąś pomoc w pilnowaniu dzieci, ale jak się teraz dowiedziałam o tej jeździe to się wkurzyłam na maksa. Poradźcie, wydrzeć ryja czy załatwić sprawę bardziej dyplomatycznie?
Obserwuj wątek
    • lykaena Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:01
      Zgłosić na policję.
      Wystarczająco dyplomatycznie, a i ryja drzeć nie trzeba.
    • andaba Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:03
      Awantury raczej bym nie robiła, o ile teraz też nie był pijany, brak prawa jazdy nie znaczy, że nie umie jeździć, większość facetów umie jeździć na długo zanim dorosną do zrobienia prawa jazdy.

      Brak prawa jazdy może spowodował, że jechał ostrożniej, bo miałby kłopoty gdyby go złapali lub spowodował kolizję.

      Ale z odwożenia chyba bym się wycofała, skoro zachowała się w tak nieodpowiedzialny sposób to juz jej problem.


      Swoją drogą - sprawdzacie prawa jazdy swoim koleżankom? Bo ja wychodzę z założenia, że jak ktos jest pełnoletni i jeździ autem to prawo jazdy ma.
      • vi_sovari Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:09
        No właśnie to jest tłumaczenie mojej koleżanki: ale on umie jeździć. Co z tego, że umie, prawa jazdy nie ma i moim zdaniem jest to skrajna nieodpowiedzialność. Koleżanka mogła mi powiedzieć, albo się zapytać, czy fakt, że jej mąż odwiezie moje dziecko nie posiadając prawka nie będzie mi przeszkadzał.
        • default Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:17
          vi_sovari napisała:

          > No właśnie to jest tłumaczenie mojej koleżanki: ale on umie jeździć. Co z tego,
          > że umie, prawa jazdy nie ma i moim zdaniem jest to skrajna nieodpowiedzialność

          Ale niby dlaczego "skrajna nieodpowiedzialność" ??? Jeśli facet faktycznie umie jeździć, to jeżdżenie bez dokumentu nazwałabym raczej "niefrasobliwością", bo ryzyko ponosi tylko on - ryzyko, że dostanie mandat za jazdę bez uprawnień. W żaden sposób nie przekłada się to na Twoje dziecko z nim jadące i jego bezpieczeństwo. Uważasz, że od posiadania tego małego katonika w kieszeni automatycznie wzrasta bezpieczeństwo jazdy autem ?? Często takie osoby lepiej (i bezpieczniej!) jeżdżą niż jakaś dziunia, która miesiąc temu odebrała prawko (po uprzednim oblaniu fefnastu egzaminów).
          • lykaena Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:21
            To nie żadna niefrasobliwość!
            To wykroczenie!
            Karane bodajże do 500 zł mandatu.
            Nie bądźcie już takie słodko tolerancyjne.
            Zadzwoniłabym na policję bez żadnego zastanowienia. Kropka.
            • default Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:34
              lykaena napisała:

              > To nie żadna niefrasobliwość!
              > To wykroczenie!
              > Karane bodajże do 500 zł mandatu.

              No ale to nie dziecko zapłaci ten mandat....
              • blond_suflerka Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:50
                Nie chodzi o mandat ale o odpowiedzialność
                Ma zabrane prawo jazdy i nie powinien kierować Tymczasem kieruje i to jeszcze nie jedzie sam. Facet jest nieodpowiedzialny a jesli tak to nie wiadomo jakie jeszcze przepisy lubi omijać bo mu tak wygodnie.
              • isia.s Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 16:50
                To nie wykroczenie. To przestępstwo z art. 244 kk. Strasznie mylą to ostatnio. Jazda bez uprawnień to jest jak ktoś jedzie nie mając prawa jazdy, bo np. nie może zdać egzaminu. A jeśli ktoś wcześniej jechał po pijaku samochodem czy rowerem i był za to skazany to ma zakaz prowadzenia pojazdów sądowy. I jeśli mimo to prowadzi to popełnia przestępstwo zagrożone nawet karą pozbawienia wolności.
          • vi_sovari Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:23
            default napisała:
            Uważasz, że od posiadania tego małego katonika w kieszeni automatycznie
            > wzrasta bezpieczeństwo jazdy autem ??

            Nie, nie uważam, sądzę jednak, że facet, który nie może wyrobić prawka, bo ma zakaz za jechanie rowerem pod wpływem jest nieodpowiedzialny.
            • gryzelda71 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:45
              Zerwuj kontakty.
              Nie mam karty rowerowej, a na rowerze jeżdze wink
              • redheadfreaq Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 18:51
                Karta rowerowa dorosłych nie obowiązuje.
                • gryzelda71 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:13
                  Ale nie trzeba miec prawka,żeby umieć jeździć. Co nie znaczy,że powinno sie to robic.
          • wuika Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 22:34
            A prawka się zabiera tylko tym, którzy nie potrafią jeździć - w potocznym mniemaniu - czy też tym, którzy jeżdżą jak idioci, nieodpowiedzialnie, po wypiciu, po zebraniu iluś tam punktów? No chyba o czymś to świadczy.
            Znam kilka osób, które na kilka lat za różne rzeczy (punkty, alkohol) miały zabrane prawo jazdy. O żadnym z nich nie powiedziałabym, że umie jeździć dobrze.
            • ha-ya Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 10.01.14, 03:53
              on nie ma zabranego prawa jazdy. on nie moze go Robic nawet gdyby chcial, bo jechal na rowerze po pijaku. moj byly chlopak za jazde po piwie dostal 15 lat temu 1000 pln kary i zakaz prowadzenia pojazdow mechanicznych 2 lata w zawieszeniu na 3. ja sie spotykalam z nim juz po wyroku, ale przez cale 3 lata nawet na rowerze nie moglismy razem jezdzic, bo sie bal, ze do paki pojdzie wink
    • imsad Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:09
      Powiedziałabym jej wprost co o tym myślę. A po drugie zakończylabym podwożenia.
      • mokatato Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:15
        Awantury to raczej bym nie robiła, ale na tym współpraca z koleżanką by się zakończyła.
        Moim zdaniem nieodpowiedzialnym ludziom nie należy powierzać opieki nad dziećmi.

        Jak ktoś wyżej napisał, powinna była wcześniej zapytać czy zgadzasz się aby jej mąż przywiózł Twoje dziecko. Nie miała prawa sama podejmować decyzji.
    • ichi51e Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:14
      Poprosilabym zeby informowala ze nie moze odebrac dziecka i maz jedzie.
      Z drugiej strony zgadzam sie ze pewnie super ostroznie jezdzi..
      • thea19 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:18
        mozna super ostroznie jezdzic i miec wypadek bo inni ostroznie nie jezdza. jestem idealnym przykladem.
        jakby sie cos stalo, to narzeczony bylby ugotowany. kiedy cos sie stanie, to nie przewidzi
      • vi_sovari Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:18
        Ja wiedziałam, że on dzisiaj odbierze dzieci, ale nawet przez myśl mi nie przyszło, że odwiezie je samochodem. Samochód jest mojej koleżanki i to ona nim jeździ. Ja może naiwna jestem, ale wychodzę z założenia, że nie mając prawa jazdy nie jeździ się samochodem. Proste.
    • princy-mincy Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:16
      Na pewno zadzwonilabym do tej mamy i powiedziała, ze nie taka była umowa i ze jestem oburzona, ze moje dziecko odwozil ktoś, kto został pozbawiony prawa jazdy.
      Powiedziałabym jej tez, ze koniec z nasza umowa.
    • klaviatoorka Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:18
      Do autorki:
      Możesz wydrzeć ryja, kto Ci zabroni...
      Możesz ostentacyjnie zabierać ze szkoły własne dziecko, pozostawiając córkę koleżanki samej sobie.
      Ale możesz tez podziękować za ten jeden raz mężowi koleżanki, zaznaczając przy tym, że prosisz, żeby jednak Twojego dziecka nie woził w przyszłości, z uwagi na swój brak prawa jazdy.
      Możesz też wozić obie dziewczyny w obie strony, umawiając się z koleżanką, że ona przejmie jakieś inne obowiązki, np pieczenie ciast na szkolne imprezy, jakieś odrabianie lekcji, sobotnie spacery, czy co tam sobie wymyślisz

      Swoją drogą, jest przepis, że dziecko do ukończenia 7 lat może opuścić szkołę tylko pod opieką prawnego opiekuna lub osoby pisemnie do tego upoważnionej- jak to u Was wygląda w praktyce? Każdy może zabrać dziecko, kiedy chce?

      Do innych ematek wożących cudze dzieci:

      Każdej z nas w każdej chwili nawet na najbezpieczniejszej drodze może przytrafić się wypadek... Jeśli akurat będziecie jechać z OBCYM dzieckiem i coś poważnego mu się stanie, to....???
      Jak zachowają się wówczas jego skądinąd mili rodzice, którzy wcześniej prosili Was o zabranie dziecka ze szkoły? Bierzecie jakieś potwierdzenia na piśmie, że rodzice wyrażają zgodę, abyście przewozili jego dzieci? A wiecie, o co Was spyta policja? - Czy macie uprawnienia do wożenia ludzi... (prawo jazdy uprawnia tylko do kierowania pojazdem)

      Prosze o rzeczową dyskusję, nie ja Tworzę takie przepisy, ale ostatnio trochę je studiowałam, więc teraz tylko snuję hipoteczyczne wnioski- w USA, gdzie procesuje się każdy z każdym to są sprawy oczywiste
      • majenkir Re: 09.01.14, 14:21
        klaviatoorka napisała:
        > w USA, gdzie procesuje się każdy z każdym to są sprawy oczywiste


        Co jest oczywiste? Wozenie cudzych dzieci jest tu na porzadku dziennym.
      • andaba Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:29
        > Swoją drogą, jest przepis, że dziecko do ukończenia 7 lat może opuścić szkołę t
        > ylko pod opieką prawnego opiekuna lub osoby pisemnie do tego upoważnionej- jak
        > to u Was wygląda w praktyce? Każdy może zabrać dziecko, kiedy chce?
        >

        Na szczęście nie ma z tym problemu, niejednokrotnie odbierałam syna sąsiadki, podobnie jak ona odbiera moją córkę.

        Więc pewnie nie każdy, ale skoro wychowawczyni zna nas obie dobrze, wie, ze mieszkamy blisko siebie, nie robi problemów.

        Sąsiadka odwozi dzieci autem, nie sprawdzałam, czy ma prawko, zakładam, że ma.


        Co do wypadków - ten może się zdarzyć nawet na piechotę, nie mówię juz nawet o tak drastycznych, jak przejechanie na przejściu, wystarczy że dziecko koleżanki zsunie sie z krawężnika i złamie nogę, czy rozbije głowę, wyrwie sie i poleci, nawet nie na drogę, tylko na boisko i wybije zęby, przykłady mozna by mnożyć. Gdy przewidywało się wszystkie teoretycznie mozliwe katastrofy, to nie wychodziłoby sie z bunkra.
      • gryzelda71 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:55
        Woziłam dzieci i rodzice pisemnie wyrażali na to zgodę.Pewnie nic to nie znaczy,ale było.
      • joanna_poz Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 15:17
        > Jak zachowają się wówczas jego skądinąd mili rodzice, którzy wcześniej prosili
        > Was o zabranie dziecka ze szkoły? Bierzecie jakieś potwierdzenia na piśmie, że
        > rodzice wyrażają zgodę, abyście przewozili jego dzieci? A wiecie, o co Was spyt
        > a policja? - Czy macie uprawnienia do wożenia ludzi... (prawo jazdy uprawnia ty
        > lko do kierowania pojazdem)

        sugerujesz, że przewiezienie jakiegokolwiek pasażera w samochodzie to wykroczenie/ przestępstwo? bo ma się uprawnienia tylko do kierowania? a nie do wożenia pasażerów?
        • gryzelda71 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 17:14
          Nie. Ale co by było, gdybyś wiozła czyjeś dziecko i miała wypadek. No nie sadze,że rodzice powiedzieliby nic sie nie stało, gdyby dziecko ucierpiało.
      • scher Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 18:50
        klaviatoorka napisała:

        > A wiecie, o co Was spyta policja? - Czy macie uprawnienia do wożenia ludzi... (prawo
        > jazdy uprawnia tylko do kierowania pojazdem)

        Sprawdź, co to znaczy przewóz z grzeczności - i nie tragizuj smile
        • mancipi Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:38
          scher napisał:
          > Sprawdź, co to znaczy przewóz z grzeczności - i nie tragizuj smile
          akurat w regularnym podwożeniu ze szkoły przewóz z grzeczności nie ma zastosowania, takie podwożenie to coś normalnego, przewóz z grzeczności to bardziej zabranie atostopowicza czy np zabranie cudzego dziecka bo np pada-ogólnie chodzi o to że nie ma czynnika finansowego (a świadczenie wzajemne usług ten aspekt ma) a jest tylko zwykła ludzka pryzjemnośc
          natomiast koleżanka trochę przesadziła z tymi uprawnieniami do wożenia ludzi
    • majenkir Re: 09.01.14, 14:19
      Twojej corce nie robi roznicy, czy kierowca ma prawko czy nie (oczywiscie, jezeli w ogole umie prowadzictongue_out). Facet moze byc lepszym kierowca niz jego zona. Byle tylko byl trzezwy big_grin.
    • lady-z-gaga Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:29
      Gdyby miał prawo jazdy odebrane za jazdę samochodem po pijaku, nie miałabym wątpliwości, że masz powód do niepokoju. W sytuacji, jaką opisujesz, bezpieczenstwo Twojego dziecka nie ucierpiało, facet narażał tylko siebie na przykre konsekwencje.
      • ichi51e Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 17:14
        Na rowerze! Za jazde po pijaku na rowerze!
        • misiu-1 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 17:48
          ichi51e napisała:

          > Na rowerze! Za jazde po pijaku na rowerze!

          Gwoli ścisłości - mowa była o wyroku za prowadzenie roweru po pijaku. To duża różnica, bo na przykład ten jegomość prowadzi rower pod wpływem alkoholu:
          www.miastons.pl/media/Image/Gosia/policja/pijany%20rowerzysta.jpg
          wink
    • volta2 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:32
      Niepotrzebna afera, jesli gosc jest trzeźwy, umie prowadzic i nie jeździ rzęchem, przemilczlabym.

      To on sie naraża na klopoty, avwypadki sie zdarzaja. Nawet shumaherowi.

      Jesli podejrzewasz pijanstwo, zwane nieodpowiedzialnoscia, to juz inna rozmowa.

      Mije dzieci wozily sie z roznymi kierowcami, nawet takimi, co w/g mnie slabo jezdzili, ale podstawa bylo zaufanie, ze skoro wiezie cudze dzieci i dba o nie jak o wlasne, to i moim krzywda sie nie stanie.
      I vice versa.
      • vi_sovari Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:37
        Gość był raczej trzeźwy, jeździć podobno umie, to opinia koleżanki. Może i masz rację, że niepotrzebnie się denerwuję... Po prostu w pierwszym momencie chciałam zadzwonić do koleżanki i ją porządnie op.....dolić, a teraz siedzę i się zastanawiam.
    • blond_suflerka Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:35
      Darcie ryja niewiele da. Koleżanka zachowała się nieodpowiedzialnie i tak też od teraz należy ją postrzegać. Nie zgadzaj się na odwozenie swojego dziecka, powiedz dlaczego i tyle. Do tego niepotrzebna jest awantura, wszytko można powiedzieć grzecznie.
    • miliwati Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:43
      > a ze szkoły i powiedziała, że odwiózł je mąż
      rzeczonej koleżanki. Tylko że jej
      > mąż nie ma prawa jazdy i ma zakaz
      wyrobienia na jakiś czas, bo prowadził kiedyś
      > rower po pijaku. Nosz kurna trzęsie mną. No
      i skończy się dzielenie, niech sob

      Zagrożenia jako takiego to pewnie nie było większego niż zwykle. Natomiast w razie wypadku nie wykluczam że ubezpieczenia byś nie zobaczyła. Mam na myśli NNW. Gdyby to był obcy człowiek to zgłoszenie takiej jazdy na policję byłoby dla mnie najnaturalniejsze na świecie. Skoro to mąż koleżanki... Cóż.
    • lacitadelle Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:50
      Jestem przerażona autentycznie niefrasobliwymi odpowiedziami w tym wątku.

      Ten facet jak rozumiem nigdy prawa jazdy nie miał! Więc skąd niby wiadomo, że umie jeździć.

      Owszem, prawo jazdy nie gwarantuje, że ktoś jeździ bezpiecznie i nie będzie miał wypadku. Co jednak nie znaczy chyba Waszym zdaniem, że prawo jazdy jest przeżytkiem, który należy zlikwidować?
      • joa66 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:58
        Też jestem przerażona.
      • majenkir Re: 09.01.14, 14:58
        lacitadelle napisała:
        >Co jednak nie znaczy chyba Waszym zdaniem, że prawo jazdy jest przeżytkiem, który należy zlikwidować?


        Wiadomo, ze nie. Zycie nie jest jednak czarno-biale jak widac.

        A juz trzeba byc skonczona menda, zeby dzwonic na policje w takim przypadku.
      • lady-z-gaga Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 15:07
        ja zrozumiałam, że miał i odebrano mu za jazdę rowerem pod wpływem.
        • joa66 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 15:14
          Czyli uznano, że jest zagrożeniem dla ruchu drogowego.

          Chyba, że zaraz pojawi się wersja, ze tym rowerem to po własnym podworku jeździł, tia...
          • lady-z-gaga Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 18:40
            Na wsi nawet piesi chodzą po szosach, więc pieszy pijak tez jest zagrożeniem ruchu drogowego.
            Co bys mu zabrała?
            Prawo traktujące rowerzystów tak samo jak kierowców aut jest bublem i zostało obśmiane wielokrotnie. Słusznie zresztą, bo jest bez sensu.
            • joa66 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:14
              Osoba, która (a) nie przejmuje się łamaniem prawa (prowadzenie bez prawa jazdy) (b) jeździ rowerem w miejscach publicznych po pijaku jest Waszym zdaniem Ok? I nic się nie stało?

              Czy Waszym zdaniem każdy komu zabrano prawo jazdy może sam uznać czy może prowadzić pojazd w ruchu ulicznym ?
              • riki_i Problem z d.... wzięty 09.01.14, 21:45
                W Niemczech limit alkoholu we krwi dla rowerzystów wynosi 1,2 promila , a policja zachęca, aby w razie lekkiej popijawy wracać do domu rowerem.

                W Polsce banda idiotów zrównała wagę jazdy po pijaku autem z jazdą po pijaku rowerem, po czym za pomocą kamer monitoringu ustawionych wokół letnich knajpek z piwem zaczęto masowo wyławiać rowerzystów po paru piwach i zabierać im PRAWA JAZDY.

                Autorka wątku rozkosznie bredzi - ten facet nie stanowi żadnego zagrożenia dla nikogo, a jak go złapią mendy to najwyżej poniesie stosowną karę. On, a nie jej wychuchane dzieciątko.

                A już pomysły niektórych nawiedzonych dziuń żeby lecieć w takiej duperelnej sprawie z donosem na policję (!) sprawiają, że wychodzę z siebie. Jedna z takich paniuś ściągnęła mi ostatnio na ogon brygadę tajniaków, bo jej się wydawało, że biję współpasażerkę (podczas jazdy!).

                Niektóre Panie nie powinny opuszczać w swoim życiu kuchni, kruchty i spłodzonych dzieciarów, bo są po prostu głupie i tępe jak kilo gwoździ.
                • alexa0000 Re: Problem z d.... wzięty 09.01.14, 21:48
                  I kolejny pan, który nie przeczytał.
                  • riki_i Re: Problem z d.... wzięty 09.01.14, 21:53
                    Nie będę czytał całego wątku , bo mi się nie chce. W poście otwierającym stało, że zabrali mu za jazdę rowerem pod wpływem. Jak autorka nie umie jasno wyrażać myśli, to jej problem.
                    • alexa0000 Re: Problem z d.... wzięty 09.01.14, 21:58
                      Napisała, że nie może wyrobic prawa jazdy, bo jechał pod wpływem. I ze kolezanka twierdzi, że mąż umie jeździc, co dla mnie było jasne. I dla wielu innych również.
                • baltycki Re: Problem z d.... wzięty 09.01.14, 22:02
                  riki_i napisał:

                  > W Niemczech limit alkoholu we krwi dla rowerzystów wynosi 1,2 promila ,

                  Wer mit 1,6 Promille oder mehr im Blut Fahrrad fährt, begeht eine Straftat. Allerdings können sich Radler auch schon mit einem weitaus geringeren Alkoholpegel eine Strafanzeige einhandeln, wenn sie zum Beispiel Schlangenlinien fahren, Verkehrsregeln missachten oder wenn ein Unfall passiert Dann sei ab 0,3 Promille eine Strafverfolgung denkbar, erklärt Roland Huhn, Rechtsreferent beim Allgemeinen Deutschen Fahrrad-Club (ADFC).
                  • riki_i Re: Problem z d.... wzięty 09.01.14, 22:23
                    No i po co to przeklejasz? Wychodzi , że limit wynosi 1,6 promila, a nie 1,2 promila jak podałem.

                    A to, że jak ma powyżej 0,3 promila i coś nabroi, to będzie odpowiadał jest naturalne i oczywiste. W krajach, gdzie jest cywilizowane 0,8 promila dla kierowców, jak taki pacjent zrobi wypadek i ma powyżej 0,5 promila też musi się liczyć z konsekwencjami (prawie zawsze ubezpieczenie już nie działa i musi bulić z własnej kieszeni).
                    • riki_i Re: Problem z d.... wzięty 09.01.14, 22:25
                      Aha i polecam linka
                      m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,14809054,Pijani_rowerzysci_nie_beda_szli_do_wiezienia__Prezydent.html
                      Jest też na końcu o pijanych rowerzystach w Niemczech.
                      • ola33333 Re: Problem z d.... wzięty 09.01.14, 22:41
                        jadac rowem po pijaku w Niemczech i majac 1,6 promila mozna dostac skierowanie na idioten-test i stracic prawo jazdy..

                        r-mpu.de/mpu-wegen-alkohol-fahrrad.html
                        • riki_i Re: Problem z d.... wzięty 09.01.14, 22:50
                          No ja bym nie powiedział, że MPU to jest Idioten-test. Raczej chodzi o sprawdzenie, czy klient nie jest nałogowym alkoholikiem, którego -oprócz zabrania prawa jazdy- trzeba leczyć.

                          Generalnie w DE jest tak, że każdy kierowca złapany ze stężeniem powyżej 2 promili traktowany jest jak uzależniony.

                          I uważam, że takich ludzi przede wszystkim powinno się leczyć, a nie tylko karać. Ale u nas - wiadomo, ciemnota rządzi. Czekam aż któryś prawicowy palant zaproponuje karę śmierci dla pijanych kierowców- sprawców wypadków.
                          • ola33333 Re: Problem z d.... wzięty 10.01.14, 07:22
                            Idioten-Test to nazwa potoczna MPU - raczej w znaczeniu, ze to test dla idiotow, bo sam w sobie jest jak najbardziej sensowny..

      • edelstein Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 15:47

        Mial,odebrano mu za jazde rowerem po pijaku.W,sumie dla mnie smieszne,bo facet,ktory przejechal mi moja rodzine dostal prawko nazad.Ciekawe kto jest wiekszym zagrozeniem,facet ktory wypil piwo za duzo,bo nie wierze w jazde na rowerze jak sie jest nawalonym po kokardke czy gosciu przejezdzajacy ludzi na pasach,bo mial wazna sprawe do zalatwienia przez.tel.
        Prawo jest durne w tym zakresie.
        "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
        • pitahaya1 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 17:18
          edelstein napisała:

          bo nie wierze w jazde na rowerze jak
          > sie jest nawalonym po kokardke

          Oj, byłabym ostrożnasmile

          ---------------
          Wczoraj policjanci z Olszyna zauważyli mężczyznę podejrzanie jadącego rowerem. Styl jego jazdy wskazywał na to, że może on być pijany- rowerzysta miał wyraźny problem z utrzymaniem równowagi.

          Po zatrzymaniu przeprowadzone badanie wykazało u 29-latka 1,8 promila alkoholu w organizmie. Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna w takim stanie wybierał się na przesłuchanie na miejscowym posterunku w sprawie jazdy po pijanemu, za którą został zatrzymany kilka dni temu. Wtedy miał blisko 2,5 promila.
          ----------------

          Smutny rekord na drogach gminy Żyraków. We wrześniu policja zatrzymała 17 rowerzystów podczas jazdy pod wpływem alkoholu. Rekordzista miał w organizmie prawie 3 promile.

          -------------

          We wtorek 8 czerwca br. ok. godz. 16.10 w Szubinie Wieś policjanci zatrzymali pierwszego pijanego
          rowerzystę. Mężczyzna kierował rowerem mając 1,51 promile alkoholu organiźmie. Po dwóch godzinach
          w Kołaczkowie przy ul. Pałuckiej policjanci zatrzymali kolejnego nietrzeźwego rowerzystę. Ten miał 1,35
          promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Około 21-wszej w miejscowości Trzeciewnica policjanci
          zatrzymali rekordzistę. Kierował rowerem mając 2,31 promila alkoholu w organiźmie.
          • edelstein Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 18:02

            Zdajesz sobie sprawe,ze takie rekordy naleza do alkoholikow I pijusow zawodowych.O nich sie,pisze,bo piwinni zejsc juz z powodu zawartosci alko we krwi.

            "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
      • pitahaya1 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 17:13
        To jest właśnie to przyzwolenie o którym przy okazji Kamienia Pomorskiego tak wiele mówiono.

        Przyzwolenie na jazdę bez prawka, przyzwolenie na jazdę po jednym piwku "bo ja tylko do domu jadę", przyzwolenie na drobne przywłaszczenie...

        W jednym wątku się ujada, w drugim kota ogonem odwraca.
        • aniorek Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 22:26
          pitahaya1 napisał:

          > W jednym wątku się ujada, w drugim kota ogonem odwraca.

          dokladnie tak jak piszesz.
    • gryzelda71 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 14:51
      Tak sobie myśle..... nigdy nikomu nie sprawdzałam prawka, ew nie wsiadałam, jak miałam zstrzezenia do techniki jazdy u znajomych.
    • jak_matrioszka Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 15:45
      Nie ma znaczenia czy ktos prowadzi po pijaku auto, czy jedzie samochodem, oba przypadki moga sie latwo zakonczyc smiercia osob trzecich.
      Byl taki przypadek: gosc jechal rowerem, lekko sie zatoczyl (moze cos omijal?) i potracil kobiete. Kobieta nie dala rady zlapac rownowagi i sie przewrocila, prosto pod kola autobusu wyjezdzajacego z zatoki. Autobus nie jechal szybko, ale jak ktos prosto pod kola (doslownie, nie w przenosni) leci, to niestety ale kierowca tez nie ma szansy wyhamowac. Kobieta nie przezyla. Zginela pod kolami autobusu, ale sprawca wypadku byl pan na rowerze, ktory ja swa jada pod autobus wepchnal. W watku o pijanym kierowcy BMW bylo wiele glosow o nalezyta kare, a tutaj rownie wiele uwaza ze jak komus prawo jazdy zabrano, to czlowiek ma dalej prawo jezdzic, bo przeciez umie. No i co z tego ze umie jezdzic, skoro nie umie sie do przepisow zastosowac??? Przeciec prawa jazdy nie zabiera sie za nieumiejetna zmiane biegow, ale za lamanie prawa, ktore moze spowodowac (albo juz spowodowalo) kolizje z udzialem innych czlonkow ruchu drogowego.
      • edelstein Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 15:52

        To mi tez powinni odebtac prawko,bo czasem omijam przepisy I przechodze na czerwonymtongue_out
      • lady-z-gaga Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 18:42
        gosc jechal rowerem, lekko sie zatoczyl (moze cos omijal?)
        > i potracil kobiete. Kobieta nie dala rady zlapac rownowagi i sie przewrocila, p
        > rosto pod kola autobusu wyjezdzajacego z zatoki.

        To mogłoby się zdarzyć równiez, gdyby rowerzysta był trzeźwy jak świnia.
        • jak_matrioszka Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 18:47
          To sie zdazylo gdy rowerzysta byl trzezwy jak swinia. Mi chodzilo tylko o pokazanie ze zabic mozna nie tylko jadac autem, ale rowniez rowerem - bo wiele osob nie zdaje sobie sprawy (bo to przeciez tylko rower).
    • iwles Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 15:53

      A ja mam pytanie, co robi policja w przypadku złapania takiego pana podczas kontroli ? Wypisuje mandat i swobodnie puszcza, żeby dalej jechał tym samochodem ?
      • maggi9 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 16:58
        No a ja też mam pytanie. Po co dzwonić na policję po fakcie. Tzn. jak to wygląda od strony praktycznej. Dzwoni i się mówi, że X jechał bez prawka? I co? Policja pojedzie do niego do domu i mu mandat wystawi czy jak? Bo rozumiem sytuację kiedy wiemy, że ktoś, kto prawka nie ma właśnie samochodem jedzie - wtedy policja ma szansę na ujęcie na gorącym uczynku. A tak to co? Na słowo?
        • isia.s Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 17:11
          Noo
          Wyobraź sobie, że zeznania świadków też są dowodem. Gdyby skazywali tylko tych, których policja złapała na gorącym uczynku można by było zlikwidować większość więzień.
          A poza tym Policja by mu nie dała mandatu, bo wg tego co pisze autorka wątku to on jest przestępcą a nie sprawcą wykroczenia. Mogłaby co najwyżej sporządzić akt oskarżenia i zdać sie na sąd.
          • maggi9 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 17:20
            No tak tylko chyba muszą być jakieś dowody na to. Bo tak to ja se mogę nawet udupić osobę, której nie lubię. Powiem, że zrobił "coś" ale dowodów brak. I co?
        • naomi19 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 18:55
          . Po co dzwonić na policję po fakcie. Tzn. jak to wygląda od strony praktycznej. Dzwoni i się mówi, że X jechał bez prawka? I
          Możesz głosić, policja przyjmie zgłoszenie, ale żeby w jakikolwiek sposób ukarać sprawcę, musi mieć dowody.
      • naomi19 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 18:53
        To nie jest wykroczenie jak jazda bez dokumentów, bo ktoś nie potrafi zdać egzaminu- wtedy jest tylko mandat. Jeśli on ma odebrane prawo jazdy za jazdę pojazdem po pijaku (obojętnie czy rowerem czy samochodem) i zakaz prowadzenia samochodu to miom zdaniem jest to już przestępstwo i samochód powinien być odwieziony na parking policyjny lub musi ktoś podjechać po samochód np żona- on nie może wsiąść już do niego i ma założoną sprawę w sądzie o złamaniu zakazu- za drugim razem trafia do więzienia, za pierwszym razem najczęściej są zawiasy.
        Także jest to duży problem wg mnie, ponieważ dzieci nie mają jak wrócić do domu, a już na pewno nie spokojnie.
    • scher Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 18:46
      vi_sovari napisała:

      > odwiózł je mąż rzeczonej koleżanki. Tylko że jej mąż nie ma prawa jazdy i ma zakaz
      > wyrobienia na jakiś czas, bo prowadził kiedyś rower po pijaku.

      Skoro miał prawo jazdy, i mógłby mieć prawo jazdy, gdyby nie kara administracyjna, to znaczy, że jeździć umie. Był trzeźwy, żadnego zagrożenia nie spowodował, nawet nie miał takiego zamiaru.

      To o co ci chodzi?
      • naomi19 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 18:54
        że ma zakaz prowadzenia samochodu i złamanie tego zakazu prowadzi go za kraty
      • joa66 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:07
        Panowie, którzy ostatnio zabili parę osób też jeździć umieli.
        • gryzelda71 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:17
          Ale nie mieli prawka?Czy nachlani byli?
        • scher Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:22
          joa66 napisała:

          > Panowie, którzy ostatnio zabili parę osób też jeździć umieli.

          Nawet prawo jazdy mieli. Co szans ich ofiar na przeżycie nie zwiększyło niestety.
    • mid.week Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:07
      Po przeczytaniu tego watku dochodzę do wniosku, że nawet nakaz wożenia przyczep z alkomatami inczego nie zmieni. Polska wygrywa wszelkie konkursy przyzwolenia dla łamania przepisów. I to kilka dni po wysypie wypadków drogowych.
      • gryzelda71 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:15
        Wypadki drogowe nie sa powodowane jedynie przez osoby bez prawka.
        • joa66 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:16
          Iiiii .. co z tego?
          • gryzelda71 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:22
            Np to,ze pijak zabił ludzi, a pan z wątku nie?
            • mid.week Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:26
              ...jak do tej pory. Być może jutro to się zmieni.
              To co ich łączy zaś to łamanie prawa.
              To co łączy Ciebie z przestępcami to przyzwolenie.
              • gryzelda71 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:29
                Napisz,że ich popieram.Przestępców,wszelkiej maści.....
              • dorota.alex Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:43
                Jak dla mnie - masz absolutną rację! Pan nie ma prawa jazdy - obojętne z jakiego powodu - nie ma więc prawa siadać za kierownicą. To jest prosta i bezdyskusyjna zasada. Jechał bez prawa jazdy - popełnił przestępstwo.
                • gryzelda71 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:45
                  Każdy ma prawo siadać za kierownicą. nawet 3latek.Piszesz pewnie o prowadzeniu pojazdu.
                  • mid.week Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:21
                    Chrzanić głupoty też każdy ma prawo, ale nie każdy musi z niego korzystać wink
                    • gryzelda71 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:30
                      Wiec nie korzystaj.
        • naomi19 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:16
          Chciałabyś, żeby Twoje dzieci jeździły z przestępcą? Rozumiem, że masz ich wiele, że brak 1 czy 2 nie zrobi większej różnicy...
          • gryzelda71 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:24
            Z morderca nie.
            Z panem bez prawka?Cóż nie wiem czy kierowca taksówki miał......
            • naomi19 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:47
              Jeżeli byś wiedziała, że ktoś ma zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, to rozumiem, że nie przeszkadzałoby Ci to, aby woził Ciebie i Twoje dzieci?
              Jesteś bardzo wyluzowana.
              • gryzelda71 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:52

                Otóż nie wsadziłam bym dzieciaków do auta które prowadzi osoba bez prawka.
                Ale gdyby jednak do tego doszło, tak jak u autorki i dowiedziałabym sie o tym PO FAKCIE, nie dzwoniłabym na policję.
      • naomi19 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:15
        No właśnie. Przecież potrafi jeździć' i są pewne, że 'jechał ostrożnie'. Boooooooosz. Wkurw mnie bierze na taką głupotę, bo tego się nie da inaczej nazwać.
    • rosapulchra-0 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:27
      Karanie za jazdę po pijaku rowerem odebraniem prawa jazdy uważam za skrajnie niesprawiedliwe. Pijak, który nie posiada prawa jazdy, a jadący na rowerze, w ten sposób nie jest karany.
      A ty jak masz taki problem ze znajomymi, to po prostu zerwij kontakty. I utrzymuj je tylko z prawymi ze wszech miar ludźmi.
      • baltycki Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:54
        rosapulchra-0 napisała:

        > Pijak, który nie posiada prawa jazdy, a jadący na rowerze, w ten
        > sposób nie jest karany.

        "jej mąż nie ma prawa jazdy i ma zakaz wyrobienia na jakiś czas, bo prowadził kiedyś rower po pijaku."

        Wyrobia ten kto nie posiadal, a nie ten ktoremu zatrzymano/zabrano na pewien czas.
        • rosapulchra-0 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:09
          Słyszałam o kilku pijanych rowerzystach bez prawa jazdy i żaden z nich takiego zakazu nie dostał.
          • baltycki Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:14
            Pytanie: W sierpniu tego roku, jadąc na rowerze pod wpływem alkoholu, zostałem zatrzymany przez Policję. Otrzymałem wyrok sądowy, tzn. karę grzywny na dom dziecka i zakaz prowadzenia pojazdów na okres 1 roku. Nie byłem posiadaczem prawa jazdy. czy ja mogę w trakcie trwania jeszcze kary robić prawo jazdy, czy w ogóle zostanę dopuszczony? Generalnie prawo jazdy mogłoby być wydane po odbyciu kary, ale nie wiem czy w takiej sytuacji wolno mi na naukach jeździć samochodem i przystąpić do egzaminu? Środek karny ulegnie zakończeniu dopiero końcem sierpnia 2007 r. Czy można robić prawo jazdy w trakcie trwania kary dotyczącej zakazu prowadzenia pojazdów?

            Odpowiedź: Środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów dotyczy samej czynności faktycznej, samego faktu prowadzenia pojazdów. Nie należy go utożsamiać z utratą...
        • vi_sovari Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 21:02
          Oj, sporo się już nazbierało komentarzy na temat tego, czy miał prawko. Otóż z tego co wiem, to nigdy nie posiadał, ale nie może wyrobić przez ten rower (tak mówił).
          • scher Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 21:08
            vi_sovari napisała:

            > Oj, sporo się już nazbierało komentarzy na temat tego, czy miał prawko. Otóż z
            > tego co wiem, to nigdy nie posiadał, ale nie może wyrobić przez ten rower (tak
            > mówił).

            To zmienia postać rzeczy. Facet jednoznacznie zasługuje, żeby go wytarmosić za usiory.
          • m_incubo Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 21:41
            W tej sytuacji jak najbardziej zgłosiłabym sprawę na policję. Koleżanka zaś jest kretynką i wyszła za kretyna.
            Pomijam już radosne szczebioty ematek w tym wątku, że ojtam ojtam, przecież nic się nie stało, NA PEWNO umie jeździć, NA PEWNO jechał super ostrożnie, bo ludzie bez prawka jeżdżą lepiej niż ludzie z prawkiem, w ogóle po co komu prawo jazdy i ostatecznie nic się przecież nie stało. Ja pier*olę.
            Właśnie takie kretyńskie przyzwolenie na łamanie prawa jest najlepsze, bo co to szkodzi przecież, w sumie nawet gdyby po jednym piwie facet był to też nic by się nie stało, bo co to jedno piwo dla faceta.
            Tymczasem chodzi o fakt, że koleś jest totalnie nieodpowiedzialny i absolutnie nie nadaje się, żeby powierzać mu dziecko, nikt nie wie NA PEWNO, nawet wróżki ematki, jakie jeszcze przepisy i zasady ma w zadzie, bo jest ponad to.
            U mnie równa się to zgłoszenie na policję. Bezdyskusyjnie. I koniec kontaktów z koleżanką. Eliminuję kretynów ze swojego życia.
    • figrut Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:40
      Jeśli facet jeździć umie, tylko papierka na to nie ma, to ja osobiście nie widzę żadnego problemu i afery bym z tego powodu nie robiła. Wolałabym np. aby moje dzieci woził mój sąsiad bez prawka, który jeździć jak najbardziej potrafi, niż pewna znana mi kobieta, która prawko ma, ale po jednym "zabraniu się" z nią z pracy już nigdy w życiu z nią jako kierowcą do samochodu nie wsiądę.
      • naomi19 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:49
        chyba nie doczytałaś. facet ma sądownie odebrane prawo jazdy i zakaz prowadzenia.
        • alexa0000 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:55
          Nie ma odebranego prawka, tylko zakaz wyrobienia go.
          • baltycki Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:59
            Bo nie posiadal, nie bylo co odbierac.
            • figrut Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:02
              > Bo nie posiadal, nie bylo co odbierac.
              No tak, przyjęłam zakaz wyrobienia przez jakiś czas jako zakaz ponownego wyrobienia prawa jazdy. Tak czy inaczej, skoro facet jeździć umie i był trzeźwy, to osobiście nie widzę problemu.
              • naomi19 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:25
                Rozumiem, że sama też nie robiłaś prawa jazdy, a gdyby sąd Ci zabronił jeździć to jeździłabyś dalej. Patologia.
              • pitahaya1 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:27
                Figrut, nie żartujsmile

                To, że nie może wyrobić prawka (nie da się stracić czasowo czegoś, czego się wcześniej nie miało) oznacza to, ze jeździć czasowo mu nie wolno.
                To rodzaj kary adekwatny do przewinienia.
                Kara to kara i już.

                Zaczynasz naginać fakty jak mój dzieciak, który na wieść, ze ma szlaban na kompa, odpala tablet i z uśmiechem mówi "ale szlaban był na komputer".
                Szlaban to szlaban.
                Kolejny dostał już na wszelkie elektroniczne rozrywki.

                Pan dostał szlaban na prawko, co w naszym państwie oznacza "tym samym na możliwość prowadzenia pojazdów". A Ty mówisz, że prawko tak, ale jeździć można.

                No weź...
                • scher Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:30
                  pitahaya1 napisał:

                  > To, że nie może wyrobić prawka (nie da się stracić czasowo czegoś, czego się
                  > wcześniej nie miało) oznacza to, ze jeździć czasowo mu nie wolno.

                  Ale chyba nie autorka wątku ma ten zakaz egzekwować...
                  Ten człowiek tylko papierka nie ma, dziecka na niebezpieczeństwo nie naraził przecież...
                  • alexa0000 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:35
                    Aha, tylko papierka nie ma.

                    Stwierdzil,że umie jezdzic, zatem umie, prawda?
                    Ja zatem wedrę sie do dzwigu i zaczne nim operowac-tylko papierka nie mam, umiem, bo tak twierdzę. Albo widlaka porwę, kiedys dobrze mi na nim szło, nie mam papierka, ale umiem.

                    Narażam kogoś na niebezpieczenstwo?

                    Po co nam w ogóle pewne ząswiadczenia o nabyciu umięjętnosci? Wystarczy oświadczenie.
                    • scher Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:38
                      alexa0000 napisała:

                      > Aha, tylko papierka nie ma.
                      > Stwierdzil,że umie jezdzic, zatem umie, prawda?

                      Tak, miał prawko, tylko mu zabrali.
                      • alexa0000 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:39
                        Co się dzieje w narodzie z czytaniem ze zrozumieniem?
                      • naomi19 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:40
                        Niedobrzy policjanci, zabrali, a przecież umie jeździć.
                      • baltycki Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:41
                        ma zakaz wyrobienia na jakiś czas

                        "Jeżeli w momencie prowadzenia samochodu lub roweru nie miałeś prawa jazdy, wówczas zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych orzeczony w wyroku Sądu biegnie od daty uprawomocnienia się wyroku. W tym okresie nie możesz uczestniczyć w części praktycznej kursu prawa polegającego na prowadzeniu samochodu pod okiem instruktora. W tym okresie nie możesz również zdawać egzaminu na prawo jazdy. Nie zostanie Ci również wydany dokument prawa jazdy."
                        • scher Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:44
                          baltycki napisał:

                          > ma zakaz wyrobienia na jakiś czas

                          Można to rozumieć różnie. Autorka wątku powinna sprecyzować w takim razie.
                      • m_incubo Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 21:45
                        Nie, nigdy nie miał prawka, autorka to wyjaśniła.
                        • scher Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 22:29
                          m_incubo napisała:

                          > Nie, nigdy nie miał prawka, autorka to wyjaśniła.

                          To diametralnie zmienia postać rzeczy. To kretyn.
                    • naomi19 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:39
                      Ja twierdzę, że umiem operować. Nie mam wprawdzie na to papierka, ale widziałam film i twierdzę, że umiem, także jakbyś miała problemy ze zdrowiem, to zapraszam na małą operację u mnie w domu. Naprawdę umiem.
                      • alexa0000 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:47
                        Cos ci opowiem, offtopowo. Mam kolezankę,któtej maz nie ma juz prawie zebów a nie dobiegl trzydziestki. Prosiła mnie o załatwienie recepty na antybiotyk bo kolejny zab odszedł do krainy wiecznych łowów, ale fizycznie był wciąż w szczece powodujac straszny stan zapalny, Próbowałam tłumaczyc,że to bardzo niebezpieczna sprawa, że takie infekcje tylko przeleczone bez wyrwania zeba moga sie skonczyc zle itp. Prosilam,zeby maz poszedł do lekarza, niech obejży. Ale ona że nie,ze pozno jest, ze to, ze tamto. W koncu sie wkurzyłam i powiedzialam jej, że jak mąz chce tak dalej prowadzic sprawę swojego uzębienia, niech ona sama znajdzie ostry nóż, zdezynfekuje, natnie ropien, wyczysci, i opatrzy.

                        I zgadnij, co zrobila? Żyletką.

                        Zatem wierze ci na słowowink
                        • alexa0000 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:50
                          Na moje bufory, nie wierzę, że to napisałam

                          obejży
                        • naomi19 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 21:11
                          Wow. Słabo mi troszkę.
                  • pitahaya1 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:43
                    A tu się nie zgodzę.
                    Człowiek za coś to prawo jazdy stracił. Nie za niewinność. Stracił za prowadzenie roweru pod wpływem.
                    Wiem, rower to nie samochód, ale jednak przepisy złamał. Może po raz kolejny nie złamie, może jednak tak, o czym mieliśmy się możliwość przekonać w ostatnich dniach w przypadku innych osób.
                    Tym razem pan był trzeźwy lub nie, bo znajoma nie mogła stwierdzić, czy aby piwa sobie nie wypił przed wyjazdem po dzieci.

                    Powiem Ci tak, że jednym się zdarza, drugim NIE. I nie ma tu "bo ja tylko raz". Mój mąż nigdy po jednym piwie nie jeździ i nie sprawdza alkomatem, czy łapie się w widełkach. Po prostu pije lub nie i już. Ja również i nie ma gadania, że jedno, że można, bo promili mało.
                    Panu się zdarzyło wypić i jechać. Mam nadzieję, że był to jednostkowy przypadek. Mam nadzieję, ale pewności nie mam. Tak samo jak autorka nie wie, czy sytuacja z rowerem była jednostkowa, czy nie.

                    Pan dopuścił możliwość jechania pod wpływem. Dopuścił raz, może choć nie musi dopuścić po raz kolejny. Ty założyłaś chyba, że to był incydent. Ja wiem, że rzadko kiedy jest to przypadek.
          • naomi19 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:00
            ależ on je już wyrobił, tylko je stracił smile
            • naomi19 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:02
              a nawet jeśli nie- ma zakaz prowadzenia pojazdów i to jest najważniejsze
              • baltycki Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:08
                naomi19 napisała:

                > a nawet jeśli nie- ma zakaz prowadzenia pojazdów

                I dlatego nie moze prowadzic nawet na kursie-(wyrobic)

              • figrut Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:11
                > a nawet jeśli nie- ma zakaz prowadzenia pojazdów i to jest najważniejsze
                Ja też miałabym zakaz gdyby policja była upierdliwa. Dwa lata temu po trzech piwach jechałam prowadziłam ulicą rower w nadziei, że policja w razie czego nie przyczepi się do mnie, bo rower jednak prowadzę jak pieszy, choć według prawa prowadząc rower pod wpływem alkoholu traktowana jestem, jak gdybym na nim jechała i w razie upierdliwości policji, nie byłabym w stanie się z tego wytłumaczyć. Swoją drogą to niesprawiedliwe, że pieszemu bez roweru ale pod dużym wpływem alkoholu nikt nie zabroni nożnego poruszania się po drogach publicznych uncertain
                • baltycki Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:17
                  • figrut Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:23
                    Nie, aż tak źle nie było big_grin Najpierw kawałek jechałam po ścieżce w lesie, a jak dotarłam do ulicy, to rower prowadziłam w stanie niemal trzeźwym, ale jednak po spożyciu większej ilości procentów, więc jechać się nie odważyłam.
                • alexa0000 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:24
                  Nie, według prawa nie jest to traktowane w ten sam sposób. Prowadzenie to jazda na rowerze, pchanie nim nie jest.
        • figrut Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 19:57
          > chyba nie doczytałaś. facet ma sądownie odebrane prawo jazdy i zakaz prowadzeni
          > a.
          Doczytałam. Facet ma sądownie zatrzymane prawo jazdy za jazdę po pijanemu na rowerze. Znam jednego który zarobił za to odrobek na cele społeczne i jednego, który za jazdę skuterem pod wpływem dostał dość kosztowną karę. Jeden i drugi mimo kary i tak wsiadł na rower i skuter, bo czymś do pracy trzeba było dojechać, ale żaden nie odważył się już wypić nic wyskokowego i po tym wsiąść na jednoślada, aby w razie czego takiej recydywy policja nie potraktowała jeszcze bardziej uciążliwie.
          • naomi19 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:01
            I rozumiem, że popierasz fakt niestosowania się do zaleceń sądu? OMG
            • scher Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:28
              naomi19 napisała:

              > I rozumiem, że popierasz fakt niestosowania się do zaleceń sądu?

              Niestosowanie się do zaleceń sądu nie miało w tym wypadku wpływu na bezpieczeństwo dziecka autorki wątku,
              • naomi19 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:38
                Miało, oczywiście, że miało. W razie kontroli miałyby nieprzyjemności, ponieważ on nie może kontynuować jazdy!
                • scher Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:40
                  naomi19 napisała:

                  > Miało, oczywiście, że miało. W razie kontroli miałyby nieprzyjemności, ponieważ
                  > on nie może kontynuować jazdy!

                  No i co by się takiego stało? Zamówiłby dziecku znajomej taksówkę albo załatwił zastępczego kierowcę i po problemie.
                  • naomi19 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:44
                    Zamówiłby dziecku znajomej taksówkę albo załatwił
                    > zastępczego kierowcę i po problemie.

                    big_grin
                    a teraz Stasiu spadaj do taksówki, wujcio jest przestępcą i musi jechać złożyć zeznania big_grin
                    • scher Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:46
                      naomi19 napisała:

                      > > Zamówiłby dziecku znajomej taksówkę albo załatwił zastępczego kierowcę i po
                      > > problemie.
                      > a teraz Stasiu spadaj do taksówki

                      Fantazja cię ponosi.
                      • naomi19 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 21:16
                        Tak, sytuacja, że jadę z dziećmi przyjaciół nie mając prawa jazdy, mało tego, dokonuję przestępstwa łamiąc zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, jest dla mnie tak abstrakcyjny, że aż równoznaczny ze wsadzeniem dzieci w taksówkę, podczas, gdy ja jadę na komisariat, bo coś z nimi trzeba zrobić. Czysta patologia.
                        Jako osoba nie mająca konfliktów z prawem, czasem zabieram dzieci przyjaciół w różne miejsca- oni nie mają prawa jazdy, więc nie wszędzie i nei zawsze mogą dojechać. Zawsze mam pietra, to jest ogromna odpowiedzialność. Nie raz zastanawiałam się, co by bylo gdyby ttfu tfu. Nie wyobrażam sobie, jak podłym trzeba być człowiekiem, żeby 1- robić takie rzeczy o jakich mowa w wątku, 2- tłumaczyć przestępcę
              • mid.week Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:45
                Owszem ma. Generalenie bezpieczniej żyje się w społeczeństwie, w którym nie ma przyzwolenia dla nieprzestrzegania prawa (Austria, Szwajcaria). Aparat władzy wykonawczej nie jest na tyle wydolny, aby ustanawiane prawo było respektowane. To od nas zależy czy obchodzenie przepisów będzie zjawiskiem masowym czy nie. Z takimi obywatelami w pakiecie nigdy bezpiecznie nie będzie.
                • scher Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:48
                  mid.week napisał(a):

                  > Aparat władzy wykonawczej nie jest na tyle wydolny, aby ustanawiane prawo było
                  > respektowane.

                  Dlatego ormowcy powinni cieszyć się społecznym szacunkiem?
                  • mid.week Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:52
                    Dlatego powinno być ludziom wstyd, gdy je łamią. A inni, którzy wiedzą powinni to negować a nie usprawiedliwiać.
                    • scher Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:57
                      mid.week napisał(a):

                      > Dlatego powinno być ludziom wstyd, gdy je łamią. A inni, którzy wiedzą powinni
                      > to negować a nie usprawiedliwiać.

                      Wątek nie jest o tym, czy popieramy tego pana, lecz czy stało się coś strasznego. Wg mnie nic strasznego się nie stało.
                      • naomi19 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 21:16
                        I właśnie o tobie pisze mid.week
          • baltycki Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:02
            figrut napisała:


            > Doczytałam. Facet ma sądownie zatrzymane prawo jazdy

            Taki napisala?
            • figrut Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 20:03
              > Taki napisala?
              Nie, tak zrozumiałam na szybko przeglądając wątek. Wyjaśniłam wyżej smile
              • vi_sovari Facet nie miał nigdy prawka! 09.01.14, 21:08
                I nie może jak na razie wyrobić!
                • pitahaya1 Re: Facet nie miał nigdy prawka! 09.01.14, 21:16
                  Po lekturze tego wątku można odnieść wrażenie, że wszelkie papiery to tylko nudna, żmudna papierkologia.

                  Po co takiemu studentowi medycyny końcowe papiery? Wyuczył się przez kilka lat i wystarczy. Wiedzę ma, krzywdy nikomu raczej nie zrobi to o co chodzi?
                  A matura po co? Dyplom po kiego diabła? Kilka lat nauki i do roboty. Jeden do kopalni, drugi za stół operacyjny, jeszcze inny za stery samolotu.

                  A końcowy dokument potwierdzający umiejętności? Bez przesady...

                  Potem kolejny dojdzie do wniosku, że po co 5 lat studiów skoro on po 3 już wystarczająco umie i gabinet może otworzyćsmile

                  To właśnie nasze piekiełko, nasze przyzwolenie do omijania prawa. Póki tego nie zlikwidujemy, nadal będziemy w czarnej dziurze.
                  Jeden będzie jeździł bez prawka, drugi leczył bez papierów, trzeci obsługiwał jakąś tokarkę czy inny wózek widłowy...
                  • scher Re: Facet nie miał nigdy prawka! 09.01.14, 21:24
                    pitahaya1 napisał:

                    > Jeden będzie jeździł bez prawka, drugi leczył bez papierów

                    Ale załóżmy, że lekarz na jakiś czas traci prawo do wykonywania zawodu. Umiejętności ma, papiery kiedyś zdobył, chwilowo mu je zabrali.

                    Gdyby uratował ci życie w sytuacji nagłej, przeprowadzając operację mimo braku papierów - potępiłabyś go? Wszak nie zastosował się do zaleceń sądu... wink

                    Trzeba odróżnić sytuacje, kiedy ten papier ma znaczenie, a kiedy staje się sprawą drugorzędną.
                    • pitahaya1 Re: Facet nie miał nigdy prawka! 09.01.14, 21:42
                      Myślę, że w takiej sytuacji sąd potraktowałby uratowanie życia jako okoliczność łagodzącą. I tyle.

                      Ale my tu chyba nie mówimy o ratowaniu życia tylko o odebraniu dzieci ze szkoły.
                      Obydwa przypadki są łamaniem prawa.

                      Uważasz, że prawa nie trzeba stosować tam, gdzie jest to nam na rękę i nie wyrządzamy nikomu krzywdy?
                  • triss_merigold6 Re: Facet nie miał nigdy prawka! 09.01.14, 21:24
                    Dokładnie.
                    Odpowiedzi mnie szokują.
                    Zasadniczo guzik mnie obchodzi czy facet, który nie ma prawa jazdy umie jeździć, czy nie. Nie ma prawa jazdy ergo nie powinien siadać za kółko.
                    Koleżance zrobiłabym jednak dym, jej opinia na temat umiejętności męża byłaby dla mnie zupełnie niemiarodajna.
                    • gryzelda71 Re: Facet nie miał nigdy prawka! 09.01.14, 21:28
                      Na policje też byś zadzwoniła?
                      • triss_merigold6 Re: Facet nie miał nigdy prawka! 09.01.14, 21:32
                        Nie wiem, raczej nie. Za silny mam prl-owski kod nieinformowania, tak przypuszczam i za duże prawdopodobieństwo, że policja by to olała - ostatecznie info z drugiej ręki. Natomiast nie współpracowałabym dalej z tą koleżanką przy odwożeniu/przywożeniu dzieci.
                        • gryzelda71 Re: Facet nie miał nigdy prawka! 09.01.14, 21:35
                          To inna inszość dalsze kontakty.
                          Też bym sobie nie życzyła, ale te gadki o zbrodniarzu, i dzwonienie na policję ......
                          • triss_merigold6 Re: Facet nie miał nigdy prawka! 09.01.14, 21:41
                            Ale czy ja pisałam o zbrodniarzu?!
                            Napisałam, że g... mnie obchodzą rzekome umiejętności pana, potwierdzone nie są, a żona/kolega/mamusia to sobie może mówić co chce.
                            Sytuacja kryzysowa nie była, nie wiózł pani na porodówkę przez zaspy czy nieprzytomnego dziecka.
                          • miliwati Re: Facet nie miał nigdy prawka! 10.01.14, 12:28
                            > Też bym sobie nie życzyła, ale te gadki o
                            zbrodniarzu, i dzwonienie na policję

                            Dzwonienie na policję na widok popełnianego przestępstwa (czy wykroczenia) jest najnaturalniejszą rzeczą na świecie. Kompletnie nie rozumiem gdzie musiały się wychowywać osoby które mają z tym problem.
                            • scher Re: Facet nie miał nigdy prawka! 10.01.14, 22:03
                              miliwati napisała:

                              > Dzwonienie na policję na widok popełnianego przestępstwa (czy wykroczenia) jest
                              > najnaturalniejszą rzeczą na świecie.

                              Ponieważ ludzie co chwilę popełniają wykroczenia, to ty musisz mieć z policją stałe, ormowskie łącze.
                    • lady-z-gaga Re: Facet nie miał nigdy prawka! 10.01.14, 07:56
                      Nie ma prawa jazdy ergo nie powinien siadać za kółko.
                      > Koleżance zrobiłabym jednak dym, jej opinia na temat umiejętności męża byłaby d
                      > la mnie zupełnie niemiarodajna.

                      Racja. Ja początkowo myslałam, że prawo jazdy ma odebrane np na rok.
                      Brak prawa jazdy oznacza, że nikt nie zweryfikował tego pana chocby z w zakresie znajomości przepisów. Samo "umie jeździć" to nie to samo, co "wie, jak zachowac się za kierownicą".
    • lafiorka2 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 21:27
      "trzęsie"....
      trza było samej dupe ruszuć i dziecko odebrać.
      • triss_merigold6 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 21:33
        Cóż za błyskotliwa odpowiedź! Ale doczytałaś, że autorka z koleżanką wymieniają się przy odwożeniu i przywożeniu dzieci?
        • lafiorka2 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 22:42
          no ale to bardziej tamtej zależało na dzieleniu się odbiorem a nie jej.Po co drzeć ryja?!
    • wanessa31 Re: Odwiózł moje dziecko - bez prawa jazdy 09.01.14, 21:31
      Mnie by to guzik obchodzilo, czy on potrafi jezdzic, faktem jest ze nie ma prawa jazdy i nie powinien wsiadac za kolko!
      Ryja nie ma co drzec., powiedz jej co o tym myslisz i zakoncz podworzenie
      Jest to nieodpowiedzialne zachowanie mezczyzny, kolezanki tez skoro wyrazila na to zgode

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka