Dodaj do ulubionych

Jak odmówić?

26.01.14, 19:03
Mam koleżankę z lat szkolnych.
Mieszka w innym kraju.
Nie widzialam jej z 12 lat, może dłużej.
Często dzwoni do mnie, bo potrafię jej wysluchać.
Przeszła wiele niepowodzeń, nie radziła sobie, popadła w chorobę alkoholową.
Jeszcze chodzi do pracy, jest gospodarna, robi zapasy na zimę, sprząta, lubi i potrafi gotować, dba o siebie.
Jednak pije prawie codziennie, gdy zaczyna rozmowę jest jeszcze trzeźwa, podczas 30 minut jej glos zmienia się, logika ucieka, kończymy.
Szkoda mi jej, jej samotności , myślę, ze przez picie nie ma przyjacioł.
Jej mąż też pije, po pracy "tylko" piwo, niekoniecznie male ilości.
W weekendy ostrzej, jest kierowcą, w niedzielę wyhamowuje.
Gdy byli (pili) w Polsce u znajomych dochodziło do różnych ekscesów. Po prostu zachowanie tak upijających się ludzi nie pasuje raczej nikomu.
I kolezanka wymyślila, ze przyjadą do nas na urlop na dwa tygodnie.
Lubimy gości, czasami odwiedzają nas i pomieszkują u nas całkiem obcy ludzie, zdarzalo się, ze zapraszalam kogoś z forum. Jest gdzie chodzić, posiedzieć w ogrodzie, podjechać do miasta, lodowka niezamknięta, jedzenie i spanie zapewnione. Gdy to jest mama z dziećmi chętnie spędzam z dzieciakami z gośćmi czas.
Nasz dom jest dobrą bazą wypadową. Przyjeżdzają też znajomi członkow rodziny.
Tu, w przypadku kolezanki i jej męża mam opory. Nie jesteśmy improwizowiczami, rzadko kiedy wypijamy niewielkie ilości alkoholu, nie palimy, nie przesiadujemy dnia przed telewizorem
Nasze dzieci nie widziały w domu pijanych znajomych, nie slyszeli w domu ciężkiego słownictwa.
Nasi znajomi będą się nudzić, nie lubią spacerować, zwiedzać, czytać książek, sluchać muzyki.
My raczej nie będziemy mieli o czym z nimi przez tyle czasu rozmawiać.
Gdy zapytala, czy mogą nas odwiedzić to glupio bylo zaprzeczyć, w trakcie okazalo się, ze to nie przyjazd na weekend tylko na dwa tygodnie.
Mamy też swoj letni tryb, lubimy w weekendy gdzieś pojechać, balabym się zostawić taką parę w domu. Jak popiją, mogą ogień zaproszyć, albo nie wiadomo kogo wpuścić.
Powinnam zerwać taka znajomość, ale Żal mi jest tej znajomej, kiedys byla to dusza towarzystwa, o dobrym sercu, o ciekawych poglądach. Niekiedy mozna z nia fajnie porozmawiać, nieraz ma dołki, przecież nie mozna wtedy kogoś odtrącać.
Nie wiem jak teraz jej powoedzieć, ze dwa tygodnie to dla nas zbyt dlugo, tak do tygodnia to jeszcze może wytrzymamy. Nie chciałabym, by obraziła się, albo źle poczuła.
Do ich urlopu jeszcze siedem miesięcy. Jak to rozegrać?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Jak odmówić? 26.01.14, 19:06
      Normalnie, powiedz, że możesz im hotel zarezerwować.
      • verdana Re: Jak odmówić? 26.01.14, 19:11
        Powiedz, zgodnie z prawdą, ze syn ma maturę, musi mieć spokój i dwa tygodnie nie wchodzą w grę. Góra trzy dni.
        Jest też opcja drastyczna, ale moim zdaniem skuteczna. Powiedz - zapraszam serdecznie, ale uprzedzam - w moim domu się nie pije. Możecie przyjechać, ale pod warunkiem,z ę te dwa tygodnie obejsziemy się wszyscy bez kropli alkoholu. Nie mogę powiedzieć dlaczego, ale przykro mi - ani nie mozecie pić w domu, ani nawet poza domem, taka sytuacja.
        • annajustyna Re: Jak odmówić? 26.01.14, 20:48
          Za 7 m-cy to juz po maturze syna bedzie...Najlepiej bylo od razu zareagowac, ze 2 tygodnie to ciut duzo i koliduje z WAszymi planami.
    • pulcino3 Re: Jak odmówić? 26.01.14, 19:11
      Skoro nie twoja bajka po co utrzymujesz kontakt?
    • 18lipcowa3 Re: Jak odmówić? 26.01.14, 19:15
      Masakra, w życiu bym nie wpuściła meneli do domu nawet na minutę.
      Nie wiem jak masz to rozegrać ,skoro nie umiesz odmówić...
      A może w sumie jak odmówisz to sie obrażą na zawsze i będziesz miała żuli z głowy?
      • triss_merigold6 Re: Jak odmówić? 26.01.14, 19:16
        Dokładnie. Autorka nie Caritas i nie AA, żeby niańczyć parkę, która będzie chlała i się tłukła dla rozrywki, a potem wypłakiwała w mankiet.
        • 18lipcowa3 Re: Jak odmówić? 26.01.14, 19:24
          triss_merigold6 napisała:

          > Dokładnie. Autorka nie Caritas i nie AA, żeby niańczyć parkę, która będzie chla
          > ła i się tłukła dla rozrywki, a potem wypłakiwała w mankiet.


          Opcja z '' u nas sie nie pije '' też jest dobra bo menele są najczęsciej wrażliwi na takie uwagi i zakazy i dumno bardzo w obronie swojego chlania, jest duża szansa że się przelękną albo obrażą i dadzą bei spokój.
          • 18lipcowa3 Re: Jak odmówić? 26.01.14, 19:25
            miało byc dumni oczywiscie
    • guderianka Re: Jak odmówić? 26.01.14, 19:17
      Rozumiem-bo my też nie palimy i nie pijemy- winko dla smaku owszem ale nie upijanie/upajanie się do stanu, w którym jesteśmy uciążliwi dla innych.
      Myślę, że postawiłabym sprawę jasno. Dobra z Ciebie dusza, życzliwy człowiek -i masz szerokie pole tolerancji. Jednak to Ty. Są jeszcze dzieci-i musisz myśleć o nich. Człowiek upijający się-to dla mnie człowiek niebezpieczny i nieobliczalny, to jak zaproszenie do domu nieszczęścia. Odmówiłabym. Jeśli nie potrafisz kłamać-po prostu powiedz jak jest. Jeśli dasz rade skłamać- wymyśl że nie macie miejsca, że będzie remont w domu, że przyjeżdża do Was rodzina która remontuje dom i będzie mieszkać kilka miesięcy (a co!) itd
    • koronka2012 Re: Jak odmówić? 26.01.14, 19:18
      Nie ma ofiar, są tylko ochotnicy.
      Miałaś okazję z miejsca odmówić, miałaś okazję dać do zrozumienia, że w tym czasie przyjazd wam nie pasuje, miałas okazję powiedzieć, że macie inne plany.
      Nie zrobiłaś nic, a teraz pytasz jak z tego wybrnąć, i do tego jeszcze tak, żeby się nie obrazili.
      Jak dla kogoś normalne jest zwalanie się na głowę na 2 tygodnie dość odległym znajomym, to trudno liczyć na ich wyczucie. Trzeba powiedzieć wprost.
    • run_away83 Re: Jak odmówić? 26.01.14, 19:19
      A co ty masz z tej znajomości? Przyjaźń powinna działać w dwie strony. Bierzesz i dajesz. Jak tylko dajesz, to o kant dupy rozbić takie relacje. To się nazywa pasożytnictwo.
      • triss_merigold6 Re: Jak odmówić? 26.01.14, 19:20
        To się nazywa szlachetne serduszko. Miło jest tkać iluzję, że się ma szlachetne serduszko.
        • verdana Re: Jak odmówić? 26.01.14, 19:27
          Nie zawsze tak jest - mam przyjaciółkę, która powoli wpada w alkoholizm, ale nadal bardzo ją lubię. Wiecej nawet - to ona pomogła mi więcej razy niż ja jej i nadal poproszona o coś, stara się to zrobić.
          Jej jest mi trudno odmówić, gdy o coś prosi.
          • kota_marcowa Re: Jak odmówić? 26.01.14, 19:31
            Daj spokój, tu jest inna sytuacja, koleżanka z czasów szkolnych, której nie widziała 12 lat, w zasadzie obca osoba.
          • lady-z-gaga Re: Jak odmówić? 26.01.14, 19:40
            A ja miałam przyjaciółkę, ktora wpadła w alkoholizm.
            Po długim czasie zmagania się jej problemami, nocnymi telefonami, wielogodzinnymi "ratującymi" pogaduchami, ktorych nie pamiętała następnego dnia, po całym tym szaleństwie, w który dałam się wkręcić, pewnego dnia powiedziałam sobie i jej STOP.
            I juz nie mam przyjacióki, ale ani przez chwilę tego nie żałowałam. Z tego, co wiem, pije nadal.
          • totorotot Re: Jak odmówić? 27.01.14, 00:00
            > Nie zawsze tak jest - mam
            przyjaciółkę, która powoli wpada
            w alkoholizm, ale na
            > dal bardzo ją lubię. Wiecej
            nawet - to ona pomogła mi
            więcej razy niż ja jej i
            > nadal poproszona o coś, stara
            się to zrobić.
            > Jej jest mi trudno odmówić,
            gdy o coś prosi.


            A powiedziałaś jej, że popada w alkoholizm?

        • kota_marcowa Re: Jak odmówić? 26.01.14, 19:29
          Miło jest tkać iluzję, że się ma szlachetne
          > serduszko.

          No chyba, że to jest motywacja, bo ja nie rozumiem, jak można nie umieć odmówić goszczenia pijusów przez dwa tygodnie, we własnym domu. I jeszcze sobie wmawiać poczucie winy.

          Zresztą, ja bym w ogóle nie miała ochoty gościć obcych ludzi przez 2 tygodnie, bliskie, lubiane przeze mnie osoby tak, ale nie dalekich znajomych, czy nielubianych krewnych.

          Można znaleźć milion wymówek, jeżeli się nie chce walnąć prawdy między oczy.
          • bei Re: Jak odmówić? 26.01.14, 19:38
            W moich rozmowach z kolezanką, nie ma szlachetności, ani jej aluzji.
            Zwyczajnie, szkoda mi jej, ma ona też szereg zalet, tych zapamiętanych i tych pozostalych do teraz.
            Zaskoczyla mnie, nie widzialysmy się ponad 12 lat, gdy zapytala, czy moze nas odwiedzić przytaknęłam
            Do drugiej dekady sierpnia jest jeszcze trochę czasu, ale nie mogę zostawić tego do ostatniej chwili. Wiem, ze powinnam teraz szczerze powiedzieć, ze w naszym domu są zasady, to raz. Dwa, ze dwa tygodnie to za dlugo.
            Wasze odpowiedzi upewniły mnie, ze powinnam zebrać odwagę smile
            • kota_marcowa Re: Jak odmówić? 26.01.14, 19:45
              Masz 3 opcje do wyboru.

              1. Pozwolić na wizytę i mieć (nie)przyjemność doświadczyć wszystkich atrakcji, których moga dostarczyć alkoholicy.

              2. Powiedzieć, że ok, ale w waszym domu się NIE pije - tu obstawiam, że obraza murowana, bo żaden ochlej nie lubi jak go biorą za ochleja.

              3. Wymyślić jakąś wymówkę, typu choroba, trzęsienie ziemi, matura, wyjazd, trąd, czy cokolwiek innego i powiedzieć, że w związku z tym bardzo ci przykro, ale gości absolutnie żadnych nie przyjmujecie i może kiedyś (w bliżej nie określonej przyszłoścismile )
              • 18lipcowa3 Re: Jak odmówić? 26.01.14, 19:47

                > 2. Powiedzieć, że ok, ale w waszym domu się NIE pije - tu obstawiam, że
                > obraza murowana, bo żaden ochlej nie lubi jak go biorą za ochleja.


                To samo napisałam, każdy menel ma swój menelski honor i uniesie się nim na taką propozycję.
              • kota_marcowa Re: Jak odmówić? 26.01.14, 19:50
                Aha i opcja nr 2 niesie za sobą ryzyko tego, że się zgodzą, a jak już przyjadą, to i tak będą chlać. A tak jak niżej napisano, rzeczywistość może wyglądać 2 razy gorzej.
                A napisz może jeszcze jakie incydenty były wcześniej z tymi twoimi znajomymi?
                Mi by się uśmiechało sprzątanie cudzych pijackich rzygów, czy branie udział w pijackich burdach.
    • lady-z-gaga Re: Jak odmówić? 26.01.14, 19:36
      Z postu wynika, że znasz jej sytuację tylko z rozmow telefonicznych? przygotuj się na to, że rzeczywistość może byc dwa razy gorsza.
      Zgoda na dłuższą wizytę to ogromne ryzyko. U osób nadużywających alkoholu następuje stała degeneracja i przesuwanie granic, jesli juz wczesniej miały miejsce ekscesy z ich udziałem, teraz może być fatalnie. Szkoda Twojego zdrowia, ta znajomość nie ma przyszłości, o ile koleżanka nie zacznie się leczyć.
    • edelstein Re: Jak odmówić? 26.01.14, 19:40

      Po co sie z alkoholikami zadajesz?jakas pokute masz do odpracowania czy Jak?
    • demonii.larua Re: Jak odmówić? 26.01.14, 20:03
      Bei, Ty masz dobre serduszko, ale znajdź byle pretekst by im odmówić - żadne "tydzień wytrzymamy".
      Ostatecznie powiedz, że mąż się nie zgadza a Ty podjęłaś decyzję bez konsultacji z nim czy coś... albo że jego rodzina przyjeżdża albo że syn ma maturę no kurka cokolwiek... tylko wtajemnicz męża.
      Żal żalem, ale alkoholicy to nie jest dobry materiał na gości.
    • beatulek Re: Jak odmówić? 26.01.14, 20:30
      A ja nie rozumiem jak można komuś powiedzieć "Będę u Ciebie mieszkać 2 tygodnie". Nie ogarniam. Rozumiem, że można poprosić w sytuacjach kryzysowych np. jak mi dziecko zachoruje a znajomi mieszkają blisko szpitala w którym jest a ja nie byłam finansowo przygotowana na mieszkanie w hotelu. Ale wakacje? dla mnie to beszczel - ktoś chce darmową kwaterę i znajomym/rodzinie problem robi. Moim zdaniem dopuszczalne tylko jeśli zaproszenie wychodzi od gospodarzy.
    • daga_j Re: Jak odmówić? 26.01.14, 21:04
      Jejku, nie mam pojęcia jak odmówić ale KONIECZNIE musisz odmówić. Jak wymieniłaś cechy tych gości to weekend z nimi to maksimum, w ogóle dziwię się jak mogą prosić o przyjęcie ich na dwa tygodnie, to wręcz szalony pomysł. Nawet jeśli słyszeli o Waszej gościnności to przecież bez przesady! Mam nadzieję, że dasz im wyraźnie do zrozumienia, że (szczególnie w okresie letnim) nie możecie gościć ich pełne dwa tygodnie, użyj słów "najwyżej kilka dni", niech domyślą się, że to poniżej tygodnia...
    • beatulek Re: Jak odmówić? 26.01.14, 21:25
      A ja za tydzień za kwaterę płacę zawsze ponad 1000 zł. Naprawdę można do Was wpadać i pomieszkiwać kiedy się chce. Będę z rodziną na pierwsze dwa tygodnie lipca. Będę z dziećmi więc o piciu nie ma mowy. Rozumiem, że nie wiesz jak mi odmówić więc zanotuj w terminarzu.
      • saraanna Re: Jak odmówić? 26.01.14, 21:35
        Powiedz ,ze konsultowalas ich przyjazd z mezem i maz sie nie zgadza ,ale chetnie sie spotkasz z nimi na miescie ,jakby czasami zatrzymali sie gdzies w hotelu.
      • bei Beatulek 26.01.14, 22:25
        Terminy nie kolidują, mozecie wpaśćsmilesmile tylko jedynie jakby co, to powiem, ze Wy wlaśnie w ten ich termin przyjeżdżacie i jesteś rodziną mego męża smilesmile
        • beatulek Re: Beatulek 26.01.14, 22:33
          Jupiiiii !!!!!!
          Dzięki Ci wielkie!!! Możesz nas przedstawić jako rodzinę męża. Nie mam nic przeciwko. A pisałam Tobie już, że mam jeszcze psa a dzieci uczą się w szkole muzycznej (i w wakacje tez muszą duuuuużo ćwiczyć) hehehe.....
          Sorki zwyczajnie zdziwiłam się, że ktoś potrafi zadzwonić tak ot i poinformować, że wpada sobie do mnie na 2 tygodnie. Nawet gdybym dostała od kogoś takie zaproszenie mocno bym się zastanawiała czy nie będę sprawiała gospodarzom kłopotu.
    • daisy Re: Jak odmówić? 26.01.14, 22:41
      Bei,
      Zadzwoń do niej i powiedz: "Droga XY, niestety nie mogę was zaprosić w te wakacje. Okazało się, że mąż zaprosił już wcześniej swoją rodzinę na cały sierpień. Zobaczymy się kiedyś indziej".
      I więcej żadnych tłumaczeń czy wyjaśnień.
      Przećwicz to na głos.
      Dasz radę! smile
      • peonka Re: Jak odmówić? 26.01.14, 22:53
        Ja bym nie kłamała... nie dlatego, że jestem taka krystalicznie uczciwa, tylko dlatego, że kłamcy muszą mieć doskonałą pamięć i bałabym, że coś chlapnę i się wyda smile
        Powiedziałabym raczej coś w stylu: "wiesz, rozmawiałam z mężem o Twoim pomyśle na wakacje, możecie przyjechać na kilka dni/weekend, bo 2 tygodnie to dla nas trochę za dużo". Albo: "rozmawiałam z mężem, niestety z pewnych względów nie możemy Was w tym roku gościć u siebie, nie gniewaj się".
        A swoją drogą, jak koleżanka po 30 minutach rozmowy zaczyna Ci bełkotać do telefonu to jakoś to komentujesz? W jakikolwiek sposób odnosisz się do jej nałogu, czy omijacie ten temat?
        • bei Peonka 26.01.14, 23:28
          Z rozmową jest różnie, gdy artykulacja staje się coraz trudniejsza wowczas stwierdzam, ze niestety, musimy już kończyc.
          Probowalyśmy rozmawiać o chorobie.
          Ona jest przekonana, ze ma nad wszystkim kontrolę.
          Nad częścią życia jeszcze ma.
          Chodzi do pracy, gotuje, sprząta, wychodzi z domu " zrobiona".
          Dla niej są to ważne punkty. Nie dociera do niej fakt, ze dorosle dzieci nie chcą utrzymywać z nią kontaktu. Zerwaly więzi przez jej nałóg.
          To postac jak dr jekyll i mr hyde.
          W bilansie wad i zalet przewazyć potrafią zalety....i nieraz wady.
          • peonka Re: Peonka 27.01.14, 00:19
            To smutne sad ale niestety, to też typowy obraz alkoholika, tyle że jeszcze przed totalnym upadkiem, jeszcze utrzymuje pozory...
            Nie wiem, na ile blisko jesteście ze sobą, ale może kiedyś po prostu szczerze z nią pogadaj, że Ty też widzisz, że ma problem, i że wolałabyś przyjaciół widzieć trzeźwych. Być może się obrazi, ale może też będzie to dla niej krok, który zbliży ją do podjęcia leczenia? Bo już nie można mówić, że "dzieci się obraziły, bo głupie, ale Bei wciąż mnie lubi, więc nie jestem alkoholiczką"? Tak sobie filozofuję, oczywiście nie wiem, jak głeboka jest Wasza znajomość.
    • liliawodna222 Re: Jak odmówić? 26.01.14, 23:03
      Odmów. Po prostu - najmocniej Cię przepraszam, ale okazało się, że w tym roku nie damy rady. Bez tłumaczenia dlaczego.
      • aqua48 Bei 27.01.14, 10:26
        Nie mogę pojąć dlaczego nie potrafisz odmówić gościny w domu komuś kto w PÓŁ GODZINY potrafi się tak zalać, żeby zacząć bełkotać..
        I jeszcze głównym Twoim zmartwieniem jest aby koleżanka się nie obraziła, a nie sprzątanie i użeranie się z alkoholikami we własnym domu i przy dzieciach. Jeśli Ci jej na prawdę żal, jak piszesz to właśnie powinnaś jej wprost powiedzieć, że nie zaprosisz jej, nawet na weekend do siebie, bo u Was w domu się nie pije, a oni mają z tym problem.
        Jeśli nie odmówisz piekło zgotujesz dzieciom i mężowi..i sobie.
        • triss_merigold6 Re: Bei 27.01.14, 10:28
          Przede wszystkim Bei nie rozumie, że swoim akceptowaniem pijackich telefonów robi koleżance autentyczną krzywdę. Pomaga tamtej tkać iluzję, że wszystko jest ok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka