Dodaj do ulubionych

(Nie)asertywność - też tak macie?

30.01.14, 12:13
Zaczyna się niewinnie. Ot, wyświadczam komuś drobną przysługę, a potem ta osoba zaczyna mniej lub bardziej regularnie domagać się kolejnych przysług, a ja mam problem, w którym miejscu wyznaczyć granicę. Wieczorem zląduje u mnie koleżanka, która ma jakieś problemy ze sobą i poprosiła, by mogła u mnie przenocować. Szlag mnie trafia, że jakaś baba będzie mi się plątać po domu, no ale nie potrafiłam tak po prostu powiedzieć człowiekowi w potrzebie, żeby się odp... i od wczoraj mam zryty humor. Tylko wyżalić się chciałam.
Obserwuj wątek
    • solaris31 Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 30.01.14, 12:16
      tez tam mam, i czasem daję się bezkarnie wykorzystywać.

      trzeba się niestety nauczyć sztuki asertywności , bo inaczej ludzie bez skrupułów nas zagryzą confused
    • default Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 30.01.14, 12:24
      Ja mam ten problem tylko w odniesieniu do córki, męża i mojej mamy, którym daję się wykorzystywać na maksa, w stosunku do reszty świata bycie asertywną przychodzi mi bez najmniejszego problemu.
    • neffi79 Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 30.01.14, 12:25
      jestem asertywna. Niestety uczyłam sie tego na błedach i w trakcie nauki straciłam pewnych "przyjaciół" mówiąc kategorycznie Nie
    • guderianka Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 30.01.14, 12:26
      daj mi nr do niej-to jej powiem suspicious
    • ledzeppelin3 Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 30.01.14, 12:26
      Nie wyżalaj się, tylko się zmień.
      • marzeka1 Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 30.01.14, 12:29
        Nie byłam asertywna, nauczyłam się tego, można.
        • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 30.01.14, 12:35
          Wiem, że można, tylko w tym przypadku targają mną sprzeczne emocje. Z jednej strony zwyczajnie żal mi kobiety, z drugiej szlag mnie trafia, że ujowo ułożyła sobie życie i teraz zawraca głowę ludziom, którzy zrobili to lepiej, z trzeciej - mam koszmarnego doła i najbardziej na świecie pragnę tego, żeby być teraz sama. No ale większość ludzi zwyczajnie tego nie rozumie i właściwie trudno mieć do nich pretensje, bo to ja jestem dziwna.
          • lacitadelle Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 30.01.14, 12:39
            > Wiem, że można, tylko w tym przypadku targają mną sprzeczne emocje. Z jednej st
            > rony zwyczajnie żal mi kobiety, z drugiej szlag mnie trafia, że ujowo ułożyła s
            > obie życie i teraz zawraca głowę ludziom, którzy zrobili to lepiej, z trzeciej
            > - mam koszmarnego doła i najbardziej na świecie pragnę tego, żeby być teraz sam
            > a.

            Serio wydaje Ci się, że w ten sposób jej pomagasz? Spróbuj odwrócić sytuację - chciałabyś nocować w potrzebie u kogoś z takim wobec Ciebie nastawieniem?
            • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 30.01.14, 12:59
              Ja mam inne usposobienie i inaczej sobie radzę z problemami, więc nie prosiłabym nikogo, by mnie przenocował.
              • lacitadelle Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 30.01.14, 13:09
                To nie jest odpowiedź na moje pytanie. Spróbuj wysilić trochę wyobraźnię albo chociaż zastanów się uczciwie, czy sądzisz, że przenocowanie przy takim nastawieniu rzeczywiście jej pomoże.
                • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 30.01.14, 13:10
                  No ja się postaram, żeby tego nie odczuła.
    • koza_w_rajtuzach Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 30.01.14, 12:33
      Też jestem nieasertywna.
      No, ale cóż zrobić...
      • blond_w_pisowni asertywność 30.01.14, 12:52
        Szef chce mnie wysłać na kurs asertywności, nie jest mi ten kurs do niczego potrzebny, ale w sumie co mam mu powiedzieć....
        • jak_matrioszka Re: asertywność 30.01.14, 13:07
          Boskie!
        • echtom Re: asertywność 30.01.14, 13:08
          big_grin
    • alexa0000 Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 30.01.14, 12:43
      Jakos tak nieprzyjemnie mi sie zrobiło po Twoim poście. Mam koleżanki i dwie przyjaciólki, kazda z nas miewa słabsze okresy, kłotnie, żale nad soba i swiatem i normalne jest, ze wpadamy do siebie się wyżalic. Od tego mamy siebie nawzajem. Nigdy nie powiedziałabym o koleżance per " baba, która bedzie sie paletac) po domu. Chyba,że nie przepadałabym za nia , a znajomosc bylaby taka se....
      • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 30.01.14, 13:03
        Ja też się czuję nieprzyjemnie z własnymi myślami. To nie jest moja przyjaciółka, tylko dawna szkolna koleżanka, której niedawno wyświadczyłam wspomnianą w poście przysługę, a ona potraktowała to jako zaproszenie do pogłębienia relacji.
    • to_ja_tola Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 30.01.14, 12:56
      niee,no na myśl że koleżanka ma u mnie spać,to ok...fajnie.
      Ale mam tak,że najpierw się godzę-zwłaszcza jak szefo o coś"prosi" a potem tego żałuję i albo wqu...ona robię to na co się zgodziłam,albo rozmawiam z szefem nt ewentualnej większej pensji za moje poświęcenie,bądź iych profitów z jego strony.
      Uczę się jednak powoli,że w jego przypadku poświęcenie się nie ma sensu.sad
    • triss_merigold6 Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 30.01.14, 13:02
      Nie mam tak, nauczyłam się.
    • antychreza Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 30.01.14, 13:06
      Nie, wyleczyła mnie z tego moja szefowa biorąc mnie na rozmowę wychowawczą i tłumacząc, że ludzie to zy...eby i jeśli ich przyzwyczaję, że można mi wrzucać tematy, to zrzucą na mnie wszystko co się da i nie będę miała czasu na swoja robotę. Wyjątek robię dla rodziców, ale oni rzadko potrzebują czegoś, co wymagałoby mojego zaangażowania.
    • nangaparbat3 Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 30.01.14, 22:16
      Jako starsza i bardziej doświadczona mogę Cie pocieszyć - z wiekiem zachowania nieasertywne zdarzają się coraz rzadziej smile
      • bi_scotti Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 30.01.14, 22:26
        W przeciwienstwie do kogos wyzej, ja jestem asertywna prawie wylacznie wobec najblizszych i jednej faktycznej przyjaciolki. Wszyscy inni potrafia mna orac jak chca ale ja to wiem od zawsze i przyjmuje to jako ten moj "cross to bare" wink zakladajac, ze ktos tez mnie znosi w milczeniu gdy ja cos tam gdzies tam ... Nic w przyrodzie nie ginie, tyle ze my sami czesto nie jestesmy swiadomi jak bardzo bywamy upierdliwi albo "placazacy sie po domu" dla innych "nieasertywnych". Ja sie nie zmienie, juz taka bede ze zebem zgrzytne, popukam sie w samotnosci w czolo a potem zrobie to czego ode mnie ktos (prawie obcy!!!) oczekuje, bo tak ... To czesc mojego make-up, istnieje duze niebezpieczenstwo, ze gdyby to sie we mnie zmienilo to caly balans by sie zachwial i ptzestalabym byc takurocza jak jestem tongue_out
        Trzymaj sie cieplo, spij kolezanke winem i zamknij szczelnie drzwi zeby nie slyszec jak chrapie!
        • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 09:35
          > spij kolezanke winem

          Wyczułaś wink Spiłam koleżankę (i siebie też) herbatką z prądem, przetrwałam wieczór, moja bardziej asertywna córka wygoniła ją do spania o 22 i miałyśmy jeszcze czas dla siebie tongue_out Wbrew obawom Lacitadelle koleżanka nie wyczuła żadnych złych fluidów (o to się akurat najmniej obawiałam) i była cała uszczęśliwiona. Mam nadzieję, że nie zechce tego zbyt często powtarzać suspicious
          • laquinta Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 13:49
            echtom napisała:

            Wbrew obawom Lacitadelle koleżanka nie wyczuła żadnych zły
            > ch fluidów

            Opamietalas sie? big_grin
            • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 14:02
              Pisałam wcześniej, że nie zrobiłabym chamówy, a niuansów dziewczyna nie wyczuwa smile
              • laquinta Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 14:22
                echtom napisała:

                > Pisałam wcześniej, że nie zrobiłabym chamówy

                Co innego w oczy, a co innego poza oczy? big_grin

                • asia_i_p Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 21:55
                  Rozumiem, że lepiej zrobić komuś przykrość niż się od tego powstrzymać?

                  Nie uważam, żeby obowiązek szczerości wobec swoich tymczasowych nastrojów był większy niż obowiązek spójności wobec swojego całego poglądu na rzeczywistość. Nie zwyzywam ucznia, chociaż się we mnie gotuje na jego odzywki, uciszę go kulturalnie i tak, kiedy wyjdzie z klasy będę sobie klęła pod nosem. I nie uważam tego za karygodną hipokryzję.
                  • laquinta Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 21:58
                    asia_i_p napisała:

                    i tak, kiedy wyjdzie z klasy będę sobie klęła pod nosem. I nie uważam te
                    > go za karygodną hipokryzję

                    Ale Echtom nie klela sobie pod nosem. Klela na cale forum.
                    • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 22:16
                      Ale forum jest wirtualne i koleżanki na nim nie ma.
                      • laquinta Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 22:25
                        Ale gdyby byla i gdyby to przeczytala? Chcialbys zeby ktos z Toba byl tak nieszczery?
                        • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 22:35
                          Gdybym zakładała, że może tu być, to bym nie pisała, proste. Nie chciałabym, żeby ktoś był ze mną tak nieszczery, więc staram się nie stawiać ludzi w kłopotliwych sytuacjach. Bardzo potrzebowałam pomocy przy dźwiganiu mamy po udarze, ale nie wpadłam na pomysł, by prosić o to koleżanki.
                          • noname2002 Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 08.02.14, 14:58
                            Bardzo potrzebowałam pomocy przy dźwiganiu mamy po udar
                            > ze, ale nie wpadłam na pomysł, by prosić o to koleżanki.

                            Mam tak samo, ale to nie jest dobre podejście.
                            • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 08.02.14, 15:19
                              Ja myślę, że jest. Po prostu najlepiej wiedzieć, kogo o co wypada prosić. Opieka nad chorą osobą to sprawa rodziny i/lub wynajętych opiekunek.
                              • noname2002 Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 08.02.14, 15:26
                                Mnie chodziło ogólnie o to, że nie umiem prosić o pomoc kogoś z poza rodziny ani nie umiem przyjmować takiej pomocy.
    • run_away83 Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 30.01.14, 22:39
      Ja się nauczyłam asertywności - parę razy w życiu przejechałam się na osobach, które uważałam za przyjaciół. Niestety, "przyjaźń", która trwała w najlepsze, kiedy byłam im do czegoś potrzebna, okazywała się jedynie "niezobowiazującą i powierzchowną znajomością", kiedy sama byłam w podbramkowej sytuacji.

      Stopniowo przestałam być frajerką, na którą "zawsze można liczyć". Jak ktoś mnie wkurza, narusza moją przestrzeń, wtrąca się w moje sprawy albo próbuje się mną wysługiwać, to bez skrupułów spuszczam delikwenta na drzewo. Tym sposobem skutecznie odstraszam od siebie wszystkich cwaniaków, jednostki typowo pasożytnicze i wszelkie wmocjonalne wampiry - bo się na mnie śmiertelnie obrażają, jak tylko nie daję sobie wleźć na łeb tongue_out

      Wobec dzieci też jestem asertywna - mają swoje przywileje ale i obowiązki, nie wyręczam, nie toleruję ekscesów, nie daję sobie skakać po głowie. Daję im z siebie bardzo dużo - czułości, czasu, uwagi; ale w zamian dużo wymagam - szacunku, kulturalnego dialogu i poszanowania moich potrzeb.
      • wioskowy_glupek Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 30.01.14, 23:40
        Niestety nie i żałuję bo ludzie szczególnie w pracy wchodzą mi na głowę.
        Chciałabym się tego nauczyć.

        "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
      • zuzi.1 Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 11:08
        Pod tym co napisała run-away83 mogę się podpisac wink doświadczenia życiowe b. mi w tym pomogły wink teraz nie mam żadnych problemów z asetwynością a pasożyty wyczuwam na kilometr
    • fomica Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 10:11
      Nie da sie zjeśc ciastka i miec ciastka. Wyświadczanie przysług znajomym jest nagradzające, czujesz się "dobra", pomocna, szlachetna, masz mile poczucie że tamta jest wdzięczna, może kiedyś się zrewanzuje, może opowie innym jak jej pomogłaś. Jednoczesnie wymaga to pewnego wysiłku, rezygnacji z czasu wolnego, no, jakies wyrzeczenia sa. Chciałabyś miec to miłe uczucie i jednocześnie święty spokój? Nie, to tak nie działa.
    • evaperon Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 12:07
      echtom napisała:

      . S
      > zlag mnie trafia, że jakaś baba będzie mi się plątać po domu, no ale nie potraf
      > iłam tak po prostu powiedzieć człowiekowi w potrzebie, żeby się odp... i od wcz
      > oraj mam zryty humor. Tylko wyżalić się chciałam.
      >
      Mówienie człowiekowi w potrzebie, żeby się odp... to teraz nazywa się asertywność....masaaaakra
      • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 14:06
        To nie jest zdrowy układ. 50-latka obciąża mnie swoimi problemami i radzi się we wszystkich sprawach, jakby była moją córką. Nie mam ochoty brać odpowiedzialności za jej życie.
        • echtom PS. 31.01.14, 21:07
          W skrócie sprawa wygląda tak: kobieta w porę nie ułożyła sobie życia, nie ma rodzeństwa, rodzice nie żyją i teraz płacze, że została sama. I co mam jej na to poradzić - ożenić się z nią czy co?
        • pade Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 22:06
          Echtom, najbardziej asertywnie byłoby powiedzieć koleżance, że obecna sytuacja jest dla Ciebie męcząca. Że obciąża Cię swoimi problemami i jest Ci z tym niezręcznie. Że wierzysz (jeśli tak jest), że potrafi sobie poradzić i znajdzie rozwiązanie swoich problemów. Że, owszem, możesz jej pomóc, ale sporadycznie, na miarę swoich możliwości.
          A podstawowym warunkiem asertywności jest poczucie, że masz prawo nie "matkować" jej i zatroszczyć się o własne potrzeby. Druga ważna rzecz to brak poczucia winy z powodu odmowy. Bo czyż naszym obowiązkiem jest współczuć każdemu, kto sobie nie radzi i z powodu tego współczucia reorganizowanie sobie życia i rezygnowanie z własnych potrzeb?
          • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 22:24
            > Druga ważna rzecz to brak poczucia winy z powodu odmowy

            No właśnie z tym mam nierozwiązywalny problem. Odmawiam - czuję się podłą egoistką. Nie odmawiam - czuję się frajerką i wszystko się we mnie w środku buntuje. Dobrze czuję się tylko wtedy, kiedy biorę na siebie trudne zadania z własnej nieprzymuszonej woli, a nie zawsze jest tak pięknie.
            • pade Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 22:39
              To jest rozwiązywalny problemsmile
              Nie jesteś egoistką, kiedy odmawiasz notorycznym prośbom o pomoc w każdej sprawie. Po prostu dbasz o siebie i tyle. To nie jest egoizm.
              • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 22:48
                > To nie jest egoizm.

                Wiem, że obiektywnie nie jest, ale w moim subiektywnym poczuciu jest. Na tym własnie polega problem nieasertywnych smile
                • pade Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 23:34
                  Czyli generalnie odpowiada Ci bycie nieasertywną.smile
                  • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 23:37
                    No właśnie nie bardzo smile Wolałabym nie mieć tego poczucia, które mam.
                    • pade Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 01.02.14, 00:03
                      No to co się robi, żeby o czymś nie myśleć? Bo czucie bierze się z myślenia.
                      • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 01.02.14, 09:07
                        Zwiększa dawkę alkoholu? tongue_out
                        • pade Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 01.02.14, 11:12
                          Niedobra odpowiedźtongue_out
                          Prawidłowa brzmi: zmienia się sposób myśleniasmile
                          • zuzi.1 Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 01.02.14, 15:30
                            Autorko, przeczytaj:""Zdrowy egoizm" Rachael Richard Heller"
                            • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 01.02.14, 15:47
                              Czyli "... jak odmawiać i nie czuć się podle" wink
              • konsta-is-me Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 18.11.14, 17:07
                To JEST egoizm.
                Dbanie wylacznie o siebie i "wd...pomienie" innych jest egoistyczne, bez wzgledu na to jaka psychologiczna etykietke tu nadasz.
                Chyba ze z reka ma sercu, nie wymagasz zadnej pomocy od innychm
                • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 18.11.14, 19:47
                  No trudno, to już muszę żyć z tym piętnem egoizmu, bo w zeszłym tygodniu znów bombardowała twierdzę i tym razem usłyszała wyraźne "nie" bez żadnych tłumaczeń plus dokładnie określony zakres spraw, w jakich mogę jej pomagać. Doszłam do wniosku, że testowanie swojej wytrzymałości psychicznej ograniczę jednak do najbliższej rodziny.
      • araceli Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 08.02.14, 15:41
        evaperon napisała:
        > Mówienie człowiekowi w potrzebie, żeby się odp... to teraz nazywa się
        > asertywność....masaaaakra

        Forumowy standard.
    • laquinta Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 13:54
      Mam 6 zmysl do odroznienia checi wykorzystania mnie od faktycznej potrzeby pomocy.
      Przy tej drugiej okolicznosci w miare mozliwosci nie odmawiam, nawet dawnym kolezankom.
      • kol.3 Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 15:15
        No i fajnie. Koleżanka nocuje poza domem bo w domu nie może (mąż przemocowiec?). Nocowanie u koleżanek niewiele pomoże, trzeba zacząć rozwiązywać swoje problemy. Nie wiadomo na ile ona jest chętna, by je rozwiązać, trzeba się wysilić, ruszyć. Może po prostu łatwiej waletować u znajomych, tym bardziej. że życzliwie starają się zrozumieć jej sytuację.
        W końcu się wprowadzi.
        • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 15:26
          Nie ma męża. Została sama w dużym domu i brakuje jej towarzystwa. Do tego w zimie nie ma kasy na ogrzewanie. Tymczasowo wprowadziła się do kogoś innego, ale akurat wczoraj miała potrzebę przenocować gdzie indziej. Zmartwiłam się, że u mnie lepiej jej się spało suspicious
          • kol.3 Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 21:22
            Piszesz wyżej że sobie ułożyła źle życie, a z tego wynika że nie ma kasy na opał. Czyli co, nocuje u znajomych co by nie zamarznąć we własnym domu?
            • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 21:40
              Tak jakby. Ale w sumie bardziej chodzi o całokształt relacji niż ten nieszczęsny nocleg.
        • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 07.02.14, 21:53
          > W końcu się wprowadzi.

          Właśnie dzisiaj wyszła z takim zapytaniem smile Asertywnie odmówiłam - to jednak łatwiejsze, kiedy ktoś oczekuje przysług naprawdę hardkorowych.
    • asia_i_p Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 14:21
      Też bywam mocno nieasertywna. I nie do końca jestem fanką kultury asertywności.

      Uważam, że trochę nie fair jest całkowite przerzucanie odpowiedzialności na proszonego, na zasadzie ja mogę poprosić o każdą najbardziej fantastyczną rzecz, okazać na wszelki sposób moje niezadowolenie w przypadku odmowy, a ty po prostu bądź asertywny.

      Kulturalni ludzie mają dość taktu, żeby w pewnych okolicznościach o pewne rzeczy nie prosić.
      • laquinta Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 14:26
        asia_i_p napisała:

        > Kulturalni ludzie mają dość taktu, żeby w pewnych okolicznościach o pewne rzecz
        > y nie prosić.

        O, nastepna. Nie moge tego czytac.
        • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 14:50
          Ale dlaczego?
          • laquinta Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 20:43
            Wtedy kazda prosbe o pomoc mozna uznac za niekulturalna I kazdego kto prosi, nazawc chamem.
            • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 21:02
              Nieprawda. Dorośli ludzi powinni mieć na tyle rozwiniętą inteligencję emocjonalną, by wyczuwać granice innych. Tylko dzieci tego jeszcze nie potrafią.
              • laquinta Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 21:23
                Tez powinnas potrafic to czy tamto, a jednak nie potrafisz.

                Np. powinns miec bardziej rozwinieta inteligencje interpersonalna, a nie masz. big_grin



                • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 21:41
                  Miałam, ale obniżyło ją zmęczenie materiału big_grin
                  • laquinta Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 22:00
                    echtom napisała:

                    > Miałam, ale obniżyło ją zmęczenie materiału big_grin

                    Oj tak, tak, Dla siebie zawsze znajdziemy usprawiedliwienie.

                    • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 22:14
                      Tak powiem wprost - przez ponad 20 lat opiekowałam się sama pięciorgiem dzieci i jestem zmęczona. Potrzebuję sporo czasu na regenerację, nim znów będę miała siłę kogoś niańczyć. I mimo wszystko wolałabym, żeby to były moje wnuki niż niezaradna rówieśnica.
                      • laquinta Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 22:23
                        echtom napisała:

                        > Tak powiem wprost - przez ponad 20 lat opiekowałam się sama pięciorgiem dzieci
                        > i jestem zmęczona. Potrzebuję sporo czasu na regenerację, nim znów będę miała s
                        > iłę kogoś niańczyć.

                        O, tak wlasnie powinnas byla powiedziec swojej kolezance. Duzo inteligetniej, niz najpierw godzic sie na nocleg, a pozniej obrabiac na forum tylek.tongue_out
                        • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 22:26
                          Ale do tego potrzeba właśnie asertywności tongue_out
                          • laquinta Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 22:29
                            Szczerosc nazywasz asertywnoscia?
                            • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 22:40
                              Tak - jeśli chodzi o mówienie rzeczy przykrych dla odbiorcy.
                              • laquinta Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 23:13
                                Czym sie w takim razie, w Twoim mniemaniu, rozni falsz od braku asertywnosci?
                                • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 23:20
                                  Zakresem. Brak asertywności należy do zbioru zachowań fałszywych.
                                  • laquinta Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 23:30
                                    To moze, jesli tak trudno byc Ci asretywna, po prostu przestan byc falszywa. big_grin
              • pade Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 01.02.14, 11:41
                To nie jest prawda, bo każdy ma gdzie indziej te granice, łatwo można się pomylić.
                I w ogóle nie należy oczekiwać od ludzi, że będą się czegokolwiek domyślać.
                • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 01.02.14, 12:10
                  Tu nawet nie chodzi o czytanie w myślach ludzi - raczej ogólną świadomość, że pewnych rzeczy SIĘ nie robi.
                  • pade Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 01.02.14, 12:19
                    Ale, że co? Że jest taki kodeks i tam jest zapisane, czy jak?smile
                    Przecież to zależy od stylu wychowania, ogólnych cech człowieka, kultury osobistej, inteligencji emocjonalnej itd itp.
                    • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 01.02.14, 12:42
                      No wiesz, są pewne ogólne zasady: np. taka, że SIĘ nie siorbie i nie mlaska przy jedzeniu wink
                      • pade Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 01.02.14, 13:17
                        Tiaasmile Tylko jak to się ma do tego, ze o pewne rzeczy się nie prosi?smile
                        • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 01.02.14, 13:26
                          Tak, że o pewne rzeczy SIĘ nie prosi smile
                          • pade Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 01.02.14, 13:40
                            A Ty sobie zdajesz sprawę, że ja mogę mieć zupełnie inne zapiski w tym kodeksie niż Ty?
                            No bo o ile oczywiste jest, że nie prosi się o zamordowanie kogoś, albo okradzenie, czy nie prosi się o wypożyczenie męża na noctongue_out, to czy całkiem oczywiste jest, że nie prosi się o wysłuchanie, albo nocleg?
                            Jakie to są, te PEWNE RZECZY?smile
                            • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 01.02.14, 15:41
                              > No bo o ile oczywiste jest, że nie prosi się o zamordowanie kogoś, albo okradzenie, czy nie prosi się o wypożyczenie męża na noctongue_out

                              Też nie dla wszystkich tongue_out Sama wypożyczyłam kiedyś narzeczonego na imprezę, ale młody wiek mnie usprawiedliwiał wink
                              • pade Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 01.02.14, 15:54
                                A narzeczony nie stawiał oporu?big_grin
                                No i jakie to są te pewne rzeczy?
                                • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 01.02.14, 16:08
                                  Nie - czysty układ wink Tylko się potem zastanawiał, jakiej transakcji stał się przedmiotem big_grin A wracając do tematu - generalnie chodzi o to, by swoim zachowaniem nie stawiać ludzi w niezręcznym położeniu, ale masz rację, że to indywidualne. Jedni nie mają oporów, by prosić o wypożyczenie męża, inni bez żenady rozprawiają publicznie o szczegółach swojego pożycia tongue_out Nie można im tego zabronić, natomiast można sobie na ich temat to i owo pomyśleć.
            • asia_i_p Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 21:50
              Nie. Starczy zauważyć, że fakt, że kogoś o coś prosimy, nie jest dla niego obojętny. To nie jest jak odmówienie poczęstowania się cukierkiem.
              Poza sytuacjami podbramkowymi, kiedy krzyczymy o pomoc, wypadało by rozważyć i prosić wtedy, kiedy realnie możemy się spodziewać spełnienia tej prośby. Zwłaszcza, jeśli wiemy, że nie potrafi odmawiać.
      • brak.polskich.liter Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 22:06
        asia_i_p napisała:

        > Kulturalni ludzie mają dość taktu, żeby w pewnych okolicznościach o pewne rzecz
        > y nie prosić.

        No, zgoda. Ale: nie wszyscy sa kulturalni, pojecia "w pewnych okolicznosciach" i "pewne rzeczy" sa nieostre i ich interpretacja moze byc dosc swobodna, nie wszyscy tez sa w jednakowym stopniu wyczuleni na sygnaly pozawerbalne, niezaleznie od poziomu kultury i dobrej woli.
        Istnieja rowniez osoby sprawiajace calkiem dobre pierwsze wrazenie (i drugie, i trzecie, i fefnaste), u ktorych postawa "daj palec - uchapie cala reke" wychodzi w tzw. praniu.

        #icoteraz
    • ichi51e Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 14:27
      Mam tak. Nienawidze siebie za to.
    • kol.3 Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 31.01.14, 15:22
      Pocieszę Cię, nie jesteś sama, moja kuzynka raz zrobiła przysługę sąsiadce z działki. Od tego czasu sąsiadka dzwoni z żądaniami, aby przysługę powtórzyć i to w trybie natychmiastowym, na zasadzie "przyjedź natychmiast bo ja koniecznie potrzebuję". Jak kuzynka nie może, jej sąsiadka obdzwania wszystkich znajomych, skarżąc na nią, że nie przyjechała. Wszyscy doskonale wiedzą że kobieta nie chce sobie poradzić sama, bo po pierwsze musiałaby się wysilić organizacyjnie, po drugie, musiałaby wydać parę groszy, a po co, skoro jest jeleń.
    • rosapulchra-0 Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 01.02.14, 00:43
      Gdy ktoś jest w autentycznej potrzebie i potrzebuje np. przenocowania w moim domu, to bez mrugnięcia okiem się zgadzam. Ale gdy ta obecność przedłuża się w sposób dla mnie nie do przyjęcia, to umawiam się na krótki termin wyprowadzki tej osoby. I bardzo mocno się trzymam tego terminu.
    • mindtriper Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 01.02.14, 16:56
      O, tak. Zanim dowiedziałam się, że to nieasertywność, byłam po postu miękką bułą z dobrym (głupim) sercem. Najpierw kilka lat zajęło mi dochodzenie do tego, że tego dobrego serca nikt nie szanuje i że jak daję to biorą, a potem kilka następnych, by nauczyć się po prostu odmawiać, jeśli czegoś nie chcę.
      Są odmowy mniej i bardziej kosztowne moralnie, ale daję radę.
      Co jednak nie oznacza, że nadal nie mam dobrego serca wink
    • guderianka Re: OFT 08.02.14, 07:46
      zaczęłam wczoraj nową książkę, w Twoim przekładzie , fajnie mi się zrobiło smile
      • echtom Re: OFT 08.02.14, 08:43
        Masz priv.
    • araceli Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 08.02.14, 15:42
      Pozostaje życzyć, żeby inni byli 'asertywni' jak Ty będziesz w potrzebie.
      • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 08.02.14, 16:29
        Araceli - nie ma sprawy, weź ją do domu, sprawa aktualna smile
        • bei Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 18.11.14, 16:51
          Powiedz tej koleżance, ze ja wpadłam w odwiedziny i ZARAZIŁAM Cię ( czymś dokuczliwym- grypą z objawami ze strony układu pokarmowego)
          Nie jesteś w stanie przyjmować gości i sama zarażasz.
          Ja potwierdzę. Albo, ze nie masz asertywności za grosz a ja wprosilam się z rodziną i to w czasie, kiedy ona miala " rezerwację"
          Albo, przyjedź do nassmile ( kolezance powiesz, ze......ze Twoja znajoma ma problemy i musisz spędzić ze mną czassmile


          Bardzo Ci współczuję, jeśli nie
      • triss_merigold6 Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 08.02.14, 16:32
        Jakiej potrzebie? Samotna stara panna się nudzi i szuka towarzystwa. Przygarnij ją, świetnie się dogadacie.
    • lauren6 Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 18.11.14, 20:23
      Standardowy mechanizm manipulacji. Jesli chce sie kogos przekonac do wyswiadczenia duzej przyslugi (moge u ciebie zamieszkac?) zaczyna sie od mniejszych próśb i powoli stopniuje. Ponoć jest jakis tam mechanizm u człowieka, ze łatwo ulegamy wpływom ludzi, ktorym juz wyswiadczalismy wczesniej drobne przyslugi.

      Ot, taka drobnostka, ktora warto znac.
      • echtom Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 18.11.14, 21:34
        Mechanizm właściwie zrozumiały - jeśli przez cały czas mówiło się "tak", trudno nagle powiedzieć "nie".
    • agniesia331 Re: (Nie)asertywność - też tak macie? 13.04.15, 23:06
      A znasz to? ZROB KOMUS UPRZEJMOSC,a stanie sie to twoja praca

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka