Dodaj do ulubionych

Jak sie zaprzyjaznic po 30tce?

30.01.14, 13:23


Tak się zastanawiam jak sobie radza dorosle kobiety z poznawaniem ludzi?

Pisalam chyba kiedyś, ze rodzinne strony opuscilam po maturze i pojechałam sama, ektremalnie niesmiala bardzo daleko od domu. Mimo zakończenia tu studiow i kilku prac mam garstke znajomych. Dobrze się z nimi czuje, ale tez nie z każdym mam naprawdę dobra komitywę- bardziej uważam te garstke za wlasnie znajomych, niż za „koleżanki”, nie mowiac już o „przyjaciolkach”. Np. moja „banda” spotyka sie tez pojedynczo- ja glownie w grupie, panicznie boje się/ balam się, ze ktoś odmowi jak zaproponuje spotkanie. No i co za tym idzie, z tej akurat grupy mało kto do mnie dzwoni na pogaduszki sam na sam.

Jestem bardzo niesmiala czy niepewna siebie, chociaż na tyle już stara, ze wiem, ze niesmialosc w pewnym momencie podpada z zewnątrz pod egocentryzm lub zwykla nieuprzejmosc. Jak na moje możliwości calkiem często spotykam się z jakimiś znajomymi i wlasciwie dobrze się bawie, ale chciałabym poznac więcej osob, z którymi miałabym prawdziwy feeling, i cos wspólnego, cos więcej niż tylko były wspólny szef i biurko obok.

I tak się zastanawiam, gdzie się takich ludzi poznaje? Od dwóch miesięcy chodze na silownie i jak już kiedyś pisałam, jestem tam tak oniesmielona, ze staram się być niewidzialna (wczoraj się okazało, ze średnio mi wychodzi: jakiś dwudziestolatek mnie podrywal- tak, tak, do mnie tez się dowalajatongue_out), na koncercie DM starałam się wyluzować jak jakas szalona fanka mnie zagadywala co chwile, staram się spotykać czasem z kims z aktualnej pracy…

Czy poznanie „dobrej kolezanki” po trzydziestce jest w ogole realne?

Jak dbacie o Wasze znajomości, co robicie, że ze zwyklej znajomości rodzi się dobra komitywa, przyjazn?


Obserwuj wątek
    • kietka Re: Jak sie zaprzyjaznic po 30tce? 30.01.14, 13:29
      mysle, ze przyjaciela mozna spotkac w kazdym wieku, ale czym bardziej sie na to prze, tym gorzej wychodzi.
      do czego ci taka przyjacilka potrzebna, ze az tak odczuwasz deficyt i nawet po wizytach na siłowni oczekujesz znalezienia przyjaciolki?
      • obrus_w_paski Re: Jak sie zaprzyjaznic po 30tce? 30.01.14, 14:02
        Nie oczekuje przyjaciolki na silowni- chcialam po prostu opisac moje aktualna rutyne, na wypadek gdyby ktos napisal "zapisz sie na to czy tamto". Na silowni to ja chce sie wymeczyc. Nie chodze na zadne dodatkowe kursy obecnie.
        Po co mi przyjaciolka? Zeby moc sie przed kims otworzyc, porozmawiac sam na sam, fajna chyba jest swiadomosc, ze ktos dzwoni zeby pogadac wlasnie z toba? To tak na szybko.
        Tu nie chodzi o to, ze ja marze o przyjacioleczce niczym Ania z Zielonego W gorza, nie cierpie katuszy majac te garstke, tylko racjonalnie sie zastanawiam jak moglabym to zmienic i jak to wyglada u innych.
    • jusytka Re: Jak sie zaprzyjaznic po 30tce? 30.01.14, 14:01
      Ty sobie jaja robisz czy poważnie pytasz?
      • neffi79 Re: Jak sie zaprzyjaznic po 30tce? 30.01.14, 14:05
        pytanie to wyjęłas mi z ust.
    • majenkir Re: 30.01.14, 14:08
      obrus_w_paski napisała:
      > Czy poznanie „dobrej kolezanki” po trzydziestce jest w ogole realne?


      Kolezanki tak, przyjaciolki, "na smierc I zycie" (takich jak szkole czy na studiach) IMO- nie.
    • jagienka75 Re: Jak sie zaprzyjaznic po 30tce? 30.01.14, 14:13
      nieśmiała nie jestem, ale też nie zagaduję ludzi, gdziekolwiek się bym nie pojawiła. za to mnie zaczepiają/zagadują inni.
      sporo ludzi poznałam mając lat 30+ i są to bardzo fajni ludzie, z którymi się zaprzyjaźniłam.

      jeśli zależy mi na przyjaźni i tej drugiej osobie zależy na przyjaźni ze mną, pielęgnuję ją, bo wiem, że warto.
      zdecydowanie wolę przyjaźnić się z kobietami. z mężczyznami raczej nie, no może za wyjątkiem tych, których znam od dziecka.
      za dużo panów się do mnie dowalało, więc wolę ich trzymać na dystans, albo nie zadawać się z nimi wcale.
    • mayaalex Re: Jak sie zaprzyjaznic po 30tce? 30.01.14, 19:45
      Ja jestem raczej niesmiala, zmienialam prace/miejsce zamieszkania kilka razy wiec musialam za kazdym razem szukac nowych znajomosci. Chyba najwazniejsze jest to, zeby miec roznych znajomych do roznych spraw - ktos bardziej pasuje do plotek przy kawie, ktos do wyjazdu i chodzenia po gorach. Zaprzyjaznianie sie polega u mnie na blizszym poznaniu kogos, kto wczesniej byl tylko kolega/kolezanka z pracy/studiow ale dzieki odkryciu wspolnych zainteresowan znajomosc przenosi sie na wyzszy poziom. I dzieki wspolnemu robieniu czegostam zyskujesz dostep do grona znajomych tej osoby - i moze w ten sposob akurat poznasz kogos, kto bedzie Ci szczegolnie odpowiadal.
      Czyli niekoniecznie "zapisz sie na cos" ale raczej rob cos co lubisz wspolnie z kims, kogo juz znasz - i moze znajomosc sie rozwinie?
    • klawiatura_zablokowana Re: Jak sie zaprzyjaznic po 30tce? 30.01.14, 20:47
      > Tak się zastanawiam jak sobie radza dorosle kobiety z poznawaniem ludzi?

      Chyba tak samo jak niedorosłe. Ja przynajmniej nie czuję różnicy.

      Jeśli nie masz za bardzo "gdzie iść" poszukać znajomych, zawsze zostają internety, fora dyskusyjne, czaty. Mam z takich miejsc sporą grupkę znajomych, a nawet przyjaciół.
    • erba Re: Jak sie zaprzyjaznic po 30tce? 30.01.14, 21:25
      Zainteresowałam się problemem, bo do niedawna sama miałam podobnie. Może nie po 30tce, ale nie tak długo przed. Moja rada jest taka, że musisz być niestety bardziej otwarta. Zamiast czekać, aż ktoś do Ciebie zadzwoni sama zadzwoń, umów się z kimś kogo lubisz, zainteresuj się drugą osobą, zaoferuj pomoc w miarę potrzeby. Wiem, że strach przed odmową może zniechęcać do kontaktu, ale naprawdę nic się nie stanie, jak ktoś Ci odmówi.
      Obecnie mam 3 naprawdę bliskie mi przyjaciółki, jedną poznałam w pracy, drugą przez wspólnych znajomych a trzecia to odnowiona znajomość sprzed lat. Na Twoim miejscu celowałabym w pogłębienie znajomości z już znanymi koleżankami (wspólne zainteresowania, spędzanie czasu - wyjście do kina/teatru/koncert) lub poznanie kogoś przez znajomych.
    • klubgogo Re: Jak sie zaprzyjaznic po 30tce? 30.01.14, 21:29
      Ja poznaję tylko rodziców - przedszkolnych, z zajęć dodatkowych z imprez, więc znajomości raczej pozorne. Fakt, niewiele wychodzę sama, a jak ostatnio byłam w kinie sama, od razu się jakiś do mnie dowalał.
    • mindtriper Re: Jak sie zaprzyjaznic po 30tce? 30.01.14, 21:38
      O, rany.
      Mam dwie przyjaciółki szkolne, ale one rozjechały się, kontakt mamy kilka razy w roku.
      Sporo jest znajomych, ale co jakiś czas łapałam frustrację przyjaciółkową - tzn. brak bardzo bliskiej kobiety.
      I, choć nie liczyłam na aż tak wiele, mam od pewnego czasu, właśnie po trzydziestce 5 wspaniałych przyjaciółek. Cudownych, pięknych, mądrych i kochanych dziewczyn.
      Poznałam je na studiach podyplomowych, na które poszłam po urodzeniu 3 dziecka, myśląc, że to już będzie ostatni zryw w moim życiu.
      • slonecznik1981 Re: Jak sie zaprzyjaznic po 30tce? 30.01.14, 21:43
        Moją najlepszą koleżankę poznałam po 30. Mieszkamy na tym samym osiedlu, znałyśmy się z widzenia, dzieci w zbliżonym wieku i w tym samym przedszkolu, potem wspólne ćwiczenia w osiedlowym klubie, początkowo luźna znajomość, a potem poleciało smile
    • tin_t Re: Jak sie zaprzyjaznic po 30tce? 30.01.14, 21:45
      sąsiadki.
      matki znajomych dzieci.
      koleżanki przyjaciółek, które z czasem zostają przyjaciółkami.
      nowe partnerki starych dobrych znajomych.
      znajome z pracy, z którymi mamy coś więcej wspólnego. wszystkie poznane po 30.
    • paul_ina Re: Jak sie zaprzyjaznic po 30tce? 30.01.14, 21:48
      Trzeba mieć z kimś coś wspólnego - płaszczyznę porozumienia, a potem dbać o kontakt. I być cały czas szczerym. I nie gadać tylko o sobie, umieć słuchać.
      • eo_n Re: Jak sie zaprzyjaznic po 30tce? 31.01.14, 21:04
        Mam tak, że jak kogoś poznaję, to najpierw mam zapał i chęć podtrzymywania kontaktów, jestem ciekawa nowej osoby, a potem pojawia się pytanie: "Ale po co mi to właściwie?". I się raczkiem wycofuję... Zrobiło mi się to właśnie dobrze po 30. Nie jakoś, żebym nie odpowiadała na telefony, np. Jednak ja nie inicjuję kontaktów i takie znajomości jakoś się rozłażą. I też tak czasem sobie myślę, że warto by było dać komuś znowu kredyt zaufania... Czasem tak sobie myślę.

        Moja mama poznała najlepszą obecnie przyjaciółkę przed 60. smile Tak że można. Poznały się w pracy. Teraz są obie na emeryturze i nadal utrzymują bliskie kontakty. Czasem jej zazdroszczę smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka