Dodaj do ulubionych

nie lubię swojej siostry

18.02.14, 07:33
No niestety.
Nigdy jej nie lubiłam, ale myślałam, że z wiekiem jakoś się "dotrzemy". Ale nie.
Kontakty jakieś tam utrzymuję, trochę z poczucia obowiązku, ale głównie dlatego, żeby matce przykrości nie robić.
Ale chyba mam jej już szczerze dość.

Sory, musiałam się wyżalić big_grin
Obserwuj wątek
    • jowita771 Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 07:44
      Ja nie lubię brata, ale on jest świetny dla obcych, dla bliskich jest okropny. Jak słyszę, że ktoś mówi, że go poznał i to taki fajny facet, wesoły, dusza towarzystwa, to sobie zaraz myślę, żeby go sobie przygarnął. Mój brat to socjopata, niestety.
      • mia_siochi Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 08:28
        Twój to chciaż dobre wrażenie robi wink

        Moja jest zwyczajnie durna.
        Przykład z wczoraj:
        Jakiś czas temu lekarz rodzinny wysłał naszą matkę na rtg płuc. Robiła pierwszy raz w życiu.
        Jak dostała wyniki napisała, że jest ok. Coż, nie miałam powodu nie wierzyć.
        Ale teraz, w sobotę byłam u niej i zobaczyłam opis tego zdjęcia. Cień w górnej części lewego płata. 60 kilku latka, która przez 30 lat paliła i teraz od pewnego czasu pokasłuje- domyślacie się, co pomyślałam.
        Ale- nie jestem lekarzem. Może to nić nie znaczy, może to ślad po starej infekcji, może "tylko" gruźlica. Nie wiem. Nic nie powiedziałam, upewniłam się tylko że za kilka dni idzie z tym do lekarza. Finito. Co myślę to myślę, ale nie ma NAJMNIEJSZEGO powodu obarczać tym matkę i kazać się jej niepotrzebnie denerwować.

        Znalazłam numer do pulmonologa z jej miasta, rodzinny pewnie i tak do niego odeśle, wtedy zadzwonie i umówię. Ale do tego czasu zachowuję spokój.

        Ale- matka pilnuje siostrze dziecka. Wiem, że siostrze i szwagrowi ciężko się z pracy wyrwać. Więc pomyślałam, że uzgodnię z nią, na jakie dni z tym pulmo mogę ewentualnie (jakby co) umawiać. Wysyłam siostrze smsa "zadzwoń jak będziesz miała chwilę, chciałam pogadać w sprawie mamy".
        A ta idiotka co robi? Zamiast zadzwonić- wbiega do domu i z rykiem pyta matkę,co się stał, czy jest chora...
        • ledzeppelin3 Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 09:09
          No to faktycznie mądrością nie grzeszy - zareagowała jak 5-latka.
          Z mamą to jak najszybciej tomografię trzeba zrobić.
        • jagienka75 Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 09:27
          > Moja jest zwyczajnie durna.

          każdy dureń swój rozum mawink
          siostrzyczka pewnie się przeraziła, kto będzie pilnował jej dziecka, jak matka zachoruje.
          • marychna31 Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 09:47
            > siostrzyczka pewnie się przeraziła, kto będzie pilnował jej dziecka, jak matka
            > zachoruje.
            >

            matko, po co piszesz o jakiejś nieznanej sobie osobie takie okropne rzecz?
            • upartamama Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 13:01
              to samo mi się nasunęło w kwestii wypowiedzi powyżej. Moim zdaniem siostra po zobaczeniu zdjęcia zwyczajnie się o matkę martwi.
          • misterni Nie przesadzasz trochę? 18.02.14, 15:02
            każdy dureń swój rozum mawink
            siostrzyczka pewnie się przeraziła, kto będzie pilnował jej dziecka, jak matka
            zachoruje.
        • d.o.s.i.a Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 10:20
          Jakbym dostala takiego smsa to bym na zawal zeszla. To Ty wykazalas sie brakiem rozumu imho.
          • morgen_stern Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 10:47
            Chyba sobie jaja robisz wink z jakiego powodu ten zawał, bo siostra chce pogadać w sprawie mamy?? Rozumiem zaniepokojenie, ale nie taką histerię.
          • ruda_owca Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 10:52
            No tak, bo w koncu przede wszystkim nalezy myslec za innych, powinna byla napisac "Chce pogadac w sprawie mamy, ale nie martw sie, nic sie nie dzieje. Tzn moze sie dzieje, ale jeszcze nie wiem i chce to ustalic. W sumie lekarzem nie jestem, ale zaniepokoilo mnie troche to zdjecie. Tylko pamietaj, nie histeryzuj, bo moze to jeszcze nic nie oznacza. A, no i nie mysl sobie, ze tak pisze zeby cie uspokoic, a tak naprawde jest zle, bo autentycznie jeszcze nie wiadomo czy jest zle".

            Mozna sobie byc histeryczka i schodzic na zawal, ale czy naprawde trzeba od razu leciec po czyms takim do matki?
            • d.o.s.i.a Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 11:16
              Enigmatyczne smsy jak najbardziej moga powodowac niepokoj zwlaszcza jesli dotycza matki i jakiejs niesprecyzowanej rozmowy na jej temat. Ja jestem z tych co martwia sie na zapas i nawet sms o nietypowej porze wytracilby mnie z rownowagi.
              Naprawde to jest kwestia wyczucia. Cos jak kultury, ale od dawna wiem ze jedno i drugie jest obce standardowej jematce.
              • ruda_owca Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 11:35
                > Ja jestem z tych co m
                > artwia sie na zapas i nawet sms o nietypowej porze wytracilby mnie z rownowagi.

                No i co bys zrobila po przeczytaniu takiego smsa? Polecialabys do matki, czy moze zadzwonila do siostry z pytaniem o co chodzi (niech bedzie, ze w drodze do matki)?
                Ktore rozwiazanie bedzie dowodem "wiekszego wyczucia"?
              • morgen_stern Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 11:41
                Cytat> Naprawde to jest kwestia wyczucia. Cos jak kultury, ale od dawna wiem ze jedno
                > i drugie jest obce standardowej jematce.


                Tak, jest mi obca histeria, widocznie nie jestem wg ciebie "standardową ematką" smile nie bądź śmieszna.
              • rosapulchra-0 Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 15:15
                To wiesz, co się robi? Oddzwania się i pyta nadawcę smsa, o co kaman. A nie leci w histerią do matki i ją niepokoi.
          • rosapulchra-0 Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 15:13
            Dośka, jak zwykle - wypowiada się na obcy sobie zupełnie temat, jakby co najmniej była główną bohaterką dramatu sciana
        • to_ja_tola Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 10:55
          nic wielkiego nie zrobiła przecież.

          nie wiem co cię tak bulwersuje.
          Ale jak jej nie lubisz,to wierze,że wszystko może wq...ć.


          Dobrze,że ja moje rodzeństwo lubię smile
          • upartamama Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 13:04
            może mia sochi poda inny przykład bo ten jest trochę niefortunny.
          • mia_siochi Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 17:12
            to_ja_tola napisała:

            > nic wielkiego nie zrobiła przecież.

            Zupełnie nic.
            Matka myśli teraz, że ma raka, a diagnoza została postawiona na podstawie domysłów filologa.
            Myślę, że takie emocje są jej doskonale zbędne.

            Tak, wiem że ematka by się nie przejęła. A ona się przejmuje i (mam nadzieję że niepotrzebnie) denerwuje.
            • ichi51e Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 18:00
              To serio jest nic. Bezmyslna i tyle. Brat jak w drugim poscie to serio gorsza opcja.
        • sueellen Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 13:08
          Gdybym podejrzewając ze matka może być poważnie chora, dostała takiego smsa, też bym się przeraziła. Myslę, że obie nie wykazałyscie sie lotnością umysłu. Wystarczyło napisać: zadzwon gdy będziesz mogła. Ważne.
          • mia_siochi Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 13:39
            Siostra niczego nie podejrzewa,bo nie widziala opisu zdjecia. Nie pytala, ja spytalam i matka mi pokazala.
            • d.o.s.i.a Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 14:31
              > Siostra niczego nie podejrzewa,bo nie widziala opisu zdjecia. Nie pytala, ja sp
              > ytalam i matka mi pokazala.

              Pytanie, czy wiedziala, ze mama byla na badaniu.
              • mia_siochi Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 14:59
                Wiedziala,ale matka mowila ze jest ok. Podejrzewam,ze sama nie zdaje sobie sprawy co to oznacza. Natomiast, tak jak pisalam, nikt przde mna tego opisu na wlasne oczy nie widzial.
                • d.o.s.i.a Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 17:23
                  > Wiedziala,ale matka mowila ze jest ok. Podejrzewam,ze sama nie zdaje sobie spra
                  > wy co to oznacza

                  No wiec po Twoim enigmatycznym smsie siostra mogla pomyslec, ze matka klamie, bo nie chce powiedziec prawdy, a Ty chcesz gadac o matce, znaczy cos strasznego sie stalo.
                  Na drugi raz po prostu wiecej empatii i pomysl jak moze byc odebrany Twoj sms.
      • thea19 mamy wspolnego brata? 18.02.14, 13:13
        moj to nawet chce zarabiac na mnie i wcale sie z tym nie kryje, wrecz sie chwali ile to zarobil na czyms moim
    • stacie_o Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 08:23
      Też się wyżalę. Za połowę rodzeństwa poszłabym w ogień: wspieramy się, lubimy, spędzamy czas razem, drugiej to bym najchętniej wysłała o diabła. I bądź tu mądry i pisz wiersze...
    • nangaparbat3 Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 08:36
      Też kiedyś nie lubilam swojej siostry, nie znosiłam, mniejsza o to, dlaczego. Było, minelo, teraz jest dojrzalą, dzielną, mądrzejszą ode mnie kobietą, podziwiam ją, lubię, wiele dla mnie znaczy i dostalam od niej wiele dobrego. Czas płynie i wszystko sie zmienia, zyczę, żeby Wam się zmienialo na lepsze.
      • mia_siochi Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 08:54
        Moja siostra ma 32 lata, czas aby była mądra i choć trochę dojrzała nadszedł już dawno. A ona mentalnie w podstawówce jest...
        • mx3_sp Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 09:10
          a co w jej zachowaniu jest tak głupiego by cofać ją do podstawówki? Że może zbyt wylewnie zareagowała na nieścisłe informacje o zdrowiu matki?
          • mia_siochi Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 10:12
            Ale prosze Cie,na jaka wiesc o chorobie?
            Nie rozmawiala ze mna,nic sie nie dowiedziala,zresza-to zadna informacja,tylko przypuszczenia mnie,a ja jestem filologiem,a nie lekarze. Dlatego nie chce siac paniki,bo jeszcze nie wiem NIC.
        • nangaparbat3 Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 09:36
          Moja najbardziej mi dowalala wlaśnie po trzydziestce.
      • agus-ka Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 08:56
        a ja z moim bratem mam bardzo dobra relację. Mimo że widujemy się zaledwie 2-4 razy w roku to nie ma tygodnia, żebyśmy ze sobą nie rozmawiali. Jak coś się dzieje złego to nie ma opcji, zebyśmy do siebie nie zadzwonili. Pomagamy sobie i wiemy, ze na siebie możemy liczyć.
        Co ciekawe jesteśmy totalnie różni i każde z nas prowadzi inny styl życia, tylko że my siebie nie krytykujemy za to.
        • noname2002 Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 10:41
          Może właśnie dlatego macie ze sobą dobre relacje, bo się rzadko widujecie? wink
          • agus-ka Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 13:22
            nie, to raczej nie to. Za często do siebie dzwonimysmile
    • pe.tronela Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 09:07
      Matki też nie lubisz. I teściowej też nie. O ile dobrze pamiętam.
    • morgen_stern Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 09:24
      Ja swojej w sumie też nie, ona chyba mnie też, nigdy się dobrze nie dogadywałyśmy. Choć podobne fizycznie to osobowościowo jesteśmy jak woda i ogień. Nie mamy kontaktu od kilku lat i niech już tak zostanie.
      • stacie_o Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 09:30
        A w dzieciństwie jak wam się układało, jeśli można podpytać?
        • kietka Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 09:52
          coz...
          moj brat powiedział mi po latach ciskania sie, stwierdził, ze czym wiekszy sukec odnosze, tym jemu jest psychicznie ciezej i wlasnie dlatego, ze sobie poradziłam w zyciu, jemu zycie złamała.
          to cytat smile
        • morgen_stern Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 10:08
          Raz lepiej, raz gorzej, ale takiej bliskości nigdy nie było. Jest o 5 lat starsza, więc to też ma pewnie swoje znaczenie. Moje koleżanki tez miały siostry, czasem się tłukły jak my, kłóciły, ale były jakoś bliżej. Moja siostra jest po prostu... niemiła, niesympatyczna. Dużo by opowiadać.
    • 18lipcowa3 Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 10:00
      wspolczuje
      to straszne miec takie pokrecone stosunki rodzinne
      • kietka Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 10:06
        no przyjemnie nie jest.
    • zolla78 Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 10:20
      Ja moją - też 32 lata raz lubię raz nie, ale też czasem poziom jej świadomości i jakiejś takiej nieodpowiedzialności zwala z nóg. Co dziwne zawodowo rozgarnięta bardzo.

      Sytuacja z ostatnio. Kupuje nowe większe mieszkanie. Starego (kupili jej rodzice) nie chce sprzedać, zatem musi mieć kredyt na całość. Zdolności nie ma żadnej, dogaduje się z rodzicami, że wezmą dla niej, tak jak kiedyś zostali współkredytobiorcami dla mnie. Ma wszystko załatwić sama. Deklaruję pomoc prawną itp. Są wszyscy cichociemni. Słyszę jednak o jakiej racie dyskutują i pytam tylko czy uwzględnia, że jak 6 lat temu rodzice brali ze mną kredyt, to z uwagi na wiek, nie mogli go dostać na więcej niż kilkanaście lat. Oni sami wszystko załatwią, mam się nie wtrącać.
      Znalazła mieszkanie, euforia. Jeszcze raz proponuję, że sprawdzę im dokumenty. Nie chcą, potem jednak przychodzą, okazuje się, że stan prawny mieszkania jest taki, że mowy nie ma o jego kupieniu. Siostra w ryk, że jej nie wspieram, ją dołuję, że zazdrosna jestem. Matka wtóruje. Zaciskam zęby, wytrzymuję.
      Znalazła drugie, dała do sprawdzenia, było ok. Pytam czy radzą sobie z kredytem. Tak, matka wielce oburzona, że siostra ryczy, że źle ją traktuję, bo w nią nie wierzę. Znowu zaciskam zęby. Dwa dni później panika, mają zapłacić już cenę, kredytu nie ma, co robić, a tak w ogóle to one nie rozumieją co im ludzie z Open Finance piszą w mailach o tym kredycie. Pożyczam część pieniędzy, resztę rodzina, przygotowuję umowy by to jakoś zabezpieczyć prawnie. Niby dziękują. Ale jak pytam znowu o zaawansowanie sprawy z kredytem, to znowu oburzenie i cisza.
      W weekend telefon od matki. Siostra w rozpaczy, ma straszny problem, bo kredytu nie dostała. Mama dopiero po znajomości gdzieś dostała kredyt, ale na kilkanaście lat. Mówię, że przecież to od początku było oczywiste, że na 35 lat nie dostanie, bo jak 6 lat temu brali ze mną to też mowy nie było o takim okresie. Matka na to z pretensjami, czemu ja im tego nie powiedziałam i ja w ogóle serca i zrozumienia dla siostry nie mam.
      Widzę się z mamą wczoraj i na dzień dobry dostaję pytanie czy bardzo potrzebuję tych pieniędzy co im pożyczyłam, bo siostra zrozpaczona, że ten kredyt nie dość, że na 21 lat tylko to jeszcze na 5%, a to bardzo dużo.
      Pytam jak mogę spokojnie, czy mam rozumieć, że proponuje mi bym za jedyne swoje oszczędności kupiła siostrze 1/4 jej nowego ponad 100m mieszkania bo ona starego nie sprzeda nadal w tej sytuacji i które będzie mi jak rozumiem oddawać przez kolejne 21 lat i pewnie bez procentu albo z mniejszym niż 5%, skoro tak oprocentowany kredyt to dla niej tak dużo.
      I znowu usłyszałam jak to nie wspieram, zazdroszczę, traktuję siostrę niepoważnie i jak niepełnosprawną. Ogólnie wyszło, że to wszystko moja wina, bo nie powiedziałam, nie pomogłam itp.
      Potem matka się opamiętała, ale tylko na tyle by już nie pożyczać kasy ode mnie i nie uważać, że to moja wina, ale kombinować ile sama może dać siostrze.
      Pytam jeszcze, bo ja cierpliwość do nich mam olbrzymią na szczęście dla naszych kontaktów, czy w ogóle wiedzą co składa się na te 5%, bo może tam jest wysoka marża na czas do wpisu hipoteki. Oczywiście nie wiedzą. I słyszę jak to wszystko wina pań z Open Finance i mam w przyszłości tylko nie wypominać w żadne sposób tego, że nie wie takich rzeczy.
      Ręce opadają.
      • morgen_stern Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 10:27
        Uśmiałam, masz świętą cierpliwość, ale ja bym już dawno spasowała big_grin
        • bei Zolla 18.02.14, 11:10
          Ty przekochana jesteśsmile

          Siostrę chciałabym mieć, ale nie tak niefrasobliwą jak Twoja smile
      • crises Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 11:08
        Coś jak siostra mojego chłopa.

        Likwidują rachunek maklerski po zmarłym ojcu, podają numery kont, na które należy przelać środki po spieniężeniu tego, co tam jest.

        Ona wyciąga komórkę, coś z niej czyta, dyktuje numer konta.

        On: L., sprawdź to porządnie, to chyba nie jest twój numer konta.

        Oburz. Bo ona wie co robi.

        OK.

        Po paru dniach okazuje się, że podała zły numer konta. Nie swój. Gwałtu, rety, co robić.

        On: mówiłem ci wyraźnie, żebyś to sprawdziła, ochrzaniłaś mnie, czego właściwie teraz ode mnie oczekujesz?

        Ona: bo on jej nie wspiera, nie pomaga, nie można na niego liczyć, co ona ma zrobić, a tak w ogóle to jego wina, bo ją zdekoncentrował.
      • kalia-kalia Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 11:39
        Zolla, normalnie przykro to czytać.
        Czy ta cierpliwość Ci się czasem nie wyczerpuje? W końcu ile można słuchać takich durnych zarzutów?
        • zolla78 Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 14:50
          kalia-kalia napisał(a):

          > Zolla, normalnie przykro to czytać. Czy ta cierpliwość Ci się czasem nie wyczerpuje? W końcu ile można słuchać takich durnych zarzutów?>

          Cierpliwości i zrozumienia dla mojej młodszej siostry jestem uczona od tak dawna, że mam to we krwi niejako smile Do zarzutów się też przyzwyczaiłam.
          Jak ma się odpowiedni dystans do tego typu "relacji" rodzinnych, to obserwowanie takich rodzinnych historii czasem nawet zabawne bywa albo raczej zamiast się wkurzać na nie, to tylko trochę ich żal mi tej mojej siostry jest.
          • kalia-kalia Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 16:04
            Dobrze, że w tej sytuacji przyjęłaś taką - dobrą dla samej siebie - postawę smile.
    • princy-mincy Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 10:43
      O, to podobnie jak u mnie.
      Kocham siostrę, ale bywa, ze jej nie lubię, tolerujemy sie, utrzymujemy w miarę poprawne kontakty, ale tak po prawdzie nigdy nie byłyśmy sobie szczególnie bliskie, zawsze żyliśmy obok siebie, każda miała swój swiat.
      Każda z nas jest zupełnie inna. Moze dlatego tak jest jak jest?
      • marzeka1 Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 10:53
        Całe nastoletnie życie z moją siostrą, a także nasze 20+ (między nami jest różnica 4 lat)- to etap"upiornych siostrzyczek"- bardzo się różnimy, mimo że fizycznie bardzo podobne jesteśmy.
        A potem , szczególnie gdy przyszły jej 2 poważne choroby itp.- odmieniło się, to teraz bardzo bliska mi osoba.
    • agaja5b Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 11:05
      Tak bywa, co zrobisz? Mimo że rodzeństwo to jednak różni ludzie, różne charaktery. Siostra zareagowała rzeczywiście przesadnie, rozmawiałyście kiedyś szczerze ze sobą, bez pretensji tylko ja jestem taka, to i to jest dla mnie ważne itp.?
      Też kiedys myślałam że z moja siostrą nie możemy się bardziej różnić, wiecznie darłyśmy koty, a okazało że jednak jesteśmy bardzo podobne i teraz się świetnie dogadujemy, może dlatego że siebie nie oceniamy.Oczywiście czasem bywa tak że ona mnie wkurza jakims zachowaniem, a ja ją, ale mówimy sobie o tym otwarcie, poza tym cieszymy się ze swoich relacji. Z bratem mam gorszy kontakt i rzadszy, pewnie znaczenie ma fakt że jestem 7 lat starsza
    • jehanette nie lubię swojego brata :P 18.02.14, 11:08
      Nigdy nie lubiłam, może przez różnicę wieku (5,5 roku, ja starsza) zawsze byliśmy w oddzielnych światach. Nie wiem czy kiedyś to się zmieni, dalej żyjemy w innych światach, ja mam normalną pracę, rodzinę własną, dziecko, a on student przy rodzicach bez żadnej ambicji (4 rok studiów, w sumie piąty studiowania /zmieniał kierunek/), zero zajęć i aktywności poza studiami, zero pracy, życie głównie w świecie wirtualnym. Ja w tym wieku chodziłam po górach, jeździłam konno, działałam na studiach, robiłam praktyki i staże (nieobowiązkowe), nawet nie bardzo mam z nim o czym rozmawiać - o dowcipach z demotów??
      • agaja5b Re: nie lubię swojego brata :P 18.02.14, 11:17
        jehanette napisała:

        > Nigdy nie lubiłam, może przez różnicę wieku (5,5 roku, ja starsza) zawsze byliś
        > my w oddzielnych światach. Nie wiem czy kiedyś to się zmieni, dalej żyjemy w i
        > nnych światach, ja mam normalną pracę, rodzinę własną, dziecko, a on student pr
        > zy rodzicach bez żadnej ambicji (4 rok studiów, w sumie piąty studiowania /zmie
        > niał kierunek/), zero zajęć i aktywności poza studiami, zero pracy, życie główn
        > ie w świecie wirtualnym. Ja w tym wieku chodziłam po górach, jeździłam konno, d
        > ziałałam na studiach, robiłam praktyki i staże (nieobowiązkowe), nawet nie bard
        > zo mam z nim o czym rozmawiać - o dowcipach z demotów??
        Widzisz pewnie różnica wieku i płci między wami ma znaczenie, ale ty go oceniasz negatywnie bo nie robi " tak jak ty w jego wieku". No przecież brat nie musi zyc wg twoich recep, a spróbuj może znaleźć cos interesującego w nim, nawet w tych dowcipach z demotów, zainteresuj się nim po prostu
        • kariwitch00 Re: nie lubię swojego brata :P 18.02.14, 11:23
          Jak nie lubię kleru to ostatnio byłam pod wrażeniem tego co usłyszałam z ust papieża Franciszka nie obmawiać innych, słowa zabijają, nie obmawiać w rodzinie.
          Szkoda ze nawet gorliwi katolicy mają głęboko gdzieś jego przesłania....
          • jehanette ?? 18.02.14, 11:25
            Nie jestem katoliczką to po pierwsze, a po drugie niby dlaczego nie można o osobie z rodziny wyrazić swojego zdania? Muszę go lubić bo urodziła nas ta sama kobieta?
        • jehanette Re: nie lubię swojego brata :P 18.02.14, 11:24
          Nie jest mi to do szczęścia potrzebne, jemu chyba też niespecjalnie. O czym gadać z facetem 24 lata który jeździ kupować buty z mamusią? Który nie ma zainteresowań ani ambicji?
          • agaja5b Re: nie lubię swojego brata :P 18.02.14, 12:18
            jehanette napisała:

            > Nie jest mi to do szczęścia potrzebne, jemu chyba też niespecjalnie. O czym gad
            > ać z facetem 24 lata który jeździ kupować buty z mamusią? Który nie ma zaintere
            > sowań ani ambicji?
            Nie wiem, to tylko wy sami możecie sobie odpowiedzieć na pytanie o czym i czy warto?
          • misterni Re: nie lubię swojego brata :P 18.02.14, 14:59
            Nie ma zainteresowań, ani ambicji? A skąd ty to możesz wiedzieć, skoro go nie znasz?
          • ven-ge Re: nie lubię swojego brata :P 18.02.14, 15:43
            A co jest złego w kupowaniu butow z mamą. Jeżeli ma dobry gust i potrafi doradzić to czemu nie? U niektórych panuje jakieś dziwne przekonanie, że matka potrzebna jest tylko do 18 roku życia, a potem to nie wypada sie z nią w żadnej sprawie skonsultować bo co ludzie pomyśla, no taki maminsynek, matke na swoje zakupy zabrał. Nieważne, że dobrze doradzi, no przecież to taki wstyd.
          • hipinka Re: nie lubię swojego brata :P 18.02.14, 16:11
            ja mam brata 14 lat młodszego, nie powiem, żebyśmy się rozumieli jak dwa łyse konie, ale uważam, że jak na tą różnicę wieku nie jest źle
            też widzę czasem, że pomiędzy nami jest różnica generacji, i to nie do końca przez te 14 lat, teraz młodzi ludzie to jakby inny gatunek
            śmiać mi się chce, gdy zauważam, że on mnie i męża czasem za wapniaków ma, bo np. nie mamy już ochoty imprezować, ale co tam smile generalnie lubimy się, a dzięki temu ten całkiem dobry kontakt jest możliwy
    • solejrolia Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 11:33
      a ja cię rozumiem!

      też swojej siostry nie lubię.
      dość duża różnica wieku, różne charaktery, temperamenty, że nie wspomnę o wyglądzie jak bardzo różnimy się. i my się już nie polubimy chyba nigdy. bo wolę ją trzymać na lekki dystans, żeby się mi nie trącała, i nie oceniała, i nie krytykowała. bo choćby z uwagi na jej wiek nigdy nie krytykowałam jej, a ta zawsze ma jakieś wąty. rozmowa na spokojnie? wolne żarty. a mamy naprawdę różne doświadczenia życiowe, i każda z nas patrzy przez swój pryzmat, i zrozumienia brak.
      i też jest durna.
      i papla (coś jej powiedzieć prywatnie, to sprawa staje się publiczna), nie mam do niej za grosz zaufania.
      a mama całe dzieciństwo klarowała, że mamy tylko siebie, i mamy sie kochać. taaa, jak sie kochać, skoro się nie lubimy?!

      też się wyżaliłam big_grin
      • mia_siochi Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 17:23
        solejrolia napisała:

        > a ja cię rozumiem!

        No to chyba mamy wspólną siostrę smile To opis mojej.

        Dało się z nią jako tako dogadać tylko przez krótkie pół roku, kiedy brała antydepresanty.
        Przez 32 lata jaką ją znam mam przed oczami wyłącznie histerie, przesadne reagowanie na duperele, histeryczny śmiech przechodzący nagle w ryk.
        W dodatku nie ma kompletnie empatii, natomiast jest mistrzynią asertywności, więc już lata temu nauczyłam się, że do niej nie mogę się z niczym zwrócić, bo zawsze odmawia.
        Mam kilka przyjaciółek, na nich mogę polegać w 100%, nigdy mnie nie zawiodły, więc tym bardziej mam świadomość niedoskonałości naszego siostrzanego związku.

        Mój chłop twierdzi, że jestem adoptowana, bo to nie jest możliwe, żebyśmy miały wspólnych przodków tongue_out
        • d.o.s.i.a Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 17:48
          Brrrr. W zyciu nie chcialabym miec takiej siostry jak Ty. Generalnie widac, ze masz w dalekim powazaniu swoja siostre. Nawet wiedzac, ze prawdopodobnie to jakies psychiczne czynniki typu depresja/nerwica, masz ja kompletnie w nosie.
          Chce sie napisac shame on you...
    • mayaalex Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 11:37
      Ja za swoja tez nie przepadam. Ale to czesciowo "zasluga" moich rodzicow. Na szczescie mieszkamy daleko od siebie wiec w tej chwili nasze kontakty sa rzadkie ale poprawne.
    • nenia1 Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 12:07
      No cóż, mojej siostra dzień po informacji że zachorowałam, powiedziała że rozmawiała z mężem i mam tego źle nie odbierać, ale radzą mi spisać testament big_grin
      • solejrolia Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 12:14
        cóż za empatia! ja pierdziu....
      • pe.tronela Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 12:19
        nenia1 napisała:

        > No cóż, mojej siostra dzień po informacji że zachorowałam, powiedziała że rozma
        > wiała z mężem i mam tego źle nie odbierać, ale radzą mi spisać testament big_grin

        Wygrywasz! https://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiejsie.gif
      • agaja5b Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 12:22
        nenia1 napisała:

        > No cóż, mojej siostra dzień po informacji że zachorowałam, powiedziała że rozma
        > wiała z mężem i mam tego źle nie odbierać, ale radzą mi spisać testament big_grin
        No to pojechała, rzeczywiście
      • capa_negra Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 13:23
        Testament to normalna i niejednokrotnie konieczna rzecz.
        Mam od dawana i miałam na długo przed zanim zachorowałam.
        Nie rozumiem dlaczego porządkowanie swoich spraw za życia jest ciągle u nas tabu
        • nenia1 Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 13:40
          Nie rozumiesz, bo to nie o porządkowanie spraw za życia chodzi, a o to, że wszystko ma swój czas i miejsce i nie jest moim skromnym zdaniem miło mówić do osoby, która zachorowała i zupełnie nie wiadomo jeszcze jak się co dalej potoczy - "pisz testament", bo jak dać sygnał "ależ z tobą musi być źle". Wiadomo wszyscy umrą, ale inaczej wygląda rozmowa o testamencie w sytuacji jak jesteś zdrowa a inaczej dzień po diagnozie. Już widzę jak prowadzisz dialog o porządkowaniu spraw za życia, gdy idziesz do lekarza a ten mówi "ma pani złe wyniki, radzę pisać testament".
          ---
          Jaram sie Śląskiem
          • lelija05 Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 14:58
            Dobrze, że nie dodała, że masz ją w tym testamencie uwzględnić.
            A może?
          • capa_negra Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 16:10
            Lekarze nie mówią "pisz testament", ale bez owijania w bawełnę mówią " ma pani raka"

            Co do porządkowania to pomijając testament, który miałam od dawna dodatkowo przed operacją zrobiłam szczegółowy wykaz banków i rachunków bankowych, loginów i haseł.
            Taka jestem.

            Rozumiem twój niesmak po komunikacie że powinnaś mieć testament i że chwila była być może nieodpowiednia, ale może nie było by tego żalu do siostry gdyby testament był czymś normalnym w naszym społeczeństwie, a śmierć nie była tematem tabu.

            W moi przypadku rodzina wie gdzie jest testament, zna ogólny zarys ( szczegóły tylko mąż) i wie jakie są moje wytyczne co do formy pochówku.
            Ubolewam tylko, że nie dało się tego ująć w testamencie.

            Oczywiście zamierzam jeszcze trochę pożyć wink
            --
            A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek
            • nenia1 Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 16:36
              capa_negra napisała:

              > Lekarze nie mówią "pisz testament", ale bez owijania w bawełnę mówią " ma pani
              > raka"

              No oczywiście, że mówią, a co mają ukrywać chorobę przed pacjentem? Bo diagnozie chyba jednak nie dodają proszę pisać testament, bo to się po prostu źle w takim kontekście kojarzy.

              > Rozumiem twój niesmak po komunikacie że powinnaś mieć testament i że chwila by
              > ła być może nieodpowiednia, ale może nie było by tego żalu do siostry gdyby tes
              > tament był czymś normalnym w naszym społeczeństwie, a śmierć nie była tematem t
              > abu.

              Nie mam żalu do siostry i śmierć nie jest dla mnie tematem tabu. Po prostu kontekst sytuacji był moim zdaniem niezręczny do poruszania tematu testamentu. Ale każdy może mieć inne zdanie i oczywiście możesz swoim najbliższym chwilę po tym jak się dowiedzą że są chorzy i podzielą się z tobą tą informacją doradzać pisanie testamentu.
    • paul_ina Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 12:17
      Bardzo chciałam mieć drugą córkę, żeby starsza miała siostrę, bo wydawało mi się, że siostry są dla siebie podporami i przyjaciółkami. Wyleczyłyście mnie z takich marzeń, z radością i lekkim sercem czekam na drugiego synka.
      • kropkacom Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 13:23
        Co to za różnica czy będzie mieć złe stosunki z siostrą, czy bratem? Hę?

        A w temacie, mam dwie siostry. Każda prowadzi swoje życie. Każda inne. Mieszkamy daleko od siebie. Ja moje siostry bardzo kocham. big_grin
        • paul_ina Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 20:10
          Jako że siostry nie mam, wydawało mi się, że siostra to siostra, najlepsza przyjaciółka. Co do braci, to żaden ze znanych mi nie trzyma się blisko ze swoim bratem.
    • mruwa9 Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 14:10
      a ja mam najlepsze rodzenstwo na swiecie, kochamy sie bardzo i nie wiem, co by sie musialo stac, zeby cos sie w tej materii zmienilo.moglismy sie klocic, az piora lecialy (w dziecinstwie), ale gdyby ktokolwiek z zewnatrz probowal wbic miedzy nas klin- bedziemy bronic jednosci pazurami. Strasznie kosmicznie brzmia dla mnie teksty o nielubieniu siostry..Mozna sie klocic, ale sie kochamy i lubimy.
      • wielkanocnaniespodzianka za to ematki jako siostry są idealne 18.02.14, 14:51
        tylko te rodzeństwo ematek takie durne, ograniczone, a w ogóle to wina rodzeństwa, że ematki mają z nim kiepski kontakt. przecież one same są w porządku....
        ciekawi mnie, co by wasze rodzeństwo powiedziało....
      • agaja5b Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 15:00
        mruwa9 napisała:

        > a ja mam najlepsze rodzenstwo na swiecie, kochamy sie bardzo i nie wiem, co by
        > sie musialo stac, zeby cos sie w tej materii zmienilo.moglismy sie klocic, az p
        > iora lecialy (w dziecinstwie), ale gdyby ktokolwiek z zewnatrz probowal wbic mi
        > edzy nas klin- bedziemy bronic jednosci pazurami.
        W sumie fajnie ale z drugiej strony strasznie to brzmi, przypomina mi sie od razu siostra mojego męża co to też broniła pazurami jednosci ze swoim bratem, której ja oczywiście jako jego zona zagrażałam.
      • znowu.to.samo a co powiecie na to że 18.02.14, 16:20
        ja swojego brata-bliżniaka nie lubię. Kompletne zaprzeczenie stereotypu o bliżniakach co to bez siebie żyć nie mogą. Mój brat ma paskudny despotyczny charakter i odkąd pamiętam, zawsze taki był. Od maleńkości mi dokuczał, całe dzieciństwo to bijatyki, krzyki, płacze i awantury.
    • misterni Ty w ogóle masz sporo problemów 18.02.14, 15:05
      interpersonalnych w rodzinie, dobrze kojarzę? I z mamą, i teściową, teraz jeszcze siostra?
      Może po prostu przyjmij do wiadomości, że ludzie mają różną wrażliwość i siostra owszem zbyt impulsywnie zareagowała na tego smsa, ale oceniać jej w ten sposób nie masz prawa.
    • kkalipso Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 16:13
      Nie lubisz ok, a kochasz?

      Bo ja kocham wszystkie ale relacje mam z nimi różne.

      Najstarsza jest jak matka, szanuje ją bardzo, słucham i przytakuję choćby nie wiem co.
      Raz tylko się trzaskałyśmy za młodu jak za wspólne pieniądze odkładane na piłkę pestki sobie chciała kupićtongue_out

      Ze średnią zawsze się omijałyśmy może dlatego, że ze względu na małą różnicę wieku matka bliźniaczki chciała z nas zrobić. A wiadomo co za dużo to niezdrowo.
      Leń z niej straszny do tej pory i obibok. Wszystko chce za darmo jakby jej się należało co najmniej. Chłodno między nami ale stosunki poprawne. Ona z pod raka a dla mnie wszyscy z pod tego znaku są dziwni.

      Z najmłodszą konie mogę kraść, pasujemy do siebie jak ulał pomagamy, wspomagamy i planujemy kupić kiedyś wielki dom żeby mieszkać z rodzinami razem. To takie nasze marzenie.

      Mimo sprzeczek jesteśmy za sobą i jak jednej źle to reszta wydzwania i pomaga.
      • mia_siochi Re: nie lubię swojej siostry 18.02.14, 17:26
        Nie, nie kocham.
        Mam wobec niej poczucie obowiązku, jak o coś poprosi- zawsze pomogę.
        Ale nie mam w stosunku do niej głębszych uczuć.
        Myślę, że gdy mama umrze (bo kiedyś przecież umrze) to będziemy się spotykać raz do roku na jej grobie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka