Dodaj do ulubionych

"Plaga" zdolnych dzieci

    • elastini Re: "Plaga" zdolnych dzieci 25.02.14, 11:55
      Bo to jest na tej samej zasadzie co pies i kot, tylko jeszcze bardziej.
      Większość właścicieli jest przekonanych, że ich zwierzak jest bardzo mądry, a jeśli chodzi o dzieci to już w ogóle wiadomo, że są najmądrzejsze, albo inne naj. Generalnie chodzi o to, że
      raz/ człowiek widzi swojego pupila czy to zwierzęcego czy to ludzkiego na co dzień, w związku z czym ma największego szanse trafić na jego przebłyski inteligencji i się nimi zachwycić, podczas gdy inne osobniki pozostają poza zasięgiem tej obserwacji. Nauczyciele mają tu większe pole do porównań i wtedy zaczyna się nieuchronny konflikt pomiędzy nauczycielami a rodzicami.

      dwa/ człowiek ma tendencję do uważania zwierząt i małe dzieci za osobniki dość ograniczone, w związku z czym pewne zachowania go zaskakują np. moja znajoma schowała piłkę do szuflady, co obserwował kot, po tygodniu otwarła szufladę, a kot w momencie przy niej był i wtedy powstaje refleksja "ależ ten pies, kot, dziecko ma niezwykłą pamięć" więc to co jest normalnym zachowaniem zaczyna urastać do rangi przykładu niezwykłych zdolności pamięciowych.

      trzy/ ludzie to co związane z nimi samymi (czyli również dzieci, zwierzęta, małżonek) często oceniają emocjonalnie, życzeniowo - to coś jak tłumaczenie samego siebie, zawsze się znajdzie usprawiedliwienie, dla innych już takiej wyrozumiałości nie ma. Podobnie ze zdolnościami, własne dzieci prawie zawsze wydają się być lepsze od innych.
    • zolla78 Re: "Plaga" zdolnych dzieci 25.02.14, 11:57
      Moje dziecko genialne nie jest, jest przeciętne, a w porównaniu do innych dzieci w jej wieku albo do czasu gdy były w jej wieku jest albo genialna albo opóźniona mocno w rozwoju. Bo dzieci są różne i rozwijają się różnie. Teraz jest mała, ale pewnie takie różnice będzie można obserwować aż trafi do szkoły, gdzie system edukacji równa większość dzieci do pewnej przeciętnej. Bo nie oszukujmy się, że dziecko może wiedzę wchłaniać potem łatwiej, szybciej lub wolniej, ale bez dodatkowej stymulacji rodziców (zajęcia dodatkowe) lub szkoły (olimpiady itp.), nie odbiegnie tą wiedzą i umiejętnościami bardzo od reszty szkolnych dzieciaków.

      Ale gdyby ją porównać do mnie z tych czasów, to okazałoby się, że jest pewnie mniej samodzielna, ale za to ja byłam mniej rozwinięta umysłowo. Bo dzieci obecnie mocno się wyręcza, ale za to mocno stymuluje umysłowo.
      Stąd zalew dzieci niezwykle "zdolnych" i jednocześnie przerażenie matek, że dziecko do szkoły trafi gdzie buty będzie musiało same sobie wiązać.

      Przy czym ta "zdolność" wynika też z tego, że porównuje się ją do pewnej normy, opartej na programie nauczania obowiązkowego w przedszkolach. A u nas obowiązek przedszkolny jest od 5 lat i np. nie zakłada np. nauki czytania.
      Zatem dzieci, które chodzą do przedszkoli wcześniej, takich gdzie wbrew rozporządzeniu uczy się ich dość dużo z zakresu liter i cyfr albo w domu są uczone czytania, liczenia itp, będą zwykle mocno powyżej przeciętnej.
    • ewa_mama_jasia Re: "Plaga" zdolnych dzieci 25.02.14, 13:14
      System edukacyjny w większości przypadków nie pozwala rozwinąć umiejętności ponadprzeciętnych. Z badań prowadzonych chyba przez Gruszczyk - Kolczyńską wynika, że pięciolatki czy sześciolatki w większości przypadków mają duże zdolności matematyczne, a po roku te zdolności zanikają (cytuję z pamięci). Bodajże 30% dzieci przedszkolnych wykazuje się dużą inteligencją, a chyba tylko 10 czy 30% z nich poddawana jest odpowiedniej stymulacji umysłowej (też cytuję z pamięci).
    • misterni Re: "Plaga" zdolnych dzieci 25.02.14, 13:25
      Ja mam inne obserwacje - bardzo dużo dziewczyn na forum opisuje trudności jakie ich dzieci mają w szkole.
      • saszanasza Re: "Plaga" zdolnych dzieci 25.02.14, 14:16
        misterni napisała:

        > Ja mam inne obserwacje - bardzo dużo dziewczyn na forum opisuje trudności jakie
        > ich dzieci mają w szkole.

        bo to jest już szara rzeczywistość która następuje po okresie "genialności przedszkolnej"big_grin
        • agnieszka77_11 Re: "Plaga" zdolnych dzieci 25.02.14, 14:23
          saszanasza napisała:

          > bo to jest już szara rzeczywistość która następuje po okresie "genialności prze
          > dszkolnej"big_grin

          Często ta szara rzeczywistość przychodzi dopiero w gimnazjum, bo w pierwszych klasach podstawówki z reguły dzieci bardzo chętnie się uczą wink Ale fakt, że wszystkie dzieci przedszkolne są "genialne" big_grin
    • mikams75 Re: "Plaga" zdolnych dzieci 25.02.14, 14:48
      wg mnie kazde dziecko w czyms jest naprawde dobre i dla mnie to normalne, z jest sie dumnym z wlasnego dziecka. Wole przechwalki niz jeszenie w stylu - placze w nocy, slabo je, marudzi itd. a dziecko slucha...
      Tylko jak kazda mama napisze cos bardzo pozytywnego i ponadprzecietnego to wychodzi na to, ze mamy zbior geniuszy. A tak nie jest, bo to samo dziecko genialne w czyms tam jest przecietne albo i mniej w czyms innym.
      Poza tym te wczesne przejawy genialnosci o niczym nie swiadcza. Ja tez sie przechwalalam genialnym niemowlakiem, bo naprawde byla ze wszystkim szybka i silna, sama z siebie i co z tego jak nie wyrosla na jakos szczegolnie uzdolniona w tym kierunku. Nie bede pisac kiedy sie nauczyla rozpoznawac literki, bo mi nikt nie uwierzy - ale tez nic z tego nie wyniklo, w wieku przedszkolnym nie czytala nadal, bo jedno z drugim nie ma zwiazku.
      Ot, chwilowa fascynacja i tyle.
      Ale fajnie jak sie widzi pozytywy we wlasnym dziecku a nie tylko udreczenie zarwanymi nockami wink
    • majenkir Re: "Plaga" zdolnych dzieci 25.02.14, 15:23
      aagnes napisał:
      > tak sobie mysle czytajac rozliczne watki na roznych forach i wszystko co sie da
      > na temat 6 latkow w szkole, dylematow czy posylac czy dac do zerowki itp - spr
      > awa mnie dotyczy, wiec chce wiedziec wszystko na ten temat. i taki oto obraz wy
      > lania sie po przeczytaniu naprawde setek, jak nie tysiecy wypowiedzi - WSZYSTKI
      > E dzieci sa bardzo zdolne, w czołówce klasy, nie maja sobie rownych


      Hehe, to nie czytaj tylko sie rozejrzyj - koledzy Twoich dzieci, dzieci znajomych....
      W szkole moich dzieci (niecale 300 uczniow) jest jeden matematyczny geniusz - ma 14 lat I wlasnie skonczyl material ostatniej klasy liceum (matematyke ma sam na sam z nauczycielem). Inne dzieciaki sa "normalne" big_grin. Moje wlasne ucza sie dobrze, ale na poziomie jaki jest wymagany w danej klasie. Nie ma tu mowy o byciu nadczlowiekiem wink.

      Tak samo jak z ta slynna forumowa dwujezycznoscia dzieci. Osobiscie znalam jedna dziewczyne urodzona w Stanach, ktora mowila idealnie po polsku. Inne polskie dzieci znaja oczywiscie polski, ale angielski jest ich dominujacym jezykiem (i kto wie, na roznych forach pewnie uchodza za dwujezycznewink).
    • anika772 Re: "Plaga" zdolnych dzieci 25.02.14, 15:28
      Ja tę "plagę" obserwuję wyłącznie na forum. Z praktyki szkolnej mam zupełnie inne obserwacje, ot, krzywa Gaussa.
      Moje osobiste dzieci są doskonale przeciętne, problemów z przyswajaniem wiedzy i umiejętności nie przejawiają, geniuszu także nie.
    • szeera Re: "Plaga" zdolnych dzieci 25.02.14, 15:32
      Wy tak wszystkie na poważnie.. A wg mnie najlepiej problem skomentowano w jakiejś prześmiewczej książce o amerykańskiej białej klasie średniej: "Podobno ostanie niezdolne dziecko urodziło się w 1971 r. w Alabamie". Czyli ludzie mooocno naciągają wyjątkowość swoich dzieci. Z drugiej strony uważam, że każde dziecko jest w jakiś sposób zdolne i może w owocny sposób te swoje zdolności w życiu wykorzystywać jeśli tylko umożliwi mu się rozwój zgodny z predyspoycjami.
      • princesswhitewolf Re: "Plaga" zdolnych dzieci 25.02.14, 15:36
        Czyli ludzie mooocno naciągają wyjątkowość swoich dzieci.

        dokladnie
    • joaaa83 Re: "Plaga" zdolnych dzieci 25.02.14, 16:24
      Mam koleżankę, która ma starszą od mojej córkę i zawsze twierdziła że jej dziecko w wieku 3,5 lat czytało. No to już ponad przeciętne dziecko.

      Gdy moja była w tym wieku zorientowałam się na czym ten "geniusz" polega - czytasz codziennie dziecku jego ulubioną książeczkę (króciutką, po kilka wersów na stronie), a po jakimś czasie maluch sam RECYTUJE przekładając w odpowiednim momencie strony książki. Tak robiła moja córka znając w wieku 3,5 lat znając zaledwie parę literek i nawet to parę literek nieustannie myląc ze sobą. Ale trzeba przyznać, że zabawny widok.

      Kiedyś przy okazji wypytałam koleżankę o to czytanie i rzeczywiście to była jedna, ulubiona książeczka. Tylko po co ta matka opowiadała (a to pamiętam doskonale), dziadki dziecka też, że mała umie czytać?? Jak się chcieli pochwalić, to mogli przecież powiedzieć że dziewczynka ma po prostu dobrą pamięć.
      • bbkk Re: "Plaga" zdolnych dzieci 26.02.14, 13:57
        Ja kiedyś widziałam jak babcia chciała się pochwalić wnukiem na przedszkolnym korytarzu (z grupy 3 latków, jakoś tak grudzień-styczeń był) i prosiła go żeby czytał wyrazy na tablicach informacyjnych. No i on to robił.
        Tylko że za chwilę widziałam jak ta sama babcia zanosiła paczkę pieluch pani wychowawczyni ...
        To ja już wolę dziecko samodzielne choć nie czytające smile
        • ichi51e Re: "Plaga" zdolnych dzieci 26.02.14, 14:02
          O wiesz...mten chlopiec tez sie kiedys odpieluszy big_grin
          • agnieszka77_11 Re: "Plaga" zdolnych dzieci 26.02.14, 15:52
            ichi51e napisała:

            > O wiesz...mten chlopiec tez sie kiedys odpieluszy big_grin

            A każde dziecko w końcu nauczy się czytać. Umiejętność czytania to nie jest jakaś bardzo skomplikowana umiejętność.
    • guderianka Re: "Plaga" zdolnych dzieci 26.02.14, 09:01
      Zauważam tę tendencję na forach ale nie w rzeczywistości. Moja Starsza jeśli chodzi o oceny w szkole jest przeciętna ( mimo że uważana za inteligentne dziecko )a jeśli chodzi o 2 m-ce nauki od stycznia to nawet poniżej przeciętnej (poleciała w dół ostro). W jej klasie w podstawówce było 2 naprawdę zdolnych mądrych dzieci (tzn. tak mniemam bo mieli fantastyczne oceny). W obecnej w gimnazjum- tylko trzy osoby na dwadzieścia miało średnia powyżej 4,0.
      Nie widzę w życiu realnym plagi geniuszów.
      Ale...papier wszystko przyjmie.. wink
    • agnieszka77_11 Paradoks Prymusa 26.02.14, 16:09
      bankomania.pkobp.pl/mlodziez/dla-rodzicow/paradoks-prymusa/
      • agnieszka77_11 Re: Paradoks Prymusa 26.02.14, 16:40
        forsal.pl/artykuly/749351,prymusom-dziekujemy-sukces-na-rynku-pracy-nie-zalezy-od-ocen-na-swiadectwie.html
        • joa66 Re: Paradoks Prymusa 26.02.14, 16:47
          Mała techniczna uwaga , a w zasadzie pytanie? Na podstawie jakich danych takie wnioski?Przypominam, ze prymus a.d. 1989 to zupełnie inny prymus niż ten obecny. Czy Co obecni mieli już szansę na zaistnienie w zyciu zawodowym tak samo jak Ci, ktorzy rozpoczynali karierę na poczatku lat dziewięćdziesiątych?
          • agnieszka77_11 Re: Paradoks Prymusa 26.02.14, 16:51
            joa66 napisała:

            > Mała techniczna uwaga , a w zasadzie pytanie? Na podstawie jakich danych takie
            > wnioski?Przypominam, ze prymus a.d. 1989 to zupełnie inny prymus niż ten obecny
            > . Czy Co obecni mieli już szansę na zaistnienie w zyciu zawodowym tak samo jak
            > Ci, ktorzy rozpoczynali karierę na poczatku lat dziewięćdziesiątych?

            Czas pokaże jak będzie.
      • afro.ninja Re: Paradoks Prymusa 26.02.14, 17:40
        Co to za czcionka???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka