Dodaj do ulubionych

sciezko rowerowe

26.02.14, 09:44
tak sie tutaj ostatnio o wszystko dopytuje, to pojde za ciosem i dopytam rowerzystów.

Czy pieszy przechodzacy przez przejscie dla pieszych przez sciezke rowerowa ma oboaiwazek pokonywac go sprintem?
Czesto spaceruje nad morzem i zawsze, jak przechodze przez takie przejscie z dzieckiem, a rowerzysta musi sie zatrzymac słysze komentarze i oczywiscie w ruch idzie dzwonek przy rowerze.
nie zdarzyło mi sie, zeby jakikolwiek kierowca obtrabil mnie na przejsciu dla pieszych.
jezeli rowerzysci cha byc uwazanie za pełnoprawnych uzytkowników drog, niech przestana zachowywac sie, jak swiete krowy.

jako, ze ostatnio odrobine sie we mnie przelało i zaczynam chamstwo leczyc "kijem" facet w rajbankach na rowerku dostał soczysty opier...l, po czym zapytałam sie, czy mam wezwac policje, skoro fakt uzywania przez pieszego przejscia jest dla niego powodem do uzywania klaksonu i wyzwisk. zmył się oczywiscie bohater sciezek rowerowych.
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 09:46
      Przejscie przez sciezke to zwykle przejscie bez swiatel. Pieszy ma pierszenstwo i moze isc seoim tempem
      • ichi51e Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 09:47
        m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,14416665,Rowerzysto__Daj_przejsc_pieszemu__Bo_inaczej_mandat.html
        • kietka Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 10:04
          widac, tylko nie ja mam takie obserwacje
          smiganie 50km/h przed wejsciami na plaze, to standard.
          strach spacerpwac z dzieckiem.

          ostatnio tez byłam swiadkiem, jak kobieta uczyła dziecko (starsze) jazdy na rolkach na sciezce rekreacyjnej przy mozu, nadjechała grupa kilku rowerzystów i delikatnie stwierdziłą, ze ma sp... bo oni nie moga jezdziec.
          dziewczyny trzymały sie brzegu sciezki wolno jezdzac.
          • klamkas Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 11:15
            Sorry, ale żaden normalny rowerzysta nie jeździ z taką prędkością wink. W przypływach szaleństwa pewnie osiąga ze 30km/h. Ale rozumiem, wątek nie o tym.

            W Polsce jest jeden problem - użytkownicy dróg nie szanują siebie nawzajem i każdemu wydaje się, że jest najważniejszy i jest świętą krową. Rowerzysta ma obowiązek cię przepuścić na przejściu, ale ty nie masz prawa plątać się po ścieżce. Oczywiście nikt nie powinien się wkurzać, że gdzieś na skraju ścieżki dziewczę jeździ na rolkach, ale jeśli takich dziewcząt jest 50 na 1km odcinku to rowerzysta ma prawo się wściec. Niestety - piesi łażący po ścieżce i zaparkowane na niej samochody to nie pojedyncze przypadki, tylko standard. Podobnie jak nie przepuszczanie rowerzystów na przejazdach rowerowych. Mamy błędne koło: kierowcy nie uważają na rowerzystów, więc ci w zemście nie uważają na pieszych, pieszym wydaje się, że wszyscy poprzedni są źli, więc kichają na przepisy i bezpieczeństwo i włażą na przejścia na czerwonym, przebiegają jezdnie i najmniej oczekiwanym momencie, łażą po ścieżkach, wyprowadzają na nich pieski na cieniutkich i niewidocznych smyczach, podpadają kierowcom i rowerzystom, ci się wkurzają i tak się to wszystko kręci.

            • kietka Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 11:47
              rozumiem, ze jestes rowerzystką.
              1. zdziwiłaby sie, jak smigaja rowerzysci na przymorskich sciezkach, szczegolnie ci w rajbankach i gumie na du..ie. lans pełen, ale sciezka, to nie jest tor do szybkiej jazdy.
              niektore przejscia sa dwuetapowe, tyle było wypadków z powodu nie ustapienia pierwszenstwa piszemu.
              2. co to zanczy pałetac sie po przejsciu? co za kretynizm? pieszy ma prawo korzystac z przejscia, tak, jak rowezysta ze sciezki, moze sie rowerzysci przestana po sciezkach rowerowych i jezdniach pałetac? poza tym, juz sama koniecznosc zatrzymania sie rowerzysty jest w 80% powodem do uzywania klaksonu i niewybrednych uwag.
              3. sciezka rowerowa jest rowniez przeznaczona dla roklarzy, wiec niestety, ale musisz scierpiec nawet 50.
              4. nie zauwazylam zadnego pieszego łazacego po sciezce, tym bardziej z psem na smyczy.

              taki obrazek, ostatnie roztopy, chodnik zalany po kostki, do dyspozycji zostaje sciezka rowerowa, nie ma innego przejscia na odcinku 100 m, piesi grzecznie rzadkiem ida po sciazce, oczywiscie co 2 rowerzysta dzwoni,wyzywa, kur..uje, słysza to dzieci (niedzielny spacer)...pełana kultura smile
              nie spotkałam sie, kiedy podobna syt. dotyczy korzystania z drogi, zeby jakis kierowcy obtrabiali i wyzywali pieszych z takim natezeniem.

              • klamkas Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 12:13
                Nie pałętać po przejściu, tylko po ścieżce, poza przejściem. Poza wąską grupą zawodowców normalny człowiek nie ma szans jechać szybciej niż 30km/h.

                Jestem rowerzystką, pieszą i kierowcą, dlatego z grubsza rozumiem problemy każdej grupy i staram się być dla wszystkich wyrozumiała. Ale przestałam być np. wtedy gdy młoda mi wyrżnęła z roweru, bo pani z pieskiem na smyczy nie chciała pobrudzić sobie bucików i piesek wplątał smycz w rower. Bezmyślności nie lubię - nieważne czy na chodniku, na ścieżce czy na drodze.



                • kietka Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 12:32
                  nie piesze przeciez o normlanych rowerzystach, bo ci wiedza, ze:
                  1. trzeba poczekac, az pieszy opusci przejscie,
                  2. zwalniaja w okolicach wejscia na plaze, bo iwadomo, ze dzieci wybiegaja, jest zamieszanie, zszczegolnie w okresie wakacyjnym (uorzedzajac pytanie, tak, swoich pilnuje)
                  3. nie uzywa klaksonu nakazdym kroku.
                  4.nie jezdzi po ulicy, skoro obok ma sciezke (to akurat do sprinterow osiedlowych, wszak asfalt gładszy jest od kostki brukowej)
                  5. najwazniejsze, jadac miastem po sciezce zachowuje ostroznosc, a nie przeglada sie w szybach wystawowych (apel szczegolnie do pan z koszyczkiem z przodu)
                  • klamkas Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 12:37
                    No wiesz, tak jak istnieją chamscy, wredni i nieuważni kierowcy, tak istnieją tacy sami piesi i rowerzyści. Takie mamy społeczeństwo. Ostatnio był np. długi wątek o niebezpiecznych zachowaniach pieszych. Głupich rowerzystów wcale nie jest więcej niż głupich innych użytkowników dróg (a może nawet mniej, bo pieszych i kierowców jest zdecydowanie więcej niż rowerzystów).

                    PS. Też mam koszyczek z przodu na pięknym stylowym miejskim rowerze. Ale mam też mózg. I staram się go używać niezależnie od środka transportu.
                    • kietka Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 12:47
                      uzyj go nastepnum razem, zanim uzyjesz klaksonu.
                      • klamkas Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 13:02
                        Będę używać za każdym razem, kiedy ktoś będzie używał ścieżki niezgodnie z przeznaczeniem - podobnie jak będąc w samochodzie trąbię na pieszych łażących środkiem drogi, kierowców zatrzymujących się na środku skrzyżowania i rowerzystów przejeżdżających przez przejście dla pieszych.
              • vi_san Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 12:55
                1. Faktycznie - śmigają. Zwłaszcza ci "wypasieni".
                2. Pałętać się po przejściu to znaczy np. zatrzymywać na tymże w celu konwersacji z prowadzonym za rękę czterolatkiem, w połowie przejścia zmieniać zdanie, cofać się, a kiedy rowerzysta ruszy, ponownie pakować się na pasy z wrzaskiem o swoim pierwszeństwie itp. Dla informacji - takie zachowania pieszych widziałam na [zapewne tej samej o której piszesz] nadmorskiej ścieżce rowerowej, na przejściach. Normalne przechodzenie absolutnie nie jest powodem do niewybrednych uwag czy dzwonka.
                3. Owszem. Acz rozumiem też rowerzystów, którzy natrafiając na kolejną grupę małolatek radośnie blokujących całą szerokość ścieżki - nieco się uniosą. I, owszem, na tejże ścieżce latem to nagminne - pięć, sześć "dziewczątek" nastoletnich wygłupiających się na rolkach i tarasujących przejazd.
                4. A ja nie raz zauważyłam, że skoro piesio sobie brzegiem lasu chce pobiegać - to pańcio czy pańcia bez żenady pomyka ścieżka rowerową trzymając pupila na smyczce. Bądź jeszcze zabawniej - Właściciel drepce sobie po chodniku, a piesek na długiej lince myszkuje w lesie. big_grin
                Jakież zabawne są miny rowerzystów, gdy pańcia w ostatniej chwili ściąga smycz, lub rzuca się na oślep do lasu, żeby nie ściągnąć rzeczonego rowerzysty z roweru za pomocą smyczy przeciągniętej w poprzek ścieżki rowerowej...
                Dla wyjaśnienia: nie jestem rowerzystką. Zwykle jestem albo kierowcą albo pieszym.
                • kietka Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 13:30
                  niestety pieszy ma prawo zmienic zdanie i 100 razy na przejsciu, nie jest to powod do trabienia, czy wyzywanie sie nawzajem.
                  co wy tak szalejecie z tym pałetaniem, wystarczy ZWOLNIC, nawet taki rowerzysta nie musaiłby sie zatrzymywac za bardzo, tylko zgrabie ominac "pałetajacego" sie pieszego smile
          • ichi51e Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 12:22
            Moim zdaniem wrotkarze nie maja prawa jezdzic po sciezce rowerowej i to nie ma znaczenia czy z boczku czy na srodku. Sciezka rowerowa jest dla rowerow. Nie dla wrotkarzy nie dla biegaczy nie dla wozkow i noe dla pani z pieskiem.
            • ichi51e Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 12:24
              prawo.rp.pl/artykul/1026939.html
              • kietka Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 12:28
                niestety nie maja prawa tez po chodniku
                nad morzem uzywaja sciezki rowerowej i do tego sie raczej wszyscy przyzwuczaili (rowerzysci)
    • attiya Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 12:31
      po prawdzie nigdy nie dzwoniłam, jak ktoś PRZECHODZI PRZEZ PRZEJŚCIE DLA PIESZYCH które to na ścieżce znajduje się
      natomiast używam dzwonka, gdy piesi nagminnie chodzą po ścieżkach, głównie mamusie wózkowe i z dziećmi
      • kietka Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 12:34
        dzwonka, na wozek? fajnie, miesem tez rzucasz przy okazji.

        przeciez wozek, to pojazd kołowy heheheh smile dwuslad nawet smile
        • klamkas Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 12:40
          Ale ścieżka jest ścieżką rowerową a nie wózkową.

          I też mi się zdarzyło zadzwonić na panie tarasujące ścieżkę (szły obok siebie), chociaż obok był chodnik. Usłyszałam, że na chodniku im nie wygodnie, bo w szpilkach źle się chodzi po kostce, a ścieżka jest wyasfaltowana. Oczywiście wszystko dla dobra dziecka, te szpilki na spacerze w szczególności wink.
          • kietka Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 12:46
            ok, to od dzisaij soczyscie trabie na rowerzystów na jezdni, skoro maja uzywac sciezek rowerowych. w koncu jest ich juz tyle w trojmiescie, ze spokojnie dojada wszedzie, bez koniecznosci uzywania jezdni.

            nauczmy sie tez odrozniac pasy spełniajace warunki drogi rowerowej od pasów zwyczajowo nazwanych sciezka rowerową z namalownym rowerkiem.

            • klamkas Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 12:58
              Skoro znasz przepisy, to wiesz, że rowerzysta ma prawo poruszać się po jezdni, jeśli nie ma ścieżki lub DDR - nie ma obowiązku szukać trasy, na której jest ścieżka lub DDR, bo na jezdni w określonych warunkach infrastrukturalnych jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu, podobnie jak w określonych warunkach ma pełne prawo poruszać się po chodniku. Tak samo jak pieszy ma prawo poruszać się po poboczu lub skraju jezdni, jeśli nie ma chodnika - a może też powinien wybierać tylko te trasy, gdzie chodnik jest?

              Natomiast nie ma żadnego wyjątku pozwalającego zgodnie z prawym poruszać się pieszym po DDR lub wyznaczonej ścieżce.
              • kietka Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 13:26
                prawo pozwala? raczej zakazuje, bo chyba zyjemy w ogolnie wolnym kraju smile
                uwoerz mi w drodze dod omu dzisiaj sie troche natrabie, bo jak najbardziej sciezki sa wzdluz ulic, jednak niektorzy (szczegolnie ci z guma na d...) wybieraja jezdnie smile
            • ichi51e Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 13:07
              Lepiej nie trab big_grin wiesz ile odwagi trzeba miec zeby w pl hezdzic rowerem po ulicy? uncertain
              • kietka Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 13:27
                nikt normlny nie wjezdza na jezdnie, jak ma obok sciezke, wiec czubków mi nie zal.
    • mary_lu Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 12:57
      Te przejścia przy plaży to jakiś ewenement. W Brzeźnie może? Taki osobnik dokładnie jak z Twojego opisu dwa lata temu staranowałby moje trzyletnie dziecko, bo szło w miejscu, gdzie kiedyś była ścieżka, tylko niedokładnie została wymazana. Był tam aktualnie skomplikowany rozjazd chodników i ścieżek rowerowych, facet stwierdził, że najlepsza prędkość pokonania tego odcinka (w tłumie spacerowiczów), to maksymalna jaką umie wycisnąć.
      • kietka Re: sciezko rowerowe 26.02.14, 13:23
        smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka