Dodaj do ulubionych

Rozwód po 50-tce

04.03.14, 14:11
Rośnie liczba takich rozwodów - co ciekawe, to już nie jest: pan wymienia panią na młodszy model, to często panie nie chcą już z żyć z kimś, kto nawet nie chce się starać.
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 14:52
      Potem pan bez problemu znajduje zdesperowaną czterdziestolatkę, a pani siedzi sama do śmierci, chyba, że też jest zdesperowana i bierze na siebie rolę opiekunki osoby starszej, tj chciałam powiedzieć, wiąże się ze starym dziadem, żeby tylko nie być samą.

      No chyba, że ma dość związków i chce być sama - to czemu nie?
      • iwoniaw Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 14:54
        No, nie byłabym taka pewna, czy 40-latki są aż tak zdesperowane, by brać sobie TAKI gatunek pana.
        • echtom Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 14:57
          Zdziwiłabyś się.
        • andaba Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 15:02
          Są, są smile

          I faktycznie rozwód dla wielu kobiet jest wybawieniem - ale tylko dla tych, którym towarzystwo chłopa jest niepotrzebne i doskonale sobie radzą bez niego.
          Znam taki przypadek i uważam, że to był dobry krok. Ale to się rzadko zdarza.

          Ale jest też sporo kobiet, które bez faceta żyć nie potrafią i nie chodzi nawet o takie rozsądne wytłumaczenia, że nie ma kto naprawić szafki, tylko o to, że nie ma z kim wyjść, głupio samej, z kobietami nudno, w towarzystwie mieszanym głupio bez pary itp...


          Natomiast facet, jeżeli tylko poczyni cień starań, to ma babę jak w banku.


          • iwoniaw Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 15:10
            CytatNatomiast facet, jeżeli tylko poczyni cień starań, to ma babę jak w banku.

            Z tym się zgodzę, zwłaszcza że w pewnym przedziale wiekowym jest nadpodaż kobiet w ogóle.
            • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 20:51
              > CytatNatomiast facet, jeżeli tylko poczyni cień starań, to ma babę jak w bank
              > u.

              >
              > Z tym się zgodzę, zwłaszcza że w pewnym przedziale wiekowym jest nadpodaż kobie
              > t w ogóle.
              >

              Jacha, w Polsce po 49 roku życia, a globalnie wcale. Gdzie żeś się takich bajek naczytała?
      • guderianka Re: andaba 04.03.14, 14:54
        ..każdy kładzie po swoim przykładzie..
      • iwles Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 15:00

        > pani [...] chyba, że też jest zdesperowana i bierze na siebie rolę opiekunki osoby starszej,

        albo młodszej smile
        albo niekoniecznie opiekunki.
        Przecież 50 lat to nie starość !
      • misterni Rodzice mojej przyjaciółki rozwiedli się 04.03.14, 15:20
        w tym wieku, z inicjatywy mamy przyjaciółki. Do rozwodu namówiły ją dzieci, bo nie mogły patrzeć na to, jak ojciec traktuje matkę (nie, nie bił, po porostu bywał wulgarny po alkoholu, a pił coraz częściej).
        Ojciec koleżanki od 15 lat jest sam, a jago żona 10 lat temu wyszła bardzo szczęśliwie za mąż za równolatka. Jeżdżą razem po świecie, mają piękny dom z rajskim ogrodem i mnóstwo przyjaciół.
    • guderianka Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 14:52
      Obserwowałam w najbliższej rodzinie-rozwód był efektem końcowym całych lat trudnego pożycia, uwieńczeniem sytuacji kryzysowych. Efekt ?-od 6 lat on z inną kobietą (konkubinat) ona z innym mężczyzną (małżeństwo)- nowy związek, nowe życie.
      • marzeka1 Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 14:57
        Andaba, no właśnie jakoś nie wierzę,że tacy panowie, ja tu opisani są tak rwani przez te 40-tki big_grin
        Co może zaoferować furiat, który dzień cały włóczy się w piżamie? Któremu nawet nie chce się być miłym?
        • echtom Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 15:01
          Nie jest powiedziane, że przy nowej pani też będzie włóczył się w piżamie wink
          • andaba Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 15:06
            Ano właśnie.

            Poza tym kobieta spełniona po 30 latach oglądania pana w piżamie rzyga na jego widok, ale taka, dla której to może być ostatnia szansa na samca przeboleją piżamkę.
            • iwles Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 15:25

              Przy nowej pani, pan w ogóle może w piżamce nie chodzić, a w eleganckim garniturze i krawacie smile
              • iwoniaw Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 15:37
                Ja właśnie mam wątpliwości co do możliwości tego przedzierzgnięcia się w garnitur z rozwleczonych kalesonów. Jeśli ktoś od lat nabierał złych nawyków, to tak mu się odmieni?
                • iwles Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 15:45

                  roznie to bywa smile
                  Jak sie zakocha i jest w fazie stroszenia piórek, to pewnie mozliwe.
                  • misterni Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 15:56
                    To oczywiste smile
                    Tylko w kim się zakocha siedząc w domu w piżamie?
                    W pani z telewizji? big_grin
                    • iwles Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 17:33
                      Kupi sobie komputer i wejdzie na ematke big_grin
                      • iwoniaw Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 18:12
                        Niektórzy już tu są big_grin
                        I to by wyjaśniało obecność niektórych nicków na tym forum - żony po latach miały dość i poszły sobie wink
                        • misterni Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 18:15
                          wink
                • aandzia43 Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 20:25
                  > Ja właśnie mam wątpliwości co do możliwości tego przedzierzgnięcia się w garnit
                  > ur z rozwleczonych kalesonów. Jeśli ktoś od lat nabierał złych nawyków, to tak
                  > mu się odmieni?

                  Hehe, dokładnie, jak się pięćdziesięcioletni facet od wielu lat snuje w gaciach po domu i jest mu dobrze z takim stanem rzeczy (a temu z artykułu chyba było, bo bardzo nie chciał sie rozwodzić), to jest pewne, że w następnym związku zaraz po przejściu fazy tokowania (energia, szarmanckie maniery, schludny wygląd) zacznie się zachowywać tak samo. Faceci po pięćdziesiątce się nie zmieniają z własnej woli, tylko szukają tego ciepłego bagienka, co mieli przed burzą wywołaną przez tą złą kobietę, byłą żonę.
    • echtom Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 15:03
      Mój eks-mąż jest zerowym materiałem na życiowego partnera, a powodzenie u zdesperowanych pań w wieku 30-45 ma ogromne.
      • mx3_sp Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 15:05
        do babci mojego męża, 80 latki uderzał w konkury pan po 70. Kupował jej perfumy, miód przywoził, a ona, że takiego starego dziada to nie chce. Da się? Da!
        • echtom Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 16:31
          > a ona, że takiego starego dziada to nie chce

          Właściwie ją rozumiem - też najbardziej podobają mi się tacy do 35 lat tongue_out
      • andaba Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 15:08
        Ja mam wujka, 80 lat, baby przed nim pełzają.
        Do tego stopnia, że to aż niesmaczne.

        A on ich nawet nie podrywa, po prostu jest szarmancki na przedwojenny sposób.

        Podejrzewam, że jakby się zakręcił, to znalazłby zaraz chętną na związek, choć osobiście ja żadnej babie nie życzę, otarłam morze łez jego żony świętej pamięci.
    • zolla78 Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 15:13
      Ciotka rozwiodła się tuż przed 50-tką. Dzieci podrosły, ona trochę wyfrunęła z domu bo zaczęła studia, plus ustabilizowane życie im się trochę zawaliło i jak sama mówiła, dało jej to wszystko kopa by zrobić coś co powinna zrobić lata wcześniej. Ona szalała w różnych związkach potem, a on próbował kogoś sobie znaleźć, ale skończył ze stwierdzeniem, że była żona jest jego jedyną i największą miłością.
      Znam też panią po 60-tce mocno, co miała kilku mężów już, a ciągle ma branie i latają za nią też panowie, których nie chcą nie tylko te 40-tki, ale też owa pani.

      Zatem nie ma reguły na to, że ci panowie to tacy szczęśliwi w związkach z rozrywającymi ich 40-latkami.
    • mindtriper Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 15:23
      Skoro nawt Jaruzel moze zaszalec...wink
      A na serio, w mojej rodzinie bylo takie rozstanie po 50, zainicjowane przez kobiete. Zadna zdrada, po prostu dosc. Pan zwiazal sie z inna, pani nie. Choc czasem steka, to jednoznacznie stwierdza, ze lepiej jej jest bez dziada u boku. Przychodzi do niej taki facet do odsniezania czy innych meskich prac, a pani wzmacnia w sobie przekonanie, ze mezczyzna na stale do niczego nie jest jej potrzebny.
    • kadfael Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 15:33
      A ja tam mówię - żyj i pozwól żyć innym. Jak chce i z kim chce.
    • pitahaya1 Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 18:11
      Moi rodzice rozwiedli się tuż przed 60-tką. Pozew wniosła mama.
    • wies-baden Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 20:41
      Życie nie jest takie proste...Zdarzają się panie, które mają branie przez całe życie, niezależnie od wieku; miały stu narzeczonych, kilku mężów i takie, którym trudno z jednym przeżyć. Wszystko zależy od temperamentu, szczęścia i *tego czegoś*, co nawet trudno nazwać, a co niekoniecznie oznacza urodę.
    • beverly1985 Re: Rozwód po 50-tce 04.03.14, 21:43
      Od lat marzę, by moja mama się rozwiodla. Moi bracia tez jej to powtarzają. I jej mama ( w sensie moja babcia).
      Ale nie- mama szuka u wszystkich pocieszania, ale się nie rozwiedzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka