defacto7 15.03.14, 11:27 Czy ktoras z Was zwiazala sie z zajetym facetem, który zostawil dla Was poprzednia partnerkę/ zone? Czy taki zwiazek moze sie udac? Co z poczuciem winy? Bo przeciez ktos przez to ucierpial Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
edelstein [...] 15.03.14, 11:30 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: facet z odzysku 15.03.14, 11:30 Raczej nie. Znane mi koleżanki które weszły w takie związki są mało szczęśliwe a ci faceci to raczej popaprańcy. Poudają przez chwilkę uroczych misiów, żeby jak już baba usidlona wyjść na głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
olewka100procent Re: facet z odzysku 15.03.14, 11:37 mam takie koleżanki, są bardzo nieszczęśliwe, rekompensują sobie zakupami bo faceci pieniądze mają , niestety, tylko pieniądze mogą im zaoferować bo to skończone dupki Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia [...] 15.03.14, 11:46 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i [...] 15.03.14, 11:50 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: facet z odzysku 15.03.14, 11:58 Po pierwsze: nie szukam. Po drugie: skąd założenie, ze bym szukała? Nie rozumiem takiego podejścia. Nigdy nie szukałam i nie będę, albo czujesz coś do kogoś i chcesz z kimś być albo nie. Po trzecie gdybym nie poznała najcudowniejszego faceta pod słońcem wolałabym być sama ze zwierzakami niż z jełopem, rozwodnikiem, dzieciatym etc. Nie rozumiem o czym piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: facet z odzysku 15.03.14, 12:01 Jak to nie rozumiesz? Po prostu powyżej pewnego wieku NIE MA wolnych facetów bez zobowiązań, za wyjątkiem tzw. odpadów atomowych. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: facet z odzysku 15.03.14, 12:07 W Polsce kochany, w Polsce, a i nie do końca. W cywilizowanych krajach jest ich bez liku. Nie rozumiem skąd założenie, że szukam czy szukałabym. Po co niby? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: facet z odzysku 15.03.14, 12:14 "Szukam" to w mojej narracji nie oznacza "latam z wywieszonym jęzorem żeby złapać jakiegoś chłopa" Pisząc "szukam" miałem na myśli "jestem niezobowiązująco gotowa na związek" Również i w tym drugim przypadku, kobieta 35+ w Polsce wali w szklany sufit. Bo na rynku jest wyłącznie towar z odzysku, albo odpady atomowe. Mam nadzieję, że tym razem wyraziłem się jasno. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: facet z odzysku 15.03.14, 12:20 I parę głęboko ukrytych perełek też zapewne. IMO lepiej być samą niż obniżać wymagania. Co kto woli. Ja nie obniżyłam i wspaniale na tym wyszłam. A i moje koleżanki singielki jakoś są szczęśliwsze niż te z beznadziejnymi misiami. Wynik bilansu musi być dodatni. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: facet z odzysku 15.03.14, 12:26 No ale jesteś młoda! Jakbyś była w wieku Triss, to by Ci się optyka zmieniła. Spróbuj sobie wyobrazić, że masz 10-15 lat więcej... Owszem, są głęboko ukryte perełki np. ten światowej klasy chirurg, którego właśnie złowiła Natalia Lesz, ale to wyjątki. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: facet z odzysku 15.03.14, 12:45 No dobra, ale ja nie szukam... Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: facet z odzysku 15.03.14, 13:17 Wiem, że nie szukasz, ale akurat w tej kwestii masz trzeźwe podejście, stąd pozwoliłem sobie przywołać Twoją osobę. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: facet z odzysku 15.03.14, 13:06 A dlaczego miałaby mi się optyka zmienić? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: facet z odzysku 15.03.14, 13:21 No bo tak. Tego się nie da wyjaśnić. Po prostu niepostrzeżenie bije licznik, człowiek któregoś ranka budzi się w deczko innych realiach i optyka mu się zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: facet z odzysku 15.03.14, 13:28 Dla mnie ten licznik to urban legend. Ale ok, skoro Tobie się włączył. .. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: facet z odzysku 15.03.14, 13:11 Poza tym mam wątpliwości kto kogo zlowil. Odpowiedz Link Zgłoś
3eneduerabe Re: facet z odzysku 15.03.14, 14:08 Moja kuzynka meza poznala w wieku 34lat, a druga bliska mi kobieta bo siostra mojego meza poznala w wieku 35 super faceta. Pierwsza wolnego, niezobowiazengo kawalera z Polski. Od 3 lat tworza super malzenstwo i doczekali sie dziecka. Druga poznala obcokrajowca tez wolnego i tez tworza udane malzenstwo. Kuzynka wczesniej po prostu nikogo nie spotkala, a jak sie zakochala to poszlo jak z platka slub, dziecko. Natomiast druga to typ karierowiczki, ktora zwiedzila prawie caly swiat i ma mnostwo zainteresowan, pomyslow wiecej niz nie jedna 20latka. Mezowie z dobra pozycja finansowa, z wlasnymi firmami i nie byly to jakies odpady atomowe o nie. Wszystko zalezy od kobiety. jak dba o siebie w sensie o cialo i psychike, ma pasje zainteresowania to nawet jako 40latka nie bedzie miala problemu poznac sensownych mezczyzn, bo nie kazdy ma parcie na slub w wieku lat dwudziestu. polak naprawde super od kuzynki ale ten obcokrajowiec to juz tylko mozna powzdychac. Przystojny, usmiechniety, zartownis, naprawde z wilkim poczuciem humoryu, pracowity i dlatego oni tak bardzo do siebie pasuja bo ona rowniez taka, obydwoje bardzo otwarci na swiat, nowa kulture mieszkali jakis czas w Polsce, mieszkali jakis czas w kraju meza, a teraz mieszkaja w innym miejscu. I chociaz dzieci nie chcieli, to zdecydowali sie i sie bardzo ciesza, dziecię pojawi sie w maju. Naprawdę sielanka. Wiec ja uwazam, ze jak kobieta jest "odpadem atomowym" jak to mowicie to przyciaga rowsniez "odpady atomowe" czy w wieku 25lat czy w wieku 35lat. Jesli kobieta zna swoja wartosc i jest naprawde godna podziwu to znajdzie faceta och i ach w wieku 25lat i 35lat. Odpowiedz Link Zgłoś
3eneduerabe Re: facet z odzysku 15.03.14, 14:11 A ematkom zycze takiej ciekawosci swiata, takiej mlodosci ducha, otwartosci i wesolosci jaka te dwie powyzej panie posiadaja i oczywiscie takich udanych mezow. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: facet z odzysku 15.03.14, 14:25 3eneduerabe napisała: > Druga poznala obcokrajowca tez wolnego i tez tworza udane malzenstwo. /.../ Mez > owie z dobra pozycja finansowa, z wlasnymi firmami i nie byly to jakies odpady > atomowe o nie. /.../ polak naprawde super od kuzynki ale ten obcokrajowiec to juz tylko > mozna powzdychac. Przystojny, usmiechniety, zartownis, naprawde z wilkim poczuciem > humoryu, pracowity i dlatego oni tak bardzo do siebie pasuja bo ona rowniez tak > a, obydwoje bardzo otwarci na swiat, nowa kulture mieszkali jakis czas w Polsce > , mieszkali jakis czas w kraju meza, a teraz mieszkaja w innym miejscu. I choci > az dzieci nie chcieli, to zdecydowali sie i sie bardzo ciesza, dziecię pojawi s > ie w maju. Naprawdę sielanka. Ale tutaj akurat w_w_c ma rację. Sensowny singiel po 30-stce na obczyźnie to nie jest biały słoń,a w PL ciągle jeszcze tak. Przypomniał mi się wątek jednej pani co to pojechała jako tłumaczka na konferencję do Szwajcarii i poznała niepozornego czterdziestoletniego kawalera. Jak się okazało, milionera. Odpowiedz Link Zgłoś
3eneduerabe Re: facet z odzysku 15.03.14, 14:33 I ciocia mojej kolezanki, 42lata poznała Belga coś około 5lat starszego- kawalera, obydwoje nie maja dzieci, ona nie moze. Tez sie slub szykuje i prawdopodobnie adopcja straszego dziecka z tego co kolezanka mi mowila. Super sa takie szczesliwe historie i romantyczne- co z tego, ze Polka a on rodowity Belg, co z tego ze swoich dzieci miec nie moga ale zakochali sie i tyle. No wlasnie nie wiem co z ta Polska, trzeba szukac chyba faktycznie poza krajem grubo po 30 bo u nas jakis pospiech do slubu i bardzo czesto bez milosci ale tak po prostu bo w tym wieku wypada, a potem frustracje w zwiazku. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: facet z odzysku 15.03.14, 14:37 Nacisk lokalnej obyczajowości i głębokie przeświadczenie, że ostatni biorą resztki? Odpowiedz Link Zgłoś
nolus Re: facet z odzysku 15.03.14, 15:35 riki_i napisał: > Nacisk lokalnej obyczajowości i głębokie przeświadczenie, że ostatni biorą resz > tki? Mnie dziwi,że ten nacisk nadal tak dobrze funkcjonuje.W mniejszych miastach faktycznie - nadal zbliżając się do 30-tki lepiej jest założyć rodzinę,bo po prostu...tak się powinno?Albo żenią się,bo nie ma co robić? A że ostatni biorą resztki? Pewnie tak,aczkolwiek ja zauważam,że najszybciej na ślubnym kobiercu stawały brzydule Jak złapały pierwsze lepsze męskie portki na ostatnich latach studiów,to od razu do ołtarza I tak żyje sobie potem studentka politechniki z informatykiem w okularach... Odpowiedz Link Zgłoś
nolus Re: facet z odzysku 15.03.14, 15:27 > ie w maju. Naprawdę sielanka. Wiec ja uwazam, ze jak kobieta jest "odpadem atom > owym" jak to mowicie to przyciaga rowsniez "odpady atomowe" czy w wieku 25lat c > zy w wieku 35lat. Jesli kobieta zna swoja wartosc i jest naprawde godna podziwu > to znajdzie faceta och i ach w wieku 25lat i 35lat. Masz sporo racji,ale ta kobieta musi należeć do frakcji atrakcyjnych na dłuuuugo.Wtedy faktycznie można przebierać i do 32 roku życia.Ja znam 2 babki,które na krótko przed skończeniem 35 lat znalazły sobie facetów.To,że ta pierwsza znajdzie,nie było dla mnie żadnym zaskoczeniem - bardzo ładna,sympatyczna i po prostu dobra osoba,która całe lata budowała sobie swój dobrobyt(nie mam tu na myśli d. finansowego).W końcu trafiła na sympatycznego faceta młodszego o 4 lata i są ze sobą drugi rok.Druga,atrakcyjna i zadbana żyła w związku z poznanym na studiach profesorem.Gość trochę po 40-tce,samotny i bez zobowiązan,ale za to pracoholik.Ona wpadała w szał,bo facet nie dążył do żadnych poważniejszych decyzji(nawet ze sobą nie zamieszkali) i jak zmieniła pracę i przez przypadek poznała w niej pewnego doradcę finansowego,to kopnęła w tyłek tego profesora...Teraz ma młodszego faceta i jest szczęśliwa Generalnie wszystkie te,które miały wieloletnie powodzenie i odnosiły sukcesy na wielu polach,czekały dłużej z wyborem życiowego partnera i wcale nie wyszły na tym gorzej od reszty.Ale faktycznie - trzeba mieć sporo do zaoferowania i oby nie było to przekonanie tylko we własnej głowie,bo takie osoby kończą z ręką w nocniku. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein ? 15.03.14, 12:00 Doprawdy,ja gustuje w panach 30+ i mialam z czego wybierac,zaden nie byl zajety,zonaty,dzieciaty,rozwodnik. Znalazlam swoja polowe. Helau!Helau!Helau! Jeck,lohss Jegge lahns! Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: ? 15.03.14, 12:04 Edel, nie zapominaj, ze zyjesz w NIEMCZECH, tam panuje inne podejscie do zwiazkow nikomu sie tak nie śpieszy . Polska to nie Nowa Zelandia, tylko raczej taka druga, trochę bardziej cywilizowana BIAŁORUŚ pod tym względem. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia kk 15.03.14, 12:00 No i co ja takiego napisalam, -ze moj post został wyciety? W ktorym miejscu kogos urazilam? A post Rikiego? Niby w ktorym miejscu naruszal regulamin? Zenada. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: kk 15.03.14, 12:02 Pewnie moderatorka na wlasnie takiego z odzysku,inaczej sie tego wytlumaczyc nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
mayaalex Re: facet z odzysku 15.03.14, 12:34 Nie znam ani jednego przypadku, w ktorym mis zostawil zone i zwiazal sie z kochanka. Za to dwa z bardzo dlugotrwalym zawracaniem glowy, obiecywaniem, ze juz niedlugo, jeszcze tylko cos zalatwi i potem to juz na pewno zonie powie o rozwodzie - i na koniec oczywiscie kochanka zostawala na lodzie (jedna po ponad 10 latach i w momencie, w ktorym wlasciwie stracila szanse na dziecko, ktorego zreszta bardzo chciala). No ale widzialy galy co braly wiec w sumie taki koniec byl oczywisty. Ja mam chlopa z odzysku - szybko sie ozenil, szybko rozwiodl, z eks wciaz rozmawiaja od czasu do czasu, rozwiodl sie chyba z 10 lat przed naszym spotkaniem, wiec nie martwilo mnie to specjalnie. Potem mial przez wiele lat dziewczyne ale jakos do sformalizowania zwiazku nie doszlo. Raczej bym byla zaniepokojona jakby 39-latek w ogole unikal trwalych zwiazkow. Odpowiedz Link Zgłoś
raczek47 Re: facet z odzysku 15.03.14, 13:24 Koleżanka złapała takiego z podwójnego odzysku-był żonaty, rozwiódł się, ożenił drugi raz, gdy związek był na ukończeniu złapała go koleżanka, co przyspieszyło rozwód z tamtą.Małżeństwem byli dwa lata.Dziś facet nie ma jeszcze czterdziestki 40 a jest po trzech rozwodach,ma jedno dziecko z tych trzech związków.Specjalista w wąskiej dziedzinie, sportowiec amator, przystojny, dużo kasy, ale kompletne bagno pod ładną fasadą.Znam jego poprzednie zony, poukładały sobie życie i zgodnie mówią,że rozwód z nim to najlepsze, co je mogło w życiu spotkać. Nie wierzę w fajnych facetów z odzysku. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: facet z odzysku 15.03.14, 13:40 No ja znam, że miś żonę zostawił, nawet 3 dzieci zostawił (tak dokumentnie zostawił, ograniczając się do rachitycznych alimentów), związał się w wieku 38 lat z laską lat 19 (wtedy była moją przyjaciółką)- no i myślę, że jednak to ta żona wygrała- bo dziewczę dostało popaprańca strasznego, chlejącego, przemowowca (pomogłam raz się jej wyprowadzić, po to, by zobaczyć, jak po tygodniu sama się wprowadza- od tego czasu nie mieszam się w związki komuś). Miała z nim dziecko, którym po rozstaniu 8 lat później, pan także- jak swoją trójką z 1 związku- nie interesował się; teraz kobieta już lat 40+ i mocno życiem sterana. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: facet z odzysku 15.03.14, 13:22 Moja koleżanka była z facetem, który dla niej rozwiódł się z żoną. Po 2 latach się rozstali, pan się okazał strasznym babiarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: facet z odzysku 15.03.14, 13:34 Mój partner jest ze mną, a ja się m.in. z jego powodu rozwiodłam. Po prawie 8 latach jestem stateczną kwoką osiadłą na grzędzie, bez skoków w bok. I jaki z tego morał? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: facet z odzysku 15.03.14, 13:54 Eee tam, to nie jest żaden miarodajny przykład, bo znaliście się lata całe, a kontakt się tlił. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: facet z odzysku 15.03.14, 15:14 No dobra, nieprecyzyjnie odpowiedziałam na pytanie wątkodawczyni - związku o którym pisałam nie zabiło niczyje poczucie winy, tylko niewierność faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
totorotot Re: facet z odzysku 15.03.14, 21:10 > Mój partner jest ze mną, a ja się m.in. z jego powodu rozwiodłam. Po prawie 8 l > atach jestem stateczną kwoką osiadłą na grzędzie, bez skoków w bok. I jaki z te > go morał? Że monogamia jest do dupy tak ogólnie rzecz biorąc Odpowiedz Link Zgłoś
nolus Re: facet z odzysku 15.03.14, 13:48 No cóż,jak mówimy o ludziach 35+ to oczywiste,że mamy do czynienia z osobami o dużym bagażu doświadczeń,po kilku związkach,w związkach albo po rozwodach,dodatkowo z przychówkiem.Myślę,że można trafić na wolnego i fajnego faceta w wieku do tych 35 lat,ale to jest chyba już ostatni dzwonek. W innym przypadku trzeba już właśnie szukać wśród tych "z odzysku" i często te poszukiwania okazują się mało zadowalające.Ja tam zawsze wolałam rówieśników albo młodszych,bo nie są skażeni kiepskimi doświadczeniami,niepowodzeniami czy starokawalerstwem. Spotkałam się kiedyś z 2 rozwodnikami i była to po prostu tragedija - nic,tylko uciekać Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: facet z odzysku 15.03.14, 13:52 No ale z rówieśnikiem jest dobrze jak jesteście oboje młodzi. Powyżej 35 robi się kiepsko, bo mężczyźni i kobiety się nierówno starzeją. Facet 40 jest względnie młody, kobieta 40 nie bardzo. Imho partnerka powinna być co najmniej parę lat młodsza, żeby wszystko grało. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: facet z odzysku 15.03.14, 13:54 > Facet 40 jest względnie młody, kobieta 40 nie bardzo. ale pojechaleś Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: facet z odzysku 15.03.14, 14:00 No to może napiszę inaczej. We własnym mniemaniu jest młody, a jak ma kasę, to młode laski go w tym przekonaniu utwierdzają. Teraz dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: facet z odzysku 15.03.14, 14:12 może raczej tak oglnie? 40-latkowie to nie trzęsące sie staruszki nad grobem. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: facet z odzysku 15.03.14, 15:45 riki_i napisał: > No to może napiszę inaczej. We własnym mniemaniu jest młody, a jak ma kasę, to > młode laski go w tym przekonaniu utwierdzają. Teraz dobrze? Bzdura. Mój mąż odszedł od swojej byłej żony z niczym, w sensie wszystko jej zostawił. W żaden sposób jego sytuacja materialna nie była czynnikiem dominującym założenie naszego związku. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: facet z odzysku 15.03.14, 15:50 Rosa, na Twój związek to może lepiej nie wchodźmy. Z tych strzępów informacji, jakie na ten temat czytałem (na off topach kilkunastu wątków), wiem tyle, że zaczął się specyficznie. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: facet z odzysku 15.03.14, 16:03 Mimo wszystko - materialna sytuacja mojego męża nie miała najmniejszego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: facet z odzysku 15.03.14, 13:55 HŁE HŁE HŁE tak sobie wmawiaj Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: facet z odzysku 15.03.14, 15:18 U mnie wszystko gra jak najbardziej, mimo że w kwietniu kończę 43 lata, a mąż 35 w sierpniu. Odpowiedz Link Zgłoś
zupaslonia Re: facet z odzysku 15.03.14, 13:55 Ja mam. Ślub i dzieci miał tak młodo, że jak go spotkałam to były praktycznie dorosłe. Po rozwodzie z 10 lat. Jesteśmy ze sobą od dziewięciu. Bagażu nie czuję, wręcz odwrotnie taka ta jego rodzina, ze każdy sobie i nikt sie do niczego nie wpierdziela (łącznie z jego matka, ojcem i rodzeństwem). Odpowiedz Link Zgłoś
3eneduerabe Re: facet z odzysku 15.03.14, 14:21 Nie, nigdy. I nigdy bym na takiego faceta nie zwrocila uwagi. Nie potrafilanbym sie zakochac w kims kto porzucil rodzine i nie mam szacunku nawet to takich ludzi, bez wzgledu na plec. Odpowiedz Link Zgłoś
defacto7 Re: facet z odzysku 15.03.14, 14:59 Niezbyt optymistyczne sa te Wasze wypowiedzi. Czyli wszystkie tu uważacie,ze jesli czlowiek slubowal w wieku dwudzistuparu lat, to musi juz w tym zwiazku tkwic, bo dzieci, odpowiedzialnosc itp, nie wazne ze malzenstwo od lat jest tak naprawdę fikcja. W takim razie zazdroszcze ze macie takie udane zwiazki. Mi niestety sie to nie udało.... Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Rozróżnij dwie sytuacje: 15.03.14, 15:11 1. Związek się rozpada, po jakimś czasie państwo wchodzą w nowe związki. 2. Związek się rozpada z powodu tej trzeciej/tego trzeciego. To jednak dwie zupełnie różne sytuacje. Zwłaszcza jeśli chodzi o poczucie winy i poczucie krzywdy. Odpowiedz Link Zgłoś
defacto7 Re: Rozróżnij dwie sytuacje: 15.03.14, 16:00 Zagadzam się z tym, że powinno być jak w punkcie 1, tylko większosć facetów to tchórze i nie mają odwagi zakonczyć nieudanego związku jeśli nie mają kogoś, kto ich przygarnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednarzeka Re: facet z odzysku 15.03.14, 16:11 Ja miałam okazję obserwować jak rodzina faceta który parę lat po rozwodzie znalazł sobie nową kobietę wiesza na tej parze psy bo przecież on mógłby się dla dobra dziecka zejść z pierwszą żoną (bo dla dziecka najważniejsze żyć w pełnej rodzinie nawet wtedy gdy tatuś i mamusia potopili by się nawzajem w łyżce wody. W końcu nexia odpuściła (wcale jej się nie dziwię bo nie wierzę by te życzliwości nie doszły do niej) i o dziwo pierwsze małżeństwo się nie zeszło. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: facet z odzysku 15.03.14, 16:00 Ależ mnie ten wątek ubawił. A dziwne, powinien zasmucić zgrzybiałą 32 latkę z jedną nogą w trumnie Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: facet z odzysku 15.03.14, 17:13 No, bo po 32 roku życia (tak, padł w tym wątku mój wiek), a najpóźniej po 35 to nic tylko do trumny się kłaść. No, chyba, że się ma już zaklepanego misia i potomstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: facet z odzysku 15.03.14, 17:32 Bez przesady. Która to wymyśliła? Rany, jak mnie czasem ludzie zaskakują ze swoimi "mądrościami" życiowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: facet z odzysku 15.03.14, 18:12 defacto7 napisał(a): > Czy ktoras z Was zwiazala sie z zajetym facetem, który zostawil dla Was poprzed > nia partnerkę/ zone? Czy taki zwiazek moze sie udac? Co z poczuciem winy? Bo p > rzeciez ktos przez to ucierpial Tak ja się związałam, mój mąz był przed ślubem ,zaręczony już. Zostawił dla mnie narzeczoną, ale dzieci nie mieli więc to żaden związek był. Ja też zostawiłam powaznego faceta dla niego ,tak więc nawzajem się odbiliśmy. Nie, nie mam poczucia winy , nie interesują mnie uczucia porzuconej, exem przejmowałam się przez chwilę, - nie mam poczucia winy zwłaszcza jak siedzę sobie teraz z lampką winą i lapkiem, a chłop w łazience kąpie nasze przepiękne dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
alfa36 Re: facet z odzysku 15.03.14, 22:23 Facet z odzysku to jakoś z rozwodnikiem mi się kojarzy a nie z kimś, kto dopiero zamierza zostać rozwodnikiem. I , jak dla mnie, jest ok, jeśli facet najpierw się rozwodzi a potem zaczyna układać sobie życie na nowo. Jeśli jest inaczej to oznacza, ze gość jest nieodpowiedzialny i zachowuje się jak gó...arz. A od partnera wymagam odpowiedzialności. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: facet z odzysku 02.06.14, 18:59 Moja koleżanka wyszła za takiego są szczęśliwym małżeństwem.. Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: facet z odzysku 02.06.14, 20:17 Ja osobiście nie, ale znam taki związek, w dodatku on jest od niej kilkanaście lat starszy. On był w związku (od początku nie robili szczęśliwego wrażenia), ona sama. Trochę się bujali na boku, po półtora roku on się rozwiódł i są razem hmm... z 10 lat? I są bardzo fajną parą, mają dwoje dzieci (on miał jedno z poprzedniego małżeństwa). Z byłą i pierwszym dzieckiem też się nie najgorzej poukładali. Za to znam pary "nie z odzysku", które rozwiodły się po roku czy dwóch. Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: facet z odzysku 02.06.14, 20:35 Mój partner związał się z zajętą kobietą, czyli ze mną. Nie powiem, że mnie wyjął z poprzedniego związku, bo sama się wyjęłam, ale faktem jest, że jakiś spory czas szło to równolegle. Nie mam wyrzutów sumienia, bo i dlaczego? Jakby związek był dobry, to bym się nie rozglądała na boki. On o tym wie, dlatego też może być pewny, że go nie zdradzam, bo wiemy, co mamy w obecnym związku i za żadne skarby nie chcemy tego stracić. Co nie znaczy, że nie ma pokus, zawsze są, zwłaszcza jak się tyle czasu spędza w delegacjach, ale powiem tak - z szefem i większością współpracowników mogę pić spokojnie wódkę, a później grzecznie rozchodzimy się do swoich pokoi. A co do tych kolegów, gdzie czuję, że mogłaby ewentualnie przelecieć między nami jakaś iskra, na wszelki wypadek kwateruję w zupełnie innej części hotelu, albo zapobiegawczo obrażam. Odpowiedz Link Zgłoś