Dodaj do ulubionych

Na forum większość ateistek,

18.03.14, 08:44
a wątków o komunii i chrzcinach jak psów, o roli chrzestnych, rodziców komunistów. Dualizm?
Obserwuj wątek
    • kietka Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 08:49
      ateistki chyba najbardziej "zaznaczaja" swoj swiatopoglad i sa najgłosniejsze tutaj, wiec mysle, ze z grubsza odnosisz mylne wrazenie smile
    • deelandra Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 08:50
      łot polska hipokryzja, czyli: ja tam nie wierzę, ale ochrzczę i wykominizuję, żeby nie robić krzywdy dziecku (jak twierdzi teściowa, matka, jej sąsiadka, pół wsi/bloku, wróżka Edurancja i pies kolegi)

      osobiście nie ochrzciłam i nie wykomunizuję ani jednego potomka
    • koza_w_rajtuzach Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 08:50
      Bo większości ateistom nie przeszkadza fakt braku wiary, aby chrzcić i wysyłać do komunii dzieci wink).
      • mx3_sp Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 08:53
        może faktycznie tak jest. Wątpliwości wszak dotyczą restauracji, menu, prezentów, listy gości, z rzadka zaś światopoglądu.
        • kietka Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 08:58
          słyszałyscie o wolnosci wyznania?
          dlaczego nie mozna wierzyc w restauracje, sukienki i prezenty? okraszajac to wizytami w kosciele...
          co komu do tego?
          • mx3_sp Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:00
            faktycznie, wyznanie konsumpcjonistyczne, coś tam zasłyszałam.
            • kietka Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:04
              no, i?
              co ci do tego?
              krzywdzi ce tym ktos?
              cos zabiera?
              • mx3_sp Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:26
                no i? no i? Spuść już wentyl.
                • kietka Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:32
                  z czego? poki co, tys napieta jak baranie ....
                  • mx3_sp Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:40
                    z "twarzy". Źle interpretujesz moje nastawienie. Na końcu wypowiedzi był ? nie ! prawda?
                    • kietka Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:45
                      no, tak...jaka ja głupia, ty tak z sympatii smile
        • triss_merigold6 Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:00
          Bywa. Znam ateistów, którzy ochrzcili dzieci i posłali na katechezę, bo chciał tego drugi rodzic (wierzący) i znam takich, którzy trzymają dziecko z daleka od kk. W sumie jakie to ma znaczenie później, przecież większość tych dzieci odpuszcza sobie kontakt z kk w okolicach końca podstawówki najpóźniej.
      • kropkacom Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 08:58
        No cóż, ja byłam ochrzczona, do komunii byłam wysłana. I tyle mojej wiedzy praktycznej big_grin
      • opium74 Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:49
        koza_w_rajtuzach napisała:
        Bo większości ateistom nie przeszkadza fakt braku wiary, aby chrzcić i wysyłać do komunii dzieci wink).

        Co ciekawe fakt braku wiary także nie przeszkadza niektórym aby głosić siebie katolikami wink))
    • rhodesian_ridgeback Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:05
      Eee tam...
      Połowa z tych wątków obliczona jest na tanią prowokację.
      Ciekawa jestem ile z tutejszych ochrzczonych ateistek dokonało apostazji.

      To pisałam ja - agnostyczka. Nie chrzczona.

      • kropkacom Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:09
        Nie dokonałam apostazji big_grin Bo to właśnie nadal oceniane i traktowane jest jako dokonanie.
        • rhodesian_ridgeback Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:30
          Ale to nie jest dokonanie na miarę zdobycia wszystkich ośmiotysięcznikówsmile

          Kropka, czy to ci niepotrzebne, czy za dużo czasu by zajęło, czy też forma asekuracji na wypadek gdyby coś się zmieniło?

          Pytam, bo ja sama nigdy nie musiałam myśleć o dopasowaniu stanu faktycznego do mojego światopoglądu, przez zupełny przypadek wszystko w tym aspekcie mam spójne. Ale sobie myślę, że jakbym nagle uwierzyła, to chciałabym się zapisać do wspólnoty. A jakbym wcześniej wierząc przestała, to się z niej wypisać. Żeby nie stać w rozkroku. I żeby jakaś organizacja nie wykorzystywała do celów statystycznych mojego nazwiska.

          Ale ja tylko gdybam, więc dlatego pytam ciebie, jako osobę z doświadczeniem w tej kwestii.
          • kropkacom Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:33
            Jakiej asekuracji? Musiałabym to załatwić w mojej parafii (prawda?), a tam byłoby to dokonanie na miarę zdobycia wszystkich ośmiotysięczników. Możesz nie wierzyć.
            • rhodesian_ridgeback Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:42
              Ale nie chodzi o to, ze ci nie wierzę. Ja po prostu NIE WIEM czy jest łatwo czy trudno. I NIE WIEM jakie dylematy mają (i czy w ogóle mają) ateiści pochodzący w katolickich domów. W realu nie znam osób jawnie deklarujących ateizm., nawet męża mam katolika.
              A dowiedzieć się chciałam, bo taka wiedza często ułatwia porozumienie.

              Jeżeli w jakiś sposób cię uraziłam, to przepraszamsmile
              • kropkacom Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:49
                Gdyby apostazja polegała na "che się wykreślić" i bez robienia problemów wykreśleniu już dawno bym to zrobiła. Co nie zmienia tego, że to tylko wykreślenie.
          • bri Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:44
            Ale nie ma za specjalnie żadnego sposobu, żeby się z tej wspólnoty wypisać, bo zasady wspólnota ma takie, że jeśliś została ochrzczona to należysz do nich na wieczność. Apostazja nawet nie gwarantuje, że wykreślą informacje na Twój temat z ksiąg parafialnych, więc na co mi to? Nie po to odchodziłam z kościoła, żeby teraz latać za księdzem i prosić go przysługi, bo w takim trybie się to faktycznie odbywa. Czekam na podatek kościelny - wtedy sami będą wykreślać, jak ktoś nie będzie im płacił.

            Parafia jest doskonale poinformowana, że nie jestem wierząca - brałam tylko ślub cywilny w tej samej gminie, nie chrzciłam dziecka, co ksiądz wypomina moim rodzicom jak ich nawiedza. Jak ksiądz przyszedł po kolędzie to już w progu zapraszając go do środka powiedziałam mu, że nie jesteśmy wierzący i do kościoła nie chodzimy. Na pewno sobie w kajeciku zaznaczył, bo więcej nie zapukał.
            • morgen_stern Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 10:21
              Ale ten jego kajecik nie ma żadnego znaczenia, nie bierze się stąd danych statystycznych.
              • bri Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 10:26
                A jaką mam gwarancję, że pismo o apostazji zostałoby wzięte pod uwagę? Żadną. To kościół tymi danymi zarządza i on te statystyki formułuje. W interesie kościoła jest nie pokazywać skali apostazji, a kościelne prawo wręcz niczego takiego jak apostazja nie przewiduje.

                Jeśli dla kogoś jest to istotne, ma czas i chęć się tym zajmować to szczerze życzę powodzenia. Ja nie mam ochoty na jakikolwiek kontakt z tą instytucją i nie lubię sobie dokładać frustracji.
                • morgen_stern Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 10:40
                  Przecież masz wpływ na to, co się z pismem dzieje, czy ma "nadany tok" i czy zostanie dokonana adnotacja w księdze. To nie jest tak, że składasz pismo i sobie idziesz i nie wiesz, co się z nim dzieje.
                  • bri Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 10:52
                    Mogę się dowiadywać czy sprawa ma nadany tok, to nie oznacza jeszcze, że mam na cokolwiek wpływ.

                    Poza tym zdaniem kk apostazja nie sprawia, że ktoś przestaje być katolikiem i nie wypisuje Cię z kościoła. Po co mi to w takim razie? W końcu sama przed sobą nie muszę sobie nic udowadniać. Ważne dla mnie osoby też są doskonale poinformowane w kwestii mojego światopoglądu.

                    ekai.pl/wydarzenia/temat_dnia/x54634/apostazja-nie-sprawia-ze-ktos-przestaje-byc-katolikiem/
                    • morgen_stern Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 12:50
                      Masz wpływ. Kiedy proboszcz wyrzucił mnie i świadków z gabinetu i rzucał pismem, to po interwencji w Kurii nagle się okazało, że można mieć w ciągu trwania tej procedury na nią wpływ.

                      Słuchaj, nie czujesz potrzeby dokonania apostazji nie moja brocha, proszę tylko o jedno - elementarny szacunek wobec tych, którym się chciało i dla których to jest ważne.
                      • bri Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 13:12
                        Gdzie znieważam osoby, które tego dokonały albo tego chcą? Prosisz o wytłumaczenie dlaczego tego nie zrobiłam więc tłumaczę, a resztę to już sobie sama dopowiadasz.
      • franczii Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:59
        jA jestem niewierzaca ale apostazji nie dokonam. Chrzest to czesc historii mojej i mojej rodziny, nie chce jej negowac, probowac zamazac, odwracac. Ni9e przeszkadza mi ze figuruje w jakichs ksiegach i jestem fikcyjnym czlonkiem instytucji koscielnej.
      • daga_j Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 13:23
        > To pisałam ja - agnostyczka. Nie chrzczona.

        Przybijam piątkę smile - ja tak samo. Ale mało nas tu chyba.
        • rhodesian_ridgeback Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 13:54
          No mało.
          Ale nie uważasz, że nam jest jednak łatwiej, niż tym odchodzącym od wiary?
      • princess_yo_yo Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 14:26
        nie rozumiem po co mialabym dokonywac apostazji, w obrzedach kk nie biore udzialu I nie uwazam sie za katoliczke.
        zostalam wcielona do kosciola decyzja rodzicow, moj tato jest jak najbardziej wierzacym katolikiem ale jakos fakt ze ja odkad jestem w stanie podejmowac wlasne decyzje w tej kwesti jego podejcia nie podzielam jakos nam nie przeszkadza.
        dokladnie tak samo jak jego wiara I praktyki nie przeszkadzaja mnie.
        nie bardzo rozumiem o co chodzi z ta apostazja, dlaczego mialabym w ogole sie przejmowac czyms co mnie w zaden sposob nie dotyczy patrzac na to racjonalnie.
    • feel_good_inc Gdzie ty tu widziałaś większość ateistek? 18.03.14, 09:14
      Z 60-70% forum to katoliczki typu chrzest-komunia-ślub-pogrzeb - jak za oknem.
      Ze 20% to dewoty i udzielają się nie gorzej od forumowych ateistek w każdym wątku o wierze, jak to cudownie, że znalazły Jezusa za kanapą.

      Ateistki? Jak jest ich tu 15% to góra. Z czego może połowa wokalizuje się, nie ukrywając się za parawanem agnostycyzmu. Krejzi prowadzi osobistą krucjatę i parę innych się czasami udziela. Ot, tyle...
    • mid.week Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:16
      Jeśli to ateiści to z pierwszego pokolenia. Zbyt obojętni aby praktykować i zbyt uwiązani wychowaniem aby tradycję przerwać. Poza tym w tym kraju, aby nie chrzcić i nie komunizować dzieci trzeba mieć big cohones i asertywność słonia. Moje dziecko jest jedynym w klasie nie idącym do komunii. Natomiast ja nie jestem absolutnie jedynym rodzicem nie chodzącycm do kościoła. Zewsząd jednak słyszę "a co jak będzie chciała ślub kościelny?"; "krzywdzisz dziecko", "pewnie będzie jej przykro, że dziewczynki w sukienkach ida a ona nie", "jeszcze będziesz żałowała", etc.
      Słucham rozmów przejętych rodziców na róznych spotkaniach i rady udzielane sobie wzajemnie. "Ten ksiądz jest &^%&, 11 wierszy mają się nauczyć!!", "A co tam, nie przejmuj się, wkuje i zapomni", "Te modlitwy są dla nich za trudne, co linijkę pyta mnie co znaczy (...)", i moje ulubione: "Ja mojemu powiedziałam, że to nie do rozumienia tylko do wykucia na pamięć i nie ma sensu się zastanawiać nad znaczeniem" wink
      • koza_w_rajtuzach Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:43
        Otoz to. Ja jestem z drugiego pokolenia ateistka, wiec mialam latwiej. Z bratem jestesmy ochrzczeni, ale juz na religie w szkole nie chodzilismy, wiec komunii tez sila rzeczy nie mamy. Niektorzy moga chrzcic ze wzgledu na rodzicow, ktorym nie chca sprawiac przykrosci podejmujac inna decyzje i jestem w stanie to zrozumiec.
      • bri Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:59
        I ja i moje rodzeństwo to ateiści z pierwszego pokolenia, w dodatku jesteśmy ze wsi. Żadne z nas ślubu kościelnego nie brało i żadne nasze dziecko nie zostało ochrzczone.

        Mniej konsekwentni są moim zdaniem często ludzie deklarujący się jako wierzący katolicy. Całe ich świadectwo wiary ogranicza się najczęściej właśnie do ślubów w kościele i chrzczenia dzieci, nawet msza w niedzielę to rzadkość, że już nie wspomnę o szczerej spowiedzi czy przestrzeganiu przykazań.
    • kawka74 Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:34
      Liczyłaś te ateistki?
      • mx3_sp Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:38
        nie nie liczyłam, ale można wywnioskować po tasiemcach wątkach około religijnych.
        • kawka74 Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:48
          Jeśli chodzi o ateistki, naliczyłam ich na tym forum może z dziesięć. Reszta to nie tyle ateistki, tylko nieszczęśnice, których sytuację można najprościej nazwać 'między młotem a kowadłem', między własnymi (nie do końca zwykle ukształtowanymi, często bardziej antyklerykalnymi, niż ateistycznymi) poglądami i powinnościami (tradycja, familia, strach przed odrzuceniem dziecka przez rówieśników itp.).
        • morgen_stern Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:49
          Musisz jeszcze popracować nad wnioskowaniem, bo ja te ateistki to znam każdą z nicka, a pamięć do nicków mam kiepską, więc musi ich być naprawdę pięć na krzyż tongue_out
          Są może bardziej wyraziste, rzucają się w oczy i dostałaś od tego pomroczności jasnej.
    • chipsi Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:36
      Nawet jeśli jest większość na forum, to w kraju jest to zaledwie garstka. W mojej rodzinie jestem ja, bracia i szwagier. Reszta, w tym mój mąż, wierząca i praktykująca. Nie wychowuje dziecka sama, tak jak i większość forumowych ateistek.
      • instant.mind Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:42
        bo TO forum przyciaga w wiekszosci jednak ludzi o szerszym swiatopogladzie niz przecietny,porównajcie z innymi forami nawet na podst. jakosci watków i tematów...a jak wiadomo ateista to jednostka swiatla i wyksztalcona ;P
      • kietka Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:42
        tez krece głowa nad tabunami zombie pedzacych co niedziela do kosciola i klepiacych pacierze, ale w zyciu nie przyszloby mi do głowy ich oceniac, bo wiem, ze to wazne dla tych ludzi, jak nie wiara, to tradycja....kazdy wybiera wlasna droge i poki dzieje sie to bez krzywdy dla innych, co komu do tego?
        • mag1982 Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:46
          A określenie "tabun zombie" to nie ocena? Ja jestem wierząca i praktykująca (no może ostatnio trochę gorzej) i się tego nie wstydzę.
          • chipsi Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:52
            Nie masz czego się wstydzić. Praktykujesz bo wierzysz. Określenie "tabun zombi" odnosi się do pseudokatolików, co to idą bo sąsiedzi, bo mama, bo nowa kiecka itd.
        • instant.mind Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:46
          zyjemy w spoleczenstwie ( zreszta nie tylko Polacy) ktore lubi oceniac...wyglad, strój, swiatopoglad odszczepiency zawsze byli na celowniku....
        • marzeka1 Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:56
          kietka napisała:

          > tez krece głowa nad tabunami zombie pedzacych co niedziela do kosciola i klepia
          > cych pacierze,
          ale w zyciu nie przyszloby mi do głowy ich oceniac, bo wiem, ze
          > to wazne dla tych ludzi, jak nie wiara, to tradycja....kazdy wybiera wlasna dro
          > ge i poki dzieje sie to bez krzywdy dla innych, co komu do tego?

          - mówisz, że nie oceniasz? big_grin
          • mx3_sp Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 10:04
            przecież ma prawo do swobody wyrażania myśli. Światli ludzie nigdy nie oceniają jedynie wyrażają myśli.
            • kietka Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 12:37
              nie oceniam ich publicznie i nie robie z siebie lepszego modelu.
              wyraziłam swoja opinie tylko i wylacznie dla zilustrowania faktu, ze mozna miec swoje zdanie, ale niekoniecznie ponizac z tego popwdu innych ludzi.
              • mx3_sp hola hola 18.03.14, 12:44
                nie oceniam ich publicznie i nie robie z siebie lepszego modelu.
                > wyraziłam swoja opinie tylko i wylacznie dla zilustrowania faktu, ze mozna miec
                > swoje zdanie, ale niekoniecznie ponizac z tego popwdu innych ludzi.

                nazwanie mnie głupią na publicznym forum to też jedynie wyrażenie swojej opinii? Uważasz, że nie powinnam się czuć poniżona?
                • mx3_sp Re: tutaj 18.03.14, 12:44
                  "no, tak...jaka ja głupia, ty tak z sympatii smile"
                  • kietka Re: tutaj 18.03.14, 13:10
                    nie z sympatii, tylko dla zobrazowania, czytaj ze zrozumieniem.
                    wiesz juz, co sasiadka ma na obiad i o ktorej wrocił wczoraj jej maz? bierz sie za codzienne fascynacje, forum nie ucieknie smile
                    • mx3_sp Re: tutaj 18.03.14, 13:12
                      moja jedyna sąsiadka wyjechała (zostawiła klucze ), nie ma męża.
                      • kietka Re: tutaj 18.03.14, 13:47
                        poszukaj zastepstwa smile moze przestaniesz zadawac głupie pytania.
    • neffi79 Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:41
      prawdziwego ateistę szanuję. Oczywiście w realu, bo wszyscy jakich znam są zupełnym przeciwieństwem tego co tu sie prezentuje w tej kwestii.
      Jeszcze nigdy w realu nie widziałam (a mamy wielu takich przyjaciół) takiego chamstwa, nienawiści, jadu i tej słynnej podwójnej moralności/hipokryzji. Takie rzeczy tylko w necietongue_out

      Tu większość to pseudoateiści, do których szacunek mam zerowy. Raczej ich wypowiedzi traktuję jako element humorystyczny, a wątki o sakramentach potwierdzają tylko ową hipokryzję, fałsz i tanie efekciarstwo. Nasze ateistki są przezabawnetongue_out
      • kozica111 Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:44
        Teraz to trendy być ateista, a jak ktoś apostazji dokona to idol na 3 sezony.
        • chipsi Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:48
          Wiem że nie na temat, przepraszam, ale nie znam głupszego podsumowania mojej postawy, niż to, że "bo to taka moda teraz". W sumie to obraźliwe twierdzenie.
        • instant.mind Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:49
          nie wiem czy trendy? poprostu kazdy ma wybór...jeden wierzy w UFO drugi nie...pod wzgl naukowym byty tj UFO I Bóg sa tak samo nierealne a moze UFO realniejsze? apostazja jak wiadomo to nie hop siup , zlozenie wniosku i po sprawie, kto ma na to ochote, czas. moze jakis dziennikarz zaangaoowany w sprawy ateizmu, apostazji robi to w ramach ubarwienia CV ale uwierz przecietnemu zjadaczowi chleba to do niczego nie potrzebne smile
          • morgen_stern Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:53
            Hmm, na forum apostazja zadziwiająco wielu dziennikarzy, którzy chcą sobie ubarwić cv tongue_out Tych, których kilka lat temu spotkałam na zlocie w Warszawie, to tez pewnie sami dziennikarze...
            • instant.mind Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:57
              bez obrazy ale nie rozumiem zdania smile napisz raz jeszcze zachowujac poprawnosc gramatyczna smile rozumiem ze na jakims zlocie apostató spotkalas nie samych dziennikarzy? ja takze czasem pisze cos na szybko i bez sensu wiec prosze o translate smile
              • morgen_stern Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 10:13
                Czy ty nie rozumiesz tego, co piszesz?
                "apostazja jak wiadomo to nie hop siup , zlozenie wniosku i po sprawie, kto ma na to ochote, czas. moze jakis dziennikarz zaangaoowany w sprawy ateizmu, apostazji robi to w ramach ubarwienia CV ale uwierz przecietnemu zjadaczowi chleba to do niczego nie potrzebne"

                To są twoje słowa, z których wynika, że apostazji dokonują tylko dziennikarze w ramach ubarwienia sobie cv. Toteż ja napisałam, nieco ironicznie, że znam wielu apostatów, także osobiście, i jakoś nie zauważyłam wśród nich tłumu dziennikarzy. Ludzie o dość szerokim przekroju, od studentów do przedsiębiorców, i zwykli zjadacze chleba jak ja. Twoja teoria jest mocno naciągana na potrzeby wątku, jak rozumiem.
                Wytłumaczyć ci coś jeszcze?
                • instant.mind Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 12:27
                  wyczuwam w Twoim tonie jakas dziwna zlosc...ale ok. Nie zrozumialam poprostu twojej pokretnej skladni i tyle w temacie.
                  Ja natomiast znam wielu ateistów/agnostyków, ktorzy nie maja czasu ani ochoty bawic sie w akty apostacji. Oczywiscie ze apostazji nie dokonuja TYLKO dziennikarze ale trzeba byc bardzo zmotywowanym lub znudzonym by z nie wierzenia robic spektakl do mnie to poprostu nie przemawia. ja jestem agnostyczna ochrzczona i jakos poprostu mi sie nie chce zaprzatac glowy aktami apostazji.
                  • morgen_stern Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 12:53
                    Ależ oczywiście z twoich wypowiedzi nic niemiłego nie wynika smile
                    "Bawić się", "trzeba być znudzonym", to jest ta "uprzejmość", gdzie niby wyzwisk nie ma, ale człowiek po przeczytaniu tego ma dziwne wrażenie, że jest lekceważony wink Bardzo sprytne!
        • morgen_stern Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:49
          Nie zapomnij dodać, że teraz trendy jest być homo i mamy pełny obraz smile
      • instant.mind Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:45
        wiadomo ze net, anonimowosc ubarwia rzeczywistosc, wazne by wyciagac z tych strzepów informacji odpowiednie wnioski,dlaczego rozpatrujesz ateistów w kontekscie "pseudo"?wiekszosc katolików to takze wg tej miary pseudo wierzacy ot takie wystawanie na schodach kosciola z zegarkiem w reku, ale coniedzielna msza zaliczona ( w razie W), wychowano mnie wiec wierze, chodze do kosciola a gdyby nagle prawo KK sie zmienilo i do kosciola nie rzeba bylo chodzic to 90% odetchnela by z ulga i z radoscia przyjela ta zmiane...
      • mamameg Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:50
        Tu większość to pseudoateiści, do których szacunek mam zerowy. Raczej ich wypo
        > wiedzi traktuję jako element humorystyczny, a wątki o sakramentach potwierdzają
        > tylko ową hipokryzję, fałsz i tanie efekciarstwo. Nasze ateistki są przezabawn
        > etongue_out

        Dodałabym tylko, że są idealnym odpowiednikiem rydzykowych moherów. Ten sam dziki, bezmyślny fanatyzm tylko w drugą stronę. Ale oczywiście są usprawiedliwione, bo muszą odreagować lata straszliwych upokorzeń doznanych ze strony katolików.
        • mx3_sp Uderz w stół 18.03.14, 09:53
          i zaczeła się jatka. Wątek był czymś innym a tutaj najazdy na siebie. Jak zawsze najwięcej szczekają "ateistki" . Dobra złe wnioski wyciągnęłam. To nie ateistki a zwykłe kołtuny.
          • kawka74 Re: Uderz w stół 18.03.14, 09:59
            To chyba jakiś inny wątek masz na myśli.
            • morgen_stern Re: Uderz w stół 18.03.14, 10:14
              Przecież ona sama nie rozumie tego, co pisze smile
              • mx3_sp Re: Uderz w stół 18.03.14, 10:17
                i odpowiadasz na ten bełkot? Świr ze świrem się zrozumie?
                • morgen_stern Re: Uderz w stół 18.03.14, 10:23
                  Tliła mi się nadzieja, że da się z tobą pogadać jak z człowiekiem. Kojarzę twój nick jako trolla z różnych dziwnych wątków i wypowiedzi i chyba tak powinno pozostać.
                  • mx3_sp Re: Uderz w stół 18.03.14, 10:28
                    Dziwne to bardzo subiektywne określenie. Swoją drogą to dziwactwo nie zrównuje ze spamerem, prawda?
        • neffi79 Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:57
          każde zaślepienie ideologiczne z agresja a w tle jest godne pozalowania
      • rosapulchra-0 Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 12:06
        neffi79 napisał(a):

        > Jeszcze nigdy w realu nie widziałam (a mamy wielu takich przyjaciół) tak
        > iego chamstwa, nienawiści, jadu i tej słynnej podwójnej moralności/hipokryzji.

        > Takie rzeczy tylko w necietongue_out
        >
        Przeca sama jesteś pierwszą reprezentantką powyższego. Dwoistość natury? A może hipokryzja jednak? suspicious
    • morgen_stern Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:51
      Poza tym zwróć szanowną uwagę na jedno - naprawdę mało która powie wprost, że jest ateistką, najczęściej pisze, że nie chodzi do kościoła, jest niepraktykująca, nie lubi kleru lub jest agnostyczką. Bardzo niewielu jest ludzi, którzy mówią wprost "tak, jestem ateistą", więc mi tu koleżanko nie pierd... cie tongue_out
      • joanekjoanek Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 10:33
        morgen_stern napisała:

        > Poza tym zwróć szanowną uwagę na jedno - naprawdę mało która powie wprost, że jest ateistką,

        Że się tu wetnę - ja też bardzo rzadko mam okazję powiedzieć, że jestem ateistką, ale z zupełnie innego powodu niż się może wydawać (nie z żadnej, bo ja wiem, tchórzliwości).
        "Jestem ateistką" to jest deklaracja światopoglądu, a ja rzadko mam ochotę się światopoglądem dzielić z innymi, poza kontekstem rozmów o światopoglądzie. W sytuacji, kiedy odmawiam krążącemu księdzu datku na kościół, albo informuję, że moje dziecko nie chodzi na religię, czy w innych takich zwykłych codziennych sytuacjach - mówię, że jestem "niereligijna". I to dla mnie oznacza, że nie przynależę do wyznania katolickiego, ani do żadnego innego, nie chadzam do świątyń, nie daję im forsy i tak dalej. To taka "praktyczna" informacja, nie deklaracja światopoglądu. I to ludzie usłyszą ode mnie częściej, bo częściej jest po temu okazja, niż zdarzają się okazje do rozmawiania o przekonaniach.
        Niejasno mi to wyszło, jakoś słabo dziś myślę. Ale mam nadzieję, że da się zrozumieć.
        • morgen_stern Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 10:38
          Nadal nie rozumiem. Wstydzisz się tego? Obawiasz przykrych reakcji, nadmiaru pytań? każdy jest dumny ze swojej wiary, mówi o swoim światopoglądzie bez wstydu, dlaczego ukrywasz to, że jest ateistką?
          • joanekjoanek Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 10:46
            Nie ukrywam, nie wstydzę się. I nie jestem dumna, bo nie lubię się pysznić światopoglądem (a jeśli nawet jestem, to się do tego nie przyznam, bo sobie hołubię wizerunek niepyszniącej się, wiesz, mędrzec, co się nie wywyższa, hehe).
            O precyzję mi chodzi. Jak mówię "niereligijna", to widzę brak udziału w obrządkach, i o tym właśnie chcę powiedzieć. Jak mówię "ateistka", to widzę światopogląd, ale - jak właśnie w poście startowym zauważono - ateiści często w obrządkach uczestniczą, z różnych powodów. "Jestem niereligijna, więc nie chrzczę dzieci" jest oczywiste, "jestem ateistką, więc nie chrzczę dzieci" - już takie oczywiste nie jest w tutejszym krajobrazie kulturowym.
            • rhodesian_ridgeback Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 10:58
              joanekjoanek napisała:

              "jestem ateistką, więc nie chrzczę dzieci" - już takie oczywi
              > ste nie jest w tutejszym krajobrazie kulturowym.

              No i to jest błąd. To znaczy nie twój oczywiście, tylko tego krajobrazu kulturowegobig_grin
              Mam wrażenie, że ogromna większość społeczeństwa nie odróżnia agnostyka od ateisty, a tego od antyklerykała.
              • joanekjoanek Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 11:18
                rhodesian_ridgeback napisał(a):

                > Mam wrażenie, że ogromna większość społeczeństwa nie odróżnia agnostyka od atei
                > sty, a tego od antyklerykała.

                Nie odróżnia też prawicy od lewicy, geja od pedofila i gender od szatana. Nie uważam, żeby się należało tym aż tak mocno przejmować. No chyba że jest się akurat ministrem edukacji.
                • rhodesian_ridgeback Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 13:18
                  joanekjoanek napisała:

                  > Nie odróżnia też prawicy od lewicy, geja od pedofila i gender od szatana. Nie u
                  > ważam, żeby się należało tym aż tak mocno przejmować.

                  Może faktycznie powinnam, chociaż trudno tolerować ingnorancjęsmile
            • morgen_stern Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 11:53
              CytatJak mówię "ateistka", to widzę światopogl
              > ąd, ale - jak właśnie w poście startowym zauważono - ateiści często w obrządkac
              > h uczestniczą, z różnych powodów. "Jestem niereligijna, więc nie chrzczę dzieci
              > " jest oczywiste, "jestem ateistką, więc nie chrzczę dzieci" - już takie oczywi
              > ste nie jest w tutejszym krajobrazie kulturowym.


              Wybacz, ale to piramidalna bzdura. Ci ludzie, o których piszesz nie uważają się na ogół za ateistów, ale "wierzących niepraktykujących" lub za agnostyków. Ateizm to dość poważna deklaracja, nie zakłada "albo-albo" czy jakiejś chwiejności czy niepewności.
              Nie wiem, w jakim krajobrazie kulturowym przebywasz, ale w moim zdeklarowani ateiści dzieci nie chrzczą smile
              • mx3_sp Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 11:57
                ale dokonują apostazji (jeśli już) by mieć możliwość przejścia do innego kościoła?
              • joanekjoanek Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 12:34
                morgen_stern napisała:

                > Wybacz, ale to piramidalna bzdura.

                Wybaczam. Skoro Cię ta argumentacja nie przekonuje (nie musi), to potraktuj to jako moją osobistą preferencję. Gdybym była katoliczką, to też w kontekstach codziennych nie mówiłabym "jestem wierząca", "wierzę w Boga (i trójcę świętą)/ Allaha/ itd.", tylko mówiłabym "jestem katoliczką/ ewangeliczką/ muzułmanką" (i w związku z tym dziękuję za kotleta w piątek, dziecko idzie do szkółki niedzielnej, noszę hidżab). Czyli nadawałabym komunikat organizacyjny, nie zaraz wyznanie wiary/przekonań. Uznaj, że tak wolę, i już.
      • rhodesian_ridgeback Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 10:34
        Ale dlaczego uważasz, ze jeżeli ktoś określa siebie jako agnostyka, to jest to niedopowiedzenie. Ja jestem agnostyczką, a właściwie uściślając ignostyczką, wiem co to oznacza i tak siebie określam. Znacząca większość ludzi myśli i mówi o mnie jako o ateistce, biorąc pod uwagę jedyne (akurat najmniej ważne dla mnie) kryterium - nie chodzenie do kościoła.

        • morgen_stern Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 10:37
          Mówię tak dlatego, że często agnostycyzm to etap, który prowadzi delikwenta jednak do ateizmu. Nie twierdzę, że tak jest w twoim przypadku, ale bardzo często tak jest.
          • rhodesian_ridgeback Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 10:51
            No dobra, pomijając już mój przypadek, to ktoś kto jest na tym etapie z czystym sumieniem tak się definiuje. Za jakiś czas będzie się definiował jako ateista. Światopogląd ewoluuje i trudno twierdzić, że jest się teraz kimś, kim być może stanie się w przyszłości.

            Poza tym patrząc w drugą stronę agnostycyzm może prowadzić także do teizmu. Zależy z jakiego punktu się zaczyna.

            Albo może trwać, jak u mnie, parę dziesiątek lat i nie prowadzić do niczego konkretnegowink
            • morgen_stern Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 11:01
              Jasne, że tak. Ale chyba wszyscy ateiści, których znam, a którzy wychowywali się w wierze, mają etap agnostycyzmu za sobą.
              • franczii Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 11:32
                byc moze wszyscy ateisci maja etap agnostycyzmu za soba ale nie kazdy agnostyk staje sie ateista. Wystarczy, ze dojdzie do wniosku ze tak naprawde nie interesuje go to czy bog istnieje czy nie a odpowiedz na to pytanie nie ma absolutnie zadnego znaczenia
                • morgen_stern Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 11:38
                  Przecież wyżej napisałam to samo. Naprawdę to rozumiem, wiesz? smile
                  • franczii Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 12:13
                    Doprawdy? Nie zauwazylam. Zauwazylam natomiast ze agnostycyzm wymieniasz w jednym szeregu razem z chwiejnoscia, niepewnoscia w opozycji do ateizmu, ktory jest powazna deklaracja.
                    • morgen_stern Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 12:55
                      To może przeczytaj jeszcze raz to: Mówię tak dlatego, że często agnostycyzm to etap, który prowadzi delikwenta jednak do ateizmu. Nie twierdzę, że tak jest w twoim przypadku, ale bardzo często tak jest.

                      Dość ostrożnie napisane, nie sądzisz?
      • princess_yo_yo Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 14:39
        bo wbrew pozorom ateizm nie jest az tak powszechny. ja sie nie nazywam ateista, we wszystkich dokumentach gdzie w celach statystycznych/ monitoringu dyskryminacji albo praktycznych (np w szpitalu) pytaja o wyznanie zaznaczam rubryke ze takowego nie mam.
        nie wierze raczej w byty nadprzyrodzone ale nie powiedzialabym ze kieruje mna kompletny racjonalizm w sensie duchowych / spirytualistycznych poszukiwan.
        autentycznie nie rozumiem kwesti apostazji, rozumiem ze komus moze byc takie rozpoznanie swojego wypisania sie z kk potrzebne ale nie bardzo rozumiem racjonalne motywy tej procedury. bo to ze kazdy kto to robi ma swoje osobiste motywy jest dosc oczywiste.
    • franczii Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 09:53
      Po pierwsze chyba wcale nie wieszosc.
      Po drugie nawet ateistki moga pochodzic z katolickich rodzin. My oboje z mezem niewierzacy, ja sie okreslam jako niewierzaca, maz zadeklarowany ateista, dzieci nieochrzczone, na religie nie chodza ale na uroczystosciach religijnych u rodziny bywamy, prezenty dajemy, wprawdzie nie jako chrzestni ale jakas opinie na ten temat chyba miec mozemy.
    • to_ja_tola Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 10:47
      He he...bo jak trzeba to narzekaja ale do komuni dziecko posyłaja."ale moje dziecko na religie nie chodzi" big_grin
      • kropkacom Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 12:17
        No ale kto tako robi? Która forumka?
        • mamameg Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 13:01
          Nie chce mi się przekopywać całego forum e-mama, ale pamiętam, że była dziewczyna, która ochrzciła dziecko "bo ją rodzina zmusiła", była też forumka która miała pretensje do rodziny o ostatnie namaszczenia ojca ateisty i katolicki pogrzeb a tymczasem sama przeciwko temu nie protestowała.
          Jakby się tak zastanowić to chyba najwięcej jadu wylewają na katolików Ci którym zabrakło odwagi, żeby powiedzieć otoczeniu, że są niewierzący.
          • kropkacom Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 14:09
            Pewnie była. Tylko co z tego? Rozumiem żeby to był jakiś ogólny trend, ale nie.
            > Nie chce mi się przekopywać całego forum e-mama, ale pamiętam, że była dziewczy
            > na, która ochrzciła dziecko "bo ją rodzina zmusiła", była też forumka
    • rosapulchra-0 Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 11:56
      Ja nie jestem ateistką, ale poszukaj moich wątków o komuniach, chrzcinach, chrzestnych, ślubach kościelnych, etc.
      • kietka Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 13:09
        ludzie, wiara, to taka delikatna materia, ze samo zakładanie takich watków jest bardzo nie na miejscu.
        zapytaj sie statystycznego belga, niemca, holendra o wiare, powie ci, ze to JEGO sprawa i nie zyczy sobie takich pytan i ma zupelna racje!
        • mx3_sp Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 13:15
          to nie odpowiadaj, zwłaszcza, że tłumaczenie zawile Ci wychodzi. Mam prawo pytać, a Ty masz wybór czy odpowiedzieć. Nie musisz wyjeżdżać ze znajomością mentalności zachodu bo jest jeszcze wschód, tam ludzie nie mają takich obaw.
        • rhodesian_ridgeback Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 13:21
          Pytanie o światopogląd jest nie na miejscu?

          Dlaczego? Wstydzisz się go?
          • mx3_sp Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 13:25
            po takim tłumaczeniu też bym się wstydziła. Posądzanie kogoś, że nie odróżnia Mahometa od spagetii to już szczyt.
          • kietka Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 13:46
            dlatego, ze jest to bardzo delikatna i prywatna materia, włazenie z butami w ta sfere przez ciekawskie geby jest zwykłym buractwem.
            dalczego chcesz kogos pytac o swiatopoglad? jakie to ma dla ciebie znaczenie w codziennym zyciu? widac duze, skors taka zdeterminowana...

            jakby ktos cie zapytał o czestotliwosc stosunków seksulanych i ulubiona pozycje ..... oodpowiedzialabys, czy sie wstydzisz, albo uwazasz, ze jest to na tyle prywatna sprawa, ze dyskutoanie o tym z obcym ci czlowiekiem jest po prostu nie na miejscu?



            • mx3_sp Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 13:54
              ja bym nie odpowiedziała. Ty zaś w obu wątkach podjęłaś dość ostrą dysputę. Nazywasz kogoś burakiem bo śmiał skorzystać z prawa do zadania pytania. Ty zaś obrażając innych nazywasz to prawem do posiadania , wyrażania własnych opinii. Nie musiałaś odpowiadać skoro jest to naruszenie Twojej prywatności.
              • kietka Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 13:59

                ty nie zadajesz pytania wprost (chociaz samo pytanie jest po prostu głupie) ale snujesz domysły i pomysły na temat wiary obcych tobie osob.
                ogarnij sie i zajmij soba, ew sasiadka, jak worci.
            • rhodesian_ridgeback Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 14:14
              kietka napisała:

              > dlatego, ze jest to bardzo delikatna i prywatna materia, włazenie z butami w ta
              > sfere przez ciekawskie geby jest zwykłym buractwem.
              > dalczego chcesz kogos pytac o swiatopoglad? jakie to ma dla ciebie znaczenie w
              > codziennym zyciu? widac duze, skors taka zdeterminowana...
              >

              Delikatna tak. Czy tak całkiem prywatna, to nie jestem pewna, w końcu światopogląd większości ma wpływ na organizację życia wszystkich. A ja jestem mniejszością, więc jakby nie było ma to dla mnie duże znaczenie.

              Pytanie nie skierowane do ciebie bezpośredni nie rani. Chcesz odpowiadasz, nie chcesz ignorujesz. Włączyłaś się w tę dyskusję, więc coś ci na wątrobie leży.

              I wybacz, ale nie tobie oceniać moją determinację lub jej brak. Ja jestem pewna swojej postawy i choćby to, że mój od kilkunastu lat mąż jest głęboko wierzącym katolikiem, a żyjemy zgodnie i wychowaliśmy dwoje dzieci, świadczy o trwałości i stabilności mojego światopoglądu. Szczęściem trafił mi się katolik o szerokich horyzontach, a widzę po tym wątku, że to duży fart.

              > jakby ktos cie zapytał o czestotliwosc stosunków seksulanych i ulubiona pozycje
              > ..... oodpowiedzialabys, czy sie wstydzisz, albo uwazasz, ze jest to na tyle p
              > rywatna sprawa, ze dyskutoanie o tym z obcym ci czlowiekiem jest po prostu nie
              > na miejscu?

              Porównywanie życia intymnego, które z natury swojej zazwyczaj dzieje się pomiędzy dwojgiem ludzi, do wyznania demonstrowanego poprzez publiczne noszenie symboli religijnych, uczestniczenie w rytuałach i posyłaniu dzieci na katechezę jest głupie.
              Ale gdyby jednak ktoś zadał takie pytanie na forum (a już chyba było zadane), to nie wzięłabym udziału w tej dyskusji. Proste.
              • kietka Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 14:56
                no nie wiadomo, czy miedzy dwojgiem ludzi, czy po cichu, czy nie...dlatego warto zapytacsmile oj ma to ogromny wpływ na zycie społecznosci smile
                troche konsekwencji chcesz zadawac osobiste pytania, badz zprzygotowana, ze mozesz takze byc o cos zapytana.
                nie rozumiem, jak w pl wyznanie sasiada wpływa na organizacje twojego zycia...

                nie ogarniam po prostu takiego kołtunstwa.
                • rhodesian_ridgeback Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 15:21
                  kietka napisała:

                  > no nie wiadomo, czy miedzy dwojgiem ludzi, czy po cichu, czy nie...dlatego wart
                  > o zapytacsmile oj ma to ogromny wpływ na zycie społecznosci smile

                  Masz jakieś fiksacje seksualne, bo na to wygląda? I wytłumacz mi proszę, jak życie intymne sąsiada wpływa na twoje?


                  > troche konsekwencji chcesz zadawac osobiste pytania, badz zprzygotowana, ze moz
                  > esz takze byc o cos zapytana.

                  Nawet jeśli zadaję pytania (w tym wątku to akurat nie ja jestem autorka większości pytań), to nikt nie ma na nie obowiązku odpowiadać. Tak jak ja nie mam obowiązku odpowiadać na pytania, które są dla mnie niewygodne. Przypominam, że też nie byłaś zmuszona do uczestnictwa w tej rozmowie. Więc po co to robisz?


                  > nie rozumiem, jak w pl wyznanie sasiada wpływa na organizacje twojego zycia...

                  Wyznanie sąsiada nieszczególnie, ale już wyznanie przedstawicieli władz państwowych i związane z tym ich decyzje tak. Część moich pieniędzy zasila twój kościół chociażby.
                  >
                  > nie ogarniam po prostu takiego kołtunstwa.

                  Podaj definicję kołtuństwa. A potem dokładnie wykaż mi w którym miejscu ja wykazuję fałsz, hipokryzję, zakłamanie i obłudę. Najlepiej w punktach.

                  Nie chcę cię martwić, ale nie ogarniasz wielu rzeczy. Kołtuństwo jest z nich najmniejszym twoim problemem.
    • tasmaklejaca-0 Re: Na forum większość ateistek, 18.03.14, 15:29
      to się nazywa podwojne standardy po prostu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka