Dodaj do ulubionych

Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzystencjaln

20.03.14, 05:48
Chcę kupić sobie rajstopy przeciwżylakowe, a nigdy wcześniej takich nie miałam. Mam więc szereg pytań i wątpliwości:
1. czy one są trwałe?
2. czy zaciągają się jak inne rajtki?
3, czym się różni I od II stopnia ucisku - poza stopniem ucisku smile
4, czy w tych rajtkach nie jest gorąco? - da się chodzić latem?
5, czy lepsze rajtki czy pończochy
6. a pończochy czy się nie zsuwają?
7. jaką firmę można polecić ze względu na:
a) trwałość
b) komfort noszenia
c) cenę

Liczę jak zawsze na Waszą pomoc.
Obserwuj wątek
    • 1borgia Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 20.03.14, 08:05
      a dlaczego masz zylaki?
      borgia
      • zebra12 Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 20.03.14, 17:12
        Genetyka Borgia.
        Moja córka miała pierwszą żylną wypukłość w wieku 3 lat.
    • nowel1 Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 20.03.14, 09:12
      zebra12 napisała:

      > Chcę kupić sobie rajstopy przeciwżylakowe, a nigdy wcześniej takich nie miałam.
      > Mam więc szereg pytań i wątpliwości:
      > 1. czy one są trwałe?

      Tak, oczywiście nie "pancerne", ale trwalsze niż zwykłe rajstopy

      > 2. czy zaciągają się jak inne rajtki?

      Mniej

      > 3, czym się różni I od II stopnia ucisku - poza stopniem ucisku smile

      No, głównie stopniem ucisku smile II jest już dość trudno naciągnąć, jeśli nie ma się doświadczenia, i komfort taki sobie... jeśli nie masz wskazań do noszenia II, zacznij zdecydowanie od I

      > 4, czy w tych rajtkach nie jest gorąco? - da się chodzić latem?

      Latem chyba ciężko. Są odmiany bez palców, są podkolanówki i pończochy; jeśli MUSISZ nosić non stop- pomyśl o tych rozwiazaniach. Podkolanówki pod względem medycznym nie ustępują rajstopom.

      > 5, czy lepsze rajtki czy pończochy

      Ja wolę rajtki, dla mnie bardziej komfortowe.

      > 6. a pończochy czy się nie zsuwają?

      Myślę, że to zależy od osoby.

      > 7. jaką firmę można polecić ze względu na:
      > a) trwałość
      > b) komfort noszenia
      > c) cenę

      Używam "Pani Teresy", jest ok.
      >
      • nowel1 Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 20.03.14, 09:13
        Aha, nie kupuj beżowych, z niczym i w żadnej wersji nie wyglądają dobrze. Czarne, grafitowe juz ok. Pani teresa miała też jakieś fajne kolory, chabrowy czy fioletowy.
    • kikimora78 Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 20.03.14, 09:42
      tylko pamiętaj, żeby do pracy nie chodzić w samych rajstopach!
      • jematkajakichmalo Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 20.03.14, 09:45
        big_grin big_grin big_grin
    • jematkajakichmalo Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 20.03.14, 09:47
      Pozwol, ze podepne sie pod watek i zapytam: czy toto to sie w ogole w formie rajstop da nosic??

      Ja mam kolanowki, fikusne w roznych kolorach (robione na zamowienie) a i tak je rzadko nosze bo nie moge w tym wytrzymac sad
      • nowel1 Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 20.03.14, 09:56
        Dla mnie rajstopy z pierwszym st.ucisku są bardzo komfortowe.
    • paszczakowna1 Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 20.03.14, 09:53
      > 3, czym się różni I od II stopnia ucisku - poza stopniem ucisku smile

      Ceną.

      Drugi stopień ucisku to raczej na żylaki żył głębokich lub obrzęki typu limfatycznego, zacznij od jedynki. I jeśli chodzi tylko o żylaki podudzia (a nie ud czy pod kolanem), to faktycznie polecam podkolanówki.

      Co do trwałości, niezniszczalne są takiej czeskiej firmy (Aries chyba). Włoskie (zapomniałam nazwy) są dość ładne, ale błyskawicznie się rozciągają.
    • mdro Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 20.03.14, 10:41
      A te rajstopy to ze względu na jaki problem chcesz nosić? I czy rozmawiałaś z lekarzem? Bo I stopień to raczej "profilaktycznie", dużo one nie dają, pomagają przy lekkim puchnięciu nóg.

      Rajstop ani pończoch nigdy nie nosiłam, noszę podkolanówki, ze względu na obrzęki limfatyczne, więc z II stopniem. Najlepsze (najtrwalsze) IMO są czeskie, firmy Aries/Avicenna - jedne mam już prawie rok. Piękne niestety nie są wink, zwłaszcza beż jest dość paskudny (ja noszę pod spodnie, więc bardzo to nie przeszkadza). Pani Teresa ujdzie, ale długość krótką wink kupuj tylko wtedy, jeśli jesteś faktycznie niska (a, ma większy wybór kolorów). Ceny zbliżone, tzn. para podkolanówek z II stopniem to ok. 80 zł. W upały wytrzymać się daje (jak się musi), są modele bez palców i generalnie poza zimą takie najwygodniej nosić.
    • zebra12 Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 20.03.14, 16:24
      Zalecił lekarz. Mam poważne problemy żylne - niewydolność zastawek na całej długości nogi i to dwóch żył głównych. Żadna zastawka nie działa. Pod kolanem mam torebkę z żylakami. Podkolanówki odpadają zdecydowanie, bo największe pozwijane żyły mam na udach- z tyłu. 28 kwietnia mam operację i po niej chcę zacząć nosić te rajstopy. Wiem, że powinnam już dawno, ale ja nie cierpię czegokolwiek na nogach. Mam bose stopy i sandały od kwietnia po październik. Nie wiem jak ja to zniosę. Chyba nie zniosę jednak na dłuższą metę. Nie pytałam lekarza czy mam nosić I czy II. Spytam po zabiegu.
      Od wczoraj pulsuje mi stopa (podeszwa) w jednym punkcie i się martwię, co tam się dzieje sad
      • nowel1 Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 20.03.14, 16:54
        Zdecydowanie II st.ucisku
      • myszmusia Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 21.03.14, 07:20
        Tez wiosna mialam usuniecie zylaka. Sigivarisy nosilam w lecie , nie przeszkadzalo to , ubieralam sie tak, ze udawaly leginsy i wlasnie z japonkami. Tam gdzie je sprzedaja dokladnie wytlumacza co i jak pomierzyc a to bardzo istotne, zeby dobrac idealne dla ciebie. Jesli cos jest nie tak z noga teraz to smigaj do lekarza.
      • babcia.stefa Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 21.03.14, 09:14
        No, to podobny problem jak ja - nie lubię mieć czegokolwiek na nogach.

        Tak w skrócie:

        - rajstop nie próbowałam, ale chyba bym oszalała - zwykłe rajstopy są dla nie do zniesienia, a co dopiero takie uciskające coś, posiadanie czegoś w kroczu jest jeszcze gorsze od posiadania czegoś na nogach
        - ogromną ulgą było przejście z pończoch na podkolanówki, jak mi pozwolili, ale skoro nie możesz, to pozamiatane
        - nie, nie zaciągają się, ale wkładanie nie jest łatwe, trzeba się nauczyć, jak to się robi, zwłaszcza II stopień kompresji to nie jest takie hop-siup
        - nie kupuj Pani Teresy - rozciąga się to, gumy się deformują mimo obsesyjnego prania zgodnie z przepisem, gumy w pończochach koszmarnie odparzają, a odparzają tym bardziej, im bardziej się ruszasz (a ja miałam się ruszać jak najwięcej!); przeszłam na Medi, są obłąkanie drogie, ale to zupełnie inna jakość życia, naprawdę czasem mam ochotę im pomnik postawić, bo przy noszeniu Pani Teresy byłam już na etapie "najchętniej nie wychodzę w ogóle z domu, bo znowu mnie odparzy", z Medi zaczęłam normalnie żyć
        - poza tym - noś, bo to działa, naprawdę
        • myszmusia Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 21.03.14, 09:43
          Co do zakladania. Najlepiej przed wstaniem z lozka wieksza czesc na lezaco. Jak nosilam ponczochy przed rajstopami ( w sumie jak tak mysle to chyba bylo wygodniejsze w lecie, tez sa takie bez palcow) to calkiem w lozku zapladalam. Acha i bardzo pomocne sa gumowe rekawiczki. Niekoniecznie te firmowe sigivarisy mnie sie sprawdzaly kupione w tym celu zwykle kuchenne.
      • mum2004 Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 21.03.14, 11:52
        Po zabiegu to napewno 2. Zakładanie nie jest proste - ale po kilku dniach dochodzi się do wprawy. Powinno zakładać się przed wstaniem z łóżka. Bardzo przydatne są gumowe rękawiczki - takie zwyczajne cieniutkie. Mniejsze ryzyko zaciągnięcia paznokciem i łatwiej równo naciągnąć.

        Dla mnie teraz te pończochy są super, ucisk wogóle mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie - mam takie uczucie "lżejszych nóg", bo szczególnie pod wieczór miałam takie uczucie ciężkich nóg. Ale faktycznie noszenie takich na stałe może być uciążliwe... Może wystarczy nosić przez jakiś czas po zabiegu - a potem nie będzie konieczności. To już musi lekarz ocenić.
    • mikams75 Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 20.03.14, 16:46
      ja w ciazy nosilam podkolanowki, bo nogi puchly jak szalone az chodzic nie moglam
      Zamawiane byly na wymiar. Bylam bardzo zadowolona, nosilam od switu do pozniej nocy, zima i do konca marca. Nie wiem czy bym latem dala rade, ale moze i tak, bo opuchlizna daje jeszcze gorsze uczucie.
      Sa trwale, nie zaciagaja sie jak inne rajstopy, oczka tez nie lataly. Ale nie pamietam jakiej firmy i jaki stopien. Bardzo je lubilam i chociaz nie nosze podkolanowek, bo albo sie zsuwaja albo wpijaja pod kolanem, to w tych nic takiego nie mialo miejsca. Siedzialy na miejscu i nic nie uciskaly tzn. one uciakaly ale jakos tak po calosci - dla mnie to bylo komfortowe.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 20.03.14, 21:29
        avicenum polecam z kilku powodow - cena, rozmiary, w miare cienkie prze 2 stopniu ucisku
    • misia-your Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 21.03.14, 07:50
      Ja musialam nosic cale poprzednie lato...koszmar, koszt 280zl.Takie pończochy kończą sie tuż przed palcami wiec noszenie sandalow czy japonek raczej odpada, nie mozna sobie tych pończoch podciągnąć do kostki bo to mija sie z celem..dzieki tym pończochom wszystkie żylaki pieknie sie wchłonęły po ciąży a mialam okropne..ja ci polecam, tym bardziej po zabiegu lekarz sam ci je chyba przepisze..
      • mum2004 Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 21.03.14, 11:56
        Misia - nosiłaś je już po porodzie czy w ciąży? Narazie lekarz zalecił mi nosić je do porodu, mam nadzieje że po porodzie już nie będzie takiej potrzeby...i że te pajączki mi zejdą...
        • misia-your Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 21.03.14, 19:58
          Nosilam je w ciazy ale i tak bardzo późno bo w 7mies.lekarz mówil ze za późno sie zgłosiłam bo powinnam zacząć nosic od początku ciąży. A Zylaki mialam takie ze wyć mi sie chcialo, do tego 40stopniowe upaly..nie chcialam wierzyc ze pomoga, liczyłam ze chociaz nie poglebi sie mój problem.I teraz jestem 6 mies po porodzie i uwaga -wszystko sie wchlonelo, to co w trakcie wyszlo-szok.Mam tylko żylaki powstale kilkanaście lat temu.Wiec ja bardzo polecam.Po porodzie juz ich nie nosilam, choć są zalecane,
    • mamablue Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 21.03.14, 16:37
      Współczuję, znam ten temat.
      Po operacji miałam kilka par pończoch II stopnia ucisku, wspominam je koszmarnie. Wżynały się pod kolanami, zakładanie było mega trudne (no bo jednak rano potrzebuję wziąć prysznic, a zalecenia mówią, aby je wciągać przed wstaniem z łóżka) i w mojej subiektywnej ocenie robiły się od nich pajączki.
      Jak tylko mogłam, to zdjęłam i z własnej woli już nigdy nie założę.
      Ale co do pytań, to tak, są bardzo trwałe, tylko trzeba je prać ręcznie, koszt dobrej marki to ok. 300 zł, a trzeba kupić co najmniej 2 pary. Beżowe wyglądają brzydko, czarne ujdą. Moim zdaniem lepsze pończochy, bo rajtki oprócz uciskania nóg uciskają jeszcze tyłek i brzuch - niefajne. Nie zsuwają się wcale, ale u mnie przy kostce i pod kolanami robiły się małe wałeczki - do bani.
      Marki miałam jakiejś włoskiej, ale nie pamiętam nazwy.
      • myszmusia Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 21.03.14, 18:59
        Nic dziwnego ze mialas z nimi problemy skoro zagladalas nie tak jak sie powinno. Po wstaniu, lazeniu, prysznicu itp to nic dziwnego, ze mialas takie odczucia. Tak to rownie dobrze moglas ich w ogole nie nosic.
        • best_bej Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 21.03.14, 19:20
          i dlatego mimo zaleceń nie kupię nigdy tych rajt. nie jestem w stanie zrezygnować z porannego prysznica.
          • myszmusia Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 21.03.14, 19:48
            Jak sie faktycznie musi to bardzo duzo mozna. A jak nie faktyczny mus to wolna wolawink i wlasne ryzyko pogorszenia zdrowia.
          • trut_u Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 05.06.21, 20:25
            Dlatego lepsze są pończochy. Zakładasz zgodnie z zaleceniem, a prysznic bierzesz już w nich. Wycierasz porządnie i przelatujesz suszarką.
    • ira_07 Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 21.03.14, 19:43
      I stopień to profilaktyczne, II stopień - "lecznicze", po przebytych chorobach. Noszę pończochę II (jedną). Nie zsuwa się, przeciwnie, ciężko toto ubrać i zdjąć. Trwałe jak pancerz. Jest gorąco - to 100 DEN jedynki i 360 DEN dwójki. Da się chodzić latem jak trzeba, pytanie po co? Lekarz Ci zalecił?

      Noszę cholerstwo, po co Ci to? Masz jakieś wskazania? Firmy nie polecę, ale wszystkie są drogie tongue_out
      • zebra12 Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 22.03.14, 08:29
        Już pisałam: mam ogromne żylaki, które można wyczuć przez ubranie, bo wiją się jak węże, zwłaszcza na tylnej stronie uda. Są gorące i często bolą. Nie mogę długo stać w bezruchu więc wciąż podryguję. Czasem czuję uderzenia gorąca do stopy, albo nie mogę ich schłodzić, bo są rozpalone. Na całej długości wszystkie zastawki uszkodzone. Od tygodnia pulsuje mi jedno miejsce na podeszwie stopy, jakby krew tam uderzała. Nasila się przy ruchach. Mam dość. I boli mnie łydka (opasująco) w drugiej nodze, którą operowałam 13 lat temu i znów są na niej żylaki. Miałam już wtedy w 2001 roku zalecenie, by dożywotnio nosić rajstopy przeciwżylakowe, zażywać detralex. Nie robiłam ani jednego, ani drugiego. Czasem kupuję jakiś DIH czy coś w tym stylu. Teraz biorę, bo mi się nasiliły objawy. A operację lewej nogi mam 28 kwietnia.
        • myszmusia Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 22.03.14, 10:37
          No to kupuj migiem cos uciskowego dobrego. I sory jak cos ci zalecono a ty zlekcewrylas to powinna byc nauczka na teraz, ze nie ma niwygodnie. Nosic i nie ma zmiluj. A swoja droga ja na twoim miejscu poszlabym do tego lekarza ktory sie toba opiekuje na cito z takimi objawami bo sa bardzo niepkojace
          • zebra12 Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 22.03.14, 17:22
            Nie mam takiego lekarza. Byłam prywatnie u chirurga tylko po skierowanie na operację. Zbadał mnie w ciągu 5 minut, wystawił skierowanie i po wizycie. Wykupiłam sobie na Grouponie badanie dopplera, bo i tak muszę zrobić przed zabiegiem. W poniedziałek zadzwonię po termin to może przy okazji się dowiem co robić.
            • myszmusia Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 22.03.14, 18:20
              Czyli operacje robisz prywatnie? A skierowanie masz tylko na operacje czy tez na badania ktore musza operacje poprzedzac? Nie tylko dopler
              • zebra12 Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 22.03.14, 21:22
                Operacja jest na NFZ. Bezpłatną mam: morfologię i EKG. Płatne poziom przeciwciał i doppler.
    • misia-your Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 21.03.14, 20:07
      Ja mogę ci polecic firmę sigvaris bo takie mialam i one mi bardzo pomogly, koszt niestety 280zl, jest to jedna z lepszych firm.Sa bardzo trwale i sie nie zaciągają oto sie nie martw, są tak skonstruowane ze ja za pierwszym razem nie moglam ich zalozyc hehe każde pończochy czy to rajstopy są dobierane indywidualnie(mierzona jest noga w udzie, kolanie, lydce i kostce). Dla zdrowia warto sie zdecydowac...
    • zebra12 Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 28.03.14, 14:08
      Jestem już po dopplerze.
      Żyły są poszerzone, nawet do 20 mm! Zastawki niewydolne np aparat zastawkowy w ujściu (cokolwiek to znaczy) z masywnym refluksem. Do usunięcia są dwie żyły z odgałęzieniami. Podczas operacji będą mnie musieli obracać na brzuch, bo żyła przechodzi na tylną część uda. Już wiadomo, że operacja się przedłuży i nie będzie prosta. Zaczynam się niepokoić.
      Co do rajstop, to lekarz powiedział, że najlepiej zacząć od 1.
    • misia-your Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 28.03.14, 21:03
      zebra trzymam kciuki aby sprawnie wszystko przebieglo.Kiedy masz zabieg? Wazne zebys dbala o siebie i byla pod kontrola angiologa.Uszy do góry i dużo zdrówka dla ciebie.
      • zebra12 Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 29.03.14, 08:31
        Zabieg mam 28 kwietnia.
    • kagorka.1 Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 29.04.14, 22:09
      Witaj, w odpowiedzi na Twoje pytania:

      > 1. czy one są trwałe?
      Prędzej wyblakną w praniu niż się podrą.

      > 2. czy zaciągają się jak inne rajtki?
      W związku z tym, że są ucieskowe, lepiej przylegają do nogi - mniejsze ryzyko zahaczenia.

      > 3, czym się różni I od II stopnia ucisku - poza stopniem ucisku smile
      Z tego co wiem, a sporo czytałam o tych produktach zanim zaczęłam stosować, profilaktykę i pierwszy stopień możesz sobie kupić bez konsultacji z lekarzem, jak po całym dniu są opuchnięte kostki, bolące, jakieś pajączki czy po prostu chcesz je nosić.
      Drugą klasę powinien zalecić lekarz po serii badań, są przeciwwskazania.

      > 4, czy w tych rajtkach nie jest gorąco? - da się chodzić latem?
      Jak już ktoś pisał, są różne opcje. Np. bez palców, co latem się sprawdza super.

      > 5, czy lepsze rajtki czy pończochy
      To też zależy od tego co Ci dolega i gdzie są żylaki.

      > 6. a pończochy czy się nie zsuwają?
      Te których ja używam (Veera) mają dobrze trzymające silikonowe paski. Nie mam wielkiego porównania, kupiłam kiedyś Panią Teresę i nigdy więcej nie popełnię tego błęduwink

      > 7. jaką firmę można polecić ze względu na:
      > a) trwałość
      > b) komfort noszenia
      > c) cenę
      Szczerze polecam Veerę, ma dużo kolorów, od czarnego poprzez różne odcienie brązu az po beż opalony albo całkiem cielisty. Do tego są cienkie i wyglądem nie różnią się od zwykłych rajstop czy pończoch. Ja je uwielbiam.
      Cena zależy od tego jak mocno uciskają, czy mają działać prewencyjnie czy już leczyć. Od 20zł za podkolanówki do około 70 za pończochy. Sporo ale warto.

      Udanych łowówsmile
    • kagorka.1 Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 29.04.14, 22:22
      Aha Veera jest do pierwszego stopnia (140DEN). Jeśli będziesz potrzebowała czegoś silniejszego możesz popytać o Varisana. Sporo droższe, bo 100-200 zł w zależności co to ma być czy podkolanówki czy pończochy.

      Powodzeniasmile
    • arabelax Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 05.06.21, 10:10
      Przez 7 lat, to cos tam sobie juz pewnie autorka posta znalazla dla siebie smile
    • mamamisi2005 Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 05.06.21, 20:14
      O, myślałam, że Zebra odezwała się po długiej przerwie, a to tylko spamer wywlókł wątek
    • trut_u Re: Rajstopy przeciwżylakowe-mój problem egzysten 05.06.21, 20:21
      OMG wróciły wspomnienia tongue_out Kąpałam się w nich nawet i oczywiście rodziłam uncertain Buty kup z zakrytymi palcami, ja miałam jakieś crocsy bez pięty tylko, latem masakra...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka