Dodaj do ulubionych

Koleżanka mitomanka

24.03.14, 08:49
Mam dwie bliskie koleżanki, które bardzo lubią koloryzować. Jedna nieszkodliwie, opowiada jako swoje własne historie innych ludzi. Druga zaczęła do tego mieszać innych, np. w towarzystwie opowiada jak to kiedyś ja zrobiłam coś niby zabawnego, co oczywiście miejsca nie miało. Niestety często te opowiadania nie są zabawne a kompromitujące. Owszem, zaprzeczam ale kobieta się wykłóca że tak właśnie było przez co sama wychodzę na kretynkę. Mimo to bardzo się lubimy, spotykamy paczką z nią, jej mężem i dalszą rodziną. Jak ją traktować? Jak nieszkodliwą wariatkę? Zjechać jak psa? Olać? Odciąć się (raczej niemożliwe).
Obserwuj wątek
    • aga.doris Re: Koleżanka mitomanka 24.03.14, 09:57
      Jeśli masz refleks i fantazję to nie zaprzeczaj, gdy koleżanka zaczyna fantazjować, tylko przejmij inicjatywę i rozwijaj dalej barwny wątek - tak aby to ona stała się jego główną bohaterką - skompromitowaną i ośmieszoną. Parę takich udanych akcji i ugryzie się w język zanim opowie cokolwiek o Tobiewink
      • kietka Re: Koleżanka mitomanka 24.03.14, 10:00
        mysle ze razem z koleznaka powinnyscie wziasc sie do jakiejs pozytecznej roboty, to nie bedziecie miały czasu na pierdoły smile
        • rosapulchra-0 Re: Koleżanka mitomanka 24.03.14, 20:09
          kietka napisała:

          > mysle ze razem z koleznaka powinnyscie wziasc sie do jakiejs pozytecznej roboty
          > , to nie bedziecie miały czasu na pierdoły smile

          WZIĄĆ!!
        • misterni Re: Koleżanka mitomanka 25.03.14, 02:06
          Ty powinnaś się zaś wziąć za ortografię big_grin
      • morgen_stern Re: Koleżanka mitomanka 24.03.14, 10:01
        Szkoda byłoby mi energii na takie dziecinne podchody, zerwałabym kontakt i tyle.
        • chipsi Re: Koleżanka mitomanka 24.03.14, 10:09
          Nie da rady. Raz że mamy wspólnych znajomych i często spotykamy się grupowo a dwa to kumplujemy się z jej rodzeństwem i nie chcę z tych znajomości rezygnować.
          Ciekawa jestem czy ona robi to celowo, czy naprawdę wierzy w to co mówi. Nie wiem co gorsze.
    • kruche_ciacho Re: Koleżanka mitomanka 24.03.14, 10:09
      przeczytalam kolezanka nimfomanka big_grin
      • chipsi Re: Koleżanka mitomanka 24.03.14, 10:17
        A to inna big_grin
    • to_ja_tola Re: Koleżanka mitomanka 24.03.14, 10:18
      miałam kiedyś taką jedną koleżankę.
      ostatecznie wkurzała nas wszystkie do tego stopnia,że w którymś momencie po tym,jak kolejny raz okazało się,że ściemnia powiedziałyśmy jej,że mamy dość tego.
      Niestety brnęła dalej.To było takie żenujące.
      Ja bym nie dała rady dała z taką koleżanką.
    • ichi51e Re: Koleżanka mitomanka 24.03.14, 10:35
      Ale ona tak tylko o tobie czy o wszystkich? Bo jak o wszystkich to zlewac tylko patrzec porozumiewawczo... suspicious
      • chipsi Re: Koleżanka mitomanka 24.03.14, 10:45
        Ciężko stwierdzić. Jeśli coś dotyczy mnie to mogę powiedzieć czy to prawda. Nie wiem czy to, co opowiada o innych miało miejsce. Chociaż zdarza się że ktoś wtrąci że nie pamięta danej sytuacji.
    • ziarenko-piasku Re: Koleżanka mitomanka 24.03.14, 10:36
      chipsi napisała:
      >Mimo to bardzo się lubimy, spotykam
      > y paczką z nią, jej mężem i dalszą rodziną.


      Szczerze podziwiam...ja bym nie potrafiła utrzymywać ŻADNEGO kontaktu z taka osoba ...
      • chipsi Re: Koleżanka mitomanka 24.03.14, 10:46
        No ale jak? Zabronić jej przychodzić na spotkania w szerszym gronie czy zrezygnować z całej paczki.
        • misterni Re: Koleżanka mitomanka 25.03.14, 02:10
          Wypożyczyłabym sobie ją gdzieś na osobności i kategorycznie zabroniła opowiadania o mnie pierdół. Jeśliby to nie pomogło, to bym ją ignorowała i owszem, do siebie nie zapraszała.
          Jak kto by pytał o przyczynę, to mówiłabym otwarcie dlaczego.
    • noname2002 Re: Koleżanka mitomanka 24.03.14, 10:42
      Druga zaczęła do tego miesz
      > ać innych, np. w towarzystwie opowiada jak to kiedyś ja zrobiłam coś niby zabaw
      > nego, co oczywiście miejsca nie miało. Niestety często te opowiadania nie są za
      > bawne a kompromitujące. Owszem, zaprzeczam ale kobieta się wykłóca że tak właśn
      > ie było przez co sama wychodzę na kretynkę

      A nie naraziłaś się czymś koleżance? to brzmi jakby Cię nie lubiła albo miała o coś pretensję ale bała się przeciwko Tobie wystąpić otwarcie.
    • marcelina4 Re: Koleżanka mitomanka 24.03.14, 15:33
      no miałam taką kolezankę kiedyś, ale mnie bardziej było jej żal, bo chciała chyba w ten sposób zaczarować swoją rzeczywistość, a zazwyczaj wychodziła na kompletną idiotkę
      irytowało mnie tylko jedno, kiedy w towarzystwie np. moich znajomych zaczynała opowieści dziwnej treści, ludzie zazwyczaj szybko się orientowali, że kobieta ściemę robi, a mnie było zwyczajnie głupio za nią, więc przestałam ją zapraszać na spotkania w większym gronie
      przez jakiś czas próbowałam widywać się z nią sama, ale pomimo przyzwyczajenia do jej opowiadań już nie wyrabiałam i w końcu sama sie odcięłam, zresztą ta koleżanka tyle już mi nabajerowała w życiu, że nawet jakby zaczęła mówić sama prawdę jak na świętej spowiedzi, to ja i tak patrzyłabym na wszystko przez pryzmat jej bajdurzenia, a to już się stało na tyle męczące, że odpuściłam znajomość
      Tobie radzę w końcu ostro zareagować, jak zacznie bajdurzyć przy znajomych to zapytaj ją wprost dlaczego zmyśla i czemu się Ciebie czepnęła, może zawstydzona trochę sie opamięta, zresztą skoro macie swoją paczkę, to chyba wszyscy wiedzą, że koleżanka ma bujną wyobraźnię i chyba jej nikt na serio nie traktuje?
    • wielkanocnaniespodzianka Re: Koleżanka mitomanka 24.03.14, 15:38
      szczerze mówiąc, nie wiem, co ci poradzić. kłamstwa nie toleruję i jeśli ktoś po jednym zwróceniu uwagi znowu mnie okłamuje - odcinam się od takiej osoby zupełnie.
    • rhaenyra Re: Koleżanka mitomanka 24.03.14, 15:38
      zjechac jak bura suke tongue_out
    • 18lipcowa3 Re: Koleżanka mitomanka 24.03.14, 20:01
      Nie bardzo rozumiem co to znaczy NIEMOZLIWE odciąc sie ?
      Kolezanka z wami mieszka czy jak?

      Na imprezy swoje nie zapraszac, na imprezach cudzych ignorować, ew zjechać jak psa ''co ty dziewczyno zmyslasz?"
      • chipsi Re: Koleżanka mitomanka 25.03.14, 09:08
        > Nie bardzo rozumiem co to znaczy NIEMOZLIWE odciąc sie ?

        Bo ponieważ, jak już pisałam, musiałabym zrezygnować z całej paczki znajomych.
    • rosapulchra-0 Re: Koleżanka mitomanka 24.03.14, 20:07
      Miałam takie znajome. Ale są już byłe. I bardzo mnie to satysfakcjonuje.
      • yvona73pol Re: Koleżanka mitomanka 25.03.14, 02:03
        Niestety calkiem prawdopodobne, ze ona swiecie wierzy w to co mowi i dalaby sobie reke uciac, ze to naprawde.
        Wiem cos o tym, bo moj ojciec mial sklonnosci. Co prawda nie bardzo patologiczne, ale uciazliwe. Nawet jak mu pokazalas czarno na bialym, ze sie mylil, to i tak obstawal przy swojej racji.
    • minor.revisions Re: Koleżanka mitomanka 25.03.14, 02:15
      jak zaczyna snuć opowieść wś?o∂ znajomych, zapytać głośno i wyraźnie, co chce właściwie osiągnąć tym sposobem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka