Dodaj do ulubionych

Dzieci i... Dzieci

03.04.14, 16:00
Ktos mi ostatnio napisal ze male dzieci nie potrzebuja towarzystwa innych dzieci. To poglad z ktorym czesto sie spotykam - na forach, w literaturze tez. Ale czy sluszny?
Widze ze dzieci szybciej sie rozwijaja przy starszym rodzenstwie. Jak na ulicy maluch idzie grzecznie za raczke - na 80% gdzies jest starsze rodzenstwo. Widze ze choc moje dziecko nie bawi sie z innymi dzicmi uwielbia ich towarzystwo. Lubi byc obok lubi jak starszaki zwracaja na niego uwage lubi sie do nich usmiechac i sprawdzic gdzie maluch ma nos czy oko. Wystarczy ze zobaczy ze troche starsze dziecko (czy nawet takie w jego wieku) cos robi zaraz tez sie za to bierze. Widac ze je obserwuje i ze go interesuja. Lubi ich obecnosc takie mam wrazenie.

To jak to w koncu jest? Potrzebuja tego towarzystwa czy nie?
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 16:08
      Mój Najmłodszy niby lubi
      Ale swoich sióstr
      nie wykazuje chęci socjalizacji i nawiązywania relacji z innymi dziećmi- wręcz się od nich odsuwa
      martwić się ? suspicious
    • jak_matrioszka Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 16:09
      Dziecko do pewnego wieku nie potrzebuje towarzystwa innych, ale w pewnym wieku zaczyna sie socjalizacja i wtedy juz potrzebuje. Wiek grniczny to ok. 2 lat, czyli dzieck maszerujace za raczke z rodzicem to juz na etapie zsocjalizowania jest.
    • menodo Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 16:10
      Pytasz, czy potrzebują towarzystwa innych dzieci, czy towarzystwa rówieśników - bo to różnica smile
      • ichi51e Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 16:11
        Innych dzieci wink
    • jdylag75 Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 16:19
      Potrzebują kontaktu z innymi dziećmi i to niekoniecznie rówieśników. Towarzystwo rówieśników nie jest sytuacją naturalną.
    • ashraf Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 16:25
      Sytuacją naturalną jest posiadanie rodzeństwa, więc nie zgodzę się, że małe dziecko nie potrzebuje innych dzieci. Z racji tego, że dzisiaj mało kto ma kilkoro dzieci (mówię o krajach cywilizowanych), jakąś opcją jest towarzystwo rówieśników. Mój synek szybko, już przed rokiem, zaczął mieć chęć na towarzystwo dzieci, nie można go było wyprowadzić z imprezy dziecięcej, płakał za znajomymi dziećmi itd. Posłaliśmy go (wcześniej niż planowaliśmy) do żłobka na pół dnia i okazał się to strzał w dziesiątkę! Cieszy się ogromnie, już w drzwiach, w butach i w kurtce chce lecieć do dzieci, zaaklimatyzował się w zasadzie już pierwszego dnia, przy odbiorze są łzy, bo chce zostać smile
      • guderianka Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 16:27
        ashraf-fajnie, zazdraszczam, moje dziewczyny takie były-teraz coś czuję że mi maminsynek rosnie tongue_out
    • pederastwa Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 18:19
      Mój - 18 miesięcy chodzi za rączkę, znaczy zsocjalizowany?
      Ale innych dzieci się boi. W ogóle boi się ludzi których nie zna, ale dzieci szczególnie go przerażają.
      Rodzeństwa brak póki co.
      • eo_n Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 18:24
        Uważam, że potrzebują. Moja od zawsze uwielbiała towarzystwo dzieci - i starszych i rówieśników, nawet młodszymi się zachwyca smile (ma 5 lat)
    • 18lipcowa3 Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 18:23

      > To jak to w koncu jest? Potrzebuja tego towarzystwa czy nie?


      Pewnie, że tak ale od pewnego wieku dopiero.
      2 latek raczej wątpię by potrzebował.
    • jusiakr Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 18:32
      Mój potrzebował. Ale jak był mniejszy to wolał starsze towarzystwo, które organizowało zabawę (bo on jeszcze nie miał mówić, więc się na przywódcę nie nadawał). Potem jak już był komunikatywny to bawi się ze wszystkimi - młodszymi od siebie, starszymi i rówieśnikami.
    • sueellen Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 18:51
      Dziecko młodsze niż 2-3 lata potrzebuje znajomych twarzy - mama, tata, babcia, dziadek, rodzenstwo, ciocia, niania. Wśród tych osób czuje się bezpiecznie i pewnie, te osoby nasladuje, bawi się z nimi. Uważam, że czas na socjalizację z grupa rówieśniczą jest właśnie w okolicach 3 urodzin.
    • koronka2012 Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 19:12
      Wystarczy poobserwować dzieci na placu zabaw. Maluchy takie do ok. 2 lat bawią się jak wolne elektrony, podejrzliwie zerkając na boki. Dopiero starsze zaczynają się garnąć do wspólnych zabaw.
      • ichi51e Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 20:42
        No ale wlasnie mi nie chodzi o wspolna zabawe tylko o to ze on lubi obecnosc innych dzieci - takie mam wrazenie przynajmniej. Tak mi sie tez na placu wydaje ze jak one siedza w tym piachu jedno do drugiego plecami totalnie obojetne na dziecko obok mimo tej obojetnosci lubia obecnosc innych dzieci. Ciezko wyjasnic.
        • agaja5b Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 21:01
          ichi51e napisała:

          > No ale wlasnie mi nie chodzi o wspolna zabawe tylko o to ze on lubi obecnosc in
          > nych dzieci - takie mam wrazenie przynajmniej. Tak mi sie tez na placu wydaje z
          > e jak one siedza w tym piachu jedno do drugiego plecami totalnie obojetne na dz
          > iecko obok mimo tej obojetnosci lubia obecnosc innych dzieci. Ciezko wyjasnic.
          Ale to że się nie bawią razem nie znaczy że nie lubią byc obok siebie, czy nie zwracaja na siebie uwagi, wręcz przeciwnie zauważaja swoja obecność, zaczynaja się przyglądać, naśladować to co robi inne dziecko np jedno stuka w wiaderko to za chwilę drugie robi to samo w swoje, albo zabiera sąsiadowi jego wiaderko żeby tez postukać itp
          • ichi51e Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 21:14
            O to to! Najlepiej jeszcze jak sie czlowiek w ogole nie wtraca.
        • jehanette Re: Dzieci i... Dzieci 04.04.14, 09:29
          Doskonale wiem o co Ci chodzi, i tak, uważam że dziecko powyżej roku powinno, na miarę swoich możliwości, mieć możliwość przebywania wśród innych dzieci. Poprzez taką obserwację i pozorne nie zwracanie uwagi dzieci bardzo dużo się uczą, obserwują jak inne dzieci się bawią i poznają zasady, normy i zwyczaje społeczne panujące wśród dzieci. Następnym etapem będzie wyjście z własną inicjatywą albo odpowiedź na inicjatywę innego dziecka.
          Moja córka jakoś tak po 1,5 rok zaczęła zwracać zywo uwagę na inne dzieci, na widok drogi na placyk wołała "dzici, dzici!", i mimo że potem wcale się z dziećmi nie bawiła, to pusty placyk nie był już atrakcją. Teraz chodzi do przedszkola (od 1r10mc, ma 2l3mc) i zna imiona wszystkich swoich kolegów z grupy. Jak spotkała znajomą z przedszkola dziewczynkę na placyku, bardzo się ucieszyła i zyskała nową energię do zabawy, mimo, że pozornie nie bawiły się razem.
    • agaja5b Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 19:29
      Dziecko potrzebuje kontaktu z innymi ludźmi, to na 100% ale pewnie w zależnosci od wieku, temperamentu , usposobienia będą to kontakty o różnym natężeniu.Zabawa dziecka też się przecież zmienia w toku rozwoju, na początku najbliższe osoby, niekoniecznie dzieci, potem ok 2-3 lat inne dzieci ale 2 latki bawią się obok siebie, nie współpracują, dopiero w wieku przedszkolnym zaczynaja się bawić razem, w różne zabawy tematyczne coraz bardziej skomplikowane i dlatego ten 3 rok zycia jest moim zdaniem najlepszy dla rozpoczęcia socjalizacji w wiekszej grupie rówieśników, bo tylko w ten sposób mozna sie nauczyć współpracy w grupie. Zresztą to naturalny proces i potrzeba rozwojowa związana z rozwojem osobowości, postrzeganiem swiata u 4-5 latków wiekszośc zabaw to zabawy tematyczne, grupowe. Od 7 latka do późnego dojrzewania grupa rówieśnicza to zasadniczy punkt odniesienia, budowania własnego obrazu, samooceny.Nie bardzo nawet potrafię sobie wyobrazic dziecko 7 letnie nie potrzebujące kontaktów z rówieśnikami, choc jak mówię intensywnośc tych kontaktów na pewno zależy od usposobienia, temperamentu i tu się dzieci mogą znacząco różnic bo jedne będzie fajnie funkcjonowało w małym, znanym i cichym otoczeniu paru osób, a w szkole czy w dużej grupie zamyka się w sobie, innemu znowu im więcej ludzi naokoło tym lepiej.
    • pruszynkaaa Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 19:29
      Nie potrzebują towarzystwa innych dzieci do ok. 2, 2,5 lat.
      Później już chcą naśladować, być w relacjach z dziećmi itp.
      Kwestia wieku i etapu rozwoju
    • rulsanka Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 20:30
      Potrzebują, tylko grupa musi być maleńka a dzieci te same. Starszak poszedł do żłobka w wieku 2 lat i nie dość, że bawił się z dziećmi (nie obok), to nawet się 3x zakochał.
      Młodszy poszedł do żłobka przed ukończeniem roku i osobiście widziałam jak rozmawiał z rówieśniczką. Miał wtedy z 14m i rozmowa wyglądała mniej więcej jak pogawędka dwojga obcokrajowców. Mówili na zmianę, gestykulując, mimika, śmieszki.
      Nasz żłobek jest kameralny, 2 grupy po 5 osób. Rodzice z większych żłobków zazwyczaj nie potwierdzają moich doświadczeń, może z powodu tego, że dzieci jest zbyt dużo by maluch mógł je zapamiętać i im zaufać.
    • klamkas Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 21:19
      Moja miała niecałe 2 latka, jak zaczęła się domagać zabawy z innymi dziećmi w piaskownicy - niestety (dla niej) wolała te starsze, które niestety ją olewały, bo była za mała na "prawdziwe" zabawy i sama mało nie popłakałam się z rozpaczy jak poszła z jakąś zabawką "malucha" do starszych chłopców, a oni powiedzieli "nie przeszkadzaj"... Ona się nie popłakała, ale zrobiła się taka biedna i skrzywdzona, że miałam ochotę płakać za nią ;p. O tego wieku bardzo garnęła się do dzieci, najpierw starszych, potem już wszystkich. Około 5 roku życia zaczęła lubić maluchy, opiekowała się nimi, opowiadała bajki, podawała zabawki, okrywała kocykiem - bawiła się jak lalkami.
    • szamanta Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 21:32
      Potrzebują jak najbardziej i to nie koniecznie tylko rówieśników .
      Świat dziecięcy rządzi się własnymi prawami do którego dorosły wstępu nie ma , zaś dzieci owszem w zróżnicowanym wieku uzyskują z automatu przepustkę wbijając się w bajkolandie dziecięcą, bo taka ich natura smile
    • mamawojtuska79 Re: Dzieci i... Dzieci 03.04.14, 23:06
      Dzieci zdecydowanie potrzebują towarzystwa innych dzieci. Mój młodszy synek od zeszłego poniedziałku leży w szpitalu, to będzie bardzo długi pobyt (ma chłoniaka i jest w trakcie chemioterapii), jest sam na sali i ma tzw. reżim sanitarny więc zero kontaktu z innymi dziećmi z oddziału, mały jest towarzyski i kontaktu z innymi dziećmi mu bardzo brakuje iw dodatku cholernie tęskni za starszym bratem. Wojtuś również jakoś nie może się odnaleźć w tej nowej dla nas wszystkich sytuacji, nawet stała obecność ulubionych dziadków nie zastąpi mu młodszego brata.
      • paliwodaj Re: Dzieci i... Dzieci 04.04.14, 05:13
        trzymam kciuki za synka!

        male dzieci to pojecie wzgledne, pewnie wiekszosc ma na mysli male-kilku miesieczne dzieci. Te fakt, potrzebuja najbardziej matke i ojca. DZieci 1-2 letnie nie maja jeszcze wielkiej potrzeby bycia z innymi dziecmi
        • agunia777 Re: Dzieci i... Dzieci 04.04.14, 07:54
          Potrzebują towarzystwa innych dzieci, ale nie musi być to codzienna integracja z dużą grupą dzieci, bo nie jest to sytuacja naturalna. Do towarzystwa wystarczy dziecko w dowolnym wieku, co jakiś czas. Nie muszą być to rówieśnicy.
          • yvona73pol Re: Dzieci i... Dzieci 04.04.14, 10:00
            Odnosze wrazenie, ze moj mlodszy duzo i szybciej lapie i uczy sie od starszego, niz by to mialo miejsce z doroslymi. Nie mam pojecia na czym to polega. Zdecydowanie widze duzy wplyw starszego rodzenstwa.
            I to duzo wczesniej niz te 2-2,5 roku.
            • agaja5b Re: Dzieci i... Dzieci 04.04.14, 11:36
              Mam dokładnie te same obserwacje, młodsza umiała dużo więcej rzeczy (np. rozpoznawała kolory, liczyła, rozpoznawała litery, używała różnych trudnych zwrotów) niż starsza w jej wieku, która była tylko ze mną. Między dziećmi ten przepływ informacji jest momentalny, niezamierzony i naturalny.
      • agaja5b Re: Dzieci i... Dzieci 04.04.14, 11:32
        Moja córka 5 letnia była niedawno w szpitalu ponad tydzień tez w izolatce, tylko ja mogłam z nią być i mało jajka nie zniosła z samotności, widocznie jej to doskwierało, nic nie cieszyło mimo że starałam się jak mogłam ją zająć. Po powrocie do domu od siostry sie nie mogła 2 dni odkleić, do przedszkola po jakims czasie na szkrzydłach leciała, także współczuje Twojemu synkowi i choroby i całej związanej z nia sytuacji, zdrowia życzę.
    • mamma_2012 Re: Dzieci i... Dzieci 04.04.14, 10:23
      Dzieci potrzebują towarzystwa innych dzieci juz od maleńkości i myli sie każdy, kto uważa, ze skoro maluchy nie potrafią sie bawić, zagadac, ze na placu zabaw uciekają do mamy to nie potrzebują takich kontaktów.
      Juz niemowlak moze bardzo skorzystać na przebywaniu wsród dzieci. Maluch obserwuje i uczy sie, doświadcza wszystkiego co wiąże sie z obecnością dzieci (nieprzewidywalnosc reakcji, hałas, zabawy)
      Dziecko musi "nauczyć" sie byc dzieckiem, a kto jest w tym większym ekspertem niż inne dzieci? Skoro od małego stawiamy na wczesna edukację (czytamy książeczki, zabieramy do zoo i muzeum, wymyslamy rożne zabawy), to nierozumiem wątpliwości co do zasadności poszukiwania towarzystwa innych dzieci. Maluchowi umiejętność funkcjonowania wsród rówieśników jest o niebo bardziej potrzebna niż znajomość literek, a im pózniej dziecko wpuścimy w środowisko dzieci tym z duzym prawdopodobienstwem mniej płynnie w nie wejdzie (lub nie bedzie chciało wchodzić, a wtedy np. mama zaprzestane prób, bo dziecko i tak woli sie bawić z nią, a nie innymi dziećmi i mamy błędne koło).
      Jest to pierwszy moment w historii ludzkości, gdzie dzieci wychowują sie bez innych dzieci, gdzie ich towarzystwo jest wydzielane przez rodzicow.
    • to_ja_tola Re: Dzieci i... Dzieci 04.04.14, 12:45
      pierwsze słyszę.Moje zawsze szukają towarzystwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka