joanna29
03.04.14, 19:06
Mój dzieć ma w nosie kary. Jak mu nałożę szlaban na rower to ogląda bajki, jak na bajki to zagra w gry, jak i na gry i na bajki i na rower to będzie bawił się klockami. Praktycznie po pierwszym buncie zawsze znajdzie sobie zajęcie. Przecież jako karę nie posądzę dziecka na kanapie na całe popołudnie. Nie zabronie zajęć dodatkowych w ramach kary (chociaż byłoby to dotkliwe). Jak to jest u Was, dzieci odczuwają dyskomfort kary?