Dodaj do ulubionych

Jesteście świadomymi konsumentkami?

04.04.14, 19:27
Natchnął mnie wątek o kieszonkowym i szkolnych sklepikachsmile
Czytacie składy produktów - żywności, kosmetyków itp?
Przyznaję się bez bicia, że ja zawsze dokładnie studiuję skład tego co zamierzam kupić. Poliestrowa bluzka za 500 zł nie ma u mnie szans. Podobnie krem do twarzy za 450 zł, gdzie w składzie jest głównie gliceryna i emulgatory, a "róża wyhodowana na promie kosmicznym" okazuje się zaledwie jedną setną kropli olejku różanego i jest go mniej niż konserwantów.
Unikam syropu glukozowo-fruktozowego (niestety jest prawie wszędzie, bo jest tańszy od cukru, ale na nasze wątroby działa gorzej niż alkoholsad, utwardzonych tłuszczów roślinnych, barwników (zwłaszcza czerwieni koszenilowej i błękitu brylantowego - dawno temu miałam okazję tłumaczyć badania dotyczące barwników i od tamtej pory unikam ich jak mogę) i jeszcze kilka innych kwiatków, które producenci w ramach obniżenia sobie kosztów wciskają nam za duże pieniądze.
Obserwuj wątek
    • mea8 Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 04.04.14, 19:30
      Dokladnie kontempluje kazda zywnosc. Mam alergiczne dzieci i o ile wyrosli z alergii na nature (bialko krowie i takie tam) to na wszelaka chemie reaguja blyskawicznie.
    • black-cat Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 04.04.14, 19:33
      Dodam jeszcze, że podobnie mam w pracy. Przyglądam się uważnie wszelkim nowym terapiom, szukam wiarygodnych badań, sprawdzam terapie na sobie (np. biofeedback, tomatis, johansen, SI itp.), jeżeli coś proponuję rodzicom chorych dzieci to muszę mieć pewność, że w konkretnym przypadku dana terapia zadziała.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 10:23
        jakie masz zdanie na temat tomatisa i johansena? zwlaszcza tomatisa? pod jkaim katem wyprobowalas je na sobie?
        • black-cat Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 12:22
          Mam skrzyżowaną lateralizację. Prawa ręka, prawa noga, lewe oko, lewe ucho. Dysleksji nie mam, ale problemy z uwagą słuchową już tak. Z tym, że mój mózg nauczył się z tym przez 40 lat sobie radzić. Po Tomatisie w dalszym ciągu jestem lewouszna, poprawy nie zauważyłam. Są rodzice, którzy twierdzą, ze ich dzieciom terapia pomogła. Ja przyznaję, że pomimo, że pracuję z dziećmi już sporo lat w ani jednym przypadku nie zauważyłam spektakularnych efektów tej terapii. Koleżanki, które Tomatisa prowadzą widzą u tych samych dzieci poprawęsmile Jeżeli chodzi o Johansena to jestem zdecydowanie na nie, ale powodów nie podam na forum publicznym.
    • helufpi Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 04.04.14, 19:47
      Ja tak. W sklepie aż takiej czujności nie wykazuję, kupuję znajome niezbyt przetworzone produkty.
      Za to po wizycie babci zwykle muszę coś wyrzucić z lodówki - akurat dzisiaj wyrzuciłam ukwaszony miks tłuszczowy udający śmietanę. Po co ludzie to w ogóle kupują?
    • motyllica Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 04.04.14, 20:55
      ja staram się jeśli chodzi o jedzenie, czytam etykietki
      ale u mnie w pracy jestem wyjątkiem, często uświadamiam im co jedzą, że można wybrać choćby mniejsze zło...

      i okropnie mnie wkurzają praktyki producentów,
      że prawie już wszędzie sypią różne niepotrzebne świństwa i nawet często nie podają prawdziwego składu (np. na chlebie - myślałam, że jem w miarę naturalny zwykły chleb pszenny, a tu właściciel tejże piekarni uświadomił koleżance, że chleb, który kosztuje 2,20 jest z polepszaczami i jakimiś innymi dodatkami, naturalny chleb z piekarni nie ma prawa tylko tyle kosztować) a na etykietce oczywiście o tym ani słowa!

      psują się znane wypróbowane marki, ktoś kupuje bo myśli, że to to samo co ileś lat temu
      np. czekolady - do większości dokładają teraz tłuszcz roślinny

      i do prawie wszystkiego zagęstniki (np. do śmietany, jogurtu), konserwanty (np. ser żółty, ptasie mleczko), barwniki, polepszacze...

      ale niestety sami jesteśmy sobie winni, bo chcemy mieć wszystko a tanio i jeszcze, żeby ładnie wyglądało
      • jolunia01 Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 11:05
        motyllica napisała:

        > ... właściciel tejże piekarni uświadomił koleżance, że chle
        > b, który kosztuje 2,20 jest z polepszaczami i jakimiś innymi dodatkami, natural
        > ny chleb z piekarni nie ma prawa tylko tyle kosztować) a na etykietce oczywiści
        > e o tym ani słowa!

        Już tak dawno nie widziałam etykietki na chlebie, że prawie zapomniałam o tym, że kiedyś były. Zresztą zdaje mi si8ę, że musiałyby być raczej duże, żeby zmieściły się wszystkie informacje. Niemniej w sklepie firmowym piekarni, której produkty kupuję, jest wyłożony wielki skoroszyt ze spisem składników każdego rodzaju pieczywa tego producenta; w każdej chwili mogę zajrzeć i dowiedzieć się, co wchodzi w skład np. chleba myśliwskiego, tygrysiego, urody czy jakiegoś innego.
        >
        > psują się znane wypróbowane marki, ktoś kupuje bo myśli, że to to samo co ileś
        > lat temu np. czekolady - do większości dokładają teraz tłuszcz roślinny

        No, a jaki mają dokładać? Takie masło kakaowe jest roślinne jak najbardziej.
        • black-cat Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 12:23
          Źle się wyraziłam. Tłuszcz kakaowy w czekoladzie jest jak najbardziej wskazany, ale co tam robi utwardzony olej palmowy?
          • klubgogo Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 13:47
            Zwlaszcza w tych czekoladach, które 10 zł za tabliczkę kosztują tongue_out
    • stara-a-naiwna Staram sie 04.04.14, 21:00
      Patrze ile co ma kalorii na 100gr - zeby nie byc ciezko zdziwiona ze jogurcik tez potrafi tuczyć wink

      No i ogolnie staram sie kupowac rzeczy mało przetworzone
    • agni71 Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 04.04.14, 21:11
      z grubsza, mam pewne "koniki" produktowe, które sprawdzam dośc dokładnie, np. herbate malinową (spotkałam np. taką, w której było 0,5% maliny), sprawdzam masła, niektóre inne produkty. W bluzkach sprawdzam skład, poliestrowych unikam, a juz wiskoza jest dla mnie OK.
      Nie czytam wszystkich składów wszystkich produktów, jakie kupuję, tylko wybrane, bo zakupy trwałyby za długo wink
    • 3eneduerabe Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 04.04.14, 21:16
      Tak i to bardzo, mam swira na tle zdrowego odzywiania bo wiem jakie to jest wazne. Kupuje glownie w sklepach ekologicznych, wiele rzeczy sama robie i wiem co jem. Na jedzenie wydaje majatek.
      • 3eneduerabe Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 04.04.14, 21:24
        Majątek bo naprawdę takie jedzenie jest bardzo drogie. Kiedy skonczyly mi sie moje przetwory zakupiłam soki naturalne i jedna niewielka butelka 25zł, za chleb płacę 9zł.Jajka ekologiczne, z wolnego wybiegu 2razy drozsze. Oczywiscie staram się jak najwięcej sama zrobić no ale wszystkiego się nie da. Warzywa dostaję od rodzciow i ich sasiadow, podobnie mieso. Sama teraz jadam zupki na gołąbkach bo niedawno urodziłam. Mały za jakiś czas tez bedzie zupki na gołąbkach jadł z własnej hodowli- brat babci hoduje, nic nie jest sztucznie pedzone. Na ile moge chronie rodzine, mam nadzieje ze wszystkim na zdrowie wychodzi. Jednak naprawde majatek wydaje na jedzenie.Ekologiczne=drogie, a szkoda.
    • mid.week Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 04.04.14, 21:25
      Sprawdzam skład jedzenia i ubrań, ale drogeria mnie przerasta. Nazwy komponentów nic mi w większości nie mówią wink
      • black-cat Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 12:26
        Wystarczy znać kilka nazw, żeby wiedzieć co dany produkt zawiera. Najczęściej są to woda, gliceryna, dimethicone (czyli prościej silikon), parabeny (czyli konserwanty) i najczęściej pod koniec składu występuje coś co w nazwie ma extract (i to właśnie ta substancja aktywnasmile
    • 3eneduerabe Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 04.04.14, 21:33
      Co do ubran to tylko naturalne bo mam sklonnosci do nadpotliwosci, wiec bawelna tu sie najlepiej dla mnie sprawdza i raczej niestety botulina. Z kosmetykow szare mydło dla mnie najlepsze, kupuje tez tołpy jakies kapiele borowinowe czasami bo lubie ale szczerze nie sprawdzalam skladu. Chodze regularnie do dermatologa estetycznego na oczyszczanie twarzy, mezoterpie i jakies maseczki nie wiem co tam daje czy naturalnie ale ufam jej, uczulen nigdy nie mialam i cere mam naprawde zdrową. Z podkładów BB LRP, podobnie tusz tez z tej firmy bo alergikiem jestem i oczy od razu mam spuchniete i czerwone jesli jakis normalnych uzyje i roz z bourjois to nie wiem czy ma chemie musze sie kosmetykom przyjrzec.
    • agaja5b Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 04.04.14, 21:36
      Czy ja wiem? Staram się być, mam swoje ulubione produkty spożywcze, sprawdzone których szukam, nie uważam, że jak zapłace kosmiczną cene to dostane najlepszy produkt, na nowinki reaguję nieufnie, z drugiej strony jakoś przesadnie znów nie studiuję etykiet. Na chemię nie wydaje prawie wcale, bo używam minimalnych ilości i raczej tradycyjnych produktów. Czy to swiadome konsumowanie jest? Z drugiej strony wiem, ze od ciągłego patrzenia, by nie zjeść E dostałabym jakiejś szajby, zabiłabym swoją radość z jedzenia a tego tez nie chcę.
    • drinkit Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 04.04.14, 22:28
      Zdecydowanie tak
      • jan.kran Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 00:42
        Nie mam wyjścia bo jestem wege i zawsze sprawdzam co jest w środku. Moja córka kupuje desery czy ciastko tylko jak ma czas bo wszędzie walą żelatynę.
        Chcialabym być bardziej eko jak chodzi o ubrania ale mnei nie stać choć HM ma jakieś ekologiczne próby.
    • piepe Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 01:03
      Jestem świadoma, ze niczego naturalnego nie kupię w dobrej cenie. Poza tym mam za mało czasu, zeby analizowac składy - i tak dużo czasu zajmuje data ważnosci, inaczej wybita na wszelkich opakowaniach, a ona jest najwazniejsza.
      Kiedyś miałam schiza na punkcie składów, skonczyło sie to problemami, bo okazało sie, ze moge jesc tylko kilka rzeczy. Te rzeczy były zdrowe, ale niedobór innych, nawet syfiastych, był bardzo szkodliwy dla organizmu, bardzeij szkodliwy niz ten benzoesan sodu czy glutaminian potasu.
      • fin-dus Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 09:18
        Jestem świadoma, że coś naturalnego może być czasem najtańszym produktem na półce, np. płatki kukurydziane albo musli. Cena absolutnie nie gwarantuje jakości - często najdroższe są produkty Nestle albo innego koncernu. A to własnie Nestle pakowało MOM do słoiczków dla dzieci - oni to nawet gó... w papierku by sprzedali, bo ludzie kupią.
        Zawsze czytam składy. Mój mąż nie cierpi zakupów ze mną, bo ja czytam skład nawet tych rzeczy, które znam. Czytam, bo skład się zmienia. Tam gdzie nie było syfu, syf nagle się pojawia. Albo w niby bardzo podobnych produktach tej samej firmy jest "ekstra" dodatek, np. -
        serek wiejski Piątnicy zwykły, skład: twaróg, śmietanka, sól
        serek wiejski Piątnicy light, skład: twaróg, śmietanka, sól, guma guar i guma ksantanowa
        Ciekawe, dlaczego tego drugiego nie ujęli w tym teście?
        piatnica.com.pl/p/public/upload/tinymce/File/pro_test.pdf
    • jo-asiunka Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 04:27
      Mąż jest wege od zawsze i przez to nauczyłam się czytać etykiety na produktach spożywczych.
      Ubrania - koniecznie, nie cierpię poliestru.
      Kosmetyki - kompletnie się nie znam, chyba muszę uzupełnić wiedzę
    • niecierpek_25 Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 08:18
      Kupuję głównie te same produkty, których składy i jakość mi odpowiadają.
      Gdy kupuję coś nowego to zawsze czytam.

      Na stoiskach mięsnych pytam o skład.
      Gdy kupuję w jakimś nowym miejscu patrzą na mnie jak na kosmitkę, na "moich" już pańśtwo wiedzą, że mogę o coś zapytać smile
      • klubgogo Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 13:56
        Czytam zapisane drobnym drukiem etykiety, pseudoszynki w cenie 15-20 zł mają dodatków na 6-10 linijek zapisanych czcionką o rozmiarze 8-10, pseudoszynki za 20-40 zł mają tych dodatków na 3-5 linijek tekstu, natomiast "możeszynki" powyżej 40 zł mają w składzie ze 2-3 dodatki (na jedną linijkę standardowej eytykiety). A już co mają w tych dodatkach, to włos się jeży na głowie. Kupuję więc filet z indyczej piersi, marynuję w soli, oliwie i pieprzu i mam pyszną wędlinę. Sypie się wprawdzie i rodrabnia, ale ja tego nie oglądam, tylko jem.
    • mia_siochi Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 08:28
      Czytam. Dokładnie. I włos mi się jeży głownie z powodu ludzkiej naiwności...
    • eo_n Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 09:06
      Tak.

      Najgorsze to m.in. aspartam, benzoesan sodu.
      • yvona73pol Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 09:30
        Myslalam, ze jestem, tak choc troche, ale po lekturze tego watku stwierdzam, ze wcale a wcale nie jestem tongue_out
    • myfaith Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 10:27
      Zaczęłam czytać odkąd miałam okazje kiedyś pracować dla jednej z firm produkujących nabiał i zgłębić ich proces produkcyjny..." Zdrowy, tani" serek miał w sobie tyle żelatyny ze zablokował całą linie produkcyjna -tongue_out)

      I czytając etykiety i porównując skład czasami okazywało sie ( przykład soki herbapol) ze wcale nie są takie zdrowe a zdrowszy jest ten tańszy tylko mało znanej firmy... z tych dostępnych w zwykłym supermarkecie.

      Co do wędlin to owszem kupuje w organic ale wcale nie są takie ekologiczne ( choć lepsze niż w innych sklepach) najlepiej kupować od tzw lokalnych małych masarni - szynka co prawda sucha ale nie zaczyna śmierdzieć i wydzielać jakieś dodatkowe płyny wink
      • black-cat Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 12:28
        Herbapol to jeden z moich ulubieńców. W soku malinowym główną rolę gra aronia, a malinowy to jest... aromat.
        • agni71 Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 13:27
          co ciekawe, sok aroniowy, taki naturalny, wcale nie jest taki tani, więc ja mam wątpliwości co do tej zawartości aronii w ich aroniowym składniku....
        • klubgogo Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 13:58
          Skład soku malinowego herbapolu powalił mnie niedawno w sklepie, nie kupiłam i nigdy więcej nie kupię.
      • oteczka Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 12:41
        Czytam wszystkie etykiety i skład ,chyba aż za bardzo normalnie skrzywienie jakieś ,nigdy nie kupię jogurtu, śmietany czy serka z żelatyną wieprzową ani nic różowego czy czerwonego z barwnikiem z koszenili brrr i stu innych produktów których skład jest dziwny ,nie jadamy parówek ,pasztetów, mielonek pseudo polędwic po 15 zł ,wędlina od 30 zł, jajka tylko wiejskie ,chleb z prywatnej piekarni u nich też kupuję mąkę i bułkę tartą ,przetwory mam swoje ,kotom żarcie bez zbóż i innych dziwnych składników bo 4 % mięsa dla kota w większości mokrego to przesada ,psom gotuję,a w ogóle to muszę mniej czytać bo niedługo jak mówi mój mąż nic nie będziemy jedli .
        • przeciwcialo Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 14:51
          Jaki pokarm kupujesz kotom?
          • black-cat Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 15:06
            Co prawda to nie do mnie pytanie, ale odpowiemsmile
            Kupuję suchy Royal Canin Gastro Intestinal. Jedyny pokarm po którym mojemu kotu nie nawraca stan zapalny w jelitach. Niestety tyje, bo karma jest wysokokaloryczna a kot leniwy i nie chce biegać za zabawkami, muszę mu dawać małe porcje. Po RC dla kastratów wymiotował, karmy Orjijen nie lubi, a po Biomilu zaczęły się problemy z jelitami.
            Uważam jednak, że 85-89 zł za 1,5 kg kociej karmy to przesada, polędwica wołowa kosztuje mniej.
            Ale ponieważ kot po karmie nie ma żadnych przykrych objawów to płacę i płaczęsmile
            • przeciwcialo Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 15:16
              Mój kot je surowe i suchy royal ale jakies saszetki sa fajne na wyjazdy.
    • klubgogo Re: Jesteście świadomymi konsumentkami? 05.04.14, 13:45
      Spędzam w sklepie dużo czasu starannie czytając skład produktu, zwłaszcza żywności.
      Nie przejdzie u mnie żaden nienazwany tłuszcz roślinny (czyt. utwardzony olej palmowy), ani mleko w proszku w jogurcie, a tym bardziej czerwień koszenilowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka