Dodaj do ulubionych

a Terry Pratchett?

08.04.14, 14:20
polecacie? pewnie polecaciesmile
od czego zacząć?
czy mozna brać jak leci, czy kolejność ma jakieś znaczenie?
i przede wszystkim:
czy 12 latce, ale rozczytanej bardzo, głównie w fantastyce (Tolkien, Dziewiąty Mag, czy Trylogia Bractwo nocnego anioła) mozna to dać do czytania

w Empiku dali mi na początek Kolor magii, ale tak się zastanawiam...zawsze mogę odłozyć na półkę wyżej, i książka będzie na później
Obserwuj wątek
    • bri Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 14:26
      Dla dwunastolatki IMHO w sam raz. Nie rozumiem czemu sama sobie do tej pory nie wzięła.
      • solejrolia Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 14:32
        odpowiedź jest banalna: sama sobie do tej pory nie wzięła, bo nie miała tego w domu.

        dobra, chociaż sama nie przepadam za fantastyką, to spróbuję chociaz jedną przeczytać, zeby wyrobić sobie zdanie
        • bri Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 14:36
          Sorry, mam dziewięcioletnią córkę i ona umie wypożyczać książki z biblioteki; nie przyszło mi do głowy, że dwunastolatka może nie mieć dostępu do książek.
          • solejrolia Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 16:01
            sorry, mieszkamy na wsi. biblioteki są dwie. problem jest następujący:
            są albo lektury, albo starocie.
            młoda nie chce czytać Szwedów w Warszawie, czy Ucho dynia 125. Ania z Zielonego Wzgórza też jej nie pociąga. do serii Zwiadowcy w bibliotece szkolnej są zapisy. uczniowie wymieniają się między sobą- jeden pożycza, potem puszcza w klasie do obiegu. tak to wygląda.
            a w Domu kultury też fajnych książek za bardzo nie uświadczysz! Fantastyka? Pratchett w bibliotece gminnej??? Pisze to najzupełniej poważnie. Nawet dla siebie, jak chcę coś wypozyczyć, to jak jestem przyciśnięta do muru wypozyczam Agatę Christie. Bo na współczesne kryminały (np skandynawskie) nie ma co liczyć, a nie przepraszam, są dwie książki na bibliotekę Camilla Lackberg, ale juz przeczytałam te obie.

            Dlatego też, odpowiadając na twój post, sorry, jeśli chcemy przeczytać coś, co nas interesuje, to jednak musimy sobie to kupić. bo w bibliotece jest to, co jest.
            • bri Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 16:12
              Też wychowywałam się na wsi, ale jednak gminna biblioteka mi wystarczyła prawie do końca podstawówki.

              Polecam zainwestować w czytnik e-booków w Waszej sytuacji. Masę książek można po prostu ściągnąć z netu, wprawdzie nie jest to legalne, ale nastolatce dostęp do książek się po prostu należy.

              PS. Przy okazji, mam chyba prawie wszystkie tomy Camilli Lackberg i parę innych fajnych kryminałów w domu i chcę się ich pozbyć. Mogę Ci wysłać, jeśli prześlesz mi adres na priv. Możesz po przeczytaniu podarować Waszej bibliotece.
              • solejrolia Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 16:13
                CHĘTNIE! smile
        • landora Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 14:40
          To nie do końca jest fantastyka - to jest doskonała satyra na współczesny świat. Ja uwielbiam i strasznie boleje nad tym, ze akurat Pratchetta musiała trafić taka paskudna choroba.
          Uwielbiam Śmierć i babcię Weatherwax, świetne są też części z Moistem. Tęsknię za Rincewindem.
    • wielkafuria Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 14:27
      spokojnie mozesz dac, zwłaszcza serie o czarownicach - jest boska smile
      magiczny uniwersytet moze byc za trudny
      cała seria o Morcie (śmierci big_grin ) jest przezabawna razem z koniem śmierci Pimpusiem.
    • guderianka Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 14:37
      ja mam 35 lat i nie mogę przebrnąć
      podobnie jak Tolkiena, Sienkiewicza, Hamsuna, Pamuka i in.
      • premeda Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 15:02
        O to tak jak ja. Nie rozumiem jego fenomenu męczyłam się straszliwie, gorzej tylko z Dukajem było uncertain Choć "lęk gruntu" przejęłam do słownictwa.
        • mamand Re: a Terry Pratchett? 10.04.14, 10:23
          o rany
          myślałam, że tylko ja tak mam

          robiłam ze 4 podejścia, tak co 5 lat i dalej nie wiem skąd ten zachwyt indifferent
          • methinks Re: a Terry Pratchett? 10.04.14, 13:54
            Stąd, że są ludzie z innym gustem.

            Tak samo wiele osób zupełnie nie rozumie skeczy Monty Pythona, a dla wielu (bardzo wielu) osób jest to szczyt dowcipu.
    • turzyca Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 14:45
      tylko nie kolor magii...
      pratchett to nie chmielewska, u niego im pozniej tym lepiej. Ostatnio ksiazki to w ogole utopie w kostiumie fantastycznym, ale srodek cyklu jest porzadna dobra fantastyka. A poczatek jest... no wlasnie... poczatkiem. Nie jest zly, ale pozniej jest duuuuzo lepiej.
      • mdro Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 14:53
        Dla dwunastolatki IMO i "Kolor magii" na początek może być, dorosłemu bym jednak zaleciła zacząć od czegoś innego.
        • kawka74 Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 17:51
          Ja zaczęłam od 'Koloru' i byłam zauroczona. Potem było już nieco gorzej.
    • paszczakowna1 Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 15:07
      Dla 12-latki podcykl o Tiffany (pierwsza część zwłaszcza) byłby świetny, tyle że nie wiem, czy istnieje przyzwoite tłumaczenie (czyli bez Fik-Mik-Figle, itd).

      A dobre Prachetty zaczynają się gdzieś tak od "Równoumagicznienia" na kończą na "Piekle Pocztowym". (Choć "Łups!" i "Niewidoczni Akademicy" mają jeszcze dobre kawałki.)

      • lilith_dclxvi Re: a Terry Pratchett? 09.04.14, 21:47
        Tiffany jest już od jakiegoś czasu dostępna w cała nowym tłumaczeniu- chyba byłaby najlepsza dla 12-latki na początek. Jeszcze "Niesamowity Maurycy i jego uczone szczury" są także dla młodzieży."Równoumagicznienie" i seria z czarownicami, też dobre na początek. "Kolor magii" może na początek być trochę za nudny,
        Generalnie w całej serii nie ma nic, co by było nieodpowiednie dla 12-latki, najwyżej jakiś dowcipów nie wyłapie. Co do kolejności ważne, by trzymać się jej przy konkretnych cyklach.
    • monique_alt Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 15:25
      A ja się zastanawiam co 12-latka z Pratcheta zrozumie. Toć tam nawiązań do literatury pięknej mnóstwa. Chociażby wspomniane Trzy Wiedźmy nawiązują do Szekspira. Czy bez obycia w literaturze książki te będą nadal śmieszne? Ja czytałam je jako osoba dorosła i podobały mi się, ale miałam już jakieś podstawy.
      • monique_alt Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 15:33
        I jeszcze artykuł na temat nawiązań w Muzyce duszy:
        www.pratchett.pl/20,o-muzyce-w-muzyce-duszy-.html
        • landora Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 17:45
          Świetny artykuł. Muszę przyznać, ze nie wszystko wyłapałam sama.
      • bri Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 15:57
        Buagam, jeśli jeszcze raz przeczytam, że Trzy wiedźmy nawiązują do Szekspira, a zatem powieści Pratchetta powinny czytać tylko osoby "z pewnymi podstawami", bo takie utajone smaczki mogą im umknąć, to zejdę na wylew. Makbet to lektura szkolna. To faktycznie są podstawy. I nie rozumiem kompletnie co w tym takiego śmiesznego?
        • monique_alt Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 16:06
          Hmm o ile sobie przypominam mówimy o 12-latce tak? Makbet w podstawówce? Nie sądzę.

          I nie chodzi tylko o Szekspira ale o cały świat dysku który jest jedną wielką parodią. Parodią kultury popularnej, klasyki i jeszcze kilku innych rzeczy. Dla mnie najfajniejsze w ksiązkach Pratchetta było właśnie wyszukiwanie takich smaczków i nawiązań. 12-latka siłą rzeczy tego nie złapie. Co oczywiście nie znaczy że sama fabuła może być dla niej wciągająca - owszem. Ale nawiązań ona nie zrozumie i już.


          • bri Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 16:26
            Memy kulturowe, do których nawiązuje Pratchett wchłania się automatycznie przez kontakt z kulturą masową. Wystarczy mieć dostęp do telewizora, komputera, chodzić do szkoły. Makbeta dwunastolatka może nie czytała, ale motyw trzech wiedźm może znać z telewizji, albo z kreskówek.

            Nie mówiąc już o tym, że nie bardzo rozumiem dlaczego świadomość, że Pratchett nawiązał do Szekspira miałaby tak znacznie podnieść walory jego powieści. IMHO im mniej się wie, tym bardziej powieści Pratchetta wydają się świeże i ciekawe. Osobie oczytanej mogą się wydawać po prostu wtórne. Pratchett nie jest jedynym pisarzem, którzy nawiązuje do światowej kultury. Większość autorów to robi, niektórzy pewnie nawet nieświadomie.
            • monique_alt Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 16:31
              Dobra nie kłócę się.
              Może na tym właśnie polega wielkośc Pratchetta że każdy odczyta go sobie inaczej. I inne nawiązania zrozumie. Tak jak Shrek który śmieszy i 5 latka i 50 latka a każdego w innych momentach.
            • mdro Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 16:40
              Tylko że Pratchett to robi świadomie. Jeśli jakaś nazwa, zdanie, scena się czytelnikowi kojarzy z jakimś utworem (literackim, filmowym, muzycznym), legendą czy mitem albo zdarzeniem bądź postacią historyczną, to dlatego, że ma się mu kojarzyć.
            • ichi51e Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 16:42
              Zgadzam sie w duzej mierze. Ale rownie dobrze mozna by gadac ze ponpolsku traca. Bo traca taka prawda.

              Np zdanie z trzech wiedzm "kiedy sie znow spotykamy?" "W przyszly czwartek" jest zabawne tylko w kontekscie szekspirowskiego "when shell we three meet again?" Ale ksiazki na tyle fajne ze i bez tego sie obronia. Ksiazka istnieje niejako w dialogu z odbiorca.
              • mdro Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 16:45
                "Rychłoż się zejdziem znowu?" - Cholewa nie jest złym tłumaczem wink.
                • ichi51e Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 17:27
                  Nie mowie ze zlym big_grin tylko po polsku mnie (mnie!) to sie wydaje przekombinowane. A jak bylo przetlumaczone jak Nanny Ogg mowi po cudzoziemsku? ("Silver-plate" w zamierzeniu "s'il vous plaît")?
        • mdro Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 16:21
          "Makbet" jest lekturą w liceum. To raz. Dwa, nie chodzi o Makbeta. Trzy, jak wszelkie nawiązania to dla ciebie betka, to proszę, same tytuły (w oryginale, bo tłumaczenie nie zawsze oddaje to, co trzeba):
          - Carpe Jugulum
          - Monstrous Regiment
          - Going Postal
          co znaczą i do czego nawiązują (bez sprawdzania w necie). Wiesz?
          • bri Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 16:36
            >>Dwa, nie chodzi o Makbeta

            A o co?

            Trzy, jak ws
            > zelkie nawiązania to dla ciebie betka, to proszę, same tytuły

            Nie, nie wszystkie nawiązania do dla mnie betka, ale dziwnym trafem ludzie zawsze piszą właśnie o tych Trzech wiedźmach i to mnie właśnie bawi. Przypuszczam, że 90% czytelników Pratchetta nie jest w stanie rozkminić większości odniesień, które poczynił (zwłaszcza kiedy czytają przekłady), ale ma to IMHO niewielki wpływ na odbiór jego książek.

    • alpha.sierra Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 16:41
      Ja zaczęłam od Koloru Magii i się wciągnęłam. Ale może lepiej zacząć od serii o wiedzmach lub o straży. Albo Tiffany, choć trochę jest infantylna (ale mądra).

      Mój mąż nie mógł przetrawić Pratchetta dopóki nie trafił na "Pomniejsze Bóstwa". Wsiąkł.
      • ichi51e Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 16:45
        One sa bardzo nierowne niestety. Ale te smieszne jest ze czasem nie podejda za pierwszym razem a za kolejnym sie wsiaka. Dla mnie dwie pierwsze byly srednie dla mojego chlopaka fana fantastyki - swietne. Ja za to lubie serie z wiedzmami (elfy wampiry i och!! opera!)i serie policyjna tez kocham
      • mdro Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 16:46
        Właśnie "Pomniejsze bóstwa" to książka, którą na początek polecam dorosłym wink.
    • wrednarzeka Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 18:11
      byle nie "Nauka świata dysku". Jest przekombinowana.
      • methinks Re: a Terry Pratchett? 10.04.14, 14:01
        "Nauka świata dysku" przekombinowana? Trochę inaczej bym to ujął. To jest świetna lektura, ale to nie jest książka fantastyczna, tylko popularno-naukowa. I to na tyle popularno-naukowa, że spokojnie mogłaby się obejść bez wstawek Pratchetta, które są, moim zdaniem, najsłabsze.
        Łyknąłem wszystkie 3 tomy, ale ja jestem fanem takiej literatury.
    • marusia_ogoniok_102 Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 18:16
      Dobrze przeczytać pierwsze dwa tomy, bo wyjaśniają trochę podstawy konstrukcji świata. Potem już dowolnie smile
    • pszczolaasia Re: a Terry Pratchett? 08.04.14, 18:19
      spoko.
      jest fajnywink
      a seria o czarownicach juz w ogolewink
      porzadek.
      www.pratchett.pl/porzadek-czytania-swiata-dysku.html
    • aknaszilak Re: a Terry Pratchett? 09.04.14, 22:21
      Koniecznie
      wg mnie - warto nie zaczynać od książek z rincewindem.
      Zacznijcie od serii ze strażą lub Tiffany Obolałą.
      Na wikipedii są rozpisane "seriami" czyli postaciami przewodnimi.
    • vi_san Re: a Terry Pratchett? 10.04.14, 10:45
      Dla 12 latki - spokojnie. Rodzicom też warto sięgnąć.
      Polecamy, polecamy!
      Właściwie nie ma specjalnego znaczenia od którego tomu się zacznie - odradzam tylko... Zaczynanie od dwóch pierwszych. "Kolor magii" jest pierwszy... big_grin Natomiast świetny jest "Maurycy i jego uczone szczury", genialny "Mort", nie sposób powstrzymać się od śmiechu przy "Ruchomych obrazkach", "Zimistrz" daje do myslenia... Pierwsze tomy tez sobie radzą, ale raczej gdy już się przywyknie do specyficznej narracji autora - z tym, że to moje osobiste zdanie, każy może mieć inaczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka