sootball
10.04.14, 13:05
Od zawsze wiedziałam że to świr, ale do tej pory nie zdawałam sobie sprawy ze skali.
"Z tym, że osobiście wolałbym, by moja córka trafiła w łapy podofila (pedofila – nie „gwałciciela”!), który po po pupie poklepie, biuscik pomaca, może popiesci i pocałuje – niż poszły na taką lekcję (wych. seksualnego). Bo po zetknieciu z pedofilem pozostanie cenne uczucie wstydu i napiecie erotyczne – a po takiej lekcji bezpowrotnie utraciłaby zdolność kochania."
korwin-mikke.pl/angora/zobacz/seksmisjonarki_/36394
Ciekawe co na to córka...