tabakierka2
16.04.14, 08:31
Pani powiedziała dzieciom, że są niegrzeczne, i że Zając do nich nie przyjdzie.
Syn przychodzi do domu i kilkakrotnie, ze łzami w oczach mówi, że on nie dostanie prezentu, że do niego Zając nie przyjdzie... Mówię, że Zając przychodzi do każdego dziecka i że to nieprawda. Im bardziej staram się go wyprowadzić z błędu, tym bardziej nerwowo do tematu podchodzi.
Kurcze, wściekła jestem, że muszę 'naprawiać' durne podejście Pani do prezentów.
To samo było na Boże Narodzenie.
Gadać z Panią, czy sobie darować i 'naprawiać' metody Pani? Pani młoda, ale naleciałości ma sprzed 20lat.