stacie_o Re: Rządowy elementarz już jest! 18.04.14, 09:42 a mi się podoba nie jest ani lepszy ani gorszy od tego który musiałam zakupić we wrześniu ubiegłego roku w cenie 200 zł z hakiem a jak nie widać różnicy to po co przepłacać Odpowiedz Link Zgłoś
igajos materiały dodatkowe do podręcznika 18.04.14, 09:51 Tak się zastanawiam nad tym "darmowym" podręcznikiem. Cały czas jest mowa, że podręcznik będzie darmowy. Ale do tego potrzebne są karty pracy i coś do nauki pisania, może dodatkowe ćwiczenia - przynajmniej tak wynika ze strony z podręcznikiem. Czy to też będzie w formie drukowanej i darmowe? Czy rodzice będą to na bieżąco drukować? Pewnie i tak wyjdzie taniej niż obecne pakiety, albo całkiem podobnie, bo kartki i tusz też trochę kosztują. Ktoś wie jak to ma być z tymi dodatkowymi materiałami do nauki? ten fragment mnie zastanawia (to z części dla nauczycieli) Na tej stronie internetowej znajdą się też różnorodne scenariusze lub pomysły do zajęć, przykładowe karty pracy, propozycje działań dydaktycznych, ale traktowane przez nas raczej jako inspiracje do wykorzystania zgodnie z potrzebami konkretnych nauczycieli i ich uczniów. Będzie także miejsce na programy autorskie, które nauczyciele mogą tworzyć w oparciu o tę ofertę. Założeniem strefy nauczyciela jest jej elastyczność, zmienność, ciągłe wzbogacanie razem z nauczycielami. Ma to być środowisko wzajemnej wymiany doświadczeń i pomysłów na ciekawą i twórczą pracę z uczniami. Ja z tego rozumiem, że pojawią się tylko przykładowe karty pracy - inspiracje. Ale to nauczyciele będą tworzyć sobie sami karty pracy, przygotowywać ćwiczenia i jeszcze udostępniać innym? Ciekawa jestem jak to będzie wyglądać w praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: materiały dodatkowe do podręcznika 18.04.14, 13:04 Niech jeszcze poprawią propozycje sprawdzianów (pytania, zakres wiedzy). Po co na sprawdzianie pytanie o to, jakiego koloru sukienkę miała główna bohaterka (w sytuacji, gdy nie ma to znaczenia dla akcji) albo kto jest ilustratorem książki? Wczoraj syn oglądał zeszyt lektur dla II klasy bodajże do podręcznika Wesoła Szkoła i było pytanie o ilustratora. Ciekawe co się dzieje, gdy dzieci korzystają z różnych wydań tej samej lektury. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: materiały dodatkowe do podręcznika 18.04.14, 16:03 ewa_mama_jasia napisała: >Ciekawe co się dzieje, gdy dzieci korzyst > ają z różnych wydań tej samej lektury. podaja róznych ilustratorów, w czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: materiały dodatkowe do podręcznika 18.04.14, 19:27 A nauczycielka zna wszystkich? Żeby odróżnić prawdę od fikcji? Ale pomijając czy potrafi. Naprawdę to jest najważniejsze w lekturze? Kto ilustrował? A nie treść, przesłanie, problemy? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: materiały dodatkowe do podręcznika 18.04.14, 20:32 ewa_mama_jasia napisała: > Naprawdę to jest najważniejsze w lekturze? Kto ilustrował? A nie tre > ść, przesłanie, problemy? A uważasz że nieważne? Odpowiedz Link Zgłoś
agpido Re: Rządowy elementarz już jest! 18.04.14, 11:12 o darmowym podręczniku. Trafnie i z humorem. www.matkasanepid.pl/konsumowanie-dobr/co-ms-sadzi-o-darmowym-podreczniku/ Odpowiedz Link Zgłoś
joanna29 Re: Rządowy elementarz już jest! 18.04.14, 12:53 Podręcznik jest prosty. Będzie wymagał więcej pracy ze strony nauczyciela, trzeba będzie prowadzić zeszyt, nie ma już wklejanek. Podręcznik jest przeznaczony dla dzieci od 5 l i 8 m (nie 7 l i 8 m) , dzieci które zaczynają się uczyć (nie te co czytają już od 4 roku życia). Oceniać podręcznik powinno się prowadząc zajęcia na jego podstawie z przeciętnymi dziećmi (nie tymi wyedukowanymi od urodzenie przez rodziców, ani tymi zaniedbanymi przez rodziców) a nie przez dorosłe osoby po kilku etapach edukacji i z doświadczeniem życiowym. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: Rządowy elementarz już jest! 18.04.14, 19:29 Będzie wymagał więcej pracy ze strony nauczyciela, trze > ba będzie prowadzić zeszyt, nie ma już wklejanek. I to dla niektórych nauczycieli będzie problemem. Bo będzie trzeba się wysilić. Odpowiedz Link Zgłoś
klaviatoorka Re: Rządowy elementarz już jest! 18.04.14, 14:55 ... mnie jako nauczyciela najbardziej interesuje zawsze zakres ćwiczeń dla dziecka. W I kl. to wyodrębnianie zbiorów, zapisywanie obliczeń, podkreślanie poznanej litery w wyrazach, wyrazów z poznawaną literą w tekście, ćwiczenia motoryki małej- szlaczki, kolorowanki, pisanie po śladzie, w tunelu, pisanie ze wzoru. Zalecenia ministerialne obecnie są takie, żeby edukacja odbywała jak najtaniej, jak najbardziej zabawowo i bezboleśnie dla uczniów i rodziców. Podręczniki mają zostawać w szkole, żadnych zadań domowych, żadnych składek na ksero, żadnych ćwiczeń. O drukowaniu kart pracy i sprawdzianów- proszę zapomnieć, kto za to zapłaci ??? NIe taka byłą idea podręcznika bez ćwiczeń. Tak więc - będę dzieci uczyła w formie zabawowej, przyrodę pokażę na obrazkach (mam trochę plansz), literki napiszemy palcem na ławce, tacce z piaskiem i kredą na tablicy, jak szkoła zakupi zeszyty i kredki- to może nawet w zeszycie na lekcji uda się zapisać rządek liter (jeśli nie zakupi- trudno, rodziców nie będę naciągać na drogie zakupy). Jeśli dziecko w czasie lekcji zechce się pobawić na dywanie- mamy temu przyklasnąć, bo ma do tego prawo. BĘDZIE TANIO I PRZYJEMNIE, tylko nie oczekujcie cudów w czwartej klasie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Rządowy elementarz już jest! 18.04.14, 15:58 klaviatoorka napisała: > ... mnie jako nauczyciela najbardziej interesuje zawsze zakres ćwiczeń dla dzie > cka. W I kl. to wyodrębnianie zbiorów, zapisywanie obliczeń, podkreślanie pozna > nej litery w wyrazach, wyrazów z poznawaną literą w tekście, ćwiczenia motoryki > małej- szlaczki, kolorowanki, pisanie po śladzie, w tunelu, pisanie ze wzoru. a jaki problem - robic to w zeszytach, blokach rysunkowych? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Rządowy elementarz już jest! 18.04.14, 18:39 Bez przesady - dziecko będzie miało zeszyt, w zeszycie nauczyciel wypisze mu wzór, dziecko dokończy pisanie według wzoru. Moja szkoła jest najuboższym typem szkoły, bo szkołą powiatową, i na drukowanie sprawdzianów zazwyczaj nas stać. Owszem, w uprzednich latach bywały czasowe niedobory papieru, kupowałam za swoje. 10-15 zł to jest ryza 500 sztuk, przy 25 osobowej klasie masz 20 sprawdzianów, na tyle mnie jeszcze było stać. I rodzice są skłonni kupować zeszyty, kredki, proszę nie robić z rodziców patologii. Okoniem stają wobec książek za 200 zł, które szkoła załatwia po znajomości za 250 zł (nie, nie kradnie, daje się pięknie w konia robić wydawnictwu). Ja rozumiem, że nauczyciele podstawówki mają pracę szczególnie wyczerpującą psychicznie. Ale skoro ja w ciągu 15 lat mojej dotychczasowej pracy byłam w stanie wchłonąć 3 reformy matury (2002/2005, 2012 i 2015) i cieszyć się, że idą w sensownym kierunku, to wierzę, że wy potraficie docenić idącą w sensownym kierunku (a po moim dziecku widzę, że tak jest) reformę szkolnictwa podstawowego. O co się powinniśmy bić - i nauczyciele i rodzice - to o małe klasy. Ja widzę na co dzień, jaki pożytek moja córka odnosi z bycia uczoną w małej klasie przez nauczycielkę, która postanowiła, że się jednak da. I nie obrażała się, że część dzieci umie czytać, a część nie, że moja sześcioletnia córka jest nieśmiała (a miałaby piękną okazję, żeby zjechać matkę, która wysłała dziecko w reformowanym trybie) - rozwiązywała problemy. Oczywiście, jeżeli nauczyciele się uprą, to udowodnią, że reforma jest bez sensu. Starczy konsekwentnie wyszukać najgorsze jej założenia i realizować tylko te. Albo tak działać, żeby wyolbrzymiać chaos, a nie mu zapobiegać. Z angielskiego też by się dało, mogliśmy przecież na przykład siedzieć i czekać, aż nas wyszkolą w kwestii sprawdzania nowej matury i upierać się, że wcześniej nie możemy nic zrobić, no taki life. Woleliśmy skorzystać z oferty wydawnictw i własnych szarych komórek, dopracować się metody sprawdzania. Rozumiem, że ci się nie podoba, ale weź pod uwagę, że nasz zawód to zawód dosyć szczególny i dowodzenie swoich racji działając na szkodę uczniów byłoby zwyczajnym świństwem. Odpowiedz Link Zgłoś