wioskowy_glupek
22.04.14, 12:10
Ma któraś z was kastrowanego szkodnika? Czy któraś żałowała tej decyzji? U mnie poprzedni szkodnik niekastrowany a teraz poważnie rozważam. Poprzedni strasznie się męczył nie mogąc sobie poru... xD ten też już zaczyna cyrki, gwałty itd. Z drugiej strony mam obawy bo to nieodwracalne okaleczenie.
"Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4