zonablond
24.04.14, 16:37
Na fali spotkań świątecznych i rodzinnych rozmówi przy stole wypłynął u nas wątek przyczyn utraty wiary.
Mamy 2 przypadki w rodzinie - pierwszy, starszy pan, niewierzący głównie ze względu na fatalną opinię o księżach (kłamcy oszuści i dwulicowcy), ciągnącą się jeszcze od lat 60-tych.
Drugi - matka po 40tce - kiedyś wierząca, straciła wiarę zaraz po urodzeniu ciężko chorego dziecka. Uznała, że wizja dobrego Boga wyklucza się z powołaniem do życia dziecka skazanego od urodzenia na cierpienie.
A Wy? Znacie przypadki osób, które straciły wiarę? To był proces? Nagły zwrot?