Dodaj do ulubionych

kury na hormonach

20.08.04, 19:14
Drogie Mamy! Pomóżcie podjąć decyzję, czy wyrzucić z zamrażalnika ostatniego
kurczaka?!
Otóż znajomy znajomej znajomego bywa u tzw. elit - w środowisku wyższych
urzędnikow państwowych. Kilka dni temu przynosi po jakimś spotkaniu
informację: kurczaki sprzedawane na polskim rynku są tak bardzo nafaszerowane
hormonami, że absolutnie nie nadają sie do spożycia przez dzieci i ludzi
chorych, powinny być nawet wycofane ze szpitalnych stołówek (no ale przecież
są tanie, więc byt tutaj mają zapewniony). Organizm małego dziecka nie może
sobie poradzić z taką "wkładką". To bomba z opóźnionym zapłonem!

Co robicie?

a) wyrzucacie z zamrażalnika ostatniego kurczaka i nigdy wiecej nie kupujecie;
b) jak wyżej, ale pod domem (albo na balkonie budujecie mini-kurnik z
własnymi, zdrowymi kurkami;
c) kurczaki kupujecie sporadycznie, a tego z lodówki i tak zjecie - z mężem
na spółę - aby się nie zmarnował;
d) nie zawracacie sobie głowy takimi sensacjami, bo od dawna wiadomo, że
mięso i wędliny dostępne na rynku mają mnóstwo chemiii, hormonów i tym
podobnych świństw, a nasze organizmy są do tego przyzwyczajone od małego;

A może macie inne opcje?

Proszę o poradę: Marianka, mąż i kurczak.
Obserwuj wątek
    • sakada Re: kury na hormonach 20.08.04, 19:21
      Wiesz... ja jestem bardzo uczulona na takie okresowe "sensacyjne wiadomości".
      Przeżyłam histerię BSE, czwartego życia kurczaka i wiele, wiele innych. Uwielbiam mięso i nie mogę się bez niego obyć, jadam je z dużych ilościach i nigdy mi nic nie dolegało. Radzę wziąść głęgoki oddech, a kurczak niech zostanie w lodówce.

      Pozdrowionkasmile
      • marianka15 Re: kury na hormonach 20.08.04, 19:29
        Twoja wypowiedź podoba się mojemu mężowi, bo ma ochotę na tego kurczaka smile
        Masz od niego pozdrowienia smilesmile
        • ewalewi Re: kury na hormonach 20.08.04, 19:31
          Nie mam wyrobionej opini w tym temacie, za to popłakałam się ze śmiechu smile)))
          Bosko piszesz!!!!
          pozdrawiam Ewa
        • sakada :-)))))) 20.08.04, 19:31
          Dziękuję. Pozdrawiam równieżsmile
      • semali Re: kury na hormonach 20.08.04, 19:41
        sakada napisała:

        > Wiesz... ja jestem bardzo uczulona na takie okresowe "sensacyjne wiadomości".

        To nie są okresowe, sensacyjne wiadomości, kurczaki od dawna są faszerowane
        hormonami tylko głośno się o tym nie mówi. Kiedyś przeczytałam, chyba na tym
        forum o kilkuletniej dziewczynce, która miała powiększone piersi, pediatra
        kazała odstawić kurczaki (jaja chyba też) i po pewnym czasie piersi zmniejszyły się.
        Jeżeli o mnie chodzi to staram się kupować różne gatunki mięsa, również kurczaki
        ale w mniejszości, przeważa indyk (podobno bardziej oporny na stosowanie
        hormonów), wieprzowina, cielęcina, jeśli mam możliwość to królik. Kurczaka nie
        wyrzucaj smile ale radzę ograniczyć, jeżeli do tychczas spożywaliście dużo.
        Najważniejsze żeby nie przesadzać w jedną ani w drugą stronę.
        Pozdrawiam.
        • semali Re: kury na hormonach 20.08.04, 20:20
          semali napisała:


          > Kiedyś przeczytałam, chyba na tym
          > forum o kilkuletniej dziewczynce, która miała powiększone piersi, pediatra
          > kazała odstawić kurczaki (jaja chyba też) i po pewnym czasie piersi zmniejszyły
          > się.
          To chyba ten wątek:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=10718101&v=2&s=0
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=10565268&a=10565268
          POzdrawiam smile
    • kasia64 Re: kury na hormonach 20.08.04, 19:57
      Zrób rosołek z lanymi kluseczkami-mmmmmmmmmniammmm!
      To samo dotyczy wszelkich jarzynek-chemia-modyfikacja genetyczna
      wołowiny BSE
      wody-ponoc nawet hormony kobiece z tabletek antykoncepcyjnych
      Nie dajmy się zwariować!wszystko z umiarem.
      Smacznego!
    • kasia64 Re: kury na hormonach 20.08.04, 19:57
      Zrób rosołek z lanymi kluseczkami-mmmmmmmmmniammmm!
      To samo dotyczy wszelkich jarzynek-chemia-modyfikacja genetyczna
      wołowiny BSE
      wody-ponoc nawet hormony kobiece z tabletek antykoncepcyjnych
      Nie dajmy się zwariować!wszystko z umiarem.
      Smacznego!
    • nika28wawa Re: kury na hormonach 20.08.04, 20:04
      Hey
      Moja Basia nie może jeść kurczaczków, ani indyka ani jajek. Od razu ma
      uczulenie. Podobno z tego wyrośnie, ale to właśnie przez te hormony nie może
      jeść kurczaków. Dlatego u nas w domu mało jemy drobiu. Nie poradze ci co
      zrobić, ja osobiście bym nie wyrzucała. Zjadłabym i już. Małej bym nie dała,
      ale sama bym zjadła. Upiekła w piekarniku albo coś fajnego zrobiła. Nie wiem
      co ,ale coś super wymyślnego.
      Pozdrawiam
      Monika
    • kingaolsz Re: kury na hormonach 20.08.04, 20:25
      O tym to juz wiem od dawna. Sa skrajne przypadki, kiedy kobieta w ciazy jadla
      wylacznie kurczaki ( z miesa) i dzieci rodzily sie z przerosnietymi gruczolami
      i "czesciami plciowymi" , badz tez dzieci wychowywane tylko na kurczakach,
      dojrzewajace w wieku 7-8lat.
      Kuraki sa nafaszerowane hormonami wzrostu, ale jesli sa tylko wzbogaceniem
      diety, a nie jej podstawa to nie trzeba panikowac.
      Aczkolwiek, jesli gotuje mojemu malemu drob to najczesciej jest to indyk,
      pewnie tez z "dodatkami", ale w mniejszej ilosci.

      Pozdrawiam
      Kinga
      • anek.anek Re: kury na hormonach 21.08.04, 16:20
        A może po prostu na białko kurze i indycze? Czy próbowałaś podać jej kurę lub
        jajko "prosto od krowy" czyli naprawdę wiejskie? Reakcja będzie pewnie
        identyczna jak po tych fermowych.
    • josik11 Re: kury na hormonach 20.08.04, 20:27
      jakby na to patzrec to by czlowiek nic nie jadl
      kurczaki - same hormony
      wolowina - szalone krowy
      wieprzowna - pryszczyca to tu czy tez kurczaki? .. no nie wazne
      warzywka i owoce tez pryskane
      mowi sie ze jak sie ma dzialke to sie naturalnie sadzi ale g... prawda bo jakby
      nie nawozy to wszytsko byloby robaczywe i nie byloby w rezultacie co jesc
      tak wiec zyjmy moze powietrzem.... Nie! dziura ozonowa hihihi
      nie wpadajmy w paranoje co mielismy zjesc zjedlismy i jakos zyjemy hiihih
      • mama_szefusia Re: kury na hormonach 23.08.04, 14:16
        Tu się nie mogę zgodzić, bo my właśnie żyjemy z płodów naszego warzywniaka. To
        prawda, część zjadają robaczki ale dla nas zostaje wystarczająco dużo, żeby
        pożywić się przez kilka miesięcy - a co za smak i zapach. Teraz przymierzamy
        się do własnych kur (sąsiad hoduje i tylko na jastrzębie musi uważać, bo od
        czasu do czasu lubią sobie cos upolować).
        Swoją dorgą, dalej nie moge uwierzyć, że niespełna rok temu kisiliśmy się w
        bloku na Ursynowie, a tu jastrzębie i bociany, kury i pomidorki...poezja.

        Pozdrawiam
    • koleandra Re: kury na hormonach 20.08.04, 21:04
      Gdyby się te kuraki codziennie jadło to może by coś tam szkodziło...
      ale jak się je raz na dwa tygodnie rosołek i udko to myślę, że nic nikomu się
      nie stanie.
    • mama1974 Re: kury na hormonach 20.08.04, 21:29
      Proponuję omijać korpusy kurcząt. To one stanowią tzw. magazyn owych hormonów.
      mama
      • kocianna Re: kury na hormonach 20.08.04, 22:20
        Moja mama mówi, że "życie w ogóle jest szkodliwe i kończy się śmiercią".
        Kurczaki się hormonuje, owoce się pryska, soję modyfikuje genetycznie, wodę
        uzdatnia i dodaje do niej dziwne rzeczy (w wielu miejscach lewobrzeżnej
        Warszawy kranówka ma tak paskudny smak, że nie nadaje się do picia), komputery
        promieniują, na ulicy wdychamy spaliny i narażamy się na uszkodzenia słuchu, w
        lesie czają się wściekłe lisy, niebezpieczne czarne jagody i kleszcze, kocia
        sierść uczula, do piaskownicy sikają psy. Moja teściowa nie jeździ pociągami w
        obawie przed atakiem terrorystycznym.

        A my żyjemy... i nie jesteśmy w stanie uchronić przed wszystkim swoich
        dzieci... To może nie zamartwiajmy się i nie przesadzajmy w żadną stronę.

        Możesz mi dać tego kurczaka! Upiekę go niezdrowej mikrofali z pryskanymi
        pomarańczami i miodem zebranym przez pszczoły przy autostradzie, w pojemniku
        wyprodukowanym przez chińskich niewolników... i zjem ze smakiem, choć jestem w
        ciąży smile
        • sakada Re: kury na hormonach 20.08.04, 22:23
          "Możesz mi dać tego kurczaka! Upiekę go niezdrowej mikrofali z pryskanymi
          pomarańczami i miodem zebranym przez pszczoły przy autostradzie, w pojemniku
          wyprodukowanym przez chińskich niewolników... i zjem ze smakiem, choć jestem w
          ciąży smile"

          He, hesmile))) Bardzo dobre! Popieram w całej rozciągłoścismile
    • kruszynka301 Re: kury na hormonach 21.08.04, 08:04
      jest jeszcze 5. opcja:
      1) kupowanie kurczaka od chłopa na targu

      wykonanie 5. opcji w wykonaniu dobrego znajomego:
      znajomy mieszczuch od pokoleń, mający hopla na punkcie zdrowej żywności, został zaczepiony na targu przez "prawdziwego" chłopa. Chłop zaoferował mu młodziutkiego, małego, wychowanego jedynie na trawce i tym co sobie znajdzie kogucika. Znajomi zapłacił za kura 20 zł, po transakcji przeczuwający swoją dolę kogut uciekł mu. Po gonitwie przez cały targ na kogutem, znajomy zapakował go bo bagażnika i zawiózł do dobrej dusdzy na wieś, co by mu go zabiła i opatroszyła. Kobieta na widok koguta dostała ataku śmiechu. Znajomy kupił żylastego, starego liliputa!!! Oczywiście niezjadliwegowink)).

      liliput to odmiana drobiu, bardzo maławink
    • marianka15 kury na wesoło 21.08.04, 08:56
      Po przeczytaniu wszystkich Waszych opinii i podzieleniu się nimi z mężem,
      kurczak został wyjęty z lodówki i zaczyna przechodzić proces rozmrażania.
      Jednak ja nadal mam pewne wątpliwości... W związku z tym wpadłam na pomysł, aby
      go zrobić w piwie lub winie, bo przecież alkohol otępia nieco nasz umysł i
      lepiej (czyt.: przyjemniej) będzie się jadło tego kurczaka. Człowiek nie będzie
      myślał o żadnych hormonach i innych głupotach. "LEPSZY KURCZAK NA WESOŁO NIŻ
      KURCZAK W LODÓWCE".
      Aha, tylko jak go przyrządzić? Nie ma w sklepach gotowych mieszanek piwnych do
      kurczaków? No i co zrobić dzieciakowi na obiad? Alkoholu jeszcze nie może...
    • olaania Re: kury na hormonach 21.08.04, 09:58
      ja z kurczakami raczej ostrożna jestem, i staram się dzieciom nie dawać tego
      mięska za często. wrogiem cywilizacji nie jestem, fobii na punkcie zagrożeń
      współczesnego świata też nie mam, ale mimo to kurczaczki moje dzieci jedzą
      rzadko, ponieważ wierzę, że zmagazynowane w tym mięsku hormony na prawdę są
      szkodliwe, gdy daje się dziecku TYLKO mięso drobiowe - bo najtańsze i
      najwygodniej się je przygotowujesad
      mama mojego męża jest pediatrą - alergologiem, i miała już przypadki dzieci
      bądź też uczulonych na mięso drobiowe, bądź z zaburzeniami hormonalnymi. u
      dziewczynek najczęściej się to objawia - w postaci comiesięcznego krwawienia z
      pochwy, włosów łonowych, przerostu piersi (o czym tu już wcześniej była mowa).
      nie uważam, że ograniczanie mięsa drobiowego dzieciom jest jakąś fobią,
      tak samo nie stosuję vegety, maggi, kostek rosołowych i innych produktów
      zawierających glutaminian sodu (bardzo silny allergen!).
      jak jesteśmy na obiadku u cioci to oczywiście nie wyrzucam kurczaczka z sosem
      na kostce rosołowej potajemnie do kibelkasmile, po prostu sama staram się tych
      produktów na codzień w domowym gotowaniu nie używać.

      pzdr!
      • kocianna Przepis na kurczaka :) 21.08.04, 11:00
        Kurczaki na wesoło podlewasz po prostu białym (pół)wytrawnym winem albo piwem w
        czasie pieczenia, albo je dusisz w powyższych. Jak winem, to z owocami,
        orzechami, grzybami itd, i z sosem sojowym. Jak piwem, to z włoszczyzną
        pokrojoną w paseczki i podsmażoną.

        Po upieczeniu/uduszeniu nie są już wesołe sad Alkohol wyparowuje zupełnie, jak w
        faworkach.

        Nie jem wyłącznie kórczaków (pisownia wg Nutrii z "Kwiat kalafiora"), bo to
        nudne... i niezdrowe jak każda przesada w dzisiejszym niezdrowym świecie.
        • marianka15 Re: Przepis na kurczaka :) 21.08.04, 15:02
          Ale ekstra! dziękuję! Ale ten alkohol wlewa sie dopiero pod koniec pieczenia
          czy w trakcie?
          A nie da sie tak zrobić, aby był pożytek i z alkoholu, i z kurczaka? smilesmile
          • mradford Re: Przepis na kurczaka :) 21.08.04, 15:10
            zeby pozytek byl dla Ciebie to w trakcie gotowania polecam stanac nad kura i
            sie inhalowac.Wtedy na pewno bedzie to kura na wesolo!!!!
            • marianka15 Re: Przepis na kurczaka :) 21.08.04, 15:27
              Rewelacja! Dawno się tak nie uśmiałam smilesmilesmile W tej chwili (po Twoim poście) to
              i inhalacja nie jest potrzebna smilesmilesmile
            • kasik751 Re: Przepis na kurczaka :) 22.08.04, 11:51
              to ja raczej proponuje czesc alkoholu odlac od osobnego naczynia i wytrabic ze
              smakiem w szybkim tempie zanim sie kurczak zorientuje
              • marianka15 Re: Przepis na kurczaka :) 22.08.04, 12:24
                Hihihi! Kurczak to sie może nie zorientuje, ale mąż z pewnością! No i jak ja
                skończę robić ten obiad po takiej szybkiej alkoholowej degustacji???? smile
    • mamamajki Re: kury na hormonach 22.08.04, 11:34
      kurczaki są faszerowane hormonami i dziś wydaje mi się to takie oczywiste i
      logiczne - natomiast nie zastanawiałam się nad tym kiedyś gdy mojej Mai
      wprowadzałam do diety mięsko - miała 7-8 miesięcy
      i przyznaję jadła głównie kurczaka -bo taki mięciutki szybko się gotuje łatwo
      rozdrobnić widelcem - dla mnie wygoda a ona po ok pół roku miała powiększone
      cycki
      kurczaka odstawiliśmy natychmiast, jaja też - po miesiącu cycki wróciły do normy

      dodam jeszcze,że dziewczynki są bardziej wrażliwe niż chłopcy - inne hormony
      mają już na starcie w sobie

      trzeba uważać ale oczywiście nie dajmy się zwariować
      autorka postu kurczaka może zjeść smile)
      pozdrawiam
      Asia
    • mamamarka Re: kury na hormonach 22.08.04, 20:23
      Kury nie faszerowane można kupić na targach od rolników
      • marianka15 Re: kury na hormonach 22.08.04, 20:34
        Dobra rada, ale targów u nas dostatek, a rolnika na nim...żadnego...sad
        • sugar_mama_danielcia Re: kury na hormonach 23.08.04, 14:49
          Hej
          Kurczaki faszeruja swinstwem nie tylko w Polsce. Mysmy juz dawno przestali jesc
          drob, czesciowo z powodu hormonow, czesciowo po obejrzeniu filmow
          dokumentarnych przedstawiajacych co sie z tym miesem robi zanim trafi na polki
          sklepowe.....ble..ale o tym juz bylo sporo watkow.

          Acha...lososie sprzedawne w sklepie tez sa faszerowane hormonami, wiec w sumie
          to nie tylko spozycie kury jest niebezpieczne dla zdrowia.

          Sugar
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka