Dodaj do ulubionych

"Wyuczone" błędy...

05.05.14, 10:46
Macie takie, często specjalnie powtarzam niepoprawną formę w ramach żartu. I tak ta forma mi sie opatrzy że nawet jak chce powiedzieć poprawnie to automatycznie wskakuje ta zła.
Pamiętam w liceum chodziłam i śmiałam się z przestawionej nazwy nowelki "Szkice węglem" powtarzałam złą nazwę i jak co do czego przyszło poszłam do biblioteki i poprosiłam "Szkice we mgle" - bo tak już sie przyzwyczaiłam do błędnej wersji.
Przez jakiś czas mówiłam marianek zamiast majeranek (miałam kolegę Mariana i tak mi zostało). Cholera ile musiałam się nakombinować by wrócić do normalnej wersji zamiast tego nieszczęsnego marianka.

Miewacie takie przyzwyczajenia?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 10:53
      O tak. W związku z tym nigdy nie kupuję obcinacza do paznokci poza sklepami samoobsługowymi. Jest 100 szans, ze poproszę o obgryzacz do paznokci.
    • wilowka Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 10:54
      Mnóstwo smile

      Zady i walety
      Anie mnie zieje ani grzębi

      Kondra - Kołdrę tak mój brat nazywał w dzieciństwie i "skartepki"

      Grzanki ze srem, kanapka ze srem


      I mnóstwo tekstów przekręcanych - z kabaretów. Już czasem nie pamiętam co moje a co zasłyszane bo tak mi się wtopiło.
      • echtom Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 10:57
        Ja też mnóstwo - u nas w rodzinie formy przekręcane, niepoprawne to normalna komunikacja językowa. Jako filolog mam duże językowe poczucie humoru wink
        • echtom PS 05.05.14, 11:00
          A co do meritum wątku - ja łatwo przestawiam się na formy poprawne, dzieci miewały z tym kłopoty i było śmiesznie, np. miały rozkminę czy poprawna jest forma "kopnęła" czy "kopła" smile
      • beataj1 Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 10:57
        O jeszcze Sodomia i Gomoria.
        • echtom Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 11:04
          Albo insraftruktura.
        • rycerzowa Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 11:37
          Prawidłowo jest Sorbona i Gomora.wink
      • vilez Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 12:55
        O, my też mamy ze srem smile
      • aandzia43 Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 16:07
        O tak, grzanki to tylko ze srem. I oczywiście zady i walety. Musowo! wink
    • gemmavera Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 11:05
      Mam takich słów sporo. Np. forumowe "mężu" (celownik). Nieraz mi się zdarzyło palnąć, że muszę coś opowiedzieć "swojemu mężu" - i weź się potem człowieku tłumacz, że to w żartach było. wink
      • beataj1 Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 11:12
        Ja kiedyś wyskoczyłam z automatu z podobnym błędem na rozmowie kwalifikacyjnej. Tak się zaaferowałam rozmową że dopiero po trzech kolejnych zdaniach do mnie dotarło co nagadałam smile
    • solejrolia Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 11:11
      Jakoś nie.
      Albo nie kojarzę.

      Mam natomiast ciotkę, która celowo przekręca, przeinacza różne słowa, że niby jest taka światowa, młodzieżowa i cool, a wychodzi to zwyczajnie wieśniacko, bo ona już nawet nie czuje, i normalnie gada tym swoim językiem, a człowiek słucha i się zastanawia.
      np. zamiast krzewy, (w sensie iglaki karłowe) to są krzewiczki : Tu rosnie taki krzewiczek, podlałam tamte krzewiczki, pojadę do centrum po krzewiczki
      Takich słówek ma OGROM, i naprawdę jest w tym swoim gadaniu wkurzająca.
      I jeszcze imiona zdrabnia, ale jak!
      • andaba Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 11:37
        Mnóstwo.
        W codziennym użyciu są słowa przekręcane przez dzieci w szczenięctwie, zasłyszane u innych, zwroty gwarowe i powiedzenia zaczerpnięte z bogatego repertuaru przodków. Bywa, że sama się zastanawiam, czy mogę danego słowa użyć, czy nie.
        Z pewnością piszę znacznie poprawniej niż mówię.

        Gafę jedną strzeliłam w 6 klasie, doprowadzając do łez ze śmiechu całą klasę i o stan przedzawałowy przyprawiając polonistkę (bo byłam jej piątkową pupilką).
        Ale to nie był błąd, tylko palnięte bez zastanowienia brzydkie wyrażeniem, z którego niestosowności nie zdawałam sobie sprawy (mamusia używa - musi być w porządku, przecież mamusia nie używa brzydkich słów, nawet "tyłek" i "do licha" tępi).
    • mondovi Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 11:30
      Tak. Mój syn, kiedy był mały zamiast "ulepszać" mówił "dolepszać". Druga forma zagościła w moim słowniku i wyparła pierwszą smile. No i przeniżka - kiedyś się tak przejęzyczyła moja koleżanka (połączyła jej się przecena z obniżką) i do teraz tak mówimy.
    • default Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 11:32
      Tak, czasem mówię : kordła, porponetka, piniendze, rencami ("temi rencami zrobiłam" smile )
    • cosmetic.wipes Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 11:42
      Tak.
      Namiętnie mawiam szksypcze. Co uroczo wnewia moje dziecko, bo nie potrafi powtórzyć - zbyt się jej języczek plączesmile
    • celice73 Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 12:21
      Koczelada, czasami w sklepie mi się zdarza tak powiedzeć.
      • naturella Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 12:55
        Kordełka i pościeradełkosmile
    • vilez Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 12:57
      'kwit esencja"- tak mówił pewien profesor (na serio), a my to przejeliśmy w ramach jajc. No i czasem tym zajadę, zapomniawszy, ze nie wszyscy znaja kontekst (znaczy: genezę tego błędu)
    • galadus1 Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 12:59
      Kopernik zamiast koperek. smile
    • marta13sar Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 13:12
      Ja wprowadziłam i do mojego języka i notorycznie używam słowa wypowiadane przez moją kiedyś maleńką siostrę (teraz 27 letnia baba).
      Kozielanka - koleżanka
      mniemniec - niemiec
      czelokada - czekolada
      woda mirenalna
      I naprawdę muszę się bardzo natrudzić, jeśli chcę powiedzieć jak to brzmieć powinno.
    • ms.piggy Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 14:53
      Justyna to dla mnie zawsze Biustyna, palnę tak nawet w syt. zawodowych smile)
      Pudelek to puNdelek (słowo mojej sąsiadki)
      Kancelaria - KancelaRNIA ( tak jak piekaRNIA smile) to słowo stworzyła moja ex asystentka, upierając się, że to poprawne i śmiertelnie obraziła się, ze próbuję wmówić jej głupoty)

      powyższych używam namiętnie i prawie zawsze smile
    • aandzia43 Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 16:01
      Zmieniamy akcenty i wymowę końcówek na gwarowe z tej czy innej części Polski. Żeby nadać wypowiedzi swojski, sentymentalny lub przaśny charakter. Poza tym jesteśmy in blanco zamiast incognito, zjadamy maklera zamiast makrelę, śpiewamy wchała na wysokości zamiast chwała, na tchórzofretkę mówimy kurzofretka, na zakonncę księżycowa, a na Sodomę i Gomorę Sodomia i Hosomia. A wszystko to przez pamięć prawdziwych pomyłek, jakie się przytrafiły prawdziwym, znanym nam ludziom big_grin
    • beverly1985 Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 16:17
      Staram sie nie przekrecac zadnych slow- moja mama maczaj takiego przerecania, niby dla zabawy, i niektorzy juz jej wrecz nie rozumieja.
    • 18lipcowa3 Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 16:20
      Sporo tego , najczęsciej gramy w takie słowka z pewnymi znajomymi i najczęsciej jest to obśmiewanie jakichs błedów jezykowych innyc ludzi/ znajomych
      Mówimy
      dedektyw zamiast detektyw,
      kędy zamiast którędy
      studyja zamiast studia
      nagawka zamiast nogawka
      tanczyc zamiast tańczyć
      jenzioro zamiasy jezioro i jeszcze sporo innych wink
    • anika772 Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 16:22
      Mam... Mój dawny szef mawiał "Proszę mi tu nie polemikować". Do tej pory muszę się pilnowaćwink
    • awidyna Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 16:28
      Cukier waniliowy, który to jest cukrem wanilinowym.
      Ale i tak koleżanka, która na widok bażanta krzyczała żabant przejdzie do historii - brat od dziecka jej mówił, że bażant to żabant. Nie wiem jak się na biologii ostała wink
    • gretchen184 Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 16:29
      sodomia i gomoria
      nie wisz czasem
      elementar (ser ementaler)
      esesman- SMS
      i wiele innych,których teraz nie pamiętam
    • alpha.sierra Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 16:49
      Nie za ma co, łoś zamiast łososia (zarazilam przyjaciółkę, pan w Ikei się zdziwił jak poprosiła o łosia), oczywiście marianek zamiast majeranku i kordła zamiast kołdry. Córka zaraziła mnie odmianą "spać", więc muszę się pilnować, żeby nie mówić, że będę śpiła smile.
      • alpha.sierra Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 16:54
        Ach, jeszcze pas faux zamiast faux pas - też dziwne dla ludzi, którzy nie znają historii, która za tym stoi, szczałka zamiast strzałki i mafonek zamiast muffinki (autentyk, który koleżanka usłyszała od pasażera na pokładzie - weszło na stałe do słownika ze 200 osób, tak jak pas faux).
        • beataj1 Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 17:07
          O i jeszcze modżajto zamiast mojito ..
    • klaviatoorka Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 18:12
      zdarza mi się użyć sformułowania:
      - nawet się fizjologom nie śniło..- made by Ferdek Kiepski
      -no i w p..zdu, i wylądował, i cały cały plan diabli wzięli... (Siara)
      • klaviatoorka Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 18:15
        ... "i wylONdował" miało być poprawnie smile
        • iwonadan1 Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 19:28
          musztarda saperska - mój syn długo myślał, że właśnie tak powinno być.
          • echtom Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 19:34
            Ja bardzo długo myślałam, że mówi się "adekwantny".
    • mary_lu Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 23:30
      W moim rodzinnym domu tak głupio gadamy non-stop, niemal się zdarza, że coś palniemy na zewnątrz, bo jesteśmy wyćwiczeni od dzieciństwa.

      Za to ostatnio ten mechanizm popsuło moje dziecko, które zamiast "ją", "jego" i "ich" używa "nią", "niego" i "nich". Najpierw je radośnie naśladowaliśmy, ale potem okazało się, ze jak idziemy "do ludzi", to te wyrazy wydają się nam niepoprawne. I strzelamy takie perełki jak "Pójdę z ją" albo "Z ich to już nic nie będzie".
    • roberta.redford Re: "Wyuczone" błędy... 05.05.14, 23:54
      pewien majster zarazil mnie formą "pamele" zamiast paneli oraz "ścianką działkową" zamiast działowej i tak już zostało...
      i z Czech "limetka" zamiast limonki
    • drosetka Re: "Wyuczone" błędy... 06.05.14, 00:17
      kompetur zamiast komputera i kepuć zamiast keczupu, to tak za moja córeczką powtarzam, bo uwielbiam jej lapsusy językowe. I jeszcze boiłam się i nie ma piesabig_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka