Dodaj do ulubionych

wizyta u lekarza

08.05.14, 19:47
Krotko: i z dzisiaj
Wrocilam wlasnie od lekarza. Lekarz z polecenia. (Lecze sie u chirurga, ktory nie wie czy operować).
Powiedziasl: pani asiu prosze udac sie do lekarza Krzaczkowskiego, to moj znajomy i jego zaPytac o opinie. Prosze, to polecenie DLA PANI i napisal: prosze panią asie przebadać, dr Tomasz Ercinski. Pani Asiu, powiedzial moj lekarz, tu ma pani godziny pracy Krzaczkowskiego. Prosze sobie wybrac I ISC i wybralam:

POSZLAM do kliniki, w ktorej ON przyjmuje prywatnie zgodnie z tym, co bylo na tej kartce napisane. Wchodzę mowie-ja od dr Ercinskiego, powiedzial mi bym sie z Panem skonsultowała, oto karta od niego. Czyta. Dobrze, przyJme panią, przyjme PaniĄ dzisiaj na koncu dnia.
- dobrze, mówię, poczekam

Wchodzę na wizytę, PO 2 GODZINACH CZEKANIA.. gadamy 8 minut, w tym on ma telefon.
on do mnie, - ale zarejestrowala sie Pani
-ja-nie, zorbie to po wizycie, po co mam sie rejetrowac?
on- zeby zaplacic
-ja jestem z polecenia, nie bylam przygotwana na placenie, gdybym wiedziala, nie przyszłabym...

Dodam , ze na tym wykazie miejsc, gdzie on przyjmuje byly tez NFZ, ale mysle sobie, ze nie zrobi mu to roznicy...czy przyjdę tam gdzie przyjmuje na nfz czy tez tam gdzie przyjmuje prywatnie, bo to i tak poza kolejką....

Ogolnie pozostal niesmak.
Nie zapłaciłam.
ON tez co do tej zaplaty nie byl zdecydowany, bo nie wspomnial o tej rejestracji, gdy sie z nim widzialam po raz pierwszy, aLE W TRAKCIE WIZYTY.

Ogonie byl wkurzony chyba, bo po mnie tez inna pacjentka od dr Krzeczkowksiego była I DO NIEJ POSZEDL, ZEBY SIE ZAREJESTROWALA = ZAPŁACIŁA...

tO MOJA WINA, ZE ZLE ZORUMIALAM????? aLE MYŚLAŁAM, ZE SĄ W JAKIMS POROZUMIENIU Z TAMTYM LEKARZEM, ŻE ON MNIE PRZYJMIE - ZA wszystkimi, w ramach tego ich porozumienia. Powolywalam sie na nie kilka razy. O co chodzi??
Obserwuj wątek
    • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 19:48
      Ogonie byl wkurzony chyba, bo po mnie tez inna pacjentka od dr Ercinskiegi była I DO NIEJ POSZEDL, ZEBY SIE ZAREJESTROWALA = ZAPŁACIŁA...
      • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 19:51
        Wizyta sie odbyla. Byla kiepskiej jakości. Kazal mi przyjsc na kolejną.. (!) ale po sytuacji z brakiem zapłaty nie chcemy sie juz wiecej widziec..
        • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 19:53
          Poszłaś w godzinach jego przyjęć prywatnych?
          • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 19:58
            Tak, ale tak bylo na karcie i o to zapytalam sowjego lekarza, ktory to potwierdzila, zem oge isc wtedy, gdy mi odpowaida. Zreszta druga pacjnetka tez poszla w taki sposob. On mi to wypomnial, ze to PRYWATNA KLINIKA, A ja do niego, że mu mowilam skad przychodze i po co!


            gryzelda71 napisała:

            > Poszłaś w godzinach jego przyjęć prywatnych?
            • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:01
              A lekarz który cię do niego skierował powiedział ze przyjmie cie ZA DARMO w ramach przysługi koleżeńskiej?
              • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:03
                Tak-tak powiedzial z polecenia, o to nawet zapytalam


                gryzelda71 napisała:

                > A lekarz który cię do niego skierował powiedział ze przyjmie cie ZA DARMO w ra
                > mach przysługi koleżeńskiej?
                • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:05
                  Z polecenia znaczy ZA DARMO?
                  • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:09
                    W tym wypadku tak, gdyz dostałam kartke od swojego lekarza z napisem - prosze przyjąć grzecznościowo panią asie... To jak mam to rozumieć??
                    Gdybym chciała isc za pieniądze, to byl sie normalnie-bez tej kartki z tamtym spotkała!! i zabuliłabym!!



                    gryzelda71 napisała:

                    > Z polecenia znaczy ZA DARMO?
                    • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:10
                      Grzecznościowo znaczy POZA KOLEJKĄ.
                      Twój lekarz nie wziął pod uwagę,ze nie łapiesz,że jak idziesz prywatnie dodatkowo POZA KOLEJKĄ to płacisz.
                      • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:14
                        Tam nie bylo napisale grzeczonsciow-tylko UPRZJM,IERP ROSZE O KONSULTACJE PANI jOAANY..


                        Poza jaką kolejką w prywatnej klinice??? Poza jaką kolejką poza nfz??? To jest farsa jakbym poszla gdy przjymuje na nfz, to by mnbie przyjal bez ksierowania czy jak?? A jak przychodze osbie do niego do kliniki, i czekam 2 godziny to juz nie jest poza kolejką..??


                        gryzelda71 napisała:

                        > Grzecznościowo znaczy POZA KOLEJKĄ.
                        > Twój lekarz nie wziął pod uwagę,ze nie łapiesz,że jak idziesz prywatnie dodatko
                        > wo POZA KOLEJKĄ to płacisz.
                        • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:15
                          Ale UPRZJM,IERP ROSZE O KONSULTACJE PANI
                          > jOAANY..

                          nie znaczy ZA DARMO.
                          • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:20
                            Wlasnie, ze znaczy, bo po co by to pisal-to raz. A dwa dostlalabym sie za kase bez takiego papierka, a trze-powiedzial, ze nie bedą placila 3 razy, bo go pytalam!!!



                            gryzelda71 napisała:

                            > Ale UPRZJM,IERP ROSZE O KONSULTACJE PANI
                            > > jOAANY..
                            >
                            > nie znaczy ZA DARMO.
                            • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:22
                              Chodziła o CZAS. Szybciej cię przyjął nie ZE ZA DARMO.
                              • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:26
                                Chodzilo o czas- tak.
                                Ale nie za kase-o czym od razu powiedziałam jasno i wyraznie. Ze za kase to ja tez moge szybko, ale z tym papierkiem od oswjego będzie bez kasy, w miejscu gdzie lekarza zastane, a to ze to byla klinika, nie mial oznaczenia., Mogl powiedzieć, ze nie dzisja i zebym przyszła do szpitala.

                                gryzelda71 napisała:

                                > Chodziła o CZAS. Szybciej cię przyjął nie ZE ZA DARMO.
                                • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:29
                                  To trzeba było iść tam gdzie przyjmuje na NFZ, nie czułabyś niesmaku.
                                  • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:30
                                    Wiem...
                                    Tylko ze p otej historii nie wiem ,czy nie zadalby skierowania, albo mojej karty...tongue_out bo nie zaczaiłby ze przychodze od kolegi..

                                    gryzelda71 napisała:

                                    > To trzeba było iść tam gdzie przyjmuje na NFZ, nie czułabyś niesmaku.
                                    • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:34
                                      Przecież miałaś MAGICZNĄ KARTKĘ OD LEKARZA gdzie było napisane ze przychodzi PANI ASIA ZA DARMO JA ZBADAJ.
                                      • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:34
                                        Tak, w wielkim skrociesmile

                                        gryzelda71 napisała:

                                        > Przecież miałaś MAGICZNĄ KARTKĘ OD LEKARZA gdzie było napisane ze przychodzi PA
                                        > NI ASIA ZA DARMO JA ZBADAJ.
                                        • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:35
                                          Inaczej w oogle bym do niego nie przychodzila, bo lecze sie juz u 3 innych!smile

                                          >
                                          > gryzelda71 napisała:
                                          >
                                          > > Przecież miałaś MAGICZNĄ KARTKĘ OD LEKARZA gdzie było napisane ze przycho
                                          > dzi PA
                                          > > NI ASIA ZA DARMO JA ZBADAJ.
                                          • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:36
                                            Szukaj jeszcze 3
                                        • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:36
                                          To i ja w wiELkim skrócie. NIE MASZ RACJI. Jęśli ktoś czuje niesmak to lekarz co cię przyjął PRYWATNIE a ty mu nie zapłaciłaś.
                                          • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:39
                                            Nie przyjal mnie prywatnie, przyjal mnie w miejscu prywatnymsmile

                                            gryzelda71 napisała:

                                            > To i ja w wiELkim skrócie. NIE MASZ RACJI. Jęśli ktoś czuje niesmak to lekarz c
                                            > o cię przyjął PRYWATNIE a ty mu nie zapłaciłaś.
                                            • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:40
                                              Tak ci powiedział ? Czy tak sobie wydumałaś?
                                            • annajustyna Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:41
                                              No to na jedno wychodzi sad.
                                              • annajustyna Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:42
                                                Dodam, ze w Niemczech np. bylabys przyjeta w ramach NFZ - nie ma mozliwosci, ze jeden lekarz raz przyjmuje w aramach funduszu, a raz poza. Ale w PL tak to nie funkcjonuje...
                                                • dziennik-niecodziennik Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:47
                                                  a moja rodzina leczy sie w Niemczech u różnych lekarzy (laryngolog, chirurg, neurolog) i wszyscy oni przyjmuja zarówno na "ichniejszy NFZ", jak i prywatnie...
                                                  • annajustyna Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:49
                                                    Ale nie tych samych pacjentow. Jak przyjdzie pacjent bez ubezpieczenia niem. badz z polisa prywatna, to bedzie policzony prywatnie. Pacjent z kasy chorych panstwowej (odpow. NFZ) rozliczany jest przez kase.
                                                  • shige Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 11:03
                                                    annajustyna napisała:

                                                    > Ale nie tych samych pacjentow. Jak przyjdzie pacjent bez ubezpieczenia niem. ba
                                                    > dz z polisa prywatna, to bedzie policzony prywatnie. Pacjent z kasy chorych pan
                                                    > stwowej (odpow. NFZ) rozliczany jest przez kase.

                                                    W Polsce dokładnie tak samo to działa. Jeśli przychodnia ma kontrakt z nfz a pacjent jest ubezpieczony to wizyta jest rozliczana w ramach nfz jesli pacjent tego sobie życzy.
                                            • memphis90 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 21:32
                                              > Nie przyjal mnie prywatnie, przyjal mnie w miejscu prywatnymsmile
                                              >
                                              Na wersalce w swojej kawalerce...?
                            • jak-nie-ja-to-kto Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 21:11
                              Piszesz jak moja koleżanka, tego się nie da czytać.

                              Zrozum- przychodnia POZ - NFZ
                              nie POZ- Płacisz
            • przystanek_tramwajowy Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:01
              Dla mnie hit miesiąca! Pani idzie do prywatnej kliniki, ale ponieważ wyczytała, że gdzieś tam pan przyjmuje też na NFZ, więc nie zamierza mu płacić. Pytanie do autorki wątki, jak jeden hydraulik poleci ci innego hydraulika, to temu drugiemu też nie zapłacisz, bo jesteś z polecenia pierwszego?
              • wielkafuria Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 10:17
                hahahahahaha, dokładnie, bingo. wlasnie mialam cos takiego napisać.
                poszłas na konsultacje.
                ja rowniez mialam konsultacje u innych ortopedow odnosnie operacji i:
                - kazal mi lekarz z przychodni gdzie sie lecze prywatnie przyjsc do szpitala do jego profesora. Nic nie płaciłam. zaprowadził mnie do dyzurki i skonsultował.
                - poszłam do innego na konsultacje - tego kt bedzie mnie operował i o dziwo wystawił mi rachunek na 300 zł - bo to była prywatna konsultacja.

                czego autorko wątku nie rozumiesz?? idziesz na nfz nie płacisz - idziesz prywatnie - płacisz, chociazby ci kwiatki i derduszka narysoał na tej kartce.
          • najma78 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:00
            Twoj "niezdecydowany" prywtany (jak zrozumialam) lekarz podrzucil twoj przypadek koledze. Mieli zarobic obajbig_grin nie udalo sie bo nie zaplacilas. Glupio wyszlo. big_grin
            • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:04
              Wlassnie, ze nie!! To mialo byc za darmo, w terminie, ktory sobie wybralam, tam gdzie zastane lekarza!! Pytalam czy to za kase, a moj lekarz powiedizal ,ze abosultnie!!! 3 razy pytalam!!


              najma78 napisała:

              > Twoj "niezdecydowany" prywtany (jak zrozumialam) lekarz podrzucil twoj przypade
              > k koledze. Mieli zarobic obajbig_grin nie udalo sie bo nie zaplacilas. Glupio wyszlo
              > . big_grin
              • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:05
                Mojl karz byl na nfz!!!!!




                > najma78 napisała:
                >
                > > Twoj "niezdecydowany" prywtany (jak zrozumialam) lekarz podrzucil twoj pr
                > zypade
                > > k koledze. Mieli zarobic obajbig_grin nie udalo sie bo nie zaplacilas. Glupio
                > wyszlo
                > > . big_grin
              • najma78 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:12
                artymia napisała:

                > Wlassnie, ze nie!! To mialo byc za darmo, w terminie, ktory sobie wybralam, tam
                > gdzie zastane lekarza!! Pytalam czy to za kase, a moj lekarz powiedizal ,ze a
                > bosultnie!!! 3 razy pytalam!!
                >

                Trzeba bylo miec to na pismie smile jak widzisz polecony lekarz mial jednak inne oczekiwania finansowe.
                • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:14
                  MASZ RACJE:p

                  najma78 napisała:

                  > artymia napisała:
                  >
                  > > Wlassnie, ze nie!! To mialo byc za darmo, w terminie, ktory sobie wybrala
                  > m, tam
                  > > gdzie zastane lekarza!! Pytalam czy to za kase, a moj lekarz powiedizal
                  > ,ze a
                  > > bosultnie!!! 3 razy pytalam!!
                  > >
                  >
                  > Trzeba bylo miec to na pismie smile jak widzisz polecony lekarz mial jednak inne o
                  > czekiwania finansowe.
              • wielkafuria Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 10:21
                ale rozumiem, ze kolega twojego lekarza wiedział ze on cie wysyła za darmo do niego? jesli tak miałoby być to POWINIEN sam do niego zadzwonic i powiedziec "stary, wysyłam ci pacjentkę X - skonsultuj ją w wolnej chwili".
                to wtedy mogłabym sie zgodzic ze to PRZYSLUGA.

                chyba bym padła, jakby do mnie przyszedl KTOS od KTOSIA i oczekiwał ze zrobie mu analize za free, mimo ze nic o tym nie wiedziałam, TYLKO dlatego ze sie na tego KTOSIA powołuje. A skad mam wiedziec czy nie sciemnia? grafologiem jestem, zebym na kartce pismo rozpoznawała? /teraz pewnie powiesz ze jeszcze pieczatka tam była, nie? tongue_out /
    • nowel1 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:00
      Podsumowując: poszłaś do prywatnej kliniki, w godzinach prywatnych przyjęć poleconego lekarza, uznałaś że płacić nie będziesz, i "pozostał ci niesmak".
      Hm.
      Dobrze zrozumiałam?
      • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:06
        Poszlam tam ,gdzie lekarza milaam zastac. Moj lekarz (na nfz) dal mi wykaz miejsc, gdzie moge go psotkac. Byly 4, rozne i wybralam to, ktory bylo aktualne, bo nie mialo znaczenia czy spotkalabym sie z nmi w prywatnej klinice czy na nfz bo i tak bylam poza kloejka (wg tegol, co mi powiedzial moj lekarz).

        Kto mnie w to wrobil??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????



        nowel1 napisała:

        > Podsumowując: poszłaś do prywatnej kliniki, w godzinach prywatnych przyjęć pole
        > conego lekarza, uznałaś że płacić nie będziesz, i "pozostał ci niesmak".
        > Hm.
        > Dobrze zrozumiałam?
        • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:09
          Trzeba było iść tam gdzie przyjmował na NFZ skoro i tak byłas poza kolejką cokolwiek to znaczy.
          • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:11
            Tez teraz tak pomyślałam.... Ale przeciez mogl mi to powiedzieć, żebym przyslza do niego na nfz w tym i w tym terminie, gdy on przyjmuje w szpitalu..
            Chodzi mi o to, czego ja nie pojęlam, że doszło do tak debilnej sytacji. Moze sa jakies niepisane normy, zachowania??



            gryzelda71 napisała:

            > Trzeba było iść tam gdzie przyjmował na NFZ skoro i tak byłas poza kolejką cok
            > olwiek to znaczy.
            • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:13
              Jeszcze raz.
              Idziesz prywatnie płacisz.
              Na NFZ nie. SERIO NIE WIEDZIAŁAŚ?
              • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:16
                Ja bylam poza NFZ i poza prywatnie. Bylam poza kolejnością. Mialam sie z nim spotykać wtedy gdy go złapię-wiec go złapałam w tej klinice i dałam u kartke z poleceniem


                gryzelda71 napisała:

                > Jeszcze raz.
                > Idziesz prywatnie płacisz.
                > Na NFZ nie. SERIO NIE WIEDZIAŁAŚ?
                • jagwek Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:20
                  Sorki,ze zapytam ale czy ty na głowę masz tę operację?
                  Na wizyty prywatne też można czekać np mc albo dłużej. Z polecenia oznaczało,ze twojemu lekarzowi zależało na szybkiej konsultacji i żeby cie wcisnął drugi lekarz w swój grafik a nie,że cie przyjmie za darmo.
                  • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:23
                    I wcisnal mnie w swoj grafik, tylko , ze w prywatnej klinice. Na NFZ tez by wcisnal. Co to dla niego za roznica?? A ja poszlam tam-i mu powiedizlaam kim jestem i czego chce!! Od wejscia do gabinetu..

                    Na wizyte prywatnie tam sie nie czeka. Koszt takiej wizyty - 300 zlotychtongue_out i od ręki przyjmujesmile


                    jagwek napisał(a):

                    > Sorki,ze zapytam ale czy ty na głowę masz tę operację?
                    > Na wizyty prywatne też można czekać np mc albo dłużej. Z polecenia oznaczało,ze
                    > twojemu lekarzowi zależało na szybkiej konsultacji i żeby cie wcisnął drugi le
                    > karz w swój grafik a nie,że cie przyjmie za darmo.
                    • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:24
                      To czemu polazłaś PRYWATNIE??? Skoro na NfZ też by cię chętnie przyjął?
                      • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:28
                        Boże, pisze ci jasno juz 3 raz:
                        [b]nie poszlam prywatnie,[/b] poszłam do meisjca gdzie akurta go zastalam i przyjmowal!!!

                        Jelsibym poszla do niego do szpitala, to bylaby jakas roznica?? (bez skierowania, z ulicy, tylko z papierkiem od swojego)

                        gryzelda71 napisała:

                        > To czemu polazłaś PRYWATNIE??? Skoro na NfZ też by cię chętnie przyjął?
                        • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:29
                          Tak, bo w szpitalu przyjmuje ZA DARMO.
                          • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:31
                            Nie za darmo, ma byc skierowanie!!!!!!!!!!!
                            jak za darmotongue_out


                            gryzelda71 napisała:

                            > Tak, bo w szpitalu przyjmuje ZA DARMO.
                            • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:35
                              Może sama ze sobą ustal o co ci chodzi.
                              Zachwałaś się jak buc nie płacąc za prywatna natychmiastowa wizytę.
                              • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:36
                                Przede wszystkim nie mialam za nią placicsmile O czym na wejsciu powiedzialamsmile

                                gryzelda71 napisała:

                                > Może sama ze sobą ustal o co ci chodzi.
                                > Zachwałaś się jak buc nie płacąc za prywatna natychmiastowa wizytę.
                                • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:39
                                  Wchodzi do lekarza przyjmującego prywatnie i mówisz ja nie płacę?
                                  nie dziwne ze cię spławił. Madry lekarz.
                    • dziennik-niecodziennik Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:50
                      > I wcisnal mnie w swoj grafik, tylko , ze w prywatnej klinice. Na NFZ tez
                      > by wcisnal. Co to dla niego za roznica?

                      no taka że w prywatnej klinice spodziewał sie zapłaty za badanie no! po co miał Cie wciskac na NFZ za darmo jak mógl prywatnie i skasować??
                    • jak-nie-ja-to-kto Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 21:17
                      Taka różnica że jakbyś poszła na NFZ to miałby "zapłacone za odbytą wizytę", a jak prywatnie to kasa do portfela. A Ty ani na NFZ ani nie zapłaciłaś.
                • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:21
                  Czyli i do domu mogłas tego lekarza pójśc skoro miałaś KARTKĘ Z POLECENIA.
                  • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:24
                    Jesliby przyjmowal w sowim domu, byloby w wykazie miejsc, w godzinach pracy - tak.

                    gryzelda71 napisała:

                    > Czyli i do domu mogłas tego lekarza pójśc skoro miałaś KARTKĘ Z POLECENIA.
                    • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:25
                      O jesuuuuuu
                      • jak-nie-ja-to-kto Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 21:17
                        Spokojnie, to tylko brak mózgu
            • jagwek Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:16
              > Chodzi mi o to, czego ja nie pojęlam, że doszło do tak debilnej sytacji. Moze s> a jakies niepisane normy, zachowania??


              Tak.Za wizyty prywatne się płaci tongue_out
        • jagwek Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:11
          Twój lekarz powiedział: Pani Asiu.Pani pójdzie do mojego kolegi,on panią skonsultuje i nic pani nie będzie płaciła,proszę się nie bać.
          big_grin big_grin big_grin
          • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:16
            Tak to wygladalo. Pytalam, ale bezp lacenia-tak Pani asiutongue_out


            jagwek napisał(a):

            > Twój lekarz powiedział: Pani Asiu.Pani pójdzie do mojego kolegi,on panią skonsu
            > ltuje i nic pani nie będzie płaciła,proszę się nie bać.
            > big_grin big_grin big_grin
        • dziennik-niecodziennik Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:48
          to że bylaś poza kolejką nie jest równoznaczne z tym że za darmo.
          po prostu.
          • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:50
            Poza jaka kolejką??


            dziennik-niecodziennik napisała:

            > to że bylaś poza kolejką nie jest równoznaczne z tym że za darmo.
            > po prostu.
            >
            • dziennik-niecodziennik Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 21:03
              poza kolejka pacjentów zapisanych do lekarza. wielce mozliwe jest ze gdybys byla bez tej kartki to przyjąłby Cie w wolnych terminach czyli np za dwa tygodnie.
        • memphis90 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 21:35
          bo
          > nie mialo znaczenia czy spotkalabym sie z nmi w prywatnej klinice czy na nfz b
          > o i tak bylam poza kloejka (wg tegol, co mi powiedzial moj lekarz).
          Na NFZ nie ma przyjęć poza kolejką, zrozum to wreszcie. I każda wizyta jest płatna- tu przez NFZ, ale lekarz wolontaryjnie tam nie siedzi. A jak idziesz prywatnie, z marszu i poza kolejką, to na logike powinnaś zapłacić więcej.
        • wielkafuria Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 10:23
          bo
          > nie mialo znaczenia czy spotkalabym sie z nmi w prywatnej klinice czy na nfz b
          > o i tak bylam poza kloejka (wg tegol, co mi powiedzial moj lekarz).


          ale zrozum, ze tylko TY jedna jedyna tak uwazasz, masakra.
        • shige Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 11:09
          artymia napisała:

          > Poszlam tam ,gdzie lekarza milaam zastac. Moj lekarz (na nfz) dal mi wykaz miej
          > sc, gdzie moge go psotkac. Byly 4, rozne i wybralam to, ktory bylo aktualne, bo
          > nie mialo znaczenia czy spotkalabym sie z nmi w prywatnej klinice czy na nfz b
          > o i tak bylam poza kloejka (wg tegol, co mi powiedzial moj lekarz).

          Proszę Panią logicznym jest i powszechnie przyjętym zwyczajem że jak sie idzie do prywatnej przychodni nie w ramach limitu NFZ to wizyta jest odpłatna! Popełniła Pani błąd w wyborze przychodni.
          Do mnie też trafiają pacjenci z polecenia innych kolegów lekarzy i jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło żeby ktokolwiek mi nie zapłacił w prywatnej przychodni za wizytę...Lekarz i właściciel przychodni i tak był bardzo wyrozumiaływink
    • mayaalex Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:10
      no ja bym sie nie spodziewala, ze skoro lekarz gdzie indziej przyjmuje na nfz to tam, gdzie Ci akurat wygodnie tez Cie przyjmie na nfz... skoro z polecenia to Cie przyjal szybciej, ale nie wiem, dlaczego pomyslalas, ze to bedzie za darmo.
      • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:18
        Prywatnie nie bylo szybciej. Nie bylo tez ze za kase. Tu chodzilo tylko o miejsce, a nieo to, ze prywatrnie!! Akurat dopadlam go w klinice!! Wyszło , ze w ogole tego papierka od swojego nie potrzebowałam, bo on go nie uznawal.

        mayaalex napisała:

        > no ja bym sie nie spodziewala, ze skoro lekarz gdzie indziej przyjmuje na nfz t
        > o tam, gdzie Ci akurat wygodnie tez Cie przyjmie na nfz... skoro z polecenia to
        > Cie przyjal szybciej, ale nie wiem, dlaczego pomyslalas, ze to bedzie za darmo
        > .
    • mayaalex Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:13
      a juz niezaplacenie, mimo, ze lekarz wyraznie powiedzial, ze oczekuje zaplaty, jest dosc bezczelne - jak Ci to nie pasowalo, trzeba bylo podziekowac i wyjsc.
      • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:20
        Tak tez zrobilam , tyle ze on o tym powiedział po wizycietongue_out


        mayaalex napisała:

        > a juz niezaplacenie, mimo, ze lekarz wyraznie powiedzial, ze oczekuje zaplaty,
        > jest dosc bezczelne - jak Ci to nie pasowalo, trzeba bylo podziekowac i wyjsc.
    • mia_siochi Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:20
      Chyba nie zrozumiałam TEJ historii...................
      • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:26
        hahahahahah dobre
    • kadfael Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:30
      Czekaj, czekaj to jest genialne w swojej prostocie. Jak następnym razem będę potrzebowała specjalisty, a na NFZ będą długie kolejki to pójdę do niego prywatnie. W końcu będę miała skierowanie od lekarza z NFZ. A jak ten specjalista przyjmuje nie tylko prywatnie, ale też na NFZ to przecież mu wszystko jedno, gdzie mnie przyjmie za darmo big_grin
      • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:33
        Dokładnie tak - wszystko jedno. Mu wszystko jedno, bo i tak za to nie płacetongue_out
        Ani prywatnie, ani na NFZ. Gdzie go dopadnę tam mam!! A jak nie chcial sie zgodzic, to mogl powiedzieć, ze mam przyjsc tam gdzie przjymuje na NFZ.



        kadfael napisała:

        > Czekaj, czekaj to jest genialne w swojej prostocie. Jak następnym razem będę po
        > trzebowała specjalisty, a na NFZ będą długie kolejki to pójdę do niego prywatni
        > e. W końcu będę miała skierowanie od lekarza z NFZ. A jak ten specjalista przyj
        > muje nie tylko prywatnie, ale też na NFZ to przecież mu wszystko jedno, gdzie m
        > nie przyjmie za darmo big_grin
        • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:38
          Jak widac nie wszystko jedno skoro cię spławił hahahah
        • marychna31 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:40
          > Dokładnie tak - wszystko jedno. Mu wszystko jedno, bo i tak za to nie płacetongue_out
          > Ani prywatnie, ani na NFZ.

          Jak idziesz na NFZ to płaci za wizytę NFZ a jak idziesz prywatnie to płacisz ty. NIGDY NIE JEST ZA DARMO. Inaczej facet by z głodu umarł.
          • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:43
            Nie w tym wypadku. Nie mialm skierowania na nfz |9trwalo by dluuuugo, a jelsi nawet byloby bez kolejki bo z magicznym papierkiem nic bym w rejetracji nie zdzialala, moglam tylko isc do niego osobiscie!!!)
            na prywatna wizyte tez nie zdecydowalam sie- o czym powiedizalam.

            Nie rozumiesz.


            marychna31 napisała:

            > > Dokładnie tak - wszystko jedno. Mu wszystko jedno, bo i tak za to nie pła
            > cetongue_out
            > > Ani prywatnie, ani na NFZ.
            >
            > Jak idziesz na NFZ to płaci za wizytę NFZ a jak idziesz prywatnie to płacisz t
            > y. NIGDY NIE JEST ZA DARMO. Inaczej facet by z głodu umarł.
            • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:47
              skoro zacytuje ciebie:

              Nie mialm skierowania na nfz |9trwalo by dluuuugo, a jelsi n
              > awet byloby bez kolejki bo z magicznym papierkiem nic bym w rejetracji nie zdzi
              > alala, moglam tylko isc do niego osobiscie!!!)

              To dlaczego piszesz ze mogłaś iść do niego GDZIEKOLWIEK PRZYJMUJE?
              • wielkafuria Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 10:26
                dziewczyny dajcie juz spojoj, przeciez to zdarta płyta jest - wszyscy tlumaczymy jej ze sie myli - a ona i tak uwaza inaczej, dyskusja jest zbyteczna.

                pewnie myslala ze ja poklepiemy po główce i przyznamy racje a tu taki zawód. Jestesmy złe bo pokazujemy absurdy jej rozumowania...
      • raczek47 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:36
        Nie boicie się tak operować publicznie nazwiskami i specjalizacją lekarzy? Przecież b.łatwo dojść, gdzie i w jakim mieście to było, których konkretnie doktorów dana sprawa dotyczy(ta akurat jest błaha, ale dość niesmaczna). Ja bym miała obawy, tak rzucać nazwiskami ludzi publicznie znanych.
        • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:37
          Lekarzy mam sie wstydzić, czy co??

          raczek47 napisała:

          > Nie boicie się tak operować publicznie nazwiskami i specjalizacją lekarzy? Prze
          > cież b.łatwo dojść, gdzie i w jakim mieście to było, których konkretnie doktoró
          > w dana sprawa dotyczy(ta akurat jest błaha, ale dość niesmaczna). Ja bym miała
          > obawy, tak rzucać nazwiskami ludzi publicznie znanych.
          • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:41
            Swojego kombinatorstwa powinnaś.
            • annajustyna Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:46
              A to jest to nazwisko prawdziwe tego lekarza?
              • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:47
                Nie mam pojęcia.
                • annajustyna Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:50
                  Jak prawdziwe, to niech pani Asia swoje tez poda...
                  • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:51
                    hahahaha
    • best_bej Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:33
      ty tak serio???
    • lauren6 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:40
      omg
    • cytrynamalina Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:42
      Prywatnie to prywatnie. Lekarz zamiast siedziec w domu z rodziną zapieprza zeby cokolwiek zarobić. Przyjdzie jeden i drugi oszołom, że nie zapłaci i co on ma być doktor Judym? ma za darmo poświęcać swój czas na obcych ludzi, zamiast pobawić się ze swoimi małymi dziecmi??
      Oszalałaś.
      Prywatnie to znaczy za pieniadze. Czy idziesz rowniez do nauczycielki jezyka angielskiego twojego syna w publicznej placowce, ktora jest dodakowo tlumaczem i sobie dorabia i powiesz zeby przetlumaczyla ci za darmo pisma bo w koncu uczy w publicznej szkole?
      Dla mnie postapiłaś po prostu chamsko. W czasie twojej wizyty lekarz mógł zobaczyć się ze swoimi dziecmi ale musiał ciebie konsultować, az za całe 0zł w swoim prywatnym czasie. Wiem co pisze bo jestem akurat dzieckiem lekarza i wiem ile pracuja i wiem jacy ludzie potrafia byc bezczelni i jak potrafia cwaniaczyc zeby nie zaplacic. Nie rznij glupa teraz ze w prwatnej placowce oczekujesz darmowej wizyty.Nawet ja- dziecko lekarza idac na konsulatcje kolezanek mamy biore karte NFZ i sie rejestruje. Jestem poza kolejka bo jestem rodzina sluzby zdrowia- jedyny przywilej bo pieniadze z medycyny zadne i kontakt z dziecmi slaby. Glownie wlasnie przez takich oszutow jak ty, bo wtedy wlasnie rodzice lekarze znowu musza popracowac dluzej zeby cos zarobic na te dzieci.
      • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:45
        Nie szlam do niego prywatnie, nie szlam tez na NFZ. Szlam do miejsca w którym przyjmował, gdzie go zastałam. Widzicie różnice?
        • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:48
          A z nim to ustaliłaś? NIE.
          • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:51
            Z nim nie, ale mu powiedziałam, ze na takich zasadach przychodze i czy moge-powiedział prosze..
            Wiec o co chodzi??

            gryzelda71 napisała:

            > A z nim to ustaliłaś? NIE.
            • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:54
              Powiedziałaś mu FACET PRZYJMIESZ MNIE ZA DARMO a ona to ALEŻ OCZYWIŚCIE?
              • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:55
                Pisze o tym od poczatku, nie rozumiem wiec dlaczego żadal kasy??


                gryzelda71 napisała:

                > Powiedziałaś mu FACET PRZYJMIESZ MNIE ZA DARMO a ona to ALEŻ OCZYWIŚCIE?
                • gryzelda71 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:58
                  Zapytałaś czy PRZYJMIE CIE ZA DARMO? ZAPYTAŁAŚ A ON POWIEDZIAŁ TAK?
                  • wielkafuria Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 10:33
                    oj przestan, nie widzisz ze ona sie myli w zeznaniach i kombinuje jak kon pod górę.
        • cytrynamalina Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:50
          Chyba to jest noprmalne, ze albo informuje sie wczesniej gdzie przyjmuje na nfz albo ide do placowki gdzie akurat jest i w rejestracji pytam czy tu przyjmuje na nfz i czy jesli prywatnie to z polecenia musze tu zaplacic za wizyte. Dla mnie to naturalne. Tym bardziej jak powiedzial ze trzeba zaplacic, a ty sie chamsko wywinelas. Jak nie mialas pieniedzy trzeba bylo powiedziec ze doniesiesz czy przelejesz. Uwazasz ze kazdy ma pracowac za darmo na takie spiace krolwny jak ty? ktore laskawie sie nawet nie doinformuja? a jak juz zostaly poinformowane o zaplacie to sie wykrecaja
          • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:53
            Duzo w tym racji. Problem w tym, ze ja nie zaspapalm. Powiedizlaam mu czego oczkeuje. Nie interesowała mnie prywatna wizyta u tego specjalisty... Powiedzialam mu, ze go tu zastalam i czy moge zostac TU przyjeta, zamiast w spzitalu. Zgodizl sie...


            cytrynamalina napisała:

            > Chyba to jest noprmalne, ze albo informuje sie wczesniej gdzie przyjmuje na nfz
            > albo ide do placowki gdzie akurat jest i w rejestracji pytam czy tu przyjmuje
            > na nfz i czy jesli prywatnie to z polecenia musze tu zaplacic za wizyte. Dla mn
            > ie to naturalne. Tym bardziej jak powiedzial ze trzeba zaplacic, a ty sie chams
            > ko wywinelas. Jak nie mialas pieniedzy trzeba bylo powiedziec ze doniesiesz czy
            > przelejesz. Uwazasz ze kazdy ma pracowac za darmo na takie spiace krolwny jak
            > ty? ktore laskawie sie nawet nie doinformuja? a jak juz zostaly poinformowane o
            > zaplacie to sie wykrecaja
            • incubus_0 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:55
              Jeśli mówisz tak jak piszesz, to z pewnością nie zrozumiał. wink
            • memphis90 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 22:31
              >Nie interesowała mnie prywatna wizyta u tego specjalisty...
              To co robiłaś w prywatnej placówce...? Wiesz co- następnym razem idź do jego mieszkania i wejdź mu do łózka, w końcu to wszystko jedno, gdzie Cię przyjmie.

              Powiedzialam
              > mu, ze go tu zastalam i czy moge zostac TU przyjeta, zamiast w spzitalu.
              A czemu miałby się nie zgodzić? Dodatkowy pacjent=dodatkowa kasa. Powiedziałaś, że nie zamierzesz płacić?
        • memphis90 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 22:27
          [/b]Szlam do miejsca w k
          > tórym przyjmował, gdzie go zastałam. Widzicie różnice?
          Tzn. umówiłaś się tam z nim po koleżeńsku na kawę, czy jednak skorzystałaś z jego usług? Bo jak ja idę do lekarza "prywatnie" tj. po godzinach do domu na kawę i na ploty, to też nie płacę - chyba, że przynoszę ze sobą wino, to jedtem "stratna" o te kilka zł. A jak idę do miejsca, w którym przyjmuje i korzystam z usługi, to płacę jak za usługę.
        • crises Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 23:54
          >Nie szlam do niego prywatnie, nie szlam tez na NFZ.

          Normalnie wizyta a la kot Schroedingera. Ani żywy, ani martwy...
          • a1ma Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 01:36

            > >Nie szlam do niego prywatnie, nie szlam tez na NFZ.
            >
            > Normalnie wizyta a la kot Schroedingera. Ani żywy, ani martwy...

            Poplakalam sie big_grin big_grin big_grin
        • nanuk24 Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 05:06
          OMG
          Cale szczescie dla pana doktora, ze go na sedesie w toalecie nie zastalas.
      • najma78 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 20:57
        Szczerze mowiac autorko watku to wogole nie powinno byc mozliwosci wystapienia takiej sytuacji jak w twoim przypadku. Dzieje sie tak bo jest bajzel. Serwis uslug medycznych tzw panstwowych powinien byc oddzielony od prywatnego. Nie jest tak i jest to korupcjogenne. Lekarz ma prawo konsultowac ale w ramach okreslonego systemu uslug czyli panstwowy lekarz konsultuje pacjentow w porozumieniu z nimi w ramach panstwowego systemu i to powinno byc jasne. Na twoim miejscu wyrazilabym swoje niezadowolenie z powodu zaistanialej sytaucji w rozmowie z twoim lekarzem. On powinien byl cie odpowiednio skierowac. Jesli przypadek twojej choroby jest zaliczany do pilnych to w takim trybie powinno byc to zalatwione ale wciaz w ramach panstwowego systemu.
    • mia_siochi ale wiecie... 08.05.14, 20:55
      ...że dajecie się wkręcać?
      • artymia dzieki za odpowiedzi.. 08.05.14, 20:59
        juz mi sie nie chce o tym gadac. Gryzelda, dzieki za ciągniecie wątku, ale juz opadło ze mnie.
        Wydaje mi sie, ze on rozumiał, albo to wielkie nieporozumienie, niemniej ja od początku mu mówiłam, po co, od kogo i gdzie przyszłam.. Mam jednak wrażenie, ze wystawił mnie moj, przedstawiając sprawe tak, a nie inaczej.. Jestem zażenowana.

        Pzdr
      • gryzelda71 Re: ale wiecie... 08.05.14, 20:59
        Mam taka nadzieję, bo chyba takich kre....nek nie masmile
      • kadfael Re: ale wiecie... 08.05.14, 21:08
        Też tak myślę - bardzo podobne pisanie jak w wypadku tego nicka od przeszczepów. No i przeczytała przypadkiem wypowiedzi w innych wątkach...
      • mamameg Re: ale wiecie... 09.05.14, 10:57
        I chce wam się dyskutować z osobą prawdopodobnie chorą psychicznie? był tu jej wątek o przeszczepach, o tym, że nie zamierza pracować, o wymarzonej pracy nauczycielki a kiedyś zdaje się pisywała pod nikiem "Kiszczynska"
    • dziennik-niecodziennik Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 21:00
      spróbuje Ci wytłumaczyc.
      Twoj lekarz dał Ci kartkę do doktora K. z rozpiską miejsc i godzin przyjęć. miałas sobie z tej listy wybrac odpowiednie dla Ciebie, pojsc i sie umówic na wizytę. Kartka od Twojego lekarza była niejako listem polecającym - bez niej mozliwe że doktor K.by Cie nie przyjął, bo nie miałby terminów, nie miałby czasu, nie miałby ochoty.
      i teraz: wybierajac miejsce przyjęcia wybierasz sobie określoną procedurę. jeśli wybierasz gabinet NFZtowski to procedura wygląda tak że idziesz, dajesz skierowanie (nie kartkę! tylko skierowanie) i umawiasz sie na wolny termin, prawdopodobnie dosc odległy. jesli wybierasz gabinet prywatny, to nie czekasz na wolny termin, a normalnie w kolejce, ale za to płacisz.
      Twoj lekarz prowadzący nie napisał na kartce "kumplu, zajmij sie panną za darmoszkę" tylko "proszę Cie przyjmij dziewczynę, nawet jak bedziesz zawalony robotą, bo ja juz nie wiem co robic". o tym czy masz zaplacic czy nei masz - nie powinien sie wypowiadac.
      wyszło na to że miałaś wizytę prywatną, za którą nie zapłaciłas. istotnie, niezręcznie.
      • artymia Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 21:07
        Zgadzam sie z tym , ze wybierając to miesjce-prywatna klinikę decydiowalam sie na platna wizsytę. Ale tu tak nie bylo i wynika to z kontekstu calej sytacji. Po pierwsze nie moglam do niego isc na NFz, bo nie mialam skierowania.... Rozmawialam o tym z moim doktorem. Powiedizal: prosze to zalatwic z doktorem osobiscie. Tu go moze Pani zastać i dal wykaz. Prosze z nim porozmwiac, kiedy i gdzie Panią przyjmie. 3 RAZY PODKRESLAM TO NIE JEST WIZYTA PRYWATNA!!!, ALE DOKTOR PRZYJMUJE W KLINICE, JEST TAM I TAM TEZ MOLZNA ISEU DAC, JESLI GOI PANI ZASTANIE|!! I tak zorbilam. Poslzam do niego-tam gdzie byl i go zapytalam...

        dziennik-niecodziennik napisała:

        > i teraz: wybierajac miejsce przyjęcia wybierasz sobie określoną procedurę. jeśl
        > i wybierasz gabinet NFZtowski to procedura wygląda tak że idziesz, dajesz skier
        > owanie (nie kartkę! tylko skierowanie) i umawiasz sie na wolny termin, prawdopo
        > dobnie dosc odległy. jesli wybierasz gabinet prywatny, to nie czekasz na wolny
        > termin, a normalnie w kolejce, ale za to płacisz.
        > Twoj lekarz prowadzący nie napisał na kartce "kumplu, zajmij sie panną za darmo
        > szkę" tylko "proszę Cie przyjmij dziewczynę, nawet jak bedziesz zawalony robotą
        > , bo ja juz nie wiem co robic". o tym czy masz zaplacic czy nei masz - nie powi
        > nien sie wypowiadac.
        > wyszło na to że miałaś wizytę prywatną, za którą nie zapłaciłas. istotnie, niez
        > ręcznie.
        >
        • najma78 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 21:17
          artymia napisała:

          > Zgadzam sie z tym , ze wybierając to miesjce-prywatna klinikę decydiowalam sie
          > na platna wizsytę. Ale tu tak nie bylo i wynika to z kontekstu calej sytacji. P
          > o pierwsze nie moglam do niego isc na NFz, bo nie mialam skierowania.... Rozmaw
          > ialam o tym z moim doktorem. Powiedizal: prosze to zalatwic z doktorem osobisci
          > e. Tu go moze Pani zastać i dal wykaz. Prosze z nim porozmwiac, kiedy i gdzie P
          > anią przyjmie.

          I dlatego ja na najblizszej wizycie u twojego lekarza wyrazilabym niezadowolenie z tego w jaki sposob traktuje pacjentow. To on jest twoim lekarzem wiec to on powinien zalatwic konsulatcje (w sensie personel przychodni w ktorej pracuje) i jesli przypadek jest pilny to termin powinien byc odpowiedni. Oczywiscie w ramach uslug panstwowych.
          • malila Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 11:36
            Zgadzam się z Najmą. Jeśli lekarz prowadzący wprowadził cię w błąd, to do niego należy kierować pretensje. Nie zwracaj uwagi na te babki, które nie są w stanie skupic sie na sednie, tylko kręcą się w kółko powtarzając "na nfz wizyta jest niepłatna, ale potrzebne jest skierowanie, w prywatnej klinice wizyta jest płatna, nie możesz tego zrozumieć?" (w internecie strasznie namnożyło się psudoLemówwink ) Z tego, co piszesz wynika, że o tym wiesz. Problem stanowi sposób, w jaki Twój lekarz skierował Cię na konsultację: dziwny i niejasny. Sugerujący, że ma jakiś układ z lekarzem, do którego Cię kieruje, w ramach którego to układu nawzajem konsultuja trudniejsze przypadki bez obciążania pacjenta dodatkowym kosztem. Układ nietypowy, ale ludzie mają różne pomysly i nie ma powodu, że cudze układy, które funkcjonują, kwestionować.
            Dlatego zwróć się z tym do swojego lekarza i jego poproś o wyjaśnienie.
        • czar_bajry Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 21:23
          naprawdę jesteś taka głupia czy tylko udajesz?
          Wizyta w prywatnym gabinecie = zapłata, to chyba każdy powinien wiedzieć.
      • a1ma Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 01:42

        > wyszło na to że miałaś wizytę prywatną, za którą nie zapłaciłas. istotnie, niez
        > ręcznie.
        >

        niezrecznie??
        Dobre. Jak wyjdę z restauracji po zjedzeniu obiadu bez płacenia (bo mi koleżanka poleciła!), to tez bedzie niezrecznosc? Czy moze coś innego?
    • memphis90 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 21:28
      Matko, skąd tacy ludzie się biorąuncertain Lekarz pracujący prywatnie, w prywatnej klinice, przyjmujący Cię poza kolejką jako dodatkową pacjentkę - i oczekujesz, że zrobi to za darmochę, bo tak? To może ja Ci teraz napiszę kartkę : proszę sprzedac pani Asi makowiec - i idź z tym wykłócać się do piekarni, że nie jesteś przygotowana na płacenie...
    • naomi19 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 21:34
      jakieś szaleństwo. powinnas tam wrócić i oddać mu JEGO pieniądze!
      • naomi19 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 21:43
        i mam szczerą nadzieję, że to zrobisz po lekturze tego watku.
    • sueellen Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 21:59
      Założę się, że dr K wysyła swoich pacjentów na konsultacje do dra E a dr E do dr K i tak sobie kabzę nabijają smile Niezły biznes w sumie tongue_out

      A teraz powiem jak to wygląda w UK. Dr A gdy nie jest pewien diagnozy, dzwoni (albo prosi o przyjście jeśli w tej samej klinice/szpitalu) dr B i się konsultuje. Pacjent za to nie płaci.
      • najma78 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 22:09
        sueellen napisała:

        > Założę się, że dr K wysyła swoich pacjentów na konsultacje do dra E a dr E do d
        > r K i tak sobie kabzę nabijają smile Niezły biznes w sumie tongue_out
        >
        > A teraz powiem jak to wygląda w UK. Dr A gdy nie jest pewien diagnozy, dzwoni (
        > albo prosi o przyjście jeśli w tej samej klinice/szpitalu) dr B i się konsultuj
        > e. Pacjent za to nie płaci.

        I autorka pewnie myslala ze placic nie bedzie bo konsultacja bedzie w ramach nfz bez wzgledu na miejsce. Niestety ale tak wlasnie dziala ten biznes, bo na nfz sa kolejki (bez wzgledu na pilnosc przypadku?) wiec pacjent ma sobie wybrac, tyle ze nie ma z czego uncertain
        Lekarz nfz powinien przynajmniej poinformowac pacjenta ze w przypadku konsultacji z poleconym lekarzem w przychodni prywatnej bedzie to platne i jest to decyzja pacjenta. Taka info chyba nie kosztowalaby go duzo wysilku. Moze jednak nie bylo info celowo?
        • a1ma Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 01:39
          Lekarz ja przecież poinformował, ze do kolegi mozna udać sie w ramach NFZ (czyli bez dodatkowych opłat) bądź prywatnie (czyli za kasę). Autorka wybrała prywatna klinike, bo "tam go dopadła". Moze na NFZ nie byłoby tak łatwo "go dopaść"? A skoro tak wybrała, to oczywistym jest, ze powinna była zapłacić. De facto wyludzila te wizytę i mozna domagać sie od niej zapłaty za WYKONANA usługę.
          • naomi19 Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 10:37
            Autorka wybrała prywatna klinike, bo "tam go dopadła"
            aaaaaaaaaaaaaaa
            cudo
            • annajustyna Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 10:54
              I do tego udalo jej sie nie zaplacic. Rekord swiata normalnie wink.
              • annajustyna Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 10:57
                Aaa, juz wiem dlaczego - w PL umowe z NFZ ma sie na gabinet, w innych krajach to lekarz ma umowe, nie jego biurko wink.
                • iwles Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 11:00

                  chodzi o limit, NFZ płaci za określoną liczbę pacjentów uncertain
                  • annajustyna Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 11:07
                    A co mnie interesuje, ze pol osiedla do lekarza tez badz nie lata? ja jako pacjent mam konkretny problem etc. - na tym polega zasada solidaryzmu w ubezpieczeniach. Jeden lata co drugi dzien, drugi raz na 20 lat wink.
                    • annajustyna Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 11:08
                      AAa, podobno w polskim systemie ejst tak, ze co lekarz w ramach NFZ z puli nie wyda, to ma dla siebie? Prawdaz to?
      • czar_bajry Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 22:32
        A teraz powiem jak to wygląda w UK. Dr A gdy nie jest pewien diagnozy, dzwoni (
        > albo prosi o przyjście jeśli w tej samej klinice/szpitalu) dr B i się konsultuj
        > e. Pacjent za to nie płaci.

        owszem jeśli jest to konsultacja wewnątrzszpitalna lub w tej samej przychodni.
        Jeśli idzie się na prywatną wizytę to się za nią płaci , nawet w w tym cudzie UK.
        • annajustyna Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 10:56
          Tylko ze w UK pewnie nie ma lekarzy, ktorzy w jednym meijscu przyjmuja panstwowo (w ramach ubezpieczenia, nawet jesli to gabinet prywatny), a w drugim za pieniazki do rasi (czyli w praktyce tych samych pacjentow raz tak, a raz siak, w zaleznosci od miejsca polozenia biurka)?
    • scarlett74 Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 22:11
      Trooche Mi tui smiredzi trolllem, ale NiE żlE się UbawiłamaM tym wATkiem .A NIe odPOWIEdzilals, czy to opERacyja na jedyna pozostalA CI KOMORKA MÓZGOWA smile
      • myrtille Re: wizyta u lekarza 08.05.14, 22:30
        Po ciężkim dniu taki wątek to marzenie. Można odpocząćwink
    • wies-baden Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 06:57
      Wszystko niby oczywiste, a jednak nie do końca...Tylko dwa słowa; z jednej strony wizyta na nfz za darmo , a z drugiej 300 zł prywatnie. Trochę jesteśmy wrobieni przez ustawodawcę, bo powinna być przestrzeń dla kwot pośrednich, choćby przez ubezpieczenia.
      • crises Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 07:28
        Jest w postaci Medicoverów, Luxmedów i innych takich - możesz mieć sporo już za 120 PLN miesięcznie.
        • wies-baden Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 08:12
          120 zł miesięcznie a 120 zł za wizytę to duża różnica, myślę, że lepiej jednorazowo 300 niż 120/mc.
      • annajustyna Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 10:57
        Bo to jest chore i prowadzi do naduzyc.
    • aurita Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 10:22
      watek roku!!!!! Brawo!!!!

      Ciezko mi w to uwierzyc ale kiedys mialam kolezanke, Helenke, ktora opowiadala mi o prywatnym lekarzu, ktory byl bardzo niemily. Po 5 minutach opisu lekarza, ktory rzweczywiscie zachowywal sie jak ostatni cham podczas wizyty, kolezanka rzucila mimochodem, ze sie troche spoznila.... na moje pytanie co to znaczy "troche", odpowiedziala, ze trzy godziny "bo zaspalam".... (uzupelnie, ze bylo to w prywatnym gabinecie, gdzie trzeba sie bylo zapisywac z wyprzedzeniem bo lekarz (cham) byl specjalista w swojej dziedzinie i nie w Polsce (gdzie niestety chamstwo lekarzy jest norma- przynajmniej panstwowych...)

      Tak wiec, moge uwierzyc w laske, ktora myslala, ze lekarz w prywatnym gabinecie bedzie ja przyjmowal za darmo...
    • 1fioletowa Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 10:24
      Jak dla mnie oczywistym jest, że powinnaś zapłacić. Albo się wpychasz "grzecznościowo" poza kolejką na NFZ- ale i tak się rejestrujesz, jak podejrzewam, albo idziesz prywatnie i płacisz. Nie wiem, jak mogło Ci przyjść do głowy, że Z POLECENIA GRZECZNOŚCIOWO oznacza że ZA DARMO. Lekarz bierze kasę za konsultacje. Idziesz na konsultacje, płacisz. Z polecenia oznacza tylko tyle, że lekarz ma Ci się szczególnie przyjrzeć, że go kumpel prosi o uważność.
      Oczywiście, że Twoja wina, że źle zrozumiałaś. Niepojęte, że mogłaś w ogóle zrozumieć, że porozumienie między lekarzami oznacza, że pracują za darmo. W życiu nie byłaś w takiej sytuacji? Masz 15 lat?
    • gendrenam Re: wizyta u lekarza 09.05.14, 11:24
      Moje refleksje:
      1) Jeśli to są rzeczywiste nazwiska lekarzy, o których piszesz, to słabo. Zawsze mnie uczono, żeby nie szastać czymś nazwiskiem na prawo i lewo. Poza tym teraz obaj mogą sobie skojarzyć tę sytuację i Ciebie, Pani Asiu.

      2) Często mi się zdarza, że lekarz prowadzący dzwoni do kolei i pyta o grzecznościowe przyjęcie pacjentki w - szybszym terminie, do głowy by mi nie przyszło, by specjaliście na prywatnej wizycie nie zaplacić.

      3) Znam osobę prowadzącą działalność i często przychodzą Klienci z tzw. "polecenia" oczekujący, że wizyta będzie nieodpłatna, chociaż spotkanie trwa godzinę lub więcej i przynieśli na nie kilka teczek akt do analizy (co również będzie wymagać czasu). To podobno strasznie wkurzające. A najlepsze jest to powoływanie się na kogoś, "że z polecenia, że z polecenia..." OMG...

      4) Postawiłaś swojego doktorka prowadzącego w głupiej sytuacji: jako kogoś, kto zabiera innym czas, podsyłając pacjenta nie chcącego zapłacić. Lekarz konsultujący mógł poświecić ten czas na spotkanie z pacjentem, który zapłaciłby za czas wykwalifikowanego specjalisty.

      Serdecznie pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka