artymia
08.05.14, 19:47
Krotko: i z dzisiaj
Wrocilam wlasnie od lekarza. Lekarz z polecenia. (Lecze sie u chirurga, ktory nie wie czy operować).
Powiedziasl: pani asiu prosze udac sie do lekarza Krzaczkowskiego, to moj znajomy i jego zaPytac o opinie. Prosze, to polecenie DLA PANI i napisal: prosze panią asie przebadać, dr Tomasz Ercinski. Pani Asiu, powiedzial moj lekarz, tu ma pani godziny pracy Krzaczkowskiego. Prosze sobie wybrac I ISC i wybralam:
POSZLAM do kliniki, w ktorej ON przyjmuje prywatnie zgodnie z tym, co bylo na tej kartce napisane. Wchodzę mowie-ja od dr Ercinskiego, powiedzial mi bym sie z Panem skonsultowała, oto karta od niego. Czyta. Dobrze, przyJme panią, przyjme PaniĄ dzisiaj na koncu dnia.
- dobrze, mówię, poczekam
Wchodzę na wizytę, PO 2 GODZINACH CZEKANIA.. gadamy 8 minut, w tym on ma telefon.
on do mnie, - ale zarejestrowala sie Pani
-ja-nie, zorbie to po wizycie, po co mam sie rejetrowac?
on- zeby zaplacic
-ja jestem z polecenia, nie bylam przygotwana na placenie, gdybym wiedziala, nie przyszłabym...
Dodam , ze na tym wykazie miejsc, gdzie on przyjmuje byly tez NFZ, ale mysle sobie, ze nie zrobi mu to roznicy...czy przyjdę tam gdzie przyjmuje na nfz czy tez tam gdzie przyjmuje prywatnie, bo to i tak poza kolejką....
Ogolnie pozostal niesmak.
Nie zapłaciłam.
ON tez co do tej zaplaty nie byl zdecydowany, bo nie wspomnial o tej rejestracji, gdy sie z nim widzialam po raz pierwszy, aLE W TRAKCIE WIZYTY.
Ogonie byl wkurzony chyba, bo po mnie tez inna pacjentka od dr Krzeczkowksiego była I DO NIEJ POSZEDL, ZEBY SIE ZAREJESTROWALA = ZAPŁACIŁA...
tO MOJA WINA, ZE ZLE ZORUMIALAM????? aLE MYŚLAŁAM, ZE SĄ W JAKIMS POROZUMIENIU Z TAMTYM LEKARZEM, ŻE ON MNIE PRZYJMIE - ZA wszystkimi, w ramach tego ich porozumienia. Powolywalam sie na nie kilka razy. O co chodzi??