nisar
09.05.14, 14:52
Sytuacja jest następująca:
- ciąża siedmiotygodniowa, nie bije serce
- lekarze twierdzą, że albo organizm matki sam rozpocznie poronienie, albo za ok. tydzień przeprowadzą zabieg usunięcia martwego zarodka
Rodzice twierdzą, że szpital wystawi im nie dokument mówiący o poronieniu tylko akt urodzenia martwego dziecka i wówczas matka będzie miała prawo do ośmiu tygodni urlopu macierzyńskiego.
Sprawdziłam, ośmiotygodniowy płód ma ok. 3 cm., biorąc pod uwagę że się nie rozwija, być może nawet mniej.
Serio szpital może wystawić akt urodzenia (martwego) dziecka w takiej sytuacji????