Dodaj do ulubionych

dylemat mieszkaniowy

12.05.14, 15:18
Co byscie zrobily??

Odziedziczyłam mieszkanie 2 pokojowe 47 metrow. 2 rozkladowe pokoje, kuchnia, lazienka razem z ubikacja.
Mieszkanie w dużym miescie, blok z 55 roku z cegly. Mieszkanie na 3 pietrze bez windy. Wysokosc mieszkania chyba 275 m. wiec wchodząc po schodach ma się wrazenie, ze mieszkanie jest na 4 pietrze.
Mieszkanie do kapitalnego remontu, kuchnia zupelna ruina, nawet komus się zapalil czajnika na kuchence wiec 1 sciana czarna + zapach spalenizny.

Plusy:
Cegla, obok bloku duzy park, mieszkanie rozkładowe ustawne, duza kuchnia itp. W pokojach parkiet jedynie do cyklinowania, ale w idealnym stanie.
Minusy:
Glosne (maly pokoj i kuchnia wychodzą na ulice), schody, mało miejsc do parkowania i do remontu.

Co zrobić? Sprzedać przed remontem, obnizyc cene czy odswiezyc? A moze większy remont???
Mieszkanie jest w tym momencie nikomu z rodziny nie potrzebne, może czekac na dzieci ( 16 i 11 lat)
Pieniadze na remont sa.
Obserwuj wątek
    • gretchen184 Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 15:22
      zrobiłabym niewielki remont i wynajęła.na pewno nie sprzedałabym.
    • eo_n Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 15:23
      Jeśli to mieszkanie nadaje się dla dziecka (okolica, dojazdy na studia/do pracy, itp.) to zdecydowanie bym je zostawiła dla 16-latka. Odświeżyć i wynajmować aż zda maturę, a potem niech idzie na swoje smile - w sposób nieco kontrolowany, naturalnie.
    • best_bej Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 15:23
      doprowadzić do stanu używalności (bez ładowania wielkiej kasy) i wynająć. Taka inwestycja długoterminowa.
      Remontowałabym tylko gdybym planowała tam zamieszkać.
      • gazeta_mi_placi Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 15:27
        Dziwne podejście do wynajmu mieszkań, niech wynajmujący (najlepiej jeszcze za większe niż mniejsze pieniądze) mieszka w jakiejś norze, remont zrobimy dopiero jak mieszkanie będzie przejęte dla naszego syneczka.
        • best_bej Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 15:36
          Wynajmujący płaci czynsz adekwatny do standardu.
          • best_bej Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 15:37
            tfu- najemca.
    • rybalon1 Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 15:25
      ja bym zrobiła remont taki aby nadawało się na wynajem i te kilka lat wynajmowała a potem dla starszego dziecka jak znalazł będzie ..
      • mx3_sp no nie da się ruiny wyjanąć 12.05.14, 15:29
        napisała, że tam jakiś pożar był. Lata 50 bez remontu to katastrofa. Nawet za czynsz może nie być chętnych.
      • zuzanna56 Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 15:29
        Jeśli jest to dobra lokalizacja i duża szansa na wynajem to bym zrobiła niewielki remont i wynajęła. Jeśli nie to bym sprzedała jak jest i za kilka lat kupił dziecku mieszkanie tam gdzie będzie potrzebne.
    • murwa.kac Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 15:31
      wyremontowac, wynajac.
      az zal taka inwestycje przepuscic.
      zwroci Ci sie ten remont szybciej niz lokata zalozona ze sprzedazy mieszkania.
    • cosmetic.wipes Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 15:31
      "Wiekszy remont" i wynajem.
      Planując długoterminowo przeznaczyłabym dla dziecka.
    • skarolina Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 15:32
      A macie jakiś konkretny pomysł na zagospodarowanie pieniędzy po ewentualnej sprzedaży?
      Bo jeśli macie pomysł na zarobienie na nich więcej niż na wynajmie, to sprzedaż miałaby może jakiś sens. Jeśli nie, to, jak to już zostało powyżej napisane - doprowadzić do stanu używalności i wynająć.
    • marychna31 co to znaczy 12.05.14, 15:44
      "mieszkanie rozkładowe"?
      • aragorna71 Re: co to znaczy 12.05.14, 15:50

        tzn. ze do kazdego pomieszczenia wchodzi sie z przedpokoju
      • black.joanna Re: co to znaczy 12.05.14, 18:33
        O yo samo miałam zapytać.
    • aragorna71 Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 15:46
      Doprecyzuje.
      Blok z 55 roku, ale od tego czasu jakies tam remonty były: wymiana okien, drzwi wejsciowych, wymiana 1 dzwi wewnętrznych, wielokrotne malowanie.
      Blok jest odnowiony wewnątrz tzn klatka schodowa wyremontowana i dach wyremontowany. Wspolnota planuje ocieplenie i malowanie.
      Na całym parkiecie lezala caly czas wykladzina wiec jest w dobrym stanie.
      Pokoje wymagaja tylko wyrzucenia mebli i malowania a kuchnia i lazienka wszystko.
      W łazience jest wanna, która ma chyba tyle lat ile mieszkanie i farba olejna.
      W kuchni ten pozar..
    • kol.3 Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 15:49
      Trudno coś doradzić. Rozeznaj w administracji domu jaki jest stan mediów - rur kanalizacyjnych w pionach, czy są to rury stare czy np. planuje się ich wymianę. Problemem starych bloków są wybijające kanalizacje i szkody jakie wtedy czynią. Nie ma sensu planować dużego kosztownego remontu, jeśli kanalizacja jest stara, gdyż można sobie położyć ekstra glazurę a potem trzeba będzie wszystko rozkuwać.
    • heca7 Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 16:08
      Wyremontować i wynająć. A potem ewentualnie dać dziecku. Jeśli teraz sprzedacie to jak znam życie pieniądze się rozejdą wink A tak będzie jakiś pożytek dla rodziny.
      • zuzanna56 Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 16:17
        Dlaczego mają się rozejść? wink Aha, gdybyście chcieli sprzedać to jest jakiś spory podatek chyba że się sprzedaje i zaraz przeznacza na inne cele mieszkaniowe. Zależy też czy podoba wam się lokalizacja jako przyszłe mieszkanie dla was/dla dziecka z kilka lat.
        • aqua48 Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 16:24
          Wyremontowałabym przyzwoicie łazienkę, odmalowała i wyposażyła kuchnię (można nawet używane szafki w dobrym stanie kupić), wycyklinowała podłogi i położyła nową wykładzinę, odświeżyła ściany, założyła nowe firanki i wynajęła - najlepiej rodzinie lub pracującym osobom, nie studentom. A za dwa - trzy lata przeniosła tam do jednego pokoju starsze dziecko - niech się uczy samodzielności, a opłaty sobie z wynajmu drugiego pokoju robi.
          • claudel6 Re: dylemat mieszkaniowy 13.05.14, 00:10
            firanki?? co wy macie z tymi firankami, zatrzymałyscie sie w zeszłym wieku?
            • lady-z-gaga Re: dylemat mieszkaniowy 13.05.14, 08:16
              a Ty masz pewnie na ścianie listę trendow aktualnych i tych "zakazanych" i wg niej urządzasz sobie wnętrza i życie wink
        • heca7 Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 16:41
          Mojemu koledze się rozeszły wink Sprzedał mieszkanie a mieszkał w drugim. Teraz spodziewa się drugiego dziecka i przydałby się większy lokal a on kasę pożyczył po rodzinie. I nikt nie kwapi się oddawać.
    • ophelia78 Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 16:38
      Zdecydowanie bym wyremontowała i wynajęła, tym bardziej, ze dziecku bliżej do pełoletności niż do przedszkolaka.
      Remont pod wynajem to jednk troche co innego niż remont "dla siebie". Z tego, co piszesz, to okna, drzwi, podłogi są. Na meble można popolować na tablica.pl czy w komisach. Zostaje kuchnia i łazienka. Zrobiłabym remont na zasadzie: czysto, ładnie, ale bez ekstrawagancji. Czyli kuchnia (względnie) nowa, ale już przecież nie w zabudowie na wymiar, ze zwykła kuchenką gazową, a nie płytą grzewczą, itp. Łazienka w glazurze, ładnej, estetycznej, ale z niższej półki cenowej, niekoniecznie po całości, ale np.przy wannie i/lub do 2/3 wys.pomieszzcenia.
      Z takim remontem powinniście się zmieścić w kilkunastu tysiącach złotych. Nie wiem, jak w Waszym miescie kształtuje się rynek wynajmu, ale jeśli za mieszkanie jesteście w stanie wziąć 500-800 zł / miesięcznie 'na czysto", to po 2-3 latach zwróci się remont.
      Zdecydowanie bym nie sprzedawała, chyba że macie jakiś pomysł jak te pieniądze potem sensowne ulokowac.
    • lafiorka2 Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 16:43
      ja zostawiła bym dla dzieci.
      Skoro sa na tyle młodzi,że mogą czekać,stopniowo remontowała bym mieszkanie.Albo raz wszystko,tak,żeby na wynajem wyglądało mieszkanie i wynajmowała bym do momentu wyrażenia chęci zamieszkania tam przez któreś z dzieci.
    • aankaa Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 17:47
      zależy od kosztów utrzymania nieużywanego mieszkania - liczniki na wodę, ogrzewanie itp. - jeśliby nie zabiły zostawiłabym puste i step by step remontowała docelowo
      o ile starsze dziecko nie będzie chciało wyfrunąć na studia do innego miasta
    • wielkanocnaniespodzianka Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 18:06
      zważywszy na wiek dzieci i po rozważeniu lokalizacji (jeśli jest atrakcyjna) - wyremontowałabym i zostawiła na wynajem, a w przyszłości dziecko zdecyduje, czy je zechce, czy ewentualnie spieniężyć.
    • lauren6 Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 18:40
      Skoro w mieszkaniu był pożar to o mniejszym remoncie nie ma mowy.

      Ja bym wyremontowała (z opisu wynika, że kuchnia i łazienka całkowicie do wymiany), wynajęła i w przyszłości mieszkanie byłoby dla dzieci.
    • jehanette Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 21:10
      Moi rodzice w podobnej sytuacji sprzedali. Bo "nie chciałam w nim mieszkać' (taa, pytać nastolatkę o ważne życiowe wybory!!!) i był kłopot z wynajmowaniem. Dziś sama muszę wynajmować mieszkanie, bo pieniędzy ze sprzedaży na oczy nie zobaczyłam. Także radzę nie sprzedawać, zwłaszcza że dziecko starsze mocno podrośnięte. Nawet można wynająć agencję, żeby zmniejszyć sobie obciążenia związane z szukaniem najemców i mieć zysk minimalny - ale mieszkanie zachować.
    • koronka2012 Re: dylemat mieszkaniowy 12.05.14, 22:01
      Sprzedaż nie ma większego sensu, bo jeśli od spadku nie minęło 5 lat, to zapłacisz podatek.

      Lepiej wyremontować i wynająć, szczególnie że nie będą to porażające koszty, najważniejsza łazienka i kuchnia. Za parę lat będzie jak znalazł dla młodego. Zresztą przy obecnym oprocentowaniu wynajem wychodzi korzystniej niż lokata.
    • aragorna71 Re: dylemat mieszkaniowy 13.05.14, 06:39
      dziekuje za wszystkie rady. Ja tez uwazam, ze trzeba mieszkanie zostawic, ale maz chce miec problem z glowy. Mowi, ze aby nadawalo sie do wynajecia trzeba wlozyc 20 tysiecy a nie ma pewnosci, ze starsza bedzie w nim mieszkac, Mloda caly czas mowi o studiach w Warszawie. Maly ma mieszkanie po babci a gdyby cos nie wyszlo to zawsze mozemy mu kupic kawalerke. Poza tym maz uwaza, ze dzieciom nalezy dac wedke a nie rybe i ze on niczego od rodzicow nie dostal a radzi sobie itd. Z trudem sobie przypomina, ze jego pierwsze mieszkanie to byla kawalereka, ktora dostal po babciwink Moze ma troche racji, bo dopiero skonczylismy splacac dlugi zwiazane z budowa domu i od 3 lat nie bylismy na porzadnych wakacjach a tu kolejne wydatki. Z drugiej strony szkoda placic podatku wiec pewnie skonczy sie remontem (materialy ze sredniej polki ) i wynajmniemy.
      • aragorna71 Re: dylemat mieszkaniowy 13.05.14, 06:44
        dodam jeszcze, ze koszt utrzymania tego mieszkania (czynsz, prad, gaz, kablowka) to ok. 600-650zl. miesiecznie. Byloby mniej gdyby stalo puste, odejda oplaty za kablowke a znacznie obniza sie za prad i wode.
      • lady-z-gaga Re: dylemat mieszkaniowy 13.05.14, 08:19
        >Poza tym maz uwaza, ze dzieciom nalezy dac wedke a nie rybe i ze on niczego od rodzicow nie dostal a radzi sobie itd.

        wszystkich takich mądrali rzuciłabym TERAZ na głęboką wodę i kazała zaczynac od zera
        • heca7 Re: dylemat mieszkaniowy 13.05.14, 09:03
          Cóż za rozkoszny tatuś- mnie było źle więc tobie też niech tak będzie uncertain
          Mąż niech lepiej pomyśli ile mógłby osiągnąć gdyby najpierw nie zarabiał na podstawowe potrzeby. Bo tylko wg standardów forumowych jest tak, że ci co dostali coś na start to lenie i nieroby- tylko kupony odcinają a ci co musieli się wyprowadzić zaraz po maturze i utrzymywać to przyszły Steve Jobs wink
    • wies-baden Re: dylemat mieszkaniowy 13.05.14, 08:47
      Moim zdaniem nie ma dobrych perspektyw dla rynku nieruchomości;
      - rząd wdraża nowy program, obniżający ceny najmu
      - pojawi się dużo mieszkań na rynku z powodu niżu demograficznego i emigracji
      - część z tych, którzy nie będą chcieli wynajmować za małe pieniądze wycofa się z najmu i mieszkania pojawią się na rynku do sprzedania, będzie nadpodaż mieszkań a w konsekwencji spadek cen.
      • aragorna71 Re: dylemat mieszkaniowy 13.05.14, 09:03
        wlasnei takie argumenty ma moj chlop tylko sprzedajac placisz podatek + musisz opuscic cene ( kiepski stan). W rezultacie dostajesz 50% wartosci mieszkania. Z drugiej strony za 5 lat moze byc jeszcze gorzejwink
        • heca7 Re: dylemat mieszkaniowy 13.05.14, 09:05
          To zostawcie je sobie a dochody z wynajmu jako dodatek do emerytury wink
          • aragorna71 Re: dylemat mieszkaniowy 13.05.14, 09:07
            dla nas odpada, nie zamierzam na starosc zastanawic sie jak wejde do wlasnego domu i jak wtargam tam zakupywink
            Dla mnie to mieszkanie nie nadaje sie ani dla starszych ludzi ani dla mlodego malzenstwa, bo przewaznie jest dziecko wiec wozek, rowerek itp.
    • fasol-inka Re: dylemat mieszkaniowy 13.05.14, 08:54
      dla mnie myśląc o przyszłości i że ewentualnie dla dzieci bardzo istotne byłoby że: głośne, wysoko i bez windy, brak miejsc parkingowych
      dorzucając stan mieszkania chyba bym pomyślała o sprzedaniu tego i kupnie czegoś w cichszej okolicy, z wygodniejszą klatką schodową (winda albo niżej), może w lepszym standardzie
      • aragorna71 Re: dylemat mieszkaniowy 13.05.14, 09:05

        sprzedajac to i kupujac lepsze mieszkanie musze dolozyc sporo pieniedzy i nadal bede miec mieszkanie + klopot z wynajeciem, utrzymaniem itp.
    • wies-baden Re: dylemat mieszkaniowy 13.05.14, 10:28
      a tu tendencja;
      www.bankier.pl/wiadomosc/Raport-z-rynku-mieszkan-maj-2014-3120330.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka