20.05.14, 16:10
Określenie (nad)używane na tym forumsmile

Do tematu zainspirowała mnie koleżanka.

Byłyśmy na spacerze i chciałyśmy kupić sobie na wieczór piwo.
Podchodzimy do sklepu, a ona mówi, że zostaje na zewnątrz, żebym ja coś wzięła.
Na to ja, że nie wiem na co ona ma ochotę niech włazi, nie ma tłumu, o co chodzi.

A chodziło o to, że była z dzieckiem i dla niej zakup 4 piw w towarzystwie dziecka to owa patologia.

Moja mama za patologię uznała to, że spałam z koleżanką w jednym łóżku - z racji posiadania wyłącznie jednego za
czasów studenckich- i do dziś potrafi się na ten temat tak wypowiedzieć.

Ja będąc w ciąży zostałam poproszona o zakup whisky na prezent i w sklepie zostałam obrzucona spojrzeniem Bazyliszka, a w
pierwszej chwili nie wiedziałam o co chodzi, a jak się zorientowałam to uśmiechnęłam się promiennie, pokazałam gest
oznaczający picie, zapłaciłam i wyszłam.

Jakie przesady wpadły wam w oczy?

I chodzi o przesady, przewrażliwienie, głupotę, a nie o prawdziwe patologie związane z alkoholizmem, przemocą itp.
Obserwuj wątek
    • beataj1 Re: patologia 20.05.14, 16:22
      Może nie patologia ale o spojrzeniach..
      Jestem kobietą słusznych rozmiarów. Jak to się poetycko mówi jestem po prostu gruba.
      Kiedyś potrzebowałam do pewnego projektu w pracy wymiary bikini nastolatkowego.
      Poszłam do terranowy wzięłam w wieszaka kostiumy xs, s i m i wlazłam do przymierzalni zmierzyć odpowiednie długości.
      Mina ochroniarza który mnie widział z tymi malutkimi bikini mówiła - no to już chyba nadmierny optymizm z mojej strony? Miał mocno wątpiąca i ocierającą się o niedowierzanie minę.
      Do tej pory to wspomnienie mnie bawi smile
      • niecierpek_25 Re: patologia 20.05.14, 16:36
        "Jak to się poetycko mówi jestem po prostu gruba"

        big_grin
        Jesteś świetna.
        To już nie pierwsza Twoja wyważona i pełna dystansu wypowiedź jaką czytam, fajna babka z Ciebie, pozdrawiam serdecznie smile
        • aneta-skarpeta Re: patologia 20.05.14, 16:51
          beataj wymiata dystansembig_grinbig_grin
          • gazeta_mi_placi Re: patologia 20.05.14, 18:20
            big_grin
      • majenkir Re: patologia 20.05.14, 19:36
        beataj1 napisała:
        > Poszłam do terranowy wzięłam w wieszaka kostiumy xs, s i m i wlazłam do przymie
        > rzalni zmierzyć odpowiednie długości.


        Nie moglas zmierzyc na miejscu?
        • gazeta_mi_placi Re: patologia 20.05.14, 19:47
          Pewnie tak jej było wygodnie, zwłaszcza jak w sklepie ruch i każdy coś przegląda na wieszaku, w kabinie ma spokój.
        • beataj1 Re: patologia 20.05.14, 20:21
          Musiałam wziąć bardzo szczegółowe wymiary. Głupio bym wyglądała na środku sklepu z centymetrem i notesikiem mierząca szerokość kroku bikini za małego na mnie o jakieś 6 rozmiarów. Nie chciałam nadwyrężać cierpliwości czujnej ochrony która i tak patrzyła na mnie z podejrzeniem że mam nie równo pod kopułą...
      • jakikato Re: patologia 20.05.14, 19:49
        > Jestem kobietą słusznych rozmiarów. Jak to się poetycko mówi jestem po prostu g
        > ruba.

        Nie jesteś gruba. Co najwyżej nieoszczędnie zbudowana lub puszysta. Mój św. pamięci Tata tak mówił na osoby na , które Pan Bóg nie pożałował gliny big_grin pozdrawiam
        • beataj1 Re: patologia 20.05.14, 20:17
          E tam. Puszyste to są koty z kurzu. Ja jestem staromodnie gruba.

          Mój ukochany pisarz mawiał W każdym grubasie jest szczupła osoba i całe mnóstwo czekolady. U mnie jest jeszcze zdziwiona tarczyca. Ale czekolada w przewadze smile
          • gazeta_mi_placi Re: patologia 20.05.14, 20:26
            Święta racja smile
          • best_bej Re: patologia 20.05.14, 20:42
            a co to za pisarz?
            • beataj1 Re: patologia 20.05.14, 20:45
              Prattchet. Drugi ulubiony cytat to ( cytuję z pamięci): w każdym starym człowieku siedzi młody człowiek i dziwi się temu co się stało.
              • best_bej Re: patologia 20.05.14, 20:47
                hahha no wlaśnie tak celowalamsmile
          • karola1008 Re: patologia 21.05.14, 09:20
            beataj1 napisała:

            > E tam. Puszyste to są koty z kurzu. Ja jestem staromodnie gruba.
            >
            > Mój ukochany pisarz mawiał W każdym grubasie jest szczupła osoba i całe mnóstwo
            > czekolady. U mnie jest jeszcze zdziwiona tarczyca. Ale czekolada w przewadze :
            Aaaaa, też kocham Prachetta. I Agnes Nitt big_grin.
      • rosapulchra-0 Re: patologia 21.05.14, 06:21
        Beataj1, LUBIĘ TO! smile
      • karola1008 Re: patologia 21.05.14, 09:18
        Niezła jesteś big_grinbig_grinbig_grin
      • gaskama Nianiu, nianiu, nie odchodź! Kochamy Cię!!! 21.05.14, 10:24
        Takie wrzaski słyszę regularnie na klatce schodowej lub na balkonie, gdy niania dzieci moich sąsiadów o 20.00 idzie do domu. Rodzice się realizują. W weekendy jest druga niania (tej dzieci już tak nie kochają), bo rodzice mają tenisa, jazdę konną, imprezy.
        To dla mnie patologia, aczkolwiek taka prawdziwa.
        • gaskama przepraszam, miało być na końcu drzewka. 21.05.14, 10:24
    • girl.anachronism Re: patologia 20.05.14, 16:32
      Na przykład wyjście na miasto/do znajomych z dziećmi i niewrócenie do domu tak, żeby te dzieci o 20 położyć spać. Ja uważam że raz na jakiś czas można sobie odpuścić godzinę policyjną jeśli wszyscy się dobrze bawią i są w humorach, ale spotykam się z przekonaniem, że w takich sytuacjach rodziców tyłki ponoszą i że to nieodpowiedzialność, zaniedbywanie potrzeb dzieci itd. Patola czyli tongue_out
    • szmytka1 Re: patologia 20.05.14, 16:34
      ja też będąc w towarzystwie dziecka wstydzę się kupic piwo, ale jak jestem na wsi skąd pochodzę, to w tamtym sklepie już takich oporów nie mam smile
    • kropkacom Re: patologia 20.05.14, 17:00
      Ja nie o przesadach, ale ostatnio widziałam panie z dziećmi pod sklepem i z puszkami piwa w koszyku, które niestety (dla tych dzieci) wyglądały jak wypisz wymaluj patologia. Widać było w ich zachowaniu pewną agresję w stosunku do dzieci i skupienie w temacie tych puszek. I teraz pytanie czy ja się pomyliłam i osądziłam źle te kobiety? Nie wiadomo. Obym się myliła.

      Żeby nie było, zdarza mi się wyjść ze sklepu z butelką piwa na wieczór. Często bezalkoholowego. Nie widzę abym przyciągała czyjeś spojrzenia. A patologią czułam się jak mi dziecko w wieku odpowiednim wink uskuteczniało histerię na mieście.
      • kropkacom Re: patologia 20.05.14, 17:08
        I wbrew pozorom dla dzieci jest gorzej jak pije matka, bo pod opieką matek dzieci najczęściej pozostają.
    • sonix73 Re: patologia 20.05.14, 17:01
      Kiedy idę w otoczeniu wlasnych dzieci -a mam ich sześcioro, i siódme w drodzesmile , nie raz slyszalam prychanie i komentarze w stylu 'dziecioroby' i 'patologia'...
      Ale mi to lata i powiewa na szczęście smile raczej dzieci są zakłopotanie...
      • euphoria77 Re: patologia 20.05.14, 17:18
        A ja kiedy przechodzę koło pań otoczonych wieloma dzieciątkami zawsze się do nich wszystkich uśmiecham i czasami nie mogę się powstrzymać i zagaduję, czy wszystkie sa rodzeństwem itp. Zwłaszcza jak spotykam takie osoby na placach zabaw, gdzie ludzie się nie spieszą i są skorzy do rozmów. Baaardzo podziwiam takich ludzi, po części zazdroszczę.
        Sonix73, trochę nie w temacie mój post, ale moje wielkie gratulacje
      • gazeta_mi_placi Re: patologia 20.05.14, 18:21
        Oj to chyba jakieś prymitywy spod budki z piwem sad
        • niktmadry Re: patologia 20.05.14, 18:43
          Albo neokatechumenat. W każdym razie ja podziwiam takie rodziny. Niech się cała siódemka dobrze chowa.smile
          • gazeta_mi_placi Re: patologia 21.05.14, 09:26
            Miałam na myśli komentujących.
            • niktmadry Re: patologia 21.05.14, 09:31
              A to przepraszam smile
    • klamkas Re: patologia 20.05.14, 17:36
      Moja teściowa dawno temu zrobiła mi pogadankę na temat zakupu alkoholu. Nawet nie chodziło o obecność dziecka, ale o to, że a. kobiecie w ogóle nie wypada kupować alkoholu, b. nie wypada go kupować w sobotnie popołudnie, bo ktoś pomyśli, że planuję niedzielną libację big_grin.
      • karola1008 Re: patologia 21.05.14, 09:24
        klamkas napisała:

        > Moja teściowa dawno temu zrobiła mi pogadankę na temat zakupu alkoholu. Nawet n
        > ie chodziło o obecność dziecka, ale o to, że a. kobiecie w ogóle nie wypada kup
        > ować alkoholu, b. nie wypada go kupować w sobotnie popołudnie, bo ktoś pomyśli,
        > że planuję niedzielną libację big_grin.
        Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać na coś takiego big_grin. Przy nadarzającej się okazji kup w towarzystwie teściowej sześciopak piwa w sobotę i płacąc rzuć w przestrzeń "A, wie mama, planuję niedzielną libację."
    • lafiorka2 Re: patologia 20.05.14, 18:09
      naprawdę mam w nosie kto co o mnie myslal jak byłam w ciąży.Mam w nosie,że jestem w Lidlu i w przypływie dobroci kupię mężowi piwo,a jest ze mną dziecko.Czasem nawet dwójka...

      Zauważyłam,że wiele zachowań tutejszych ematek jest ściśle forumowa...Mam w nosie.Chcę kupić piwo kupuję....choć nie piję big_grin
      No to mam ochotę zapalić,to palę.Nawet jak jestem na placu zabaw z dziećmi.

      No nie na placu ofcorsewink
      • kropkacom Re: patologia 20.05.14, 18:13
        Czemu nie na placu? To by dopiero było coś, prawda?
        • lafiorka2 Re: patologia 20.05.14, 18:15
          normalnie nie skomentuję....
          • kropkacom Re: patologia 20.05.14, 18:19
            No straszne...
            • lafiorka2 Re: patologia 20.05.14, 18:21
              już?
              • kropkacom Re: patologia 20.05.14, 18:25
                Nie?
          • anaspa Re: patologia 20.05.14, 18:26
            Fuck.... to ja jestem patolka straszna sad Jak idę na zakupy to zazwyczaj do tych zakupów butelkę wina kupuję, a jak mają przyjść jacyś znajomi to czasem nawet dwie albo i trzy butelki i na tych zakupach zawsze jestem z dzieckiem, a teraz to jeszcze z brzuchem ( nie sama nie piję wina ale lubię mieć butelkę białego wina w lodówce, dodaję często do sosów, mięs i innych,a również lubię poczęstować znajomych )
    • gazeta_mi_placi Re: patologia 20.05.14, 18:25
      Ostatnio szliśmy we dwóch i omawialiśmy ostatnią imprezę na której był jeszcze kumpel, powiedzmy Józek nieobecny z nami. Zastanaliaśmy się ile kto wypił, ja mówię "Józek wypił tylko dwa kieliszki wina bo był samochodem", na to napotkałam pełne dezaprobaty spojrzenie jednego Pana siedzącego na ławce niedaleko, pewnie myślał, że kumpel prowadził samochód po pijaku, ale prawda była taka, że był koło 15.00, na samym tylko początku wypił owe dwa kieliszki do obiadu mięsnego, a potem już do 21.00 tylko napoje bezalkoholowe, więc miał gdy odjeżdżał zero promili.
      • baltycki Re: patologia 20.05.14, 19:32
        > Ostatnio szliśmy we dwóch
        • pederastwa Re: patologia 21.05.14, 09:49
          Dzisiaj pan Gazeta ma dyżur.
    • nenia1 Re: patologia 20.05.14, 19:49
      Och byłam patologią nie raz i nie dwa, zdecydowanie jestem za bardzo towarzyska, łażę, gadam, zamiast w domu siedziećbig_grin

      Idę sobie w mieście rodzinnym z córką (małą wtedy) w odwiedziny do taty, po drodze spotykam kumpla z klasy (a klasę i w szkole podstawowej i w średniej miałam super). Radość ze spotkania, usiedliśmy na zwykłym murku, gadamy, gadamy, dziecko mi przysypia na kolanach, podchodzi patrol policji i nas legitymuje smile Ja inne nazwisko, kolega oczywiście też inne, policjant patrzy przeciągle na mnie, na kolegę, na dziecko, na nasze dowody i mówi: tak się zaczynają problemy rodzinne smile

      Inna sytuacja - czytałam sobie na świeżym powietrzu książkę, majowe słońce świeciło, grzało mi w głowę, ręce, plecy - przyjemnie było. Na drugi dzień idę wieczorem na przystanek autobusowy, idę, idę i coraz gorzej widzę, jakaś mgła, ciemno mi się robi, słabo, kątem oka widzę kolegę (innego) i proszę by mnie odprowadził do domu. Kolega przerażony, mówi że jestem blada jak śmierć, idziemy, ale wzięło mnie przed domem takie nudności, że nic się nie dało już zrobić - poleciało na trawę smile
      Akurat szły sąsiadki, och te kręcenie głową, te komentarze - ta dzisiejsza młodzież...Okazało się, że miałam udar słoneczny.

      Było jeszcze parę innych historii ale e-matka jest za delikatna smile
      • gazeta_mi_placi Re: patologia 20.05.14, 20:24
        Dawaj Kochana, wszystko zdzierżymy big_grin
        • nenia1 Re: patologia 21.05.14, 09:46
          Nie takie znowu straszne gazetko smile

          Z racji tego, że czasem jeździmy w dziwne miejsca ze sprzętem foto mój facet ma lekką obsesję na punkcie bezpieczeństwa jego obiektywów głównie. Wymyślił, że kupimy gruby łańcuch, którym obwiążemy walizkę ze sprzętem i doczepimy do samochodu. Poszukiwania trwają - wchodzimy do sklepu, oglądamy łańcuchy i jakoś tak mi się przypomniał znany dowcip antyfeministyczny o łańcuchu i kobiecie (dla tych co nie znają - "Dlaczego kobieta wyszła z kuchni? Bo ma za długi łańcuch").
          I w ten deseń mówię do chłopa - "Ten chyba będzie za długi, dojdę do pokoju".
          Chłop na to - "No coś ty, wystarczy, jak cię do kaloryfera w kuchni przykuję to nie dojdziesz".
          Na to sprzedawca kręcąc głową z wyraźnym obrzydzeniem w głosie - "ludzie to mają różne zboczenia".
    • gretchen184 Re: patologia 20.05.14, 20:30
      kiedyś będąc na urlopie wybierałam się w odwiedziny do chorej koleżanki.
      wyszłam z domu i koleżanka zadzwoniła prosząc mnie,żebym po drodze kupiła jej ćwiartkę wódki (potrzebna była do czegoś tam, nie do konsumpcji big_grin).
      weszłam do pierwszego z brzegu sklepu, poprosiłam o ćwiarteczkę wódki- wszystko jedno jakiej. godzina 10 rano. mina pani-pełna dezaprobata.
    • killa_bunnies Re: patologia 20.05.14, 22:22
      Kiedys tata poprosil, zebym mu kupila fajki i piwko (mlodziutka bylam, ale pelnoletnia ;>wink. Kupuje, a sprzedawczyni mowi do drugiej: "taka mlodziutka i drobniutka...", po czym obie kreca glowami z dezaprobata. Chwile trwalo, zanim skumalam, ze chyba chodzi im o mnie, i najwyrazniej mysla, ze zaraz uracze sie tym piwkiem i zakasze fajka. Tak mnie przytkalo, ze zadna cieta riposta nie nastapila wink
    • mary_lu Re: patologia 20.05.14, 22:27
      Teściowie robili grilla na działce wspólnie z siostrą teściowej i jej mężem, alkohol (zawrotną ilość, hłe, hłe) postanowili kupić w pobliskim wiejskim sklepie. Panowie rozpalali, do sklepu spacerkiem poszła teściowa z siostrą. Mijają siedzących pod sklepem miejscowych pijaczków, wchodzą, teściowa prosi o dwa Tyskie, ekspedientka uprzejmie pyta, czy otworzyć. Teściowa zbladła, zostawiła na ladzie pieniądze i te piwa, złapała siostrę za rękę i tylko burknęła "Helena, wychodzimy". Siostra dopiero w połowie drogi zdołała jej się wyrwać i wrócić po piwo, noga teściowej od 10 lat w tym sklepie nie postała.

      Gorący czerwcowy dzień, wolne od pracy, trzeba zrobić dużo lekkiego żarcia. No to kurczak w cieście piwnym plus sałata. Poszłam do sklepu, kupiłam wszystkie składniki na obiad plus 100 innych rzeczy, na koniec idę obładowana do stoiska monopolowego po puszkę piwa. Nie sprzedadzą, bo na czas procesji Bożego Ciała oraz godzinę przed i po jest zakaz sprzedaży alkoholu. Zagotowałam się, nasyczałam na ekspedientkę, nic nie wskórałam. Kazałam zawołać kierowniczkę, przyszła jeszcze z dwiema ekspedientkami - ni w cholerę, nie sprzedadzą. Ludzie się gapią... Spocona, wku... wychodzę ze sklepu i na odchodne słyszę ironiczne ">Kurczak w piwie<... Niektórzy to już wstydu nie mają... Taka młoda kobieta!"
      • paszczakowna1 Re: patologia 20.05.14, 22:55
        > Teściowie robili grilla na działce wspólnie z siostrą teściowej i jej mężem, al
        > kohol (zawrotną ilość, hłe, hłe) postanowili kupić w pobliskim wiejskim sklepie
        > . Panowie rozpalali, do sklepu spacerkiem poszła teściowa z siostrą. Mijają sie
        > dzących pod sklepem miejscowych pijaczków, wchodzą, teściowa prosi o dwa Tyskie
        > , ekspedientka uprzejmie pyta, czy otworzyć.

        Dobrze, że to był tylko grill, nie ognisko. Kiedyś kupowałam w wiejskim sklepie większą ilość piwa i denaturat (pod namiotem byliśmy, a lało od kilku dni, bez denaturatu nie można było rozpalić). Sprzedawczyni miała wyraz twarzy sceptyczny, ale nic nie powiedziała. Od razu mi się scena ze "Zbrodni na eksport" Bożkowskiego przypomniała, kto czytał, ten wie...
        • mary_lu Re: patologia 20.05.14, 23:07
          Aaaa, z denaturatem to mamy inną historię.

          Dziadek męża grzebał w garażu od świtu - wiadomo, w starych ciuchach, ubrudzony, nie golił się rano. Potrzebował do czegoś denaturatu, tylko wziął portfel i poszedł do sklepu. Ekspedientka z poczuciem misji powiedziała, że denaturat mu sprzeda tylko wtedy, jak jej obieca, że całego dzisiaj nie wypije.
          • karola1008 Re: patologia 21.05.14, 09:27
            big_grinbig_grinbig_grinbig_grin. Urodzona misjonarka można by powiedzieć big_grin
    • noname2002 Re: patologia 20.05.14, 23:26
      Czytając blog pewnego kuratora społecznego dowiedziałam się, że jestem zatwardziałą patologią. Zdarzało mi się puszczać dziecko do przedszkola w dwóch różnych skarpetkach.
      • karola1008 Re: patologia 21.05.14, 09:33
        Pracuję z rodzinami na zakrętach życiowych, w tym z prawdziwą patologią i poglądy kuratorów sądowych (zawodowych i społecznych) czasem mnie autentycznie przerażają. Raban, bo dzieciak poszedł w listopadzie do przedszkola bez rajstop pod spodniami za to z katarem, a to, że licznie sprowadzani przez matkę wujkowie dobierają się do dziesieciolatki, to nieeeee, nie jest powód do odebrania matce praw rodzicielskich i umieszczenia dziewczynki w domu dziecka ( a raczej w rodzinie zastępczej), bo przecież matka ją taaaaaaaaaaak koooooooooooooocha. Gorzej, że nie tylko matka. Noż ku..., miało to miejsce jakieś 8 lat temu, a do tej pory jak sobie przypomnę to mnie krew zalewa strumieniami.
      • miliwati Re: patologia 21.05.14, 09:53
        > Czytając blog pewnego kuratora społecznego

        Link, link? Albo chociaż jak guglać?
        • noname2002 Re: patologia 21.05.14, 10:07
          A proszę:
          margineszycia.blogspot.com/2013/04/deja-vu.html
    • koza_w_rajtuzach Re: patologia 21.05.14, 06:46
      Z rok temu byłam z synem 4-letnim wówczas na targu. Chciał, żeby mu kupić jakąś zabawkę, więc powiedziałam mu, żeby wybrał sobie co tam chce. Syn wybrał wałek do ciasta. W momencie kiedy poszłam płacić przyczepił się jakiś facet, że robię z syna babę. Szczerze mówiąc w pierwszym momencie pomyślałam, że to jest jakaś forma żartu i facet sobie jaja robi, nawet nie przyszło mi na myśl, że on to mówi poważnie, inaczej bym nawet się nie odezwała, a powiedziałam mu, że gotowanie i pieczenie ciast nie jest tylko domeną kobiet. Usłyszałam wyrazy współczucia dla męża i inne tego typu pierdoły, po czym facet szybko odszedł, wyraźnie zbulwersowany.
      No więc jestem patologią, bo kupuję synowi przedmioty, które są niezgodne z jego płcią;PPP.
    • zazou1980 Re: patologia 21.05.14, 07:57
      Mam naprawde gleboko w d co inni o mnie mysla, a spojrzenia i kompleksy swietojebliwych mnie setnie bawia.
      Duzo takich sytuacji sie zdarza, np. ostatnio w kerfurze na festiwalu piwa, jak z corka wybieralysmy browary do zakupu - 'mamo, moze takie ci posmakuje', 'to bedzie dla taty', albo 'wez jeszcze to, tego nie probowalas', heh...
      • gazeta_mi_placi Re: patologia 21.05.14, 09:30
        Ja jak widzę u kogoś w biedronkowym koszyku najtańszą margarynę (zamiast dobrego masła), najtańszą pakowaną wędlinę i do tego butelkę alkoholu albo kilka piw to mam swoje przemyślenia na temat priorytetów niektórych uboższych ludzi sad
        • niktmadry Re: patologia 21.05.14, 09:35
          Z jednej strony masz rację ale z drugiej.... co tym ludziom z życia zoostało? Całe zycie walka jedynie o przetrwanie? Jeśli najtańsza margaryna jest dla dziecka a alkohol dla rodzica to jeszcze można sobie pomyśleć ale jeśli wszystko to jest dla osoby dorosłej to trochę tych ubogich rozumiem.
    • an.16 Re: patologia 21.05.14, 10:48
      Nie. Chyba mam zbyt jedzowaty wygląd, aby ktokolwiek z uwagami czy wywracaniem oczu startował. W ogóle nawet nie przyszłyby mi do głowy tego typu dylematy, tj czy ktoś ew. uzna mnie czy moje zachowanie za "patologię".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka