Dodaj do ulubionych

lekarze - katolicy

28.05.14, 12:48
wiem, że wątek o deklaracji wiary sie rozrósł ale ... pkt 6 jest po prostu kuriozalny w kontekście punktów 1-5
"6. UWAŻAM, że - nie narzucając nikomu swoich poglądów, przekonań - lekarze katoliccy mają prawo oczekiwać i wymagać szacunku dla swoich poglądów i wolności w wykonywaniu czynności zawodowych zgodnie ze swoim sumieniem. "


Cały tekst: czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,16046658,Lekarze_zadeklarowali__Uznajemy_pierwszenstwo_prawa.html#ixzz330Qw1h00

tu link do listy lekarzy
Obserwuj wątek
    • kawka74 Re: lekarze - katolicy 28.05.14, 12:51
      > "6. UWAŻAM, że - nie narzucając nikomu swoich poglądów, przekonań - lekarze kat
      > oliccy mają prawo oczekiwać i wymagać szacunku dla swoich poglądów i wolności w
      > wykonywaniu czynności zawodowych zgodnie ze swoim sumieniem. "

      Sam ten paragraf jest wewnętrznie sprzeczny. Lekarz wykonujący czynności zawodowe zgodnie ze swoim sumieniem narzuca, czy tego chce, czy nie, swoje poglądy i przekonania, podporządkowując im pacjenta i ograniczając jego prawa.
      • paskudek1 Re: lekarze - katolicy 28.05.14, 12:54
        no właśnie o to mi chodzi, zwłaszcza jak zestawimy ten punkt z pozostałymi. Kolejny dowód że logika nie jest mocna stroną fundamentalistów każdej maści.
    • feel_good_inc Brakuje punktu nr 7 28.05.14, 14:02
      "Za wszelkie świadczone przez siebie usługi zobowiązuję się przyjmować jako zapłatę tradycyjne, polskie, katolickie >>Bóg zapłać!<<".
      • aneta-skarpeta Re: Brakuje punktu nr 7 28.05.14, 15:20
        ale Bog zapłać to watykańska walutawink
    • jehanette Re: lekarze - katolicy 28.05.14, 14:07
      świetnie, to już wiem gdzie sprawdzić lekarza przed umówieniem się...
      ... i poszukać innego, jeśli go tu znajdę.

      • paskudek1 Re: lekarze - katolicy 28.05.14, 14:13
        jest mały problem - po pierwsze nie podana jest miejscowość, co nieco utrudnia identyfikację, po drugie - na liście sa podane specjalizacje, jest sporo lekarzy medycyny ratunkowej. JAKĄ masz pewnośc, że do wypadku w którym będzisz poszkodowana (ty czy ktokolwiek ci bliski) nie przyjedzie taki doktorek co to wyżej stawia prawo boskie nad ludzkim i nie uzna, że reanimacji nie robi bo po co? Sa też na liście farmaceuci, ja nazwisk tych, ktrozy pracują w aptekach w moim mieście nie znam, zweryfikowac nie mogę.
        • jehanette Re: lekarze - katolicy 28.05.14, 14:27
          Działa wyszukiwanie w pliku przez CTRL + F. Sprawdziłam swoich, choć jako żywo problemów nie miałam dotąd.

          Na ratowników nic nie poradzisz sad Ale to fakt.

          Cała ta sprawa jest żenująca...
        • chipsi Re: lekarze - katolicy 28.05.14, 14:39
          > stawia prawo boskie nad ludzkim i nie uzna, że reanimacji nie robi bo po co

          O to to. Pójdźmy dalej - a jeśli jest wiara, która np. nakazuje wysyłanie starszych ludzi w zaświaty, lub zapładnianie każdej poznanej kobiety, itd? A co z obrzezaniem dziewczynek/chłopców praktykowanym przez co poniektórych wyznawców?
          Nie pojmuję. Jak komuś wiara zabrania zarzynać krowy to nie zostaje producentem wołowiny prawda? Nikt nikogo na medycynę siłą nie wysyłał.
        • salinas Re: lekarze - katolicy 28.05.14, 17:07
          paskudek1 napisała:
          > y medycyny ratunkowej. JAKĄ masz pewnośc, że do wypadku w którym będzisz poszko
          > dowana (ty czy ktokolwiek ci bliski) nie przyjedzie taki doktorek co to wyżej s
          > tawia prawo boskie nad ludzkim i nie uzna, że reanimacji nie robi bo po co

          Jesteś aż tak głupia, czy to tylko forumowa kreacja!?
          • chipsi Re: lekarze - katolicy 29.05.14, 08:28
            Mogłabyś rozwinąć swoją "mondrom" wypowiedź?
    • elle.hivernale Re: lekarze - katolicy 28.05.14, 14:12
      Szkoda, że nie chcą leczyć za bóg zapłać.
    • princess_yo_yo Re: lekarze - katolicy 28.05.14, 14:22
      ja uwazam ze najbardziej kuriozalny jest punkt 2 - skoro zapobieganie smierci jest dzialaniem wbrew woli boga tak samo jak zabobieganie zaplodnieniu nie bardzo rozumiem po co nadal upierac sie przy praktykowaniu medycyny. sama idea bycia lekarzem jest wtedy dosc kontrowersyjna, nie lepiej oszczedzic sobie stresow i przekwalifikowac sie na hydraulika albo inny mniej moralnie wymagajacy zawod?
      • verdana Re: lekarze - katolicy 28.05.14, 14:29
        Co za totalna bzdura. Zgodnie z p. 2 należy nie planować potomstwa w ogóle (nawet NPR nie przejdzie) i rozwiązać armię. Punkt 5 jest kompletnie niezgodny z prawem - prawa trzeba przestrzegać w demokratycznym państwie, niezależnie czy się z nim zgadzam, czy nie, a deklaracja łamania prawa jest niedopuszczalna. W ten sposób każdy może układać sobie prawo sam dla siebie. No i jak nie chce mi lekarz narzucać poglądów (p. 6), to jego psim obowiązkiem jest zapisać leki antykoncepcyjne. Inaczej poglądy mi narzuca, nie szanuje moich - ale wymaga szanowania własnych.
        W związku z deklaracją nieprzestrzegania prawa zastanawiam sie, czy nie powinno się zastanowić, czy prawo do wykonywania zawodu mają ludzie, którzy deklarują bezprawne działania.
        • oqoq74 Re: lekarze - katolicy 28.05.14, 14:35
          Jakby nie patrzeć, to oficjalnie podpisali się pod deklaracją, że prawa przestrzegać nie będą.
          Myślę, że w tej sytuacji należałoby zweryfikować podpisane kontrakty czy inne umowy ze szpitalami, przychodniami i nfz. Bo jeśli ktoś mówi, że prawo ma w nosie, to ok. Ale niech ten nos finansuje z własnej prywatnej kasy, a nie publicznych pieniędzy.
          • paskudek1 Re: lekarze - katolicy 28.05.14, 14:44
            ja bym sie jeszcze zastanowiła nad doniesieniem do prokuratury. tylko nie wiem czy o podejrzeniu popelnienia przestępstwa czy o podżeganie do popełnienia przestępstwa?
        • ksionzka Re: lekarze - katolicy 28.05.14, 16:37
          A niby dlaczego jego psim obowiązkiem jest ci zapisac leki antykoncepcyjne? Czy idea chodzenia do lekarza polega na wybieraniu sobie tego co się chce? Idę mówę co chce dostać i on ma mi to zapisać. To po co ci lekarz? I Recepty? Tutaj skakaj nogami.
          Jesli lekarz uważa że coś szkodzi jak może to zapisać? I jakby nie patrzec MA DO TEGO PRAWO.

          Na serio nie rozumiem waszego problemu. W sumie jest milion pięcet lekarz. Niech piszą listy, będzie wiadomo do kogo z czym iść. Masz informację i każdy moze funkcjonować. Lekarz katolik leczyć, a lekarz nie katolik leczyć, skrobać i pzrepisywać antyki. Bez badań jak cukierki na wszystki bo taki jest standart wbrew temu co piszecie na forum że wszędzie same katole.

          • nevada_r Re: lekarze - katolicy 28.05.14, 16:52
            > A niby dlaczego jego psim obowiązkiem jest ci zapisac leki antykoncepcyjne? Czy
            > idea chodzenia do lekarza polega na wybieraniu sobie tego co się chce? Idę mów
            > ę co chce dostać i on ma mi to zapisać. To po co ci lekarz? I Recepty? Tutaj sk
            > akaj nogami.

            Bo tu chodzi o zaufanie społeczne do lekarzy. Dzięki temu, że lekarz ma obowiązek przepisać mi coś, co działa i leczy, ja mogę pójść do dowolnego lekarza i mogę mu ZAUFAĆ, że zapisze mi lekarstwo [środek, który działa i jest to doświadczalnie sprawdzone] a nie np. cudowne błoto do wcierania w ciało dwa razy dziennie [oczywiście zdarzają się lekarze niedouczeni, albo zapisujący idiotyczną homeopatię, ale akurat nie o nich mówimy].

            > Jesli lekarz uważa że coś szkodzi jak może to zapisać? I jakby nie patrzec MA D
            > O TEGO PRAWO.

            Sęk w tym, że lekarstwa są przebadane i dokładnie WIADOMO, jakie są przeciwwskazania do ich stosowania i kto ich nie powinien brać. I to jest wiedza obiektywna. Jeżeli jakiś oszołom sobie wymyśli, że np. tabletki antykoncepcyjne szkodzą [bo owszem, mogą szkodzić, ale niewielkiej grupie kobiet i WIADOMO, jakiej, i WIADOMO, że im nie należy ich przepisywać], to niech przeprowadzi swoje badania [na odpowiednio liczebnej grupie osób, miarodajne, sprawdzalne i merytoryczne]. A bez takich badań niech nie pieprzy głupot.

            Komu się to nie podoba, może się przekwalifikować.
          • princess_yo_yo Re: lekarze - katolicy 28.05.14, 17:33
            lekarz zdaje sie ma obowiazek stosowania medycyny opartej na dowodach, powszechnie uznanych procedur i kierowac sie benefitem pacjenta (jego zdrowia i jakosci zycia przy rozwazeniu ryzyka w kazdym konkretnym przypadku w prostych slowach benefity terapi musza przewyzszac ryzyko jakie sie z dana terapia wiaze). jesli pacjent chce uprawiac seks i nie zajsc w ciaze a wspolczesna medycyna przewiduje takie opcje to lekarz ma obowiazek przedyskutowac te opcje z pacjentem. oznacza to dyskusje na temat benefitow i ryzka kazdej z tych opcji. pacjent nastepnie wybiera to co mu najbardzie pasuje.
            dokladnie tak samo jak w wypadku wielu innych problemow z ktorymi sie zwracasz do lekarza, wiele problemow medycznych moze byc traktowanych w rozny sposob - operacyjnie, farmakologicznie, rozne leki / terpaie maja rozne skutki uboczne i rezultaty i pacjent w zaleznosci od preferencji bedzie mial takie a nie inne preferencje.
          • jolunia01 Re: lekarze - katolicy 28.05.14, 19:12
            ksionzka napisał(a):

            > ..... piszecie na forum że wszędzie same katole.

            Bzdury wcześniejsze pominęłam w cytowaniu. Ksionzka powinna przeczytać swoje wypociny i poważnie rozważyć staranną lekturę podręczników polskiej ortografii i gramatyki. Niezależnie od wiary.
          • memphis90 Re: lekarze - katolicy 29.05.14, 08:57
            > A niby dlaczego jego psim obowiązkiem jest ci zapisac leki antykoncepcyjne?
            Dlatego, że mam prawo do antykoncepcji. Jedyną sytuacją, w której lekarz może odmówić są względy medyczne, a nie jego osobisty pogląd na seks i antykoncepcję przed ślubem, po ślubie czy liczbę dzieci w ogóle.
    • laquinta Re: lekarze - katolicy 28.05.14, 14:59
      paskudek1 napisała:
      lekarze kat
      > oliccy mają prawo oczekiwać i wymagać szacunku dla swoich poglądów i wolności w
      > wykonywaniu czynności zawodowych zgodnie ze swoim sumieniem. "


      Bezprawie w majestacie prawa? W glowie sie nie miesci. Ale to chyba tylko zart.
    • marychna31 w sumie to się zgadzam 28.05.14, 15:37
      Jeśli ktoś bardzo chce być lekarzem ale pewnych rzeczy robić nie chce (np lekarz na OIOMIE jest Świadkiem Jehowy i nie chce przetaczać krwi) - wciąż powinien mieć do tego prawo ALE powinno być to obwarowane pewnymi przepisami:
      1. Taki lekarz, który ze względów światopoglądowych, nie wyraża zgody na stosowanie zgodnych ze sztuką medycznąi dopuszczona prawnie, pewnych procedur medycznych, nigdy nie powinien być zatrudniony w placówkach finansowanych przez NFZ. Chodzi o to, że pacjent, który czeka w kolejce tygodnie albo i miesiące na wizytę, musi mieć pewność, ze dostanie możliwość leczenia zgodnie z obowiązującymi powszechnie standardami a nie, ze jak w końcu trafi do lekarza to lekarz mu powie:' a nie przepraszam, to niezgodne z moimi przekonaniami, proszę dalej do kolejki".

      2. Lekarz, podpisujący deklaracje wiary musi o tym fakcie poinformować pacjenta, zanim do niego taki pacjent trafi. Żeby pacjent, który do niego trafi a lekarska deklaracja wiary uniemożliwi u niego pewne procedury medyczne, nie marnował czasu. Czyli taka informację (o deklaracji wiary) musiałyby zawierać wszelkie szyldy, reklamy, pieczątki, ulotki, wizytówki itp.

      3. I w końcu: jeśli ktoś chce studiować medycynę a jego przydatność dla społeczeństwa jest, nazwijmy to częściowa, to ktoś taki za swoje studia powinien płacić. Bezpłatne studia medyczne, opłacane przez podatników należą się tylko tym lekarzom, którzy w pełni chcą służyć swoją wiedza i umiejętnościami pacjentom. Jeśli deklaruje się ktoś już po ukończeniu studiów to i tak powinien zwracać opłatę za studia do budżetu.
      • memphis90 Re: w sumie to się zgadzam 29.05.14, 09:00
        > Jeśli ktoś bardzo chce być lekarzem ale pewnych rzeczy robić nie chce (np lekar
        > z na OIOMIE jest Świadkiem Jehowy i nie chce przetaczać krwi)
        Świadek Jehowy nie może przetoczyć krwi sobie.
    • karola1008 Re: lekarze - katolicy 28.05.14, 15:52
      Osobiście wolałabym, żeby lekarz świadczył o swojej wierze swoim życiem zawodowym i prywatnym, a nie podpisywaniem jakiś deklaracji. Denerwuje mnie ta akcja, po prostu denerwuje. Nie wiem, po co to w ogóle. Naprawdę, jeśli ktoś ze względów światopoglądowych nie chce dokonywać określonych zabiegów, zapisywać danych leków, to niech założy prywatną praktykę, albo zatrudni się w placówce również prywatnej i nikt mu nie będzie w sumienie właził. Ale, no cóż, ZUS ktoś musi opłacać, najlepiej żeby to robił publiczny pracodawca.
      Żeby nie było - jestem mocno wierząca i dosyć konserwatywna, ale naprawdę, nie znoszę wycierania sobie gęby Bogiem i wiarą. Znalazłam na tej dwie osoby, co do których mam niejakie wątpliwości. Cóż, papier jest cierpliwy i wiele zniesie.
      • aqua48 Wytłumaczcie mi dlaczego 28.05.14, 22:17
        taki dermatolog musi się określić czy jest katolicki czy nie. Jak przyjdzie do niego ktoś z pryszczami układającymi się w krzyż to ich nie usunie, czy co do licha?
        Kompletnie tego nie rozumiem.
        • chipsi Re: Wytłumaczcie mi dlaczego 29.05.14, 08:35
          Dermatolog na pewne problemy też przepisuje środki hormonalne. To tak na przykład.
          • aurita Re: Wytłumaczcie mi dlaczego 29.05.14, 08:49
            dokladnie. Jak bylam studentka sto lat temu i mialam niezbyt ladna cere, pani dermatolog polecila mi pewien lek, ale zaznaczyla, ze koniecznie musze stosowac skuteczna antykoncepcje (byl teratogenny) : prawdziwy katolik albo skutecznego leku mi by nie zalecil albo, o grozo, nie poinformowal o antykoncepcji...
            • kietka Re: Wytłumaczcie mi dlaczego 29.05.14, 08:58
              słabe, kurcze....bardzo słabe...nie do ogarnięcia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka