niecierpek_25
02.06.14, 14:02
tak wiele z was uważa, że użycie kilku mocnych słów, nawet nie przekleństw w obliczu starcia z agresywnym mężczyzną jest przemocą psychiczną??
Dla mnie to naturalna reakcja, nerwów, bezsilności.
Facet ode mnie sporo wyższy, cięższy, na pewno silniejszy.
Ja ledwo go powstrzymywałam przed nasikaniem na podłogę i słysząc słowa "Ale mi się chce, daj mi się wysikać" użyłam epitetu "żałosne zero" oraz "ochlejus".
I dowiaduję się, że to ja mam problem ze sobą i stosuję przemoc psychiczną, której usprawiedliwić się nie da.
Brak mi słów.