niecierpek_25
04.06.14, 18:34
Sytuacja sprzed jakiejś godziny z placu zabaw.
Na ławce nieopodal siada matka, a jej syn idzie się bawić.
Matka wyjmuje z torebki bułkę- zwykłą słodką bułkę i zaczyna jeść.
Za chwile zauważa to jej syn i podchodzi i prosi też o bułkę, a matka na to, że nie ma.
Na to chłopiec prosi o gryza od niej, a ona odmawia słowami" synku, ja głodna jestem, nic w pracy nie jadłam, nie dam ci"
I przyznam, że mnie to trochę zszokowało.
No fakt: może była głodna, ale nie mogła przewidzieć i kupić 2 bułek/ wpaść po coś do domu i dopiero pójść na PZ?
Dziwnie to wygląda jak matka się z dzieckiem jedzeniem nie chce podzielić.
Dałybyście gryza, połowę?