Dodaj do ulubionych

Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnuków?

23.08.04, 13:41
Nie chodzi mi o kupowanie zabawek, ubranek itp..

O takie bieżące, spontaniczne czynności.
Coś co jest jakby niekonieczne na codzień ale robione specjalnie dla
wnusia/wnuczki.

Bo mam wrażenie, ze moi teściowie kompletnie nic - nic szczególnie
skierowanego w stronę dziecka.
Oczywiście chyba uwielbiają małego, teściowa najchętniej by go nosiła na
rękach albo całowała, ale...

Trudno podawać przykłady,
np. moi rodzice zawsze gdy mamy przyjeżdżać robili specjalnie obiad "pod
małego", albo chociaż dodatkową zupkę, taka zjadliwą dla malucha.
- albo zrobienie piaskownicy, kącika zabaw - bo jak mały przyjedzie..., albo
zrobienie huśtawki,
- planowanie SPECJALNYCH wycieczek, pikników "pod małego"
- chociażby wycieczka "w celu zobaczenia kombajna/u" albo krowy...

Teściowie nie
Wycieczki owszem, ale tylko do sąsiadek "w celach pokazowych",
Jedzenie to już kompletnie pomyłka (ale co tam najpierw jedliśmy słoiczki) -
trudno przywozić swoje jedzenie - ale co jesli na objad są flaki, kotlet
schabowy, bigos... Nawet kanapki to "lumpy" trudne do ugryzienia dla
dorosłego,
Oczywiście jak jest serial, to wieczorynki nie można włączyć (nawet raz na
miesiąc), a dziecko w tym czasie musi się bawić samo najlepiej cicho.

Może się czepiam, ale czy to jest normalne, że dziadem MUSI akurat wtedy gdy
dziecko biega po podwórku, coś czyścić zalewając cały teren dokumentnie....
Obserwuj wątek
    • mama_oli_i_tomka Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 23.08.04, 14:10
      Jak znam życie zaraz odezwą się głosy, że to twoje dziecko a nie dziadków więc
      to twój problem a nie ich smile
      Ale... jest jedno ale. Jesli dziadkowie nie chcą się ze swych
      dziadkowych "powinności" wywiązywać (bez względu na powód owej niechęci) to
      powinni to wprost powiedzieć. Wtedy sprawa jest jasna i nikt do nikogo
      pretensji nie ma.
      Moja opinia jest nastepująca - skoro dziadek robi "bardzo ważne" acz bardzo
      brudne czy wręcz niebezpieczne dla dziecka rzeczy w czasie gdy do nich
      przyjeżdzasz a babcia zamiast pobawić się z wnukiem woli tysiąc któryś odcinek
      serialu to dla mnie jest to wyraźny sygnał. Sorry kochana ale cię tu
      niespecjalnie chcemy.
      Rozumiem że dziecko jest moje i to ja się nim zajmuję. Rozumiem że dziadkowie
      mają swoje życie. Ale jesli umawiamy się na wizytę raz na jakiś czas to chyba
      można trochę ci to życie przy dziecku ułatwić zamiast utrudniać?
      Nikt nie zmusza dziadków do przemeblowywania mieszkania czy zmiany nawyków. Po
      prostu chodzi o trochę ludzkiego podejścia.
      Ja akurat nie narzekam. Moja mama chętnie zajmuje się dziećmi i wtedy gdy mamy
      przyjechać sprząta np drobiazgi z dolnych pułek. Teściowie też są ok. Jak do
      nich jedziemy to zamykają drzwi do piwnicy, kiedyś zastawiali schody krzesłami,
      mają przygotowane kilka zabawek aby zająć maluchy. Nie jest to uciążliwe dla
      nich a dla mnie znaczy bardzo wiele.
      Może pomogłaby rozmowa choć wiem, że takie rozmowy są bardzo trudne i czasem
      psują atmosferę. Ale spróbować chyba warto. Może teój mąż mógłby coś pomóc,
      porozmaiwać np żartem "niech dziadek tak wody nie leje po podwórku bo nam się
      Kasia/Zosia/Krzyś utopi (ha ha ha)". Może takie delikatne wesołe aluzję pomogą
      (Chociaż akurat w utopieniu się dziecka nie ma nic wesołego - myślę jednak że
      tego typu teksty rzucone od niechcenia mogłyby pomóc)
      Pozdrawiam i życzę aby sytuacja się wyklarowała
      • ewa2233 Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 23.08.04, 14:24
        Teściowa robi dla naszej rodzinki (a szczególnie dla wnuczkasmile - pierogi,
        które wszyscy uwielbiamy!
        Nawet jeśli jest niedziela i pierogi "nie pasują",bo bardziej "niedzielny" jest
        kurczak smile
        Po pierogach są słodycze specjalnie dla wnuczka - ale z których oczywiście my
        też "korzystamy" smile
        • malgorzatorstwo Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 23.08.04, 14:45
          A moi rodzice zrobili juniorowi piaskownice, i basenik, mama gotuje zawsze
          świeży rosołek dla Kajkunia albo inna pysznośc dla niego zjadalna...Cały jeden
          pokój jest jego, włącznie z zabawkami, łóżeczkiem i miejscem do
          przewijania...może miętolic do woli zdjęcia dziadzi,(mojego taty), którego
          kocha nad życie, w kółko włączają mu zegar z "bimbam", każą psu stać grzecznie,
          żeby Kajko mógł spokojnie przytulić pieska....Itp, idt.
          A Teściowie podobnie. Tez ma u nich piaskownice i basenik i łóżeczko (a nawet
          dwa bo w mieszkaniu i na działce - o kurde, moje dziecko ma chyba z 5 łóżeczek:-
          )I cudnie się nim zajmują, tyle tylko, że tesciowa stara się Kajkunia zawsze
          nakarmić swoim jedzeniem, a baaardzo tłusto gotuje, tak, że ja z mężem mamy
          problemy żołądkowe (co oczywiście jest moja winą, bo ja takie jałowe jedzenie
          daje mężowi i się odzwyczaił)i swojego psa tak rozpieścili, że nic nie kuma i
          dże pychol nonstop. A, żebyście nie myśleli, to ja uwielbiam psy...choć
          ostatnio mam dwa koty, które śpią z juniorem...(ale one domowe...nie wyłażą na
          dwór)A sie kiurde rozpisałam.....
        • mamakochana Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 23.08.04, 15:40
          U moich rodziców jest totalny kosmos. Od gneralnych porządków przed naszym
          przyjazdem po specjalne menu (Zosia jest alergikiem więc wiekszośc produktów
          przywożę aczkolwiek zupka jest, niezabielana i bez mąki). Dziadek zwozi na
          działke piasek ( bo piaskownica jest obowiązkowa) i zatrudnia się na "cały
          etat". Dziecka nie mam. Do tego stopnia że wieczorem dziadziuś ma ją wykąpać i
          opowiedzieć bajkę.
    • robszym Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 23.08.04, 14:21
      U mnie wyglądało to początkowo tak, że moi rodzice bardziej przejmowali się
      istnieniem dziecka niż teściowie, ale teraz(maluch ma prawie 2 latka) się to
      wszystko bardzo zmieniło.
      To teściowie zaierają go czasem do siebie, a ja mam wówczas chwile dla siebie
      Gdy nadeszła ta ciepła już wiosna, to teściowie przystosowali całą działkę pod
      małego, zabezpieczyli wszystko, co się dało, byle tylko mały był bezpieczny
      Specjalnie kupili dla niego piaskownicę, namiot, komplet zabawek na plażę,
      nawet łóżeczko i pościel do niego.

      Moi też kupili, ale tylko dlatego, że bardzo podkreślałam zachowanie teściów i
      sami zauważyli, że wolimy tam jeździć, niż do nich. Mniejsze znaczenie miały
      potrzeby małego, a więcej ich ambicja(rywalizacja).
      Reasumując, przeżyłam duże rozczarowanie postawą moich rodziców. I nie chodzi
      tylko o dobra materialne, ale również o czas jaki poświęcają dziecku.
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 23.08.04, 14:40
      Moja mama (choc bardzo chora - ciezka astma i klopoty z tarczycasad) przyjechala
      do Kolobrzegu na 2 tygodnie aby pobyc troche z Ola, moi tesciowie "niancza"
      Olenke juz 2 miesiac, choc mala potrafi dac w kosc i to coraz mocniejwink. A
      kiedy Olenka byla maciupenka (jeszcze nie miala 2 kg) tesciowa zrobila jej na
      drutach przepiekne ubranka - jak dla laleczkismile)).
      pozdrawiam
    • bea.bea Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 23.08.04, 14:43
      zastanawie mnie dlaczego macie takie ogromne oczekiwania w stosunku do
      tesciowych ( czy dziadków)...moze nie bede zbyt popularna, ale mnie nikt
      dziecka nie bawi, dziatkowie je lubią ( obie strony) i jestem bardzo szczęśliwa
      gdy zechca je zabrać choć na dwie godziny....to dla mnie duza pomoc, a jeśli
      zrobia coś dla maluchs ekstra ( kupią ...nie wiem co ) to cieszę sie ogromnie ,
      w końcu nie muszą tego robic....jeśli nie ma sie w stosunku do dziadków
      wygórowanych oczekiwań , to cieszy każdy gest z ich strony...polecam
      • malgorzatorstwo Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 24.08.04, 09:33
        Bea, wyluzuj. Ja np. wcale nie mam pretensji o nic ani do jednych ani do
        drugich rodziców. Poprostu opowiedzialam, a ty mówisz o pretensjach. A jeśli
        Twoja wypowiedz nie była skierowana do mnie min. to zaznacz to.
      • iksel1 Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 24.08.04, 09:55
        Ha... widzisz bea.

        Moi tesciowie nawet na dwie godziny nigdy nie zostali z dzieckiem
        Oczywiście nie dlatego, ze są jacyś dziwni, zaparzeni w siebie, robiący
        kariery.....
        Są "strasznie kochający", tesciowa ryczałaby na okrągło ze wzruszenia, i
        jakiejkolwiek krzywdy by dziecku nie zrobili, wręcz nosili na rękach..

        Ale co z tego, gdy mimo usilnych próśb małego "babciu chodź zobacz..." babcia
        MUSI dokończyć cos tam...

    • aniask_mama Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 23.08.04, 14:48
      Powiem Ci, ze ja jakoś nigdy nie przyglądałam się pod takim kątem kontaktom
      dziadkowie-wnuk. Pierwszy raz się nad tym zastanawiam i... chyba moi rodzice
      nic tak specjalnie dla wnuka nie wymyślają (opiekują się na co dzień wnuczką),
      choć oczywiście dla dzieci postawili: huśtawkę, namiot, babcia posadziła
      borówki - bo to atrakcja dla dzieci.
      Natomiast u teściów jest tak, ze wszystko kręci się wokół małego, a raczej jego
      jedzenia (to obsesja teściowej) - gdy przyjeżdżamy to koleś jest najważniejszy -
      jest jego ulubiona zupa, kluski w ogromną ilością sosu - bo mały uwielbia, a
      gdy tylko wspomnę, że koles w czymś zagustował - jestem pewna, że od następnego
      przyjadu pojawi się to na stole wink.
      Babcia pozwoli sobie przy tym namalować wąsy mazakiem - byleby koleś zjadł.
      W sumie nie wymagam żadnych przygotowań dla dziecka, zupełnie mnie nie rusza,
      jeśli nie ma dla niego nic specjalnego - w końcu nie ma takiego obowiązku.
      Jakoś tez nigdy nad tym nie bolałam, ani... nie widziałam chyba...żadnego
      problemu...
      • grzalka Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 23.08.04, 21:09
        Hmmm....mnie sie niespecjalnie podoba, jak wszystko kreci sie wokol dziecka.
        Zdecydowanie bardziej wole, gdy dziecko sie "wpasowuje" w normalne zycie
        dziadkow. IMHO czepiasz sie po prostu.
        • yenna_m Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 24.08.04, 09:29
          otoz to, grzalko smile

          a z tym obiadem to mozna elikatnie zasugerowac wink

          albo wejsc do kuchni np przed smaczeniem zupy i odlac troche wywalu mięsnego
          dla dziecka. I zrobic na tym wywarze zupe dla dziecka zjadliwą. I finito. Dla
          chcącego nic trudnego wink
          Ja w kazdym razie problemu nie widzę tongue_out
    • yenna_m Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 24.08.04, 09:25
      wiesz, skoro masz takie zastrzezenia (o glupoty w sumie i byc moze tesciowie
      nawet nie pomysleli, że mozecie poczuc sie jakby dziecko bylo "gorszym"
      gosciem), to moze po prostu warto, w celu unikniecia dalszych nieporozumien,
      eskalacji stosunkow Ty-tesciowie (widze tu schemat: moi rodzice cacy, tesciowie
      be - bardzo czesto powielany przez kobiety - miewam podobnie zresztą), a i w
      celu uniknięcia przenosin na uklady malzenskie Twoich prywatnych zali do
      tesciow (oj, wtedy to paskudny kryzys murowany - a po kie licho to?)

      WYSLAC MEZA Z MISJA DYPLOMATYCZNA (w koncu to jego rodzice i wie, jak z nimi
      gadac, żeby ewentualnie nie urazic), zwrocil uwage, albo poprosil o wykonanie
      pewnych dzialan (na przyklad obiadu dla malego, piaskownicy pod domem, nie
      wykonywanie czynnosci zmierzających do zalania trawnika i te de wink )

      wiesz, na spokojnie wiecej sie zalatwi, niz wylewając żale.
      bo wylewaniem żali to sie jedynie nakręcamy (i ranga konfliktu w naszych
      glowach rosnie i rosnie)

      a spokojnie rozmowa to konktruktywne rozwiązanie problemu wink

      no, chyba, ze chcialas po prostu odgrzac niesmiertelny temat "tesciowie" wink
      I niekonstruktywnie pobiadolic wink

      to co innego wink
      • iksel1 Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 24.08.04, 09:45
        Napisałam ten post w formie zapytania, tak z ciekawościm, i miałam na myśli
        taką normalną rodzinę, a nie patologię.

        Nie ma on nic wspólnego z:
        - jakimikolwiek żalami, zarzutami,
        - nieporozumieniami,
        - jakimikolwiek oczekiwaniami w stosunku do dziadków,
        - itp.

        My nie mieszkamy razem, a każde odwiedzimy u rodziny to po prostu wyprawa, z
        racji chociażby odległości. Jeździmy 1-2 razy w miesiącu. Nie ma też mowy
        o "grzebaniu w garach" bo TEN obiad już czeka.
        A teściowie nigdy jeszcze, przez te pare lat nie zajmowali się wnuczkiem (tak
        sam na sam) - bo nie było takiej potrzeby.

        Tak tylko pytam.....
        • ewa2233 Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 24.08.04, 09:52
          Ja właśnie tak odebrałam temat, że to taka "sonda" ma być,
          a nie czepianie się smile

          I do tych pierogów, o których pisałam wcześniej dodaję, że jak karmiłam piersią
          nasze najmłodsze maleństwo, a miało alergię na mleko krowie,
          to teściowa pierogi dla mnie robiła specjalnie bez sera, bez masła
          i gotowała nawet w osobnej wodzie smile
          Więc to chyba też można "zaliczyć" do tego, co SPECJALNIE dla wnuka zrobiła smile
          • yenna_m Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 24.08.04, 10:07
            ewa2233 napisała:

            > Ja właśnie tak odebrałam temat, że to taka "sonda" ma być,
            > a nie czepianie się smile

            ewo, pytanie z serii ankieta nie brzmi: czy wasi rodzice robią cos specjalnego
            dla waszego dziecka a tesciowie juz nie? wink

            takie pytanie to swoista manipulacja osobą odpowiadającą na pytanie.
            Zawiera dosc mocną sugestię

            i ciekawa jestem, dlaczego rozpoczynająca wątek je zadala:

            zrobila to albo:
            1w celu dowiedzenia sobie, ze wszyscy rodzice kobiet robią wiecej dla swoich
            wnukow niz tesciowie kobiet - i zeby wysnuc wiosek, ze te znienawidzone
            tesciowe i tesciowie to parszywi egoisci nie myslacy o swoich wnukach wink
            2. zeby dowiedziec sie, że inni mają lepiej, wobec tego z jej tesciami jest cos
            nie tak wink

            jestem czula na manipulacje jak malo kto wink

            zreszta - nie o tym chcialam.
            OPsoba rozpoczynająca wątek dowiaduje sie, jak jest gdzie indziej.
            Czy wobec tego taka wiedza pomoze jej rozwiazac swoj problem? (bo to, ze
            problem jest, nie ulega najmniejszej watpliwosci - bez tego nie byloby
            wątku wink )

            mysle, ze niestety, ale rozmowa na temat tego, czego oczekujemy od wizyty u
            tesciow z samymi zainteresowanymi wiecej by dala, niz ewentulane zakamuflowane
            w "sondzie" wylewania żalow.

            pozdrawiam
            • iksel1 Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 24.08.04, 10:27
              ewo, pytanie z serii ankieta nie brzmi: czy wasi rodzice robią cos specjalnego
              > dla waszego dziecka a tesciowie juz nie? wink

              Yenna, zwracam Ci drobną uwagę, ze moje zapytanie tak nie brzmi - coś tu sama
              pokręciłaś.
              "Wasi rodzice" - to zarówno rodzice MATKI i OJCA.
              Pierwotnie miało być "dziadkowie" - ale wnioskuję teraz, ze pewnie pojawiły by
              się odpowiedzi "ale ja juz nie mam dziadków, albo są już dosyć wiekowi, albo
              moi dziadkowie to dla mnie..."

              zrobila to albo:
              > 1w celu dowiedzenia sobie, ze wszyscy rodzice kobiet robią wiecej dla swoich
              > wnukow niz tesciowie kobiet - i zeby wysnuc wiosek, ze te znienawidzone
              > tesciowe i tesciowie to parszywi egoisci nie myslacy o swoich wnukach wink
              > 2. zeby dowiedziec sie, że inni mają lepiej, wobec tego z jej tesciami jest
              cos nie tak wink
              takie pytanie to swoista manipulacja osobą odpowiadającą na pytanie

              ------Jak wyżej,----przekonbinowałaś troszeczkę--
              • yenna_m Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 24.08.04, 11:55
                wiecie, moze i przekombinowalam, ale umieszczenie pytanie na forum emama (forum
                netowych matek), a nie edziecko czy w salonie jest wysoce sugerujace, ze
                pytanie skierowane do kobiet raczej wink

                tak czy inaczej - jesli ktos uwaza, ze rodzice jednego/drugiego malzonka nie
                maja tego niewymuszonego ruchu do przodu, to nalezy ten ruch sprowokowac
                rozmową i pomoc w tym po prostu, a nie zalic sie, chocby w zakamuflowany sposob
                na forum.

                mysle, ze wiecej takim sposobem dzialania osiagniemy

                poza tym uwazam za niebezpieczna sytuacje, gdy porownuje sie dokonania/wklad
                jednych i drugich dziadkow w roztkliwianie sie nad wnukami.

                stad naprawde bliska droga do wypielegnowania w sobie poczucia krzywdy i
                skisznia wzajemnych stosunkow. Nie tylko z dzadkami dziecka ale i midzy
                malzonkami.

                ale to moje osobiste zdanie, z ktorym oczywiscie nie musicie sie zgodzic.

                Pozdr.
                YM
            • ewa2233 do Yenny_m 24.08.04, 10:31
              Może odebrałam pytanie (podświadomie smile tak jak chciałam je odebrać ? smile
              A może jestem pod wpływem własnych wątków, których tu namnożyłam ostatnio?
              Wtedy gdy pytam czy jesteście palące, czy śpicie w piżamkach, czy lubicie
              dżinsy, spódnice, czy spodnie smilenie kryje to żadnych "podstępów" smile
              O NIC WIĘCEJ MI NIE CHODZI!
              Tak więc "po prostu" wzięłam tytuł tego wątku:
              Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnuków.

              Ups! nmapisałam o teściach!!!!

              W takim razie:
              Moi rodzice SPECJALNIE co tydzień do nich przyjeżdżają,
              i biorą starszego syna ze soba, co roku na miesiąc, na atrakcyjne wakacje.
        • yenna_m Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 24.08.04, 09:56
          iksel, no to Ci napisze, jak jest u nas smile

          primo: dla nas wyprawa do tesciowej to tez wyprawa (pomimo tego, ze tesciowa
          mieszka tylko 60 km od nas) - po prostu z dwojka dzieci sprawa wyglada tak a
          nie inaczej

          jednak zawsze przed wyjazdem dzwonimy do tesciowej i pytamy, czy na przyklad
          nie moglaby przygotowujac obiad odlac troche miesnego wywaru dla dzieci i
          zrobic taką czy inna zupe - jeden problem mniej

          poza tym wiesz, z wlasnego doswiadczenia wiem (11 lat malzenstwa), że
          porownywanie: moi rodzice robią wiecej, twoi rodzice robia mniej/moi rodzice
          sie bardziej troszcza o dzieci - twoi mniej to juz ewentualne zarzewie jakiegos
          malzenskiego konfliktu, ktory gdzies dyszy za plecami

          i to naprawde nie ma nic wspolnego z patologią

          ale myslenie takie sprawia, ze czlowiek sie nakręca. I to zupelnie niepotrzebnie

          mysle, ze zamiast nosic w sercu uraze, mozna sprawe zalatwic inaczej

          przeciez jasne jest, ze tesciowie/moi rodzice inaczej beda patrzec na kwestie
          zapewnienia dzieciom dobrej opieki, bo wychowali sie w roznych warunkach, bo sa
          roznymi ludzmi i byc moze mają inny model i wyobrazenie o tym, jak nalezy
          postepowac

          i najprawdopodobniej, zeby bylo smieszniej, Twoi tesciowie sądzą, że przyjmują
          Was po krolewsku i zajmuja sie dzieckiem/goszczą dziecko najlepiej jak potrafią

          wiesz, teraz mlode kobiety sa nowoczesne - karmienie sliczkami i te de

          moze tesciowie po prostu nie chca sie mieszac do Twego sposobu karmienia
          dziecka, uznając, ze np wybralas sloiczkowy sposob zalawienia obiadow dzieciom?

          moze nie pomysleli o tej paskownicy? - wtedy delikatna sugetia zdziala cuda?

          i te de.. wink

          moja tesciowa ma inne wyobrazenia niz ja o tym, co dla dzieci fajne.
          i wiesz co?
          pomimo tego moje dzieci lubia moja tesciowa!

          czyli nie trzeba szukac dziury w calym smile
          i trzeba cieszyc sie, ze poki co, ci tesciowie jeszcze są na swiecie
          i nas chętnie goszczą.
    • judytak Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 24.08.04, 10:23
      moi rodzice robią praktycznie wszystko "pod dzieci"
      powiedzieli mi nawet wprost: od kiedy są wnuki, to oni są głównie dziadkami :o)
      dzieci spędzają u nich całe wakacje, działka, basen, wycieczki, gotowanie
      ulubionych potraw, lody codziennie, itp. itd.

      niezależnie, jeśli mają jakieś swoje przyzwyczajenia (np. oglądanie konkretnych
      programów w telewizji, urządzanie swoich urodzin/imienin, uprawianie działki,
      itp.), no to wszystko to robią, oczywiście :o)

      jedna uwaga: nam, młodym trudno to zrozumieć, ale im człowiek starszy, tym
      mniej potrafi zajmować się kilkoma rzeczami na raz (przykład: jak ja gotuję
      obiad, to w tym czasie i pozmywam, i gazetę poczytam, i dziećmi się zajmę -
      moja mama, jak gotuje obiad, to gotuje obiad, i nikogo ma nie być w pobliżu)

      druga uwaga: kiedy my byliśmy małe, dzieci powyżej roku jadali wszystko to, co
      dorośli - i schabowego, i bigosu... dlatego babcia, która spotyka dziecko z
      rzadka, może nawet nie być świadoma, że rodzice wyobrażają sobie jedzenie
      dziecka inaczej

      a moja teściowa kupuje dzieciom cukierki, przynosi święte obrazki, i obiecuje
      100 zł temu, które pierwsze się dodzwoni do Radia Maryja i się publicznie
      pomodli ;o)
      ale ona będzie miała niedługo 80 lat :o)
      i to nie my chodzimy do niej na obiadki, tylko ona do nas :o)

      pozdrawiam
      Judyta
    • emilkaq Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 24.08.04, 10:23
      Moi Rodzice robią coś bardzo specjalnego na codzień: opiekują się swoim
      wnuczkiem mimo że muszą do niego pzryjeżdżać ok 200 km. Zmieniają się co dwa
      tygodnie, a widują się tylko w weekendy. To trwa juz pół roku, a od września
      opiekę przejmuje niania. Oprócz tego jak jedziemy do Dziadków to piaskownica,
      huśtawka i siedzenie na traktorze lub w maluchu ( najlepsze fury na
      świecie !!!) To najlepsi Dziadkowie pod Słońcem, Rodzice zresztą też.
      Pozdrawiam Aga mama Mikołaja
    • kostruszka Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 24.08.04, 10:31
      Uważam, że zarówno moi rodzice, jak i teściowa robią dużo dla swojej wnuczki
      (teść nie, ale mam nadzieję, że będzie miał z Natalką lepszy kontakt, gdy ta
      podrośnie). Jeśli chodzi o moich rodziców, to większość z rzeczy jest
      specjalna, bo z racji pracy obojga i choroby mamy, nie mogę liczyć na ich pomoc
      na co dzień (no i jeszcze ta odległość). Za to w ich ogrodzie jest basen,
      piaskownica, poziomki i malinki specjalnie dla wnusi, a także organizuja
      wyjazdy na ciepłe wody, nad jezioro i do słowackiej Tatralandii (okazjonalnie),
      w lodówce są zawsze świeże jogurciki, a przy wyjeżdzie wałówa dla nas w postaci
      świżo bitych kaczuszek, kurek, cielęcinki, wiejskich jajek, owoców, warzyw itp.
      itd. oczywiście, co by wnusia dobrze się chowała. Jestem im za bardzo
      wdzięczna, bo życie w mieście nie jest tanie.
      Natomiast moja tesciowa przyjeżdża do nas w kryzysowych sytuacjach (też mieszka
      daleko) np. gdy mała jest chora. Uwielbia się z wnuczką bawić, ma z nią świetny
      kontakt. Te przyjazdy to właśnie specjalna pomoc, bo i teść i 29-letnia siostra
      męża mieszkająca jeszcze z rodzicami są z tego powodu trochę niezadowoleni (nie
      chodzi o sam wyjazd, ale o to, ze nie ma kto podać obiadku i wyprać ciuchów), a
      teściowa zazwyczaj ulega ich wpływom. Przeciwstawia się jedynie w przypadku,
      gdy chodzi o dobro wnusi.
      Za wszystkie formy zainteresowania wnuczką jestem dziadkom wdzięczna, gdyż
      wiem, że nie musieliby tego robić. Byłoby to dla mnie bolesne, ale przyznaję
      dziadkom prawo do takiego postępowania. Pozdrawiam. Kasia
    • aleksandrynka Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 24.08.04, 12:30
      mój tata od porodu "odgraża się", że będzie jeździł do zoo, na wycieczki... Ale
      póki co jest baaaaardzo zapracowany (taki typ, a rzeczywiście, haruje jak wół)
      i nie wiem, jak będzie. Kocha małego jak szaleniec, ale czy starczy mu czasu?
      Ja bardzo bym chciała... Zobaczymy!
      Własnie, dobry pomysł! sama pójdę do zoo! Maluch tak uwielbia pieski, kotki,
      zobaczymy, co powie na słonia smile))
    • koleandra Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 24.08.04, 12:34
      Tak, robią.
      Teściowa np. jak ją uprzedzimy, że przyjeżdżamy zawsze ma przygotowany rosół,
      kupiony sok, woda Zywiec, Danonki i jakieś tam słodycze.
      Ma też zestaw lalek, misiów, książeczek i innych zabawek specjalnie na przyjazd
      wnuków.
      Moi rodzice a w szczególności mama bierze dziecko za rękę i idzie z Adą na
      spacer zabierając przy tym wiaderko coby nanieść piachu do zabawy. Ada dostanie
      czasem lalkę albo inną uroczą zabawkę (co się babci spodobała).
      Zawsze jak przyjeżdzamy to pyta: "co mam ugotowac takiego żeby i Ada jadła".
      Ale to jest wszystko jedno bo moje dziecko i bigos może jeść, no ale babcia
      chce jak najlepiej i się jeszcze poprzedniego dnia zastanawia co na jutro na
      obiad dla Ady.
      Takich rzeczy jest sporo, dziadkowie robią to z własnej inicjatywy i za to ich
      kocham.
    • ewalewi Re: Czy wasi rodzice robią coś SPECJALNIE dla wnu 24.08.04, 13:43
      Moi rodzice sa 100 lat po rozwodzie, wiec zmuszona jestem do rozgraniczenia ich
      zachowań jako dziadkówwink Moja mama jak widzi Zosie to najpierw płacze,
      potem "sprawdza" w co jest ubrana i czy nie ma potówek (jakąś obsesję ma)smile
      następnie zaopatrzona w koce i coś tam jeszcze, zabiera na plażę, i tu się trop
      urywa, nie mam pojęcia co robią, ale młoda wraca w całości i w dobrym humorzesmile
      Natomiast mój tato, boi się wnuczki jak ognia!!!! Zazwyczaj obserwuje ją z
      bezpiecznej odległości robiąc głupie miny i zachwyca sie pod nosem. Za to moi
      kochani teściowie ( oboje pedagodzy, pracujący ) przygotowują się
      "dydaktycznie" tzn. pomoce, książeczki, zabawki edukacyjne i cały "gry plan"
      jak tu maksymalnie wykorzystać czas z wnusiąsmile Mnie to bardzo cieszy, bo sie
      dziecko i pobawi i nauczy czegos nowego, super.
      Wszystkie babcie tragicznie gotują ( o czym zresztą wiedzą )więc
      problem "dokarmiania" nas i dziecka odpada smile
      pzdr ewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka