Kupiliśmy właśnie mieszkanie, za miesiąc odbieramy klucze i czeka nas masa decyzji remontowo-dekoracyjnych. Cześć z nich została już za nas podjęta - mieszkanie z rynku wtórnego, ale i tak bez przerwy rozmyślam o kolorach ścian, meblach, itp. I pomyślałam, że lepiej uczyć się na cudzych błędach niż własnych

Co z Waszych decyzji co do wystroju mieszkania okazało się porażką?
Z własnych doświadczeń rodzinnych:
- jednolite białe kafelki na podłodze w łazience - masakra, każdy włos i paproch było na tym widac.
- zmywarka 45 (a mówiłam mamie, że tylko 60 się sprawdza... ale wiedziała lepiej, "bo mnie wystarczy", a teraz klnie)
- skórzana kanapa - też pomysł mojej mamy; całe życie taką chciała, jak wreszcie kupiła, to do niej dotarło, że to mebel ładny, ale bardzo niewygodny, zimny, hałaśliwy i w ogóle do mania, a nie do używania.