evchen.ol
15.06.14, 23:34
Proszę dziewczyny pomóżcie mi logicznie wybrnąć z tej sytuacji. Syn wrócił z dwutygodniowego wyjazdu z klasą na ziel. szkolę, 3 klasa podstawówki. Wrócił cały odmieniony, dosłownie zielony był na twarzy, wcześniej jak rozmawiałam z nim przez telefon też był dziwny, ale potem było ok. Ale dziś pękł i jak mi opowiedział co tam się działo to nie wiem co mam robić. Podobno jeden z chłopców z jego klasy miał na telefonie neta, puszczał innym dzieciom filmy porno, a potem szantażem nakłaniał do cytuję syna ruch...nia. Podobno wszyscy którzy chcieli wejść do pokoju tego chłopaka musieli się rozbierać i dać się wyr...ć. Nie trolluję, cały czas z szoku nie mogę wyjść. Ten chłopak był w pokoju z dwoma innymi i oni też brali w tym udział. ponoć zapraszali inne dziewczynki i kazali im się rozbierać, puszczali te filmy i myślę że udawali seks. Syn mówił że działo się to w czasie poobiedniej przerwy, pani nic nie wie. A ja nie wiem co robić, zostawić to tak?syn nie koleguje się z żadnym z tych chłopaków, więc jakby problem nas nie dotyczy osobiście, syn unikał ich więc nie brał w tym udziału. Kiedyś w zeszłym roku opowiadał mi że podobno tyen chłopak chodzi z innym do toalety i tam sobie cytat"palce w tyłek wkładają", ale sądziłam że syn zmyśla i nie zareagowałam, teraz jestem pewna ze mówi prawdę i nie wiem co robić? Przepraszam za literówki ale jestem zdenerwowana.