Dodaj do ulubionych

Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasie"

17.06.14, 15:22
U mojego dziecka organizowany kilka razy w półroczu przez panią pedagog.
Czy u waszych dzieci też są takie konkursy?
Jest sobie głosowanie. Wyniki odczytywane uroczyście, każdy dowiaduje się ile dostał głosów, osoby, które mają zero, też.
Moje dziecko raz wygrało, ale we wczorajszej edycji dostało 2 głosy. Jest załamane. Szuka w sobie winy. Inne dzieci naśmiewają się z tych, którzy maja zero.
Co o tym myslicie? Dobre? Rozmawiac o tym z wychowawcą czy zostawić?
Obserwuj wątek
    • mx3_sp Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:26
      ściemniasz z tymi zerami.
      • zona.pilota Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:45
        Nie ściemniam, dokładnie tak jest. Koleżanka córki dostała wczoraj zero.
        Wszystko odbywa się na lekcji wychowawczej. Przychodzi pedagog, jest wychowawca i czytają wyniki.
        • tonik777 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 18.06.14, 13:08
          Jak dla mnie to głupie, ale ja specjalistą nie jestem.
        • czar_bajry Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 18.06.14, 13:15
          najgłupszy konkurs o jakim słyszałam, głupota dotknęła także wychowawczynie i pedagog.
    • cosmetic.wipes Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:27
      Samo załozenie nie jest złe, natomiast realizacja do bani.

      U mojego syna, kiedy był w podstawówce takie konkursy się odbywały, ale wyczytywany był tylko laureat.
      • zana781 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:32
        Glupi konkurs.
        U nas wygrywalyby dzieci nie wcale fajne i mile, ale bogatych rodzicow.Cale szczescie nikt nie wpadl na tak idiotyczny pomysl.
        • cosmetic.wipes Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:38
          Mój syn chodził do plebejskiej, publicznej podstawówki, więc takiego zagrożenia nie było tongue_out
          • lily-evans01 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:23
            Mylisz się.
            Właśnie prędzej w publicznych plebejskich podstawówkach wink jest spora możliwość, że znajdą się dzieci, którym zamożność kolegi nadmiernie zaimponuje. W wielu prywatnych szkołach nie ma porównywania poziomu finansowego, bo dzieci mają dużo i nikomu nie zazdroszczą.
            Widzę u mojej córki, jak przynosi jakąś "modną" zabawkę do prywatnej szkoły, dzieci się chwilę pobawią i ok. Jak przyniesie jakiś gadżet do szkoły popołudniowej, to jest o wiele większe zainteresowanie (mamy dzieci głównie ze zwykłych podstawówek). A jedna dziewczynka strasznie się czepia, żeby ciągle się z nią zamieniała na zabawki albo pożyczała jej do domu (zabroniłam). Ostatnio szczęka mi opadła, bo młoda przyjechała na drogiej zresztą hulajnodze, a panna zaproponowała, że ją weźmie, pojedzie na niej do domu i przywiezie nam na zajęcia na dzień następny. Matka stała obok i uśmiechała się bez cienia żenady na takie żebractwo.
            • cosmetic.wipes Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:35
              Nasza plebejska podstawówka była plebejska właśnie dlatego, ze wszyscy byli biedni. Nikt gadżetów nie miał. W związku z tym do imponowania pozostała nam tylko wiedza i wyniki sportowe.
              • lily-evans01 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:51
                No wiesz, moja edukacja miała miejsce w czasach, kiedy mało kto miał mało co wink.
                No i jedna delikwentka na kilkanaście przynosząca praaaawdziwą barbie z pewexu do klasy była bożyszczem wink.
                A w tej chwili - znajoma pracująca w świetlicy, szkoła państwowa, opowiada mi taką historyjkę: bawi się grupa dziewczynek, jedna rządzi, ku niezadowoleniu reszty, są grymasy, płacz itp. Pani w końcu pyta: no to czemu tak jej słuchacie, skoro nie jesteście zadowolone. Na to odpowiedź: bo ona zawsze przynosi do szkoły dużo pieniędzy i nam funduje różne rzeczy.
                wink
                Z czego wniosek, że najlepsze jest środowisko, gdzie wszyscy albo tak samo nie mają albo tak samo mają - i inne rzeczy wtedy się liczą...
            • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:05
              moja córka chodzi do publicznej podstawówki w Warszawie i jest tam duzo dzieci z zamożnych domów, nikomu byle modną zabawką nie zaimponujesz
              • lily-evans01 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:09
                Kluczowe jest słowo "zamożnych" - taki macie przekrój środowiskowy.
                Z kolei płatek kosmetyczny pisze o "zwykłej plebejskiej podstawówce" i do tego się odniosłam.
                • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:15
                  a co to jest plebejska podstawówka?
                  • cosmetic.wipes Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:37
                    Plebejska to taka, do której chodzi plebs wink
                    • lily-evans01 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:38
                      Nieprawdaż? wink
                    • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 21:52
                      To w takim razie możemy każda odczarować, bo nie uważamy się za plebs smile
            • nangaparbat3 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 19:47
              Rodzice nas chowali tak, żeby nie przynosić do szkoły zbawek czy jedzenia, ktore nie były dostępne dla wszystkich dzieci. W domu byly pomarańcze (jesli były), do szkoły dostawalam jablka.
              Prosba, by koleżanka pozyczyła zabawke, nie jest "żebraniem".
              • lily-evans01 Nanga, nie przesadzaj 17.06.14, 20:57
                Nie przesadzasz?
                Ta dziewczynka też przynosi zabawki. I inne dzieci też. Bawią się tym na przerwach, bo mamy okienka, a lepsze to niż bieganie i wrzaski.
                To nie jest biedne romskie dziecko, zapewniam Cię wink.
                W czasie przerwy bawią się wspólnie, dzielą się tym, ale oczekiwanie, że coś będzie pożyczane DO DOMU, to chyba lekka przesada. Moja córka nigdy nikogo nie prosi o to, choć niejednej zabawki nie ma na codzień, ale jest w stanie pojąć, że po zabawie razem dana rzecz wraca do właścicielki. I nie naciska na cwaniackie zamiany - kiepska zabawka na lepszą, zresztą w ogóle się nie zamienia.
                Hulajnogę za kilka stów też mam pożyczyć komuś do domu? Bo moje dziecko jeździ na niej codziennie do szkoły, a nie przyjechało raz specjalnie, by się popisywać. Tamta panna jeździ samochodem. Ja nie mam samochodu. Może więc zrobić zamianę na jakiś czas?
                wink
                • lily-evans01 Re: Nanga, nie przesadzaj 17.06.14, 20:59
                  Wiesz, dobroć dobrocią, ale dlaczego kosztem mojego dziecka, bo ktoś jest cwany i pazerny, i nauczony bardzo brzydkiego zachowania przez matkę, bynajmniej wcale nie biedną (w każdym razie ma o wiele bardziej dochodowy zawód niż mój).
                  Do zabawy moje dziecko bardzo chętnie się swoimi rzeczami dzieli i po to je przynosi, zapewniam. Nie rozumiem, dlaczego ma komuś dawać te rzeczy do domu?
                  • nangaparbat3 Re: Nanga, nie przesadzaj 17.06.14, 21:06
                    Napisalam tylko, ze prośba o pozyczenie nie jest "żebraniem", jak byłaś uprzejma napisać. Mozesz nie pożyczyć, nie widze problemu, problem widze w Twoim komentarzu - to po nim rzeczywiscie pomyślalam sobie, że dla dziewczynki proszącej o pozyczenie hulajnoga jest jakas nieosiagalną zabawką.
                    • lily-evans01 Re: Nanga, nie przesadzaj 17.06.14, 21:16
                      No właśnie nie jest to nieosiągalne, a dziewczynka zachowuje się bez przerwy bardzo natarczywie - cokolwiek zobaczy, że ktoś ma, chce brać do domu, doszło też do niekorzystnej dla mojej panny zamiany zabawek, ale sama to w końcu odkręciła. I dlatego piszę o "żebraniu" - bo ta dziewczynka usiłuje to wymuszać i obraża się, gdy usłyszy "nie".
                      Btw, co do hulajnogi szły kawałek razem ze szkoły i oczywiście młoda odstąpiła koleżance tę hulajnogę, żeby się przejechała. Ale oczekiwać, że się da komuś do domu tego typu sprzęt? Dla mnie kuriozalne, bo to już nie jest maluszek, który zobaczył zabawkę i płacze, bo się musi z nią zaraz rozstać. I równie kuriozalne jest to, że matka będąc obok nie stopuje takich zachowań, typowych i właściwych raczej dla o wiele młodszych dzieci. No, ale to jest pani, która ciągle z dumą powtarza, że one z córką to "umieją sobie radzić" (a to jest sformułowanie, od którego mnie automatycznie ciarki po plecach przechodzą).
                      Gdybym miała do czynienia z jakimś bardzo biednym środowiskiem, gdzie jakieś tam plastikowe monster high czy inne badziewia na topie byłyby luksusowym dobrem, to zapewniam, że moje dziecko nie nosiłoby ich dla popisu, bo to by było żałosne. Ale skoro wszyscy coś przynoszą, co pozwala we względnej ciszy spędzać przerwy... I nie są to maskotki za 10 zł...
        • gaskama Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:13
          Czyli masz w klasie dwa rodzaje dzieci: glupie i bogate. Wspolczuje.
        • nellyssima Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 18:19
          Rozumiem, ze miłe i fajne kłóci sie z byciem dzieckiem bogatych rodziców?
          A co do samego konkursu to uważam za całkiem niepotrzebny, my raz na studiach cos takiego mieliśmy, w ramach doświadczeń socjologicznych. Zapytaj wychowawczynie, czemu ma służyć taki konkurs?
          • lily-evans01 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 18:28
            To może coś jak eksperyment z Palo Alto - na dłuższą metę niszczące skutki.
      • bri Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:37
        > Samo załozenie nie jest złe,

        Co jest dobre w tym założeniu?
        • cosmetic.wipes Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:40

          > Co jest dobre w tym założeniu?

          Napisałam, że nie złe, a nie, że jest dobre.

          A dobrego jest więcej niż w konkursie na "najmilszą" studentkę.
          • bri Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:42
            Moim zdaniem założenie jest z gruntu złe. Ciekawa jestem czemu myślisz inaczej.
            • cosmetic.wipes Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:48
              Myśle inaczej, bo nie przypominam sobie, żeby moje dziecko było straumatyzowane, kiedy nie wygrało. Natomiast przypominam sobie, że była to dla dzieciaków atrakcja.

              A co według ciebie jest z gruntu złe? W ogóle konkursy, czy konkursy związane z lubieniem innych osób?
              • vilez Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:56
                Pokazywanie dzieciom miejsca w szeregu pod względem: urody, zdrowia, akceptacji/nieakceptacji jest ok? Nie uważam.
                • lady-z-gaga Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:09
                  Na urodę i zdrowie nikt nie ma wpływu.
                  Na własne zachowanie i relacje z kolegami - juz tak. I nie zaszkodzi czasem pokazanie dobrych wzorców.
                  Problem pojawia się dopiero wtedy, kiedy okaże się, że najbardziej lubiany jest ktoś, kto dobrym przykładem nie świeci smile
                  • vilez Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:40
                    Dla dzieci operowanie kategorią "lubię"/ "nie lubię" może oznaczać "wykluczam"/"wkluczam", "akceptuję"/"nieakceptuję". Wykluczanymi czesto są: są inni/brzydsi/biedniejsi/mniej sprawni/mniej przebojowi. To jest niebezpzieczne narzędzie.
                  • landora Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:33
                    Bo w szkole oczywiście nielubiane są wyłącznie jednostki, które sobie na to zasłużyły, a popularne te super miłe i sympatyczne... uncertain
                  • oqoq74 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:46
                    Yyhm. Ty chodziłaś kiedyś do szkoły? Dzieci lubią różnych kolegów, także tych, a może przede wszystkim, którzy robią różne głupoty, którzy są prowodyrami, którzy potrafią sobie podporządkować grupę. A to wcale nie oznacza jednocześnie wzoru do naśladowania.
                    • lady-z-gaga Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 19:54
                      Nie, w ogole nie chodziłam do żadnej. tongue_out
                      Jednak przeczytać cudzy post do końca i ze zrozumieniem umiem, czego i Tobie życzę.
                      • oqoq74 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 20:34
                        No chyba jednak nie zrozumiałaś.
                • cosmetic.wipes Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:18
                  > Pokazywanie dzieciom miejsca w szeregu pod względem: urody, zdrowia, akceptacji
                  > /nieakceptacji jest ok?

                  Pod względem zdrowia nikt konkursów nie organizuje. No chyba, że zawody sportowe za takowe uważasz?

                  Jesli chodzi o urodę, to cóż... wspomnałam o "namilszej" studentce, o wyborach (małej) miss juz się nawet nie zająknę.

                  A akceptacja/lubienie to inna sprawa. Ty widzisz tam nieakceptowanie przegranych, a ja widzę, że dzieci które wygrywają mogą swiecić przykładem jak być miłym, pomocnym i koleżeńskim.
                  • araceli Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:26
                    cosmetic.wipes napisała:
                    > A akceptacja/lubienie to inna sprawa. Ty widzisz tam nieakceptowanie przegranyc
                    > h, a ja widzę, że dzieci które wygrywają mogą swiecić przykładem jak być miłym,
                    > pomocnym i koleżeńskim.

                    Ale to nie jest konkurs na 'najbardziej pomocnego kolegę' tylko na najbardziej lubianego. To nie jest to samo!
                    • lily-evans01 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:30
                      A często wygrywa nie ten najmilszy i najbardziej pomocny, tylko największy podlizuch (tak, fałszywym podlizuchem można być i wobec kolegów, nie tylko nauczycieli) wink
                    • cosmetic.wipes Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:36
                      No dobra. U mojego syna był konkurs na najbardziej sympatyczna osobe. Ale inna nazwa chyba niewiele zmienia?
                      • lily-evans01 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:57
                        To nic nie zmienia, bo "sympatyczny" to bardzo ogólne pojęcie.
                        Dla każdego co innego jest sympatyczne.
                        Natomiast uczynny, pomagający kolegom, opiekuńczy, działający społecznie itp. - to są kwestie, które można w pewien sposób zmierzyć i które mówią coś konkretnego o danej osobie.
                        • zona.pilota Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:30
                          dzieci myślą prostszymi kategoriami. Myślę, że nie analizują uczynności, opiekuńczości itp. Jest lubię-nie lubię. Osoba nielubiana, w tym wypadku wczoraj moje dziecko raczej nie zastanawia się dlaczego? Stwierdziła , że nienawidzi tego konkursu, nikt jej nie lubi a zarazem czuje antypatię do dziewczyny, która wygrała.
                          To naprawdę coś innego niż rywalizacja w konkursie plastycznym.
                          Swoją drogą zdarzyło się wygrać, już po raz kolejny, dziewczynie zarozumiałej, hałasliwej, szpanującej ciuchami, telefonem itp.
                          • oqoq74 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:48
                            ALe często jest tak, że dzieci z obawy przed wykluczeniem z jakiejś grupy głosują na niefajną, zarozumiałą osobę, bo wiedzą, czują, że ona za niewygranie będzie się mścić i może kogoś wykluczyć i naśmiewać się z pozostałymi.
                            • lily-evans01 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 18:20
                              Jest jeszcze inaczej.
                              Dzieciom często imponują te zarozumiałe, krzykliwe, nadmiernie pewne siebie osoby - bo one umieją wytworzyć wokół siebie taką atmosferę, że każdy czuje się wyróżniony znajomością z nimi.
                              Taka osoba jest bardzo dla grupy wygodna, bo wszystkich organizuje, w pewien sposób ustawia w kategoriach socjometrycznych i już nie trzeba samemu o niczym decydować, robić pierwszego kroku itp.
                              W szkole popołudniowej moja córka ma taką koleżankę, najpierw była nią zachwycona, zresztą wszystkie dziewczynki z grupy teoretycznej bardzo się jej podporządkowały. Przy bliższym poznaniu zaczęły się kwasy, jakieś nieporozumienia, rozczarowania, odsuwanie się na dystans, ale przez większość roku niemal jej jadły z ręki.
                  • atena12345 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:47
                    cosmetic.wipes napisała:

                    > Jesli chodzi o urodę, to cóż... wspomnałam o "namilszej" studentce, o wyborach
                    > (małej) miss juz się nawet nie zająknę.
                    >

                    Tylko zwróć uwagę na to, że w wymienionych przez Ciebie konkursach kandydatki same się zgłaszają (lub zgłaszają je rodzice)

                    > A akceptacja/lubienie to inna sprawa. Ty widzisz tam nieakceptowanie przegranyc
                    > h, a ja widzę, że dzieci które wygrywają mogą swiecić przykładem jak być miłym,
                    > pomocnym i koleżeńskim.

                    Żeby to było takie proste ...smile Może w przypadku starszych dzieci czy nawet młodzieży, ale wśród dzieciaków z pierwszych klas "lubienie" przeważnie jest za coś, co niekoniecznie jest uczynnością wink
                    Wspomniałam już przykład lalki, której brak spowodował wykluczenie.
                    Problemem jest również to, co jest oceniane. Bo jaką zdolność ma takie lubiane dziecko? "fajność"?
              • zona.pilota Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:56
                a gdy los tak zrządzi, ze jakieś dziecko przegra kilka razy? Ma sobie wbic do główki, że jest zerem?uncertain Ja uważam, ze takie konkursy są okrutne.
                • cosmetic.wipes Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:19
                  Jesli konkurs jest organizowany raz w roku, to siła rzeczy większość dzieci z 30-osobowej klasy go nigdy nie wygra.
              • lily-evans01 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:27
                A ja myślę, że to jest atrakcja li i jedynie dla tego, kto wygrał.
                A dla reszty, jak poniżej pisze vilez, to pokazanie miejsca w szeregu. I porządku dziobania.
                Można robić miliard konkursów "oceniających" czyjeś zachowanie, np. na najbardziej pomocnego i życzliwego ucznia, na ucznia zaangażowanego społecznie, opiekuna zwierząt czy coś tam. I tym samym promować fajne postawy.
                A bycie najbardziej lubianym to kategoria z du... wzięta, u mnie w LO na początku raz było coś takiego - a dziewczyna, żeby zdobyć sobie popularność, kupowała wszystko wszystkim w sklepiku przez jakiś tydzień... To była czysta kpina.
                • bri Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:07
                  Można robić miliard konkursów "oceniających" czyjeś zachowanie, np. na najbardz
                  > iej pomocnego i życzliwego ucznia, na ucznia zaangażowanego społecznie, opiekun
                  > a zwierząt czy coś tam. I tym samym promować fajne postawy.

                  Takie konkursy są tak samo bez sensu. Istotą działań prospołecznych mają być korzyści jakie społeczność z nich odnosi. Robienie tego na gwizdek, żeby wygrać konkurs rodzi nieuniknione patologie. Można nie ogłaszając żadnego konkursu wyróżnić kogoś, kto ma największe zasługi na jakimś polu, konkurs sensu nie ma.
                  • lily-evans01 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:11
                    Czy ja wiem... Jeśli np. taki konkurs trwa przez rok? I nagradzane są np. zespoły uczniów, a nie pojedyncze osoby?
                    Lepsze to w każdym razie niż kategoria "najbardziej lubiany".
                    • bri Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:37
                      Coś jak zbieranie pieczątek za spowiedź w pierwszy piątek miesiąca i udział w mszy świętej - prowadzi do absurdów.
                      • lily-evans01 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 18:21
                        Pewnie tak.
                        Ale widzę, że sporo dzieci lubi szkolne konkursy, nawet tych młodszych.
    • bri Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:35
      Pani pedagog powinna sobie wymierzyć dwie godziny klęczenia na grochu za karę. Nie rozumiem zupełnie dlaczego nauczyciele tak często organizują w szkołach konkursy. Czy oni dostają za to jakiś dodatek? Na większość dzieci działa to demobilizująco, jest przyczyną niesnasek między dziećmi, uczy oszukiwania i nieuczciwości. Czy to w ogóle przynosi jakieś obiektywne korzyści?
    • gazeta_mi_placi Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:35
      Idiotyczny pomysł, podobny, ale moim zdaniem w rozsądniejszej formie robiła nasza wychowawczyni.
      Na kartkach wypisywaliśmy sieci kolegów z którymi łączą nas największe więzi, było to do wiedzy wyłącznie wychowawczyni która ogłaszała jedynie jedną osobę która miała najwięcej kolegów i tyle.
    • eo_n Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:36
      Wg mnie to niedopuszczalne. Nie zostawiłabym tego. Co innego jak wyczytywany jest tylko zwycięzca, wtedy ok.

      Szkoda tylko, że nie zareagowałaś, gdy Twoje dziecko wygrało - byłabyś bardziej wiarygodna. Teraz ktoś może Ci zarzucić, że masz pretensje, bo dziecko masz nielubiane. Fakty pozostają takie same - konkurs jest tragiczny, ale Ty masz inną pozycję w rozmowie i trudniej Ci teraz będzie przedstawić swoje racje.
      • bri Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:40
        Nie ma żadnego znaczenia czy jest wyczytywany tylko zwycięzca. Tak czy inaczej cała reszta ma poczucie porażki. Tak jest w każdym dosłownie konkursie.
        • cosmetic.wipes Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:43
          > Tak jest w każdym dosłownie konkursie.

          To należy zakazać organizowania wszelkich konkursów i olimpiad. Bo się biedne dzieciaczki załamią, że nie są pierwsze. A potem życie im pokaże miejsce w szeregu i zastępy psychoanalityków będą miały niezły zarobek.
          • vilez Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:47
            No bo rywalizacja jest najważniejsza. Najnaj.
            • cosmetic.wipes Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:49
              Zycie jest rywalizacją i choćbyś nie wiem jak zaklinała rzeczywistość to ona się nie zmieni.
              • zona.pilota Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:52
                wszystko super, ale czasami w tej rywalizacji sie przegrywa, zastanawiam się czy dziecko w wieku załóżmy 9 czy 11 lat jest na to gotowe. Szkoda, ze pani pedagog nie tłumaczy tego przegranym. Trochę bolesna lekcja życia jak dla mnie.
                • cosmetic.wipes Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:55
                  Dlatego nie powinna wyczytywać wszystkich. Jeśli na 30 osób jedna zwycięża, to jednakowa "porażka" pozostałych 29 nie jest tak dotkliwa.
                  • bri Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:03
                    Ale jest mniej lub bardziej. Z kontaktów towarzyskich zapewne nikt się zupełnie nie wycofa, ale już w przypadku konkursów rysunkowych, piosenkarskich, tanecznych, sportowych itp. dzieci potrafią nie otrzymawszy kilka razy z rzędu żadnego wyróżnienia przestać robić to co lubią i co służy ich rozwojowi. Przegrana oznacza "nie nadajesz się do tego", "to nie dla ciebie". Nie ma znaczenia czy lepszych było 200, 20 czy tylko trzech. W dodatku wyniki wielu konkursów są czysto uznaniowe i zależne od gustu albo wręcz sympatii czy antypatii oceniających nauczycielek, pracy włożonej przez rodziców, przez co dzieci mają poczucie, że wyniki nie są sprawiedliwe. Nie rozumiem czemu to wszystko służy.
              • vilez Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:54
                I uwazasz, że każdą dziedzinę należy popsuć rywalizacją? Także obszar "lubienia się"? Nie wystarczy rywalizacja merytoryczna?
                • cosmetic.wipes Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:58
                  I uwazasz, że każdą dziedzinę należy popsuć rywalizacją? Także obszar "lubienia
                  > się"?

                  W okresie dziecięctwa obszar "lubienia się" jest najważniejszy. I możemy oczywiście twierdzić, że wszyscy dają się lubić i że dzieci nie powinny nikogo odrzucać, ale dzieci głupie nie są.
                  Jeśli będziesz udawać, że wszyscy wszystkich lubią tak samo, to jak przetłumaczysz kilkulatkowi, że koleżanka go wywala z piaskownicy, albo 12-latce, że nie została zaproszona na urodziny rówieśniczki?
                  • vilez Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:13
                    Dlatego, że jest tak ważny, i że to tak bardzo delikatna to materia, nie należy tego wystawiać na rywalizację. Praca wychowawcza powinna iść w kierunku współpracy, a nie- rywalizacji.
                  • bri Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:19
                    Nie chodzi o udawanie. Moja córka ma w klasie z pięć przyjaciółek. Gdyby musiała zapewne wybrałabym jedną, którą akurat w tym tygodniu "lubi" najbardziej, ale to po prostu nie oddaje prawdy na temat ich relacji, bo są one złożone. Z jedną lubi śpiewać, z inną tańczyć, z kolejną rysować, z trzema grać w gumę, a z kolejnymi dwoma uprawiać ogródek.

                    Masz dziecko? Naprawdę chciałabyś, żeby mu na każdym kroku przypominać w czym jest gorsze od innych, żeby znało swoje miejsce w szeregu?

                    Sama rozumiem też chętnie bierzesz udział w przeróżnych konkursach, żeby nie stracić jasnego poglądu na to, w czym jesteś zła, a w czym dobra?
                    • cosmetic.wipes Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:48
                      > Masz dziecko? Naprawdę chciałabyś, żeby mu na każdym kroku przypominać w czym j
                      > est gorsze od innych, żeby znało swoje miejsce w szeregu?

                      Mam dwoje. Oboje maja na tyle wysoką samoocenę, że "porazka" w jakimś konkursie nie robi na nich wrażenia - raczej skłania ich do większego wysiłku.

                      > Sama rozumiem też chętnie bierzesz udział w przeróżnych konkursach, żeby nie st
                      > racić jasnego poglądu na to, w czym jesteś zła, a w czym dobra?

                      Oczywiście, że tak.
                      Po pierwsze startuję w przetargach. Od tego na ile dobrze zrobie kosztorys zależy byt mojej rodziny, więc presja spora. Raz wgrywam, raz przegrywam. Traumy z tego powodu nie mam.
                      Oprócz tego startuję w regatach żeglarskich, biorę udział w konkursach fotograficznych oraz zdarzyło mi się startować w kilku konkursach zawodowych.
                      W czymś jestem dobra, a w czymś zła. Na ten przykład śpiewaczką nie będę, bo uszy słuchaczom by poodpadały.Nie ma ludzi idealnych i ie widzę powodu, abym miała wmawiać to moim dzieciom. Może dlatego, że znaja swoje słabe i mocny strony nie maja kompleksów.
                      I teraz powiedz mi co w tym złego?
                      • bri Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:22
                        > I teraz powiedz mi co w tym złego?

                        Jeśli Twojej rodzinie tak wspaniale z tymi konkursami to oczywiście nie ma w tym nic złego.

                        Natomiast w samym konkursowym wariactwie (praktycznie każda szkolna aktywność pozalekcyjna oparta jest na konkursie) widzę sporo złego i dużo o tym napisałam w tym wątku. Nie wszystkie dzieci mają taką wysoką samoocenę jak Twoje, nie wszystkie znają swoje słabe i mocne strony, szczególnie jeśli chodzi o pierwsze klasy szkoły podstawowej, nie wszystkie wreszcie mają takie same możliwości techniczne i wsparcie ze strony rodziny, co często decyduje o wygranej w konkursie. I te dzieci nie dość, że poszkodowane przez niekorzystną sytuację domową, dostają jeszcze po dupie w szkole z powodu braku szans w konkursach.
                  • karola1008 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 18.06.14, 08:26
                    cosmetic.wipes napisała:

                    > W okresie dziecięctwa obszar "lubienia się" jest najważniejszy.
                    I ponieważ jest najważniejszy i jednocześnie najdelikatniejszy, dotyczący sfery emocji, wymykający się obiektywnym kryteriom i ocenom, należy odpuścić sobie konkursy w tym zakresie. Co innego konkursy wiedzy, a nawet talentów.
                    I nie chodzi o to, by dzieciakowi wmawiać, ze wszyscy się nawzajem lubią i że ono nie może nikogo nie lubić. Dzieci mają mnóstwo możliwości okazywania sobie sympatii, wiedzą kogo lubią i kto je lubi. Plebiscyty popularności nikomu do niczego nie są potrzebne.
              • bri Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:14
                > Zycie jest rywalizacją i choćbyś nie wiem jak zaklinała rzeczywistość to ona si
                > ę nie zmieni.

                Nie w każdym momencie i nie w każdym aspekcie trzeba rywalizować. Moim zdaniem należy wręcz celowo szukać sposobów na współpracę zamiast rywalizacji, kiedy tylko jest taka opcja.
          • bri Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:55
            Jestem jak najbardziej za zakazem wszelkich konkursów i rankingów przynajmniej w młodszych klasach podstawówki. Życie tak czy inaczej pokazuje wszystkim miejsce w szeregu, i nie widzę żadnego powodu, żeby dzieciom na początku edukacji dokładać jeszcze dodatkowego stresu.

            Jaki szczytny cel przyświeca Twoim zdaniem szkolnym konkursom, np. temu wymienionemu w pierwszym poście?

            Olimpiady, które dają dodatkowe punkty przy rekrutacji do gimnazjów czy liceów są jeszcze o tyle zrozumiałe, że faktycznie chodzi o ograniczoną liczbę miejsc w tych gimnazjach czy liceach, więc ma sens, żeby osoby szczególnie pracowite czy zdolne się do wybranej szkoły dostały (przynajmniej z punktu widzenia szkół).
            • cosmetic.wipes Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:13
              A konkurs plastyczny?

              Nie ukrywam, że moja córka jest utalentowana w tej dziedzinie i chętnie bierze w nich udział. Mam ją zniechęcać?

              Nie zawsze wygrywa.
              • bri Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:25
                Nie w tym rzecz. Skoro konkurs jest, a ona ma ochotę to niech startuje. Zniechęcać należałoby nauczycieli do organizowania tego typu konkursów.

                Zamiast konkursu można zorganizować po prostu wystawę prac na zadany temat i faktycznie pokazać wszystkie jakie zostały na wystawę zgłoszone. Te najpiękniejsze i tak będą się wyróżniać. Ale jednak dzieciakom z mniejszym talentem czy innymi ograniczeniami będzie przyjemniej, że i ich dzieła nie trafiły do kosza.
                • araceli Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:31
                  bri napisała:
                  > Nie w tym rzecz. Skoro konkurs jest, a ona ma ochotę to niech startuje.

                  Zacznijmy od tego, że uczestnictwo w konkursie powinno być dobrowolne. Jeżeli dziecko nie czuje się dobrze w rysowaniu to nie będzie zmuszone wystawiać się na pośmiewisko. Tutaj mam wrażenie, że dobrowolności nie było - po prostu każdy mógł głosować na każdego. W związku z czym 'zera' nie miały wyboru.
                  • bri Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:00
                    W konkursach rysunkowych startują dzieci, które dobrze czują się w rysowaniu, które lubią to robić. Ale wszystkie wygrać nie mogą, na ogół wygrywa nieliczna grupa, która akurat trafia w gusta oceniających, a to sprawia, że reszta dowiaduje się, że ich uczucie bycia "dobrym w rysowaniu", jest fałszywe, bo dzieci nie są jeszcze w stanie zrozumieć wszystkich zależności związanych z przyznawaniem takich nagród, albo wręcz polityki. Rzadko kto lubi robić to, w czym raz po raz przegrywa.

                    Odnośnie wspomnianej wyżej polityki. W szkole mojej córki był konkurs "Szkolny idol". Nie było oficjalnego wymogu śpiewania po polsku (w ogóle praktycznie nie było żadnego regulaminu), ale przed samym konkursem, kiedy już nie było możliwości zmienić utworu z jakim się wystąpi nauczycielka w luźnej rozmowie powiedziała kilku dziewczynkom, że fory mają Ci, którzy będą śpiewać po polsku. Nie ma jak startować z poczuciem, że nie ma się szans na wygraną!

                    A można było po prostu urządzić festiwal - o wiele więcej dzieci chciałoby wtedy wziąć udział, czułyby się znacznie swobodnej, uniknęłoby się całego pokonkursowego kwasu związanego z przetrawieniem przegranych, poczuciem niesprawiedliwej oceny, dla jaj mogłyby wystąpić też nauczycielki czy nawet rodzice itd. Nie rozumiem czemu nikt na to nie wpadł. Może nauczycielki mają już tak mózgi zafiksowane na ocenianiu, że nie są w stanie się wyrwać z tego paradygmatu i robienie czegoś po prostu dla przyjemności nie mieści im się w głowie.
                    • atena12345 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:17
                      bri napisała:

                      > W konkursach rysunkowych startują dzieci, które dobrze czują się w rysowaniu, k
                      > tóre lubią to robić. Ale wszystkie wygrać nie mogą, na ogół wygrywa nieliczna g
                      > rupa, która akurat trafia w gusta oceniających,

                      w naszej szkole wygrywali rodzice smile W moje gusta to nie trafiało, ale "komisji" się podobało zazwyczaj big_grin
                      Jako uzdolniona plastycznie wink wzięłam jeden raz udział w konkursie dla III kl. sz.p. po to, by zrobić przyjemność dziecku. Doszłyśmy do międzyszkolnego finału. Inni rodzice po prostu włożyli więcej pracy w przygotowanie prac big_grin
                      • bri Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:41
                        Moja córka jest niewątpliwie bardziej uzdolniona plastycznie niż ja, moim zdaniem mogłaby tylko stracić na mojej pomocy wink
                        • atena12345 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 18:01
                          bri napisała:

                          > Moja córka jest niewątpliwie bardziej uzdolniona plastycznie niż ja, moim zdani
                          > em mogłaby tylko stracić na mojej pomocy wink

                          a no to się lepiej nie wtrącaj wink
                  • lily-evans01 10/10 17.06.14, 17:05
                    O!!!!
                    I to jest najważniejsze w tym "podwątku"!
                    Jeśli ktoś nie czuje się utalentowany czy dobry w czymś, to nie startuje w konkursach plastycznych, piosenkarskich, sportowych itp.
                    A tu nie ma wyboru, tylko przymus i jaskrawe obnażenie relacji w klasie przez panią pedagog, co może załamać nielubiane, a wrażliwe dziecko.
                    Tak, dzieci świetnie wiedzą, za co kogo lubią, a za co nie.
                    Ale mądry nauczyciel czy pedagog pomoże takiemu nieakceptowanemu czy trudnemu uczniowi znaleźć sobie miejsce w grupie, zamiast robić taką paradę upokorzeń.
                    Nigdy nie zapomnę, jak mój durnowaty wychowawca w SP urządził klasowy "sąd" nad nielubianą dziewczyną, fakt że o niefajnym charakterze, ale trzeba było iść w kierunku pokazania jej, jak się zmienić - a nie wygłaszania opinii, za co klasa ma do niej pretensje. Ona tego słuchała, w pewnym momencie wstała, spakowała się, rąbnęła drzwiami i wypadła z klasy. Tego dnia już nie wróciła na lekcje. I czemu to niby miało służyć? Żeby się poczuła całkowitym g... ?
                    • bri Re: 10/10 17.06.14, 17:26
                      Nie wiem jak jest w innych szkołach, ale w szkole mojej córki jest presja na udział w konkursach także tych "dobrowolnych". Bez "zajęcia miejsc" w takim czy innym konkursie nie ma szans na wyróżnienie przy rozdawaniu świadectw (u nas nazywa się to Mały Mistrz, kryteria są ogłaszane na początku roku szkolnego). Nauczycielki przedstawiają konkursy jako niemalże obowiązek. No i nie zapominajmy, że dzieci, które zwyciężają w konkursach dostają atrakcyjne nagrody fundowane ze zbiórki na Radę Rodziców. Niektóre dzieciaki startują, bo marzą o tych nagrodach.
              • memphis90 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 18:11
                > Nie ukrywam, że moja córka jest utalentowana w tej dziedzinie i chętnie bierze
                > w nich udział. Mam ją zniechęcać?
                >
                I przy ogłoszeniu wyników podają punktację i ranking, łącznie z tym, że córka cosmetic.wipes dostała 0 punktów, a jej praca nie podobała się nikomu z komisji?
                • cosmetic.wipes Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 19:59
                  > I przy ogłoszeniu wyników podają punktację i ranking, łącznie z tym, że córka c
                  > osmetic.wipes dostała 0 punktów, a jej praca nie podobała się nikomu z komisji?

                  Owszem, zdarzały się takie konkursy, że wszystkie prace były punktowane. I zdarzyło się, że praca mojej córki była w ogonie tego rankingu.
                  Problemu nie było, bo moje dziecko nie wyszło z założenia, że ktoś chce mu zrobić na złość, tylko stwierdziło, że ma braki w pewnej technice (której konkurs dotyczył) i musi więcej ćwiczyć.
                  Zabrała się do pracy i w kolejnej edycji poszło jej znacznie lepiej.

                  W regatach, w których biorę udział wszystkie załogi są uwzględniane w rankingu. Moje pierwsze skończyłam na ostatnim miejscu. Miałam wtedy 9 lat.
                  • landora Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 21:22
                    Umiejętności można ćwiczyć, wiedzę można zdobyć. Trudno jednak po tego typu konkursie popularności stwierdzić "aha, nikt mnie nie lubi, muszę zrobić to i to, to następnym razem wygram". To przecież tak nie działa! Więc czemu ma służyć taki konkurs, oprócz dodatkowego pognębienia już i tak nieszczęśliwych, nielubianych uczniów? Jeśli ktoś jest nielubiany w klasie, to raczej nie potrzebuje dodatkowej informacji o tym - sam zdaje sobie z tego sprawę.
        • eo_n Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:16
          bri napisała:

          > Nie ma żadnego znaczenia czy jest wyczytywany tylko zwycięzca. Tak czy inaczej
          > cała reszta ma poczucie porażki. Tak jest w każdym dosłownie konkursie.
          Może i tak. Nie pomyślałam o tym. Z drugiej strony: konkursy jako takie są częścią życia społecznego. Dzieciaki muszą się uczyć, że czasem się wygrywa, czasem nie. Ale masz rację: lubienie jako "temat" konkursu to w ogóle zły pomysł.
          • bri Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:28
            >>>Z drugiej strony: konkursy jako takie są częścią życia społecznego.

            Ale czy to naprawdę ma sens? Kiedy ostatnio wystartowałaś w jakimś konkursie nie związanym z szukaniem pracy?
            • eo_n Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:52
              bri napisała:


              > Ale czy to naprawdę ma sens? Kiedy ostatnio wystartowałaś w jakimś konkursie ni
              > e związanym z szukaniem pracy?

              Szczerze mówiąc, tak smile
              Mój mąż też czasem uczestniczy w konkursach.
              Nie widzę w tym nic złego.
              • bri Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:02
                Co Cię skłania do brania udziału w tych konkursach?
                • eo_n Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:15
                  Okoliczności smile
                  Robię to sporadycznie. Traf chciał, że akurat niedawno była okazja.
                  Chyba chęć zweryfikowania swoich umiejętności.
    • vilez Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:43
      Idiotyczny konkurs.
    • na_pustyni Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 15:57
      spytalabym nauczycielki i pedagoga jaki jest cel tej "zabawy"
      • zona.pilota Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:00
        zapytam na wstępie. Pewnie powiedzą, że konkurs ma motywować do bycia dobrym i fajnym.
        • bri Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:43
          Czy bycie lubianym, co się przecież po prostu czuje, nie jest tysiąc razy potężniejszą motywacją niż zajęcie pierwszego miejsca w takim konkursie? Można sobie wydumać jakieś uzasadnienie, ale sensu to nie ma żadnego.

          W szkole mojej córki jest zbiórka makulatury. Jak wiadomo zbiórka makulatury służy temu, żeby nie trzeba było ścinać nowych drzew na papier. Ale prowadzony jest ranking które dziecko przyniesie najwięcej i która klasa przyniesie najwięcej. Żeby wygrać w takim konkursie trzeba marnować bardzo dużo papieru. (Niektórzy nazwozili naprawdę kosmiczne ilości, bo np. mają dostęp do zwrotów z firmy poligraficznej). Niektórym bardzo zależy żeby wygrać, albo przynajmniej nie przegrać, więc zaczęły się drobne nieuczciwości - ktoś tam opisał paczkę 10 kg jako 15 kg itd. Pojawiła się potrzeba kontrolowania, kto i ile faktycznie tego papieru przywozi, bo zrobiło się nieprzyjemnie. Oczywiście na koniec roku dostaje się dyplom (z papieru, a jakże!), za zajęcie 1,2,3 miejsca w zbiórce makulatury. Ja się pytam, jaki to ma sens? Komu to potrzebne? Czy nie byłoby milej i z większym pożytkiem dla dzieci zorganizować po prostu zbiórkę makulatury i publikować, ile zebrała łącznie cała szkoła, ile drzew się dzięki temu udało uratować, itp. żeby dzieci miały poczucie, że wspólnie udało im się zrobić coś dobrego? Pytanie retoryczne.
    • oqoq74 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:09
      A co ma na celu taki konkurs?
      Bo ja w tym sensu żadnego nie widzę.
    • lady-z-gaga Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:11
      To jest niedopuszczalne, mam na mysli czytanie wszystkich wyników.
    • lily-evans01 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:19
      A ta pani pedagog to chyba z jakiejś wyższej szkoły gotowania na gazie, czy jak?
      • antyideal Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:26
        Najwyrazniej uncertain
    • araceli Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:20
      zona.pilota napisała:
      > Moje dziecko raz wygrało, ale we wczorajszej edycji dostało 2 głosy.
      > Jest załamane.

      Ematka problem dostrzega jak jej dziecko przegra suspicious

      Dla mnie pomysł takiego 'konkursu' jest po prostu chory.
      • zona.pilota Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:35
        Nieprawda. Konkurs nie podobał mi się od początku. Tyle, że córka mało o nim mówiła.
        Wczoraj wzięłam ją na konkretne spytki, po tym jak zobaczyłam, że ma okropnego doła i usłyszałam jak gada o tym z koleżanką na skypie.
    • iwoniaw Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:23
      Nie; tzn. na godzinie wychowawczej jak najbardziej są różnego rodzaju "zabawy" i "ćwiczenia" polegające na tym, że się np. wypisuje mocne strony swoje i kolegów czy lubiane osoby (z uzasadnieniem) i co kogo u innych wkurza/irytuje, są wybory do samorządu (klasowego i szkolnego), które są też jakimś tam "rankingiem popularności", ale to wszystko jako punkt wyjścia do rozmów o tym, co jest fajne, co nieciekawe, jak pracować nad sobą etc. Na pewno nie wyczytuje się żadnych "zer", jeśli byłoby to głosowanie takiego typu jak opisywane przez Ciebie, to co najwyżej by wyczytano wszystkich, którzy zdobyli jakieś głosy (jeśli nie samego zwycięzcę).
      Swoją drogą, pedagog i wychowawca widzą problem, jaki mają w tej klasie? Mam na myśli to "naśmiewanie się z "zer"" - w normalnej grupie dzieci by najwyżej nie zwracały na kogoś takiego (za kim nie przepadają na tyle, by go wpisać jako ulubionego kolegę) uwagi (nie mówię, że to miłe dla niego czy stan pożądany), ale tu już mamy do czynienia z pastwieniem się psychicznym - zapytałabym, co zamierzają z tym zrobić? I udawałabym, że sądzę, iż zabawa miała tylko wywlec problem na światło dzienne i na pewno mają jakiś plan, o którym chcą z całej duszy opowiedzieć rodzicom, których współpraca jest wszak na pewno niezbędna...
    • mamma_2012 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 16:26
      Ale to nawet metodologicznie nie ma sensu. Jakie pada pytanie? Kogo z klasy lubisz najbardziej? Moze wygrać liderka grupki trzyosobowej znienawidzona przez resztę klasy, ale dostanie 3 głosy. Osoba bardzo lubiana przez wszystkich, ale niczyj najlepszy przyjaciel moze mieć zero.
      Chyba, ze mozna wskazać np. 5 osob, tylko nadal to dość ogólna informacja.
      Sa specjalne badania relacji w klasie, ale przeprowadza sie je z głowa i w jakimś celu, a pytania sa przemyślane.
    • atena12345 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:00
      żartujesz?
      Bzdurny konkurs. Dzieci w tym wieku bardzo się przejmują "lubieniem".
      Konkursy i rywalizacja - tak, ale nie w temacie lubienia.
      Moja córka nie była lubiana w I klasie podstawówki, bo nie miała lalki Monster High.
      Kupiłam najbardziej wypasioną wink
      Tak to niestety wygląda.
      Natomiast jeśli już bierze się udział w konkursie, to po to, żeby wygrać lub osiągnąć jak najlepszy wynik. Udział dla samego udziału jest bez sensu.
      Nasza reprezentacja w piłce nożnej tez bierze udział w eliminacjach i co z tego wychodzi- wszyscy widzą tongue_out
    • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:09
      u mojej córki najbardziej chyba lubianym uczniem w klasie, bo został wybrany na przewodniczącego, jest drugoroczny, z naganą za zachowanie, potrafi powiedzieć do nauczycielki "mam cię w du..e"
      • dolores12 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:17
        Na kursie pedagogiki podczas studiów uczono mnie, że taką ankietę stosuje się do diagnozy ewentualnych problemów w klasie, tzn. czy istnieją np. dzieci odrzucone przez klasę. W żadnym wypadku jej wyniki nie powinny być ujawniane uczniom.
    • karolajna83g Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:40
      Swietny ten konkurs na gwiazde socjometryczna!!!!

      Tylko pokazuje ulomnosc system edukacyjnego.

      Bez sensu, jak dla mnie.

      Ja bym porozmawiala z pedagogiem I zapytala, jak to sie ma do 'zdrowia psychicznego' dzieci.
      Tak cos tylko poteguje kompleksy, czasem uwidacznia zle cechy charakteru.
      Osoby, ktore maja najwiecej glosow niekoniecznie sa najlepsze w klasie pod wzgledem ocen, nei zawsze sa dla WSZYSTKICH kolezenskie I pomocne.
      Zapewne osoby z biedniejszych rodzin beda najmniej lubiane a osoby z rodzin bardziej zamoznych- bardziej lubiane..
    • cytrynamalina bardzo 17.06.14, 17:41
      niekompetentna pedagog, od razu interweniowalabym u wychowawcy, u samej pedagog albo u dyrekcji nawet jesli moje dziecko mialoby najwieksza liczbe glosow. Takich rzeczy sie nie robi i ktos minimum zainteresowany pedagogika, psychologia czy psychiatria dziecka jak najbardziej o tym wie. Wiec badziewna pedagog, ktora de fakto pedagogiegiem nie powinna zostac. Wiadomo, ze jest pewien wiek kiedy na rowiesnikach i ich opinii niestety bardzo zalezy. Dorosłemu niech robi konkursy, prosze bardzo ale nie dzieciom jeden z nich to spokojny, introwertyk z jedna kolezanka, a inny wygadany ekstrawertyk ale ten pierwszy nie jest gorszy, po prostu tak jest i taka ma osobowosc jak np kolor oczu, pewien temperament. Zreszta naet doroslemu jakos tam tez byloby przykro gdyby w jego firmie zorganizowali taka zabawe i on znalazlby sie na szarym koncu. Tez napewno zastanawialby sie dlaczego ale pewnie splyneloby to po nim szybko w koncu rodzina, obowiazki, a u takiego dziecka w pewnym wieku cały świat= rówieśnicy.
    • lena.green Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 17:48
      Głupi konkurs, a pedagog go robi, żeby mieć w papierach, ze coś robi.
      Sama z siebie konkursów nie robię, tylko na polecenie dyrekcji. Czemu nie przepadam za konkursami, bo dziś np musialam wylożyć 150 zł na nagrody z własnych pieniędzy, bo szkolnych zabrakło i jest o w kasie, a mialy być. Sponsorzy się zmyli.
    • neffi79 Po prostu szok!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.06.14, 17:56
      SZOK. chyba żaden wątek mnie tak nie oburzył!
      Toż to błąd pedagogiczny nr 1. DZIELENIE DZIECI.
      Wywoływanie intryg i zamach na samoocenę
      porównywanie konkursu na lubienie z konkursem plastycznym to jakies nieporozumienie.
      Konkurs na lubienie dotyczy osoby, a nie czyjegoś talentu, umiejętności
      co ma zrobić dziecko, które z natury jest spokojne i niezbyt towarzyskie??? Skąd w takich dzieciach potem problemy psychiczne, mysli samobojcze itp.
      Przecież to dyskryminacja osobowości...brak mi słów
      Zrobiłabym aferę juz jutro.
      • lily-evans01 Re: Po prostu szok!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.06.14, 18:22
        Dziwnym trafem ematka robi aferę, bo jej dziecko tym razem nie wygrało wink.
    • kozica111 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 18:04
      Może zrobić konkurs na najbardziej popularnego nauczyciela i oczytać publicznie wyniki?
      • lily-evans01 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 18:24
        W LO, gdzie pracowała moja matka, był właśnie taki wink.
        Robiono anonimową ankietę wśród uczniów przed dniem nauczyciela wink.
        Bywało, że panie nauczycielki czuły się równie dotknięte jak dzieci, nie wygrywając. Może jest to jakiś pomysł i pani pedagog cosik by zrozumiała.
      • kozauwoza Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 21:58
        kozica111 napisała:

        > Może zrobić konkurs na najbardziej popularnego nauczyciela i oczytać publicznie
        > wyniki?

        O to, to! świetny pomysł smile
    • kawka74 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 18:22
      Czegoś głupszego dawno nie widziałam. Nigdy też nie widziałam, aby taki konkurs zmotywował kogokolwiek do stania się lepszym i milszym, prowokuje raczej do nasilenia zwykłego lizusostwa, plotkarstwa i namawiania się w okresie przedkonkursowym.
      Ta pani pedagog skończyła chyba Wyższą Szkołę Gotowania na Gazie, nikt normalny do czegoś takiego by nie dopuścił.
      • lily-evans01 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 18:25
        Wyższą szkołę melanżu wink
        • kawka74 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 19:32
          Melanż to ta pani pedagog umie robić wink
          Tak się do dzieci nie trafia, konkurs na najlepszego kolegę z nikogo nie zrobił lepszego człowieka.
    • lauren6 Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 18:26
      Konkurs idiotyczny, idealny powód by zrobić w szkole dżihard.
    • menodo Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 18:44
      Nienawidzę pedagogów właśnie za tego typu akcje. Nieroby, które chcą udowodnić własną przydatność, a tak naprawdę krzywdzą i demotywują dzieci.
      Idź i narób dymu w szkole.
    • kozauwoza Re: Konkurs na "najbardziej lubianą osobę w klasi 17.06.14, 18:55
      U mojego siostrzeńca w szkole był niezły dym za taki durny konkurs. Matka jednego z dzieci mało lubianego zrobiła niezłą awanturę. Skończyło sie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka