Dodaj do ulubionych

Sapioseksualistki

20.06.14, 19:05
Sapioseksualista (z łac. sapio – „rozum”, ang. sexual „seksualny”wink uważa, że najbardziej pociągającym elementem człowieka jest jego intelekt, w każdym z możliwych przejawów. Brzmi mało odkrywczo czy staroświecko? Bynajmniej. W dzisiejszych czasach pojęcie staje się właśnie nad wyraz aktualne. ciekawe czy takie seksistki istnieją w świecie realnym?
Obserwuj wątek
    • riki_i Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 19:25
      Sapioseksualistki oczywiście istnieją, ale... imho częściej tu chodzi o podniesienie własnej samooceny przez związek z kimś , kto masakruje otoczenie swą inteligencją , niż autentyczną potrzebę obcowania z wybitnym intelektem.
      • iwoniaw Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 19:32
        No ale to akurat tak samo jak w przypadku związania się z kimś ze względu na urodę - też raczej chodzi o podniesienie sobie samooceny, że jest się z kimś takim niż potrzeba obcowania z pięknem fizycznym big_grin
        • riki_i Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 20:28
          iwoniaw napisała:

          > No ale to akurat tak samo jak w przypadku związania się z kimś ze względu na ur
          > odę - też raczej chodzi o podniesienie sobie samooceny, że jest się z kimś taki
          > m niż potrzeba obcowania z pięknem fizycznym big_grin

          Napiszę z perspektywy faceta.

          To zależy od płci. U facetów bardzo rzadko występuje motyw związany z podniesieniem sobie samooceny, najczęściej startują do pięknych kobiet po prostu dlatego, że z nimi mają największą przyjemność fizyczną obcowania. A jeśli już w ogóle chodzi o jakąś opinię otoczenia, to bardziej pod względem kształtowania swego wizerunku, pijaru - stąd te dużo młodsze "kobiety trofea". Ale to tylko nieznacznie wiąże się z samooceną, na pierwszym planie jest autentyczna przyjemność przestawania z taką dziewczyną.
          Zupełnie inaczej jest u kobiet, które nawet jeśli są prawdziwymi pięknościami, b. często mają psychiczne jazdy odnośnie własnej wartości. I leczą te kompleksy biorąc sobie np. partnera w typie Chippendales'a oraz napawając się faktem, że taki "przedmiot żeńskiego pożądania" chce je bzykać.

          Gdy byłem wykładowcą akademickim wielu kolegów z trudem przyswajało fakt, że studentki lecą na nich nie jako na facetów, tylko jako na antydepresanty względnie narzędzia do budowania prestiżu w grupie rówieśniczej.
          • antyk-acap Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 20:31
            riki_i napisał:

            > Gdy byłem wykładowcą akademickim wielu kolegów z trudem przyswajało fakt, że st
            > udentki lecą na nich nie jako na facetów, tylko jako na antydepresanty względni
            > e narzędzia do budowania prestiżu w grupie rówieśniczej.
            A to przykre...
            • bei Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 20:47
              a ja poleciałam na intelekt świetnie opakowanysmile
              • antyk-acap Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 20:53
                Bez zdjęcia nie uwierzę.
            • agata0 Re: Sapioseksualistki 21.06.14, 08:09
              > Gdy byłem wykładowcą akademickim

              To dopiero jest przykre wink
    • sueellen Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 20:54
      noo... musi coś w tym być, no bo jak wyjaśnisz fenomen tego pana?

      https://www.mindyraf.com/wp-content/uploads/2013/03/woodyyoung.jpg
    • barbibarbi Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 21:01
      A to delicje dla panów sapioseksualistów: big_grin

      https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRY-s7sNCMWSjCCNOqjgBSUK6U6VYw69UCD-GmGg8kD72rVyjQ-PQ
      • echtom Re: Sapioseksualistki 22.06.14, 09:24
        Ta pani była akurat znana z temperamentu nie mniejszego niż intelekt wink
    • triismegistos Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 21:05
      Istnieją. Ja się chyba nie zaliczam, bo parę razy w życiu zdarzało mi się darzyć bardzo ognistym uczuciem panów o intelekcie... mało imponującym, ale generalnie intelekt męski jest dla mnie bardzo pociągający.
    • zielona.limonka Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 21:15
      Ja jestem takim odmieńcem. Facet może być brzydki, niski, kiepsko ubrany, ale jeśli powala intelektem i poczuciem humoru, to robi mi się gorąco, nawet jeśli stoi 3 metry ode mnie.
    • helufpi Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 21:22
      I od razu pojawia się głupi i nieprawdziwy przesąd, że jak facet jest ponadprzeciętnie inteligentny to wygląda jak Woody Allen. Naprawdę nie widzę Woody'ego Allena liczącego całki dla przyjemności ani rozumiejącego subtelne żarty w obcym języku. Moim zdaniem ci inteligentniejsi faceci są z reguły właśnie przystojniejsi, błysk w oku, ton głosu, poczucie humoru itd. Przyjemność rozmowy i przebywania z takimi jest nieporównywalnie większa niż z tymi tępszymi.
      • riki_i Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 21:26
        helufpi napisał(a):

        > Moim zdaniem ci inteligentniejsi faceci są z reguły właśnie przystojniejsi,

        Eeee tam. Znałem paru wybitnie przystojnych, za to głupich jak kilo gwoździ. Taka reguła nie istnieje.
      • zielona.limonka Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 21:47
        Nie chodzi o to, że intelektualista musi być brzydki, tylko skoro rozmawiamy o tym, że intelekt jest seksi, to najlepiej to widać po panach brzydkich, acz inteligentnych. Jak ktoś jest piękny, mądry i bogaty, to nie masz pewności, czy lecisz na mózg, twarz czy kasę, przy panu, którego jedyną zaletą jest intelekt, nie ma takich wątpliwości.
      • sanciasancia Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 22:32
        >Naprawdę nie widzę Woody'ego A
        > llena liczącego całki dla przyjemności (...)
        Nie chcę Cię martwić, ale jak ktoś liczy całki dla przyjemności, to znaczy to tylko tyle, że lubi upierdliwe rachunki, a nie, że jest nieprzeciętnie inteligentny. Chociaż nie przeczę, faktycznie substytut Mathematiki na dwóch nogach czasem się przydaje, acz głównie przed kolokwium.
    • kocianna Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 21:50
      Ja poleciałam na inteligencje (choć potem, kiedy luby się ogolił, ostrzygł, schudł nieco i odział się stosownie do okoliczności, to się okazało, że jest też baaaardzo przystojny).

      Co z tego, skoro przystojny i inteligentny nie radzi sobie z rzeczywistością?
      • agata0 Re: Sapioseksualistki 21.06.14, 08:11
        > Co z tego, skoro przystojny i inteligentny nie radzi sobie z rzeczywistością?

        Każdy ma jakieś wady. A co ty byś chciała? Żeby był stuprocentowym ideałem? smile
    • run_away83 Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 22:33
      Nie jestem pewna czy bardziej lecę na intelekt czy na wygląd, bo mój mąż jest zarówno przystojny jak inteligenty wink Ale właściwie poderwał mnie chyba na intelekt, bo nazajutrz po imprezie na której się poznaliśmy, dość mętnie pamiętałam jak wyglądał, ale za to ze szczegółami pamiętałam o czym rozmawialiśmy i czułam palącą potrzebę natychmiastowego ponownego spotkania w celu kontynuowania rozmowy. Zresztą po dziewięciu latach znajomości i ponad siedmiu latach małżeństwa grę wstępną prawie zawsze zaczynamy od błyskotliwej rozmowy wink

      Z drugiej strony - panowie, którzy nie grzeszą inteligencją, są dla mnie aseksualni. Ociężałość umysłowa wywołuje we mnie niesmak, taki sam jak widok faceta z tłustymi kudłami i piwnym brzuszkiem, odzianego w przepoconą podkoszulkę. Tępego samca nie szturchnęłabym metrowym kijem, nawet gdyby od tego miało zależeć przetrwanie naszego gatunku.
      • antyk-acap Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 22:56
        run_away83 napisała:

        > Nie jestem pewna czy bardziej lecę na intelekt czy na wygląd, bo mój mąż jest
        > zarówno przystojny jak inteligenty winkOj no! Przecież to wiadomo że misiu emamy to skrzyżowanie Brada Pitta ze Stephenem Hawkingiem. A w rzeczywistości pewnie po pierwszym ma intelekt a po drugim urodę...
        • run_away83 Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 23:21
          A powiem Ci, że panowie, którzy nie potrafili zakumać podstaw fizyki kwantowej, nigdy nie mieli u mnie najmniejszych szans. Jestem intelektualnie niekompatybilna z tzw. humanistami tongue_out

          Brad Pitt nigdy za to nie był w moim typie. Strasznie lalusiowaty jest w moim odczuciu wink
    • aandzia43 Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 23:02
      Bystry musi być, choćby z ludu i formalnie nie ksztalcony. Tępota w oku i brak szybkiej a stosownej reakcji słownej mogą sobie być odziane w gladki wizus, garnitur i względnie sprawną znajomość kodów kulturowych, a aseksualny nosiciel tych cech pozostanie dla mnie na zawsze w takim stopniu, że na.jednorazowego bzyczka się nie nada. Aha, Woody Allen jest oblesny i kompletnie nie rozumiem, jak można się z nim cielesnie spoufalać. Jemu intelekt w moim odczuciu w niczym nie pomaga. Równowaga musi być.
      • echtom Re: Sapioseksualistki 22.06.14, 09:27
        > Bystry musi być, choćby z ludu i formalnie nie ksztalcony.

        O to, to smile
    • morgen_stern Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 23:04
      Taaa, też kiedyś leciałam na inteligentów, ale już jestem wyleczona. Są na ogół rozpaczliwie kiepscy w łóżku i nie do życia.
      • aandzia43 Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 23:13
        Jeszcze bardziej nie do życia (i do satysfakcjonującego cielesnego użycia) są panowie z dużym intelektem i aspergerem. Nie twierdzę, zw wszyscy i że nie ma.wyjątkow.
        • bachtin Re: Sapioseksualistki 20.06.14, 23:29
          Aspergery z definicji są "nie do zycia" wink
    • guderianka Re: Sapioseksualistki 21.06.14, 07:38
      Poznałam M na czacie, gadaliśmy chyba przez 3 tygodnie zanim się spotkaliśmy. Pokochałam go zanim go spotkałam -właśnie za jego intelekt, on takoż samo pokochał mnie. Potem gdy poznałam go w realu-pokochałam i resztę. Idealne połączenie , na drugim spotkaniu planowaliśmy ślub i wspólną przyszłość wink
    • vilez Re: Sapioseksualistki 21.06.14, 09:07
      Mnie intelekt faceta kręci. Bez tego ani rusz.
    • wielkafuria Re: Sapioseksualistki 21.06.14, 14:59
      tak, pisałam juz o tym jakis rok temu tongue_out
      ja tak mam.
      nawet najsliczniejszy chłopiec bez mozgu nie wpłynie na mnie...
    • blond_suflerka Re: Sapioseksualistki 21.06.14, 15:07
      No chyba większość ludzi tak ma. Zeby pociągało ciało to wnętrze musi być interesujące.
      • fiennes Re: Sapioseksualistki 21.06.14, 19:21
        nie mylmy wnętrza w intelektem, to nie musi być to samo
        • blond_suflerka Re: Sapioseksualistki 21.06.14, 20:32
          No intelekt to ważna część wnętrzna. No w ogóle część wnętrza(już mniejsza z tym czy dla jednych waznych a dla innych nie).
      • triss_merigold6 Re: Sapioseksualistki 21.06.14, 19:57
        Yyyy Ty naprawdę wierzysz w to co napisałaś i utożsamiasz wnętrze z intelektem?
        • blond_suflerka Re: Sapioseksualistki 21.06.14, 20:35
          Ech, już jak to napisałam to stwierdziłam, że niechcąco założyłam, że ludzie z mojej bajki sa reprezentatywni dla ogólu a chyba jednak niekoniecznie ale juz nie chciało mi się zmieniać. No więc tak-ludzie z mojej bajki, o podobnej wrazliwości-tak mają ale faktycznie nie jest to większość ogółu. Co do utożsamiania-to oczywiście w owym wnętrzu jest znacznie więcej ale intelekt jest jego bardzo wazną częscią-mająca duży wpływ równiez na to jak wyglądają inne częsci tego wnętrza.
          • vilez Re: Sapioseksualistki 21.06.14, 21:07
            To jest jasne, ale nie dla tych, którzy funkcjonują na poziomie wegetatywnym: zjeść, wydalić, por..chać i zakatrupić wink
            • fiennes Re: Sapioseksualistki 21.06.14, 21:16
              nie zgodzę się

              jest jeszcze bardzo wiele przestrzeni pomiędzy poziomem wegetatywnym a intelektem

              można mieć na przykład ciekawe wnętrze w sensie emocjonalnym, być wrażliwym, dobrym, przeżywającym, co z intelektem nie musi mieć nic wspólnego

              • blond_suflerka Re: Sapioseksualistki 21.06.14, 21:32
                Alez napisałam, że intelekt jest tylko częścią wnętrza ale jednak istotną. Jasne, mozna byc dobrym i bez intelektu ale intelekt nadaje inny kształt wielu rzeczom-również emocjonalności. W ogóle inaczej wszystko zabarwia nowink
                • triss_merigold6 Re: Sapioseksualistki 21.06.14, 21:40
                  Akurat nadmiernie rozbudowany intelekt przeszkadza w okazywaniu emocji, empatii i komunikacji z innymi ludźmi. I sorry, co z tego, że ktoś jest intelektualistą jak nie potrafi zarobić na życie, a kupno ziemniaków czy rezerwacja wczasów go przerasta. Intelekt bez umiejętności używania go i praktycyzmu zyciowego jest bez znaczenia na co dzień.
                  • blond_suflerka Re: Sapioseksualistki 21.06.14, 21:50
                    Ależ przecież intelekt to właśnie zdolność do korzystania ze swoich kompetencji. I pomaga również w rozumieniu emocji.
                    • vilez Re: Sapioseksualistki 21.06.14, 22:16
                      Jak widać, nie każdy to zrozumiał wink
                    • triss_merigold6 Re: Sapioseksualistki 21.06.14, 23:03
                      Niekoniecznie, vide ludzie z ZA, profesorowie o których krążą anegdoty, genialni artyści.
                      • vilez Re: Sapioseksualistki 21.06.14, 23:08
                        Kapelusz Gaussa - także wśród intelektualistów. Ale pocieszać się wartością brzegową nie ma co, Triss.
                        • triss_merigold6 Re: Sapioseksualistki 21.06.14, 23:16
                          Krzywa cherie, krzywa Gaussa. Nawet nie potrafisz poprawnie powołać się na opis zjawiska statystycznego.
                          Lotto mi wartości brzegowe wśród intelektualistów, posłuchać miło było na wykładzie ale na fascynację erotyczną się nie przekładało.
                          • totorotot Re: Sapioseksualistki 22.06.14, 09:15
                            Krzywa w kształcie kapelusza
                            • vilez Re: Sapioseksualistki 22.06.14, 09:33
                              Musiałaby znać kształt tej krzywej wink
                              • totorotot Re: Sapioseksualistki 22.06.14, 23:20
                                Z całą sympatią dla Triss, ale do teraz nie mogę przestać się śmiać z tego, że uznała, że piszesz o części garderoby Gaussa i jeszcze Cię poprawiła smile))))
                                • vilez Re: Sapioseksualistki 23.06.14, 08:04
                                  Triss wróciła w sobotę z wyjazdu w złym humorze i się czepnęła. Rytualnie smile
            • triss_merigold6 Re: Sapioseksualistki 21.06.14, 21:35
              No, ja jeszcze lubię się pośmiać z kimś kto podobnie odbiera rzeczywistość. W sumie to też prymitywne upodobanie, ale daje dużo radości.
              • vilez Re: Sapioseksualistki 21.06.14, 22:17
                Że też to wzięłaś do siebie, Triss wink
              • aandzia43 Re: Sapioseksualistki 22.06.14, 00:18
                Tak, kompatybilne poczucie humoru zbliża bardzo. W ogóle poczucie humoru jest dla mnie silnym afrodyzjakiem. Bez niego erotyka mi się nie uruchamia.
                • blond_suflerka Re: Sapioseksualistki 22.06.14, 09:43
                  Ano własnie. Poczucie humoru będzie inne u inteligenta i inne u 'nieinteligenta'. Oczywiście poza inteligencją na poczucie humoru ma wpływ jeszcze parę innych rzeczy ale inteligencja jest tu ważnym elementem.
                  • vilez Re: Sapioseksualistki 22.06.14, 10:04
                    U Triss będzie takie, że nie rozpozna różnicy między językiem potocznym a naukowym. A co gorsza zapulta się w tym drugim rozkosznie, sprawiając innym sporo uciechy. No i rzecz jasna, nei wykaże się poczuciem humoru, gdy inni się tym pobawią, hehe.

                    (Triss, popieprzyłaś krzywą z rozkładem. Gaussa jest rozkład, krzywa jest dzwonowa, pot. Kapelusz Gaussa. Czysty kabaret smile )
                    • paszczakowna1 Re: Sapioseksualistki 22.06.14, 19:50
                      >A co gorsza zapulta się w tym drugim rozkosznie, sprawiając innym sporo uc
                      > iechy. No i rzecz jasna, nei wykaże się poczuciem humoru, gdy inni się tym poba
                      > wią, hehe.
                      >
                      > (Triss, popieprzyłaś krzywą z rozkładem. Gaussa jest rozkład, krzywa jest dzwo
                      > nowa, pot. Kapelusz Gaussa. Czysty kabaret smile )

                      Termin "krzywa Gaussa" jest powszechnie używany, "kapelusz Gaussa" wręcz przeciwnie (wrzuć frazy w google i porównaj). Ja osobiście ten ostatni termin słyszę po raz pierwszy. Ale tłumacz dalej, proszę, co Triss "popieprzyła" i w czym "zapuklała się rozkosznie". Myślę, że wszyscy z chęcią (tudzież "uciechą") w niedzielny wieczór poczytamy sobie, jak vilez "każdy powinien zarabiać co najmniej średnią krajową" tłumaczy pojęcia statystyczne.
                      • vilez Re: Sapioseksualistki 22.06.14, 21:08
                        A to Triss chodziło o "powszechnie"? Askont. Krzywa Gausaa jest równie "naukowym" stwierdzeniem co kapelusik, pani kochano. Jak już, to już, no nie? Rozkład.
                        • vilez Re: Sapioseksualistki 23.06.14, 08:05
                          Fakt, wtedy wtopiłam, hehe big_grin
                          • vilez Re: Sapioseksualistki 23.06.14, 08:06
                            Ps. to miało byc niżej, do Toto.
                          • totorotot Re: Sapioseksualistki 23.06.14, 17:48
                            Nie, czekaj, matematycznie jest to poprawne!
                      • totorotot Re: Sapioseksualistki 22.06.14, 23:23
                        Myślę, że
                        wszyscy z chęcią (tudzież
                        "uciechą") w niedz
                        > ielny wieczór poczytamy sobie,
                        jak vilez "każdy powinien zarabiać
                        co najmniej ś
                        > rednią krajową" tłumaczy pojęcia
                        statystyczne.


                        Aaaaaaaaaa
                        ahahahahha roftl
                  • aandzia43 Re: Sapioseksualistki 22.06.14, 14:59
                    Tak, inteligencja jako sprawność w ruszaniu głową i szybkim kojarzeniu informacji z odległych dziedzin, to składnik niezbędny w produkcie "poczucie humoru". Ale wykształcenie (tym bardziej formalne), rozległa wiedza czy nawet znajomość kodów kulturowych nie sa niezbędne, żeby się popisać poczuciem humoru. Błyskotliwe reagowanie na bieżącą sytuację wystarczy. Nawet świetna znajomość języka nie jest niezbędna. Byłam świadkiem przejawów rewelacyjnego dowcipu u człowieka dopiero uczącego się polskiego - błyskawiczne łączenie odległych dziedzin plus szybka reakcja na konkretną sytuację.
                    • vilez Re: Sapioseksualistki 22.06.14, 15:06
                      > Ale wykształcenie (tym bardziej formalne), rozległa wiedza czy nawet znajomość k
                      > odów kulturowych nie sa niezbędne, żeby się popisać poczuciem humor

                      wykształcenie formalne jak najbardziej neie jsst potrzebme, ale wiedza i znajomość kodów juz tak. Przynajmniej jeśli chodzi o inteligentny humor. Bo jeśli chodzi o plebejski/rubaszny, to oczywiście wystarczy znajomośc tylko jednego kodu.

                      Patrz: Tarantino- człowiek bez formalnego wykształcenia. Ale jego humor (wtborny) nie byłby możliwy bez jego rozległej wiedzy i właśnie- znajomości kodów. On tymi kodami gra. I to mnie kręci smile
                      • fiennes Re: Sapioseksualistki 22.06.14, 19:20
                        ale przecież nie chodzi w tym wątku o inteligencję jako taką, cechę prawie wszystkich poza upośledzonymi, tylko o inteligencję wybitną, ponadprzeciętną jako afrodyzjak
                        • vilez Re: Sapioseksualistki 22.06.14, 19:27
                          No, ja o takiej mówię smile
                        • blond_suflerka Re: Sapioseksualistki 22.06.14, 19:39
                          No więc właśnie. Inteligencja(powyżej przeciętnej) może sprawić, że ktoś o przeciętym wyglądzie zacznie Cię bardzo pociągać. Niestety(?) nie działa to w drugą stronę-tzn. nawet z najlepszym ciałem, ktoś kto ma tę inteligencję poniżej średniej-nie nadrobi tego wyglądem.
                          Warto tutaj jeszcze zaznaczyć-nie wiem czy też podzielacie to zdanie-ale jak ktoś jest fajny to wydaje się ładniejszy(dotyczy w ogóle ludzi). A jeśli chodzi tylko o kwestie damsko-męskie to ktoś kto na pierwszym spotkaniu wydaje się przeciętny/neutralny-po okazaniu fajnej zawartosci zaczyna się podobać i pociągać. Oczywiście nie kazdy i nie w kazdym przypadku.
                          • triss_merigold6 Re: Sapioseksualistki 22.06.14, 19:56
                            Nigdy nie leciałam na ponadprzeciętną inteligencję, na wygląd - owszem.
                          • vilez Re: Sapioseksualistki 22.06.14, 20:01
                            Tu jest cudowie pokazana różnica jakościowa:
                            Rust Cohle
                            RC
                            RC

                            Filmowa postac, ale cos w tym jest wink
    • sofija_biala Re: Sapioseksualistki 22.06.14, 20:06
      OOOOo to jasmile
      Jeśli mi facet na randce nie błyskał inteligentną ripostą, nie miał szans. Jak błyskał, miękłamsmile
      Jeśli nie inspirował do rozwoju intelektualnego - również skreślony.
      Wygląd w sumie był drugorzędny, bo faceci, z którymi randkowałam reprezentowali przeróżne typy urody, choć z przewagą brunetów.
      Mąż akurat w moim typie urodą, ale wygrał dlatego, że naprawdę umiał i miał o czym rozmawiać wink
      • anaspa Re: Sapioseksualistki 23.06.14, 18:03
        To ja się chyba też zaliczam do sapioseksualistki smile Facet może być brzydki jak noc ( no prawie) ale jak jest inteligenty, błyskotliwy, posiadający odpowiednie kulturowe know-how to mmmmm. A jeśli koleś wygląda jak młody grecki bóg ale z głową już coś nie tak to choćby się waliło i paliło, nie dam rady nawet jednorazowo iść z nim do łóżka, bo miałabym w głowie świadomość, że przed seksem jak i po seksie ten młody bóg otworzy usta i to bynajmniej nie by całować moje wspaniałe ciało tongue_out
    • nowel1 Re: Sapioseksualistki 22.06.14, 21:16
      O, fajnie, że ktoś to wreszcie nazwał smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka