Dodaj do ulubionych

A gdyby Wasz syn

23.06.14, 09:27
postanowiłby pójść na księdza katolickiego i faktycznie został tym księdzem? Traktowałybyście to jak porażkę życiową? Dla podkreślenia dramatyzmu byłoby to Wasze jedyne dziecko więc wnuków nie (załóżmy, że należałby do mniejszości księży bez kochanki)?
Albo jedyne dziecko - córka siostrą zakonną?
Obserwuj wątek
    • cosmetic.wipes Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 09:32
      Córka modelką, a syn księdzem.

      Nic, tylko się powiesić tongue_out
      • gazeta_mi_placi Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 09:38
        Nie modelką tylko siostrą zakonną.
        • cosmetic.wipes Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 10:31
          Połaczyłam pytania z obu wątków, a że mam "parkę" to tak mi wyszło.
          Gdyby córka została zakonnicą, to skutek dla mnie byłby ten sam.
    • gryzelda71 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 09:34
      Przeżyłabym i nie traktowała jak porażkę życiową.
    • lelija05 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 09:38
      Przecież ksiądz, to dobry zawód.
      Gorzej z siostrą zakonną.
    • chipsi Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 09:40
      Dla mnie byłaby to porażka o tyle, ze potomek wybrałby życie niezgodne z moimi poglądami. Czyli podobnie byłabym zdruzgotana gdyby np. został zaangażowanym politykiem w jakiejś chorej partii.
    • feel_good_inc Gdyby to miał być tylko sposób na ustawienie się 23.06.14, 09:41
      ...w życiu, to pewnie bym przeżył.
      Gdyby jednak faktycznie dopadło go religianctwo, to inaczej niż porażki nie można tego potraktować.
      • annajustyna Re: Gdyby to miał być tylko sposób na ustawienie 23.06.14, 23:27
        Czyli lepsza hipokryzja niz szczere powolanie?
        • feel_good_inc Re: Gdyby to miał być tylko sposób na ustawienie 24.06.14, 09:56
          annajustyna napisała:
          > Czyli lepsza hipokryzja niz szczere powolanie?

          Lepsza hipokryzja niż choroba psychiczna.
    • beataj1 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 09:46
      Traktowałabym to jako porażkę życiową.
      Nic na to nie poradzę że "powołanie" traktuje jako elegancką nazwę na jakiś zespół zaburzeń psychicznych skutkujących strachem przed normalnym życiem, dążeniem do dziwacznych relacji międzyludzkich, wchodzeniem w całkowicie chorą strukturę organizacji i dążeniem do narzucania sobie zupełnie niepotrzebnych i niczym nieuzasadnionych ograniczeń.
      Jednym słowem porażka albo choroba psychiczna. Szczęśliwa bym na pewno nie była.
      • mx3_sp Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 09:49
        ja jestem liberalna, uszanowałabym decyzję nie ważne z jakich powodów podjęta: jeśli ustawić się to dobrze (chłopak dobrze kombinuje), jeśli z powołania to byłby dowód na istnienie siły wyższej. Swoją drogą czym różni się powołanie od odmiennej orientacji seksualnej?
        • beataj1 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 10:08
          Odmienna orientacja seksualna dotyczy seksu i ewentualnie poszukiwania partnera życiowego. Nie ma lub ma niewielki wpływ na inne aspekty życia.
          "Powołanie" i decyzje za tym idące demolują całe życie człowieka. Pakują go w sytuacje całkowicie oderwane od normalnego życia. W organizację która przejmuje na nim praktycznie całkowitą władzę i która posłuszeństwo wymusza straszeniem karami zarówno na tym jak i na tamtym świecie.
          • zebra51 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 10:09
            Jest tak ambitny, że jak nic zostałby papieżem wink
            Jak dla mnie spoko, może zostać nawet batmanem, jeśli da mu to szczęście.
            • beataj1 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 14:40
              No ambicja rzecz cenna.
              Dla mnie szczęśliwy człowiek nigdy nie podejmie tego typu decyzji. "Powołanie" jest jakimś wołaniem o pomoc i świadectwem że sobie człowiek nie radzi sam ze sobą.
              Zatem ktoś taki może oczywiście być szczęśliwym po zostaniu księdzem/zakonnicą ale pierwotne problemy psychiczne nie znikają. A to sprawia że jako matka raczej za szczęśliwa bym nie była.
              Nie chciałabym takiego losu dla własnego dziecka...
              • 5justi Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 15:07
                gej = ok
                ksiądz = choroba psychiczna

                weź ty się puknij big_grin
                • beataj1 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 15:52
                  Zastanówmy się na spokojnie: kto w pełni zdrowy na umyśle godzi się sam z siebie dobrowolnie oddać pełnie władzy nad sobą innym osobom (jest zdaje sie przysięga posłuszeństwa). Godzi się na to że ktoś inny zdecyduje za niego gdzie i jak długo będzie mieszkał. Że nie zbuduje nigdy w miarę poprawnej relacji z innymi - z księdzem chcą się przyjaźnić raczej osoby wierzące a dla nich ksiądz to ktoś więcej niż zwykły człowiek. O celibacie nie wspomnę nawet bo to patologia z założenia. Zakony to już w ogóle kosmos - dochodzi do tego zamknięcie dziwne reguły i oderwanie od świata.
                  To nie jest normalne życie. To jakaś rzeczywistość alternatywna. I zdrowa prawidłowo ukształtowana jednostka się na to nie zdecyduje.
                  Co do homoseksualizmu. Żyją w świecie tak jak heretoseksualiści uprawiając tylko inaczej seks. Dla dziecka też bym tego nie chciała bo to trudniejsze życie od hetero ale z drugiej strony nie mam na to żadnego wpływu bo to biologia.
                  • iwles Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 16:55
                    beataj1 napisała:

                    > Zastanówmy się na spokojnie: kto w pełni zdrowy na umyśle godzi się sam z siebi
                    > e dobrowolnie oddać pełnie władzy nad sobą innym osobom


                    wszystkie słuzby mundurowe? policjant, żołnierz itd...
                    • beataj1 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 17:00
                      Ale policjanci i żołnierze kończą kiedyś pracę. Nawet jeśli wyjeżdżają na misję wracają z niej i są w cywilu. W tym cywilu mogą robić wszystko co chcą. Przełożony może im rozkazywać jedynie w obrębie godzin pracy/służby a nie cąły czas i na każdym kroku.
                      Mogą sie zwolnic w dowolnie wybranym momencie i nikt ich nie straszy piekłem i innymi przyjemnościami. O obostrzeniach wynikających z celibatu nie wspomnę.
                      Już widzę jak żona policjanta z tolerancją przyjmuje fakt jak jej mąż mówi - nie teraz kochanie ustaliłem z szefem że w lipcu nie uprawiam seksu by złożyć ofiarę za innych poległych na służbie.
                      • arwena_11 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 19:14
                        księża również mają emeryturę, co prawda w wieku 75 lat, ale mają.
                      • arwena_11 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 20:33
                        Mylisz się, w każdej chwili mogą być wezwani i muszą się stawić na rozkaz
          • mx3_sp Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 10:12
            czyli ruchy homoseksualne dążą jedynie do formalnego pozwolenia w kwestii uprawiania seksu? Tylko? Taka sprawa jak małżeństwa, dziedziczenie nie jest dla nich ważna?
            • beataj1 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 10:18
              No ale to jest pochodna poszukiwania określonego partnera życiowego.
              Ale orientacja seksualna nie ma wpływu lub ma niewielki wpływ w kwestiach wyboru zawodu, miejsca zamieszkania, własności czy posiadania lub nie posiadania dzieci (tu kwestia jest dyskusyjna bo różne kraje rożnie to rozwiązują). Te wszystkie decyzje są ograniczane przez powołanie.
              • mx3_sp Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 10:20
                uważam inaczej, nie mniej w temacie - zaakceptowałabym.
      • ichi51e Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 13:21
        No co ty?! Ambitna jednostka w kk moze sie niezle dochrapac i wlasnie zarzadzac innymi. Nie mowie od razu papiez ale biskup czy kardynal nie jest po za zasiegiem
      • murwa.kac Re: A gdyby Wasz syn 25.06.14, 07:34
        beataj1 napisała:

        Cytat Nic na to nie poradzę że "powołanie" traktuje jako elegancką nazwę na jakiś zespół zaburzeń psychicznych skutkujących strachem przed normalnym życiem, dążeniem do dziwacznych relacji międzyludzkich, wchodzeniem w całkowicie chorą strukturę organizacji i dążeniem do narzucania sobie zupełnie niepotrzebnych i niczym nieuzasadnionych ograniczeń.

        pięknie napisane!
    • saszanasza Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 10:20
      tak, byłaby to dla mnie porażka życiowa....
      może to straszne, co napiszę, ale wolałabym żeby był/była gejem/lesbijką....
      • saszanasza Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 10:21
        chociaż z drugiej strony gej/lesbijka i ksiądz stały się pokrewne w obecnych czasachuncertain
        • mx3_sp Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 10:22
          a kierowcy tirów do dziwkarze.
          • gazeta_mi_placi Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 15:58
            To prawda.
    • 3fanta Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 10:22
      Może nie bylabym zachwycona ale spójrzmy inaczej.Przyszlośc zapewniona.Praktycznie zero szans na bezrobocie.Jakby jeszcze farorzem na jakimś zakuprzu został to mialby super.
    • vilez Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 10:25
      Nie byłabym szczesliwa z pewnością. Ale nie wieszałbym sie z tego powodu- cóż, jego życie., jego szczęście.Mam brata ŚJ nadzorcę zborów , który dzieci nie ma z powodów religijnych, i jakoś nie zwariowałam od tego, moi rodzice też to przeżyli. Są gorsze rzeczy w życiu.
      Ale jako, że u nas to opcja bardzo mało prawdopodobna, to śpię spokojnie wink
      • cosmetic.wipes Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 11:23
        > ... który dzieci nie ma
        > z powodów religijnych,

        Mogłabyś coś więcej o tych powodach napisać, jeśli to nie problem i jeśli to nie nazbyt osobiste?

        Nie pytam złosliwie, nie znam po prostu zwyczajów ŚJ.
        • vilez Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 11:47
          Nie jest to wymaganie religijne. Po prostu mój brat z żoną całkowicie się poświęcili pracy/powołaniu, i tego nie ukrywają. Bo rzeczywiście, żyją chyba wyłącznie tym.
          • cosmetic.wipes Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 11:54
            OK, dzięki za wyjaśnienie.
    • neffi79 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 10:43
      bardziej bym się zmartwiła gdyby syn chciał zostać siostrą zakonną a córka księdzem
    • tol8 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 10:48
      mam mądre dziecko i wiem na 100%, że czegoś takiego nie odwali smile
    • 18lipcowa3 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 10:49
      Tak, uważam że jak któreś z moich dzieci poszłoby w tą stronę to byłabym załamana i uważała że coś napsułam w wychowaniu.
      Zrobiłabym wiele by dziecko od tego odwieźć, ale gdybu sie nie dało- zaakceptowałabym z bólem serca.
      Na szczęscie- myślę ze to moim dziewczynom nie grozi.
      • andaba Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 10:56
        Dokąd odwieźć?


        Wracając do meritum - nie mam nic przeciwko temu, żeby moi synowie, chocby wszyscy, poszli na księży.
        Nawet mam cicha nadzieję, że któryś to zrobi.

        Córkom tez bym nie broniła pójścia do zakonu, pomijając kwestie ofiarowania się Bogu, to z takich czysto ludzkich przyczyn klasztor daje pewnego rodzaju stabilizacje i brak zmartwienia o jutro.

        Mam przyjaciółkę, która kiedys wpadła na pomysł pójscia do klasztuoru. Kolezanka jakos nadzwyczajnie religijna mi sie nie wydawała, więc byłam zdziwiona Rodzice jej pomysł wybili z głowy. A ona teraz, 20 lat później wyznała mi, że częst tego żałuje. Mimo ze ma dzieci, męża i w sumie udane życie, przynajmniej patrzac z zewnątrz.
        Ja tez, jak sporo pewnie dziewczyn w pewnym momencie życia myslałam o klasztorze, ale nie żałuję, że nie poszłam, jednak to co robie teraz podoba mi sie bardziej. Więc nie jest to tak,. ze kazdy żałuje.
        • vilez Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 11:02
          > Córkom tez bym nie broniła pójścia do zakonu, pomijając kwestie ofiarowania się
          > Bogu, to z takich czysto ludzkich przyczyn klasztor daje pewnego rodzaju stabi
          > lizacje i brak zmartwienia o jutro.

          Śliczne.
          • andaba Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 11:06
            To było kierowane do takich jak ty, których umysł ogarnia tylko to, co na talerzu.

            Mnie chęć ofiarowania się Bogu wystarcza w zupełności.
            I liczę, że moim dzieciom, w razie podjęcia takiego wyboru, również by wystarczyło.
            • vilez Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 11:14
              O, naprawdę? Sądzę, że napisałaś prawdę o sobie.
              • 5justi Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 15:14
                no co ty...?
                co ty wiesz o prawdzie big_grin
                sama zajmujesz się tylko podjudzaniem
                a do oceniania innych rwiesz się pierwsza
                • vilez Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 15:26
                  wiem, że istnieją trzy prawdy big_grin
                  • 5justi Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 16:47
                    ot cała vilez...
        • 18lipcowa3 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 11:02
          andaba napisała:

          > Dokąd odwieźć?



          oczywiscie odwieść
        • echtom Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 18:52
          > Ja tez, jak sporo pewnie dziewczyn w pewnym momencie życia myslałam o klasztorze, ale nie żałuję, że nie poszłam

          Ja też. To było dawno, ale pozostał mi z tamtych czasów szacunek dla powołania i bym się nie zmartwiła, gdyby któraś z moich córek tak wybrała. No ale nie są religijne, więc mi to nie "grozi". Sama znam parę normalnych osób, które wybrały życie zakonne, więc niektórzy w wątku nieźle pojechali z zaburzeniami psychicznymi smile
    • mondovi Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 11:01
      Mój syn ma być szczęśliwym człowiekiem, nie jest ochrzczony, ale jeśli tak wybierze i da mu to satysfakcję - jego życie.
    • kanna Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 11:03
      Nie.

      Jakiegokolwiek wyboru dokonają moje dzieci - zniosę to z godnością wink Mogę się martwic, byc zezłoszczona, ale zaakceptuję ich wybory (zwłaszcza, że bycie księdzem wcale nie wyklucza posiadania dzieciwink )

      Jak Kazik śpiewał "z tylu różnych dróg przez życie ,każdy ma prawo wybrać źle".
      Gdzie "źle" rozumiem "inaczej niż ja sądzę, że jest dobrze"

      Bo ja oczywiście wybieram najlepiej :p
    • iziula1 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 11:04
      Taki wybór złamałby mi serce.
      Ale bardziej bałabym się tego, że jego ewentualne powołanie spotka się z cynizmem i wyrachowaniem struktur kościelnych.
      I mógłby cierpieć.
      • czar_bajry Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 11:17
        Byłabym załamana wyborem syna /córki.
        Całe szczęście iż córki raczej takiego wyboru nie dokonają a syn...mam nadzieję że też nie.
      • mx3_sp Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 11:18
        oby nikomu krzywdy nie zrobił, robił - wówczas bym pluła sobie w brodę i odniosła do swojego złego jego wychowania.
    • joanekjoanek Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 13:12
      Albo ja mam za małe dzieci, albo nie mam wyobraźni, albo jestem jakąś wypraną z uczuć zimną suką, bo mimo mojego gorącego ateizmu wydaje mi się, że specjalnie by mnie to nie "obeszło". O tyle, o ile byłby to wybór oparty o własne autentyczne potrzeby dziecka i byłoby ono z takim wyborem szczęśliwe lub zadowolone - łaj not, dorosła osoba to już nie moje małpy i nie mój cyrk. I absolutnie bym się nie czuła "winna" jakiejś porażki, nie jestem jakimś demiurgiem, żebym miała być w jakikolwiek sposób odpowiedzialna za wybory moich dzieci.
    • rosapulchra-0 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 13:16
      Obranie drogi życiowej należy do moich dzieci, nie do mnie. Na pewno bym nie oponowała, a wspierała, nie nalegałabym również na zmianę decyzji, bo dorosła osoba jest odpowiedzialna za swoje życie i swoje decyzje, a nie jej rodzice.
      • mx3_sp Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 13:22
        no ale niektórym ateistkom z tego forum taki wybór ich dziecka, które nawiasem pisząc jest ochrzczone i przystąpiło do komunii św, jest porażką rodzicielstwa.
        • cosmetic.wipes Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 15:22
          mx3_sp napisała:

          > no ale niektórym ateistkom z tego forum taki wybór ich dziecka, które nawiasem
          > pisząc jest ochrzczone i przystąpiło do komunii św, jest porażką rodzicielstwa.

          A myslisz, że Terlik by się ucieszył, gdyby jego dziecko zostało aktywistą ruchu LGBT?
          • mx3_sp Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 15:25
            Terlik tak jest skonstruowany i jego młode również, że sakramenty owe potomstwo ma. Tutaj dopuszczają do komunii jednocześnie podcinają sobie żyły i porównując powołanie do choroby psychicznej. Sporo np lekarzy też ponoć jest z powołania. Też psychiczni?
            • cosmetic.wipes Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 15:37
              > Tutaj dopuszczają do komunii jednocześnie podcinają sobie żyły i porównują
              > c powołanie do choroby psychicznej.

              Nie uogólniaj. Nie wszystkie dzieci forumowych ateistek są dotknięte sakramentem.

              > Sporo np lekarzy też ponoć jest z powołania
              > . Też psychiczni?

              Nie, lekarz poza swoim powołaniem może prowadzić normalne życie - mieć rodzinę, zainteresowania, może zmienić miejsce pracy i mieszkania, kiedy bedzie chciał, może (bez wiekszych ceregieli) zmienić zawód, powołanie nie przeszkadza mu w funkcjonowaniu w społeczeństwie.
              • rosapulchra-0 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 16:03
                A co powiesz o pastorach protestanckich? Lub Świadkach Jehowy? Oni też znaleźli powołanie, mogą prowadzić normalne życie rodzinne i głosić swoją religię. Też są psychiczni? Hę?
                • cosmetic.wipes Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 16:15
                  Każdy wybór zawodu/pracy/działalności, który pozwala na swobodę życia osobistego oraz ODPOWIEDZIALNOŚĆ za siebie jest OK.

                  I powiedz mi co tak wyskakujesz agresywnie, kiedy ja toczę spokojna dysputę z mx_3, a o pastorach, czy kaznodziejach innych wyznań mowy nie było?
                  • rosapulchra-0 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 16:38
                    Zadałam ci grzeczne pytania, bez żadnej agresji. Twoja interpretacja jest zdecydowanie mylna.
                    • cosmetic.wipes Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 17:18
                      > Zadałam ci grzeczne pytania, bez żadnej agresji. Twoja interpretacja jest zdecy
                      > dowanie mylna.

                      OK, pewnie mnie to "hę?" zmyliło wink

                      Odpowiedziałam grzecznie.
              • arwena_11 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 19:24
                No widzisz, a ja znałam lekarkę, która całe swoje życie poświęciła pracy. Była genialnym pediatrą. Nie założyła rodziny, bo według niej ucierpiałaby na tym albo jej praca albo rodzina.
                Uratowała życie wielu dzieciom. Zawsze opowiadała, że ma dużo dzieci, wszystkich swoich pacjentów.
                Wiele znanych mi lekarek, takich z powołania, rozwodziło się, domy prowadziły im babcie, które także wychowywały ich dzieci. Niestety, jak chciały być dobre w zawodzie to cierpiała rodzina, bo jaki facet zniósł permanentny brak żony?
                • cosmetic.wipes Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 22:24
                  Ale to był ich wybór. A zakonnica tego wyboru nie ma.
                  • echtom Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 22:34
                    Przecież dokonuje wyboru, wstępując do zakonu. A droga od wstąpienia do złożenia ślubów wieczystych jest długa, ma sporo czasu, by się zastanowić.
                    • cosmetic.wipes Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 23:01
                      Nie rozumiesz.

                      Lekarka ma taki wybór, że ALBO poswięca się pracy w 100%, ALBO nieco odpuszcza odpuszcza robotę i dba o rodzinę. A zakonnica może odpuścić robotę? Dla rodziny zwłaszcza?

                      Przeciez ktoś jej narzuca, że nie może mieć dzieci. Ktos jej równiez narzuca wiele innych elementów: co ma robić, kiedy ma jeść, kiedy iść spać, kogo ma kochać - pana naszego.

                      A jesli ona WYBIERA BRAK WYBORU, to dla mnie nie jest OK.
                      • echtom Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 23:19
                        > A jesli ona WYBIERA BRAK WYBORU, to dla mnie nie jest OK.

                        Cóż, po prostu inaczej rozumiemy pojęcie wyboru w tym przypadku. Trochę dziwne są Twoje stwierdzenia, że ktoś "narzuca" jej bezdzietność, a szczególnie miłość do Pana Naszego - przecież z tego powodu idzie do zakonu, a bezdzietność wlicza w koszty. Każdy wybór pociąga za sobą jakieś koszty - żołnierz np. ma świadomość, że może zginąć na wojnie.
                        • rosapulchra-0 Re: A gdyby Wasz syn 24.06.14, 13:36
                          echtom napisała:

                          > > A jesli ona WYBIERA BRAK WYBORU, to dla mnie nie jest OK.
                          >
                          > Cóż, po prostu inaczej rozumiemy pojęcie wyboru w tym przypadku. Trochę dziwne
                          > są Twoje stwierdzenia, że ktoś "narzuca" jej bezdzietność, a szczególnie miłość
                          > do Pana Naszego - przecież z tego powodu idzie do zakonu, a bezdzietność wlicz
                          > a w koszty. Każdy wybór pociąga za sobą jakieś koszty - żołnierz np. ma świadom
                          > ość, że może zginąć na wojnie.
                          >

                          100/100
                          • cosmetic.wipes Re: A gdyby Wasz syn 25.06.14, 07:45
                            Ty się skup na pytaniach, które są ci zadawane, a nie wpitalaj wszędzie tego swojego nudnego do wyrzygu, głupiego i nic nie wnoszącego do dyskusji 100/100.

                            Miałaś mi zacytować, gdzie nazywam osoby duchowne chorymi psychicznie.

                            Czekam i czekam, twojej reakcji nie widzę.

                            Jeśli nie chcesz wyjść na osobę z urojeniami, to przyznaj, że się pomyliłaś/chlapnęłaś bezmyślnie/zmyślałaś.
                            Mam nadzieję, że chociaż na tyle uczciwości cię stać.
                        • cosmetic.wipes Re: A gdyby Wasz syn 25.06.14, 07:47
                          Mieć świadomość, że się MOŻE zginąć, a mieć świadomość, że masz ZAKAZ prowadzenia życia rodzinnego i rozmnażania się, to dwie zupełnie różne sprawy.
                          • echtom Re: A gdyby Wasz syn 25.06.14, 09:11
                            Zgoda na zakaz to też wybór. Naprawdę, ludzie są różni i dokonują czasem dziwnych dla nas wyborów z najróżniejszych powodów. Jeżeli ktoś wybiera inaczej niż Ty, nie znaczy to jeszcze, że coś z nim nie w porządku.
                            • tabakierka2 Re: A gdyby Wasz syn 25.06.14, 09:17
                              echtom napisała:

                              > Zgoda na zakaz to też wybór. Naprawdę, ludzie są różni i dokonują czasem dziwny
                              > ch dla nas wyborów z najróżniejszych powodów. Jeżeli ktoś wybiera inaczej niż T
                              > y, nie znaczy to jeszcze, że coś z nim nie w porządku.
                              >

                              ponadto to nie jest wiedza tajemna, że księży i zakonnice obowiązuje np. zakaz wchodzenia w związki itd. Oni to wiedzą i dobrowolnie się na to zgadzają. I dobrze, jeśli ksiądz/zakonnica pełni swoją 'funkcję' z powołania.
                              • feel_good_inc Re: A gdyby Wasz syn 25.06.14, 09:31
                                tabakierka2 napisała:
                                > ponadto to nie jest wiedza tajemna, że księży i zakonnice obowiązuje np. zakaz
                                > wchodzenia w związki itd. Oni to wiedzą i dobrowolnie się na to zgadzają.

                                Dlatego ponad 60% księży w Polsce ma babę na boku, a w kobiecych klasztorach ksiądz mający nieco bliższy kontakt z bogiem błogosławi siostrzyczki namaszczając je penisem.

                                natemat.pl/25743,60-proc-ksiezy-jest-w-zwiazkach-z-kobietami-prof-baniak-autor-badania-prawdziwa-skala-jest-jeszcze-wieksza
                                pl.wikipedia.org/wiki/Konflikt_w_domu_zakonnym_w_Kazimierzu_Dolnym
                                > I dob
                                > rze, jeśli ksiądz/zakonnica pełni swoją 'funkcję' z powołania.

                                Dziwnym trafem, jeżeli zrobić im psychoterapię, to nagle okazuje się, że "powołanie" da się sprowadzić do niemożności poradzenia sobie ze sobą.
                                molivam42.wordpress.com/2010/02/28/five-famous-psychological-experiments/
                            • feel_good_inc Re: A gdyby Wasz syn 25.06.14, 09:24
                              echtom napisała:
                              > Zgoda na zakaz to też wybór. Naprawdę, ludzie są różni i dokonują czasem dziwny
                              > ch dla nas wyborów z najróżniejszych powodów. Jeżeli ktoś wybiera inaczej niż T
                              > y, nie znaczy to jeszcze, że coś z nim nie w porządku.

                              Jeżeli ktoś wybiera, że chce wyjść na powietrze przez okno na ostatnim piętrze wieżowca, to raczej jest z nim coś nie w porządku.
                              W przypadku zapadnięcia na religiantyzm sprawa wygląda podobnie.
                            • cosmetic.wipes Re: A gdyby Wasz syn 25.06.14, 09:28
                              > Jeżeli ktoś wybiera inaczej niż T
                              > y, nie znaczy to jeszcze, że coś z nim nie w porządku.

                              Ty też zaczynasz manipulować, tak jak rośka.

                              Napisałam, że dla mnie to nie OK. I nigdzie nie piszę, że osoby duchowne są nienormalne.

                              Już wam się tak obrona wiary na mózg rzuca, że nie wiecie co czytacie?
                  • rosapulchra-0 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 22:37
                    Ależ ma. Poświęca się swojej wierze i składa śluby Bogu, nie mężczyźnie.
        • rosapulchra-0 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 15:59
          mx3_sp napisała:

          > no ale niektórym ateistkom z tego forum taki wybór ich dziecka, które nawiasem
          > pisząc jest ochrzczone i przystąpiło do komunii św, jest porażką rodzicielstwa.

          No niestety, w Polsce jest wiele takich ateistek, jak nie przymierzając generał Jaruzelski, który całe życie był ateistą odpowiedzialnym za bardzo wiele złych rzeczy, ale gdy wiedział, że umiera to się wyspowiadał i wziął namaszczenie. Tak też jest z nami forumowymi ateistkami.
          • cosmetic.wipes Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 16:17
            rosapulchra-0 napisała:

            > Tak też jest z nami forumowymi ateistkami.

            Z którymi? Podaj nicki.

            Bo jak na razie to przemawia tylko twoja fantazja.
            • rosapulchra-0 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 16:40
              Choćby z tymi, które w Boga nie wierzą, ale dzieci chrzczą i posyłają do komunii. Dla świętego spokoju podobno. Dla mnie to zakłamanie pierwszego, najgorszego stopnia.
              • alienka20 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 16:52
                No to Rosa odfajkuj mnie już z tej listy.
                Prędzej mój facet namaści syna pastą carbonara niż zdecyduje się na jego chrzest tongue_out
                Ja też nie uważam tego za potrzebne.
                Choć gdyby chciał - jako dorosły człowiek, mogłabym co najwyżej uszanować ten wybór.
                • rosapulchra-0 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 19:00
                  Już napisałam, które mam na myśli.
              • cosmetic.wipes Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 17:20
                No ale rosa, ja się pytam które to?
                Dokładnie. Po nickach.
                • rosapulchra-0 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 19:04
                  Za kogo ty mnie uważasz? Mnóstwo na tym forum było wypowiedzi w kwestii chrztu, czy komunii dzieci rodziców niewierzących - dla świętego spokoju.
                  • cosmetic.wipes Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 19:24
                    Równie mnóstwo było wypowiedzi o dzieciach niechrzczonych. A nawet chyba więcej, jakowyś wątek na ten temat nawet niedawno popełniono.
                    • rosapulchra-0 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 21:27
                      Być może, nie liczę, ale też nie wydaję wyroków, jak ty.
                      • cosmetic.wipes Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 22:31
                        Jaki wyrok wydałam i na kogo?
                        Bo nie ogarniam juz tego, co piszesz.
                        • rosapulchra-0 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 22:39
                          Wydajesz wyroki w sprawie osób duchownych, że to ludzie psychicznie chorzy. Zupełnie nie szanujesz ich wyborów, mimo że to są ich wybory.
                          Ciebie nikt nie ocenia pod tym względem, a ty sobie pozwalasz na obrażanie ludzi, których nie znasz. Nie dość, że to niegrzeczne, to jeszcze takie strasznie, przepraszam za słowo, prymitywne.
                          • cosmetic.wipes Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 22:56
                            > Wydajesz wyroki w sprawie osób duchownych, że to ludzie psychicznie chorzy

                            Rośka, oci..aś???

                            Gdzie ja napisałam, że duchowni są psychicznie chorzy?

                            Zacytuj, bo przejrzałam ten wątek osiem razy i nic takiego nie znalazłam.
                            • feel_good_inc Re: A gdyby Wasz syn 25.06.14, 09:39
                              cosmetic.wipes napisała:
                              > Gdzie ja napisałam, że duchowni są psychicznie chorzy?

                              To ja pisałem. I zdanie podtrzymuję.
                              Ba, wszystkie wielkie katoliczki z forum dokładnie tak samo potraktowałyby osobę, która by stwierdziła, że głos w głowie kazał jej ubierać się w jakiś dziwny strój, odciąć się od ważnej dla zdrowego psychicznie człowieka części życia i odprawiać bezsensowne rytuały. O ile tylko nigdzie nie padłoby słowo "bóg".
    • triss_merigold6 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 14:23
      Odgryzłabym sobie głowę i ją zjadła, a potem nalegała żeby syn skonsultował swą pochopną decyzję z psychiatrą. Córce starałabym się przedstawić wszystkich młodych bogów seksu z okolicy.
      Porażka.
      • mx3_sp Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 14:28
        a tak naprawdę?
        • triss_merigold6 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 14:34
          Naprawdę. Jestem nieochrzczona i z ateistycznej rodziny, moje dzieci są nieochrzczone, a syn niekomunizowany. Mój partner też niewierzący i nastawiony wrogo do KK. Taki wybór dziecka byłby dla nas wręcz obraźliwy, dlatego wolę wierzyć że dziecko miałby po prostu pierwszy objaw jakiejś ciężkiej choroby psychicznej (bo to dla się jakoś leczyć).
          • martishia7 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 16:51
            Mam taka znajomą, o korzeniach rodzinnych raczej podobnych do Twoich. Dziewczyna nie poszła może do zakonu, ale jest mocno umiłowana w Chrystusie panu. Z tego co wiem dużą rolę odegrało środowisko w które wpadła w szkole średniej. Pilnuj interesu wink
          • tabakierka2 Re: A gdyby Wasz syn 24.06.14, 10:23
            triss_merigold6 napisała:

            > dlatego wolę wierzyć że
            > dziecko miałby po prostu pierwszy objaw jakiejś ciężkiej choroby psychicznej (
            > bo to dla się jakoś leczyć).

            o ja pier.... taką depresję albo schizofrenię np.
            Prawie jak historia matki, której córka powiedziała, że wstępuje do klasztoru, na co matka 'wolałabym cię widzieć w grobie!'. Długo nie musiała czekać.
      • rosapulchra-0 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 16:04
        triss_merigold6 napisała:

        > Odgryzłabym sobie głowę i ją zjadła, a potem nalegała żeby syn skonsultował swą
        > pochopną decyzję z psychiatrą.
        IMHO, to tobie by się przydał psyciatra.

        Córce starałabym się przedstawić wszystkich mło
        > dych bogów seksu z okolicy.
        I zrobiłabyś z niej pierwszą dziwkę w okolicy? Pięknie uncertain
        > Porażka.
    • alienka20 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 14:39
      Zastanawiałabym się, gdzie popełniłam błąd?
      Nie, nie chciałabym, żeby był księdzem katolickim.
      Pastorem mógłby zostać smile.
      Ale pewnie musiałabym to zaakceptować tak jak moi rodzice różne moje dziwne wybory.
    • mamusia1999 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 15:44
      corka by "posagu", "wiana" czy jak sie to nazywa nie dostala. pozycja nowicjuszek bez "wkladu kapitalowego" we wspolnote jest taka, ze po kilku miesiacach najczarniejszej roboty by sie pannie odechcialo. a gdyby nie, to bym wiedziala, ze jej psychoza faktycznie wymaga oddzialu w ten czy inny sposob zamknietego.
    • guderianka Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 15:55
      Byłabym smutna i nie rozumiałabym jego wyboru
      Chyba jednak mi to nie grozi
    • raczek-nieboraczek Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 20:15
      Dlaczego porażka ?
      • raczek-nieboraczek Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 20:20
        Nie zdziwiło by mnie to, nie zaskoczyło, nie zasmuciło.

    • naomi19 Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 20:23
      zaakceptowalabym te decyzje,ale bylaby to moja porazka wychowawcza. przyczyny ucieczki przed realnym zyciem doszukiwalabym sie w sobie.
    • semihora Re: A gdyby Wasz syn 23.06.14, 21:11
      Nie byłabym zadowolona, ale nie z powodu braku wnuków, chociaż bycie księdzem nie oznacza bycia bezdzietnym suspicious To w ogóle inny świat dla mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka