Dodaj do ulubionych

Geje kontra KK

23.06.14, 09:41
Na fali wątków hipotetycznych, chciałabym się zapytać, co byście wolały/woleli - wychowanie w rodzinie gejowskiej czy w katolickim domu dziecka?

ps. zakładając, że zostajecie zostawione po urodzeniu przez matkę
Obserwuj wątek
    • feel_good_inc Re: Geje kontra KK 23.06.14, 09:43
      maja.london888 napisała:
      > Na fali wątków hipotetycznych, chciałabym się zapytać, co byście wolały/woleli
      > - wychowanie w rodzinie gejowskiej czy w katolickim domu dziecka?
      >
      > ps. zakładając, że zostajecie zostawione po urodzeniu przez matkę

      Dużo mniejsza szansa trafienia na pedofila czy sadystę jest u dwóch miękkich panów niż u siostrzyczek zafiksowanych na cierpieniu jako drodze do zbawienia.
      • scher Re: Geje kontra KK 23.06.14, 09:49
        feel_good_inc napisał:

        > Dużo mniejsza szansa trafienia na pedofila czy sadystę jest u dwóch
        > miękkich panów niż u siostrzyczek zafiksowanych na cierpieniu jako drodze
        > do zbawienia.

        Aha, propaganda zrobiła swoje...
        • chipsi Re: Geje kontra KK 23.06.14, 09:53
          Uwielbiam takie teorie smile Jak ktoś ma zdanie odmienne od Twojego to propaganda. A jak ktoś powtarza coś co mu od dziecka wciskali na religii to jest norma . Ha big_grin
          • scher Re: Geje kontra KK 23.06.14, 10:03
            chipsi napisała:

            > Uwielbiam takie teorie smile Jak ktoś ma zdanie odmienne od Twojego to
            > propaganda.

            To nie jest autorskie zdanie odmienne. To doskonale przemyślane przez ich autorów propagandowe tezy wbijane do umysłów wg wskazań dyrygenta(-ów) - z wykorzystaniem różnych medialnych "pudeł rezonansowych". Jak nagle się pojawiają, tak nagle zostają zastąpione przez inne tezy, podawane aktualnie do wierzenia..

            Stara goebelsowska szkoła.
            • feel_good_inc Re: Geje kontra KK 23.06.14, 10:07
              scher napisał:
              > To nie jest autorskie zdanie odmienne. To doskonale przemyślane przez ich autor
              > ów propagandowe tezy wbijane do umysłów wg wskazań dyrygenta(-ów) - z wykorzyst
              > aniem różnych medialnych "pudeł rezonansowych". Jak nagle się pojawiają, tak na
              > gle zostają zastąpione przez inne tezy, podawane aktualnie do wierzenia..
              >
              > Stara goebelsowska szkoła.

              Oczywiście stara, kościelna szkoła wmawiania, że każdy kto ma zdanie odmienne jest ofiarą szatana/propagandy jest kul, nieprawdaż?
              • scher Re: Geje kontra KK 23.06.14, 10:09
                feel_good_inc napisał:

                > Oczywiście stara, kościelna szkoła wmawiania, że każdy kto ma zdanie
                > odmienne jest ofiarą szatana/propagandy jest kul, nieprawdaż?

                Ja ci nic takiego nie wmawiałem, nieprawdaż?
                • feel_good_inc Re: Geje kontra KK 23.06.14, 10:12
                  scher napisał:
                  > Ja ci nic takiego nie wmawiałem, nieprawdaż?

                  O, kościelna szkoła odwracania kota ogonem i stawiania się w pozycji ofiary też jest w użyciu?
                  No to wytłumacz, co rozumiesz przez słowa "propaganda zrobiła swoje"?
                  • scher Re: Geje kontra KK 23.06.14, 10:41
                    feel_good_inc napisał:

                    > > Ja ci nic takiego nie wmawiałem, nieprawdaż?
                    > O, kościelna szkoła odwracania kota ogonem i stawiania się w pozycji ofiary
                    > też jest w użyciu?

                    Niczego nie odwracam. Po prostu nie wmawiałem ci, żeś ofiarą szatana, lecz ofiarą antykościelnej propagandy.

                    > No to wytłumacz, co rozumiesz przez słowa "propaganda zrobiła swoje"?

                    Mówisz to, co podają ci do mówienia propagandziści. Jesteś jednym z ich "pudeł rezonansowych".
                    • cosmetic.wipes Re: Geje kontra KK 23.06.14, 11:51
                      Mówisz to, co podają ci do mówienia propagandziści. Jesteś jednym z ich "pudeł
                      > rezonansowych".

                      A ty nie jesteś?

                      Gledzisz dokładnie to samo, co panowie sunkienkowi z ambon. To jest dopiero propaganda. Tak wysublimowana, że największy* tropiciel propagandy na forum, nie zajarzył, że sam jej ulega.

                      * pomyłka, największy to misiek, ty jesteś drugi suspicious
                      • scher Re: Geje kontra KK 23.06.14, 12:28
                        cosmetic.wipes napisała:

                        > > Mówisz to, co podają ci do mówienia propagandziści. Jesteś jednym z ich
                        > > "pudeł rezonansowych".
                        > A ty nie jesteś?

                        Nie. Myślę samodzielnie, opieram się na kanonie ponadczasowych wartości, wpisanych do naszej konstytucji zresztą. Nikt mnie nie używa jako pudła rezonansowego, bo też i po stronie osób wyznających te wartości brak zorganizowanych strategii propagandowych, brak koncepcji pudeł rezonansowych. Te wartości bronią się same, to nie jest zorganizowana akcja, przez kogoś inicjowana i finansowana.

                        W samym Kościele są różni ludzie, nawet niektórzy księża zostali zainfekowani lewacką propagandą, sprawiając wrażenie, jakby wyrastali z innego pnia, czerpali z innego systemu wartości. Teza, jakoby Kościół w sposób zaplanowany organizował jakąkolwiek "propagandę", nie daje się bronić. Po pierwsze wobec niejednolitości poglądów samych przedstawicieli Kościoła, po drugie Kościół pielęgnuje te wartości, które już w sposób naturalny w ludziach tkwią, Kościół nie robi rewolucji, nie kształci ani żadnych inżynierów społecznych, ani żadnych manipulatorów, ani żadnych funkcjonariuszy agitpropu.
                        • cosmetic.wipes Re: Geje kontra KK 23.06.14, 13:00
                          > po drugie Kościół pielęgnuje te
                          > wartości, które już w sposób naturalny w ludziach tkwią,

                          Tą wartością jest wpitalanie się do łóżek i rozporządzanie ich życiem intymnym?
                          No to piękne wartosci pielegnujesz, brawo.

                          To wszystko co napisałeś powyżej to czysta, żywa propaganda. Trenowana przez 2 tysiące lat, dopracowana w najdrobniejszych szczegółach, tak mocna, że zdaje ci się, że to samodzielne przemyślenia. Nawet gorzej, jesteś o tym przekonany.
                          Przerażające jak religia może zorać mózgi. I to mózgi całych pokoleń.
                        • woman_in_love nie opieras się na kanonie ponadczasowych wartości 23.06.14, 13:13
                          ani tym bardziej nie myślisz samodzielnie. Opierasz się tylko i wyłącznie na kanonie katolickich wartości, które się skompromitowały już dawno temu. I wcale nie jest tak, że "te wartości bronią się same", bo trzeba je było ogniem i mieczem wypalać, taki był sprzeciw przeciw nim.

                          KK to wielki supermarket idei, dogmatów i tradycji. Na kolejnych soborach papieże, biskupi i teolodzy wybierali sobie co chcieli z chrześcijaństwa i tak jak im pasowało dla doraźnych korzyści. I za każdym razem sprzeciw przeciw tym pomysłom (a tak naprawdę herezjom) był tak duży, że od razu powstawały ruchy, które się nie zgadzały z nimi, i które zaraz bezwzględnie niszczono. I tak to trwało latami, aż kolejny ruch był już tak duży, że się go nie udało już zniszczyć, a fala protestantyzmu się po całej Europie rozlała.

                          Wszystkie dobrodziejstwa współczesności zostały wprowadzone nie dzięki kościołowi a właściwie PRZECIW niemu, przez ludzi którzy "walczyli" z kościołem gdyż się z nim nie zgadzali. Nawet głupi system opieki społecznej (emerytury, ubezp. zdrowotne) wprowadzony przez Bismarcka był początkowo bardzo zwalczany przez Kościół Katolicki i przez niego oprotestowywany. To samo było z rozwojem medycyny, szczepionkami i tysiącami innych ideii, czy pomysłów naukowych.
                          • scher Re: nie opieras się na kanonie ponadczasowych war 23.06.14, 13:26
                            woman_in_love napisała:

                            > Opierasz się tylko i wyłącznie na kanonie katolickich wartości

                            Opieram się na kanonie wartości chrześcijańskich, które mamy wpisane do konstytucji.
                            • oqoq74 Re: nie opieras się na kanonie ponadczasowych war 23.06.14, 13:33
                              Szkoda, że prawo do wolności sumienia, czy wyrażania poglądów traktujesz wybiórczo i tych, którzy się nie zgadzają z Twoją wizją obrażasz. To też po chrześcijańsku?
                              • scher Re: nie opieras się na kanonie ponadczasowych war 23.06.14, 13:41
                                oqoq74 napisał(a):

                                > tych, którzy się nie zgadzają z Twoją wizją obrażasz.

                                Gdzie?
                                • maja.london888 Re: nie opieras się na kanonie ponadczasowych war 23.06.14, 13:53
                                  Np. pisząc o mnie, że ktoś za mną stoi i mi płaci. Albo używając określenia "homoludzie".
                                  • scher Re: nie opieras się na kanonie ponadczasowych war 23.06.14, 14:11
                                    maja.london888 napisała:

                                    > Np. pisząc o mnie, że ktoś za mną stoi i mi płaci.

                                    Nie napisałem tak.

                                    > Albo używając określenia "homoludzie".

                                    To już jest obraźliwe? Ma obraźliwe znaczenie w języku polskim, czy w nowomowie?
                                    • woman_in_love oczywiście że nie, ty katoludziu 23.06.14, 20:03



                            • tezas wartosci w Konstytucji 23.06.14, 14:53
                              > Opieram się na kanonie wartości chrześcijańskich, które mamy wpisane do
                              > konstytucji.


                              Nieprawda. W konstytucji mamy wpisane uniwersalne wartosci. [Cytat: "zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł (...)]

                              www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm
                              ---------------------------------
                              Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
                              • scher Re: wartosci w Konstytucji 23.06.14, 14:57
                                tezas napisała:

                                > Nieprawda. W konstytucji mamy wpisane uniwersalne wartosci.
                                > [Cytat: "zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy,
                                > sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te
                                > uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł (...)]

                                A tego tam nie doczytałaś?
                                "wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach"
                                • tezas Re: wartosci w Konstytucji 23.06.14, 15:24
                                  Owszem, doczytalam. Chrzescijanskie jest dziedzictwo, wartosci - ogolnoludzkie.

                                  Tak wiec pudlo smile
                                  ---------------------------------
                                  Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."

                                  • scher Re: wartosci w Konstytucji 23.06.14, 15:30
                                    tezas napisała:

                                    > Owszem, doczytalam. Chrzescijanskie jest dziedzictwo, wartosci -
                                    > ogolnoludzkie.

                                    Poza żonglerką słowną cel miałaś jaki? Co chciałaś mi wartościowego przekazać?
                                    • tezas Re: wartosci w Konstytucji 23.06.14, 15:55
                                      Zonglerka? Jest napisane czarno na bialym.

                                      I chcialam Ci, oczywiscie, przekazac, ze nasza Konstytucja nie stanowi odwolania tylko dla chrzescijan, a tym bardziej - katolikow. Nie do wszystkich w Polsce dociera ta prosta prawda, a jest wartosciowa.

                                      Zegnam
                                      ---------------------------------
                                      Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
                                      • scher Re: wartosci w Konstytucji 23.06.14, 16:14
                                        tezas napisała:

                                        > I chcialam Ci, oczywiscie, przekazac, ze nasza Konstytucja nie stanowi
                                        > odwolania tylko dla chrzescijan, a tym bardziej - katolikow.

                                        Ale ja nic takiego nie napisałem.
                                        Napisałem, że wartości chrześcijańskie mamy wpisane do konstytucji. Precyzyjniej można: do konstytucji mamy wpisane wartości wynikające z chrześcijańskiego dziedzictwa naszego narodu.
                                        • tezas Re: wartosci w Konstytucji 23.06.14, 16:52
                                          > Napisałem, że wartości chrześcijańskie mamy wpisane do konstytucji. Precyzyjnie
                                          > j można: do konstytucji mamy wpisane wartości wynikające z chrześcijańskiego dz
                                          > iedzictwa naszego narodu

                                          Znowu: nie mamy nic takiego zapisanego.

                                          Mowa o kulturze zakorzenionej w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu [oraz ogólnoludzkich wartościach].

                                          Nie czytasz (a przynajmniej ze zrozumieniem) nawet tego, co sama przytaczasz.
                                          ---------------------------------
                                          Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
                                          • oqoq74 Re: wartosci w Konstytucji 23.06.14, 16:57
                                            On czyta między wierszami smile
                                          • scher Re: wartosci w Konstytucji 23.06.14, 17:16
                                            tezas napisała:

                                            > Mowa o kulturze zakorzenionej w chrześcijańskim dziedzictwie
                                            > Narodu [oraz ogólnoludzkich wartościach].

                                            Zatem opieram się na kanonie uniwersalnych wartości interpretowanych przez pryzmat kultury zakorzenionej - zgodnie z naszą konstytucją - w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu.

                                            A zarzut brzmiał, że opieram się "tylko i wyłącznie na kanonie katolickich wartości".

                                            Bardzo dobrze, że o tym tyle rozmawiamy. Dobitnie wybrzmiało, że nasza konstytucja nie jest neutralna światopoglądowo.
                                            • tezas Re: wartosci w Konstytucji 23.06.14, 17:33
                                              > Zatem opieram się na kanonie uniwersalnych wartości interpretowanych przez pryz
                                              > mat kultury zakorzenionej - zgodnie z naszą konstytucją - w chrześcijańskim dzi
                                              > edzictwie Narodu
                                              oraz w wartosciach ogolnoludzkich.

                                              > A zarzut brzmiał, że opieram się "tylko i wyłącznie na kanonie katolickich wart
                                              > ości".
                                              Alez skad. Ze sie auto-zacytuje:
                                              "I chcialam Ci, oczywiscie, przekazac, ze nasza Konstytucja nie stanowi odwolania tylko dla chrzescijan, a tym bardziej - katolikow."

                                              > Bardzo dobrze, że o tym tyle rozmawiamy. Dobitnie wybrzmiało, że nasza konstytu
                                              > cja nie jest neutralna światopoglądowo.
                                              To jest jest juz tylko Twoja opinia - ktora nie dziwi, skoro widzisz w Konstytucji rzeczy, ktore po prostu w niej napisane nie sa.

                                              Rozmowa z kims, kto dyskutuje ze swoimi fantasmagoriami, a nie argumentami drugiej strony - a przy tym starannie ignoruje to, co jest napisane czarno na bialym, nie ma sensu. Nie bede jej zatem kontynuowac.

                                              ---------------------------------
                                              Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
                                              • scher Re: wartosci w Konstytucji 23.06.14, 17:45
                                                tezas napisała:

                                                > > Zatem opieram się na kanonie uniwersalnych wartości interpretowanych
                                                > > przez pryzmat kultury zakorzenionej - zgodnie z naszą konstytucją - w
                                                > > chrześcijańskim dziedzictwie Narodu
                                                > oraz w wartosciach ogolnoludzkich.

                                                Rozumiem, że już samo doprecyzowane "opieram się na kanonie uniwersalnych wartości interpretowanych przez pryzmat kultury zakorzenionej - zgodnie z naszą konstytucją - w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu" nie budzi twojego sprzeciwu i uznajesz to za prawidłowe rozumienie konstytucji.

                                                Widzisz, idzie nam opornie, ale da się.

                                                > > A zarzut brzmiał, że opieram się "tylko i wyłącznie na kanonie katolickich
                                                > wartości".
                                                > Alez skad. Ze sie auto-zacytuje:

                                                Nie o twój zarzut chodziło. Czasem warto wrócić do początku jakiegoś wątku w dyskusji, bo traci się jej pierwotny sens.

                                                Ktoś zarzucił mi, że opieram się "tylko i wyłącznie na kanonie katolickich wartości".

                                                Ja na to, że opieram się na kanonie uniwersalnych wartości interpretowanych przez pryzmat kultury zakorzenionej - zgodnie z naszą konstytucją - w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu.

                                                Teraz jest jasne moje stanowisko i w opozycji do czego zostało wyrażone?

                                                > > Bardzo dobrze, że o tym tyle rozmawiamy. Dobitnie wybrzmiało, że nasza
                                                > > konstytucja nie jest neutralna światopoglądowo.
                                                > To jest jest juz tylko Twoja opinia

                                                Twoim zdaniem polska konstytucja jest neutralna światopoglądowo? Uzasadnij - oczywiście jeśli chcesz być traktowana jako poważny partner w dyskusji, nie zaś ktoś, kto za pomocą paru obelg i kilku zręcznych sofizmatów ucieka od meritum sporu, nie ktoś kto włączył się do rozmowy w celach innych niż dojście do Prawdy.
                                                • woman_in_love tak się nasza kultura opiera na tych wartościach 23.06.14, 18:00
                                                  katolickich (dla niepoznaki nazywanych chrześcijańskimi), że w Indeksie Ksiąg Zakazanych (spis dzieł, których nie wolno było czytać, posiadać i rozpowszechniać bez zezwolenia władz kościelnych. W indeksie umieszczane były publikacje uznane za niezgodne z doktryną katolicką) były książki:
                                                  1) Mikołaja Kopernika,
                                                  2) Adama Mickiewicza,
                                                  3) Mikołaja Reja,
                                                  4) Andrzeja Frycza Modrzewskiego

                                                  Nie wymieniam nawet autorów zagranicznych, czy mniej znanych polskich.

                                                  Ta rzekomo niezgodność z doktryną katolicką skończyła się natomiast zmianą doktryny, bo ilość bzdur, nielogiczności i zwykłych kłamstw w tych doktrynach była tak wielka (i nadal jest), że nie dało się już dłużej tego średniowiecza religijnego utrzymywać.
                            • woman_in_love nieprawda, opierasz się na kanonie wartości katoli 23.06.14, 17:50
                              ckich a nie chrześcijańskich, to następna propaganda stosowana przez kościół, żeby wmówić, że niby chrześcijaństwo = tylko katolicyzm. A to nieprawda. Nie nie i jeszcze raz nie.

                              A to, że do konstytucji wpisano jakieś wartości chrześcijańskie, ale to następne kłamstwo: wartościowania i tak dokonuje biskup katolicki, więc znowu tak naprawdę to są tam wpisane wartości katolickie.
                              • scher Re: nieprawda, opierasz się na kanonie wartości k 23.06.14, 18:09
                                woman_in_love napisała:

                                > A to, że do konstytucji wpisano jakieś wartości chrześcijańskie, ale to
                                > następne kłamstwo: wartościowania i tak dokonuje biskup katolicki, więc
                                > znowu tak naprawdę to są tam wpisane wartości katolickie.

                                Nie wnikając w definicje, są tam w każdym razie wpisane wartości, których możesz nie podzielać, ale z którymi musisz się liczyć, mieszkając w tym kraju.
                                • woman_in_love do czasu 23.06.14, 18:17

                                  • wtopek Re: do czasu 23.06.14, 19:02
                                    masz jakieś inne "wartości" do zaproponowania w zamian?
                                    • scher Re: do czasu 23.06.14, 19:04
                                      wtopek napisał:

                                      > masz jakieś inne "wartości" do zaproponowania w zamian?

                                      Obawiam się, że ma. Wiem, że najpierw winni to przetestować na szczurach, ale nie chcą.
                                    • woman_in_love wartości uniwersalne jak nie zabijaj czy nie kradn 23.06.14, 19:14
                                      ij, istniały na długo przed katolicyzmem i będą istniały długo po nim. To, że kościół katolicki przyjął kilka tych wartości, nie oznacza jeszcze że są to tylko i wyłącznie wartości katolickie i że do ich utrzymania potrzebujemy zamordyzmu kościoła.
                                      • misiu-1 Re: wartości uniwersalne jak nie zabijaj czy nie 23.06.14, 23:21
                                        woman_in_love napisała:

                                        > ij, istniały na długo przed katolicyzmem i będą istniały długo po nim. To, że kościół katolicki
                                        > przyjął kilka tych wartości, nie oznacza jeszcze że są to tylko i wyłącznie wartości katolickie i
                                        > że do ich utrzymania potrzebujemy zamordyzmu kościoła.

                                        Być może nie potrzebujemy kościoła do ich utrzymania. Ale na pewno nie utrzymamy ich poddając się lewicowej ideologii, która ich nienawidzi, w zamian propagując zbrodnię.
                                        • woman_in_love jakie znowu promocje zbrodni? 24.06.14, 23:06
                                          homoseksualizm to nie zbrodnia
                        • feel_good_inc Oj, rozbawiłeś mnie z rana :D 24.06.14, 10:23
                          scher napisał:
                          > Nie. Myślę samodzielnie

                          Napisałbym coś o belce i drzazdze, ale raczej nie zdołasz tego objąć umysłem, więc tylko skwituję obrazkiem.
                          https://i.imgur.com/qKSn2LB.gif
                    • kolter-nr Re: Geje kontra KK 26.06.14, 09:30
                      scher napisał:

                      > Niczego nie odwracam. Po prostu nie wmawiałem ci, żeś ofiarą szatana, lecz ofiarą antykościelnej propagandy.

                      Masz na myśli to ze nie ma na niego wpływu rydzyk i jego kumple z ambon ??

                      > > No to wytłumacz, co rozumiesz przez słowa "propaganda zrobiła swoje"?

                      > Mówisz to, co podają ci do mówienia propagandziści. Jesteś jednym z ich "pudeł
                      > rezonansowych".

                      Czyli tamci z drugiej kleszej strony to nie propagandziści a piewcy "prawdy" cokolwiek to znaczy w waszym narzeczu ??
                • kolter-nr Re: Geje kontra KK 26.06.14, 09:24
                  scher napisał:

                  > feel_good_inc napisał:
                  >
                  > > Oczywiście stara, kościelna szkoła wmawiania, że każdy kto ma zdanie
                  > > odmienne jest ofiarą szatana/propagandy jest kul, nieprawdaż?
                  >
                  > Ja ci nic takiego nie wmawiałem, nieprawdaż?

                  Ależ oczywiście ze wmawiasz używając znanych z ambony argumentów
            • chipsi Re: Geje kontra KK 23.06.14, 10:13
              > Stara goebelsowska szkoła.

              To katechetki i księża uczą wg Gebelsa? big_grin
              • feel_good_inc Re: Geje kontra KK 23.06.14, 10:15
                chipsi napisała:
                > > Stara goebelsowska szkoła.
                >
                > To katechetki i księża uczą wg Gebelsa? big_grin

                Goebbels uczył się u nich smile
                • taka_pani_jedna Re: Geje kontra KK 23.06.14, 14:48
                  10/10!
                • scher Re: Geje kontra KK 23.06.14, 14:53
                  feel_good_inc napisał:

                  > Goebbels uczył się u nich smile

                  I tak odpowiedzialnością za faszyzm i goebelsowską propagandę obarczyłaś ...Kościół rzymski.
                  Stara sowiecka szkoła manipulacji.
                  • feel_good_inc Re: Geje kontra KK 24.06.14, 10:20
                    scher napisał:
                    > I tak odpowiedzialnością za faszyzm i goebelsowską propagandę obarczyłaś ...Koś
                    > ciół rzymski.
                    > Stara sowiecka szkoła manipulacji.

                    Zdecyduj się w końcu, czy Goebbelsowska, czy sowiecka - bo już się gubisz.
                    I tak, Goebbels kontynuował najlepsze, katolickie tradycje propagandy andyżydowskiej.
                    Nawet obrazki w jego gazetkach były podobne do waszych:
                    https://static.newworldencyclopedia.org/9/9c/Descreationofhost.gif
                    • scher Re: Geje kontra KK 24.06.14, 21:57
                      feel_good_inc napisał:

                      > Zdecyduj się w końcu, czy Goebbelsowska, czy sowiecka

                      Nic nie muszę wybierać, jedna nie wyklucza drugiej, wręcz przeciwnie, łączyły (i łączą) siły, umiejętności.
                      • feel_good_inc Re: Geje kontra KK 25.06.14, 02:07
                        scher napisał:

                        > feel_good_inc napisał:
                        >
                        > > Zdecyduj się w końcu, czy Goebbelsowska, czy sowiecka
                        >
                        > Nic nie muszę wybierać, jedna nie wyklucza drugiej, wręcz przeciwnie, łączyły (
                        > i łączą) siły, umiejętności.

                        Tak, tak. Wszystko co nie mieści się w twoim ciasnym światopoglądzie to totalitarna propaganda. I tylko ty w swoim malutkim, religianckim móżdżku jesteś w stanie stworzyć jakąś oryginalną myśl. Oczywiście w 100% zgodną z oficjalną liną partii... znaczy świętej matki kościoła.
                        • scher Re: Geje kontra KK 25.06.14, 07:53
                          Ale skąd czerpiesz pewność co do mojego "religianctwa"? Za łatwo szufladkujesz ludzi.
                          • cosmetic.wipes Re: Geje kontra KK 25.06.14, 08:03
                            > Za łatwo szufladkujesz
                            > ludzi.

                            Ciekawie brzmi takie stwierdzenie z ust kogoś, kto wszystkich mających inne zdanie nazywa lewakami.
                            • scher Re: Geje kontra KK 25.06.14, 08:15
                              cosmetic.wipes napisała:

                              > Ciekawie brzmi takie stwierdzenie z ust kogoś, kto wszystkich mających
                              > inne zdanie nazywa lewakami.

                              A ciebie też tak nazwałem?
                              • cosmetic.wipes Re: Geje kontra KK 25.06.14, 08:31
                                Bezpośrednio JESZCZE nie, ale zaliczyłeś mnie do ofiar lewicowej propagandy.

                                Za to 1000% normy w nazywaniu mnie lewakiem odwalił za ciebie twój koleżka misiek.
                                • scher Re: Geje kontra KK 25.06.14, 18:17
                                  cosmetic.wipes napisała:

                                  > Bezpośrednio JESZCZE nie

                                  No widzisz.
                          • feel_good_inc Re: Geje kontra KK 25.06.14, 08:48
                            scher napisał:
                            > Ale skąd czerpiesz pewność co do mojego "religianctwa"? Za łatwo szufladkujesz
                            > ludzi.

                            Reprezentujesz tę tępą, religiancką pewność siebie i niezachwiane poczucie posiadania racji niezależnego od rzeczywistości, których nie da się z niczym pomylić. Tylko religianci są w stanie być tak dumni ze swoich ograniczeń. Jesteś w stanie tylko powtarzać wciąż te same, wytarte regułki i nie jesteś w stanie podjąć jakiejkolwiek rzeczowej dyskusji. Do tego jeszcze jesteś typowym przypadkiem syndromu oblężonej twierdzy - każde zdanie nie mieszczące się w wąskich horyzontach jest dla ciebie atakiem wrażych sił: lewaków, ofiar goebbelsowskiej propagandy, itp, itd. A jeżeli mają rację, to tym gorzej - bo świadczy to o ogólnoświatowym spisku jakichś mrocznych sił.

                            Więc tak, jesteś religiantem. Takim, jakich tu i na innych forach można zbierać na pęczki i którzy niczym poza nickami się nie różnią. I z których każdy pewien jest własnego intelektu i niepowtarzalności.
                            • scher Re: Geje kontra KK 25.06.14, 18:19
                              feel_good_inc napisał:

                              > Reprezentujesz tę tępą, religiancką pewność siebie

                              Czy ja kiedykolwiek dyskutowałem, przywołując argumenty religijne?
                              • cosmetic.wipes Re: Geje kontra KK 25.06.14, 18:22
                                Wartości chrześcijańskie
                                To nie jest argument naukowy
                                • scher Re: Geje kontra KK 25.06.14, 19:44
                                  cosmetic.wipes napisała:

                                  > Wartości chrześcijańskie

                                  Wartości chrześcijańskie to jest religianctwo?

                                  > To nie jest argument naukowy

                                  No i?
                                  • cosmetic.wipes Re: Geje kontra KK 25.06.14, 20:51
                                    Pytanie brzmiało czy przywołałes argumenty religijne.
                                    Powoływanie się na wartości chrześcijańskie to argument religijny.

                                    Jesteś takim czopkiem, że nie łapiesz kiedy nie jest wytłumaczone jak krowie na rowie?
                                    • scher Re: Geje kontra KK 25.06.14, 22:27
                                      cosmetic.wipes napisała:

                                      > Pytanie brzmiało czy przywołałes argumenty religijne.
                                      > Powoływanie się na wartości chrześcijańskie to argument religijny.

                                      Taa...
                                      • cosmetic.wipes Re: Geje kontra KK 26.06.14, 09:33
                                        Wartości chrześcijańskie.

                                        Chrześcijaństwo - monoteistyczna religia, oparta na nauczaniu Jezusa Chrystusa.

                                        Juz prosciej się nie da. Ale i tak nie zrozumiesz tongue_out
                                        • kolter-nr Re: Geje kontra KK 26.06.14, 09:39
                                          cosmetic.wipes napisała:

                                          > Wartości chrześcijańskie.
                                          >
                                          > Chrześcijaństwo - monoteistyczna religia, oparta na nauczaniu Jezusa Chrystusa.
                                          >
                                          > Juz prosciej się nie da. Ale i tak nie zrozumiesz tongue_out

                                          Patrząc na katolickie często sprzeczne z biblią dogmaty, mamy jasny dowód ze katolicyzm nie jest chrześcijaństwem
                  • chipsi Re: Geje kontra KK 24.06.14, 10:35
                    Zaraz, bo się pogubiłam; to za homoseksualizm i oświecenie odpowiedzialni są faszyści czy sowieci?
                    • cosmetic.wipes Re: Geje kontra KK 24.06.14, 12:07
                      Za homoseksualizm odpowiedzialni są i faszyści i sowieci i jeszcze cykliści też big_grin
                    • scher Re: Geje kontra KK 24.06.14, 21:58
                      chipsi napisała:

                      > Zaraz, bo się pogubiłam; to za homoseksualizm i oświecenie odpowiedzialni
                      > są faszyści czy sowieci?

                      Widzę, że się pogubiłaś. Ćwicz umiejętność stawiania mądrych pytań.
                      • feel_good_inc Re: Geje kontra KK 25.06.14, 08:50
                        scher napisał:
                        > chipsi napisała:
                        >
                        > > Zaraz, bo się pogubiłam; to za homoseksualizm i oświecenie odpowiedzialni
                        > > są faszyści czy sowieci?
                        >
                        > Widzę, że się pogubiłaś. Ćwicz umiejętność stawiania mądrych pytań.

                        Zasada kleszej propagandy nr 14 - jeżeli odkryją, że bełkoczesz, to oskarż ich o to, że nie zrozumieli twojej wypowiedzi i kreuj się na inteligenta.
              • kolter-nr Re: Geje kontra KK 26.06.14, 09:26
                chipsi napisała:

                > > Stara goebelsowska szkoła.
                >
                > To katechetki i księża uczą wg Gebelsa? big_grin

                Na 100% małego Goebbelsa zakonnice i księża za młodu katolickiej obłudy uczyli
            • kolter-nr Re: Geje kontra KK 26.06.14, 09:22
              scher napisał:

              > Stara goebelsowska szkoła.

              Masz na myśli tego katolika Goebbelsa który jako współwinny licznych zbrodni nazizmu nigdy nie został ekskomunikowany przez Krk ??
        • feel_good_inc Re: Geje kontra KK 23.06.14, 09:57
          scher napisał:
          > Aha, propaganda zrobiła swoje...

          Gwałty i inne UDOWODNIONE zbrodnie w ośrodkach katolickich to propaganda?
          Dziecięce kości w szambie u siostrzyczek to też propaganda?
          Chore psychicznie kobiety zafiksowane na cierpieniu tak, że śmiertelnie chorym odmawiały środków przeciwbólowych - jak Tereska z Kalkuty - to propaganda?
        • woman_in_love ach to katolickie wyparcie faktów.... 23.06.14, 10:25
          robiło swoje przez wieki, ale nagle pękło... wink
    • anek130 Re: Geje kontra KK 23.06.14, 09:43
      każda skrajność nie jest dobra
      • chipsi Re: Geje kontra KK 23.06.14, 09:51
        Czyli nic tylko się powiesić?
        Za żadne skarby nie chciałabym być wychowywana przez fanatyków religijnych a co dopiero przez zakonnice. Dwóch tatusiów natomiast byłoby nie gorszymi rodzicami niż mamusia z dochodzącymi wujkami co jest powszechnie aprobowane.
        • iwles Re: Geje kontra KK 23.06.14, 16:13

          ???
          skąd przekonanie, że jak gej, to na 100% niekatolik ?
          • chipsi Re: Geje kontra KK 24.06.14, 10:36
            ???
            a gdzie ja coś takiego napisałam?
    • bramstenga Re: Geje kontra KK 23.06.14, 09:56
      Problem z d*py, ponieważ w przypadku zdrowych małych dzieci z DD popyt (adopcyjny) znacznie przewyższa podaż. A zatem bardziej uzasadnione byłoby pytanie: czy pary homo w przypadku ubiegania się do adopcję powinny być traktowane na równi z parami hetero, czy (jakkolwiek to brzmi) stawiane na końcu kolejki.
      Ja wychodzę z założenia, że kluczem jest prawo dziecka, do rodziny złożonej z matki i ojca jako najbardziej optymalnej do rozwoju, a nie zaspokajanie zachcianek dorosłych.
    • edelstein Re: Geje kontra KK 23.06.14, 10:00

      Oczywiscie,ze u pary homoseksualnej.
    • beataj1 Re: Geje kontra KK 23.06.14, 10:01
      Uważam że para gejów będzie lepsza niż jakiklwilek zakład czy to katolicki, protestancki czy ateistyczny.
      Pomijając aspekt seksualny dziecko w rodzinie uczy się całego mnóstwa umiejętności. Idziesz czytałam wypowiedz jakiegoś wychowanka DD który mówił że nikt im nigdy nie pokazał co się dzieje z praniem - ot dawali brudne wracało czyste, z jedzeniem - był wywieszany jadłspis a jedzenie pojawiało się na stołówce.
      W rodzinie - bez względu na to czy składającej się z dwóch facetów, kobiet, faceta kobiety czy jaka konfiguracja się trafi dziecko jest wdrożone w normalne zycie - wie że codziennie trzeba posprzątać, że trzeba zastanowić się co zjeść, zrobić zakupy, zapłacić rachunki. To te umiejętności są ważne w życiu a nie to w jaki sposób rodzice uprawiają seks.
      Zakład tego nie zapewni.
    • aandzia43 Re: Geje kontra KK 23.06.14, 10:17
      Co za pytanie!? Oczywiście, że w stadle stworzonym przez dwie osoby homoseksualne. DD, katolicki czy świecki, nie zastąpi domu zbudowanego przez dwie kochające się normalne ma umyśle i emocjach osoby.
    • asia_i_p Re: Geje kontra KK 23.06.14, 10:34
      Zależy jacy geje, zależy jaki dom dziecka.

      Ani geje nie oznaczają automatycznie dobrej rodziny (tak jak i hetero), ani katolicki dom dziecka nie oznacza automatycznie patologii. Mój siostrzeniec był przez parę miesięcy w katolickim domu dziecka, dzieci bardzo zadbane, widać było związek emocjonalny z opiekunkami i wysiłki opiekunek, żeby stworzyć związek dziecka z rodzicami adopcyjnymi.

      Natomiast bezdyskusyjne jest, że dla rozwoju emocjonalnego dziecka każda dobra rodzina będzie lepsza niż dobry dom dziecka, bo więcej dostaje indywidualnej uwagi.
    • marychna31 Wychowanie w gejowskij rodzinie 23.06.14, 11:38
      Jak pokazuje zycie daje bardzo duże prawdopodobieństwo szczęśliwego życiasmile
      Największe jak dotąd badania dzieci wychowywanych przez rodziców tej samej płci, przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Melbourne, wykazały że:

      - pod względem samooceny, rozwoju emocjonalnego i ilości czasu poświęcanego dzieciom przez rodziców, nie ma istotnych statystycznie różnic pomiędzy dziećmi z rodzin jednopłciowych i dziećmi wychowywanymi przez rodziców różnej płci,
      - dzieci wychowywane przez rodziców tej samej płci okazały się zdrowsze i zebrały wyższe noty, jeśli chodzi o "spójność rodziny" - współczynnik opisujący to, jak dobrze członkowie rodziny dogadują się między sobą.

      Przebadano grupę 500 dzieci do 17 roku życia z całej Australii.
      W przeciwieństwie do tak uwielbianych przez polskich homofobów "badań" Regnerusa, australijscy naukowcy badali rzeczywiste rodziny jednopłciowe, a nie rozbite związki heteroseksualne.
      Za:

      www.onecommunity.co/blog/2013/23/breaking-largest-study-children-raised-same-sex-parents-shows-they%E2%80%99re-healthier-their-p
      Protokół opisujący założenia i metodologię badawczą można przeczytać tutaj:
      www.biomedcentral.com/1471-2458/12/646
      • scher To było do przewidzenia 23.06.14, 12:15
        marychna31 napisała:

        > Jak pokazuje zycie daje bardzo duże prawdopodobieństwo szczęśliwego
        > życiasmile

        Te wszystkie początkowe argumenty, że chodzi tylko o równe prawa dla dorosłych żyjących w różnych związkach, że absolutnie nie chodzi o dzieci itp. - to była tylko strategia, taka "mądrość etapu".

        Ostrzegali przewidujący ludzie: nie dajcie się zwieść, nie dajcie się znijaczyć, nie dajcie się znieczulić! - z pewnością przyjdzie czas, że sięgną po wasze dzieci.

        No i ten czas nadszedł. Kiedyś dyskusje zmiękczające społeczeństwo w kwestii praw pederastów i lesbijek, teraz przyszedł czas na badania i inne argumenty zmiękczające umysły i wolę większości w kwestii praw homoludzi do dzieci. Trzeba tylko zamieszać, wprowadzić zamęt, zdezinformować, zdezorientować, przekonać ogłupiałych, że dzieciom to nic a nic nie szkodzi, że nawet są zadowolone i szczęśliwe.

        Jestem pewien, że ten nagły wysyp wątków na forach, to nagłe mrowie nicków wyznających jedynie słuszne poglądy to robota zorganizowana, że stoją za tym konkretne pieniądze, że ci ludzie nagle nie wzięli się znikąd, że nie zaczęli poświęcać czasu i wypisywać głupot za darmo. Ktoś tym agentom wpływu płaci.
        • jan.kran Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 12:17

          O Jezus ... Szczęka mi na powyższy tekst opadła.A mnie nie łatwo zaskoczyć tongue_outPPP
        • antyk-acap [...] 23.06.14, 12:19
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 12:37
            antyk-acap napisał:

            > Czy słyszałeś o jakimś dziecku pokrzywdzonym przez matkę lesbijkę? Albo
            > ojca geja?

            Owszem, takie przypadki opisane są tutaj.
            • ichi51e Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 13:08
              W ktorym miejscu? Ja tylko widze konkluzje ze dzieci lesbijek czesciej maja kontakty homo.
          • bramstenga Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 12:58
            > gedia? Czy słyszałeś o jakimś dziecku pokrzywdzonym przez matkę lesbijkę? Albo
            > ojca geja?

            Aha, czyli homo to już nie są zwykli ludzie, którym zdarza się krzywdzić dzieci - to NADLUDZIE, absolutnie pozbawieni wad przez sam fakt swojej orientacji? Sorry, ale żeby tak twierdzić, trzeba mieć kompletnie wyprany mózg.
            • antyk-acap Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 13:11
              OK. To jakie wady spowodowane przez orientację masz na myśli? Poproszę o konkrety.
              • bramstenga Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 13:19
                Po prostu sprzeciwiam się przedmiotowemu traktowaniu dzieci - to ich prawo do rodziny ma być sprawą nadrzędną. Dzieci nie są rzeczą służącą do realizowania jakichś idei. I tak, uważam, że największe szanse na optymalny rozwój daje rodzina złożona z matki i ojca. Inne opcje są eksperymentem, mającym zrobić dobrze wyłącznie dorosłym.
                • antyk-acap Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 13:23
                  Czyli nie masz argumentów. I piszesz brednie. Dziecko ma prawo do rodzica? A jeśli rodzic jest gejem to jego dziecko nie ma prawa? A co z dziećmi wdów i wdowców? Są gorsze?
                  • bramstenga Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 13:25
                    Przedstawiłam moje argumenty. Poza tym piszę wyłącznie o adopcji.
                • chipsi Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 13:24
                  Czym innym kieruje się rodzina hetero od rodziny homo adoptując dziecko?
                  • antyk-acap Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 13:32
                    Chce zrobić z dziecka geja?
                    • chipsi Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 10:40
                      A to tak można? big_grin
                      • antyk-acap Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 14:50
                        Niektórym to wystarczy podmuch by przeszli z hetero do homo. Zastanawiam się czy oni w ogóle są hetero...
        • maja.london888 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 12:21
          Ojoj! To kto wg ciebie za mną stoi i ile mi zapłacił?
          • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 12:39
            maja.london888 napisała:

            > Ojoj! To kto wg ciebie za mną stoi i ile mi zapłacił?

            Nie mam pojęcia. Ty możesz być z kategorii pożytecznych idiotów. Takim się nie płaci.
            • chipsi Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 13:06
              Ty najwyraźniej jesteś idiotą zupełnie niepożytecznym smile
        • chipsi Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 12:32
          A co na to lekarze?
        • oqoq74 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 12:33
          Jak tak czytam to co piszesz, to dochodzę do wniosku, że niektórzy nie powinni mieć dzieci. I mam tu na myśli Ciebie z Twoimi poglądami.
          • dido_dido Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 14:50
            Czyli poglądy mają wpływ na prawo posiadania dzieci?

            To teraz tak wygląda tolerancja?
            • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 15:02
              dido_dido napisała:

              > Czyli poglądy mają wpływ na prawo posiadania dzieci?

              Przecież trwa Rewolucja wink

              > To teraz tak wygląda tolerancja?

              Tolerancja socjalistyczna - niby to samo, a jednak inaczej. Coś jak z tą sześciokolorową tęczą, co to niby symbolizuje Przymierze wink
            • oqoq74 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 16:38
              Właśnie nie mają. Ale nie chciałabym być dzieckiem człowieka, który zaszczepia właśnie brak tolerancji i brak szacunku dla osób wyznających inne wartości.
              • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 16:42
                oqoq74 napisał(a):

                > Właśnie nie mają. Ale nie chciałabym być dzieckiem człowieka, który
                > zaszczepia właśnie brak tolerancji i brak szacunku dla osób wyznających
                > inne wartości.

                A ten brak tolerancji polega na?
                • oqoq74 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 17:00
                  Na tym co piszesz o tych, którzy mają inny pogląd niż TY.
                  • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 17:23
                    oqoq74 napisał(a):

                    > Na tym co piszesz o tych, którzy mają inny pogląd niż TY.

                    Chyba nie znasz znaczenia słowa tolerancja.
                    Pochodzi od łac. czasownika tolerare – „wytrzymywać”, „znosić”, „przecierpieć”. A ja wytrzymuję, znoszę, cierpię - także istnienie tych, z którymi się fundamentalnie nie zgadzam i których poglądy niezwykle trudno mi zrozumieć i zaakceptować smile

                    Dożyliśmy czasów, kiedy to w imię panującej ideologii już samo prowadzenie polemik z osobami mającymi inne poglądy jest dowodem ...nietolerancji wink
                    • oqoq74 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 17:33
                      A ja wytrzymuję, znoszę, cierpię - t
                      > akże istnienie tych, z którymi się fundamentalnie nie zgadzam i których poglądy
                      > niezwykle trudno mi zrozumieć i zaakceptować smile

                      "Aha, propaganda zrobiła swoje...

                      Po prostu nie wmawiałem ci, żeś ofiarą szatana, lecz ofiarą antykościelnej propagandy.
                      Stara sowiecka szkoła manipulacji.

                      Kiedyś dyskusje zmiękczające społeczeństwo w kwestii praw pederastów i lesbijek, teraz przyszedł czas na badania i inne argumenty zmiękczające umysły i wolę większości w kwestii praw homoludzi do dzieci. Trzeba tylko zamieszać, wprowadzić zamęt, zdezinformować, zdezorientować, przekonać ogłupiałych, że dzieciom to nic a nic nie szkodzi, że nawet są zadowolone i szczęśliwe.

                      Jestem pewien, że ten nagły wysyp wątków na forach, to nagłe mrowie nicków wyznających jedynie słuszne poglądy to robota zorganizowana, że stoją za tym konkretne pieniądze, że ci ludzie nagle nie wzięli się znikąd, że nie zaczęli poświęcać czasu i wypisywać głupot za darmo. Ktoś tym agentom wpływu płaci. "

                      To kilka cytatów pokazujących Twoją tolerancję...
                      • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 17:48
                        oqoq74 napisał(a):

                        > To kilka cytatów pokazujących Twoją tolerancję...

                        Ale jaki te cytaty mają związek z tolerancją?
                        • oqoq74 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 17:50
                          Pomyśl
                          • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 18:10
                            oqoq74 napisał(a):

                            > Pomyśl

                            To ty chcesz udowodnić jakąś tezę, więc po twojej stronie leży ciężar dowodu.
                            • oqoq74 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 18:12
                              Nie będę się powtarzać, tak jak Ty z fragmentem preambuły.
                              • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 18:30
                                oqoq74 napisał(a):

                                > Nie będę się powtarzać, tak jak Ty z fragmentem preambuły.

                                Nie powtarzaj cytatów, wykaż związek.
              • dido_dido Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 18:15
                Oqoq,
                No to albo nie wiesz co piszesz albo po czasie się zorientowałaś co napisałaś.
                Bo wyraźnie napisałaś, że tacy jak scher nie powinni mieć dzieci ze względu na swoje poglądy.

                I wiesz, rodziców się nie wybiera.
                A losy mogą się różnie potoczyć - patrz przykład Leona Wasilewskiego i jego córki Wandy
                • oqoq74 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 18:22
                  Przecież posiadanie dziecka nie jest w tej chwili zależne od poglądów.
                  A to, że uważam, że osoby przekazujące w tym co piszą, pogardę dla mniejszości, nieposzanowanie zdania innych ludzi, nie powinny mieć dzieci, to moje zdanie.
                  Uważam, że krzywdą dla dzieci jest wpajanie im traktowanie innych jak mniejszości, które muszą się bezwzględnie podporządkować.
                  • dido_dido Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 18:35
                    No to odpowiedz mi, czy uważasz się za osobę tolerancyjną?
                    • oqoq74 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 18:45
                      Jestem tolerancyjna. Ale uważam, że wkładanie w głowy dzieci wszelkiego rodzaju uprzedzeń dla innych jest robieniem im krzywdy. A to trudno tolerować.
                      • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 18:53
                        oqoq74 napisał(a):

                        > Jestem tolerancyjna. Ale uważam, że wkładanie w głowy dzieci wszelkiego
                        > rodzaju uprzedzeń dla innych jest robieniem im krzywdy. A to trudno
                        > tolerować.

                        Nie ma tolerancji dla wrogów tolerancji! wink
                        • oqoq74 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 19:00
                          Taką samą krzywdą dla dzieci byłoby, gdyby para gejów wpajała dzieciom, że tylko taka opcja jest właściwa, a każda inna to mniejszość.
                          • attiya Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 21:22
                            przecież to wpaja ludziom KK, każda inna wiara, każde inne myślenie jest be
                            poza tym szybciej geje wychowają dziecko w tolerancji i poszanowaniu innego człowieka, niż tradycyjna rodzina katolicka, której tolerancja ogranicza się tylko do teoretyzowania
                            • oqoq74 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 21:55
                              Może nie jasno napisałam.

                              Chodzi mi o to, że bez względu na swoje poglądy, nie wolno w dzieciach zaszczepiać niechęci do innych ludzi, czy nienawiści z powodów rasowych, czy religijnych czy orientacji seksualnej czy jakiekolwiek inne, bo to wyrządza dzieciom krzywdę.
                              • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 22:01
                                oqoq74 napisał(a):

                                > Chodzi mi o to, że bez względu na swoje poglądy, nie wolno w dzieciach
                                > zaszczepiać niechęci do innych ludzi, czy nienawiści z powodów rasowych,
                                > czy religijnych czy orientacji seksualnej czy jakiekolwiek inne, bo to
                                > wyrządza dzieciom krzywdę.

                                Ale od krytykowania czyichś zachowań, których nie akceptujemy, jeszcze daleka droga do nienawiści.
                                • araceli Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 22:02
                                  scher napisał:
                                  > Ale od krytykowania czyichś zachowań, których nie akceptujemy, jeszcze daleka d
                                  > roga do nienawiści.

                                  Naprawdę? Bo Tobie jakoś bardzo blisko...
                                  • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 22:05
                                    araceli napisała:

                                    > > Ale od krytykowania czyichś zachowań, których nie akceptujemy, jeszcze
                                    > > daleka droga do nienawiści.
                                    > Naprawdę? Bo Tobie jakoś bardzo blisko...

                                    W którym miejscu? Konkrety proszę.
                                • oqoq74 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 22:09
                                  Nie pisałam o krytyce.
                                  A krytykować, tak aby dziecko, gdy dorośnie samo dokonało wyboru, co uważa za właściwe, to też sztuka i wielka odpowiedzialność.
                              • misiu-1 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 23:07
                                oqoq74 napisał(a):

                                > Chodzi mi o to, że bez względu na swoje poglądy, nie wolno w dzieciach zaszczepiać niechęci
                                > do innych ludzi, czy nienawiści z powodów rasowych, czy religijnych czy orientacji seksualnej
                                > czy jakiekolwiek inne, bo to wyrządza dzieciom krzywdę.

                                Lewackie dyrdymały. Zgodnie z nimi nie wolno np. wpajać dzieciom niechęci do złodziei, oszustów i bandytów. Lewacy chcieliby wychować dzieci na swój wzór i podobieństwo, ucząc ich obojętności na wszelkie patologie. To się nie uda, bo jest, jak cała lewacka ideologia, sprzeczne z ludzką naturą. Można przez pewien czas terrorem prawnym zniechęcać do uzewnętrzniania poglądów nie podobających się lewactwu, ale skutek będzie taki, jak szczelne zamykanie kotła z gotującą się wodą. Prędzej, czy później musi wybuchnąć. Tym gwałtowniej, im szczelniej i dłużej był zamknięty. Ideolodzy, używający dewiantów w charakterze mięsa armatniego, do "dekonstrukcji" znienawidzonej, łacińskiej cywilizacji, gotują im los nie do pozazdroszczenia.
                                • antyk-acap Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 23:28
                                  Katolickie dyrdymały. Czy nie widzisz różnicy między człowiekiem a czynem? Nikt nie rodzi się złodziejem. Natomiast może się nim stać kradnąc. Natomiast człowiek rodzi się z seksualnością. A z naturą ludzką to są sprzeczne brednie głoszone przez was począwszy do tego waszego Joshuy.
                                  • misiu-1 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 23:45
                                    antyk-acap napisał:

                                    > Katolickie dyrdymały. Czy nie widzisz różnicy między człowiekiem a czynem? Nikt nie rodzi
                                    > się złodziejem.

                                    Toteż ja nie mam nic do noworodków. Dopiero, kiedy złodziej stał się złodziejem, mój stosunek do niego staje się negatywny. I nie polubię złodzieja niezależnie od tego, ile zaklęć wypowiedzą lewicowi agitatorzy. Np. nazywając swoje złodziejstwo "sprawiedliwością społeczną".

                                    > Natomiast człowiek rodzi się z seksualnością.

                                    Niewątpliwie, człowiek rodzi się z seksualnością. I niekiedy ta seksualność ulega dewiacjom. Dopóki nosiciel tej dewiacji nie manifestuje jej publicznie, nie ma dla mnie problemu. Ale jeśli obnosi się z nią demonstracyjnie, co gorsza żądając z tego tytułu jakichś specjalnych przywilejów, niech nie wymaga ode mnie pozytywnych uczuć.

                                    > A z naturą ludzką to są sprzeczne brednie głoszone przez was począwszy do tego waszego
                                    > Joshuy.

                                    Nie z ludzką, tylko z lewacką. Z waszą, lewacką naturą są sprzeczne.
                                    • antyk-acap Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 00:12
                                      Dewiacja to choroba. Choroba szkodzi organizmowi. W jaki sposób homoseksualizm szkodzi homoseksualiści?
                                      • misiu-1 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 06:57
                                        antyk-acap napisał:

                                        > Dewiacja to choroba. Choroba szkodzi organizmowi. W jaki sposób homoseksualizm
                                        > szkodzi homoseksualiści?

                                        Na przykład negatywnie wpływając na rozrodczość. Że o wyjątkowej podatności na choroby przenoszone drogą płciową nie wspomnę.
                                        • aandzia43 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 10:41
                                          A co cię tak boli, że się te parę procent społeczeństwa nie rozmnoży? Jakaś tragedia z tego wynika? Nigdy nie było tak, że każdy osobnik rodzaju ludzkiego pozostawał po sobie potomstwo. Kler też się programowo nie rozmnaża wink
                                          • misiu-1 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 10:49
                                            aandzia43 napisała:

                                            > A co cię tak boli, że się te parę procent społeczeństwa nie rozmnoży? Jakaś tragedia z tego
                                            > wynika?

                                            I znów głupawa manipulacja. Pytałaś nie o to, co mnie boli u pederastów, tylko jakie negatywne skutki dla nich stwarza ich dewiacja. Czy myślisz, że mnie boli, kiedy jacyś ludzie na drugim końcu świata złapią katar? Jakaś tragedia z tego wynika? A chyba nie zamierzasz twierdzić, że nieżyt górnych dróg oddechowych to oznaka zdrowia?



                                            Nigdy nie było tak, że każdy osobnik rodzaju ludzkiego poz
                                            > ostawał po sobie potomstwo. Kler też się programowo nie rozmnaża wink
                                        • antyk-acap Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 13:17
                                          Brednia! Homoseksualizm w żaden sposób nie upośledza płodności. Tyle że homoseksualiści nie mogą mieć biologicznych dzieci z partnerem. Tyle że również wielu heteroseksualistów nie może mieć dzieci z partnerem. Bo biologia i uczucia nie zawsze nie idą w parze. Ale chyba nie chcesz zakazać bezpłodnym heteroseksualistom łączyć się w pary?
                                          • misiu-1 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 13:26
                                            antyk-acap napisał:

                                            > Brednia! Homoseksualizm w żaden sposób nie upośledza płodności.

                                            Nie rozumiesz, co czytasz. Ja nie napisałem, że upośledza płodność. Napisałem o rozrodczości. Sprawdź, jeśli nie wierzysz. Do spłodzenia potomstwa potrzebny jest cały zespół cech, a nie tylko sprawnie pracujące jądra czy jajniki.

                                            > Tyle że homoseksualiści nie mogą mieć biologicznych dzieci z partnerem. Tyle że również
                                            > wielu heteroseksualistów nie może mieć dzieci z partnerem. Bo biologia i uczucia nie
                                            > zawsze nie idą w parze. Ale chyba nie chcesz zakazać bezpłodnym heteroseksualistom łączyć
                                            > się w pary?

                                            A czy ja zakazuję pederastom łączenia się w pary?
                                            • antyk-acap Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 13:30
                                              Bredzisz - pytałem w czym homoseksualizm upośledza funkcje organizmu. Nie pieprz o rozrodczości. Do spłodzenia bachora potrzebne są dwie komórki i macica. Dowodem są pośmiertne dzieci. Nawet wolna wola nie jest potrzebna - wystarczy gwałt. I tak - zakazujesz pederastom łączenie się w pary.
                                              • misiu-1 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 13:44
                                                antyk-acap napisał:

                                                Idziesz na czarna listę. Szkoda mi czasu na dyskusję z chamami i prymitywami.
                                                • antyk-acap Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 13:54
                                                  Booooooję się...
                  • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 18:37
                    oqoq74 napisał(a):

                    > Przecież posiadanie dziecka nie jest w tej chwili zależne od poglądów.

                    Sądzisz, że neomarksistowska rewolucja może to zmienić?

                    > A to, że uważam, że osoby przekazujące w tym co piszą, pogardę dla
                    > mniejszości, nieposzanowanie zdania innych ludzi, nie powinny mieć dzieci

                    Każdy totalitaryzm ma na to prostą receptę. Ludzi grzeszących myślozbrodnią wysyła się do obozów reedukacyjnych, a ich dzieci trafiają tam, gdzie Partia jest w stanie zadbać o ich odpowiednie wychowanie.

                    > Uważam, że krzywdą dla dzieci jest[...]

                    Umówmy się, w państwie, w którym zwyciężyła Rewolucja, krzywdą dla dzieci jest wszystko, co Partia uzna za krzywdę.
                    • antyk-acap Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 18:42
                      Ale ty robisz dokładnie to samo. Ci którzy nie myślą jak ty zostają wyrzucenie poza społeczeństwo - albo robią to co ty albo są pacyfikowani.
                    • oqoq74 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 18:43
                      To o czym piszesz, ktoś inny może odnieść do KK i wchodzenia do szkół i życia publicznego.
                      • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 18:51
                        oqoq74 napisał(a):

                        > To o czym piszesz, ktoś inny może odnieść do KK i wchodzenia do szkół
                        > i życia publicznego.

                        Na dziś to polskie życie publiczne wygląda tak, że ostracyzm (albo i jawne szykanowanie) spotyka jedynie katolików. Za wyjątkiem katolików bezobjawowych oczywiście.

                        W Polsce nie można, będąc wiceministrem, swobodnie wyrażać katolickich poglądów, nie narażając się przemysłowi pogardy, nie można też być lekarzem serio traktującym przykazanie: Nie zabijaj oraz przysięgę Hipokratesa.
                        • oqoq74 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 18:54
                          No chyba prof. Chazan udowodnił, że jak na razie można mieć w nosie przepisy prawa stawiając wyżej swoje poglądy. I to Twoim zdaniem jest ok?
                          • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 19:00
                            oqoq74 napisał(a):

                            > No chyba prof. Chazan udowodnił, że jak na razie można mieć w nosie
                            > przepisy prawa stawiając wyżej swoje poglądy. I to Twoim zdaniem jest ok?

                            Prof. Chazan wyciągnął prawidłowe wnioski z procesów norymberskich.
                            • oqoq74 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 19:01
                              A wcześniej błądził?
                              • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 19:05
                                oqoq74 napisał(a):

                                > A wcześniej błądził?

                                Kiedy wcześniej?
                                • cosmetic.wipes Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 19:59
                                  Wtedy, kiedy skrobał na potęgę. Czyli do 1993 roku.
                                  • prophetess.pl Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 23:51
                                    Czy nie mogl sie nawrocic? Nie pasuje ci do schemtu? Smutne?
                                    • misiu-1 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 23:59
                                      Lewacy właśnie nawróconych najbardziej nienawidzą. Tak, jak dorobkiewiczów. Bo zdradzili "lewicowe ideały". smile
                                      • aandzia43 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 01:09
                                        Lewacy (w życiu nie sądziłam, że dożyję czasów, gdy nie będę się obruszać gdy nazwą mnie lewakiem wink) nie za nawrócenia nienawidzą chazanków. Nawrócenie jest zajściem dla mnie obojętnym, a już ma.pewno nie zmieniającym zasadniczo mojego stosunku do bliźniego nawróconego na to czy owo. Mierzi mnie natomiast buta i fanatyzm neofitów. Chazanki to nie symbol żarliwego chrześcijaństwa, to symbol wojującego fanatyzmu. Chazanki są po każdej stronie barykady. To bezmyślne, zarozumiale, butne i zapatrzone wyłącznie w swoje wizje ekstrema. Idea, idea uberq alles! wink
                                        • misiu-1 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 06:33
                                          Wojujący fanatyzm? Chazan odmawiający zabijania dzieci to "wojujący fanatyzm"? Wojujący fanatyzm to dziecko obwieszone ładunkami wybuchowymi. To samoloty rozbijające się o WTT. A dla Ciebie to lekarz kierujący się sumieniem i przysięgą Hipokratesa? Nie rozśmieszaj mnie.
                                          • cosmetic.wipes Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 07:58
                                            Chazanowi do lat 90tych jakoś sumienie nie przeszkadzało 'zabijac dzieci'.
                                            A lekarze od dłuższego czasu nie składają przysięgi Hipokratesa.
                                          • aandzia43 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 10:37
                                            Chazan nie tyko odmówił aborcji, do czego m prawo, ale przede wszystkim mąceniem i kombinacjami uniemożliwił aborcję. Chazan trakuje kobiety protekcjonalnie i bezosobowo. Jest owladniety ideą nietknięcia za wszelką cenę ani jednej zygoty, ani jednego zarodka, ani jednego płodu. A jeśli mamy konflikt jeden organizm kontra drugi (tu matka - dziecko) nie ka możliwości, by nie pobrudzic sobie rączek (w przenośni). To jest medycyna, czyli działanie na flakach, krwi, bólu i emocjach. Otóż Chazan, przedstawiciel chazanków, wybrał ochronę za wszelką cenę bytu potencjalnego, pomijając byt dokonany, czyli kobietę. Za wszelką cenę, bo z jego wypowiedzi na temat terminacji ciąży pozamacicznej nie wynika jasno, że będzie zawsze ratować kobietę. Chazan jest niebezpiecznym fanatykiem i na pewno nie wyśle do rządzonej przez niego szpitala córki w wieku rozrodczym ani sama się tam nie położę. Niestety, chazanków jest więcej, a lekarzy trzymanych za mordę przez nich jeszcze więcej.
                                            • misiu-1 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 11:09
                                              aandzia43 napisała:

                                              > Chazan nie tyko odmówił aborcji, do czego m prawo, ale przede wszystkim mącenie
                                              > m i kombinacjami uniemożliwił aborcję.

                                              Powtarzasz GWniane, propagandowe łgarstwa.

                                              > Chazan trakuje kobiety protekcjonalnie i bezosobowo.

                                              Istnieją sprzeczne opinie na ten temat. Tak, czy owak, ewentualne protekcjonalne i bezosobowe traktowanie kobiet nie wyrządza im żadnej krzywdy.

                                              > Jest owladniety ideą nietknięcia za wszelką cenę ani jednej zygoty, ani jednego zarodka, ani > jednego płodu.

                                              I co z tego?

                                              > A jeśli mamy konflikt jeden organizm kontra drugi (tu matka - dziecko) nie ka możliwości, by
                                              > nie pobrudzic sobie rączek (w przenośni).

                                              Tu nie ma mowy o konflikcie organizmów. Co najwyżej o konflikcie istnienia jednego organizmu z chciejstwem drugiego.

                                              > To jest medycyna, czyli działanie na flakach, krwi, bólu i emocjach. Otóż Chazan,
                                              > przedstawiciel chazanków, wybrał ochronę za wszelką cenę bytu potencjalnego, pomijając
                                              > byt dokonany, czyli kobietę.

                                              Nie. Wybrał ochronę bytu obiektywnie istniejącego, którego istnienie nie zagrażało życiu kobiety, a jedynie jej życiowemu komfortowi. Wartości niższego rzędu niż życie.

                                              > Za wszelką cenę, bo z jego wypowiedzi na temat terminacji ciąży pozamacicznej nie wynika
                                              > jasno, że będzie zawsze ratować kobietę.

                                              Argumentum ad ignorantiam. Z braku jasności nic nie wynika.

                                              > Chazan jest niebezpiecznym fanatykiem i na pewno nie wyśle do rządzonej przez niego
                                              > szpitala córki w wieku rozrodczym ani sama się tam nie położę.

                                              Niebezpieczni są przede wszystkim lewicowi totalitaryści, którzy gwałcą ludzkie sumienia, bo wydaje im się, że moralność jest wtórna wobec prawa.

                                              > Niestety, chazanków jest więcej, a lekarzy trzymanych za mordę przez nich jeszcze więcej.

                                              Od kiedy masz te objawy?
                                              • aandzia43 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 11:31
                                                Protekcjonlne traktowanie pacjentów prędzej czy później doprowadza do krzywdy.
                                                Moje wg. ciebie chciejstwo to mój dobrostan fizyczny i psychiczny. Szermowanie ciałem i psychika kobiety, bo "co jej szkodzi tę czy inną ciążę donosic", to wyraz pychy i pogardy dla kobiety. Nawet jeśli nadaje się płodowi rangę człowieka wypadałoby nie odbierać jej kobiecie.
                                                Jeśli ktoś jest owladniety ideą nie naruszenia ZA WSZELKĄ CENĘ zarodka czy płodu naruszyć musi godność i prawa kobiety. To chyba oczywiste?
                                                • misiu-1 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 11:59
                                                  aandzia43 napisała:

                                                  > Protekcjonlne traktowanie pacjentów prędzej czy później doprowadza do krzywdy.

                                                  I trzęsień Ziemi.

                                                  > Moje wg. ciebie chciejstwo to mój dobrostan fizyczny i psychiczny.

                                                  ...kosztem życia dziecka.

                                                  > Szermowanie ciałem i psychika kobiety, bo "co jej szkodzi tę czy inną ciążę donosic", to
                                                  > wyraz pychy i pogardy dla kobiety.

                                                  Nie. Wyraz niezgody na poprawianie sobie życia za cenę śmierci dziecka.

                                                  > Nawet jeśli nadaje się płodowi rangę człowieka wypadałoby nie odbierać jej kobiecie.

                                                  Nikt tego kobiecie nie odbiera.

                                                  > Jeśli ktoś jest owladniety ideą nie naruszenia ZA WSZELKĄ CENĘ zarodka czy płodu naruszyć
                                                  > musi godność i prawa kobiety. To chyba oczywiste?

                                                  Bynajmniej. Nie istnieje prawo kobiety do dzieciobójstwa, więc zakazanie jej tego nie narusza jej godności. Tak, jak zakaz kradzieży nie narusza godności złodzieja.
                                                  • cosmetic.wipes Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 12:20
                                                    > Nie istnieje prawo kobiety do dzieciobójstwa, więc zakazanie jej te
                                                    > go nie narusza jej godności.

                                                    Istnieje prawo, które pozwala kobiecie na usunięcie śmiertelnie chorego płodu.
                                                  • aandzia43 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 12:54
                                                    No niestety, albo albo. Istnieje przez naturę skonstruowana delikatna równowaga matka-płód, która bardzo łatwo przechodzi w konflikt interesów. Albo się w razie Niemca (i nie mówię tu tylko o sytuacji ewidentnego zagrożenia życia matko) stawia na kobietę, albo na dziecko. Stawianie a priori na dziecko jest równoznaczne z odbieraniem kobiecie podmiotowości. Żeby to zrozumieć trzeba być osobą mająca dobry kontakt ze swoim ciałem i emocjami. Taki odbiór świata nie wyklucza braku duchowości. To raczej rozglądanie się sercem i duchem również w poziomie, miast szybować wzrokiem pionowo w niebo bez rozglądania się na boki. Skupienie się na duchowości wyższej to prosta droga do fanatyzmu. To zresztą droga duchowa bardzo promowana przez organizacje religijne - łatwiej zarządać ludźmi, którzy oderwanych od tkanki życia, własnych emocji i pozbawionych empatii i kontaktu z uczuciami członków społeczności.
                                                  • misiu-1 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 13:41
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > No niestety, albo albo. Istnieje przez naturę skonstruowana delikatna równowaga
                                                    > matka-płód, która bardzo łatwo przechodzi w konflikt interesów. Albo się w raz
                                                    > ie Niemca (i nie mówię tu tylko o sytuacji ewidentnego zagrożenia życia matko)
                                                    > stawia na kobietę, albo na dziecko.

                                                    To jest prymitywna manipulacja. Nie dyskutujemy tu o ciążach zagrażających życiu. Lewactwu nie chodzi o aborcje w przypadku ciąż zagrażających życiu, tylko o aborcję na życzenie. Ciąże zagrażające życiu to tylko wygodny pretekst i sofizmat zwany argumentum ad misericordiam.

                                                    > Stawianie a priori na dziecko jest równoznaczne z odbieraniem kobiecie podmiotowości. Żeby
                                                    > to zrozumieć trzeba być osobą mająca dobry kontakt ze swoim ciałem i emocjami.

                                                    A to, czego tu używasz, nazywa się argumentem słomianej kukły.
                                          • neuroleptyk Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 22:20
                                            misiu-1 napisał:

                                            > Wojujący fanatyzm? Chazan odmawiający zabijania dzieci to "wojujący fanatyzm"?
                                            > Wojujący fanatyzm to dziecko obwieszone ładunkami wybuchowymi. To samoloty rozb
                                            > ijające się o WTT. A dla Ciebie to lekarz kierujący się sumieniem i przysięgą H
                                            > ipokratesa? Nie rozśmieszaj mnie.
                                            >

                                            Chyba prędzej Hipokrytesa...
                                    • cosmetic.wipes Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 12:14
                                      > Czy nie mogl sie nawrocic? Nie pasuje ci do schemtu? Smutne?

                                      Nawrócić?

                                      A jak się system zmieni, to się odwróci. Bardzo powazny człowiek, o bardzo niestałych poglądach. Jakoś Jaruzelskiego nie przyjęliscie na swoje łono, a też się nawrócił - przyjął ostatnie namaszczenie. Cóz za katolicka niekonsekwencja, że wam Jaruzel do schematów nie pasuje tongue_out
                                    • 1matka-polka Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 12:25
                                      Tacy jak on zawsze najszybciej się nawracają na stronę w którą wiatr wieje.
                            • aandzia43 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 00:46
                              Skoro już o Norymberdze wspomomasz; Chazan owszem, wyciągnął wniosek, ale ze sposobu wprowadzania totalitaryzmów. Każdy zaczynał od uziemiania ludzi w ich podstawowych, fundamentalnych życiowych sprawach. Ze szczególnym uwzględnieniem kobiet. Każdy zaczynał od m.in. zupełnego zakazu antykoncepcji, edukacji seksualnej i aborcji. Faszyzm, stalinizm w Rosji, reżim Ceausescu nie mówiąc już o histeriach religijnych w Europie sprzed wieków. Każdy miał też świetne wytłumaczenie na chamskie wpieprzanie się z kopytami w cudze życie.
                              • misiu-1 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 06:51
                                Bredzisz, białogłowo. Zakaz aborcji w hitlerowskich Niemczech czy stalinowskiej Rosji wynikał z zupełnie odmiennej motywacji - zarówno Hitlerowi jak i Stalinowi potrzebne było mięso armatnie. Zauważ, że w okupowanej Polsce aborcja była dozwolona bez ograniczeń. A już wymienianie w tym kontekście "edukacji seksualnej" to już kompletny anachronizm.
                                Zakaz aborcji wynikający z pobudek moralnych jest takim samym "wpieprzaniem się cudze życie", jak zakaz kradzieży. Natomiast przymusowa edukacja seksualna to jak najbardziej wpieprzanie się. Nikt nie wpieprza się w cudze życie tak, jak lewica. Przykłady, które wymieniłaś, to przecież też wasza, lewicowa robota.
                                • aandzia43 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 11:06
                                  Ależ ja doskonale wiem, z.jakich powodów i gdzie wprowadzano zakaz edukacji, zakaz sprzedaży środków antykoncepcyjnych i całkowity zakaz aborcji. Ale co to zmienia, jeśli w konsekwencji dochodzi do tego samego, czyli piekła kobiet (i dzieci)? Zakazy z pobudek tzw. moralnych prowadzą do nieszczęść równie prostą drogą jak z wszelkich innych. Nie tędy prowadzi linia graniczna między dobrym a złym rozsporządzeniem.
                                  Nie porownuj zakazu aborcji z zakazem kradzieży. Zakazujac aborcji rozporządzasz moim ciałem, zdrowiem i życiem. Wcinasz się tam, gdzie cię nikt nie potrzebuje. Usiłujesz chronić byt, który i tak beze mnie (bez współpracy mojej woli i mojego organizmu) skazany jest na zagładę.kazany jest na zagładę. To dopiero totalitaryzm. Upss, przepraszam, z.pobudek moralnych wink Pobudek moralnych u ludzi z tendencjami do fanatyzmu boję się.


                                  "Człowiek też jest zwierzęciem użytkowym - np. daje kotu miskę i czyści kuwetę wink" by mid.week.
                                  • misiu-1 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 11:30
                                    aandzia43 napisała:

                                    > Ależ ja doskonale wiem, z.jakich powodów i gdzie wprowadzano zakaz edukacji, zakaz
                                    > sprzedaży środków antykoncepcyjnych i całkowity zakaz aborcji.

                                    Naprawdę wiesz? A nie wygląda, żebyś wiedziała. Można by pomyśleć, że komuniści albo naziści wprowadzili zakaz edukacji seksualnej, która w Republice Weimarskiej i carskiej Rosji święciła tryumfy.

                                    > Ale co to zmienia, jeśli w konsekwencji dochodzi do tego samego, czyli piekła kobiet (i
                                    > dzieci)?

                                    Do piekła abortowanych dzieci dochodzi dziś, za sprawą rozpanoszenia lewicy. A piekło kobiet jest propagandowym humbugiem.

                                    > Zakazy z pobudek tzw. moralnych prowadzą do nieszczęść równie prostą drogą jak z
                                    > wszelkich innych.

                                    Bzdura.

                                    > Nie porownuj zakazu aborcji z zakazem kradzieży. Zakazujac aborcji rozporządzasz moim
                                    > ciałem, zdrowiem i życiem.

                                    A dlaczego miałbym nie porównywać jednego zła z drugim? Podejmując współżycie seksualne Ty sama rozporządziłaś swoim ciałem, zdrowiem i życiem. Zakaz aborcji oznacza tylko zakazanie Ci rozporządzania życiem swojego dziecka. I to jest słuszne, bo nie masz prawa nim rozporządzać. Dziecko nie jest twoją własnością.

                                    > Wcinasz się tam, gdzie cię nikt nie potrzebuje.

                                    Dziecko potrzebuje prawnej ochrony życia przed dybiącymi nań niegodziwcami. Tak samo, jak potencjalny okradziony potrzebuje prawnej ochrony swojego majątku przed złodziejem. I zakazując kradzieży nie pytamy złodzieja, czy jest z tego powodu zadowolony.

                                    > Usiłujesz chronić byt, który i tak beze mnie (bez współpracy mojej woli i mojego organizmu)
                                    > skazany jest na zagładę.

                                    Skoro tak, to zamiast czepiać się Chazana i jemu podobnych, sama odmów płodowi współpracy, a on wtedy, zgodnie z twoimi słowami, z pewnością zniknie. smile

                                    > To dopiero totalitaryzm. Upss, przepraszam, z.pobudek moralnych wink Pobudek moralnych u
                                    > ludzi z tendencjami do fanatyzmu boję się.

                                    Ludzi kierujących się sumieniem nie trzeba się obawiać. Obawiać się należy lewicowych totalitarystów bez sumienia.
                                    • aandzia43 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 12:03
                                      Dziecko potrzebuje ochrony prawnej przed dybiącymi nań niegodziwcami gdy jest w brzuchu (np. matką, co go chce wyabortować)), ale już ochrony przed miegodziwymi rodzicami gdy jest a świecie nie potrzebuje? Co nam się państwo będzie wtrącać w nasze obchodzenie się z dzieckiem, nie? wink
                                      Piekło kobiet istniało i ma szansę zaistnieć jeszcze. Nie lewica je wymyśliła. Piekło abortowanych płodów, porzucanych noworodków też istniało od zawsze. Nie lewica je wymyśliła. Nie sądzę też, by ludziom o lewicowych skłonnościach zależało na wyabortowaniu jak największej ilości płodów. Raczej na niedopuszczeniu do ciąż przypadkowych i zdecydowanie nie chcianych. A póki co, przy całej niedoskonałości antykoncepcji, jest ona najlepszą droga do tego ograniczenia.
                                      Skutecznie odmówić płodowi współpracy może kobieta na wiele sposobów. Nie trzeba nawet być kobieta, żeby to wiedzieć. To sztuka stara jak świat.
                                      Wszyscy kierujemy się sumieniem. Tylko fanatykom wydaje się w ich pysze, że ich jest wzorcem z Sevres. Ja jestem praktykiem i gledzenie i wznoszenie oczu wysoko niwe robi na mnie wrażenia. Konkrety się liczą. A ponieważ nie stwierdzilam, jakoby prolajfowcy byli lepszymi rodzicami i ludźmi niż prochoisowcy, to chyba i sumienia prochoisowcy mają nie takie skalane wink
                                      • misiu-1 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 13:19
                                        aandzia43 napisała:

                                        > Dziecko potrzebuje ochrony prawnej przed dybiącymi nań niegodziwcami gdy jest w
                                        > brzuchu (np. matką, co go chce wyabortować)), ale już ochrony przed miegodziwymi
                                        > rodzicami gdy jest a świecie nie potrzebuje?

                                        A nie ma takiej ochrony? Przypomnij mi, czy matka Madzi usłyszała postanowienie o umorzeniu śledztwa, czy zarzut zabójstwa dziecka?

                                        > Piekło kobiet istniało i ma szansę zaistnieć jeszcze.

                                        "Piekło kobiet" to manipulancki slogan lewicowej propagandy. Nic więcej. Jak napisałem - humbug.

                                        > Piekło abortowanych płodów, porzucanych noworodków też istniało od zawsze.

                                        Nie w takiej skali, jak obecnie, za lewicowych reżimów. Tamto to było zaledwie piekiełko.

                                        > Nie sądzę też, by ludziom o lewicowych skłonnościach zależało na wyabortowaniu jak
                                        > największej ilości płodów. Raczej na niedopuszczeniu do ciąż przypadkowych i zdecydowanie
                                        > nie chcianych.

                                        A czy lewicowym ludobójcom w ogóle zależy na wymordowaniu jak największej ilości ludzi? Raczej na "szczęściu ludu pracującego miast i wsi" czy coś w tym rodzaju. Hasełka to jedno, a rzeczywistość - drugie.

                                        > A póki co, przy całej niedoskonałości antykoncepcji, jest ona najlepszą droga do tego
                                        > ograniczenia.

                                        Nic podobnego. Najlepszą droga do ograniczenia aborcji jest odpowiedzialność za to, co się robi.

                                        > Skutecznie odmówić płodowi współpracy może kobieta na wiele sposobów. Nie trzeba nawet
                                        > być kobieta, żeby to wiedzieć. To sztuka stara jak świat.

                                        To co właściwie zarzucasz Chazanowi?

                                        > Wszyscy kierujemy się sumieniem.

                                        Nie rozśmieszaj mnie. Gdyby lewicowcy faktycznie kierowali się sumieniem, nie byłoby im ono w przypadku innych osób solą w oku. Dla lewicy sumienie jest ciałem obcym.

                                        > Tylko fanatykom wydaje się w ich pysze, że ich jest wzorcem z Sevres. Ja jestem praktykiem
                                        > i gledzenie i wznoszenie oczu wysoko niwe robi na mnie wrażenia. Konkrety się liczą. A
                                        > ponieważ nie stwierdzilam, jakoby prolajfowcy byli lepszymi rodzicami i ludźmi niż
                                        > prochoisowcy, to chyba i sumienia prochoisowcy mają nie takie skalane wink

                                        Konkrety są takie, że ten, kto opowiada się za zabijaniem dzieci, jest złym człowiekiem niezależnie od tego, jak traktuje to akurat konkretne dziecko, któremu pozwolił się urodzić. Trybunał Norymberski nie poczytał, o ile mi wiadomo, za okoliczność łagodzącą bycie kochającym rodzicem.
                                        • aandzia43 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 14:12
                                          Masz obsesję n a punkcie wrażego wpływu na świat hmmm..socjalizmu, lewicy? To ci pozwala zachować czarno-biały obraz, ściśle uporządkowany obraz świata. Rozumiem, sa rodzaje osobowości, które inaczej nie potrafią. Fromm o tym pisał w "Ucieczce od wolności". Ja w przeciwieństwie do Fromma sądzę, że decydujący wpływ a ukształtowanie takiej osobowości mają wrodzone predyspozycje neurologiczne. Mniejsza z tym. W każdym razie inaczej nie potrafisz rozumiem. Nie czaisz, że demony są w nas, nie w ideach, których jest i będzie w pytę i jeszcze więcej? Nie bronię komunizmu a broń Boże, fatalny pomysł wink A najgroźniejszy demon to pycha, podstawowy grzech główny. Podstawowy grzech wszystkich fanatyków. Ludzi uciekających przed wolnością smile

                                          Konkrety to są takie, że złym człowiekiem można być na miliony sposobów. Zabicie płodu to może być w niektórych sytuacjach grzech mniejszy, niż zajadłe obstawanie przy nie dopuszczeniu do tego aktu. Jako biorąca na klate życiowe wyzwania mogę sobie wyobrazić sytuację, że biorę ja klatę i to. Chociaż oczywiście wolałbym nie musieć. Takvw ogóle, to od mędrkowania i moralizowania zawsze byli mężczyźni, a niewygodnych decyzji i brudnej roboty na gruncie życia rodzinnego te przyziemne kobiety. Po to, by mężczyźni mogli kontemplować wygładzony świat rodziny bez większych zadr (mniejszych da się nie zauważyć) i napawać swoją moralną i umysłową potęgą wink Aha, i jak się chłopom zdarzyło poświęcić jedną wartość w imię innej (np. "niech palą wszystkiich, Bóg pozna swoich" wink), to była to wyższa konieczność i uzasadnione straty, a jak kobiecina płód spędziła, to grzech śmiertelny niezależnie od wszystkiego.
                                          • misiu-1 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 14:31
                                            [b]aandzia43 napisała:

                                            > Masz obsesję n a punkcie wrażego wpływu na świat hmmm..socjalizmu, lewicy?

                                            Skoro Ty możesz mieć obsesję na punkcie wrażego wpływu KK na świat, to ja mogę na punkcie lewicy. Ja przynajmniej mam dobry powód. Lewicowe totalitaryzmy i ludobójstwa kosztowały ludzkość stanowczo zbyt wiele.

                                            > To ci pozwala zachować czarno-biały obraz, ściśle uporządkowany obraz świata. Rozu
                                            > miem, sa rodzaje osobowości, które inaczej nie potrafią. Fromm o tym pisał w "U
                                            > cieczce od wolności". Ja w przeciwieństwie do Fromma sądzę, że decydujący wpływ
                                            > a ukształtowanie takiej osobowości mają wrodzone predyspozycje neurologiczne.
                                            > Mniejsza z tym. W każdym razie inaczej nie potrafisz rozumiem. Nie czaisz, że d
                                            > emony są w nas, nie w ideach, których jest i będzie w pytę i jeszcze więcej? Ni
                                            > e bronię komunizmu a broń Boże, fatalny pomysł wink A najgroźniejszy demon to py
                                            > cha, podstawowy grzech główny. Podstawowy grzech wszystkich fanatyków. Ludzi uc
                                            > iekających przed wolnością smile

                                            ROTFL
                                            Jaką wolnością? Widać, że lewicowa propaganda całkiem Cię ogłupiła. Nie ma większego wroga ludzkiej wolności niż lewica. Niszczy ją na każdym kroku, ale udało się jej wmówić durnym lemingom, że wolność mieści się między nogami. I taki otumaniony leming będzie siedział w ciasnej klatce, z łańcuchem na szyi, jadł, co mu każą, pracował całe życie na lewicowych strażników, powtarzał suflowane mu, jedynie słuszne "prawdy", ale ponieważ pozwolą mu łaskawie kopulować do woli i bez konsekwencji z wszystkim, co w zasięgu wzroku, będzie się czuł wolny. Dobrze powiedział Goethe - "Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest.

                                            > Konkrety to są takie, że złym człowiekiem można być na miliony sposobów. Zabicie płodu to
                                            > może być w niektórych sytuacjach grzech mniejszy, niż zajadłe obstawanie przy nie
                                            > dopuszczeniu do tego aktu.

                                            Osobliwość przyrodnicza - lewaczka udzielająca korepetycji z grzechoznawstwa. big_grinbig_grinbig_grin

                                            > Takvw ogóle, to od mędrkowania i moralizowania zawsze byli mężczyźni, a niewygodnych
                                            > decyzji i brudnej roboty na gruncie życia rodzinnego te przyziemne kobiety.

                                            No tak. Można się było spodziewać. Liga rządzi, liga radzi, liga nigdy was nie zdradzi. Samiec twój wróg.
                                            • aandzia43 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 15:04
                                              Eee.. ale ja nie uważam, że KK to największe zło na tym padole! Skąd ci to przyszło do głowy? :-0 Więc nie mam obsesji. Doceniam kulturotwórczą i cywilizacyjną rolę chrześcijaństwa, jak również jego uniwersalizm, otwartość doktryny na różne rodzaje duchowości i bla bla bla. Jestem całą sobą z judeo-chrześcijanskiego świata (no, prawie całą sobą). Nie da się oddzielić Europy od chrześcijaństwa. I nawet KK miało swój pozytywny wkład w tę sielanke wink Ja tylko źródła paskudtwa dopatruje się w pewnej formacji psycho-duchowej wykraczającej poza religie i idee.
                                              Z tą ucieczką przed wolnością, to chyba nie kąsasz, o co mi chodzi, bo książki pewnie nie czytales. W każdym razie cytat z Goethego jest jak najbardziej na miejscu i zgadzam się z nim całą duszą smile From też.
                                              Nie jestem lewaczką, jeszcze niedawno obrazila bym się, natomiast czasy nastały takie, że w pewnych ustach słowo to brzmi jak komplement wink Bardzo bym się zmartwila, gdyby pewne siły uznały mnie za swojego człowieka. Co do moralności i grzechoznawstwa to przekonanie o monopolu na nie jest charakterystyczne dla ludzi z duchowym problemem.

                                              Samiec to nie jes mój wróg, ale samiec (bądźmy konsekwentni antygenderowo wink) ma zgoła inne predyspozycje do radzenia sobie z rzeczywistością.
                        • araceli Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 19:14
                          scher napisał:
                          > W Polsce nie można, będąc wiceministrem, swobodnie wyrażać katolickich poglądów
                          > , nie narażając się przemysłowi pogardy, nie można też być lekarzem serio trakt
                          > ującym przykazanie: Nie zabijaj oraz przysięgę Hipokratesa.

                          W Polsce pranie niedopuszczalne jest mówienie wielu rzeczy - na przykład szerzenie nienawiści na tyle rasowym czy orientacji seksualnej. Takie kwestie jak najbardziej powinny spotykać się z pogardą. Jeżeli komuś względy religijne nie pozwalają pełnić swojej funkcji to pełnić jej nie powinien.
                          • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 19:30
                            araceli napisała:

                            > Jeżeli komuś względy religijne nie pozwalają pełnić swojej funkcji to pełnić
                            > jej nie powinien.

                            Ależ odwrotnie. Prawdziwa, historycznie pojmowana tolerancja zakłada takie konstruowanie przepisów, że każdą funkcję publiczną pełnić może każda osoba dowolnego wyznania.

                            Jeżeli religia danego człowieka powoduje konflikt sumienia, to prawodawstwo winno ten konflikt uszanować, na korzyść sumienia.
                            • araceli Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 19:35
                              scher napisał:
                              > Jeżeli religia danego człowieka powoduje konflikt sumienia, to prawodawstwo win
                              > no ten konflikt uszanować, na korzyść sumienia.

                              Czyli jeżeli moje sumienie pozwala mi Cię zabić to powinnam móc to zrobić bez konsekwencji prawnych? Czy tylko katolickie sumienia stają ponad prawem?
                              • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 21:02
                                araceli napisała:

                                > > Jeżeli religia danego człowieka powoduje konflikt sumienia, to
                                > > prawodawstwo winno ten konflikt uszanować, na korzyść sumienia.
                                > Czyli jeżeli moje sumienie pozwala mi Cię zabić

                                Dwa błędy.
                                Po pierwsze dyskusja dotyczyła sytuacji, kiedy sumienie nie pozwala czegoś zrobić.
                                Po drugie za bardzo skróciłaś cytat. Rzecz szła o wolność sumienia osób pełniących funkcje publiczne. Człowiek, który piastuje ważne stanowiska i jednocześnie jest wyznawcą jakiejś religii, raczej nie będzie miał opisanych przez ciebie dylematów.
                                • araceli Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 21:26
                                  Czyli tak jak myślałam - wykręcenie kota ogonem, żeby wyszło, że katolikom wolno a innym nie smile
                                  • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 21:28
                                    araceli napisała:

                                    > Czyli tak jak myślałam - wykręcenie kota ogonem

                                    Kolejny raz wychodzi, że nie rozumiesz logicznych argumentów.
                            • cosmetic.wipes Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 19:43
                              > Jeżeli religia danego człowieka powoduje konflikt sumienia, to prawodawstwo win
                              > no ten konflikt uszanować, na korzyść sumienia.

                              Jestem lekarzem pogotowa ratunkowego. Na dyżurze. Wzywasz karetkę do swojego dziecka, przypuśćmy, że ustało krążenie, przyjeżdżam ja. Moje sumienie nie pozwala mi dotykać dzieci/rozmawiać z katolikami/prowadzić reanimacji - niepotrzebne skreślić.

                              Czy prawodawstwo powinno usankcjonować wybory mojego sumienia?
                              • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 20:57
                                cosmetic.wipes napisała:

                                > > Jeżeli religia danego człowieka powoduje konflikt sumienia, to
                                > > prawodawstwo winno ten konflikt uszanować, na korzyść sumienia.
                                > Jestem lekarzem pogotowa ratunkowego. Na dyżurze. Wzywasz karetkę do
                                > swojego dziecka, przypuśćmy, że ustało krążenie, przyjeżdżam ja. Moje
                                > sumienie nie pozwala mi dotykać dzieci/rozmawiać z katolikami/prowadzić
                                > reanimacji - niepotrzebne skreślić.

                                Przeoczyłaś kluczowe słowo: religia. Które z obecnych w Polsce wyznań religijnych nie pozwala na ww. działania? Jeżeli dylemat moralny jest rzeczywisty, możemy podyskutować, inaczej nie ma to sensu.
                                • araceli Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 21:27
                                  scher napisał:
                                  > Przeoczyłaś kluczowe słowo: religia. Które z obecnych w Polsce wyznań

                                  Zawsze może pojawić się nowe. W końcu religia to widzimisię człowieka.
                                  • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 21:31
                                    araceli napisała:

                                    > > Przeoczyłaś kluczowe słowo: religia. Które z obecnych w Polsce wyznań
                                    > Zawsze może pojawić się nowe.

                                    Jak się pojawi, to się zobaczy, co będą mieć do powiedzenia na temat swojej doktryny i swoich sumień jej wyznawcy.

                                    > W końcu religia to widzimisię człowieka.

                                    Tylko dla funkcjonariuszy agitpropu. Marzą wam się znów magazyny z kościołów, prawda?
                                    • woman_in_love wam się znów marzą kościoły z magazynów i urzędów 23.06.14, 21:50

                                      • scher Re: wam się znów marzą kościoły z magazynów i urz 23.06.14, 21:56
                                        A kiedy w historii tak było?
                                      • antyk-acap Re: wam się znów marzą kościoły z magazynów i urz 23.06.14, 22:31
                                        A proszę bardzo - choćby tutaj. Ludzie tam mieszkający chcieli na publicznym terenie potrzebnych im sklepów i innych zabudowań. A katabasy wpieprzyły im kościół...
                                        • scher Re: wam się znów marzą kościoły z magazynów i urz 24.06.14, 07:05
                                          antyk-acap napisał:

                                          > A proszę bardzo - choćby tutaj.

                                          Bardzo mocno nie na temat.
                                          • antyk-acap Re: wam się znów marzą kościoły z magazynów i urz 24.06.14, 13:27
                                            Bardzo mocno na temat. Plac i magazyn czy urząd to to samo - miejsce publiczne.
                                            • scher Re: wam się znów marzą kościoły z magazynów i urz 24.06.14, 21:41
                                              antyk-acap napisał:

                                              > Bardzo mocno na temat.

                                              Jak do tej pory nie zauważyłeś różnicy, to szkoda mojego czasu na tłumaczenie ci jej.
                                • cosmetic.wipes Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 22:12
                                  Moja religia. Za kilka lat stworze kościół, który będzie miał wielu wyznawców. Miliony pójdą za mną. A ty będziesz wtedy leżał i kwiczal tongue_out
                        • aandzia43 Re: To było do przewidzenia 24.06.14, 00:31
                          O taaak, ostracyzm spotyka katolików w kraju, gdzie nawet otwarcie miejskiego szaletu okraszane jest mszą, a elity polityczne obchodzą się z czarnymi jak ze zgniłym jajem. Nie zauważyłam, żeby politycy mieli jakieś problemy z wyrażaniem religijności.
                          A jesli chodzi o przysięgę Hopokratesa, to chyba od ponad stu lat nie obowiązuje w formie uwzględniającej fragment o spędzaniu płodu. Mniej więcej od czasu, kiedy zaczęto zauważać osobę kobiety w w całym tym zamieszaniu związanum z dostarczaniem światu nowych obywateli.
        • cosmetic.wipes Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 13:19
          scher napisał:


          > Ostrzegali przewidujący ludzie: nie dajcie się zwieść, nie dajcie się znijaczyć
          > , nie dajcie się znieczulić! - z pewnością przyjdzie czas, że sięgną po wasze d
          > zieci.

          Jesteś xiendzem? Bo gadasz z takim zaśpiewem jak oni.

          Plastyczna wyobraźnia jest przekleństwem - słyszę tę frazę, widzę cię, jak akcentując wznoszisz do góry pięść. suspicious

          > Jestem pewien, że ten nagły wysyp wątków na forach, to nagłe mrowie nick
          > ów wyznających jedynie słuszne poglądy to robota zorganizowana, że stoją
          > za tym konkretne pieniądze, że ci ludzie nagle nie wzięli się znikąd, że nie z
          > aczęli poświęcać czasu i wypisywać głupot za darmo. Ktoś tym agentom wpływu pła
          > ci.

          Poproś psychiatrę o zmianę leków, te które bierzesz już nie działają big_grin
          • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 13:40
            cosmetic.wipes napisała:

            > Jesteś xiendzem?

            Nie jestem księdzem, ale nie ma to żadnego znaczenia.
            Jak widać tu nie chodzi o taką czy inną ideę. To jest wojna kulturowa przeciw chrześcijaństwu, którą neomarksiści toczą na wielu frontach. Temat sporu jest tylko rodzajem broni, nie ma większego znaczenia.

            Te wszystkie agresywne posty na forach to przygotowywanie gruntu do agresji fizycznej:
            www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=gp2GgUHV3DI#t=4
            Marksizm po prostu zmutował, jak niegdyś stonka. Jednak walka z Kościołem pozostała jego immanentną cechą.
            • cosmetic.wipes Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 13:51
              scher napisał:

              > cosmetic.wipes napisała:
              >
              > > Jesteś xiendzem?
              >
              > Nie jestem księdzem, ale nie ma to żadnego znaczenia.
              > Jak widać tu nie chodzi o taką czy inną ideę. To jest wojna kulturowa przeciw c
              > hrześcijaństwu, którą neomarksiści toczą na wielu frontach. Temat sporu jest ty
              > lko rodzajem broni, nie ma większego znaczenia.


              Ty masz wielkiego fijoła. W ogóle wy wszyscy tępi i niemyślący nazikatole macie jakąś zbiorową manię prześladowczą.

              W czasie konkwisty to też marksiści i lewicowcy sprzeciwiali się zbrodniczej ekspansji KK?
              • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 14:12
                cosmetic.wipes napisała:

                > Ty masz wielkiego fijoła. W ogóle wy wszyscy tępi i niemyślący nazikatole

                Czy rozpoznałaś siebie na filmie? wink
                • cosmetic.wipes Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 14:59
                  > Czy rozpoznałaś siebie na filmie? wink

                  Nie jestem argentyńską feministką, więc nie, nie rozpoznałam się.

                  Za to tu jak sądzę wypowiedziała się twoja małżonka tongue_out

                  Może powiesz coś na temat wspomnianych przeze mnie XVI-wiecznych lewicowców?
                  • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 15:03
                    cosmetic.wipes napisała:

                    > > Czy rozpoznałaś siebie na filmie? wink
                    > Nie jestem argentyńską feministką, więc nie, nie rozpoznałam się.

                    Ale gdybyś tam była, po której stronie byś stała?
                    • cosmetic.wipes Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 15:16
                      Mam zasadę której twardo się trzymam - nie podążam za tłumem baranów. Ani jednych, ani drugich.
                      Ludzie w dużym skupisku stają się bezwolnym, niemyslącym bydłem, bez wzgledu na poglady jakie reprezentują.
                      • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 15:23
                        cosmetic.wipes napisała:

                        > Mam zasadę której twardo się trzymam - nie podążam za tłumem baranów.
                        > Ani jednych, ani drugich.
                        > Ludzie w dużym skupisku stają się bezwolnym, niemyslącym bydłem, bez
                        > wzgledu na poglady jakie reprezentują.

                        Obie strony na filmie oceniasz jednakowo? Obie strony to tłum baranów, bezwolne, niemyślące bydło?
                        • cosmetic.wipes Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 16:02
                          Obie strony to tłum zafiksowany na swoim punkcie widzenia.

                          Zwłaszcza, że pokazałeś tylko wycinek tego, co działo się na konferencji. Dzień wcześniej autokary kobiet zostały obrzucone kamieniami, a na niedzielnej porannej mszy (wydarzenia z filmu miały miejsce 24 listopada w niedzielę) zostały one nazwane morderczyniami, tylko dlatego, że domagają się złagodzenia prawa antyaborcyjnego w swoim kraju - Argentyna dopuszcza (od niedawna z resztą, bo od 2012 roku) wyłacznie aborcje ciąż z gwałtu, ale tylko oficjalnie, nieoficjalnie wywierane są ogromne naciski, aby takich zabiegów nie wykonywać i niestety te naciski są skuteczne.
                          W ogóle sytuacja kobiet w Ameryce Południowej jest skrajnie niekomfortowa, ze względu na kulturę patriarchalną, która, nie oszukujmy się, wywodzi się z tradycji chrześcijańskiej.

                          Więc wiesz, nic nie jest czarno-białe. Ale nie jestem zdziwiona, że zmanipulowałeś to wydarzenie. Własnie tego się po tobie spodziewałam suspicious
                          • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 16:40
                            cosmetic.wipes napisała:

                            > Obie strony to tłum zafiksowany na swoim punkcie widzenia.

                            No i mamy równorzędność racji. Właśnie tego się po tobie spodziewałem - że zrównasz ludzi modlących się i broniących swojej katedry ze skrajnie agresywnymi feministkami plującymi w twarze modlących się ludzi, malującymi ich twarze markerami, sprejującymi spodnie broniących kościoła mężczyzn w miejscu, gdzie znajdują się genitalia, lżącymi ich najwulgarniejszymi słowami i gestami, przybierającymi wyuzdane pozy, łącznie z wymachiwaniem nagimi piersiami przed oczyma. Te rozwydrzone, prostackie feministki to tylko "tłum zafiksowany na swoim punkcie widzenia". Brawo!

                            > W ogóle sytuacja kobiet w Ameryce Południowej jest skrajnie
                            > niekomfortowa, ze względu na kulturę patriarchalną, która, nie oszukujmy
                            > się, wywodzi się z tradycji chrześcijańskiej.

                            Mieliśmy w filmie bitwę dwu tradycji. Wystarczyło mi popatrzeć, po której stronie są twarze skrajnie złe, wykrzywione w okropnych grymasach nienawiści, po której stronie do walki zaprzęgnięto najniższe ludzkie instynkty, także te orgiastycznie seksualne, by ocenić, gdzie leży słuszność.

                            I nie, nie wierzę, że chodzi tylko o aborcję. Aborcja to tylko pretekst do walki Dobra ze Złem.

                            > Więc wiesz, nic nie jest czarno-białe. Ale nie jestem zdziwiona, że
                            > zmanipulowałeś to wydarzenie.

                            Niczego nie zmanipulowałem. Wkleiłem link do materiału źródłowego.
                            Ciekaw jestem, czy posiadasz równie szczegółową wiedzę na temat motywów, jakie kierowały tymi, którzy obrzucali autokary kobiet kamieniami. Bo przecież zdarza się to niecodziennie - masz jakąś wiedzę na ten temat, co kierowało rzucającymi?

                            Możesz też wytłumaczyć mi, dlaczego kobiety nie zachowują się na filmie jak kobiety? Jaka jest geneza zjawiska i czy coś w ogóle usprawiedliwia kobietę zachowującą się w ten sposób?
                            • cosmetic.wipes Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 17:12
                              Te ro
                              > zwydrzone, prostackie feministki to tylko "tłum zafiksowany na swoim punkcie wi
                              > dzenia". Brawo!

                              Dokładnie tak. I dokładnie tak samo, jak tłum rozmodlonych macho, którzy rano obrzucili te kobiety kamieniami, a wieczorem po powrocie z "bohaterskiej obrony" koscioła obiją mordę swoim żonom, bo na czas nie podały schłodzonego browara.

                              > Mieliśmy w filmie bitwę dwu tradycji. Wystarczyło mi popatrzeć, po której stron
                              > ie są twarze skrajnie złe, wykrzywione w okropnych grymasach nienawiści, po któ
                              > rej stronie do walki zaprzęgnięto najniższe ludzkie instynkty, także te orgiast
                              > ycznie seksualne, by ocenić, gdzie leży słuszność.

                              To teraz pooglądaj sobie filmiki z obrony krzyża, albo z zadym z 11 listopada. I wpatrz się uwaznie w łagodne i usmiechnięte twarze Prawdziwych Polaków Katolików. Zwłaszcza tych z bejsbolami, w kapturach i szalikach.

                              > I nie, nie wierzę, że chodzi tylko o aborcję. Aborcja to tylko pretekst do walk
                              > i Dobra ze Złem.

                              Chyba dosięgasz dna takim poziomem wypowiedzi.

                              > Ciekaw jestem, czy posiadasz równie szczegółową wiedzę na temat motywów, jakie
                              > kierowały tymi, którzy obrzucali autokary kobiet kamieniami. Bo przecież
                              > zdarza się to niecodziennie - masz jakąś wiedzę na ten temat, co kierowało rzu
                              > cającymi?

                              A jak myślisz.
                              Aborcja to podszept szatana, kobieta ma być przy garach i hurtowo rodzić dzieci, a nie jakieś feministyczne fanaberie mieć, macho nie dyskutuje, tylko daje w ryj - to są argumenty tych miłych, łagodnych, cierpiących za kościół panów.
                              Czyli z doopy wzięte, tak jak twój powyżej.

                              > Możesz też wytłumaczyć mi, dlaczego kobiety nie zachowują się na filmie jak kob
                              > iety?

                              Ach, bo kobieta jako ta łagodna i bezmózga gołębica nie może mieć swojego zdania, a tym bardziej wyrazić go w sposób zrozumiały dla odbiorcy?

                              > Jaka jest geneza zjawiska i czy coś w ogóle usprawiedliwia kobietę zachow
                              > ującą się w ten sposób?

                              Przecież pisałam wcześniej - zostały zaatakowane fizycznie i pomówione/obrażone. To się zdenerwowały, zadziałała psychologia tłumu i poszło. Kobieta też człowiek, wk..ić się ma pełne prawo. A jak ktoś ją kamieniem, to ona kogoś cyckami i flamastrem tongue_out
                              • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 18:28
                                cosmetic.wipes napisała:

                                > > Te rozwydrzone, prostackie feministki to tylko "tłum zafiksowany na
                                > > swoim punkcie widzenia". Brawo!
                                > Dokładnie tak. I dokładnie tak samo, jak tłum rozmodlonych macho, którzy
                                > rano obrzucili te kobiety kamieniami

                                Wskaż mi w tym filmiku mężczyznę, który rano obrzucał te kobiety kamieniami. Która minuta filmu i gdzie stoi?

                                > a wieczorem po powrocie z "bohaterskiej obrony" koscioła obiją mordę
                                > swoim żonom, bo na czas nie podały schłodzonego browara.

                                Jak wyżej, pokaż mi ich twarze. Która minuta filmu i gdzie stoją? Którzy z nich są tak dwulicowi, że modlą się pod figurą, a diabła mają za skórą?

                                > To teraz pooglądaj sobie filmiki z obrony krzyża

                                Chodzi ci o tych ludzi, którzy robili krzyż z puszek po piwie, lżyli modlących się ludzi i sikali na znicze palące się dla upamiętnienia zmarłych?

                                Czy chodzi ci o te akcje inicjowane przez prowokatorów, zdemaskowanych potem przez internautów na wiecach poparcia ruchersów, przypisywane kłamliwie przez media mętnego nurtu pokojowo modlącym się ludziom?

                                > albo z zadym z 11 listopada.

                                Byłaś na żywo, czy znasz to wyłącznie ze zmanipulowanych przez resortowe dzieci relacji?

                                > Aborcja to podszept szatana, kobieta ma być przy garach i hurtowo rodzić
                                > dzieci, a nie jakieś feministyczne fanaberie mieć, macho nie dyskutuje, tylko
                                > daje w ryj - to są argumenty tych miłych, łagodnych, cierpiących za kościół
                                > panów.

                                To bardzo symptomatyczne, w którym momencie skończyła ci się wiedza o faktach, znamienne, od której chwili fakty zastępujesz projekcją.

                                > Ach, bo kobieta jako ta łagodna i bezmózga gołębica nie może mieć
                                > swojego zdania, a tym bardziej wyrazić go w sposób zrozumiały dla
                                > odbiorcy?

                                Widzisz, mamy jasność. Panie przedstawione na filmie po prostu mają swoje zdanie i wyrażają je w sposób zrozumiały dla odbiorcy. Ujęłaś to wystarczająco jasno, nic więcej mi nie trzeba. Już wiem, po której stronie stoisz.
                                • cosmetic.wipes Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 19:16
                                  > Wskaż mi w tym filmiku mężczyznę, który rano obrzucał te kobiety kamieniami. Kt
                                  > óra minuta filmu i gdzie stoi?

                                  Film jest z wieczora, kamienie były rano. Nie łapiesz tego?

                                  > Jak wyżej, pokaż mi ich twarze. Która minuta filmu i gdzie stoją? Którzy z nich
                                  > są tak dwulicowi, że modlą się pod figurą, a diabła mają za skórą?

                                  Jak wyżej. Z tym, że diabła za skórą mają wszyscy ci panowie. Po twarzach widać tongue_out

                                  > Chodzi ci o tych ludzi, którzy robili krzyż z puszek po piwie, lżyli modlących
                                  > się ludzi i sikali na znicze palące się dla upamiętnienia zmarłych?
                                  >
                                  > Czy chodzi ci o te akcje inicjowane przez prowokatorów, zdemaskowanych potem pr
                                  > zez internautów na wiecach poparcia ruchersów, przypisywane kłamliwie przez med
                                  > ia mętnego nurtu pokojowo modlącym się ludziom?

                                  Nie o tych, o tamtych drugich, tych gorszych.

                                  > Byłaś na żywo, czy znasz to wyłącznie ze zmanipulowanych przez resortowe dzieci
                                  > relacji?

                                  Nie byłam, moją zasadę już opisałam.
                                  W przeciwieństwie do ciebie, czerpię informacje także ze źródeł, które są dla mnie kompletnie niewiarygodne, a które ty uważasz za niezależną wyrocznię. Robię to po to, aby mieć pełne dane. Ty tego nie robisz, wrzucasz jakiś filmik dokumentujący niewielki fragment wydarzenia i na nim opierasz opierasz swoje sądy. To niemerytoryczne, nieobiektywne i w dodatku głupie.
                                  Przez takie wybiórcze zagrywy jesteś niewiarygodnym interlokutorem.

                                  > To bardzo symptomatyczne, w którym momencie skończyła ci się wiedza o faktach,
                                  > znamienne, od której chwili fakty zastępujesz projekcją.

                                  Symptomatyczne jest to, że ty w ogóle nie operujesz faktami, tylko rzucasz jakieś biblijne hasła o walce dobra ze złem, oraz twierdzisz, że zmanipulowany fragment rzeczywistości oddaje wszystkie aspekty zagadnienia.

                                  > Widzisz, mamy jasność. Panie przedstawione na filmie po prostu mają swoje zdani
                                  > e i wyrażają je w sposób zrozumiały dla odbiorcy. Ujęłaś to wystarczająco jasno
                                  > , nic więcej mi nie trzeba.

                                  Tak. Jaki odbiorca (rozmodlony macho) takie środki przekazu (panie z gołym biustem). Panowie są tak niepewni swojej pozycji w stadzie, że prewencyjnie zaciukaliby każdą feministkę na nomen omen amen big_grin


                                  > Już wiem, po której stronie stoisz.

                                  No i?

                                  Co zrobisz z tą wiedzą?

                                  Nazwiesz mnie lewakiem /już było/, antyklerykałem /też było/, resortówką /nie było, rodowód i działalność moich rodziców, a nawet dziadków zdecydowanie nie pasuje do tej tezy, ale proszę bardzo, nazywaj/ czy może wojującą feministką /nie było, ale tu vilez cię pogryzie, bo ona jest feministką, a niespecjalnie nam po drodze światopoglądowej/?
                                  • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 20:50
                                    cosmetic.wipes napisała:

                                    Nie odniosę się do wszystkich wątków, ale do najważniejszego.

                                    > W przeciwieństwie do ciebie, czerpię informacje także ze źródeł, które są
                                    > dla mnie kompletnie niewiarygodne, a które ty uważasz za niezależną
                                    > wyrocznię. Robię to po to, aby mieć pełne dane.

                                    Nie masz pełnych danych, dane zbierasz tylko do tego momentu, do którego fakty potwierdzają twoje poglądy.

                                    Wkleiłem ci filmik, to materiał źródłowy. Na co przedstawiłaś "szerszy kontekst", ale tylko w tym zakresie, w jakim usprawiedliwione jest twoim zdaniem zachowanie tych roznegliżowanych, wulgarnych, agresywnych kobiet.

                                    Na moje pytania o dalsze tło sprawy, o racje drugiej strony konfliktu odpowiedziałaś tylko, snując jakieś fantazje niemające żadnego oparcia w faktach. Zatem nie fakty cię interesują, lecz tylko to, co tłumaczy w twoim mniemaniu utrwaloną na filmie wyuzdaną, prostacką agresję.

                                    Tyle chciałem wiedzieć, po której stronie tego konfliktu stoisz, które racje są również twoimi, no i czy w obronie tych racji masz jakieś wysublimowane argumenty na wystarczającym merytorycznym poziomie, czy raczej będziesz w obronie tych "kobiet" operować wyssanymi z palca oskarżeniami występujących w filmie mężczyzn, że wieczorem po powrocie z "bohaterskiej obrony" kościoła obiją mordę swoim żonom, bo na czas nie podały schłodzonego browara. Na tym poziomie nie będę z tobą prowadzić dyskusji, a chciałem wiedzieć, czy jednak jesteś tej dyskusji warta.
                                    • cosmetic.wipes Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 22:09
                                      Jest mi bardzo wszystko jedno jakie masz o mnie zdanie big_grin
                                      • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 22:45
                                        cosmetic.wipes napisała:

                                        > Jest mi bardzo wszystko jedno jakie masz o mnie zdanie big_grin

                                        Zmartwiłbym się, gdyby było inaczej.
            • oqoq74 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 16:41
              Jak na razie to ci wyznający wartości chrześcijańskie w imię swojej wiary grozili zamieszkami, protestami itd. choćby w przypadku Golgota Picnic.
              I to jest ta chrześcijańska postawa.
              • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 16:48
                oqoq74 napisał(a):

                > Jak na razie to ci wyznający wartości chrześcijańskie w imię swojej wiary
                > grozili zamieszkami, protestami itd. choćby w przypadku Golgota Picnic.

                Każdy ma prawo się bronić. Siebie, swojej wiary, swojej rodziny, swojego domu. Co ma zrobić gospodarz, kiedy goście chcą zawłaszczyć jego dom, wprowadzając tam swoje zasady i zamierzając wyrzucić gospodarza do chlewika?
                • antyk-acap Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 16:55
                  Ale w takim razie feministka też ma takie prawo?
                • oqoq74 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 17:02
                  Dla mnie gospodarzem byli organizatorzy festiwalu i osoby, które wykupiły bilety na spektakl.
                  A nie ludzie, którzy chcieli im zabronić wystawienia przedstawienia.

                  Słaba ta wiara, jeśli jedno przedstawienie mogłoby nią zachwiać.
                  • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 17:34
                    oqoq74 napisał(a):

                    > Dla mnie gospodarzem byli organizatorzy festiwalu

                    A w jakim kraju się to miało odbyć? W jakim kontekście społeczno-prawnym? W jakim kontekście kulturowym?
                    • oqoq74 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 17:41
                      W Polsce, która jak nie zauważyłeś, jest krajem świeckim.
                      Ingerowanie w Festiwal Malta, nawoływanie do manifestacji, obrony (ciekawe przed czym) wiary, jest chore.
                      Jestem katoliczką, ale uważam takie zachowanie za niedopuszczalne.
                      • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 18:05
                        oqoq74 napisał(a):

                        > W Polsce, która jak nie zauważyłeś, jest krajem świeckim.

                        Polska to kraj o kulturze zakorzenionej "w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach", co potwierdza konstytucja. Tak więc obywatele Polski mogą nie zgadzać się na wydarzenia rujnujące kulturową tożsamość Narodu.

                        > Ingerowanie w Festiwal Malta, nawoływanie do manifestacji, obrony
                        > (ciekawe przed czym) wiary, jest chore.

                        Ty tak uważasz, ja sądzę inaczej.
                        • oqoq74 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 18:10
                          Problem w tym, że w Konstytucji jest też wolność wypowiedzi. Sztuka jest formą wypowiedzi.

                          A to, że powtarzasz jak mantrę jeden fragment, pomijając "wartości ogólnoludzkie" dowodzi, że manipulujesz tym co faktycznie zapisano.
                          Żeby wiedzieć czy coś rujnuje, trzeba by się z tym najpierw zapoznać.
                          • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 18:44
                            oqoq74 napisał(a):

                            > Problem w tym, że w Konstytucji jest też wolność wypowiedzi. Sztuka jest
                            > formą wypowiedzi.

                            To nie jest prawo absolutne, więc podlega uzasadnionym konstytucyjnie ograniczeniom.

                            > A to, że powtarzasz jak mantrę jeden fragment, pomijając "wartości
                            > ogólnoludzkie" dowodzi, że manipulujesz tym co faktycznie zapisano.

                            Powiadasz, że w tym przypadku "chrześcijańskie dziedzictwo Narodu" jest tu w jakiejś opozycji do "wartości ogólnoludzkich"?

                            > Żeby wiedzieć czy coś rujnuje, trzeba by się z tym najpierw zapoznać.

                            Niekoniecznie. Od pewnych rujnujących zjawisk dobrze trzymać się jak najdalej. O narkotykach na ten przykład wiemy, że rujnują, i nie musimy eksperymentować. Marksizm jest jak narkotyk. Uzależnia i rujnuje.
                            • oqoq74 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 18:48
                              OK. Wskaż zatem przepis, który zakazuje wystawiania takich przedstawień.

                              Wartości ogólnoludzkie odnoszą się do wszystkich innych, które nie mieszczą się w dziedzictwie chrześcijańskim.

                              Mówimy o sztuce, nie o narkotykach. Głupie porównanie.
                        • antyk-acap Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 18:13
                          scher napisał:

                          > oqoq74 napisał(a):
                          >

                          > Polska to kraj o kulturze zakorzenionej "w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu
                          > i ogólnoludzkich wartościach", co potwierdza konstytucja.
                          To zmieńmy ten zapis.
                          • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 18:57
                            antyk-acap napisał:

                            > > Polska to kraj o kulturze zakorzenionej "w chrześcijańskim dziedzictwie
                            > > Narodu i ogólnoludzkich wartościach", co potwierdza konstytucja.
                            > To zmieńmy ten zapis.

                            Na współpracę z mojej strony nie licz. Dzięki tym wartościom przetrwaliśmy marksizm-leninizm, dzięki tym wartościom przetrwamy marksizm-genderyzm.
                            • antyk-acap Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 19:49
                              A ty nie licz na moją współpracę. Ja nie uznaję konkordatu i będę dążył do jego zniesienia. Co zrobisz jeśli mi się uda?
                            • woman_in_love już niedługo - w Brazylii już tylko 63% katolików, 23.06.14, 21:58
                              bo dzięki oszołomom takim jak ty, reszta katolików przeszła na protestantyzm (25 %) albo została atestami. W 2022 katolicy będą tam mniejszością i zmiany widać gołym okiem, np. w sprawie aborcji. Doczekamy się i u nas. Im bardziej zechcecie dociskać śrubę i epatować swoją katolicką etyką, tym szybciej też zostaniecie mniejszością.
                              • scher Re: już niedługo - w Brazylii już tylko 63% katol 23.06.14, 22:03
                                woman_in_love napisała:

                                > bo dzięki oszołomom takim jak ty

                                Czy to już język nienawiści, czy tylko pogardy? A może to język wzorcowej tolerancji?
                                • woman_in_love język katolickiej miłości, który słyszę na kazaniu 23.06.14, 22:09
                                  w niedzielę
                              • misiu-1 Re: już niedługo - w Brazylii już tylko 63% katol 23.06.14, 22:48
                                > W 2022 katolicy będą tam mniejszością i zmiany widać gołym okiem, np. w sprawie aborcji.

                                Jakbyś choć trochę orientowała się w doktrynie chrześcijańskiej, to byś takich durnych argumentów nie używała. Chrystus nie powiedział: "idźcie tam, gdzie dąży większość", a przeciwnie, "Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują." (Mt 7:12-13).
                                • woman_in_love ale mi to nie przeszkadza 23.06.14, 23:16
                                  Wyznawajcie sobie swoje wierzenia w domach i kościołach, a od prawa, państwa i innych ludzi trzymajcie się z daleka.
                                  • misiu-1 Re: ale mi to nie przeszkadza 23.06.14, 23:24
                                    A może to wy, czerwoni towarzysze, powinniście swoje lewicowe gusła i zabobony wyznawać w zaciszach domowych i partyjnych sabatach, a od prawa, państwa i innych ludzi trzymać się z daleka? Może tych 100 milionów nieszczęsnych ofiar waszej zbrodniczej ideologii już wystarczy?
                                    • woman_in_love ja nie jestem osoba "lewicowa", wiec nie do mnie 23.06.14, 23:43
                                      te teksty. Natomiast wy też macie krew milionów na rękach, więc zamiast uporczywie narzucać innym swoją etykę, zajmijcie się sobą i pokutą za własne grzeszki, a nie szukacie zbrodni u innych.
                                      • misiu-1 Re: ja nie jestem osoba "lewicowa", wiec nie do m 23.06.14, 23:52
                                        woman_in_love napisała:

                                        > te teksty.

                                        Tylko jaką? Będzie się jeszcze wypierała, jak żaba błota. smile

                                        > Natomiast wy też macie krew milionów na rękach, więc zamiast uporczywie narzucać innym
                                        > swoją etykę, zajmijcie się sobą i pokutą za własne grzeszki, a nie szukacie zbrodni u innych.

                                        Etyka chrześcijańska zbudowała trwającą dwa tysiąclecia cywilizację. Wasza, lewicowa, w ciągu krótkiego czasu zaowocowała największymi zbrodniami w historii ludzkości. Waszych zbrodni nie trzeba szukać. Waszych zbrodni nie da się ukryć.
                                        • aandzia43 Re: ja nie jestem osoba "lewicowa", wiec nie do m 24.06.14, 01:54
                                          A jakie tam one największe, te zbrodnie? Zbrodnie jak zbrodnie, nic szczególnego. Fakt, ilościowo dużo bo i wiek XX technologicznie dawał możliwości masowego mordowania jak żaden inny. Ale masowo pozbywano się też ludów na podbitych terenach na przestrzeni całej historii, ekterminowano niewygodnych inaczej myślących swoich, oraz oczywiście wyznajacych inną religię. Jak Iwan Groźny postanowił zrobić porządek z Republiką Nowogrodzką, bo mu obraz podporządkowanej Rusi psuła, to mordowal miasto z.przyległościami całymi tygodniami. Metodycznie, taśmowo i do skutku. Jak katolicy albigensow, jak Tutsi Hutu (czy odwrotnie). Zaś atmosfera podejrzliwości, strachu i ogłupienia w Związku Radzieckim do złudzenia zapewne przypominała tę w Europie wojen religijnych. Zbrodnie komunizmu przerażają mnie mniej więcej tak, jak każde inne. Kolejna odsłona spektaklu. Problem nie w idei tej czy innej, tylko w paskudnej naturze człowieczej.
                                          • misiu-1 Re: ja nie jestem osoba "lewicowa", wiec nie do m 24.06.14, 06:27
                                            aandzia43 napisała:

                                            > A jakie tam one największe, te zbrodnie? Zbrodnie jak zbrodnie, nic szczególnego.

                                            Aha. Nic szczególnego? Nie mam więcej pytań.
                                            • aandzia43 Re: ja nie jestem osoba "lewicowa", wiec nie do m 24.06.14, 09:54
                                              A reszte tekstu przeczytałeś, czy tylko się sarkastycznym wstępem podnieciłeś? I dlaczego tak cię ofiary stalinizmu wzruszają, kiedy ofiar ideologii róźnych i zwykłej żądzy mordu było, jest i będzie wystarczająco dużo, zeby się wzruszać? Bo po twojej linii ideologicznej? Dla jasności: nie jestem lewakiem, nawet moja lewicowosc jest mocno okrojona, a bolą mnie jednako wszystkie nieprawości na człowieku popełnione.
                                              • misterni Re: ja nie jestem osoba "lewicowa", wiec nie do m 24.06.14, 13:02
                                                Dla misia każdy, kto nie prezentuje ultra prawicowych i ultra katolickich poglądów, jest lewakiem i komuchem. Każde odstępstwo od jego skrajnych poglądów jest zbrodnią wink.
                                                Poza tym z misiem nie ma co dyskutować, bo reguły fair play są mu całkowicie obce - będzie wyciągał i komentował z wypowiedzi adwersarza krótkie fragmenty, które po wyrwaniu z kontekstu zyskują całkiem inne znaczenie. Taki oto styl misia wink.
                                                • aandzia43 Re: ja nie jestem osoba "lewicowa", wiec nie do m 24.06.14, 13:10
                                                  A i owszem. Beton ideologiczny. Do tego mizogin, który jak każdy inny mizogin lubi oczywiście kobiety. Jak chłop lubiący swojego Burka, co go trzyma ma metrowym łańcuchu przez całe jego pieskie życie wink Bo chłop zna się przecież na zwierzętach, więc dobrze wie, co dla Burka najlepsze.
                                                  • misiu-1 Z cyklu: słownik lewacko-polski 24.06.14, 13:49
                                                    Mizogin - osoba nie akceptująca mordowania dzieci przez pozbawione moralności i sumienia kobiety.
                                                    Źródłem jest prawdopodobnie głębokie, acz błędne, przekonanie, że wszystkie kobiety są takie.
                                                  • marychna31 Re: Z cyklu: słownik lewacko-polski 24.06.14, 14:39

                                                    > Mizogin - osoba nie akceptująca mordowania dzieci przez pozbawione moralnośc
                                                    > i i sumienia kobiety.

                                                    > Źródłem jest prawdopodobnie głębokie, acz błędne, przekonanie, że wszystkie kob
                                                    > iety są takie.

                                                    Czyli mizogin akceptuje mordowanie dzieci przez kobiety nie pozbawione moralności i sumienia?
                                                  • slawekopty Re: Z cyklu: słownik lewacko-polski 24.06.14, 15:21
                                                    marychna31 napisała:

                                                    >
                                                    > > Mizogin - osoba nie akceptująca mordowania dzieci przez pozbawione mor
                                                    > alnośc
                                                    > > i i sumienia kobiety.

                                                    > > Źródłem jest prawdopodobnie głębokie, acz błędne, przekonanie, że wszystk
                                                    > ie kob
                                                    > > iety są takie.
                                                    >
                                                    > Czyli mizogin akceptuje mordowanie dzieci przez kobiety nie pozbawione moralnoś
                                                    > ci i sumienia?

                                                    Misiu zawęził znacznie definicję "mizogina" powinna brzmieć:
                                                    Mizogin - [i]osoba nie akceptująca mordowania dzieci przez pozbawione rozumu, moralności i sumienia kobiety.

                                                    P.S.
                                                    Akurat ja jestem za całkowitym dostępem do aborcji, choć z ciężkim sercem oczywiście, a to dlatego że takie ułatwienie znacznie zwiększyłoby w Polsce przyrost naturalny.
                                            • woman_in_love 2000 lat rzadów kościoła także dało miliony zabity 24.06.14, 23:08
                                              ch, więc...
                • ichi51e Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 17:07
                  Owszem gdyby event sie odbywal w kosciele to mogliby sie bronic. Odbywal sie?
                  • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 17:32
                    ichi51e napisała:

                    > Owszem gdyby event sie odbywal w kosciele to mogliby sie bronic.

                    Dlaczego tylko w kościele? Cała nasza kultura jest zakorzeniona "w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu" i tak właśnie mamy wpisane do konstytucji. Mniejszość ma szanować konstytucyjne prawa większości.
                    • oqoq74 Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 17:43
                      Zapominasz, że w tej konstytucji jest też wolność wypowiedzi, sumienia. Wyciągasz tylko to co Tobie wygodne.
                      • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 19:03
                        oqoq74 napisał(a):

                        > Zapominasz, że w tej konstytucji jest też wolność wypowiedzi

                        Podlegająca usprawiedliwionym ograniczeniom.
                    • antyk-acap Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 17:44
                      Jest zakorzeniona także w Starożytnym Rzymie. Bo dzięki niemu mamy prawo rzymskie - podstawę naszego sądownictwa. Ale czy to oznacza że mamy składać ofiary Junonie?
                      • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 19:07
                        antyk-acap napisał:

                        > Jest zakorzeniona także w Starożytnym Rzymie. Bo dzięki niemu mamy
                        > prawo rzymskie - podstawę naszego sądownictwa. Ale czy to oznacza że
                        > mamy składać ofiary Junonie?

                        Jaki związek między zasadami stanowiącymi doktrynalną podstawę naszego sądownictwa z ofiarami składanymi Junonie?
                        • araceli Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 19:09
                          scher napisał:
                          > Jaki związek między zasadami stanowiącymi doktrynalną podstawę naszego sądownic
                          > twa z ofiarami składanymi Junonie?

                          Myślenie boli a analogie są nie do ogarnięcia smile
                          • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 20:52
                            araceli napisała:

                            > > Jaki związek między zasadami stanowiącymi doktrynalną podstawę
                            > > naszego sądownictwa z ofiarami składanymi Junonie?
                            > Myślenie boli a analogie są nie do ogarnięcia smile

                            Tu nie ma analogii.
                    • ichi51e Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 19:36
                      Ja sie nie poczuwam do obecnosci kk w szkolach na ulicach i supermarketach. Miejsce religii jest w kosciele.
                      • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 20:53
                        ichi51e napisała:

                        > Miejsce religii jest w kosciele.

                        To ty tak twierdzisz. Każdy ma prawo uzewnętrzniać swoje uczucia religijne również w przestrzeni publicznej, jeżeli nikomu nie robi tym krzywdy.
                        • araceli Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 21:30
                          scher napisał:
                          > To ty tak twierdzisz. Każdy ma prawo uzewnętrzniać swoje uczucia religijne
                          > również w przestrzeni publicznej, jeżeli nikomu nie robi tym krzywdy.

                          Tak samo jak parada gejów.
                          • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 21:33
                            araceli napisała:

                            > > To ty tak twierdzisz. Każdy ma prawo uzewnętrzniać swoje uczucia
                            > > religijne również w przestrzeni publicznej, jeżeli nikomu nie robi tym
                            > > krzywdy.
                            > Tak samo jak parada gejów.

                            To nie jest manifestacja uczuć religijnych.
                            Poza tym powoduje zgorszenie publiczne.
                            • araceli Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 21:36
                              scher napisał:
                              > To nie jest manifestacja uczuć religijnych.

                              No cóż... można założyć kościół homoseksualistów. I już. Człowiek tworzy - człowiek manifestuje.

                              > Poza tym powoduje zgorszenie publiczne.

                              Zgorszenie to mogą powodować księża - pedofile, z dziećmi na boku i nawołujący do agresji wobec sztuki.
                              • scher Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 21:43
                                araceli napisała:

                                > > Poza tym powoduje zgorszenie publiczne.
                                > Zgorszenie to mogą powodować księża - pedofile

                                Rzeczywiście wprowadzenie zbitki pojęciowej ksiądz=pedofil w umysły tylu prostych ludzi jest jednym z ostatnich osiągnięć polskojęzycznych funkcjonariuszy neomarksizmu.
                                • woman_in_love oczywiście, ujawnianie każdej zbrodni kościoła 23.06.14, 22:10
                                  i jego urzędników to atak neomarksizmu, leninizmu i ateizmu
                                  • scher Re: oczywiście, ujawnianie każdej zbrodni kościoł 23.06.14, 22:48
                                    Nie, nie, chodziło o wprowadzenie zbitki pojęciowej ksiądz=pedofil w umysły prostych ludzi. To była zorganizowana akcja, zakończona nawet powierzchownym sukcesem.
                                    • woman_in_love zorganizowana? niewątpliwie,przez ofiary pedofilów 23.06.14, 23:47
                                      katolickich, które się w końcu zorganizowały i zaczęły walczyć z tym zjawiskiem.

                                      A zbitka pojęciowa ksiądz=pedofil to już zasługa hierarchii, trzeba było nie przenosić pedofilii do innych parafii czy ukrywać w Watykanie. I nie stwarzać pozorów, że to coś normalnego w KK.
                                      • scher Re: zorganizowana? niewątpliwie,przez ofiary pedo 24.06.14, 06:50
                                        woman_in_love napisała:

                                        > katolickich, które się w końcu zorganizowały

                                        Się zorganizowały? One wcale nie są zorganizowane, nie rozśmieszaj mnie.

                                        > i zaczęły walczyć z tym zjawiskiem.

                                        Akurat. Bez wsparcia lewackich środowisk zainteresowanych walką z religią osiągnęłyby tyle, co ofiary błędów lekarskich. Które są o niebo lepiej zorganizowane - i co? Gucio.

                                        Wsparcie wpływowych środowisk i medialną adrenalinę - wyłącznie znów z przyczyn ideologicznych - otrzymała za to pani Alicja Tysiąc. Nawiasem mówiąc ciekawe, jak się żyje jej córce, która miała być zabita, a przeżyła tylko dzięki skandalicznym błędom państwa polskiego.
                                        • woman_in_love hehe, typowa schizofrenia kościelna 24.06.14, 23:17
                                          Wszyscy inni spiskują przeciw nam, a my jesteśmy cudowni.
        • antyideal Re: To było do przewidzenia 23.06.14, 15:09
          scher napisał: >
          > Jestem pewien, że ten nagły wysyp wątków na forach, to nagłe mrowie nick
          > ów wyznających jedynie słuszne poglądy to robota zorganizowana, że stoją
          > za tym konkretne pieniądze, że ci ludzie nagle nie wzięli się znikąd, że nie z
          > aczęli poświęcać czasu i wypisywać głupot za darmo. Ktoś tym agentom wpływu pła
          > ci.
          >

          big_grinbig_grin
        • misterni Marychno, Tobie ile płacą? ;) 23.06.14, 15:53

          • marychna31 Re: Marychno, Tobie ile płacą? ;) 23.06.14, 22:39
            No właśnie przestałam się odzywać tylko zastanawiam się do kogo się po wypłatę zwrócić i ile zażądać. Może sher mi łaskawie podpowie.
        • gaskama Ty, Maciarewicz, wracaj do tematu Smoleńsk! 24.06.14, 14:32
          > Jestem pewien, że ten nagły wysyp wątków na forach, to nagłe mrowie nick
          > ów wyznających jedynie słuszne poglądy to robota zorganizowana, że stoją
          > za tym konkretne pieniądze, że ci ludzie nagle nie wzięli się znikąd, że nie z
          > aczęli poświęcać czasu i wypisywać głupot za darmo. Ktoś tym agentom wpływu pła
          > ci.

          Co za bzdury!
        • kolter-nr Re: To było do przewidzenia 26.06.14, 09:43
          scher napisał:
          Jestem pewien, że ten nagły wysyp wątków na forach, to nagłe mrowie nicków wyznających jedynie słuszne poglądy to robota zorganizowana, że stoją za tym konkretne pieniądze, że ci >ludzie nagle nie wzięli się znikąd, że nie zaczęli poświęcać czasu i wypisywać głupot za darmo. Ktoś tym agentom wpływu płaci.

          To ile masz poruszajać takie tematy ? , przecież czasem gołym okiem widać ze takie wątki są tylko po to żeby ratować twarz zboczonego w 30% kleru katolickiego
    • antyk-acap Re: Geje kontra KK 23.06.14, 12:13
      Ale co takiego dzieje się w rodzinie gejowskiej co nie dzieje się w rodzinie hetero? Uprawiają seks na oczach dzieci?
      • kolter-nr Re: Geje kontra KK 26.06.14, 09:34
        antyk-acap napisał:

        > Ale co takiego dzieje się w rodzinie gejowskiej co nie dzieje się w rodzinie hetero? Uprawiają seks na oczach dzieci?

        Najgorszą rzeczą jest to ze nie idą całą rodziną pod rączkę co niedziela do kościółka smile)
    • alpenne Re: Geje kontra KK 23.06.14, 12:24
      Oczywiście para homoseksualna np.pan Raczek + pan Szczygielski ,fajna para smile
    • ichi51e Re: Geje kontra KK 23.06.14, 12:42
      Najlepszy bidul nie zastapi rodziny - chyba oczywiste
    • aniani7 Re: Geje kontra KK 23.06.14, 15:10
      Ja chcę do gejów, ja chcę do gejów, ja chcę do gejów. Są inteligentniejsi, mają mniej jakichkolwiek twardych schematów i są dużo czulsi.
    • mayaalex Re: Geje kontra KK 23.06.14, 15:33
      oczywiscie, ze w rodzinie gejowskiej.
    • misterni Re: Geje kontra KK 23.06.14, 15:54
      Wolałabym w rodzinie gejowskiej niż w jakimkolwiek domu dziecka.
    • klubgogo Re: Geje kontra KK 23.06.14, 18:39
      Jestem za ułatwieniem procedur adopcyjnych przez pary homoseksualne.
      Jestem przeciwna gniciu dzieci w jakimkolwiek domu dziecka.
    • misiu-1 Re: Geje kontra KK 23.06.14, 18:50
      Pytanie jest wadliwie skonstruowane. Nie istnieje zwierzę pt. "rodzina gejowska", więc pytanie, co do formy, powinno brzmieć: "czy wolelibyście wychowanie przez parę żyjących razem dewiantów, czy w katolickim domu dziecka". Wybieram to drugie, bo pozostawanie w domu dziecka wciąż daje szansę na adopcję przez normalnych ludzi.
      • woman_in_love nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki dom dzi 23.06.14, 19:11
        ecka"
        • misiu-1 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 23.06.14, 23:13
          Dom dziecka, jako taki nigdy nie jest dobry. Dla dziecka dobrzy są tylko ojciec i matka. Dom dziecka może być tylko mniej lub bardziej zły. Od towarzystwa dewiantów jest mniej zły.
          • marychna31 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 23.06.14, 23:15
            > i matka. Dom dziecka może być tylko mniej lub bardziej zły. Od towarzystwa dew
            > iantów jest mniej zły.
            Katolicki dom dziecka, vide dom boromeuszek, to dom z dewiantami w roli głównej. Problem z nim największy jest taki, że tych dewiantów boja się wszystkie służby państwowe i przymykają latami oczy na ich dewiacje.
          • woman_in_love Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 23.06.14, 23:49
            Od towarzystwa dewiantów jest mniej zły.

            A to wiemy przecież, tak działały te domy dziecka katolickie, gdzie opiekunami byli różni dewianci.
            • misiu-1 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 23.06.14, 23:56
              woman_in_love napisała:

              > A to wiemy przecież, tak działały te domy dziecka katolickie, gdzie opiekunami
              > byli różni dewianci.

              Być może faktycznie, w jakichś katolickich domach dziecka opiekunami byli dewianci. Jednak z dwojga złego lepsze jest ryzyko natrafienia na dewianta niż pewność.
              • misterni Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 01:15
                Do takiego dewianta jak ty, z pewnością nie posłałbym żadnego dziecka. Mimo, że ponoć jesteś w 100% hetero.
              • aandzia43 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 02:05
                Sugerujesz,że dewianctwo gejów, czyli pozostawanie w związku jednopłciowym, uderza w dzieci tak, jak zdewiowana atmosfera u sióstr boromeuszek? Że bicie, wyzwiska terror i molestowanie seksualne to jakościowo ten sam rodzaj dewianctwa?
                • misiu-1 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 06:22
                  Gwałcenie dziecka i wypożyczanie go w tym celu znajomym to jakościowo jeszcze gorszy przypadek.
                  • aandzia43 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 10:04
                    Aaa, to waćpan z tych, co utozsamiają homoseksualizm z pedofolią? Pogratulować, pogratulować horyzontu i wiedzy wink No nie wiem, kto więcej krzywdy zrobił, a kto więcej serca okazał osobom powierzonym opiece: homoseksualiści swoim dzieciom, czy skoszarowane, poddane chorej dyscyplinie i hierarchizacji oraz odgórnie oddelegowane do zajęć, do których się osbowosciowo nie nadają zakonnice o księża.
                    • misiu-1 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 10:44
                      aandzia43 napisała:

                      > Aaa, to waćpan z tych, co utozsamiają homoseksualizm z pedofolią?

                      Nie utożsamiają. Zauważają silną korelację. A para australijskich pederastów gwałcąca "adoptowanego chłopca" i wypożyczająca go znajomym po całym świecie to tylko najbardziej spektakularny przykład.

                      > Pogratulować, pogratulować horyzontu i wiedzy wink

                      Tobie za to pogratulować umiejętności subtelnej jak nosorożec manipulacji. wink

                      > No nie wiem, kto więcej krzywdy zrobił, a kto więcej serca okazał osobom powierzonym
                      > opiece: homoseksualiści swoim dzieciom, czy skoszarowane, poddane chorej dyscyplinie i
                      > hierarchizacji oraz odgórnie oddelegowane do zajęć, do których się osbowosciowo nie
                      > nadają zakonnice o księża.

                      To pederaści między nogami mają serce? Bo przecież to właśnie okazywali najczęściej gwałconemu chłopcu.
                      • aandzia43 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 11:15
                        A pary hetero z piekła rodem wyczyniające z dziećmi swoimi i nie swoimi różne paskudztwa? Coś się przypiął do jakiejś ewidentnie szkudnej pary homo? Nikt o zdrowych zmysłach nie zaprzecza, że i takie są. To ma być dowód na socjopatyczne cechy u wszystkich homoseksualistów? :-0
                        • misiu-1 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 11:51
                          Ty się przyczepiłaś do kazusu sióstr boromeuszek, a ja do kazusu pederastów-pedofilów.
                          • aandzia43 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 13:03
                            Nie, nie o boromeuszki mi chodzi. Raczej o fatalnie wpływający na stosunek do słabszych i oddanych pod opiekę sposób kształtowania psychiki osób w instytucji takiej jak KK. Hierarchizacja stosunków, fala, poczucie winy za naturalne instynkty, rygor, oddelegowywamie do zajęć bez rozpoznania talentów i możliwości, a do tego poczucie bezkarności i buta w stosunku do świeckich. To daje nam rzesze urzędników pana B., którym nie powierzyła bym chomika. Chyba że z silnym dozorem osób z zewnątrz.
                            • misiu-1 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 14:01
                              aandzia43 napisała:

                              > Nie, nie o boromeuszki mi chodzi. Raczej o fatalnie wpływający na stosunek do słabszych i
                              > oddanych pod opiekę sposób kształtowania psychiki osób w instytucji takiej jak KK.

                              Oczywiście, że nie chodzi Ci o boromeuszki. Chodzi Ci o manipulanckie przyklejenie ich postępowania do całej instytucji KK. Tak samo, jak ubecka, GWniana propaganda, godna Josepha Goebbelsa, uczyniła z pedofilią - stwarzając w umysłach lemingów fałszywe utożsamienie z księdzem. Jednocześnie starannie ukrywając fakt korelacji pedofilii z homoseksualizmem, wszelkie wzmianki na ten temat ośmieszając i dezawuując.

                              > Hierarchizacja stosunków, fala, poczucie winy za naturalne instynkty, rygor,
                              > oddelegowywamie do zajęć bez rozpoznania talentów i możliwości, a do tego poczucie
                              > bezkarności i buta w stosunku do świeckich. To daje nam rzesze urzędników pana B., którym
                              > nie powierzyła bym chomika. Chyba że z silnym dozorem osób z zewnątrz.

                              Hierarchizacja stosunków jest rzeczą najnormalniejszą w świecie. To żaden zarzut. Poczucie winy za brak kontroli nad instynktami także nie jest niczym złym.
                              • misterni Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 14:14
                                misiu-1 napisał:

                                Jednocześnie starannie ukrywając fakt korelacji pedofilii z homoseksualizmem,

                                Ty zaś i cała reszta ultra prawicowych głąbów starannie ukrywasz fakt, że wśród hetero pedofilia również występuje i to wcale nie rzadziej niż u homo.
                              • aandzia43 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 14:24
                                Zajadly misiu, ja wiem, że wygodnie jest ci myśleć, że moja wiedza na temat relacji w KK zaczęła się od artykułu w Gazecie o boromeuszkach big_grin I że komuchy mnie zmanipilowały. Ech... jasny, prosty świat misia wink
                                Pewnie, że kontrolowanie swoich instynktów to pożądana z punktu widzenia rozwoju osobowościowego i duchowego umiejętnoścć. A i w hierarchii samej w sobie też nic złego nie ma. Racz zaważyć, że ja pisałam o zbiorze wpływów na jednostkę i na całą społeczność, a ten zbior już taki fajny nie jest. Czy to w KK, czy w innej organizacji.
                                • misiu-1 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 14:38
                                  aandzia43 napisała:

                                  > Zajadly misiu, ja wiem, że wygodnie jest ci myśleć, że moja wiedza na temat re
                                  > lacji w KK zaczęła się od artykułu w Gazecie o boromeuszkach big_grin I że komuchy m
                                  > nie zmanipilowały.

                                  Oczywiście, że Cię zmanipulowały.

                                  > Pewnie, że kontrolowanie swoich instynktów to pożądana z punktu widzenia rozwoju
                                  > osobowościowego i duchowego umiejętnoścć. A i w hierarchii samej w sobie też
                                  > nic złego nie ma.

                                  Nie używaj więc ich w charakterze zarzutu.

                                  > Racz zaważyć, że ja pisałam o zbiorze wpływów na jednostkę i na całą społeczność, a ten
                                  > zbior już taki fajny nie jest. Czy to w KK, czy w innej organizacji.

                                  Ogólniki. Nie ma się do czego odnieść.
                                  • misterni Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 14:45
                                    misiu-1 napisał:

                                    Oczywiście, że Cię zmanipulowały.

                                    Ciebie zmanipulowały źródła typu fronda misiu o małym móżdżku tongue_out
                                  • aandzia43 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 15:42
                                    Oczywiście wiesz lepiej, co i kiedy i co przeczytałam i co mnie ukształtowało big_grin Bo baby to takie gupie som i dopiero misiu przez internet wytłumaczy jednej z drugą, co jej w głowie siedzi. Nawet jeśli te baby są stare jak świat i z niejednego pieca chleb jadly, to i tak misiu wie lepiej od nich, że całe ich życie nie miało najmniejszegoznaczenia wobec tego, że parę miesięcy temu prasa napisała o starej zresztą sprawie jakichś boromeuszek. Zgłupiałeś waść i na śmiech się wystawiasz.

                                    A dlaczego mam nie używac w charakterze zarzutu ZESPOŁU zachowań (cech czy nacisków) jeśli ten zespół prowadzi do patologii? Poszczególne elementy mogą mieć wydźwięk pozytywny. Użyć zaś ich można do najróżniejszych celów. Naprawdę nie jesteś w stanie tego zrozumieć?
                                    • misiu-1 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 15:49
                                      aandzia43 napisała:

                                      > Oczywiście wiesz lepiej, co i kiedy i co przeczytałam i co mnie ukształtowało:

                                      Po prostu widzę kalki pojęciowe, które powielasz. Nie muszę siedzieć w Twojej głowie.

                                      > A dlaczego mam nie używac w charakterze zarzutu ZESPOŁU zachowań (cech czy naci
                                      > sków) jeśli ten zespół prowadzi do patologii? Poszczególne elementy mogą mieć wydźwięk
                                      > pozytywny. Użyć zaś ich można do najróżniejszych celów. Naprawdę nie jesteś w stanie tego
                                      > zrozumieć?

                                      Zdefiniuj patologię, wykaż, że nieuchronnie prowadzi.
                                      • aandzia43 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 16:55
                                        Kalki, powiadasz? Glupiś misiu, jeśli niezgodę na twoje zarozumiale twardoglowie jesteś w stanie zinterpretować jedynie jako lewactwo/efekt indoktrynacji lewackiej. Glupiś, ale szczęśliwyś, z czarno-białym obrazem świata, bez dylematów i wątpliwości.
                                        • misiu-1 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 18:46
                                          Owszem, kalki. Ja rozumiem, że to przyjemnie mniemać, że się samodzielnie doszło do swojego światopoglądu i pewnie każdy leming na michniczej piersi wyhodowany tak o sobie duma. Wszakże potwarzą dla nadredaktora byłoby przypuszczenie, że jest tak głupi, że otwarte drzwi wyważa. smile
                                          • aandzia43 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 19:19
                                            Michnik z Gazetą wkroczył na arenę publiczną gdy ja byłam kompletnie ukształtowaną światopoglądowo i wcale nie młodziutką osobą. Ale to miłe, że tak młodo według ciebie wyglądam wink Upss, źle, pewnie stara komucha! No inaczej wszak być nie może, bo misio ma bardzo ograniczoną ilośc kalek i niczego ponad młodego leminga albo starą komuchę wyobrazićq sobie nie może wink No ale przynajmniej sam Amerykę odkrył, bez udziału kruchty wink
                                            Misiu, a propos kalek, a wszystkie kobiety to ku..y poza matką, prawda? I jeszcze zespół madonny i ladacznicy na deser, skoro już mowa o ograniczonej, poszufladkowanej psychice? wink
                                            • misiu-1 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 20:11
                                              aandzia43 napisała:

                                              > Michnik z Gazetą wkroczył na arenę publiczną gdy ja byłam kompletnie ukształtowaną
                                              > światopoglądowo i wcale nie młodziutką osobą.

                                              Z pewnością. Szczególnie w kwestii "rodzin gejowskich".

                                              > Misiu, a propos kalek, a wszystkie kobiety to ku..y poza matką, prawda? I jeszcze zespół
                                              > madonny i ladacznicy na deser, skoro już mowa o ograniczonej, poszufladkowanej psychice?
                                              > wink

                                              Rekomenduję wywietrzenie pokoju. Dostrzegam wyraźne objawy niedotlenienia mózgu. wink
                                              • aandzia43 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 20:35

                                                > Z pewnością. Szczególnie w kwestii "rodzin gejowskich".

                                                W kwestii homoseksualizmu tak. Wiesz, ja naprawdę już w tej ciemnej, upadającej powoli komunie, z nabożnymi pieniami wyłażącymi z każdego kąta (jak nie kijem go, to pałą), tak między panem, wójtem i plebanem, wiedziałam cokolwiek na pewne tematy wink Takie całkiem duże "cokolwiek". Kwestia rodzin homoseksualnych to już tylko pokłosie tamtych poglądów. Jeśli zaś chodzi o dzieci... no cóż, całkiem sporej, znanej mi osobiście, grupie hetero nie dałabym na wychowanie nawet kota. Niestety, oni mogą sobie je zrobić osobiście wink A znajome homosie też są różne.


                                                > Rekomenduję wywietrzenie pokoju. Dostrzegam wyraźne objawy niedotlenienia mózgu
                                                > . wink

                                                A co, nie charakteryzuje misia podwójna moralność? wink
                                                • misiu-1 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 21:43
                                                  A jakże. Na temat "praw gejów" z pewnością już przed wojną rozmawiałaś ze swoim starostą powiatowym. smile
                                                  • aandzia43 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 22:42
                                                    A jakże. Na temat "praw gejów" z pewnością już przed wojną rozmawiałaś ze swoim
                                                    > starostą powiatowym. smile

                                                    Tak, tym bardziej, że starosta był gejem wink
                                          • misterni Tak misiuniu, korwinowo-terlikowska tubo 24.06.14, 21:56
                                            Znasz to ze swojego własnego doświadczenia, prawda?

                                            misiu-1 napisał:

                                            Ja rozumiem, że to przyjemnie mniemać, że się samodzielnie doszło do swojego światopoglądu.
                              • aandzia43 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 14:33
                                O rany, to korelacja czynów pedofilskich z orientacja homoseksualną jst wieksza, niż korelacja czynów pedofilskich z zablokowanym rozwojem psychoseksualnym u kleru (płci i orientacji obojetnej) połączonym z poczuciem bezkarności i dostępnością dzieci? wink No paczpan, ale objawienie big_grin
                                • misiu-1 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 14:40
                                  aandzia43 napisała:

                                  > O rany, to korelacja czynów pedofilskich z orientacja homoseksualną jst wieksza
                                  > , niż korelacja czynów pedofilskich z zablokowanym rozwojem psychoseksualnym u
                                  > kleru (płci i orientacji obojetnej) połączonym z poczuciem bezkarności i dostęp
                                  > nością dzieci? wink No paczpan, ale objawienie big_grin

                                  Oczywiście, że jest większa. Zresztą pedofile w sutannach to też najczęściej pederaści.
                                  • aandzia43 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 16:09
                                    Hmmm... nie wiem, czy najczęściej homo. Czynów pedofilskich dopuszczają się ludzie o niedorozwinietej, skarlałej sferze psychoseksualnej będącej efektem restrykcji, z którymi sobie w trakcie rozwoju nie radzą, przy braku dostępu do równych sobie partnerów i partnerek, przy braku możliwości wewnątrznych, by z kimś takim wejść w relację i przy braku możliwości zewnętrznych (wybitnie nieatrakcyjna fizycznisc). A więc i produkty "zakładów zamkniętych" typu KK, szkoły wojskowe, szkoły z internatem prędzej dorwą się do bezbronnej ofiary (dziecko, podwładny), niż ktoś, kto nie musi korzystać z substytutów, bo ma odwagę i możliwość naczesać sobie właściwego partnera/partnerkę. Całkiem możliwe, że ksiądz homo, niepogodzony ze swoim "grzesznym pozadaniem" i spychający je w mroki nieświadomości w końcu przyparty do muru czymś, co go przerasta dorwie się do chlopczyka prędzej, niż jego kumpel hetero, który w pełni świadomie rozładuje napięcie z dorosłą, chetna kobietą. Ale homoseksualistow bez obciążeń wynikających z restrykcji społecznych ten mechanizm nie dotyczy.
                                    • misiu-1 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 18:39
                                      Opowiadaj, opowiadaj. Lubię kobiety z fantazją. smile
                                      • marychna31 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 23:20
                                        misiu-1 napisał:

                                        > Opowiadaj, opowiadaj. Lubię kobiety z fantazją. smile

                                        Trzeba mieć sporo odwagi, żeby tak otwarcie pisać o swoich fascynacjach opowiadaniem o pedofilii.
                                        • misterni Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 23:33
                                          Marychna, a ja się właśnie zastanawiam, co misia może jeszcze kręcić i jak to się ma do jego poglądów wink
                                          • cosmetic.wipes Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 25.06.14, 07:23
                                            > Marychna, a ja się właśnie zastanawiam, co misia może jeszcze kręcić i jak to s
                                            > ię ma do jego poglądów wink

                                            Ja tam się wolę nie zastanawiać co kręci misia. To musi być obrzydliwe.
                                            Głośno wrzeszczy o moralności i zgorszeniu, bo próbuje zakrzyczeć swoje dewiacje.
              • sanciasancia Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 02:11
                > Być może faktycznie, w jakichś katolickich domach dziecka opiekunami byli dewia
                > nci. Jednak z dwojga złego lepsze jest ryzyko natrafienia na dewianta niż pewno
                > ść.
                I serio uchowałeś się bez żadnych wiadomości z Irlandii?
                Od sprzedaży nieślubnych dzieci do adopcji do Stanów, przez wykorzystywanie seksualne sierot, po głodzenie ich i chowanie ciał w nieużywanym szambie (pomijając takie drobiazgi jak niewolniczą pracę kobiet w pralniach nadzorowanych przez zakonnice)?
                Niesamowite.
                • misiu-1 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 06:24
                  A ty serio uchowałaś się bez żadnych wiadomości z Australii?
                  • marychna31 Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 09:28
                    Jeden przypadek na setki tysięcy jednopłciowych rodzin. To już odsetek dewiacji w rodzinach heteronormatywnych jest większy a nikt by nie zaryzykował tezy, że rodziny hetero są źródłem dewiacji. Natomiast przypadki ujawnionych dewiacji w ośrodkach prowadzonych przez KK to praktycznie codzienność.
                  • sanciasancia Re: nie istnieje zwierzę pt. "dobry, katolicki do 24.06.14, 20:21
                    Chodziło ci o australijski wątek wykorzystywania seksualnego dzieci w Kongregacji Braci w Chrystusie?
    • attiya Re: Geje kontra KK 23.06.14, 21:18
      zdecydowanie wolę rodzinę gejowską
    • sanciasancia Re: Geje kontra KK 23.06.14, 21:32
      Abstrahując od moich prywatnych poglądów, to doświadczenia irlandzkich sierot wskazuje, że w rodzinie homoseksualnej dzieciom dzieje się lepiej.
      • sanciasancia Re: Geje kontra KK 23.06.14, 21:33
        wskazują oczywiście.
    • figrut Re: Geje kontra KK 23.06.14, 21:36
      > Na fali wątków hipotetycznych, chciałabym się zapytać, co byście wolały/woleli
      > - wychowanie w rodzinie gejowskiej czy w katolickim domu dziecka?
      Zdecydowanie w kochającej się rodzinie niezależnie od tego, czy byłaby to rodzina homo czy hetero.
      Moje dzieci miały okazję wychowywać się w rodzinie hetero i teraz homo. Bardziej są zadowolone z życia w rodzinie homo ale nie dlatego, że to akurat homo, a dlatego, że wychowują się w kochającej się rodzinie.
      • naomi19 Re: Geje kontra KK 23.06.14, 22:14
        figrut http://images65.fotosik.pl/1108/43314575221f6384m.jpg
    • naomi19 Re: Geje kontra KK 23.06.14, 22:07
      w rodzinie, oczywiście, że w rodzinie
      • gocha500 Re: Geje kontra KK 24.06.14, 10:32
        Z zadanego pytanie jasno i na temat odpowiadam, że oczywiście że w rodzinie Gejowskiej! W sumie mogę dodać jeszcze że jakbym miała wybierać to zdecydowanie męskiej i nie dlatego że jestem kobietą ale jakoś wole towarzystwo męskie niż płci pięknej( a może lepiej powiedzieć kłótliwej).
    • anestezjolog72 Re: Geje kontra KK 24.06.14, 10:50
      Myślałam, że chodzi tu o Kodeks Karny wink, ale ....wszystko zalezy od ludzi a nie ich orientacji seksualnej czy światopoglądu.
      Mam przyjaciół wśród ortodoksyjnych katolików są to porządi ludzie. Mam koleżankę, która nie wychodzi z kościoła i nie jestem wstanie wyliczyć ile zła wyrządziła ludziom. Jest podłym człowiekiem. Mam bliskiego przyjaciela geja. ( jestem kobietą mężatką). Najcudowniejszy człowiek na świecie.
    • 1matka-polka Re: Geje kontra KK 24.06.14, 11:33
      Oczywiście, że u gejów, to normalni ludzie w przeciwieństwie do świrów pracujących w instytucjach katolickich.
      • araceli Re: Geje kontra KK 24.06.14, 11:34
        1matka-polka napisała:
        > Oczywiście, że u gejów, to normalni ludzie w przeciwieństwie do świrów
        > pracujących w instytucjach katolickich.

        Postępowanie wbrew naturze (celibat) niestety bardzo często odbija się na psychice.
        • 1matka-polka Re: Geje kontra KK 24.06.14, 11:46
          I to jest najgorsze, że w tych przybytkach pracują prawdziwi przypałowcy, ci co naprawdę postępują zgodnie z tym co mówią ich zwierzchnicy, ich iluminiscencje najwyżsi ojcowie katabasi.
    • kolter-nr Re: Geje kontra KK 24.06.14, 18:03
      maja.london888 napisała:

      > Na fali wątków hipotetycznych, chciałabym się zapytać, co byście wolały/woleli
      > - wychowanie w rodzinie gejowskiej czy w katolickim domu dziecka?

      W katolickim domu dziecka masz prawie pewniaka na to ze zostaniesz molestowany .
    • antyk-acap Urząd Stanu Cywilnego nie wydał zaświadczenia 25.06.14, 08:10
      Tomasz S. zwrócił sie do Urzędu Stanu Cywilnego o zaświadczenie potwierdzające jego zdolność prawną do zawarcia małżeństwa. Chciał w Hiszpanii poślubić swojego partnera, obywatela tego kraju. Warszawski USC odmówił jednak wydania mu takiego zaświadczenia tłumacząc, że polskie prawo nie zezwala na zawieranie małżeństw osobom tej samej płci. Wiadomo - kołtun zawsze wie co dla innego człowieka jest lepsze...
      • araceli Re: Urząd Stanu Cywilnego nie wydał zaświadczenia 25.06.14, 19:40
        antyk-acap napisał:
        > iadomo - kołtun zawsze wie co dla innego człowieka jest lepsze...

        Pan nie dostał zaświadczenia bo małżeństwa jednopłciowe są w PL niedopuszczalne. Ciekawe, że gdyby jakaś Polka chciała zostać 3 żoną Saudyjczyka to zaświadczenie dostałaby od ręki smile

        Pan przed Trybunałem Europejskim zapewne wygra ale potem będziemy mieli cyrk pt. klauzula sumienia urzędników w USC big_grin
        • chipsi Re: Urząd Stanu Cywilnego nie wydał zaświadczenia 26.06.14, 10:14
          > Pan przed Trybunałem Europejskim zapewne wygra ale potem będziemy mieli cyrk pt
          > . klauzula sumienia urzędników w USC big_grin

          Kwestia czasu. Czekam kiedy te klauzule wprowadzą w Mc Donald's big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka