aspinia
26.06.14, 19:26
Czy ktos zastanawial sie dlaczego fundujemy ksiazki niektorym a innym nie, bez wzgledu na sytuacje materialna tylko na rok urodzenia dziecka?
zalozmy ze mam 2 dzieci w wieku 5 klas SP i 1 gimnazjum. Czy ktos zafundowal mi jako matce tych dzieci podreczniki? Nawet sie na to nie zanosi.
Natomiast dzieci idace do pierwszej klasy i pozniejsze roczniki beda mialy podreczniki za darmo - czytaj z pieniedzy podatnikow. Czy to oznacza ze ja place podwojnie?
Jest wielu rodzicow w podobnej sytuacji a nawet gorszej, np. ich dzieci wlasnie koncza edukacje (swoje juz zaplacili a teraz beda placic na innych), albo bezdzietni - dlaczego maja placic za ksiazki dla dzieci?
Nie zazdrosze rodzicom dzieci ktore poszly rok wczesniej do szkoly i ich pociechy ida obecnie do klasy II - nie zalapia sie na darmowy podrecznik, w klasach ich dzieci moze byc 28, a nawet i wiecej dzieci. Same superlatywy ...
Dlaczego nikt o tym nie pisze, nie mowi.