niktmadry
08.07.14, 12:29
Pracuję w domu. Dzieciaki niestety do połowy lipca szans na wyjazd nie mają więc póki co wakacje spędzają na osiedlowym placu zabaw. Może wyjdę na sknerę ale wkurza mnie to MAMO IDĘ SIĘ NAPIĆ - I wpada do mnie do domu nie tylko moje dziecko, nie tylko dziecko z najlepszą koleżanką ale dziecko sztuk 5 czy 6. Wczoraj dzieciaki wypiły 9 butelek wody gazowanej + 4 napoje naty. Dziś przed chwilą otworzyłam 4 butelkę. Czy tylko ja tym dzieciakom daję pić. Zastanawiam się czy nie przegnę jeśli kupię 100 kubeczków jednorazowych i kilka 5L butelek NIEGAZOWANEJ wody. I dopóki będą mi się schodzić w takich ilościach tylko tym ich będę nawadniać. Ja rozumiem przyjść z ulubioną koleżanką, która mieszka dalej od placu zabaw, z koleżanką której rodzice są w pracy...ale żeby za każdym razem przychodziło mi po 5-6 dzieciaków? A może powinnam się cieszyć bo te dwa tygodnie w domu to chyba najtańsza nasza część wakacji?