08.07.14, 18:19
burze.
Groźno, ale bezpiecznie, bo w domu.
Bywały momenty, że ze strachu płakałam, np. stojąc na przystanku PKS z babcią (ok. 10 lat).
Raz, ja już w wieku mocno dorosłym, syn poszedł odprowadzić koleżanki i rozpętało się piekło.
A raz, burza chyba kręciła się w kółko, gdyż z każdym tąpnięciem pioruna dom wpadał w wibracje.
Ale i tak ten klimat przed i w trakcie jest dziwnie przytulny.
A piszę to dlatego, bo zbliża się armagedon sądząc po temperaturze wokół.
Taki bezpieczny armagedon wink
Obserwuj wątek
    • mona_mayfair Re: Lubię 08.07.14, 18:23
      Kocham burze i jakos się nigdy nie bałam wink Raz się wystraszyłam, jak byłam sama konno w terenie, w lesie i nagle rozpetała sie mega burza z wielkim gradobiciem. Dobrze, że koń był odważny, to mnie pocieszał ;p
      • vre-sna Re: Lubię 08.07.14, 19:01
        No właśnie, fascynujący jest spektakl przyrody, ale musimy się czuć bezpiecznie.
        Teraz sobie przypomniałam o tsunami w Tajlandii, pamiętam człowieka z filmu, który stał w wodzie, nie uciekał, patrzył się, jak idzie fala. Dla widza to było straszne, bo wiedział, że ten człowiek za chwilę zginie, pytanie, dlaczego był tak zafascynowany tą wielką falą, że nawet nie próbował się ratować?
    • amoreska Re: Lubię 08.07.14, 18:26
      I nie boisz się pisać na komputerze w czasie burzy?
      A jak ci piorun w router trzepnie wink ?
      • vre-sna Re: Lubię 08.07.14, 18:35
        Akurat piszę na smartfonie. A burzy na razie się tam dalej smile
    • marychna31 Re: Lubię 08.07.14, 18:32
      Mam przeczucie (choć ja w takie głupoty jak przeczucie nie wierzęwink ), że zginę właśnie od pioruna. Jak zbliża się burza to się zawsze zastanawiam, czy to już ten momentsmile)
      • vre-sna Re: Lubię 08.07.14, 18:42
        Nie, nie, to niemożliwe jest.
        Musisz najpierw wejść na Giewont i przytulić się do krzyża wink
        W innej okoliczności to nie działa smile
        Tak myślę bazując na własnych przeżyciach...
    • mamaemmy Re: Lubię 08.07.14, 18:34
      ja również,nawet to 3 godziny temu ogłosiłam na fejsbuku tongue_out
      Ale ja całe zycie mieszkałam w bloku/kamienicy,to chyba inaczej-przynajmniej tak mój mąz twierdzi smile
      teraz w sumie mieszzkamy w domu i dalej..uwielbiam burzę.
      Raz tylko się bałam-jak byliśmy nad jeziorem pod namiotem i była burza trwająca kilka godzin..po dwóch godzinach przestałam się nia cieszyć,a autentycznie czułam się jakby był koniec świata smile
      Na drugi dzień wszyscy wrzucali zdjęcia z tej burzy-na wp było ich mnóstwo,teraz żaluje,że nie zrobilismy żadnego wink
      • vre-sna Re: Lubię 08.07.14, 18:48
        No to przeżyliście swoje, ale zobacz jakie wspomnienia smile
        Też kiedyś taką przeżyłam, w miejscu nieprzystosowanym do burz. Tak jak cieszyłam się na początku, to potem, jak poniżej Edelstein, szukałam opieki.
        Ale twardo lubię ten klimat.
    • edelstein Re: Lubię 08.07.14, 18:37
      Nie lubie burzy, gdy jest burzy przyklejam sie do polowka i odklejam po.
    • cosmetic.wipes Re: Lubię 08.07.14, 18:38
      Ja też lubię. Pod warunkiem, że:
      - nie jestem na łajbie na środku jeziora,
      - nie zaskakuje mnie na autostradzie, kiedy się spieszę,
      - nie wali mi gradem po samochodzie.
      • vre-sna Re: Lubię 08.07.14, 18:54
        Och, mówię komfortowej sytuacji, nie niebezpiecznej. Wcale bym nie lubiła burzy w drodze sad
    • klubgogo Re: Lubię 08.07.14, 19:00
      Ja lubię dopóki, dopóty nie muszę zamknąć wszystkich okien i dusić się aż burza przejdzie i dopóty nie muszę wyłączyć komputera.
    • melancho_lia Re: Lubię 08.07.14, 19:15
      Ja tez bardzo lubię burze, zwlaszcza nocne. Pięknie wtedy pioruny widać. Niestety w tym roku nie bylo jeszcze u mnie porządnej burzy.
    • eo_n Re: Lubię 08.07.14, 19:35
      U mnie też burzowo i też lubię...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka