ichi51e 23.07.14, 09:30 tonatyle.pl/podstarzale-mamusie-zagrozenie-ludzkosci/ Zgadzacie sie? Nie zgadzacie? Myslicie ze jest idealny wiek na macierzynstwo? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jak_matrioszka Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 09:38 Ja, czterdziestoparoletnia mama przedszkolaka mysle, ze przemadrzala dwudziestoparoletnia mamusia mogla sobie zamiast corki urodzic syna, a potem go nauczyc obslugi mlotka, ku chwale ludzkosci. Co innego pozostaje jak sie poblazliwie usmiechnac po przeczytaniu tego tekstu? Wielka rozprawa o stosunkach spolecznych oparta na dwoch przykladach, z czego jednym jest sama piszaca, wiec z definicji wyidealizowany do bolu, a drugi dla kontrastu musi byc najgorszy ze zlych. Odpowiedz Link Zgłoś
eo_n Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:04 jak_matrioszka napisała: > Co innego pozostaje jak sie poblazliwie usmiechnac po przeczytaniu tego tekstu? Zgadzam się. No i nie najlepiej to świadczy o portalu, że coś takiego zamieszcza. I nie chodzi o stanowisko, a o poziom wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 09:40 Może nieco dramatyczne, ale fakt, jest taka tendencja. Z tym, że nie powiedziałabym, że dotyczy tylko podstarzałych mamusiek, wśród rodziców koleżanek córki (gdzie jestem takim Matuzalemem, najstarszym zdecydowanie), najbardziej roszczeniowa jest najmłodsza mamuśka. Która ma mentalność piaskownicowej władczyni - moja lalka jest najpiękniejsza i ona będzie księżniczką. Także podejście matek bez względu na wiek jest teraz nieciekawe, z tym,że pobudki nieco inne - starsza myśli bardziej o dziecku, młodsza uważa dziecko za przedłużenie siebie i jego niepowodzenia traktuje osobiście. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich, normalne matki są i wśród smarkul i wśród tych podstarzałych, a idiotyczny model wychowywania to znak czasów, a nie wieku. zamiast marudzić i krytykować patrzmy, żebyśmy my się zachowywały jak należy. Odpowiedz Link Zgłoś
vocativa Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 09:49 Też myślę, że to nie do końca zależy od wieku... Ja jak zostałam matką miałam 27 lat (czyli chyba "późna przeciętna" jak na Polskę) i chyba mam tendencje bardziej w kierunku nadmiernej kontroli, z drugiej strony staram się uczyć dziecka samodzielności, ale nie wydaje mi się żebym reprezentowała inny model macierzyństwa, gdybym została matką 5 lat wcześniej, lub 5 lat później... Odpowiedz Link Zgłoś
eo_n Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:07 vocativa napisała: > Też myślę, że to nie do końca zależy od wieku... Zgadzam się. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:15 Zdecydowanie nie zalezy od wieku. I sądzę, że pani autorka nie powinna jeszcze oceniać skutków wychowawczych swojej działalności, bo jej córka ma dopiero 4 lata. Niech sie pokusi o podsumowania, kiedy dziecko będzie miało 24. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:40 Także podejście matek bez względu na wiek jest teraz nieciekawe, z tym,że pobud > ki nieco inne - starsza myśli bardziej o dziecku, młodsza uważa dziecko za prze > dłużenie siebie i jego niepowodzenia traktuje osobiście. Andaba, świetnie to ujęłaś! Odpowiedz Link Zgłoś
zlotarybka_1 Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 09:47 podstarzale? myslalam, ze chodzi o 60-70-latki rodzace dzieci. W artykule jest mowa o (niespelny) 40-letniej matce 4-latka, co dzisiaj jest raczej norma. Nie przeczytalam jednak calosci - wymieklam po pierwszych zdaniach - tekst bardzo tendencyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
eo_n Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:06 zlotarybka_1 napisała: > W artykule jest mowa o (niespelny) 40-letniej matce 4-latka, co dzisiaj jest ra > czej norma. Otóż to. Ostatnio jakoś mam szczęście do przypadkowych spotkań z dawnymi koleżankami - albo nie mają dzieci, albo mają w wieku 2-6 lat (a mój rocznik, czyli prawie 40). Dziecko 12 letnie ma jedna... Odpowiedz Link Zgłoś
kub-ma Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 09:49 Trudno to nawet skomentować. To jakaś walka pokoleń czy co? Idąc takim stylem rozumowania "podstarzała" mama może stwierdzić, że ta oto nader młoda mama (bo decyzja o dziecku zapadła jakoś w wieku 19 lat) mało wie o życiu, itd. itp. Nadopiekuńczość była jest i będzie. A jak któraś mama chce się dowartościować pisząc peany na swoją cześć, to już jej problem. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:16 > bo decyzja o dziecku zapadła jakoś w wieku 19 lat Śmiem wątpić Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:21 A dlaczego? Nie znasz nikogo, kto wziął ślub z zamiarem urodzenia dziecka jak najszybciej? Bo ja znam bardzo dużo osób, które wyszły za mąż w wieku 18-19 lat i zaszły w ciążę po ślubie. Gdyby nie zamierzały się rozmnażać to nie wychodziłyby za mąż. Za to nie znam żadnej kobiety, która by wyszła za mąż w wieku 36 lat z innego powodu niż ten, że wcześniej amatora na siebie nie znalazła. Niemniej jednak nie wątpię w to, że są kobiety, które odwlekają decyzję o założeniu rodziny do tego wieku, mimo braku przeszkód. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:35 Andaba, proszę cię... Nie, nie znam nikogo kto zdecydował się na dziecko w wieku nastoletnim. Nie znam też nikogo, kto w podobnym wieku brałby ślub bez dziecka w drodze. > Za to nie znam żadnej kobiety, która by wyszła za mąż w wieku 36 lat z innego p > owodu niż ten, że wcześniej amatora na siebie nie znalazła. A to ciekawe. A co powiesz o pani, która wzięła ślub w wieku 41 lat? Wyszła za mąż za faceta z którym mieszkała 18 lat i który jest ojcem ich trójki dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:45 Napisałam, że nie wątpię w to, że są takie kobiety. Więc dlaczego ty wątpisz w istnienie kogoś, kto postępuje niezgodnie z twoją filozofią? Ja naprawdę znam mnóstwo takich dziewczyn, dzisiaj kobiet i to bliskich koleżanek, więc ich motywy są mi znane. Gdy chodziłam do liceum, to w od połowy 3 klasy zaczęły się śluby, a żadna nie urodziła dziecka przed zrobieniem dyplomu ponad dwa lata później, choć sporo było już wtedy w zaawansowanej ciąży (tzn w momencie zdawania dyplomu, nie ślubu) Ślub w ciąży brały dosłownie dwie, na jakieś 15-20, które wyszły za mąż w tym czasie. Ja też brałam ślub niewiele później i też nie byłam w ciąży. No ale nie byłam już nastolatką, choć gdybym miała sensownego kandydata wcześniej, to wyszłabym pewnie wcześniej, nie widzę nic nadzwyczajnego w ślubie w wieku 18 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:59 > Napisałam, że nie wątpię w to, że są takie kobiety. > > Więc dlaczego ty wątpisz w istnienie kogoś, kto postępuje niezgodnie z twoją fi > lozofią? Zapytałaś czy znam takie kobiety. I dostałaś odpowiedź. Nie znam. > Gdy chodziłam do liceum, to w od połowy 3 klasy zaczęły się śluby, Wybacz, nie wiem gdzie, kiedy i w jakim trybie chodziłaś do liceum, ale w moim, krakowskim liceum, które kończyłam początkiem lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, takie cuda nie miały miejsca. ŻADNA dziewczyna z mojego rocznika (a było sześć klas równoległych) nie wyszła za mąż będąc uczennicą. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 11:10 Chodziłam do szkoły na Podkarpaciu, do 5-letniego liceum zawodowego. Kończąc liceum miałyśmy od 19,5 do 20,5 roku. Czas mniej więcej zbliżony. Może kluczowe tu jest to, że zapewne chodziłaś do LO, a wiadomo, że jak ktoś idzie do ogólniaka to z zamiarem studiowania, więc nie pakuje się w pieluchy. Te dziewczyny spośród nas, które wybierały się na studia, tez nie wychodziły za mąż w szkole. A pytanie czy znasz kogoś, kto wziął ślub z zamiarem rozmnożenia się zaraz nie dotyczyło dziewiętnastolatek, tylko kobiet w ogóle. Bo wiek tu moim zdaniem nie ma nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 11:21 Podkarpacie. To dużo tłumaczy, faktycznie wieśniaczki szybko decydują się na dzieci niż miastowe. U mnie w zawodówce na sześć klas zaszła w ciążę tylko jedna. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 11:34 > Chodziłam do szkoły na Podkarpaciu, do 5-letniego liceum zawodowego. ja także z tym, że do czteroletniego babskiego(miałysmy w klasie 3 rodzynków) ekonomika w dużym wojewódzkim mieście i owszem trzy dziewczyny z klasy wyszły za mąż jeszcze w tej szkole średniej nie będąc w ciąży, jedna z powodu wpadki-dwie "miastowe," pozostałe z mniejszych miejscowości z okolic. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 12:03 > A pytanie czy znasz kogoś, kto wziął ślub z zamiarem rozmnożenia się zaraz nie > dotyczyło dziewiętnastolatek, tylko kobiet w ogóle. Znam wiele kobiet, który wzięły ślub mając już dziecko/dzieci - w tym siebie , oraz wiele innych, które śluby brały, ale rozmnozyły się po kilku latach po nich. A także te, które do ołtarza szły w ciąży. Nie znam nikogo, kto miałby dziecko w 9 miesiecy po zamążpójściu. > Bo wiek tu moim zdaniem nie > ma nic do rzeczy. Wiek ma wiele do rzeczy, ponieważ autorka zaszła mając lat 19, a do tego się odniosłam w moim wpisie. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 13:36 > Nie znam nikogo, kto miałby dziecko w 9 miesiecy po zamążpójściu. Ja znam - moja mama. Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 19:22 Ja znam - kuzynka która teraz wyszła za mąż (ślub planowany od ponad roku), w sukni była włAśnie w pierwszym miesiącu. Tak wyszło Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Podstarzale mamusie... 26.07.14, 14:58 i ta jedna kuzynka ma świadczyć o tym, że mamusie około 20 stki, to norma? Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 22:58 > Nie znam nikogo, kto miałby dziecko w 9 miesiecy po zamążpójściu. > moja mama - 9 miesięcy i 8 dni. moja babcia - 10 miesięcy ciocia- 9 miesięcy ja - 10 miesięcy bratanica - 9,5 miesiąca siostrzenica męża 11 miesięcy szwagierka - 10 miesięcy druga szwagierka poroniła pierwsze dziecko, tez byłoby 9 miesięcy po ślubie, w końcu urodziło się 16 m-cy po ślubie.. przyjaciółka - 9,5 miesiąca druga przyjaciółka - 11 miesięcy. Tyle w najbliższym moim otoczeniu. Znam oczywiście kilka par, w których dziecko urodziło się 7, 6 czy 5 miesięcy po ślubie, natomiast wszystkie te, którym dzieci rodziły się po kilku latach miały jakieś problemy (mówię tu o parach, co do których jestem pewna, że nie była to gadka dla czepliwych). Takich, co brali ślub po kilku latach od urodzenia dziecka tez parę znam - z reguły po 9 latach, kto zgadnie dlaczego... Odpowiedz Link Zgłoś
vocativa Re: Podstarzale mamusie... 24.07.14, 10:05 andaba napisała: > moja mama - 9 miesięcy i 8 dni. > moja babcia - 10 miesięcy > ciocia- 9 miesięcy > ja - 10 miesięcy > bratanica - 9,5 miesiąca > siostrzenica męża 11 miesięcy > szwagierka - 10 miesięcy > druga szwagierka poroniła pierwsze dziecko, tez byłoby 9 miesięcy po ślubie, w > końcu urodziło się 16 m-cy po ślubie.. > przyjaciółka - 9,5 miesiąca > druga przyjaciółka - 11 miesięcy. > > Tyle w najbliższym moim otoczeniu. Zazdroszczę takiej płodności, to daje takie możliwości planowania Wśród u wielu z moich znajomych granica startu starań nie przebiegała zaraz po ślubie, ale obserwacje mam podobne do Twoich- tam, gdzie nie było problemów z płodnością dzieci poczynały się najwyżej w 3 miesiące Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Podstarzale mamusie... 27.07.14, 14:21 > ale obserwacje mam podobne do Twoich- tam, gdzie nie było problemów z płodnością > dzieci poczynały się najwyżej w 3 miesiące Czasami 3 miesiące przed Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Podstarzale mamusie... 26.07.14, 15:00 ojtam, po prostu to u was rodzinne i obowiązkowe, żeby 9-10 mcy po ślubie mieć dziecko, bo inaczej mąż sobie płodniejsze dziewczyny poszuka Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 17:37 jak wyżej w mojej klasie, w moim roczniku - 4 klasy równoległe - żadna dziewczyna nie zaszła w ciążę, żadna nie wyszła za mąż pamiętam jedną ze starszego rocznika, która była w ciąży - i to był ewenement na skalę całej szkoły. Dziewczyna nie zdała matury - nawet nie podchodziła do niej. Także nie wiem, co tam u ciebie się działo ale jak widać raczej to jest norma, żeby w wieku 18-19 lat świadomie zakładać rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 11:15 Serio? Żadna dziewczyna z mojego LO nie wyszła za mąż w liceum ani nawet zaraz po maturze. Pierwsze śluby zaczęły się na studiach, ale to były pojedyncze przypadki. Odpowiedz Link Zgłoś
eilian Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 11:32 > Gdy chodziłam do liceum, to w od połowy 3 klasy zaczęły się śluby, Andaba, weź powiedz gdzie Ty mieszkasz i czy na pewno w naszych czasach żyjesz, bo normalnie wierzyć mi się nie chce temu co czasem wypisujesz. W moim liceum (prowincjonalne miasteczko) 1 dziewczyna szła do matury z brzuchem, na studiach było 2 wpadki (kierunek z przewagą dziewczyn), w rodzinie 1 wpadka w wieku 18 lat. Cała reszta znanych mi ludzi z mojego pokolenia zaczęła się świadomie rozmnażać po 25 r.ż. a najczęściej ok. 30-tki. Więc nie wiem, czy to ja żyję na innej planecie, czy jednak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
vocativa Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 14:36 Ja nie wątpię,że takie są tylko osobiście nie znam ani jednej, znam chyba 3 które wyszły za mąż przed 20, ale to wszystko były wpadki. Z mojej klasy w liceum ja pierwsza wyszłam za mąż (miałam niecałe 22 lata). Później następne 2 śluby były chyba w wieku 24 lat, teraz sypnęło się więcej Pierwsze "dziecko klasowe" urodziła moja koleżanka w wieku 26 lat, później matką zostałam ja, teraz jedna jest w ciąży... Ja nie twierdzę, że to jest jedyny słuszny model, nawet nie twierdzę, że lepszy, tylko po prostu tak to wygląda w moim otoczeniu Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 13:34 > Nie, nie znam nikogo kto zdecydował się na dziecko w wieku nastoletnim. > Nie znam też nikogo, kto w podobnym wieku brałby ślub bez dziecka w drodze. Ja znam, ale przyznaję, że to pojedyncze przypadki. Oczywiście mówimy o ludziach 18-19 lat, nie 14-15. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:36 > Bo ja znam bardzo dużo osób, które wyszły za mąż w wieku 18-19 lat i zaszły w c > iążę po ślubie. A ja nie. Na dwóch moich kierunkach zdarzyły się raptem cztery ciąże, w tym dwie należące do tej samej osoby. Jedna dziewczyna miała kilkulatka, urodzonego jeszcze w LO. Dla nas to był inny świat, żadna z nas nie planowała dzieci w trakcie studiów. Większość moich koleżanek zabrała się za rodzenie dzieci po obronie, i to zazwyczaj nie od razu. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 17:20 z mojego rocznika za mąż zaraz po maturze wyszła tylko jedna dziewczyna i nie była to wpadka więcej takowych przypadków nie pamiętam zarówno wśród znajomych jak i w rodzinie jeśli ktoś w młodym wieku został mężem/żoną/matką/ojcem, to dlatego, że zaliczył wpadkę. Reszta rozsądnie kończy szkoły, idzie do pracy, myśli o rodzinie. W takiej kolejności. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 17:16 też śmieć wątpić panienka ochoczo bzykała się z jakims kawalerem w jej wieku i po kilku miesiącach "zauważyła", że nie ma okresu/jest grubsza a następny miesiąc albo dwa zwlekała z zawiadomieniem rodziców. Także ani żadna decyzja ani żadna odpowiedzialność. Mamusia i tatuś nadal pewnie panienkę utrzymują Odpowiedz Link Zgłoś
joxanna1 Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 09:51 Raczej nie reaguję na generalizowanie na podstawie doświadczeń z tylko jednym, tylko własnym dzieckiem, w stylu: moje dziecko je wszystko, ergo wszystkie dzieci powinny jeść wszystko, a jak nie jedzą, to wina matek. Moje dziecko umie samo zdjąć czapkę, ergo wszystkie powinny dokładnie w tym samym wieku być tak samo wrażliwe (bo to może np nie być kwestia samodzielności, tylko Franio lekceważy tę sprawę i faktycznie nie zwraca uwagi na to, że spocony, aż pot mu kapie). Poza tym nadopiekuńczość / olewactwo (przyjmując to jako postawy skrajne) nie jest w żaden sposób związana z wiekiem. A nawet mam wrażenie, że wiele osób jest niespójnych. Np są nadopiekuńczy w kwestii jedzenia, ale olewają ochronę przed słońcem. Albo mają fobie słoneczną, a lekceważą inne kwestie (ale ich dziecko nie ma z tym problemu). Odpowiedz Link Zgłoś
ciezka_cholera Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 09:52 Moze nie powinnam sie wypowiadac, bo nie przeczytalam calosci, ale strasznie irytujace jest jak ktos koniecznie musi racjonalizowac sobie swoje wybory poprzez deprecjonowanie innych (ja pierwsze dziecko urodzilam relatywnie wczesnie, wiec nie czuje sie osobiscie dotknieta, po prostu nie lubie samego zjawiska). Juz nie mowiac o tym, ze wszelkie statystyki, gdzie proba jest 5 znajomych z podworka i jedna sasiadka, sa o kant dupy potluc... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 09:52 Czy gimbaza, która zaliczyla wpade tuż po maturze naprawdę musi upubliczniac swe złote myśli? Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 16:33 o tym samym pomyślałam brak zawodu, brak konkretnego wykształcenia, brak pracy, do tej pory mamusia i tatuś na spinki do włosów i inne skarpetki dawali kieszonkowe, panienka zakręciła się, brzuch zaczął rosnąć i nagle poczuła, że objawienie na nią spłynęło i wszelkie mądrości zjadła. Nie utrzymuje się sama, nie ma własnego mieszkania, domu ale komuś dwa razy starszemu "mądrych" rad raz raz udziela Odpowiedz Link Zgłoś
jdylag75 Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 09:54 wg mnie podejście do dziecka zależy od charakteru rodzica, a nie wieku. Jako osoba urodzona w zamierzchłych czasach wspominam podejście rodziców moich i moich koleżanek i było ono równie różnorodne jak teraz, oczywiście teraz generalnie idziemy w kierunku pier...ców na temat żywienia i dojrzałości przedszkolno-szkolnej, ale wg mnie w tm przypadku ramie w ramie idą wszyscy rodzice niezależnie od wieku w którym dorobili się dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:09 No niestety w tym artykule jest b.duzo prawdy.Zauwazylam, ze matki 30+ kochaja swe dzieci malpia miloscia.Hitem bylo dla mnie wlaczanie ogrzewania przy 25 stopniach na dworze, bo sie niunia przeziebi.Niunia w lat chodzilam w sweterkach.Niunia nie mogla sama wejsc na zjezdzalnie, bo spadnie itd.no niestety takich kwok znam wiecej i wszystkie sa powyzej 30.Moj ex tez sie urodzil b.pozno i do wbicia gwozdzia wolal specjalistow.Oczywiscie pewnie zdarzaja Sie matki nie - kwoki po 30, ale jakos nie spotkalam. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:23 Urodziłam córkę będąc po trzydziestce. W jej klasie średnia wieku przeciętnej mamy to ze 31 lat. Wiosną, kiedy temperatura oscyluje w okolicach + 5 do +10 stopni moje dziecko łazi bez czapki i szalika. Jako jedyne. Zostałam kilkukrotnie zapytana (z naganą w głosie) przez owe młode matki, czy nie boje się, że zachoruje. Co ciekawe najbardziej dociekliwe były te, których dzieci opuszczają 30-40 % zajęć, moja ma od pierwszej klasy frekwencję na poziomie 98-100% Więc jak widać kwoczenie nie zalezy od wieku Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 12:09 Mieszczę się w tej średniej (tylko dziecko mam starsze). I jedyne co pasuje do mnie, to przekonanie o wyjątkowości mojego potomka. Ale takie przekonanie mam też w stosunku do starszego dziecka, które urodziłam mając lat 25 Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 12:29 Akurat każda matka pierwszego dziecka (przy drugim i kolejnym najczęściej przechodzi bo już wiadomo, że to nic specjalnego) jest przeświadczona o jego wyjątkowości i swojej wyższości jako, że matka. Tu akurat o wiek nie chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:26 > Oczywiscie pewnie zdarzaja Sie matki nie - kwoki po 30, ale jakos nie spotkalam. no to musimy sie w końcu spotkac Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 11:57 Jedna jaskolka wiosny nie czyni Odpowiedz Link Zgłoś
lajente Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:27 Mnie się to wydaje logiczne. Im człowiek starszy tym robi się po prostu bardziej doświadczony, bardziej świadomy zagrożeń ale też często przez to staje się bardziej lękliwy. Sama pamiętam przemianę z wiekiem moich rodziców - im starsi tym bardziej świat wydawał im się zagrażający. Młodzi są bardziej beztroscy, to oczywiście też ma swoje negatywne skutki, ale trudno udawać, że z wiekiem człowiek jest taki sam. Poza tym zajść w ciąże z wiekiem jest coraz trudniej, za to coraz częściej z wiekiem zdarzają się poronienia. Nawet jeśli jakaś 40 latka zajdzie w ciąże od razu, to przecież czyta i słyszy o tym jak w jej wieku, więc rozpoczyna całą procedurę zajścia w ciążę z większymi obawami. A o co trudniej tym człowiek bardziej ceni. Jeśli 20 latka poroni to też oczywiście tragedia, ale przed nią jeszcze mnóstwo czasu. 40 latka tego czasu już praktycznie nie ma. Sama świadomość, że to pewnie ostatnia ciąża w życiu już wymusza zupełnie inne podejście. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:28 Zdecydowanie wolałabym być "podstarzałą mamuśką", jak słodko to określiła autorka bloga, niż mieć dziecko w wieku lat dwudziestu. Generalnie w moim otoczeniu większość preferowała najpierw skończyć studia i znaleźć pracę... Odpowiedz Link Zgłoś
aquella Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:33 niech się zajmie prawdziwymi zagrożeniami ludzkości , np. niekończeniem kuracji antybiotykowych Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:35 Autorka chyba zapadła na przewlekłe (skoro dzieć już w przedszkolu) odpieluchowe zapalenie mózgu. A tak swoję drogą, te dzieci podstarzałych matek mają też ojców. Którzy również sa od wychowywania dzieci. Nawet w naszej patriarchalnej kulturze, wszak mówimy o uczniu samodzielności, czyż nie? I na koniec- szczerze ubawił mnie wpis o wszystkożernym dziecięciu, które jednakowoż nie tyka słodkości. Odpowiedz Link Zgłoś
allatatevi1 Re: Podstarzale mamusie... 27.07.14, 16:49 Chyba trafiłaś w sedno - dzieci "podstarzałych" matek mają również ojców. A ojciec jej dziecka to partner od jednorazowego bzykanka.. może stąd ta żółć wpadkowej "mamusi" co wpadła w wieku 19 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:45 Nie wiem, czy jest coś takiego jak wiek najlepszy na macierzyństwo . A co do podstarzałych mamusiek, to w sumie mało spotykam tak nadopiekuńczych, jak jest to opisane. Widzę za to inną niebezpieczną tendencję właśnie u starszych mam - przesadne uwielbienie dla wszystkiego, co dziecko robi, mówi itd., normalne dziecięce zachowania i możliwości są uważane za ósmy cud świata, a z kolei te niefajne zachowania są traktowane aż za bardzo pobłażliwie. Ale może to tylko taki przypadek, że znam trochę starszych mam i akurat ich dzieci są niemożebnie rozwydrzone. Acha, dla mnie starsze matki to są te, które rodziły ok. czterdziestki i wzwyż . Odpowiedz Link Zgłoś
kietka Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:51 tez mi sie wydaje, ze udawanie madrzejszej wynika z kompleksu wpadniecia w pieluchy w mimencie, kiedy powinna zaczynac studia. sama wychowuje dzieci na samodzielne i nie latam za pania i czapeczką, ale czterolatek moze nie zauwazyc, ze sie poci, ze ma czapke na glowie, zdjecie ktorej mu ulzy, od tego sa jeszcze panie, a na pewo nie jest to temat tego typu wypocin na blogu. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:56 No wiesz, z tym wpadnięciem w pieluchy to różnie bywa. Na dzień dzisiejszy, z wiedzą o rynku pracy, jaką mam (i o tym, jak próbowano mnie potraktować w zagrożonej ciąży) - wolałabym mieć dziecko zdecydowanie wcześniej, już jako studentka niż jako pracownica . Jednak studentka ma zdecydowanie lepszą sytuację - nikt jej nie próbuje z uczelni wywalić tylko za to, że ma dziecko, a nawet może ubiegać się o tok indywidualny, o ile ma jakąś tam średnią. A potem pracować mając dziecko co nieco odchowane i w wieku przedszkolnym, to zawsze łatwiej. To tylko taki drobny OT, oczywiście . Odpowiedz Link Zgłoś
kietka Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 11:02 urodzilas dziecko na poczatku studiów? nie jest to latwe polaczyc macierzynstwo ze skonczeniem w terminie studiow dziennych. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 14:45 Ja nie . W sumie trochę żałuję, że tego nie zrobiłam . Moim koleżankom, które zaszły w ciążę na II, III roku łatwiej było skończyć studia niż starszym dziewczynom utrzymać się w pracy, kiedy ciąża trafiała się w przedziale dajmy na to 25-35. Moja szefowa na wieść o mojej ciąży robiła wszystko, co się dało, żebym sama odeszła (nie dałam się ). Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 13:48 > Nie wiem, czy jest coś takiego jak wiek najlepszy na macierzyństwo . Ja nadal się upieram, że między końcem edukacji a 30, ale ja stara konserwa jestem Mam osobiste negatywne doświadczenia z późnym rodzicielstwem, ale staram się zrozumieć, że czasem po prostu tak się układa. W komentarzach pod artykułem najbardziej poruszył mnie ten o nadopiekuńczych starszych matkach, które przez wiele lat starały się o dziecko i nie mają szansy na następne. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 14:43 Hm, jest to jakieś logiczne wytłumaczenie nadopiekuńczości. Dodajmy do tego background w postaci co najmniej kilkuletnich starań o dziecko, z różnymi przebojami, no i znerwicowana mama gotowa. Kumpela po 40-ce, która przeszła przez IV i najpierw straciła bliźniaki w 30 tc strasznie teraz kwoczy nad synkiem, głównie w sensie medycznym, ale wcale jej się nie dziwię... Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 18:02 Tez mam taką koleżankę - 37 lat, po 8 latach starań i poronieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 19:27 I właśnie dlatego czasami naprawdę do bólu wkurza mnie przypinanie komuś łatki matki-kwoki, bo nie wiemy, jaka jest poboczna historia... Zresztą sama tego doświadczam czasami i to po prostu boli, mam dziecko z wadą serca i świetnie wiem, na jakie aktywności może sobie pozwolić, a na jakie nie (na szczęście tych na nie jest jak na razie niewiele ). I np. na urodzinach w sali wspinaczkowej nie pozwoliłam córce skakać na takiej sprężynującej linie z wysoka, na co mamunia jubilatki mnie jako nadopiekuńczą zrugała... A ja nie mam ochoty wszystkim znajomym meldować, co dokładnie mojemu dziecku dolega... Bardzo bezmyślne i bardzo durne są niektóre osoby w swoich komentarzach... Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:54 Nie czytałam odpowiedzi ale pani z bloga powinna podejść do drzewa, ściany, czegokolwiek twardego i walnąć się w czerep. To czy ktoś jest przesadnie nadopiekuńczy nie wynika z wieku (tutaj co najwyżej jest przewidujący) ale z konkretnych cech osobowości. Zresztą te mamusie co "trzesą się" nad dzieckiem, to te co za nim biegać nie chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 11:00 To nie o wiek chodzi, tylko o charakter mamusi Są mamy które zachowują się jak opisywała autorka i są takie, które wychowują rozsądniej. Moi znajomi sa ode mnie naście lat młodsi a bardzo pasują do tekstu blogerki o rodzicach nadopiekuńczych Odpowiedz Link Zgłoś
zielonakrufka88 Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:54 ja widze raczej trend odwortny, kwoczą młode dziunie napakowane poradami forumowymi i zcazytujacymi sie gazetkami w stylu "Dziecko" Odpowiedz Link Zgłoś
ladnyusmiech Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 10:55 Płytkie to bardzo. Taka analiza - zabawa. Wiek nie determinuje podejścia do dzieci. Może mieć troszkę większe znaczenie, troszkę mniejsze ale problem bardziej złożony, czyli zależy od wielu innych czynników. Odpowiedz Link Zgłoś
nisar Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 11:17 Pierwsze dziecko urodziłam w wieku 24 lat, drugie - 38. Zdecydowanie większą kwoką byłam przy pierwszym, niż przy drugim. Przy pierwszym się stresowałam ciągle, bo ciągle wszystko było nowe, na dodatek córka miała (zwłaszcza w okresie dojrzewania) tajemnicze problemy zdrowotne co doprowadzało mnie na skraj histerii. Do chorób syna podchodziłam spokojniej chyba wychodząc z założenia, że jak udało mi się że starsza przeżyła to i ten się jakoś uchowa Odpowiedz Link Zgłoś
redheadfreaq Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 12:02 Mam wrażenie, że niektóre matki chciałby dostać już nie tylko puchar za "zrobienie człowieka przy pomocy genitaliów", ale również order za "zrobienie człowieka za pomocą genitaliów we WŁAŚCIWYM momencie (co w oczywisty sposób czyni je lepszymi)". Notabene jestem absolutnie przekonana, że rodząc dziecko w planowanym wieku lat 22 byłabym matką nie tyle nadopiekuńczą, co skrajnie histeryczną. Odpowiedz Link Zgłoś
hugu Nadopiekuńcze młode mamusie dorosłych ludzi 23.07.14, 12:53 Jeśli już tworzymy jakieś podgatunki mamuś i licytujemy się, które gorsze i bardziej irytujące, to ja wyłożę swoją obserwację. Otóż kiedyś (lata 80-te) ludzie wcześniej mieli dzieci, a czasy były bardziej burzliwe (rodzący się kapitalizm etc.). Młodzi, pracujący rodzice zbywali się tych dzieci do licznych wtedy żłobków i dziadków/babć na równie licznych, chętnie udzielanych rentach, emeryturach. Byli, jednym słowem, wyluzowani. Bardzo wyluzowani. No i co z tego? Ano to, że wielu spośród nich niewyżyte instynkty rodzicielskie zabuzowały po latach i przyszło tzw. 'odbicie". Przybrało ono formę nadopiekuńczości wobec odchowanych już dzieci. Nagle te, które dziadek jako przedszkolaki karmił zielonymi śliwkami i które od tego nie umarły, są, jako dorośli, zastępowane przez młodą, aktywną mamę w czynnościach takich, jak: rezerwacja biletu kolejowego, składanie dokumentów na studia, pisanie prac licencjackich lub kupowanie tychże, pranie, gotowanie, prasowanie sprzątanie - i co kto chce! Młoda jeszcze matka dorosłego człowieka, kobieta o ustabilizowanym na ogół życiu zawodowym (walczyła o to, gdy dziecko było małe), wyszumiana małżeńsko i uczuciowo - nagle, po czasie, niezwykle aktywizuje się macierzyńsko! I potem dziwimy się, że 35-letnie chłopy nie wyprowadzają się od mamusi, która biega wokół nich niczym super-sprawna serwisantka (ma na to bieganie siłę - młoda jeszcze jest!)... Stara matka w dalszej perspektywie ma tę przewagę nad matką młodą, że w pewnym momencie fizycznie wymięka i pożąda świętego spokoju, więc latorośl, nolens volens, ma powód, by dorosnąć. Młoda matka dłuuuugo jest w stanie tańcować godowo wokół swej latorośli, co uniemożliwia tejże należyte dojrzewanie. Odpowiedz Link Zgłoś
dwa_plus_jeden Re: Nadopiekuńcze młode mamusie dorosłych ludzi 23.07.14, 14:05 Mądrze powiedziane! Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Nadopiekuńcze młode mamusie dorosłych ludzi 23.07.14, 14:59 Ale zauważ, hugu, że tu dochodzi jeszcze jedna sprawa. Te dzieci późnej komuny albo wczesnego kapitalizmu, dzieci zapracowanych rodziców, podrzucane - jak piszesz - po żłobkach, świetlicach, dziadkach itp. - same z kolei bywają aż zanadto opiekuńcze, żeby ICH dzieci nie doświadczały tego, co doświadczały one. Znam osoby, które widziały rodziców dopiero wieczorem, a obecnie np. pracują zdalnie/w niepełnym wymiarze, żeby ich dzieci nie były do 17 w przedszkolu czy świetlicy szkolnej. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Nadopiekuńcze młode mamusie dorosłych ludzi 23.07.14, 15:03 BTW, opisywany przez Ciebie przypadek też znam aż za dobrze. Samotna mama, która zostawiała syna swojej mamie i brała dodatkowo nocny dyżur w szpitalu, w momencie mniej więcej ukończenia studiów przez syna dostała kręćka na zasadzie szykowania mu obiadków domowych o stałej porze (chociaż szybko kupił sobie własne mieszkanie... dwa piętra pod mamą ), sprzątania mu w mieszkaniu, zamawiania mu różnych rzeczy przez internet, nawet urządzania mu mieszkania takim sprzętem AGD, jaki jej pasował. Wcześniej, jak syn był w szkole, to jak była okazja zjeść obiad razem, to szli do jakiejś knajpy najczęściej albo objadali babcię . Z tego wszystkiego chłopina prysnął po paru latach tej opieki za ocean. Odpowiedz Link Zgłoś
sonniva Mnie 23.07.14, 13:08 najbardziej rozwalił argument o miksowaniu zupek. Jak mamuśka miksuje zupę dla latorośli to jest nadopiekuńcza i podstarzała. Amen Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 13:33 No i mam taka refleksje: Nie wiem jaka matka bym byla w wieku 19lat. Jesli jeszcze bardziej wyluzowana to nie wiem czy by dzieciak to przetrwal Na pewno wiecej by dzieciak czasu spedzalz dziadkami (w koncu ja tez mialabym prawo pozyc)... Moje zycie byloby inne - mniej bym podrozowala... Mniej sie uczyla... Mniej mieszkala za granica... Wszystko by sie pewnie przesunelo... Krocej bym kp bo by mi sie tak nie chcialo... Odpowiedz Link Zgłoś
yvona73pol Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 14:33 Ze sporym zdumieniem przeczytalam ten tekscik. I zupelnie nie wiem jak sie do niego odniesc, bo zadnej korelacji miedzy wiekiem i poziomem opiekunczosci nie widze. Ja jestem przeciwienstwem tej "starej" mamy, a jestem wiekowa Wrecz mam sklonnosci do tumiwisizmu i dazenia do samodzielnosci dzieci, bo mi tak wygodniej, a i im bedzie latwiej pozniej. Pilnuje, zeby sie nie pozabijali, nie utopili, mieli cos w glowach, no i byli nauczeni jedzenia wszystkiego po trochu. Jedyne, czego musze pilnowac, to wlasnie odpowiedniego ubierania, bo mam z kolei tendencje w druga strone, czyli wyziebiania dzieciakow Odpowiedz Link Zgłoś
tiuia Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 14:16 Jeśli chodzi o mnie to jak kulą w płot. Tylko wiek się zgadza. Przecierane zupki, obieranie chlebka ze skórki czy przegrzewanie dzieci ubraniami... No nie, to akurat jakieś przeciwieństwo mnie Ja ledwo gotuję, a jak dzieci były w czasach pieluchowych byłam tak nieposkładana że zdarzało mi się zapomnieć ubranek na zmianę, albo nawet zapasowych pieluch. Za to zwiedzam z mężem i dzieciakami parki linowe, pokonujemy kilometry na rowerach (nawet najmłodsza ostatnio zaliczyła 12-kilometrową trasę) i uwielbiamy pływać na żaglówkach. I nie jestem jedyną znaną mi nieprzewrażliwioną mamą po trzydziestce. Panienka powinna zaadresować swe żale do przewrażliwionych, a nie podstarzałych mamusiek. Odpowiedz Link Zgłoś
kamunyak Re: Podstarzale mamusie... 23.07.14, 14:54 w artykule czytam "To miksowanie i odkrajanie skór drażni mnie jak zapach palonej gumy" a mnie drażnią, w podobny sposób, stereotypy. Że tylko przypomnę rodziny wielodzietne. Dzis mało popularne ale kiedys to była norma. 6, 7 czy więcej dzieci, było niemal w każdej rodzinie. Kiedy moja babcia rodziła moją mamę, ostatnie swoje dziecko, była po 40 - tce. I co? wszystkie matki wielodzietne były/są nadopiekuńcze? zmienia im się z czasem trwania w stanie macierzyńskim? Pewnie, że są matki nadopiekuńcze. Ale wiązanie tego z wiekiem matki to jest zwykła głupota, której autorce wysmażonego tekstu, gratuluję. Ale czego sie spodziewać po 24 - latce, która zapewne nie planowała swojej ciąży, że pojadę podobnym stereotypem, które przecież autorka tak lubi. Ciekawe, jak się teraz poczuje? nawet napisze to samo pod tekstem, żeby się dowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś