Dodaj do ulubionych

Granice domowe

11.07.25, 08:46
Jak wspomóc przyjaciółkę? Ma partnera, on ma matkę. Wybudowali domek, mieszkają w nim z jej synem i jego córką. Matka faceta wspomogła finansowo budowę, sama zaproponowała. Ale chyba to bez znaczenia w tym momencie, bo charakter ma taki, że zaczęła się mocno rządzić. A to firanki już kupuje, a to moskitiery wybiera, meble do salonu już zwymiarowała... Wydzwania codziennie, obiady próbuje wymuszać, krytykuje. Ogólnie baba nie do wygonienia i nic nie dociera, że nie będzie dziewczynie domu urządzać. Facetowi też to już zaczyna przeszkadzać, bo traktuje go jak pierdołę, a przyjaciółkę jak jeszcze większą niedojdę. Na pewno znacie przypadek. Madzia się stawia, kłoci się z facetem, bo ma już dość mamusi. Póki co grzecznie się do niej odnosi. Ale to chyba nie działa. Żadne słowa do kobity nie docierają, w nosie ma, że to nie jej dom. Rozmodlona i święta kobieta przecież. Młodzi (40l smile wdzięczni za pomoc, ale niech nie uzurpuje sobie praw do wszystkiego. Chyba w końcu pójdzie na noże... A Madzia z tych spokojnych raczej.. (Od mamusi nawet malarz uciekł w połowie roboty)
Dziś jadę do niej, chata wolna, będziemy pić i kląć... wink
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Granice domowe 11.07.25, 09:04
      Oddać kasę, zaproponować kolonie dla seniorów, są biura podróży, które się specjalizują, to się baba odczepi.
      • sitniczek Re: Granice domowe 11.07.25, 12:14
        Była jakieś pół roku, może więcej w Kanadzie, był względny spokój. Ale wróciła.. I jest na żywo i w kolorze.. A i to z innego kontynentu krany wybierała i farbę na ściany..
    • madame_edith Re: Granice domowe 11.07.25, 09:06
      Hmm wydaje mi się, że co najmniej facet powinien był znać naturę mamusi i przewidzieć jak się skończy jej pomoc finansowa. Nie uważam, że kobieta ma prawo się wtrącać, bynajmniej pomoc jej do tego nie upoważnia. Niemniej jest, jaka jest nie zapewne od zawsze. Krótko mówiąc - nie przyjęłabym pomocy od takiej osoby, od której oznacza ona wtrącanie się w moje sprawy w pakiecie. Na miejscu "mlodych" big_grin czym prędzej oddałabym mamusi jej wkład kosztem nawet dobrania kredytu. Święty spokój nie ma ceny.
      • raczek47 Re: Granice domowe 11.07.25, 09:12
        Łatwo się mówi " oddałabym pieniądze ", kiedy one pewnie już fizycznie nie istnieją, bo poszły w budowę .A to nie jest zapewne 20 tys, tylko o wiele wiele więcej a na dobranie kredytu, by je zwrócić mogą nie mieć zdolności.

      • daniela34 Re: Granice domowe 11.07.25, 09:17
        Masz sporo racji, ale brak pomocy niestety nie gwarantuje braku wtrącania się. Obserwuję taki układ z boku - wiem z całą pewnością, że młoda para nie brała pieniędzy od rodziców. Mieszkanie kupił facet z kredytu (przed ślubem i przed poznaniem przyszłej żony), na urządzenie i wykończenie kredyt wzięła żona (to już robili po ślubie - budowa osiedla się koszmarnie przedłużała). Teściowa, która w mieszkanie nie włożyła ani złotówki, usiłowała wybierać firanki, meble, no wszystko co się dało, łącznie z roślinami doniczkowymi. Taki charakter niestety.
        • madame_edith Re: Granice domowe 11.07.25, 09:29
          Tak, zdecydowanie są takie osoby, ale i pewnie łatwiej jej spuścić na drzewo, jak im tego domu czy mieszkania nie zawdzięczamy. Oby się z panią dało na spokojnie pogadać i ustalić jakieś ramy, bo jak nie - źle wróżę temu związkowi. PS co się stało to się stało i jeśli nie ma jak oddać to trzeba próbować się dogadać, natomiast żadnych nowych datków typu moskitiery czy meble już bym nie brała, żeby jej więzi z domem nie pogłębiać w nieskończoność big_grin
        • hanusinamama Re: Granice domowe 11.07.25, 14:13
          To trzeba uciąć na początku. Jak się pozwoli to potem idzie jak lawina.
      • asia_i_p1 Re: Granice domowe 11.07.25, 13:20
        Na to to już za późno. Ona już pomogła i teraz odbiera nagrodę za to. Żadne oddanie pieniędzy nie pozbawi jej rozrywki, jaką sobie zaplanowała. Niestety trzeba stawiać granice przy każdej pierdółce i nastawić się, że to potrwa do ukończenia domu.
        • sitniczek Re: Granice domowe 11.07.25, 13:27
          Czyli wredne babsko nie z dobroci serca i chęci wspomożenia wyłożyło pieniądze???? Z zimnej kalkulacji ile potem będzie można ładować się z buciorami do obory?
          Podłość.
    • borsuczyca.klusek Re: Granice domowe 11.07.25, 09:16
      Skoro facet nie potrafi rozmówić się z matką to rzeczywiście jest pierdołą 🙄
    • iwles Re: Granice domowe 11.07.25, 09:16

      No to tutaj rola synusia - postawić mamusi nieprzekraczalną granicę. I przypominać ciągle. I zawsze być po stronie partnerki, gdyby doszło do konfliktu między kobietami.
      • sitniczek Re: Granice domowe 11.07.25, 09:50
        Jest po jej stronie. Musi pognać matkę i tyle. Jeszcze chyba nie przegła pałki.. Ale sądzę, że jest blisko..
    • sueellen Re: Granice domowe 11.07.25, 10:04
      Niechaj koleżanka z mężem pójdą do banku, wezmą pożyczkę, oddadzą pieniądze szanownej mamusi i odetną pępowinę.
      • droch Re: Granice domowe 11.07.25, 10:08
        Po pierwsze - nie przyjmie. Po drugie - to nie pomoże.
        W pewnym momencie mniej czy bardziej otwarcie trzeba powiedzieć, żeby pani oddaliła się chyżo.
        • sitniczek Re: Granice domowe 11.07.25, 10:21
          I w podskokach..
          Psa od maleńkości z mamusią zaznajamiać i zrażać. Nauczyć szczekać na zawołanie i sorry, mamuś, nie słyszę, pies zagłusza. No to pa!
          • malia Re: Granice domowe 11.07.25, 11:40
            Nie wiem o co chodzi z psem i po co takie dziwne wymówki. Jakby po 20 lat mieli
            • sitniczek Re: Granice domowe 11.07.25, 11:47
              Taki żarcik.. Nie mają po 20 lat, ale mają problem z osobą, która nie rozumie słowa: nie. Zdaje się, że trzeba użyć mocniejszych argumentów..
              • malia Re: Granice domowe 11.07.25, 13:23
                Ale pies nie jest żadnym argumentem
                • sitniczek Re: Granice domowe 11.07.25, 13:28
                  Nie jest. Ale z jego pomocą łatwiej spuścić mamusię na szczaw. Siła wyższa
                  • malia Re: Granice domowe 11.07.25, 14:27
                    Nie, to nie jest żadna pomoc. Nie wiem jaki właściwie kontakt ma ta " kolezanka" z tesciową, telefoniczny? To proste jest, nie nie chcemy obiadu/firanek/moskitiery, dziękuję za telefon, jestem zajęta, do widzenia. Po co jej pies do tego
              • sueellen Re: Granice domowe 11.07.25, 14:37
                Mają po 40 lat i nie wiedzą jaka jest mamusia? Mogli nie brać od niej pieniędzy.matka po prostu czuje się współwłaścicielką i jako współwłaścicielką decyduje...
    • ekstereso Re: Granice domowe 11.07.25, 10:08
      Jak dla mnie to są dylematy młodego małżeństwa, ok 20 plus ale ludzie po 40-tce? Zazwyczaj w tym wieku człowiek ma już pewność siebie żeby te granice stawiać. Tak czy inaczej z 2 stron warto uderzyć, facet ustawić mamusie, a pani w każdej sytuacji również stawiać granice.
    • wena-suela Re: Granice domowe 11.07.25, 10:20
      Dorośli, a przede wszystkim dojrzali ludzie rozmawiają ze sobą. Umieją postawić granice i zachować się asertywnie. Bez noży.
    • bartello_osi Re: Granice domowe 11.07.25, 11:54
      Znaleźć matce faceta. I nie brać od niej kasy.
      • sitniczek Re: Granice domowe 11.07.25, 11:57
        Nie ma takich głupich.. A i ona pewnie wybredna.. Jeden uciekł..
        • obrus_w_paski Re: Granice domowe 11.07.25, 12:47
          O witamy panią Madzie.

          Taki charakter. Tzn faceta który nie jest w stanie ustawić matki do pionu. To są historie o teściowych z piekła rodem które znam tylko z forum. No, jedna znajoma miała teściową walnięta, ale to był trochę inny poziom (chociaż była akcja wyciągania ubranek dziecięcych z szafy na sprzedaż “bo przecież ty już nie będziesz mieć dzieci”- koleżanka machnęła kolejną dwójkę), już się rozstali więc problem z głowy
    • wyprawa32768 Re: Granice domowe 11.07.25, 13:00
      A skąd wiadomo jaki jest wkład jego matki w budowę domu ? 50% ? 80% ? niejasno napisane jest kto w nim mieszka i jakie prawa własnościowe ma Madzia. Niestety nie pierwszy przykład jak wygląda brak samodzielności finansowej. I potem trzeba się użerać. Jedynie finansowa samodzielność jest rozwiązaniem.
      • sitniczek Re: Granice domowe 11.07.25, 13:13
        Najogólniej mówiąc, Madzi działka, Madzia zaczęła stawiać dom. Mieszka Madzia, jej partner i po jednym własnym, osobnym dziecku. Wkład kosztował tyle co łazienka i kuchnia. Kiedyś mi mówiła ile mamcia dała ale nie pamiętam. Nie był to duży kokos, patrząc na ogólną skalę wydatków przy takiej inwestycji.. Ani 50% ani tym bardziej 80. Pewnie bliżej 10-15, nie pamiętam.. Kasa pomogła, ale nie to, że bez tego nie byłoby dachu..
        • wyprawa32768 Re: Granice domowe 11.07.25, 14:11
          skoro matka nie mieszka z nimi to sprawa dosyć prosta. Tylko trzeba chłopa z jajami. A jak nie ma jaj to Madzia musi mu je wystrugać, kobiecymi sposobami - np szlaban na seks dopóki nie odetnie matczynej pępowiny.
          • wyprawa32768 Re: Granice domowe 11.07.25, 14:43
            kto ją do domu wogóle wpuszcza ? Madzia zmienia zamki, ruga partnera za wpuszczanie tej larwy, i niech wygania ją z domu. Na pretensje niech partner bierze pożyczkę z banku i spłaca pretensję matki do kuchni i łazienki. Skoro jej działka i jej dom , tylko z roszczeniami teściowej do sfinansowania kuchni i łazienki to naprawdę prosta sprawa.
            • sitniczek Re: Granice domowe 11.07.25, 14:59
              Mama nie ma kluczy, no coś ty. Nie chodzi o kasę za kuchnię tylko o wpiedralanie się do gara.
              • wyprawa32768 Re: Granice domowe 11.07.25, 15:57
                eee tam, w tej sytuacji to już wydumane problemy, jak pogonić obcą babę z własnego domu.
        • hanusinamama Re: Granice domowe 11.07.25, 14:15
          POstawili dom na jej działce i tesciowa jej chce dom urządzać?
          Albo teraz postawią granice jasno albo bedą kisnąć w tym układzie.
          Syn powinien poromzawiac z matką...jak nie umie jejpostawić granic to wtopiła ta Madzia
          • sitniczek Re: Granice domowe 11.07.25, 14:32
            Teściowa chciałaby, Madzia się nie daje. Teściowa też się nie poddaje.
      • sitniczek Re: Granice domowe 11.07.25, 13:18
        Problem jest nie w finansach tylko w namolnej babie, nie potrafiącej uszanować innych osób. Bez kasy też jest wredna. I niejedna zjebka od syna za pewne teksty poszła. I nie pomaga, niestety. Albo na krótko.
        • asia.sthm Re: Granice domowe 11.07.25, 13:49
          > zjebka..nie pomaga, niestety. Albo na krótko.

          Czyli nie w zjebkach siła a w znalezieniu działajàcego sposobu. I to syna obowiàzek, bo syn tę kobietę zna najlepiej, dzieli z nià geny i ma psi obowiàzek rozpracować problem.
          Im mniej pomagierek tym lepiej.
          Madzia niech wymaga rezultatu i grzecznie się nie wtràca w układy. Wspierać ma chłopa w tej orce, ale nie wtràcać.
          • sitniczek Re: Granice domowe 11.07.25, 13:52
            Wróci chłop z pracy i ma przeprowadzić z matką rozmowę wychowawczą.
            • asia.sthm Re: Granice domowe 11.07.25, 13:58
              A niech i jà czołgiem przejedzie, nie wasza to sprawa.
              Wspierać chłopa bo nie ma łatwo.
      • sitniczek Re: Granice domowe 11.07.25, 21:40
        50.000pln. majątek życia
    • bi_scotti Re: Granice domowe 11.07.25, 14:14
      Ale jak to dziala z tym wybieraniem? Ta mama jedzie do sklepu, zamawia, placi & tylko informuje wlascicieli domku o dacie dostawy czy tylko projektuje wnetrza na papierze, marudzi o firankach, ogolnie "ma wizje" ale that's all. No bo gadac sobie moze co chce, w wyobrazni moze wieszac zyrandole, firany, obrazy, whatever ... Dopoki fizycznie nie stawia im szafy w sypialni, who cares? Inna sprawa jesli ona cos kupuje & za to placi. Wtedy coz, prosimy o rachunek & oddajemy, no other option jesli nie chce sie z mama isc na noze & po prostu nie zapraszac, eh. Life.
      • sitniczek Re: Granice domowe 11.07.25, 14:41
        Takie marudzenie też wk..
        Ja bym to załatwiła inaczej, na szczęście nie muszę. Mam wspierać i nakręcić na dym. Bo bez tego ani rusz. Najwyżej mamuś się obrazi. I efekt zostanie osiągnięty. Jak pisałam we wstępniaku, Madzia jeszcze nie dość kwurwiona.. jadę pomóc smile
        • bi_scotti Re: Granice domowe 11.07.25, 14:59
          sitniczek napisała:

          > Takie marudzenie też wk..

          Eeee ... jak to tylko marudzenie to who cares? Niech sobie gada a Twoi znajomi i tak sie urzadza wedlug swoich planow - mamusi podobac sie nie musi. Kto by sie przejmowal upodobaniami firankowymi jakiejs tam pani? Ignore, that's all. Cheers.
    • nosorozecwlochaty Re: Granice domowe 11.07.25, 14:54
      Trzeba mamuśce znaleźć jakiegoś ruchacza smile

      Niech ją tak zbeszcześci że przez trzy dni nie wyjdą z sypialni to powinno przestać ją tak nosić. Milsza zrobi się, spokojniejsza, przestanie się szarogęsić...
      • sitniczek Re: Granice domowe 11.07.25, 15:03
        I to jest jakiś konkret!
        Dzięki, lecę pakować plecaczek i ratować świat!
        • malia Re: Granice domowe 11.07.25, 15:46
          jesteś prawie taka sama jak ta teściowa
          • sitniczek Re: Granice domowe 11.07.25, 16:09
            Rozwiń?
            • kk345 Re: Granice domowe 11.07.25, 20:09
              Następnym razem, jak radośnie przytakniesz obleśnemu mizoginowi, to pamiętaj, ze dajesz mu właśnie prawo do parsknięcia ci przy dowolnej okazji w twarz" "co się tak złościsz, okres masz?" albo "wkurzona, bo dawno nikt cię nie wyr...ł"...
              Przezabawne.
              • sitniczek Re: Granice domowe 11.07.25, 21:38
                No, zabawne. Pobiegłam w podskokach, sprzedać niusa. Przez szacunek dla przyciaciółki oględnie jej podpowiedziałem parę rzeczy. Da radę..
                Chyba za rzadko na ematke zaglądam, no po..bańców nie rozpoznaję.. muszę robić notatki..
      • 71tosia Re: Granice domowe 11.07.25, 21:00
        O jaka cudowna rada „chłopa jej trzeba”! Jak wiadomo bez chłopa kobiety głupieją.
    • demono2004 Re: Granice domowe 11.07.25, 15:54
      Zrobili ogromny błąd biorąc od niej pieniądze. Zeby jeszcze nie było tak, że kobieta wpadnie na pomysł zamieszkania z nimi. Taki dom, to dla wielu łakomy kąsek.
      • sitniczek Re: Granice domowe 11.07.25, 16:16
        No way. Prędzej albo chłop wystrzeli w kosmos albo Madzia spakuje psa plecak syna i wróci do bloku. Do swojej mamusi.
        Już proponowała, że się usunie i zrobi miejsce dla teściowej. Ale psa zabiera ☝️
        • asia.sthm Re: Granice domowe 11.07.25, 16:48
          > Już proponowała, że się usunie i zrobi miejsce > dla teściowej. Ale psa zabiera

          To sà tak dziecinne zagrywki, że aż wstyd.
          Madzi u dwojej mamusi bęfzie dużo lepiej. Madzia jeszcze do żadnej teściowej nie dorosła, a każdy chłop zawsze w komplevie z teściowà.
          Niech sobie sierotki poszuka i będzie muała spokój na tym odcinku.
          Ty już jej nic nie doradzaj, bo wy we dwie tylko szkód narobicie sobie i bliźnim.
          • sitniczek Re: Granice domowe 11.07.25, 18:00
            Zluzuj majty, serio..
            • asia.sthm Re: Granice domowe 11.07.25, 18:07
              to nie od scislych majtek tyle literowek narobilam.
              Irytujesz nie tylko Madzie
              • sitniczek Re: Granice domowe 11.07.25, 21:34
                Ja irytuję Madzię? Ojej, pudło aż huczy!
      • iwles Re: Granice domowe 11.07.25, 16:34
        Wtedy przeliczyć jej wklad na metry kwadratowe, odgrodzić elektrycznym pastuchem i ani kroku dalej.
    • 71tosia Re: Granice domowe 11.07.25, 19:47
      Zamiast wymyślać jakieś cudowne metody, porozmawiać szczerze co przeszkadza paniom w ich wzajemnych relacjach, włączając w te rozmowę syna pani. Trzeba podziękować za pomoc finansowa i powiedzieć grzecznie ze niemozlibosc decydowania o meblach i firankach w mieszkaniu w którym się będzie mieszkać jest mocno nie komfortowa dla twojej koleżanki. I liczyć się z tym ze obu stronom będzie malo przyjemnie, ze treściowa się obrazi i poprosi o zwrot pieniędzy.
    • cegehana Re: Granice domowe 11.07.25, 20:02
      Iść na terapię - albo przynajmniej poszukać w internecie treści o stawianiu granic. Jest tego mnóstwo. Cenna umiejętność niezaleznie od tego czy ma się wredną teściową czy nie, więc nie będzie to czas zmarnowany.
    • zerlinda Re: Granice domowe 11.07.25, 20:14
      Może dwoje młodych ludzi koło 40, z dziećmi, powinni sami finansować budowę swojego domu? Wtedy mamusia znałaby swoje miejsce? A tak dała kasę, to się czuje wlascicielka.
      • obrus_w_paski Re: Granice domowe 11.07.25, 20:33
        No już bez przesady z tą poprawnością, fakt jest taki że całe mnóstwo 40 latków dostało ponoć od rodziców na “start”, tzn wiem na mamie są te siłaczki które się w wieku 25 lat dorobiły mieszkań na własność, ale też prawda jest taka że większość osobom pomogli w pewnym momencie rodzice. No i chyba (?)nie wiadomo kiedy się wybudowali, może jak mieli 30 lat. Jedyne co to powinni byli ustalić konretnie i na liście co ta pomoc finansowa oznacza, czy to darowizna czy matka ma jakieś oczekiwania
    • chicarica Re: Granice domowe 11.07.25, 21:09
      Niestety ale bez wytłumaczenia pani że może sobie wybierać krany i firanki U SIEBIE się nie obejdzie. Pan niech pokaże jaja i wyjaśni mamusi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka