morgen_stern
23.07.14, 14:19
krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,16364399,Droga_do_Morskiego_Oka__Tylko_smutne_rzezenie_koni.html
www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/smierc-konia-pod-morskim-okiem,234714.html?playlist_id=17478
Niemożność rozwiązania tego problemu mnie zadziwia.
Górali i ich "tradycję" pogonić. Nie znoszę ich i wiecznego jęczenia o "dutkach".
Jak wspomniano w artykule - wozy zastąpić wózkami elektrycznymi.
I last but not least - podobnie jak w przypadku wysokich gór. Chodzenie po nich naprawdę nie jest obowiązkowe. Jeśli ktoś nie daje rady pokonać tej wyjątkowo lekkiej trasy po asfalcie (lub nieco trudniejszej poza) naprawdę nie musi tam wchodzić. Byłam na Morskim Oku dwa razy (z buta), widoki wspaniałe, ale raczej prędko tam nie wrócę - ludzka stonka, ogromne tłumy w schronisku zabierają całą przyjemność. Tak jest właśnie dlatego, że tak łatwo jest się tam dostać. Przyznam, że nie jestem w stanie zrozumieć zdrowego, sprawnego człowieka wiozącego dupsko na wozie ciągnącym przez te biedne konie. Nie czujecie, że coś tu nie gra?