Dodaj do ulubionych

Zachowanie przy stole

21.08.14, 13:09
Witam,
mam sąsiadkę, która często nas odwiedza razem ze swoim synem 8 letnim, chłopiec często tez bywa u nas sam - bawi się z moją 7 letnią córką. Często częstuję dzieciaki - owoce, ciasto czasem obiad. I bardzo się dziwię jak obserwuję tego chłopca podczas jedzenia. Jak je, to robi to całym sobą. Prawie zawsze brudzi ubranie, buzia cała wysmarowana, ręce (do łokci), talerz i stół oraz podłoga jak po przejściu tornado wink
Dodam, że matka często zwraca mu uwagę, ale "normalne" jedzenie przekracza chyba jego możliwości, choć się stara. Czy z tego się wyrasta? Czy nie jest już trochę za duży na takie "atrakcje"?
Moja 6 latka wygląda po spożyciu posiłku całkiem... normalnie smile
Obserwuj wątek
    • jak-nie-ja-to-kto Re: Zachowanie przy stole 21.08.14, 13:13
      Dzieci są różne
    • czarna_nuta Re: Zachowanie przy stole 21.08.14, 13:16
      następnasad
      twoja sześciolatka wygląda normalnie a tamten ośmiolatek się uświni przy jedzeniu. łał. pochwaliłaś się. dziw się dalej. nie mam pojęcia czemu innemu miałby służyć taki post.
    • boroovca Re: Zachowanie przy stole 21.08.14, 13:16
      oj, sorry, moja córka ma prawie 7 lat, stąd w wątku raz ma siedem, a potem sześć wink
      • marianna72 Re: Zachowanie przy stole 21.08.14, 13:23
        zaloze sie ,ze jestes matka jednego dziecka.Ja przez 10 lat bylam matka jedynaka i tez sie tak dziwowalam potem urodzilam kolejna dwojke i przestalam.
        • boroovca Re: Zachowanie przy stole 21.08.14, 13:30
          zgadza się smile
    • mx3_sp Re: Zachowanie przy stole 21.08.14, 13:26
      może krępuje się u Was jeść, denerwuje się i dlatego tak niezdarnie mu wychodzi.
      • boroovca Re: Zachowanie przy stole 21.08.14, 13:30
        A to tez jest jakaś myśl, może się krępuje i po prostu się stara "za bardzo". Kiedys czytałam, że takie zachowanie przy stole może świadczyc o zaburzeniach SI i tak się właśnie zastanawiałam.
        • mozambique Re: Zachowanie przy stole 21.08.14, 13:33
          tjaaa SI, autyzm a moze i schizofrenia

          biedny dzieciak , rece mu sie trzęsą jak widzi twój wyraz twarzy i tyle

          usmiechnij sie po ludkzu do niego to przestanie sie trząśc ze strachu
          • boroovca Re: Zachowanie przy stole 21.08.14, 13:34
            boję się, że jak się uśmiechnę do niego, to tak się przerazi, że się zadławi.
            • mx3_sp Re: Zachowanie przy stole 21.08.14, 13:35
              to zostaw go w spokoju, niech zjada tylko w obecności Waszej córki. Koledzy syna jeśli jadają u nas obiady to sami, tylko w swoim gronie.
    • mozambique Re: Zachowanie przy stole 21.08.14, 13:31
      łał ostatnio jadlam swieze maliny i wyglądałam poodbnie jak ten mały
      a po kilku mokrych truskawkach wypadniętych z miseczki moja biala kuchnia nie jest biala

      wielkie mi co !
      • boroovca Re: Zachowanie przy stole 21.08.14, 13:33
        po pijaku wink ?
        ps. moja kuchnia też nie jest biała.
        • mozambique Re: Zachowanie przy stole 21.08.14, 13:47
          nie , na trzezwo

          mokre maliny czy truskawki brudza wszystko niemozebnie
          • raczek47 Re: Zachowanie przy stole 21.08.14, 14:49
            mój ma 11, dopiero od niedawna po jedzeniu wygląda normalnie, też ciągle się brudził, upaćkany był stół i podłoga, na konieczność używanie noża reagował rykiem. Jak piszę, gdzieś od roku dopiero nastąpił przełom cywilizacyjny i młody człowiek je normalnie, nożem i widelcem, nie musi się przebierać po jedzeniu i nie trzeba myć podłogi pod stołem po jego posiłku.
            Nie, nie ma żadnych zaburzeń psychicznych, jest całkowicie normalny.
            Córka jadła kulturalnie "od zawsze". Może faceci to tacy abnegaci i mniej im zależy?
    • e-kasia27 Niektórzy faceci nie wyrastają 21.08.14, 15:06
      Mój facet na ten przykład nie wyrósł(mąż, nie syn) - niestety, zawsze się uświni, może nie aż do łokci, ale z podłogi i ze stołu zawsze jest coś do pozbierania, a plamy na ubraniu ma wiecznie.
      Jak mieliśmy odkurzacz w formie psa, to w zasadzie nie było problemu, ale teraz mamy kota, a kot z podłogi to tylko wędzoną rybę uznaje i surowe mięso, a on surowego mięsa, to akurat nie chce żreć, woli makaron i ziemniaki.
      A żebyś go zobaczyła, jak wyglądał po zjedzeniu lodów na ulicy - wtedy to naprawdę było aż po łokcie - aż żałowałam, że go na te lody namówiłam, bo tak w ogóle to lodów nie jada - nie lubi - też bym nie lubiła, jak tak miałabym się cała od nich lepić.
      • ga-ti Re: Niektórzy faceci nie wyrastają 21.08.14, 15:29
        Ubawiłaś mnie smile
        Ale co racja to racja, niektórzy tak mają, że się upaprają wink
        Wnioskuję, że to rodzinne trochę, dziedziczne.

        Ja wypleniam nawyk dziecka mego, wycierania palców o wszystko, bo paluszki muszą być czyste, a już koszulka, spodnie, obrus, krzesło...niekoniecznie. Często jada z ręcznikiem na kolanach (serwetka bywa za mała). Drugie me dziecko je całym sobą, bo bardzo lubi jeść i krajobraz wokół bywa zastraszający, ale pracujemy nad poprawą.
    • lafiorka2 Re: Zachowanie przy stole 21.08.14, 23:22
      zawsze zastanawia mnie fakt opisywanai tutaj na forum swoich znajomych,jacy to oni są bee,a wy tacy wspaniali.hm
    • piepe Re: Zachowanie przy stole 21.08.14, 23:31
      Chłopcy miewają zaburzoną motorykę małą, co moze się objawiać tym co opisujesz.
      • mozambique Re: Zachowanie przy stole 22.08.14, 10:11
        mówisz ?

        tez czytalam o specyficznym rozwoju ruchowym chłopców ( stad te siniaki, guzy i wciaz podrapane kolana u kilkulatków) ale nie widzialam ze to motoryka mała :0

        poczytam
    • klamkas Re: Zachowanie przy stole 21.08.14, 23:42
      Moja córka ma lat 13 i do tej pory potrafi siebie i otoczenie uświnić - w warunkach domowych, przy znanym rozmiarze sztućców i talerzy i zmierzonej odległości od stołu radzi sobie świetnie. Ale daj jej cokolwiek na mieście do ręki: loda, rurkę, ciasteczko, owoc, cokolwiek. Albo pójdź z nią do nowej knajpy - zmiana otoczenia wystarczy, żeby przestała trafiać do buzi i do talerza.

      Poza umiejętnością jedzenia jest całkiem normalna (jak na świeżą nastolatkę).
      • aandzia43 Re: Zachowanie przy stole 22.08.14, 11:48
        Jakżesz rozumiem twoją córkę smile
    • kocianna Re: Zachowanie przy stole 22.08.14, 09:07
      Mój mąż też zawsze się uświni. Siebie i wszystko dookoła. Nigdy nie podaję barszczyku na Wigilię, szkoda mi białego obrusu big_grin
    • aandzia43 Re: Zachowanie przy stole 22.08.14, 11:42
      Miałam.i mam zaburzenia.SI, głównie motoryka duża, ale i mała szwankuje. Dziecko też mam nieneurotypowe. Nie syfimy siebie i wokół siebie podczas jedzenia i nigdy nie mialysmy problemów z zanieczyszczaniem otoczenia. Ja zawsze rozkładam serwetkę na kolanach, no i czasem się przydaje - lądują na niej kartofle i kotlety wink Poza tym jem z zamkniętą buzią i mam zwyczaj od czasu do czasu wucierac usta serwetką. Niby oczywistość, ale.. często .niepraktykowana przez neurotypowych i nieneurotypowych. Wiem, ze gdybym jadła tak, jak mi natura dyktuje, to byłby to spektakl dość obrzydliwy i syf wokół. Najlepszym lekarstwem na syfienie siebie i okolicy jest dezaprobata w spojrzeniach współbiesiadników oraz...obowiązek sprzątania po.sobie. Z obserwacji wynika.mi, ze najbardziej brudza zarciem dzieci i dorośli, którzy nie odbierają pozawerbalnych sygnałów z otoczenia (np. obrzydzenia) i nie muszą sprzątać po sobie rozsmarowanych po blatach, podłodze i bóg wie jeszcze po czym substancji. Nie zaś ci "biedni nieneurotypowi". Poza oczywiście wyjątkowo drastycznymi przypadkami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka