Witam,
mam sąsiadkę, która często nas odwiedza razem ze swoim synem 8 letnim, chłopiec często tez bywa u nas sam - bawi się z moją 7 letnią córką. Często częstuję dzieciaki - owoce, ciasto czasem obiad. I bardzo się dziwię jak obserwuję tego chłopca podczas jedzenia. Jak je, to robi to całym sobą. Prawie zawsze brudzi ubranie, buzia cała wysmarowana, ręce (do łokci), talerz i stół oraz podłoga jak po przejściu tornado

Dodam, że matka często zwraca mu uwagę, ale "normalne" jedzenie przekracza chyba jego możliwości, choć się stara. Czy z tego się wyrasta? Czy nie jest już trochę za duży na takie "atrakcje"?
Moja 6 latka wygląda po spożyciu posiłku całkiem... normalnie