Dodaj do ulubionych

Tata po spożyciu

01.09.14, 10:00
Byłyśmy z córką na zakupach w centrum handlowym. Podchodzi do nas młody mężczyzna niosący na barana śpiące dziecko (dziewczynka ok. 4 lat) i pyta grzecznie „Bardzo przepraszam, czy mogę prosić o pomoc?” Spytałam o co chodzi, a facet mówi, żebyśmy mu potrzymały córeczkę, a on pójdzie po wózek, bo mu dziecko usnęło na rękach i ma niewygodnie. I zanim się zorientowałyśmy, to już wetknął córce w ręce kurtkę dziecka i przytulankę, a mnie obarczył śpiącą dziewczynką (poczułam od niego wtedy alkohol) i odszedł. Zdążyłam pomyśleć : „co ja zrobię z tym dzieckiem jak on nie wróci” , kiedy pojawił się z powrotem – z wózkiem…sklepowym. Z kurtki i przytulanki dziecka umościł w nim posłanko. Spytałam „Czy pan jest trzeźwy?”, na co zaczerwienił się, zaśmiał się jakby przepraszająco i z zażenowaniem i powiedział prędko „No tak, to znaczy nie, może wczorajszy… tak trochę”. Spytałam , gdzie żona, dlaczego jest tu sam z dzieckiem, odpowiedział, że żona jest ze swoją siostrą na zakupach, a on czeka z dzieckiem. Pytam dalej – czy żona jest na zakupach tu, w tym centrum ? - „Nie, ale już tu jedzie, ja na nie czekam, a córka usnęła”. Hmm, takie trochę bez ładu i składu to tłumaczenie mi się wydało.
Zaczęłam się wahać, ale cóż miałam zrobić ? Nie oddać mu dziecka ? Wziął je ode mnie i ułożył w wózku, podziękował i oddalił się. Skonsternowane, nie potrafiłyśmy się zdecydować co robić. Iść za nim, patrzeć czy faktycznie siedzi i czeka (widziałyśmy jak usiadł na ławce przy wejściu), kazać zadzwonić do żony, zawiadomić ochronę, policję ??? Facet dzieckiem zajmował się troskliwie i czule, ale był „po spożyciu”, no i dziecko wyglądało na kompletnie wyczerpane – chyba że ja po prostu nie znam się na dzieciach i może to normalne, że dziecko zasypia w gwarze centrum handlowego tak mocno, że nie czuje jak jest przekładane z rąk do rąk. No i nic nie zrobiłam w końcu, a teraz trochę żałuję i męczy mnie to... A co Wy byście zrobiły w tej sytuacji ?

Obserwuj wątek
    • kota_marcowa Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 10:09
      Nic bym nie zrobiła, nie bełkotał, nie zataczał się, dzieckiem zajmował się dobrze, bez przesady.
    • mdro Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 10:14
      No ale zaraz, jedynym Twoim zarzutem wobec tego mężczyzny było to, że poczułaś od niego alkohol? Bo z reszty Twojej wypowiedzi wynika raczej, że troskliwie się dzieckiem zajął, umożliwiając mu w miarę komfortowe spanie (mógł pewnie położyć gdzieś na ławeczce, ale mu pewnie do głowy nie przyszło). A jego reakcja na Twoje wypytywanie wskazuje raczej na to, że nie była to dla niego sytuacja normalna i stąd jego zażenowanie i zawstydzenie. Jakiś lump to by Cię na drzewo posłał (bo i w zasadzie jakie masz prawo wypytywać, gdzie jego żona jest?).

      I tak, niektóre dzieci potrafią spać w dowolnych warunkach i tak twardo, że się nie obudzą. Moi np. potrafili zasnąć w trakcie zabawy, w pozycji niemal takiej, w jakiej byli (na czworakach czy siedząc i tylko opierając się o coś). Kilka razy któregoś w trakcie jakiejś rodzinnej imprezy spod stołu śpiącego wyciągałam.
      • mx3_sp Dualizm tego forum 01.09.14, 10:21
        ja będę współwinna jeśli mój skacowany współpracownik wsiądzie za kółko bez moje reakcji, Ty zaś jesteś wścibska bo zadałaś zbyt intymne pytanie gościowi, który może być pod wpływem.
        • x.i.007 Re: Dualizm tego forum 01.09.14, 10:56
          To forum nie jest jedną osobą od której należałoby wymagać konsekwencji? Odkrycie roku!!
        • memphis90 Re: Dualizm tego forum 01.09.14, 12:52
          Pewnie dlatego, że prawo zabrania kierowania pojazdem "pod wpływem" i siadanie za kierownicą niesie duże ryzyko wypadku z jego konsekwencjami. Natomiast prawo nie zabrania siedzenia z dzieckiem w CH po spożyciu alkoholu i sam fakt, że rodzic strzelił sobie piwko nie niesie od razu zagrożnia dla dziecka. A ten ojciec nie zataczał się, nie bełkotał, dziecka nie upuścił, pijany w sztok nie był.
      • default Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 10:38
        mdro napisała:

        > No ale zaraz, jedynym Twoim zarzutem wobec tego mężczyzny było to, że poczułaś
        > od niego alkohol?

        Alkohol i to dziecko takie lejące się prze ręce - dla mnie to dziwne, ale ja dawno nie miałam do czynienia z małymi dziećmi i może się nie znam. Więc dobrze, że mnie upewniłaś, że to normalne, uspokoiło mnie to.
        No i nie podobało mi się to nielogiczne tłumaczenie, gdzie jest żona, jakby coś kręcił - z drugiej strony : rzeczywiście, z jakiej racji ma się szczegółowo obcej babie opowiadać.
        Te moje wyrzuty to pewnie wpływ forum emama smile
        • kota_marcowa Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 10:43
          - z drugiej strony : rzeczywiście, z jakiej racji ma się szczegółowo ob
          > cej babie opowiadać.

          Otóż to, kolejny plus dla pana za kulturę, bo mógł ci kazać spadać na drzewo za wścibstwo.
        • dziennik-niecodziennik Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 10:45
          > No i nie podobało mi się to nielogiczne tłumaczenie, gdzie jest żona, jakby coś
          > kręcił - z drugiej strony : rzeczywiście, z jakiej racji ma się szczegółowo ob
          > cej babie opowiadać.

          z trzeciej strony - moze pan byl po prostu umiarkowanie inteligentny i bardziej składnie sie wypowiedziec nie umial.
          ja bym zainteresowała ochroniarzy sytuacją.
          • lafiorka2 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 10:48
            dziennik-niecodziennik napisała:


            > ja bym zainteresowała ochroniarzy sytuacją.
            >

            "yyy dzień dobry...panie ochroniarzu,a tamten pan jest wczorajszy i jest bez żony i jeszcze dziecko ma śpiące"....
            big_grin big_grin big_grin
    • kropkacom Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 10:27
      I weź tu ludzi proś o pomoc...

      I żeby nie było, gdyby szedł z wózkiem i się zataczał, czy nawet zataczał się i ciągnął młodą za łapę to bym zareagowała wzywając policję.
    • gazeta_mi_placi Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 10:29
      Powinnaś wezwać policję, dziecko spało bo było spojone tabletkami nasennymi, jutro obudzi się bez obydwu nerek i wątroby, to nie była jego córka tylko skradzione innej matce dziecko przeznaczone na przeszczepy.
      • lafiorka2 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 10:51
        tata "po spozyciu" to już po jednym piwie jest.
        Zaczełaś faceta wypytywać o coć co nie powinno cię interesować i stwierdzasz,że bełkotliwie? czy raczej chaotycznie ci odpowiedział?
        Też bym chaotycznie odpowiedziała(a nie piję) ,jakby mi się ktoś zapytał gdzie mój mąż? big_grin
        • mid.week Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 10:52
          ciekawe ile wyrozumiałości miałoby forum do bełkotliwej mamy smile
          • default Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 11:17
            Podejrzewam, że dużo mniej smile Mama zionąca piwem, czerwona i spocona, włócząca się po centrum handlowym z bezwładnie zwisającym z pleców dzieckiem - hmmm, raczej nie znalazłaby wiele obrończyń.
            • kota_marcowa Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 11:29
              Hmm zaraz na potrzeby forum tatuś będzie miał sino czerwony, spocony nos, będzie się zataczał i bełkotał, a na koniec zwali się pod ławkę, z podejrzanie zwisającym dzieckiem na plecach big_grin
              • default Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 11:54
                Nie zamierzam chłopiny oczerniać przesadnie, ale czerwony i spocony był, fakt. I dziecko zwisało - też fakt. Mnie w ogóle szkoda dzieci ciąganych nie wiadomo po co do centrum handlowego i pewnie z tego powodu (bardziej niż z powodu alkoholu) ta sytuacja mnie zdenerwowała.
                A jeszcze mi teraz przyszło do głowy - jaka byłaby reakcja forum na wątek taki: "Kazałam mężowi czekać z dzieckiem w centrum handlowym, wracam i widzę jak on daje dziecko jakimś dwóm obcym babom i gdzieś sobie idzie" big_grin
                • kropkacom Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 12:07
                  < Mnie w ogóle szkoda dzieci ciąganych nie wiadomo po co do centrum handlowego

                  A to dzieci się tam ciąga? Od kiedy?

                  Swoja drogą, gdyby matka czy ojciec (bo tak się zaraz okaże zapewne) był piany to bym nie pozwoliła tak sobie pójść. Ty pozwoliłaś... To teraz proszę, nie czepiać się forumek.
                • buzka25 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 12:11
                  autorka zareagowała TAK - zle bo niby wścibska, gdyby nie zareagowała a cos by sie stało to co??? winna bo przeciez mogla jakos zapobiec. Z jednej str warkot ze jak to mozna zostawic dziecko pod opieka rodzica pod wpływem, z drugiej zapytasz sie o drugiego opiekuna bo masz podejrzenia tez zle, co z wami jest?? Wczoraj miałam taka syt, jedziemy sobie samochodem, chodnikiem idzie 2 dzieci ( wiekowo 5,8 lat, kolezasnka syna z klasy), tatus sie chwieje, mamusi nie widac, główna droga, ruchliwa, przystajemy , facet zdziwiony ze znam jego corke, pytam czy pomoc a ten na mnie od k..., h...., dzwonie do znajomej i jej mowie co i jak, ze nie bede na policje dzownic ale ze czekam TU na nia (nie daleko miała), a ona ze juz ich od 2h szuka po wsi, ze gnoja ubije jak go dopadnie, Powiedziałam mu ze zona juz idzie po dzieci, Jak sie okazało, poszedł z dziecmi do kosciola ale kumpla spotkał, Nie twierdze ze ten z centrum był gorszy, ale alkohol to alkohol i nic tego nie zmieni.
                • lafiorka2 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 12:17
                  default napisała:

                  > Nie zamierzam chłopiny oczerniać przesadnie, ale czerwony i spocony był, fakt.
                  > I dziecko zwisało - też fakt. Mnie w ogóle szkoda dzieci ciąganych nie wiadomo
                  > po co do centrum handlowego i pewnie z tego powodu (bardziej niż z powodu alkoh
                  > olu) ta sytuacja mnie zdenerwowała.
                  > A jeszcze mi teraz przyszło do głowy - jaka byłaby reakcja forum na wątek taki:
                  > "Kazałam mężowi czekać z dzieckiem w centrum handlowym, wracam i widzę jak on
                  > daje dziecko jakimś dwóm obcym babom i gdzieś sobie idzie" big_grin

                  ALE CO CIĘ K..RNA obchodzi czy ktoś chodzi z dzieckiem po centach handlowych czy nie chodzi?! Nos k..wa! czy ematkę to już ewidentnie poj...ało?!
                  za chwilę będzie miała problem,bo kto widział żeby dziecko w ogóle wychodziło dalej jak przed dom!
            • lafiorka2 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 12:15
              default napisała:

              > Podejrzewam, że dużo mniej smile Mama zionąca piwem, czerwona i spocona, włócząca
              > się po centrum handlowym z bezwładnie zwisającym z pleców dzieckiem - hmmm, rac
              > zej nie znalazłaby wiele obrończyń.


              chwila?! zaraz?!....
              w pireszym poście pisałaś tak:
              Podchodzi do nas młody mężczyzna niosący na barana śpiące dziecko (dziewczynka ok. 4 lat) i pyta grzecznie
              i jeszcze
              na co zaczerwienił się, zaśmiał się jakby przepraszająco

              a potem
              Facet dzieckiem zajmował się troskliwie i czule,


              więc teraz jak się ma do tego prównywanie kobiety opisanej teraz przez ciebie?

              Bo gdybyś napisała,że :
              Tata zionący piwem, czerwony i spocony, włóczący
              > się po centrum handlowym z bezwładnie zwisającym z pleców dzieckiem -

              to byś pewnie znalazła raczej pochwałę że się martwisz i przejmujesz.Ale najpierw opisujesz ojca jako w sumie ok,tylko poczułas alkohol a potem piszesz coś zgoła odmiennego.
              • default Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 12:35
                Na każdą rzecz można patrzeć z dwóch stron. Jest prawda czasów, o których mówimy, i prawda ekranu smile
                Z Twojego postu jasno wynika, jak łatwo manipulować opinią forum - wystarczy przedstawić problem przy użyciu odpowiednio dobranych słów, aby uzyskać z góry przewidziane reakcje smile
                Ja starałam się napisać post jak najbardziej obiektywnie, a obiektywnie facet pijany nie był, tylko, jak to się mówi "pod humorkiem"/"na rauszu". Chciałam uzyskać opinię, czy taki facet wg emam jeszcze kwalifikuje się do sprawowania opieki nad dzieckiem czy nie. Opinia jest taka, że owszem, kwalifikuje się, a ja się czepiam. Co mnie cieszy, bo - jak pisałam - miałam pewne wątpliwości, czy słusznie postąpiłam, nie interweniując. Dzięki Wam zyskałam spokój sumienia smile A gdybym użyła nieco barwniejszych wyrażeń na opisanie wyglądu/stanu tatusia, to zapewne uniknęłabym także oskarżeń o wścibstwo i czepialstwo.

                • 1borgia Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 12:55
                  "prawda ekranu"?
                  tak, tak...ciiii juz nic nie powiemsmile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                  matka boska tez urodzila jezuska bedac dziewicasmile)))))))))))))))))))))))))))) to najprawdziwsza prawda ekranusmile))))))))))))) z reguly puszczaja w wilgilie bozego przyrodzenia.
                  borgia
                  • gazdzinazdaleka Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 14:40
                    Nie ma co się tak podniecać. To był cytat z filmu "Miś".
                    Ach ta dzisiejsza młodzież wink
                • lafiorka2 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 16:56
                  chyba nie bardzo wiesz o co chodzi.

                  Mogłąs śmiało napisać,że facet był pijany a nie że "na rauszu".
                  Teraz kombinujesz bo nie dostałas masy pochlebnych wpisówwink
          • rosapulchra-0 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 17:02
            A gdzie jest napisane, że ten ojciec bełkotał?
            • lafiorka2 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 17:50
              rosapulchra-0 napisała:

              > A gdzie jest napisane, że ten ojciec bełkotał?

              odejdź...a kysz!
              • rosapulchra-0 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 20:53
                Sama odejdź. Przy okazji naucz się czytać ze zrozumieniem.
    • kardiolog Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 12:25
      Boze ale sie wzruszylem bylem. Jestes bardzo dobrym czlowiekiem o wielkim pieknym sercu i olbrzymiej empatii.
      kardiolog
      • 1borgia Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 12:56
        dobrocia autorki jestem wzruszony juz od 14 lat i wiesz, kardiologu? bede jeszcze wzruszal sie nastepne 14smile)) jak mi zdrowie pozwolismile)))
    • memphis90 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 12:49
      Ja się dziwię, że facet w ogóle odpowiadał na Twoje pytania - nie masz prawa tak wypytywać obcego człowieka - a co, a kiedy, a gdzie żona, a co robi, czemu jej tu nie ma. Co Cię to w ogóle obchodzi? Póki co prawo nie zabrania spożycia alkoholu w czasie opiekowania się dzieckiem, więc nie widzę powodu wzywania policji czy ochrony. A że dziecko zasnęło- zdarza się. Tak, moje dzieci też można przekładać z miejsca na miejsce i się nie obudzą.

      Odpowiadając- o ile nie widziałabym pijanego ojca wsiadającego z dzieckiem do samochodu, albo ojca leżącego w rowie - nic bym nie robiła.
      • mx3_sp Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 13:00
        a jeśli nic byś nie zrobiła nie wiedziałabyś nawet czy jest on pijany czy np. ma wylew.
      • mamagapka Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 14:30
        Owszem, prawo w sposób pośredni zabrania sprawowania opieki nad dzieckiem po spożyciu alkoholu. Rodzic taki naraża dziecko na niebezpieczeństwo utraty zdrowia. Jak nic się nie dzieje, to się nie dzieje. Ale jakby koleś się potknął i dziecko by mu spadło i głowę rozbiło, i trzeba by było jechać do szpitala, to lekarz wzywałby policję. I bardzo słusznie.
        Poraża mnie nieodpowiedzialność niektórych rodziców, którzy zajmują się dziećmi a wódka leje się strumieniami. I od razu odpowiem na pytanie które zaraz dostanę: kiedy robimy imprezę, obojętnie czy grilla czy imieniny, zawsze jest w naszym gronie osoba trzeźwa właśnie po to, żeby dziećmi się zająć jakby co czy podjechać gdzieś samochodem. Często jestem to ja, bo dobrze się bawię i bez alkoholu, a czasem któryś z rodziców obecnych dzieci.
        • scher Kolejna ormówka 01.09.14, 17:48
          mamagapka napisała:

          > Owszem, prawo w sposób pośredni zabrania sprawowania opieki nad
          > dzieckiem po spożyciu alkoholu. Rodzic taki naraża dziecko na
          > niebezpieczeństwo utraty zdrowia.

          Samo bycie pod wpływem alkoholu nie naraża dziecka na żadne bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia.

          Niebezpieczeństwo grożące dziecku musi być "bezpośrednie". Wyszukaj sobie w czytelni komentarz do kk i sprawdź, co to znaczy.
        • gryzelda71 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 19:37
          . I od razu odpowiem na pytanie które zaraz dosta
          > nę: kiedy robimy imprezę, obojętnie czy grilla czy imieniny, zawsze jest w nasz
          > ym gronie osoba trzeźwa właśnie po to, żeby dziećmi się zająć jakby co czy podj
          > echać gdzieś samochodem.

          Osoba? Nie rodzić? Czyli może być,ze rodzice będą zalani, bo wujek ma dyżur?
        • memphis90 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 19:46
          > Owszem, prawo w sposób pośredni zabrania sprawowania opieki nad dzieckiem po sp
          > ożyciu alkoholu.
          Owszem, nie zabrania.

          Ale jakby koleś się potknął i dzie
          > cko by mu spadło i głowę rozbiło, i trzeba by było jechać do szpitala, to lekar
          > z wzywałby policję. I bardzo słusznie.
          Nie, nie wezwałby. I nie, gdyby to zrobił, to niesłusznie, a policja mogłaby co najwyżej alkomatem delikwenta sprawdzić - i nic więcej. O ile nie byłby pijany w sztok, ale to zupełnie inna sytuacja.
        • nanuk24 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 21:07
          kiedy robimy imprezę, obojętnie czy grilla czy imieniny, zawsze jest w nasz
          > ym gronie osoba trzeźwa właśnie po to, żeby dziećmi się zająć jakby co czy podj
          > echać gdzieś samochodem.

          A jak wyglada dzien po imprezie? Ten sam wujek zostaje dwa dni, dopoki wam odor z ust nie minie?
    • zana781 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 13:11
      Nie zamierzam chłopiny oczerniać przesadnie, ale czerwony i spocony był, fakt. I dziecko zwisało - też fakt. Mnie w ogóle szkoda dzieci ciąganych nie wiadomo po co do centrum handlowego i pewnie z tego powodu (bardziej niż z powodu alkoholu) ta sytuacja mnie zdenerwowała.

      Autorko ty normalna nie jestes, oj nie.
      najpierw piszesz,facet sie zaczerwienil, a teraz zeby dodac dramaturgi piszesz, ze facet czerwony i spocony big_grin.
      A jeszcze wiekszy masz problem, ze dziecko w centrum handlowym.idz wlanij sie glowa w mur, a moze przeskoczy ci sie cos w glowie i bedziesz normalniejsza.
      • mamagapka Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 14:32
        Może trochę kultury. Proponuję samej zastosować się do własnej rady.

        Dziewczyna miała wątpliwość, zresztą uzasadnioną, zadała pytanie, i nie widzę powodu żeby ją obrażać.
        • edelstein Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 17:46
          Nastepne dziecko alkoholikow, Które ma wbite pod kopula, ze alkohol to zuo.
      • zana781 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 14:40
        To autorka ma problem, bo sama nie wie czego chce, to znaczy wie, ze chce sie czepiac ale nie wie czego.
        Cytuja ja sama.Mnie w ogóle szkoda dzieci ciąganych nie wiadomo po co do centrum handlowego[u] i pewnie z tego powodu (bardziej niż z powodu alkoholu) ta sytuacja mnie zdenerwowała. [/u]
        Powtarzam, autorka powinna sie leczyc.
        • mx3_sp Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 14:48
          jesteś pewna , że tylko Ona?
        • default Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 15:06
          Założyłam wątek nie po to by się czepiać kogokolwiek (to raczej parę emem przyczepiło się do mnie), tylko by uzyskać różne opinie nt. sytuacji, która mnie osobiście poruszyła. Nie to, żebym w nocy spać nie mogła, ale jakoś przez moment poczułam się odpowiedzialna za to dziecko, którym tak niespodziewanie zostałam na te kilka minut obarczona. Stąd moje pytanie, na które wystarczyło odpowiedzieć, co Wy zrobiłybyście w takiej sytuacji i jak ją oceniacie (była zagrożeniem dla dziecka, czy nie) - ale zamiast tego głównie dowiedziałam się, że jestem wścibską wariatką smile
          (a znudzonych dzieci wleczonych po CH mi żal i już ! Tak samo jak psów uwiązanych przez tymiż obiektami).
          • zana781 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 15:25
            A bo jestes wscibska wariatka.No i powiedz w koncu, co dla ciebie wazniejsze, ze ojciec pod wplywem, czy to, ze dzieciaka wzieli na zakupy.Bo sama piszesz, ze jednak bardziej ci szkoda targania dziecka p[o c.h.A jezeli naprawde cie to boli, to zle z toba, bo guzik powinno cie obchodzic jak rodzina spedza wolny czas.
          • gryzelda71 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 19:43
            Ale sam byłas z dzieckiem? Własnego nie żal?
    • cherry.coke Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 14:35
      No bo jak to, chlop sobie nie wypije, przeciez sie udusi.

      Default zmien pana na pania i opisz, jak zionaca z lekka kobitka wlozyla obcej babce w rece dziecko i zniknela. Egzekucja ematkowa murowana.
      • kropkacom Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 15:33
        No ludzie, ty też? Pan poszedł po wózek i wrócił. Ja wcale panom na więcej "nie pozwalam". Może błąd, że przeczytałam to co przeczytałam. O co własciwie autorce chodzi? Jeśli pan był piany, a dziecko było wycieńczone (z głodu na przykład) to po cholerę nic nie zrobiła?
        • raczek47 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 16:54
          Dobrze,ze się zainteresowała, że go wypytywała, dobrze,że ma wątpliwości- lepsze to sto razy niż znieczulica, jak w przypadku forumki, która widzi siniaki na pupie dziecka i niepokojące zachowania i mówi wprost,ze nigdzie tego nie zgłosi i jej to nic nie obchodzi.Czasem z kilku słów można wywnioskować, czy sytuacja wymaga interwencji czy nie.
          Ja pochwalam zachowanie default. Gdyby wszyscy reagowali prewencyjnie,może mniej byłoby katowanych maluchów.
          • kropkacom Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 17:06
            No i co dało to jej zachowanie?
          • gryzelda71 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 17:45
            A co ona ZROBIŁA? Poza wypytaniem i watkiem na forum?
            • raczek47 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 17:51
              zainteresowała się, przejęła się-to już bardzo dużo- świadczy o empatii, wrażliwości na los dziecka,można być spokojnym,że w przypadku zetknięcia z rzeczywiście krzywdzonym dzieckiem default zareaguje odpowiednio,a nie odwróci głowę.
              Tu nie musiała nic robić, bo nie było podstaw, ojciec był czuły i troskliwy dla dziecka, nie był agresywnym naćpanym menelem.
              To,ze o tym pisze,że ma wątpliwości, czy dobrze zrobiła, jak najlepiej o niej świadczy.
              • gryzelda71 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 19:26
                przejęła się-to już bardzo dużo- świadczy o empatii, wrażli
                > wości na los dziecka,można być spokojnym,że w przypadku zetknięcia z rzeczywiś
                > cie krzywdzonym dzieckiem default zareaguje odpowiednio

                Ach.Zwłaszcza wątekswidczy,że wie jak postępowac.
          • edelstein Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 17:49
            Wypisywać o zone?jakis obowiazek jest miec zone?jakis obowiazek jest wychowania dziecka w parach?moj na takie pytanie powiedzialby:nie mam zonybig_grin
            • kropkacom Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 18:57
              No właśnie... Może to konkubina, ale to D zaraz pomyślałaby o patrologii, prawda? wink
        • cherry.coke Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 17:30
          Wiesz ja bym zrobila z grubsza to samo co autorka - zajela sie dzieckiem i obserwowala. Niezaleznie od plci rodzica. Kombinacja kielich + dziecko + zostawianie je z obcymi moim zdaniem taka czujnosc usprawiedliwia, choc same czynniki osobno niekonieczne.

          Natomiast jakos nie wydaje mi sie, zeby reakcja ematek byla nadal tak poblazliwa, gdyby to matka dziecka zostawiala je z obcymi po kielichu w centrum handlowym big_grin
          • kropkacom Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 17:40
            > Natomiast jakos nie wydaje mi sie, zeby reakcja ematek byla nadal tak poblazliw
            > a, gdyby to matka dziecka zostawiala je z obcymi po kielichu w centrum handlowy
            > m big_grin

            Kwestia ujęcia tematu. Tylko i wyłącznie. Gdyby napisała o matce, troskliwa i po jednym piwie, reakcje byłby akurat identyczne. No może na to centrum handlowe by się obruszyły. Zakład? big_grin

            Jak się chce uzyskać konkretny efekt w komentarzach trzeba się samemu zdecydować o co "mi" tak naprawdę chodzi. Wiem, to trudne...
            • nanuk24 Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 21:17
              Oj, ile juz watkow bylo na temat wina i piwa. Pozabijac ematki chcialy, kiedy ktos napomnknal, ze nie powinno sie pic nawet lampki wina czy butelki piwa, jezli sie ma dziecko pod opieka.
    • scher Ty chyba byłaś w ORMO 01.09.14, 17:45
      i masz ormowski medal za długoletnią służbę.
      Kto powiedział, że rodzic nie może być wczorajszy?
    • klubgogo Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 19:38
      Troskliwy tatuś był, a Ty mu chciałaś dziecko zgarnąć. Ułożył, zadbał...
    • kobieta_z_polnocy Re: Tata po spożyciu 01.09.14, 21:21
      Twoje watpliwosci wydaja mi sie uzasadnione.
      W ogole trudno mi sobie wyobrazic normalnego rodzica oddajacego wlasne dziecko w rece obcych osob. Co innego poprosic o podejscie do wozkow, o potrzymanie kurtek, nawet dziewczynki, ale tak po prostu oddac wam dziecko i sie oddalic?
      Tlumaczenia co do zony co to gdzies indziej robi zakupy tez jest dziwne. To co on niby skacowany (a moze nietrzezwy) robi z dzieckiem w centrum handlowym?
      Tak sobie mysle, ze gdybym miala czas, to bym z odleglosci pana obserwowala. Ot tak zeby sie zorientowac, kiedy ta zona wreszcie ma sie pojawic i jak zareaguje. DOmyslam sie jednak, ze malo kto moze sobie na takie czuwanie pozwolic.
      A co z podejsciem do informacji czy ochrony i poinformowaniu ich, ze masz troche watpliwosci co do jednego pana majacego pod opieka dziecko i wolalabys, by mieli na niego oko?

      Nie uwazam cie za wscibska, bron Boze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka